Może by tak klub zaczął reagować najpierw na decyzję Xaviego, bo skończy się na tym, że nowy trener nie będzie miał czasu nawet, by poznać nazwiska piłkarzy przed pierwszym meczem. Wiemy póki co tyle, że Laporta z Deco mają odmienne oczekiwania. Czas, by się dogadali w kwestii jakiejś kandydatury, potem mogą reagować na decyzję de Jonga. Rozumiem, że ani Deco, ani Laporta nie biorą pod uwagę tego, jak nowy trener będzie widział swój skład. Może będzie chciał FdJ, a może chcieć inną opcję. Zakładam, że raczej tak, bo Frenkie jest jednym z lepszych graczy na swojej pozycji jacy biegają po boiskach Europy. Nie mniej wypadałoby poczekać do chwili kiedy nowy trener się pojawi.
Było kilka spotkań bez De Jonga i każdy widział jak wyglądała drużyna. We wczorajszym odcinku UTDLR Maciek Miko bardzo rzeczowo podsumował pomysł sprzedaży Frenkiego i ja podzielam jego zdanie.
Puchar LM wygrywa jedna drużyna i to jest w pewnym sensie loteria, ze trafi akurat do silnej ekipy, która takie trofeum podniesie i kilka innych przy sprzyjającym szczęściu.
Klopp tyle razy już się wypowiadał na temat możliwości trenowania Barcelony, że nie powinien być nawet w sferze marzeń. Pisanie o Kloppach jest oderwane od rzeczywistości, nabijanie kibica w butelkę. Teraz pewnie się uśmiecha pod nosem czytając o tych marzeniach. Zobaczymy tu pewnie jakiegoś Motte czy innego protegowanego Mendesa. Nie ma pieniędzy by na stałe Roque zarejestrować, a oni marzą o gościu, który zarabiał 17 mln euro, a gdzie sztab, gdzie transfery pod projekt takiego Kloppa? Zresztą, tu ciężko będzie nawet o jakiegoś treneiro średniej klasy. Sytuacja jest dość skomplikowana i bardzo trudno jest przewidzieć kto przyjdzie, choć Barca w CV wygląda zacnie. W gruncie rzeczy nie chodzi o nazwiska, tylko o kogoś z pomysłem , kto będzie potrafił zbudować ekipę, która nie musi okazałe wszystkiego wygrywać. Wystarczy, że będziemy oglądać Barcelonę w 1/4 LM, a i wstydu nie będzie.
Niestety, agentem Flicka nie jest Mendes. Nie chcę powiedzieć, że to jakieś moje marzenie, bo tak nie jest. Jeśli jednak Xaviego ma zastąpić Marquez bądź jakiś Conceição, to już lepiej jakby przyszedł ten Flick.
Uwielbiałem patrzeć na jego grę... Nikt chyba nie ma wątpliwości, że latem Barca będzie zmuszona spieniężyć przynajmniej dwóch ważnych piłkarzy. I jednym z nich raczej nie będzie Lewandowski. Pamiętać też trzeba, że klub musi zrobić miejsce w FFP dla trenera. I jeśli nie będzie to Marquez albo Motta, to trzeba będzie głębiej sięgnąć do kieszeni. O jakich wzmocnieniach więc mówi Deco? Mogą co najwyżej wziąć kogoś z młodych. Ciekawe też kto im poukłada wszystko, by było zgodne z FFP, bo Mateu w klubie już nie ma. Zobaczymy jak pan dyrektor poradzi sobie z wyzwaniami.
Z całym szacunkiem, ale chyba czas najwyższy. W obecnej sytuacji klub nie może sobie pozwolić na trzymanie takiego piłkarza. No i przy okazji może w końcu opaska kapitana trafi do kogoś kto wybiega regularnie na boisko. Powierzenie tej opaski SR nie było najlepszym rozwiązaniem, choć zgodnym z tradycją jej przekazywania.
Jest chyba jeszcze tłumacz. Zacne grono, nie ma co gadać. Wolałbym jednak, by to jednak nie Mendes podejmował decyzje w sprawie obsady ławki trenerskiej Barcelony.
