0

@Rambo29 Ale już po tym, jak zdecydował, że odejdzie, tylko tego jeszcze nie ogłosił. ;)

2

@Romario87 Być może nieprecyzyjne tłumaczenie i chodzi raczej o to, że w Brazylii nie byłby to faul, ale w Hiszpanii już tak.

3

A tu jeszcze w drodze dość pewne pieniążki dla Farmera Setiéna i Matheusa Fernandesa...

To raczej kwestia nie „czy”, tylko „kiedy”.

4

Rozwalają mnie czasem terminy wręczania tych nagród. Szkoda, że mu nie wręczyli w 2025. :P

0

@Volley No nie. Co jak co, ale według sędziego Roque dostał kartkę za zagranie nierozważne, a nie celowe.

0

@TheProdigy To nadal wychodzi niecałych siedem lat. ;)
Chyba że 2030 to kłamstwo, bo nikt tego oficjalnie nie podał, ale nikt też nigdy tego nie dementował.

0

@Mroziu Od października 2023 do czerwca 2030 wychodzi Ci osiem lat? No to gratuluję. Jak dla mnie to nawet siedem nie jest, hehe. :)

1

Mogliby się zająć egzekwowaniem najbardziej martwego obecnie przepisu – 6 sekund dla bramkarza na wybicie piłki. Totalne olewanie tego to plaga i zakała współczesnego futbolu, niektórzy przetrzymują piłkę nawet pół minuty.

Może ktoś powiedzieć, że to nie do zrobienia. Tylko jakoś pamiętam czasy, że tego mniej lub bardziej, ale pilnowano. Później sędziowie popuścili lejce i mamy cyrk. Z wychodzeniem bramkarzy przy karnych też przez kilkanaście lat była olewka, aż się wzięli za to znowu na poważnie. Czyli się da...

3

W jeden dzień się odzywa rzecznik prasowy Xaviego, to w drugi uruchamia się rzecznik prasowy Koemana. Że też Setién takiego rzecznika nie miał. :P

0

W jaki sposób kontrakt Yamala jest na osiem lat? Formalnie ma na trzy, podobno ma też porozumienie na kontrakt do 2030. Ale nawet i z tym nie wychodzi osiem lat od 2023.

Aż jestem ciekawy, jak to Deco wyliczył.

4

@Mroziu Laporta chciał „swojej” gwiazdy światowego formatu, no to ma. ;)

0

Co to jest „niemiecka myśl szkoleniowa”, zacznijmy od tego...

1

Absolutnie nie popieram Superligi, ale co ten pajac opowiada, to głowa mała. Za każdym razem potrafi mnie zaskoczyć swoją „wyrafinowaną” agresją.

1

„Osiągamy cele, takie jak dotarcie do 1/8 finału Ligi Mistrzów, być może zawiedliśmy tylko przeciwko Villarrealowi”.
„Dałbym Xaviemu 10, bo jesteśmy aktualnymi mistrzami ligi”.
„Barça jest aktualnym mistrzem, nawet jeśli na to nie wygląda”.
„Nie mogliśmy zatrzymać najlepszego pomocnika na świecie, Busquetsa”.
„Mieliśmy kontuzje Ferrana Torresa, João Félixa i Balde, a to są ważniejsze rzeczy niż rozmowy o przyszłym trenerze”.
„Alejandro Echevarria jest moim przyjacielem, ale nie wiem, czy pełni jakąkolwiek rolę w klubie”.

Trochę się nazbierało do śmiechu. :)

0

@Allblacks86 Chyba nie doczytałeś, napisałem przecież o Stanach i Brazylii, a Jokohama jest w aglomeracji tokijskiej. :)
O Johannesburgu rzeczywiście zapomniałem.

0

@AxelF Przecież masz fragment o tym, co przedstawił klub, stwierdzając przecież w swoim odwołaniu, że kontakt był: „Komitet uważa, że obrazy dostarczone przez skarżący klub nie wykazują istnienia oczywistego istotnego błędu, a istnienie kontaktu jest oczywiste ("to co najwyżej zwykłe otarcie" - jak stwierdził skarżący w swoim pisemnym oświadczeniu)”.
Klub stwierdził, że kontakt był, ale nic nieznaczący. Komisja twierdzi, że jego waga nie ma znaczenia, bo interpretacja pozostaje w rękach sędziego i sama komisja nie otrzymała dowodu, który podważałby ocenę sędziego. Jak dla mnie problem jest raczej w Przepisach Gry, który pozwala na BARDZO szeroką interpretację takiego kontaktu.

„Wystarczyło podwinąć akcje o kilka sekund by stwierdzić oczywisty błąd sędziego” – to jest rola skarżącego, żeby „podwinąć akcję o kilka sekund”, a nie komisji. Nie wiem, czy klub to zrobił, czy nie, bo nic o tym tu nie napisali.

Innych spraw nie komentuję, bo nie o tym jest ten tekst. Można wracać do 150 innych spraw, ale co to w tym momencie da? Szkoda czasu, niestety.

0

Barcelona ma małe szanse z jednego prostego powodu – praktycznie nie zdarza się, żeby finał MŚ organizowano poza stolicą lub jej aglomeracją. W zasadzie jedyne wyjątki to oba finały w Stanach (w 2026 w ogóle nie będą grać w Waszyngtonie) i Maracana w Rio.

0

@AxelF A jaki dowód na błąd przedstawił klub? Jedynym takim byłby dowód na brak kontaktu. Skoro kontakt był, to interpretacja wagi tego kontaktu należy wyłącznie do sędziego. Takie są – stety lub niestety – Przepisy Gry.

