sojerrrr
Dołączył/a: styczeń 2011
88 obserwujących
26 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
8
Messi poza świetną grą miał dziś naprawdę 3 bardzo dobre uderzenia z rzutów wolnych. Tak się powinno strzelać. Zabrakło centymtrów, pół metra, przeleciało lekko nad poprzeczką, ale sposób uderzenia, podkręcenie i siła była na 5+, stąd szkoda, że nie wyszło to idealnie i nie wpadło. Profesjonalizm jednak widać.
1
Zgadza się, stąd przypadki w sporcie są nieraz tak dołujące/ szczęśliwe, jednak na daną chwilę prawdopodobieństwo jest za Barcą. Nie musi się to sprawdzić, ale wolę, jak jest tak jak teraz hehe
9
Wszyscy to widzieliśmy, że stworzone akcje, super kreacja powinna dać Barcelonie wyższy wynik, nawet o wiele wyższy. Jednak - Barca jest w gazie, na tę chwilę to mi wystarcza. Po takim meczu, absolutnie nie popadając w jakieś skrajności, jestem spokojny o dalsze losy Barcy. A jak będzie to trele morele i przepowiadanie przyszłości. Duży plus dla całej drużyny. Alby, Pique za obrony i wyprowadzanie piłki, Mathieu dwa razy zawalił, ale uratował drużynę w kluczowych sytuacjach, Iniesta zagrał dobry mecz, ogólnie drużyna podobała mi się w obronie, w środku, w kontrach, w ataku pozycyjnym, w pomysłowości, tylko nie w wykończeniu, ale chopy, dużo było też dobrej obrony obrońców i bramkarza Obywateli, dużo było pecha, chyba będę sprawiedliwym, jeśli powiem, że pół na pół. Barca miała sposób, grała ofensywnie i cały czas pomysłowo, głównie za sprawą Argentyńczyka. Resztę da się poprawić. Jestem spokojny o następny mecz. Nie chodzi o przewidywanie wyniku, ale są duże podstawy do zadowolenia. Jest kreacja i pomysłowość. Tym się różni taki mecz od innego też w wykonaniu Barcy, gdzie Barca też wygra te 1-0, ale jest bardzo przewidywalna.
3
Ja też nie liczyłem na to. Szkoda BvB. Mają kryzys, więc niech uporządkują sprawy finansowo-sportowe.
4
Mecz był super, można mieć pretensje jedynie do wyniku. Zaangażowanie na piątkę z plusem. Messi MOTM, zaraz po nim Hart. Cieszy duża ilość szans na strzelenie gola. Tak niewiele zabrakło do... 5-0 hehe, albo 5-1, ale fakt, że dzielnie się bronili i mogli ukąsić.
8
15 prawą? Wiedziałem że sporo, ale nie wiedziałem, że aż tyle. Prawą poprawił. Dzięki za tę statystykę. Nie pamiętam, dziś strzelił prawym korkiem?
3
Jestem ciekawy Waszej opinii dot. gry Rakitića. Wg mnie zagrał dość słabo, choć miał swoje dobre podania, jak w przypadku tego podania z klaty do Suareza czy asysty z rogu. Wg mnie te akcje nie usprawiedliwiają Chorwata, ja chcę dużo więcej od niego (hehe, wymagający kibic ze mnie), nie chcę też narzucać zdania, walcie. Krytykowany S. Roberto zrobił mniej, w Rafinhi widzę potencjał, ale widać mankamenty pomocy Barcelony od początku sezonu. Najbardziej wkurza mnie potencjał Iniesty. Zdarzają mu się dobre mecze i to mnie najbardziej denerwuje. Iniesta jest w stanie grać o wiele lepiej. Oczywiście w meczu z City musi wystąpić mimo całej krytyki. Iniesta to Iniesta i musi grać. Jeśli chodzi o obronę, można krytykować Pique, że jest wolny, ale dziś zagrał bardzo dobry mecz (kolejny), Bartra znowu zaskoczył pozytywnie. Trzymać tak dalej! :)
Mecz bez szaleństw, oszczędzenie kilometrów, mecze z City i z Realem nadchodzą. Skład i zmiany podobały mi się, nie mam zarzutów.
2
Zgodzę się z Tobą w kwestii psychiki, pewności siebie. Ja w nim niestety nie widzę nic specjalnego. Zagrał już tyle fatalnych meczów, że nie bez przyczyny dostaje tak mało minut. Natomiast, jeśli ma się otworzyć, to należy go wystawiać właśnie w tego typu meczach. Gdy będzie jakiś postęp, może dostać szansę na inne mecze.