Już dawno o tym pisałem, że sprawa Negreiry białych rozzuchwala, sędziowie natomiast bardzo chcą pokazać, że żaden z nich nie miał nic wspólnego z tą sprawą i każdą stykową czy wątpliwą sytuację rozstrzygają na niekorzyść Barcelony. Takie postępowanie ma odsunąć od nich wszelkie podejrzenia. Najlepszym rozwiązaniem byłoby wymienić cały ten sędziowski komitet na nowy. Dlaczego Perez się tego nie domaga, dlaczego nie domaga się ten madrycki ściek medialny, knur i cała jego świta?
Oczywiście ta wygrana bardzo cieszy, gra też długimi momentami wyglądała dobrze, ale przede wszystkim szacunek ogromny dla rywala, który przy stanie 1-3 cisnął do samego końca. Cieszy też występ młodego Brazylijczyka. Gdy czytałem charakterystykę piłkarza ( nie będę ściemniał, że oglądałem namietnie Paranaense), rzuciło mi się w oczy porównanie do Luisito i to porównanie jest jak najbardziej uprawnione. Chłopak wali z każdej piłki, która mu siądzie na nodze, nie cacka się z nią. Ja jestem sceptyczny wobec tego transferu, ale muszę przyznać, że chłopak ma tę umiejętność, jakiej w Barcelonie brakuje. Trzeba będzie, to się przyznam do błędu, jednak póki co dla mnie za wcześnie. Trzymam w każdym razie kciuki za młodego, bo mi się podobają strzelone przez niego gole.
Te specjalne plany Barcelony wysłały na zwolnienie pół składu. Niech zatem katalońskie media nie próbują nam sprzedawać narracji, zgodnie z którą klub przywiązuje szczególną uwagę do zdrowia piłkarzy.
@Pablozeusz I nawet ten monitor polski nie jest...Mamy taką masę zapożyczeń, że trudno jest sobie dziś wyobrazić bez nich nasz język. Istnieją jednak od bardzo dawna i znaczna część ludzi myśli, że to nasze, polskie. Ciekawe czy kolega chodzi na grilla, czy mięso smażone na rozżarzonych węglach?
Ja się zgodzę z tym co powiedział Karol Chowański w rozmowie z Michałem Gajdkiem i Rafałem Kowalczykiem w UTDLR w temacie wystawiania Lewego. Jest najbardziej doświadczonym piłkarzem i to on daje największą gwarancję gola. Ale jesli kaleczy rzemiosło przez 75 minut, dlaczego nie zaryzykować i nie wstawić w jego miejsce tej nowej 9, za którą Barca zapłaciła furę siana. Już nie wymagam, by grał tam 45 minut bo to za Xaviego raczej nie nastąpi, ale te 15, 20 minut może chłopak zagrać tam gdzie powinien. Ta ekipa wygląda marnie, ale Lewy w niej wygląda jak ciało obce. Plącze się po boisku jak smród po gaciach, zamiast szukać miejsca między ostatnią linią obrony. Ile razy sędzia gwizdał mu spalonego? Cholernie statyczny się Lewy zrobił, a młody atakuje przestrzenie, wychodzi, szuka pozycji, chce grać. Było kilka takich sytuacji, kiedy brakowało człowieka w polu karnym. Wypędzani w ostatnim sezonie Luisito robił o niebo więcej roboty. Nie obchodzi mnie co robił Lewandowski w Baya, ile strzelił w pierwszym sezonie. Chłop dostał kontrakt na 3 lata, nie na 1 sezon. Oczywiście obraz gry, wyniki itd. nie są winą Lewandowskiego, żeby mnie ktoś tu nie zaatakował. Lewy po prostu wygląda jak z innej bajki, albo raczej innego horroru, a jego zaangażowanie jest żadne. Do tej pory, jako przeciwnik tego transferu, paradoksalnie, starałem się go bronić, na ile pozwalały okoliczności. Dzisiejszy występ spowodował u mnie jednak wylew emocjonalny. Oglądanie tego gościa po prostu mnie męczy.
@JarekS Presji może nie być, piłkarze jednak mogą co najwyżej sobie poimprowizować, bo planu na mecz jak nie było tak nie ma. Mam czasem wrażenie, że piłkarze wzajemnie sobie przeszkadzają.
