7

Oczywiście nie można pominąć szczypty humoru:
"Szesnastu zawodników Barçy i setki, całe setki Meksykanek na pokładzie okrętu płynącego przez Atlantyk." :))))

Jak Eoren dotarłaś do tych wszystkich drobiazgów? Ciekawią mnie źródła. Znając Twoje zapędy literackie, zapewne od siebie dużo dodałaś, jeśli chodzi o detale i jak to mogło wyglądać, czy się mylę i kurczowo trzymałaś się konkretów historycznych i tę drobiazgowość zaczerpnęłaś z jakichś dzienników? Takie artykuły należy komplementować. U Eoren czasy, które kojarzą się w wyobrażeniach czarno-biało lub w kolorach sepii nabierają barw. Gratulując trylogii, mam nadzieję na tetralogię, a będąc bezczelnym - na sagę.

2

W sumie wielka szkoda, że taki artykuł nie widnieje jako główny, z drugiej strony - o czym już wielokrotnie pisałem - szkoda byłoby go zamieszczać jago ten główny. Zbyt dużo jest na naszej stronie "emocji", które mogłyby niepotrzebnie zaśmiecić spamem tę cenną pracę. Kto jest zainteresowany, ten znajdzie...

Gratuluję naszej wspaniałej Redaktorce pracy i przede wszystkim pomysłu. Czasy wojny, bombardowań, polityczne i wojskowe starcia bojówek, w końcu - wiszące na włosku bankructwo Barcelony i jej bliski upadek finansowy i przez to sportowy (którzy piłkarze w dzisiejszych czasach byliby zdolni do takiego poświęcenia?), to burzliwe i trudne czasy dla Barcy, stąd też tak interesujące.
Artykuł(y) napisane są taką prozą, że przeżywa się to jakby na bieżąco! Jak już kiedyś pisałem: stylistyka, dialogi i forma czasu teraźniejszego, czasem przyszłego nadaje wyrazu akcji. Do tego te wszystkie detale, które dodają fabualryzacji... "Suñol tuli do siebie skórzaną walizkę", "Przed nimi otwiera się droga przez Sierra de Guadarrama, w oddali widać już mały domek", "Don Patricio marszczy wydatne brwi, gdy czyta wieści, które dotarły z klubu.", "Palce Irlandczyka rytmicznie wybijają rytm na drewnianym stole".

2

Do tego, o tym się mało mówi, ale jak nas to dotyczy, to większość wiesza psy na sędziach. Chodzi mi o ten rzut rożny dla Villarrealu w końcowej doliczonej minucie pierwszej połowy. Takie rzeczy powinno się puszczać, bez przesady. Jeśli przepisy sędziowskie uwzględniają przerwanie gry, gdy w doliczonym czasie doszło do jakiejkolwiek sytuacji, która mogłaby wpłynąć na wynik meczu, należy dać to drużynie, która stara się o gola.

3

Z podwyższoną względem innych piłkarzy oceną Pique się zgadzam, jednak jak na moje redakcja ma rację, wybierając Messiego na najlepszego piłkarza meczu. Zauważcie, że kilka piłek zostałoby zaliczonych jako kluczowe podania, ale obrona Villarrealu była lepsza niż u poprzednich rywali. Wg mnie Messi się troszkę bardziej gubił niż w poprzednich meczach, ale próby kluczowych podań były wyśmienite. Zrobił, co mógł, nie każdy jego trafny przerzut mógł się zakończyć kluczową sytuacją. Villarreal, jeśli dobrze pamiętam, jest drugą obroną po Barcelonie, która najmniej przepuściła bramek? Nie chce mi się tego sprawdzać, ale widać było solidne ustawienie, tym bardziej cieszą 3 gole. Część z podań Messiego było przewidywalnych, część bardzo dobrze wybronionych. Wg mnie Messi to dalej dyrygent spotkania, mimo ciut gorszego meczu. Był najbardziej decydujący. Dziwi mnie ocena ter Stegena. Z jednej strony wg argumentacji redakcji taki błąd kosztowałby LM, a ten babol Suareza (swoją drogą super pracującego - duży pozytyw) nie wywaliłby nas z LM? Sytuacja główkowa, lekko niecelny strzał z trochę ostrego kąta, później wg mnie niepotrzebne podanie do Messiego - mógł to zakończyć lepiej, po prostu bramka się o niego ocierała. Mimo wszystko oczywiście, że jestem za wysoką notą dla Urugwajczyka. I dodam, o czym chyba zapomnieliśmy. Byłoby widowiskowe golaso z jakichś 40-45 metrów? Szkoda, że nie trafił. Uwielbiam teo typu bezczelność piłkarzy. U Suareza podoba mi się to, że on czasem jest plecami odwrócony do kolegów, a i tak wie, gdzie instynktownie podać. Super altruista. Ładna byłaby też bramka z główki, gdyby nie lekkie chybienie. Coraz lepiej gra i to cieszy, co nie zmienia faktu, że było kilka poważnych błędów.