Nie może tak być, żeby piłkarz dostawał ciągle szanse, a S. Roberto te, które dostał sam zaprzepaścił. Musi sobie zdawać sprawę, że będzie występował rzadko w mniej ważnych meczach i wtedy, gdy dostanie szansę musi błysnąć, jeśli marzy o karierze w Barcelonie.
6
Nie widziałem w tym sezonie żadnego meczu na stadionie Eibaru i wydawało mi się, że Baskowie mają niezły stadion jak na drużynę z tak małym budżetem. Pozazdrościć ludziom, którzy mogli sobie spokojnie obejrzeć mecz z balkonów pobliskich bloków mieszkalnych. Postawić flaszkę i bilet za darmo. :) Może nie ta atmosfera, ale ostatecznie da się zobaczyć mecz na "dusigrosza". :)
27
Ja słyszałem to w innej wersji. Co łączy Messiego z Putinem? Obaj nie znają granic.
3
Porównania są w ogóle bardzo trudne, szczególnie, gdy piłkarze grają z innymi przeciwnikami w innych ligach, na innych pozycjach. Pod tym względem zawsze będzie podział wśród kibiców. Chyba, że ktoś bezkonkurencyjnie przejdzie przez rok kalendarzowy jak huragan. :)
Poza tym każdy z piłkarzy ma inną specyfikę. Inaczej się poruszają, mają inne walory zwinności, fizyczności ciała, w końcu inaczej podejmują decyzje. Ja zawsze ceniłem najbardziej w sporcie umysł. To jak pomyślisz jest dla mnie cenniejsze niż umiejętność wykonania, przekładania myśli na skuteczność zagrania. Oczywiście u najlepszego piłkarza musi to iść w parze.
3
Dokładnie tak. Liczy się przydatność dla zespołu. Super to ująłeś. Golami najlepiej się przysłużyć swojemu zespołowi, lecz sami wiemy, że często bywa tak, że sam gol może być gdzieś 20% całej akcji, a ktoś pięknie otwierający przestrzeń (nawet niekoniecznie asystujący) może mieć np. ok. 70% wkładu w strzelonego gola. Bywa i na odwrót, ale de facto najlepszym piłkarzem musi być ten (wg naszej opinii), który wpływa najbardziej na grę i pośrednio lub bezpośrednio na wynik. To nie musi być osoba z wieloma bramkami, ale kluczowa. Wg mnie takim jest Messi w tym sezonie (a szczególnie w 2015 r.), szczególnie teraz, gdy ma jeszcze większą odpowiedzialność za rozegranie piłki.
3
Oki. Ja też sceptycznie podchodzę do gali Złotej Piłki, jednak tak wielu wspaniałych piłkarzy z innych pozycji jest pomijanych w sensie nawet różnicy procentowej. Szkoda, bo to tak, jakby komentatorzy boksu przede wszystkim skupiali się na ciosie nokautującym, nie wystarczająco bardzo doceniając balans, pracę nóg czy uniki. To moje wolne porównanie, ale może nie powinienem w tej kwestii tak narzekać. W końcu jest 11 FIFA, która też nie trafia w moje typy. Co do ZP, wydaje mi się, że głosujący (nie podważając ich profesjonalizmu w zawodzie) po prostu bawią się, nie podchodzą do tego bardzo rzetelnie i nie analizują gry swoich kandydatów krok po kroku, mecz po meczu. Podejrzewam, że często liczy się ogólne (czasem ostatnie) wrażenie, ogólne podstawowe statystyki goli i asyst. Ja podchodzę do tej nagrody z przymrużeniem oka, ale rozumiem, że jest to wielki prestiż dla piłkarza i klubu, więc nie bagatelizuję tej zacnej nagrody. :)
5
"Bo jakby wcisneli drugiego musieliby wywalic z czołówki Messiego lub Ronaldo."
Nikogo głosujący nie wstawiają i nie usuwają. Głosujący mogą głosować na kogo im się podoba. Głosujący mogą więc głosować na każdego z Niemców. Po prostu później wyłania się trójka, która zdobyła najwięcej procent głosów, wyniki nie są jeszcze ujawnione. Nie ma dodatkowego głosowania, w którym trójka dzieliła się pełną pulą 100% głosów. Piszę to, bo między wierszami dało się zrozumieć, że myślisz, że jest kolejne głosowanie. Jeśli źle Cię zrozumiałem, z góry sorry.