Nie kumam jednej rzeczy. Skoro Xavi ma zewsząd wsparcie, od zarządu, kibiców, piłkarzy i diabli wiedzą, kogo jeszcze, to dlaczego podkreśla, że nie mógł się cieszyć, z tej pracy. Kogo ma na myśli, mówiąc, że wywierano na nim presję, bo chyba nie dziennikarzy? Mając wsparcie takiej rzeszy, przejmował się pismakami? Przecież tu nic nie gra w tym jego wywiadzie. Był niezależny? Więc nikt nie narzucił mu wystawienia Lewego z Antwerpią? Przy pytaniu Monforta też ładnie się zamotał. Skoro drużyna potrzebuje zmiany dynamiki, dlaczego więc zostaje jeszcze 5 miesięcy? Takiego pytania również nikt nie miał odwagi postawić. Jak będzie się czuł, jeśli nie zajmie miejsca gwarantującego udział w LM? Co Barcelona zyskuje na tym, że zostaje jeszcze te 5 miesięcy?
Xavi zarabia 8 mln, sztab 4. Ile z tej sumy się uwolni w FFP po odejściu Xaviego? Jaką kwotą w przybliżeniu Barca będzie mogła dysponować po jego odejściu?
Szkoda Tenasa. Sam podjął taką decyzję ale też klub mu w tym pomógł. Dziś wydatek na rezerwowego bramkarza będzie znacznie większy od pieniędzy, które trzeba było zapłacić Tenasowi. Zresztą, Barca nie przedłużyła z nim chyba wygasającego kontraktu, jeśli dobrze pamiętam. Postawiono na Peñe pewnie dlatego, bo zagrał nieźle w Stambule kilka spotkań.
Teraz jedni będą pisać o możliwych następcach Xaviego, a rzecznicy klubów tychże następców będą dementować. Okres (nie)ciekawy przed nami. Na ławkę trenerską, Droga Redakcjo, nie ławkę rezerwowych.
Nie daję wiary w te historie. Na boisku nie było walki, było natomiast zrezygnowanie, wzajemne pretensje, machanie łapami, dyskusje z sędziami. To nie jest monolit, który pójdzie w ogień za trenerem. Sama decyzja też budzi we mnie sporo wątpliwości. W normalnej sytuacji finansowej, trener po takich kompromitacjach leci z dnia na dzień. Drużyna potrzebuje zmiany dynamiki już teraz, by uratować sezon. Tymczasem Xavi chce nam zafundować jeszcze kilkanaście horrorów do końca sezonu i niewiadomą pozostaje, jak ten sezon Barca zakończy, bo prognozy nie nastrajają optymistycznie.
Wielu kibiców widziało w Xavim drugiego Pepa, choć nie było ku temu najmniejszych podstaw. Zbyt wielkie oczekiwania rodzą potem frustrację i to właśnie większość z tych, którzy obiecywali sobie po kadencji Xaviego bardzo wiele, dziś wylewa na niego wiadra pomyj.
Gdy Xavi obejmował Barcelonę pisałem, że pcha się na minę na własne życzenie. Poniekąd, bo Laporta swoje też zrobił namawiając Creusa na zmianę otoczenia.
Dostał wszystko, czego potrzebował, oczekiwania kibiców i zarządu były więc w pełni uzasadnione. Ja miałem tylko jedno: chciałem, by Xavi zbudował drużynę. Trener poszedł jednak inną drogą, taką jak wszyscy bo Barca na już potrzebuje sukcesów, na już potrzebuje pieniędzy i ekspozycji na europejskich boiskach. Nie było więc mowy o projekcie długoterminowym, choć zakładałem, że w ciągu 2 lat będzie potrafił skleić ekipę, za którą kibic wstydzić nie będzie się musiał. Wyszło inaczej i zastanawiam się tylko czy Xavi zamknął sobie drzwi do klubu jako trener. Czy Barcelona to zamknięty rozdział, czy może jeszcze kiedyś wróci, gdy okrzepnie i nabierze trenerskiego szlifu.
@JerzyKiler No tak, przecież ci internetowi to prawdziwi culersi. Ci na trybunach przynajmniej wspierają klub w jakiś sposób, kupując bilety, koszulki i inne klubowe gadżety. Pomijam już, że większość na Montjuic to "karnetowicze".
0
Może by tak klub zaczął reagować najpierw na decyzję Xaviego, bo skończy się na tym, że nowy trener nie będzie miał czasu nawet, by poznać nazwiska piłkarzy przed pierwszym meczem. Wiemy póki co tyle, że Laporta z Deco mają odmienne oczekiwania. Czas, by się dogadali w kwestii jakiejś kandydatury, potem mogą reagować na decyzję de Jonga.