0

@PatrykBarca Ale jakie „wysrywy”? Przecież sam to opowiada i właśnie tego raczej mógłby „nie wynosić do mediów”. Robi modelową antyreklamę klubu i stołka trenerskiego Barçy, podpierając się jeszcze Pepem, Lucho i Valverde.

Przyszedł w bardzo trudnym momencie, to prawda. Ale czy ktoś mu kazał? No też nie, nie robiłbym z Xaviego jakiegoś wielkiego bohatera. I tak dużo wycisnął z tej ekipy w swoim pierwszym pełnym sezonie. Ale wychodzi na to, że nie miał jaj, żeby zrezygnować, kiedy doszedł do wniosku, że to nie ma sensu. Wygląda też na to, że faktycznie zaskoczył klub.

Rozumiem, gdyby podał argument, że nie odchodzi teraz, bo chce dać klubowi czas na znalezienie następcy. Ale i to nie mówimy, za to... zniechęca go do przyjścia.

Zresztą akurat do mnie, że wierzę w „każdy wysryw dziennikarzy”, to jakiś kiepski żart, bo ja mam z nich regularnie totalną bekę, a „dziennikarzy” to tam prawie nie ma. To pismacy, marnej jakości zwykle. Albo bajkopisarze. ;)

1

@PatrykBarca Ale on już jest problemem klubu przez swoje „opowieści dziwnej treści”. Majaczy i zniechęca do wzięcia tej roboty kogokolwiek innego. Roboty, której sam już ma dość – jak sam twierdzi – od miesięcy. Do tego nie miałby czego się zrzekać, gdyby nie przedłużył kontraktu, którego nie zamierzał i tak wypełnić.

Pozostaje tylko zastanawiać się, czy to Xavi odlatuje, czy to w klubie jest tak źle.

PS. A, jeszcze jedno. Dlaczego Xavi miałby w ogóle mieć prawo do odejścia na własnych warunkach? Bo jest Xavim? Na razie tylko taki argument podał Laporta. Powiem szczerze, nie jest on zbyt mocny...

16

Z tym tekstem jest jeden problem – choćby nie wiadomo jakie głupstwa robił Deco na tym stołku, akurat rzecznik prasowy Xaviego niekoniecznie jest tu wiarygodny...

1

@PatrykBarca No pewnie, Xavi poza tym, że absolutnie i bez ogródek zniechęca kogokolwiek po nim do wzięcia tej roboty i do tego zdecydował się ciągnąć swoją „misję” przez dalszych kilka miesięcy, w których będzie „cierpiał dla dobra klubu”, choć ma tego dosyć, to wszystko cacy.

0

@Micpqn123 Można protestować w różny sposób, chociaż frustracji się nie dziwię. A to, że wielu sędziów to czyste pajace, to inna sprawa (ostatnia kartka za „czemu tylko dwie minuty doliczone?” to jakiś hit).

Tylko co w sumie miała ta komisja zrobić w sytuacji z Kroosem? Fakt błędu sędziego przy „faulu” nie ma dla nich żadnego znaczenia, no niestety.

0

@Micpqn123 A nie dostał wtedy za protesty?

0

@Campeon87 Zgodnie z Przepisami Gry błędu sędziego nie było. Miał po prostu bardzo szeroki wachlarz interpretacji. Wykorzystał tę możliwość bezsensownie, ale ją niestety miał.

0

@ShawnC Też tak bym to widział, ale niestety Przepisy Gry nie mówią tego w taki sposób i dają bardzo szerokie pole interpretacji. No i niestety była ta interpretacja, jaka była. Obawiam się, że i kolejne odwołanie nic nie da, bo niestety sędzia mógł uznać to za „nierozważną grę”. W życiu nie dałbym za to kartki (a zwłaszcza drugiej), ale niestety – zgodnie z Przepisami Gry – sędzia mógł.

Jedyną szansą byłoby udowodnienie braku kontaktu. A tego udowodnić się... nie da, bo był.

2

Treść uzasadnienia jasno wskazuje, że to odwołanie nie miało żadnych szans.

Skoro kontakt był, a FC Barcelona nie przedstawiła dowodów, że tego kontaktu nie było (bo nie mogła), to decyzja z boiska jest podtrzymana.

Podtrzymana dlatego, że tylko sędzia według swojego widzimisię (trudno to inaczej nazwać) decyduje, czy zobaczył cios, draśnięcie, otarcie czy muśnięcie. Jeśli zobaczył nawet tylko muśnięcie, to Przepisy Gry dają mu swobodę interpretacji. Niestety oderwanej od rzeczywistości, ale uprawnionej przez Przepisy Gry.

0

Problem jest zapewne w tym, że Barcelona z tego sezonu zaliczyła mniejszy lub większy zjazd niemal na każdej płaszczyźnie, a teoretycznie nie ma za bardzo ku temu powodów.

Co to zresztą teraz zmienia, skoro i tak sam Xavi twierdzi, że decyzję podjął dawno temu, zanim nastąpił ten zjazd?

2

Tak po prawdzie Xavi wykazuje się dość sporą naiwnością, jeśli liczy na cokolwiek z zaczepianiem sędziów technicznych. W zdecydowanej większości zespołów sędziowskich ich rola ogranicza się do nadzorowania zmian i donoszenia, co i kto krzyczy z ławki. Poza tym sędziowie główni mają na nich zwykle zupełnie wywalone.

1

O, chłopaki są wreszcie „zjednoczeni bardziej niż kiedykolwiek”. :)

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?