1

Myślę, że wielu docenia pracę Suareza w ogóle. Chodzi tylko i wyłącznie o te dość proste wykończenia, które powinny być lepsze i powinny paść łupem Urugwajczyka. Cała reszta jest bardzo dobra. Ja wiem, że jeśli chodzi o niego, będzie tylko lepiej, o czym wkrótce się przekonamy.

PS. Twój awatar to (jeśli pomyliłem, sorry, uderzające podobieństwo do jednej ze scen) Joe Pesci z Goodfellas? Pytam z ciekawości. :)

0

Ja mam podobnie. :) Trzymaj kciuki za Barcę teraz! A raczej, trzymajmy i podziurawmy i zatopmy kolejny raz tę żółtą łódź!!!

1

Wg mnie nie skiksował, ale był przesadnie altruistyczny, chciał podać do Neymara, by ten na pustaka dobił Basków. Z takiej odległości powinien był strzelać.

2

Ja jeszcze pamiętam, o ile pamięć mnie nie zawodzi, że Abi dostał dyszkę za swój ostatni mecz (czy jeden z ostatnich). Nie pamiętam z kim dokładnie Barca grała (to był chyba mecz LL), ale Abi był stoperem i poradził sobie wyśmienicie! Ta dyszka była bardziej wyrazem sympatii od nas, kibiców (w tym naszej redakcji), ale należała mu się! :)

4

Jeśli nie do końca zgadzają się z w/w, tym bardziej powinieneś się nimi podzielić! :) Ale szczerze, nie chodzi tyle o samą wartość liczbową oceny, a o gradację i to co najważniejsze - opis, który jest poparty argumentem. Mnie mało obchodzą liczby w ocenach. Wiadomo, że bardziej chce się przeczytać, czym sobie piłkarz na taką ocenę zasłużył, co się kibicom najbardziej w ubiegłym meczu podobało! Pozdrówka.

13

Wady w meczu były, niepotrzebna zabawa pod swoim polem karnym też. Ale mogę powtórzyć swoje słowa z wczoraj. Jestem dumny z takiej drużyny. Więcej w niej plusów. Mecz był zażarty, super widowisko z walką po obu stronach. Dobrej nocki wszystkim fanom (nie tylko FC Barcelony). Cóż można powiedzieć, nie wchodząc w szczegóły... Liga nabiera rumieńców.

3

Prawda. Co powiedzieć. Genialnej gry może nie ma. Siła jest! Nie zawsze musi być różowo. Dla odmiany może być bordowo-granatowo. :) Zostaje nam jutrzejszy doping. Que mai ningu no ens podrà torcer! Barca!

3

Ta sinusoida formy różnych zespołów może być różna. I ja wiem, że Barca też jeszcze złapie dołka, ale z kim i kiedy - jestem ciekawy. W LM forma ligowa nie musi się przekładać. Nieważne. Cel: jutro! San Mames! Rozwalić Basków. Powiem tak. Barca może zremisować/ przegrać, ale po co myśleć o czymś takim? Barca jest teraz w dobrej formie, Bilbao do poprzedniego ich sezonu brakuje. Lekceważyć Basków nie można, ale można być dobrej myśli.

1

Dzięki, Stinger. Czyli innymi słowami nikt nie chce się ze mną pokłócić? W takim razie i to uszanuję :) Mówię teraz o kłótni, bo przeważnie w zażartej polemice można przeczytać trafne spostrzeżenia. Tzn. nie zawsze, ale wysiłek rodzi się przeważnie wśród emocji. :) Pozdrówka.

1

Bez przesady hehe, ale nie powiem, bo zawsze to motywuje do kolejnych komentarzy :) Dzięki.

2

Musiałby być szalony. Błędy z RSSS wrzućmy do czeluści studni błędów Lucho...

1

Zgoda po całemu.

2

W ogóle, gdy widziałem leżących Godina i Koke - myślałem, że ten mecz może być trudniejszy, ale oni grali dziś "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego". I myśmy byli zneutralizowani za Taty. Czy Messi, czy Fabregas na zastępstwo. Trudno jest grać z tak zmobilizowaną drużyną, która dosłownie niszczy środek pola rywala. Z Barceloną im się to TERAZ nie udało, wcześniej tak.