5
Ej tem, drobny przedsmak może się pojawić już teraz. Mnie to nie przeszkadza. :) W ogóle żywotność stronki po północy ostatnio gaśnie, a w weekendy, kiedy większy procent naszej populacji ma trochę więcej czasu, powinno się coś ruszyć hehe
12
Bo Eoren to jedyny z nocny marek redakcji. :)
Co jak co - w weekendy przydałoby się więcej artykułów.
@Mith - widzę, że tym pytaniem też wyrażasz tęsknotę za bardziej intensywną dysputą na stronce? :)
4
Eoren
Prawda. I to mnie wkurza w Barcelonie, że ta stoi prawie na równi z Realem pod względem punktowym, mimo że potrafiła zdać egzamin w potyczkach z najtwardszymi zespołami La Liga. Tym bardziej szkoda, że zgubiło się punkty (te same punkty) z rywalami, którzy nie byli silni na papierze. Zlekceważenie i tyle.
PS. Pratchettowi zegarek się zatrzymał, ale słyszałem, że nieśmiertelnym to ponoć nie szkodzi.
3
Neymar to jeszcze gorąca głowa. I bardzo dobrze, niech walczy o lepsze wyniki i uzbroi się w cierpliwość. Neymar ma przynajmniej o tyle z górki, że nie musi specjalnie walczyć o pozycję, gdyż obecnie całą trójkę można wystawiać razem. Pokory musi się nauczyć, choć pamiętam też innych, którzy nie akceptowali woli trenera: Messiego rzucającego butelką, Suareza kręcącego głową, czy sfrustrowanego Alvesa kopiącego w butelkę. :D Emocje można zrozumieć, ale powinni troszkę bardziej się opanować przed kamerami. W szatni to już coś innego, przecież można porozmawiać z trenerem. Nie ma potrzeby żywić mediów. :)
1
Przypomniał mi się jeden dobry stary film, znalazłem go przed chwilą na YT. Zobaczcie później cały, ale warto zobaczyć go od 6 minuty 25 s, w jaki sposób w młodziutki Messi prowadzi(ł) piłkę:
3
Ja też uważam, że Neymarowi zdarzają się takie akcje, gdzie niepotrzebnie wdaje się w drybling tam, gdy nie jest zmuszony, by go stosować. Przez to traci częściej piłkę. Gdy mu wyjdzie - jasne że ręce składają się do oklasków. Nie chodzi o to, by zawsze robił wszystko wg najprostszego przepisu, jednak zauważyłem, że kusi go, by być widocznym poprzez akcje indywidualne. I tak w ciągu wszystkich meczów tego sezonu widać tylko zwyżkę (teraz chwilową zniżkę, w tym w tych kilku akcjach egoizm) formy. Ogólnie pamiętam całą trójkę z altruizmu, Neymar podawał kiedy tylko mógł, Suarez od samego początku wszystko robił, by inni sobie nastrzelali. Cieszy oko, że oprócz poczucia wzajemnej pomocy cała trójka zaczęła strzelać ważne gole. Trzymam kciuki za Suareza i wierzę, że to tylko dobry początek.
1
Powiedział Gargamel :)))
1
Są. :) Ja im kibicuję, ale obiektywnie mają szansę.
6
Klasyk zapowiada się niesamowicie. Trzeba do niego podejść z zimną głową, nie mydlić sobie oczu łatwą wygraną. O motywację podczas GD jestem przekonany. Cóż, dzisiejszą grę Schalke można nagrodzić ogromnymi brawami. Giermkowie (jak to dziwnie po meczu brzmi) o włos byli od awansu. Jeśli chodzi o Real, po raz kolejny udowadnia swoim wiernym kibicom, że to nie tylko zwykły spadek formy. Nie dziwię się gwizdom i okrzykom "Fuera" na Santiago Bernabeu. Tym lepiej dla nas, że na tę chwilę tak sprawy się układają, jeśli chodzi o formę najbliższego konkurenta w La Liga. Naszym przyjacielem nie powinien być najgorszy okres rywala, ale jak najlepsza forma Barcy. Niemniej po meczu z Schalke, myślę, że dobrym nagłówkiem w dziennikach dla jutrzejszego "Porannego przeglądu prasy" byłby:
"Real - więcej niż kryzys".
3
Ja myślę, że Twoje spekulacje są na wyrost. W ogóle nie akceptuję logiki typu - skoro wygramy, później będzie niemoc i spoczywanie na laurach. W ogóle, skąd takie czarne myśli? Ale jest moc w tym zospole, ja też się łudzę, że taka ekipa jak teraz jest w stanie zdobyć Ligę Mistrzów. Być może jej ie zdobędzie, nie twierdzę, że gra jest fenomenalna, ale przyzwoita i może być lepsza. Szanse są.