Rozumiem, że ani Deco, ani Laporta nie biorą pod uwagę tego, jak nowy trener będzie widział swój skład. Może będzie chciał FdJ, a może chcieć inną opcję. Zakładam, że raczej tak, bo Frenkie jest jednym z lepszych graczy na swojej pozycji jacy biegają po boiskach Europy. Nie mniej wypadałoby poczekać do chwili kiedy nowy trener się pojawi.
2
Było kilka spotkań bez De Jonga i każdy widział jak wyglądała drużyna.
We wczorajszym odcinku UTDLR Maciek Miko bardzo rzeczowo podsumował pomysł sprzedaży Frenkiego i ja podzielam jego zdanie.
1
Franek Smuda jest wolny, Jurek Brzęczek chyba też, wybór jest szeroki.
1
Puchar LM wygrywa jedna drużyna i to jest w pewnym sensie loteria, ze trafi akurat do silnej ekipy, która takie trofeum podniesie i kilka innych przy sprzyjającym szczęściu.
0
Super, napastnik na długie lata.
1
Klopp tyle razy już się wypowiadał na temat możliwości trenowania Barcelony, że nie powinien być nawet w sferze marzeń.
Pisanie o Kloppach jest oderwane od rzeczywistości, nabijanie kibica w butelkę. Teraz pewnie się uśmiecha pod nosem czytając o tych marzeniach. Zobaczymy tu pewnie jakiegoś Motte czy innego protegowanego Mendesa.
Nie ma pieniędzy by na stałe Roque zarejestrować, a oni marzą o gościu, który zarabiał 17 mln euro, a gdzie sztab, gdzie transfery pod projekt takiego Kloppa? Zresztą, tu ciężko będzie nawet o jakiegoś treneiro średniej klasy.
Sytuacja jest dość skomplikowana i bardzo trudno jest przewidzieć kto przyjdzie, choć Barca w CV wygląda zacnie.
W gruncie rzeczy nie chodzi o nazwiska, tylko o kogoś z pomysłem , kto będzie potrafił zbudować ekipę, która nie musi okazałe wszystkiego wygrywać. Wystarczy, że będziemy oglądać Barcelonę w 1/4 LM, a i wstydu nie będzie.
0
Ba, nawet na trąbce...
0
Niestety, agentem Flicka nie jest Mendes. Nie chcę powiedzieć, że to jakieś moje marzenie, bo tak nie jest. Jeśli jednak Xaviego ma zastąpić Marquez bądź jakiś Conceição, to już lepiej jakby przyszedł ten Flick.
1
Uwielbiałem patrzeć na jego grę...
Nikt chyba nie ma wątpliwości, że latem Barca będzie zmuszona spieniężyć przynajmniej dwóch ważnych piłkarzy. I jednym z nich raczej nie będzie Lewandowski. Pamiętać też trzeba, że klub musi zrobić miejsce w FFP dla trenera. I jeśli nie będzie to Marquez albo Motta, to trzeba będzie głębiej sięgnąć do kieszeni. O jakich wzmocnieniach więc mówi Deco? Mogą co najwyżej wziąć kogoś z młodych. Ciekawe też kto im poukłada wszystko, by było zgodne z FFP, bo Mateu w klubie już nie ma. Zobaczymy jak pan dyrektor poradzi sobie z wyzwaniami.
0
Życie nie znosi próżni, Bordalas ściągnie nowego rzeźnika.
0
Z całym szacunkiem, ale chyba czas najwyższy. W obecnej sytuacji klub nie może sobie pozwolić na trzymanie takiego piłkarza. No i przy okazji może w końcu opaska kapitana trafi do kogoś kto wybiega regularnie na boisko. Powierzenie tej opaski SR nie było najlepszym rozwiązaniem, choć zgodnym z tradycją jej przekazywania.
0
Jest chyba jeszcze tłumacz. Zacne grono, nie ma co gadać. Wolałbym jednak, by to jednak nie Mendes podejmował decyzje w sprawie obsady ławki trenerskiej Barcelony.
15
Już dawno o tym pisałem, że sprawa Negreiry białych rozzuchwala, sędziowie natomiast bardzo chcą pokazać, że żaden z nich nie miał nic wspólnego z tą sprawą i każdą stykową czy wątpliwą sytuację rozstrzygają na niekorzyść Barcelony. Takie postępowanie ma odsunąć od nich wszelkie podejrzenia. Najlepszym rozwiązaniem byłoby wymienić cały ten sędziowski komitet na nowy. Dlaczego Perez się tego nie domaga, dlaczego nie domaga się ten madrycki ściek medialny, knur i cała jego świta?
