Herbert
Dołączył/a: sierpień 2020
7 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
6
Co to w ogóle ma być „w szatni Barcelony panuje zgodność”? Zrobili sobie o tym pogadankę po treningu i ktoś z „AS-a” akurat był tam z dyktafonem? :P
4
@zadafcb Nie może już wejść żadna dalsza angielska drużyna, póki sama nie wygra Ligi Mistrzów w tym sezonie. Czyli z Anglii może wejść dodatkowo już tylko Arsenal, ale tylko, jeśli zdobędzie trofeum.
0
Jordi Gil też darzy Sergiego Roberto szczególną sympatią, więc jakoś ten tekst mnie nie zaskoczył. :)
3
@scotti Świetnie, tylko... on sam nie jest za sobą. :P
4
Wielki Kapitan zaklepał sobie kolejny rok kontraktu. :P
0
@against_modern_football Na polskich to może tak. Na Camp Nou jeszcze parę lat temu kontrola była na takim poziomie, że chyba i siekierę dałoby się wnieść.
2
„I w Neapolu też wyglądaliśmy bardzo dobrze”.
Cóż, wolność słowa... pytanie, ile osób poza Xavim podziela jego zdanie. Obawiam się, że zmieściłby się w jednym autobusie.
8
„Zdecydują odczucia” to chyba motto sztabu medycznego i szkoleniowego FC Barcelony.
2
Pismacy katalońscy są prawdziwymi mistrzami w tym, jak inaczej napisać, ze klubu na kogoś nie stać, ale żeby tak to nie brzmiało. :P
5
@David_Martin Nie no, na razie Sergiemu Roberto do 400 meczów w Barcelonie jeszcze trochę brakuje. ;)
33
Mam poważne wątpliwości, czy aż taki dostęp LaLigi do danych osobowych nie jest zwyczajnie sprzeczny z prawodawstwem unijnym, RODO itd. Jak by nie patrzeć, organizacja tow. Tebasa organem śledczym nie jest.
2
Xaviego to akurat o pilnowanie kartek lepiej nie pytać. :P
0
@Magicc89PL Barcelonismo zbyt mocno żyje mitami, symbolami i wspomnieniami, żeby zadawać sobie takie pytania...
1
@Kratos1990 W sumie jak przedstawią pięć różnych wersji, to któraś się potwierdzi. :)
1
Hehe, jedni pismacy donoszą, że może zdążyć na Klasyk, inni wykluczają go z EURO. Każdy przedstawia takie typy, jakie sobie wylosuje. :P
18
O, Dybala odhaczony przez pismaków przed letnim okienkiem. Czas na odhaczenie Bernardo Silvy, Rabiota, de Ligta, Martíneza, Kimmicha i innych powtarzanych co okienko jegomościach. :)
0
„Barça nie może przegapić kolejki LaLigi”.
Cóż ma znaczyć to zdanie?
8
Ręce opadają. Nie wiadomo, czy bardziej z tych kontuzji, czy z wymysłów i domysłów pismaków.
3
Trzy razy kupowali i sprzedawali te same grunty? Tak się żyje. :)
0
@koksik2700 Oj, w wielu kościołach księża też zbierają. Zwłaszcza tych większych, bo prostu zbyt długo by to trwało.
0
Tak po prawdzie nie wiem, o czym jest ten artykuł i co wnosi. „Sport” nie miał chyba czym wypełnić dzisiejszego numeru.
0
@xavi890 Raczej wygląda jako 35-latek. :P
2
Był podminowany gdzieś tak od 9. sekundy pierwszej połowy, więc później mogło być już tylko gorzej...
1
@mightyanaldevastator To wtedy aktor ze spalonego teatru. :P
12
Xavi niemal co kolejkę rozgrywka jakiś prywatny mecz z sędzią technicznym, aż śmiech bierze. Teraz coś mu tam nadawał nawet po tym, jak Pedri padł na murawę bez kontaktu z przeciwnikiem...
0
@szkodastrzepicryja Piqué to na razie nawet formalnie nie może startować. Dopiero gdy dwa lata miną od jego odejścia.
0
W skrócie – Przepisów Gry nie naruszył, ale mózg zgubił gdzieś po drodze.
Nie dość, że z konsekwencji i logiki swoich działań Manzano nie słynie już od lat, to jeszcze jak mało który sędzia w Hiszpanii przekomicznie odgrywa rolę szeryfa, z czego śmieją się chyba wszyscy dookoła.
0
@Lukiss To widocznie mam problem ze słuchem. Widać też przecież, że tuż przed tym kopnięciem jeden z graczy Valencii drze się na sędziego, że czemu nie kończy (no bo w jakiej innej sprawie?).
Miał to przerwać dla jasności wcześniej, a nie taka popelina, że Diaz zdążył sobie jeszcze przejąć piłkę, wyprowadzić ją za pole karne, złożyć się do dośrodkowania. Widocznie pary w płucach zabrakło panu Gilowi..
0
Komentarz usunięty
0
@norbi77 Jeśli już o przepisach mówimy, to nie ma czegoś takiego jak „doliczył siedem minut”, tylko „doliczył CO NAJMNIEJ siedem minut”. Sporo czasu tam uciekło w tym pierwotnie doliczonym.
Przede wszystkim Manzano ośmieszył się tym, że jeśli już rzeczywiście chciał gwizdnąć, żeby nie kontynuowali tej akcji po wyjściu piłki z pola karnego, to powinien to zrobić od razu, a nie po tym ostatecznym dośrodkowaniu. To jest śmiech na sali.
Chociaż w sumie mnie nic już nie zdziwi w tym kraju, gdzie federacja uznała, że trzeba doliczać minutę za każdą zdobytą bramkę, bo to... nienaturalna przerwa w grze. Debilizm jakiś, łagodnie mówiąc.