32

Kurczę blade. W takim dniu jak dzisiaj, nie chce mi się pisać nic pejoratywnego w stronę Królewskich, ani nic pozytywnego o Atleti, którzy totalnie zdominowali grę. Widząc tak dobrą grę rzemieślników Simeone chcę napisać coś dobrego o Barcelonie. Napawają mnie dumą ostatnie zwycięstwa FC Barcelony z Los Colchoneros... Tak po prostu. Wygrywać z tak trudną taktycznie drużyną i ułożoną przez Simeone, z którą każdy zespół w Europie miał i miałby kłopot? Wiem, że Barcelonie czasem przelecą przez palce punkty z innymi drużynami, co nie powinno się stać i to obficie krytykujemy, ale z drugiej strony - każdy zespół w niespodziewanych momentach traci cenne punkty. Z silniejszymi drużynami z Realem i z pechowym RSSS straciliśmy punkty. Trudno. Ale te najcięższe sprawdziany z Sevillą w formie, Valencią, PSG są moim zdaniem zaliczone. Barca teraz jest drużyną bardziej kreatywną w ogóle, pomijając fakt, że pomoc mogłaby być lepsza, ale nie jest źle. Nie chcę popaść też w hurraoptymizm, jutro kolejny mecz, więc wszyscy trzymamy kciuki. Cokolwiek jutro się stanie - o wygranych z Atleti i innymi zespołami warto teraz wspomnieć tak dla podtrzymania ducha sportowego i kibicowskiej wiary w tę drużynę. O zwycięstwach nad Atleti tym bardziej fajnie pisać, gdyż widać, że cała Europa ma problem z tą drużyną, który Barca też miała w poprzednim sezonie. Dlatego tak cenię te ostatnie pojedynki Blaugrany z Materacami. To się ceni. Piszę to, bo chyba teraz to do mnie dotarło tak naprawdę z opóźnieniem. Pozdrawiam nocnych Marków.

2

Brak Ronaldo? Ja uważam (znowu) inaczej: brak Ronaldo rozwija wszechstronność i przywiązanie do pozycji. To będzie +3%. Liczyłem to przed chwilą i wyszło mi 3%. Jeśli inaczej sądzisz, to musisz chyba mieć zepsuty kalkulator! Poza tym nie liczysz planet i ich satelitów, to jak tu z Tobą w ogóle rozmawiać merytorycznie?

6

No tak, ale ja kumasz, że Europa (księżyc Jowisza) w tej chwili znajduje się 30' odchyleniu w stosunku do położenia przy ostatnich przegranych meczach Realu? Nie kumam, jak taki inteligenty gość coś takiego potrafi pominąć. Ja po prostu uprościłem to. Nie wnikajmy w szczegóły. Bo dojdziemy do... absurdów? Ale to prawda, zapomniałem, że wiatr w Hiszpanii inaczej wieje.

3

Ja bym polemizował. Przesadziłeś o te 10 setnych. 24,48% i to jak cholera! :)

1

To prawda. Jego aktywność i umiejętność odnalezienia się w akcji jest godna podziwu. To jest ten instynkt i jak ktoś wcześniej powiedział wkurza tym bardziej to, że nie umie postawić tej kropki nad i. Co do radości z gry i uciechy z sukcesów drużyny - hehe, uśmiech zębiczny, jak to kiedyś zatytuował swój krótki metraż Romek Polański! :)

1

Z Sanchezem mogę się zgodzić, ale nie widzę przyczyny odejścia Fabsa w transferze Suareza. Rafina? Kto wie, ja też tego nie widzę, nie skreślam o jednak. Musiałby mieć serię takich meczów jak ostatnio, wtedy mógłby kandydować na miano następcy. Co do Suareza mam odmienne zdanie. Moja intuicja podpowiada mi, że to będzie strzał w dziewiątkę. :) Teraz nie, ale jestem przekonany, że odpali bardziej, czy w tym sezonie - nie wiem.

11

Suarez na tę chwilę jest dużo lepszym pomocnikiem, dającym lepsze piłki kolegom. Finisz jest teraz u niego kiepski, przez co tak ciekawi tłumy kibiców, jak taki goleador mógł "tego" nie strzelić?

"trzeba dać mu czas(u), obdarzyć go odpowiednim kredytem zaufania i być cierpliwym."

Ktoś mógłby się spytać, ile jeszcze czasu? Tyle, ile trzeba. Na optimum formy takiego zawodnika wg mnie warto czekać nawet sezon. Ale to moje zdanie i oczywiście uszanuję odmienną krytykę. W końcu, ja też mówię - jest za co. Pozdrawiam.