2
Oczywiście ta wygrana bardzo cieszy, gra też długimi momentami wyglądała dobrze, ale przede wszystkim szacunek ogromny dla rywala, który przy stanie 1-3 cisnął do samego końca. Cieszy też występ młodego Brazylijczyka. Gdy czytałem charakterystykę piłkarza ( nie będę ściemniał, że oglądałem namietnie Paranaense), rzuciło mi się w oczy porównanie do Luisito i to porównanie jest jak najbardziej uprawnione. Chłopak wali z każdej piłki, która mu siądzie na nodze, nie cacka się z nią. Ja jestem sceptyczny wobec tego transferu, ale muszę przyznać, że chłopak ma tę umiejętność, jakiej w Barcelonie brakuje. Trzeba będzie, to się przyznam do błędu, jednak póki co dla mnie za wcześnie. Trzymam w każdym razie kciuki za młodego, bo mi się podobają strzelone przez niego gole.
0
Te specjalne plany Barcelony wysłały na zwolnienie pół składu. Niech zatem katalońskie media nie próbują nam sprzedawać narracji, zgodnie z którą klub przywiązuje szczególną uwagę do zdrowia piłkarzy.
0
Oby przypadkiem tu Mourinho nie trafił, w końcu Mendes jest jego agentem, a w klubie ma ogromne wpływy, jak wiadomo.
0
@Pablozeusz I nawet ten monitor polski nie jest...Mamy taką masę zapożyczeń, że trudno jest sobie dziś wyobrazić bez nich nasz język. Istnieją jednak od bardzo dawna i znaczna część ludzi myśli, że to nasze, polskie.
Ciekawe czy kolega chodzi na grilla, czy mięso smażone na rozżarzonych węglach?
5
Ja się zgodzę z tym co powiedział Karol Chowański w rozmowie z Michałem Gajdkiem i Rafałem Kowalczykiem w UTDLR w temacie wystawiania Lewego. Jest najbardziej doświadczonym piłkarzem i to on daje największą gwarancję gola. Ale jesli kaleczy rzemiosło przez 75 minut, dlaczego nie zaryzykować i nie wstawić w jego miejsce tej nowej 9, za którą Barca zapłaciła furę siana. Już nie wymagam, by grał tam 45 minut bo to za Xaviego raczej nie nastąpi, ale te 15, 20 minut może chłopak zagrać tam gdzie powinien.
Ta ekipa wygląda marnie, ale Lewy w niej wygląda jak ciało obce. Plącze się po boisku jak smród po gaciach, zamiast szukać miejsca między ostatnią linią obrony. Ile razy sędzia gwizdał mu spalonego? Cholernie statyczny się Lewy zrobił, a młody atakuje przestrzenie, wychodzi, szuka pozycji, chce grać.
Było kilka takich sytuacji, kiedy brakowało człowieka w polu karnym.
Wypędzani w ostatnim sezonie Luisito robił o niebo więcej roboty. Nie obchodzi mnie co robił Lewandowski w Baya, ile strzelił w pierwszym sezonie. Chłop dostał kontrakt na 3 lata, nie na 1 sezon.
Oczywiście obraz gry, wyniki itd. nie są winą Lewandowskiego, żeby mnie ktoś tu nie zaatakował. Lewy po prostu wygląda jak z innej bajki, albo raczej innego horroru, a jego zaangażowanie jest żadne. Do tej pory, jako przeciwnik tego transferu, paradoksalnie, starałem się go bronić, na ile pozwalały okoliczności. Dzisiejszy występ spowodował u mnie jednak wylew emocjonalny. Oglądanie tego gościa po prostu mnie męczy.
0
Albo mnie zapadły w pamięci takie akcje, albo Frenkie unika walki o górne piłki.
0
@JarekS Presji może nie być, piłkarze jednak mogą co najwyżej sobie poimprowizować, bo planu na mecz jak nie było tak nie ma. Mam czasem wrażenie, że piłkarze wzajemnie sobie przeszkadzają.
3
Nie kumam jednej rzeczy. Skoro Xavi ma zewsząd wsparcie, od zarządu, kibiców, piłkarzy i diabli wiedzą, kogo jeszcze, to dlaczego podkreśla, że nie mógł się cieszyć, z tej pracy. Kogo ma na myśli, mówiąc, że wywierano na nim presję, bo chyba nie dziennikarzy? Mając wsparcie takiej rzeszy, przejmował się pismakami? Przecież tu nic nie gra w tym jego wywiadzie.
Był niezależny? Więc nikt nie narzucił mu wystawienia Lewego z Antwerpią?
Przy pytaniu Monforta też ładnie się zamotał.
Skoro drużyna potrzebuje zmiany dynamiki, dlaczego więc zostaje jeszcze 5 miesięcy? Takiego pytania również nikt nie miał odwagi postawić. Jak będzie się czuł, jeśli nie zajmie miejsca gwarantującego udział w LM? Co Barcelona zyskuje na tym, że zostaje jeszcze te 5 miesięcy?
0
Xavi zarabia 8 mln, sztab 4. Ile z tej sumy się uwolni w FFP po odejściu Xaviego? Jaką kwotą w przybliżeniu Barca będzie mogła dysponować po jego odejściu?
1
@Herato Po prostu coś czasem mi w pamięci zostaje, choć już poprawnie nazwiska nie potrafiłem napisać.
2
@Herato Cameni?
1
Szkoda Tenasa. Sam podjął taką decyzję ale też klub mu w tym pomógł. Dziś wydatek na rezerwowego bramkarza będzie znacznie większy od pieniędzy, które trzeba było zapłacić Tenasowi. Zresztą, Barca nie przedłużyła z nim chyba wygasającego kontraktu, jeśli dobrze pamiętam. Postawiono na Peñe pewnie dlatego, bo zagrał nieźle w Stambule kilka spotkań.
0
Teraz jedni będą pisać o możliwych następcach Xaviego, a rzecznicy klubów tychże następców będą dementować. Okres (nie)ciekawy przed nami.
Na ławkę trenerską, Droga Redakcjo, nie ławkę rezerwowych.
8
Chuck z poczuciem humoru ale ale projektant to chyba od kołyski butapren wącha.
2
Nie daję wiary w te historie. Na boisku nie było walki, było natomiast zrezygnowanie, wzajemne pretensje, machanie łapami, dyskusje z sędziami. To nie jest monolit, który pójdzie w ogień za trenerem. Sama decyzja też budzi we mnie sporo wątpliwości. W normalnej sytuacji finansowej, trener po takich kompromitacjach leci z dnia na dzień. Drużyna potrzebuje zmiany dynamiki już teraz, by uratować sezon. Tymczasem Xavi chce nam zafundować jeszcze kilkanaście horrorów do końca sezonu i niewiadomą pozostaje, jak ten sezon Barca zakończy, bo prognozy nie nastrajają optymistycznie.
3
Wielu kibiców widziało w Xavim drugiego Pepa, choć nie było ku temu najmniejszych podstaw. Zbyt wielkie oczekiwania rodzą potem frustrację i to właśnie większość z tych, którzy obiecywali sobie po kadencji Xaviego bardzo wiele, dziś wylewa na niego wiadra pomyj.
Gdy Xavi obejmował Barcelonę pisałem, że pcha się na minę na własne życzenie. Poniekąd, bo Laporta swoje też zrobił namawiając Creusa na zmianę otoczenia.
Dostał wszystko, czego potrzebował, oczekiwania kibiców i zarządu były więc w pełni uzasadnione. Ja miałem tylko jedno: chciałem, by Xavi zbudował drużynę. Trener poszedł jednak inną drogą, taką jak wszyscy bo Barca na już potrzebuje sukcesów, na już potrzebuje pieniędzy i ekspozycji na europejskich boiskach. Nie było więc mowy o projekcie długoterminowym, choć zakładałem, że w ciągu 2 lat będzie potrafił skleić ekipę, za którą kibic wstydzić nie będzie się musiał. Wyszło inaczej i zastanawiam się tylko czy Xavi zamknął sobie drzwi do klubu jako trener. Czy Barcelona to zamknięty rozdział, czy może jeszcze kiedyś wróci, gdy okrzepnie i nabierze trenerskiego szlifu.
0
@JerzyKiler No tak, przecież ci internetowi to prawdziwi culersi. Ci na trybunach przynajmniej wspierają klub w jakiś sposób, kupując bilety, koszulki i inne klubowe gadżety. Pomijam już, że większość na Montjuic to "karnetowicze".