3
Ale daj się nacieszyć chwilą :)))) Wszystko oczywiście leży w nogach piłkarzy Barcy, jednak... Amor Mio. :)
10
Co jak co, ale humor mi dopisuje. A więc wszystkie "chopy", skoro już północ - z okazji dnia kobiet śpiewamy razem z Crisem "Amor Mio"!:
(ponoć też AKA "Dear Lio")
PS. Gdzieeee tam, nie mówię, że już wygraliśmy ligę hehe, co to, to nie, bo droga wyboista, ale takie wtopki najbliższych rywali jak ostatnio w postaci remisów Atletico i Realu z VR i z rzędu kolejna strata punktów Realu z Baskami też pozwalają na odrobinę dobrego humoru dla kibica Barcelony.
PS2: "Amor Mioooo, ta ra ra na na naaa naaa..." Hhahaha
2
Porównując Bravo do TsT - wg mnie Bravo jest pewniejszy, ale wiesz Leds, że piszę ogólnie. Obrona obu bramkarzy mi się podoba, na intuicję wybieram Bravo na LM. To jest ciekawe, że Lucho wybiera bramkarza na CdR + LM, wcześniej Pinto o LM mógłby pomarzyć, a też pamiętam nasze różne zdania. :)
2
Dodałbym, że ten moment złapał trochę wcześniej, jeno teraz objawia się to bramkami. Wcześniej nie grał wcale źle, choć można było mieć sporo zastrzeżeń. Nie wypada pisać to teraz, ale ja czekam na przyszły sezon w jego wykonaniu. Pod tym względem zobacz, jak Neymar (mimo gorszej CHWILOWEJ formy) się poprawił. Teraz Ney, troszkę krytykowany, ma sporo lepszy sezon w porównaniu do poprzedniego. Będzie tak i z Suarezem, mogę pójść o zakład. Tak samo mam "czuja", że Ney będzie jeszcze bardziej decydujący w następnym sezonie, ale to już zostawmy teorii wszystkiego Hawkinga i teorii względności Einsteina.
2
Mam nadzieję, że taki by nie był! :) Po prostu zdarza się raz na jakiś czas jak u Neya, że gra się ogólnie nie układa, ale wpadną 2 bramki i mamy dylemat, czy gra Neymara była rzeczywiście dobra. Tak, jak Don C. poniżej powiedział - założę się, że wielu z Was powiedziałoby, że wiele z poprzednich meczów Brazylijczyka byłoby lepiej ocenionych niż ten z dwoma golami. Neymar zagrał kilka lepszych meczów w barwach Barcelony, nie mając na koncie bramki, jednak tworząc pewną przestrzeń dla innych piłkarzy, asystując, lub też nie. Mnie się podoba podejście Ściacha w tym konkretnym aspekcie. Nie mogą zawsze się liczyć gole. Ale jeśliby się tak zdarzyło, że te dwie planety - czyli dobra gra plus te dwa gole - zderzyłyby się ze sobą, wołałbym o pomstę do nieba dla Ściacha! Tutaj było raczej połączenie przeciętnej gry Brazylijczyka z dwoma trafieniami i nie zrozum mnie źle. Znowu dobrze ujął to Don Corleone - "Nie mówię, że źle, jeśli Ney ma strzelać, niech strzela jak najwięcej. Chodzi mi o ten rozdzwięk odczuć. Niejeden mecz Ney'a, w którym strzelił jedną bramkę, albo w ogóle nie strzelił, nazwałbyś lepszym w jego wykonaniu niż ten ostatni. Gra słaba, ale odnalazł się w dwóch bardzo ważnych momentach i chwała mu za to. Oczywiście, że wolę takie coś, niż gdyby miał Ney świetnie dryblować, wracać się i odbierać piłkę i robić istne fantasy, a gdyby miał chybić przy setkach.".
Osobiście - podobał mi się ten instynkt killera przy pierwszej bramce Neymara - jedno dotknięcie. Mógł przyjmować, próbować skomplikować sprawę. Neymar po prostu dotknął piłki. Tak ma wyglądać wykończenie i basta.
1
A jeśli chodzi o Alvesa. On nie jest idealny, ale w przypadku barcelońskim - pozbywanie się Brazylijczyka i olewanie jego seniority jest głupotą Zarządu. Naprawdę, czystą głupotą.