10

Jednak poza Villą, Suarez chyba w najkrótszym czasie zmarnował tak dogodne sytuacje. Nie wiem, nie liczyłem, ale takie zrobił na mnie wrażenie. O co mi chodzi? Nie chodzi mi o to, by zawodnik strzelał czy asystował o wiele więcej razy niż to zrobił dotychczas. Wg mnie miarą sukcesu (jeśli rozpatrywać w tej chwili tylko te dwie statystyki asyst i goli) jest ilość asyst i goli na liczbę prób z uwzględnieniem ich trudności i ilości na mecz/ liczbę minut. Taki zestawienie byłoby dużo sprawiedliwsze, lecz dużo trudniejsze, gdyż musiałoby się oprzeć o współczynniki oparte o pewne założenia, jak w niedawno tłumaczonym przez Korbela felietonie Pana Benjamina przy obliczaniu statystyk Messiego na przełomie kilku lat. Jest to bardziej profesjonalne, ale na to trzeba mieć mnóstwo czasu. Jeśli robić coś "na już", uważam, że te zestawienia oddają jak najbardziej część prawdy.
Inaczej - Suarez zmarnował do tej pory naprawdę mnóstwo szans przy prostych akcjach, które nie wynikają bezpośrednio z adaptacji tego zawodnika do stylu Barcy, bo jak tłumaczyć tak proste zmarnowane sytuacje? Brakuje mu premedytacji, zimnej głowy. Liczę, że tego stresu się już wkrótce pozbędzie. A presję musi mieć, skoro wszyscy szumią o Neymarze, dużo młodszym zawodniku, a Suarez jest natenczas piłkarsko sporo z tyłu. Musi mieć to gdzieś z tyłu głowy. Po twarzy schodzącego Suareza jednak widać wyrzuty sumienia i to, że zdaje sobie sprawę, gdzie popełnia błędy. To się ceni. Samobójstwem dla piłkarza jest brak samokrytyki.

17

Pierwszy wykres przedstawiający stosunek goli i asyst poszczególnych piłkarzy jest zestawieniem ciekawym, ale nie odnosi się do wieku i doświadczenia piłkarza. Chyba każdy się zgodzi ze mną, że oczekiwania względem doświadczonego piłkarza z Premier League są większe względem utalentowanego młodzika z brazylijskiego Serie A. Te zestawienie jest już bardziej sensowne w porównaniu Suareza z Ibrą, czy Villą. Chodzi mi o to, że nie można porównywać w ten sposób piłkarzy o różnym doświadczeniu piłkarskim i wyciągać bezpośrednich wniosków. Krótko mówiąc, od Suareza oczekiwało się wiele więcej. Co nie znaczy, że jest źle. Założę się, że Suarez złapie formę strzelecką już wkrótce. Co to znaczy wkrótce? Nie mam pojęcia. Szczerze, myślałem, że to będzie jakieś kilka meczów temu, ale wierzę, że jego jedynym problemem nie jest kondycja/ forma fizyczna, a psychiczna. Presja, która zejdzie z niego powinna uwolnić w nim prawdziwego goleadora.

Jeśli mówić o statystykach - brakuje mi tej jednej, którą chciałbym najbardziej zobaczyć. I to - uwierzcie mi - nie z prześmiewczych powodów, jedynie z ciekawości. Chodzi mi o porównanie tychże piłkarzy pod względem zmarnowanych sytuacji. Wiem, że to subiektywne, co mamy na myśli pod pojęciem zmarnowanej sytuacji, czy pod pojęciem "setki".

12

Bardzo ciekawy i pożądany felieton na czasie! Ja też w takim razie wtrącę kilka uwag.

"[...], natomiast mnie zastanawia fakt, czy rzeczywiście cała krytyka, która spotyka Suáreza jest w pełni zasłużona."
Oczywiście, że nie. Jak zresztą w przypadku każdej tak szerokiej krytyki. :)

Co do części merytorycznej:
"W zestawieniu ujęte zostają takie dane jak: bramki, asysty, liczba minut oraz gol lub asysta co x minut."

Od razu rzuca chce się o kolejne dane: w ilu meczach ci piłkarze grali na tych samych pozycjach/ na jakich pozycjach. To jest istotne. Oczywiście założenia taktyczne też, bo czasem skrzydłowy jest w niektórych meczach równie ofensywny co środkowy napastnik. Ja tylko o tym wspominam, ale dla uproszczenia można to pominąć, gdyż komplikuje to sprawę.

18 spotkań debiutu nie jest szaloną próbą, ale jak na debiut niezłą. Można więc tę liczbę również zaakceptować, jeśli mamy mierzyć statystycznie początki kariery w Barcelonie.

2

Ja mam dokładnie takie samo wrażenie :) Jakby Suarez bardziej cieszył się bramek kolegów, z samego uczestniczenia w tych bramkach. Mam takie same odczucie.

3

Koledzy, znając potencjał Suareza - jestem pazerny. Mnie to po prostu nie wystarcza, nawet jeśli już w części się sprawdza. :) Pozdrawiam.

3

Mnie zawsze marzyło się zostać reżyserem undergroundowego kina! Kamerę w telefonie mam, tylko ci świetni aktorzy się na mnie wypięli. :)

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: