2

Z drugiej strony, gdzie byśmy zaszli, gdybyśmy naszemu zaufaniu powierzali przyszłość klubu? :) Musi być złoty środek! Oczywiście wiem, o czym piszesz. Podobny dylemat mamy z Iniestą od plus minus dwóch sezonów. Głupotą byłoby (tak dla przykładu) próbowanie pozbycia się Dona Andresa. I ja cenię lojalność. Avatara nigdy się nie pozbędę, choćby Andres miał już do końca kariery nie zanotować żadnej asysty hehe. Co najwyżej wyleję kilka swoich żali. :)

4

Zgadzam się, jako kibice ceniący sport, winniśmy piętnować takie sytuacje. Albie, Neymarowi, komukolwiek nie przystoi takie zachowanie. O wiele większy niesmak wzbudziłby gol Messiego zdobyty po udawanej podcince Alby, niż to, co się stało, czyli niestrzelony karny, ale prawidłowo podyktowany. Barcelona ma taki potencjał, z którego wystarczy skorzystać. Niepotrzebne są tu wymuszenia. Wolę, by Barca przegrała dwumecz, niż przeszła do dalszego etapu przez wymuszenie korzystnej dla niej decyzji sędziowskiej przez kogokolwiek z piłkarzy Barcelony. Chluba kibica z przewagi nad rywalem w takim przypadku byłaby wtedy złudna, urojona i byłaby objawem chorej frustracji. Nie chcę takich goli. Wynik wynikiem, zawsze go można poprawić w drugim meczu u siebie, sportowo - Barca była o poziom wyżej od Obywateli.

1

Tu jest lepsze ujęcie, gdzie widać, że Luis był głodny jedynie bramek, not human flesh :)
https://vine.co/v/O2awOPEpJTj

7

Może trochę zapachnie naftaliną z 1923 r., ale przed meczem trzeba przypomnieć historię tego pięknego klubu!
http://static.fcbarca.com/static/hymny/Himne_1923.mp3

1

Ty Latający Holendrze!

8

Przed chwilą się wkurzyłem. Wziąłem szczoteczkę i ściereczkę, płyn do szkła, nasączyłem je. Wytarłem w końcu tę starą kulę. Przejrzyście widziałem te akcje i podania Messiego, wjazdy Neymara, Suarez strzelił gola, Barca grała piękny futbol. Niestety kula się potłukła i nie wiem, jaki był wynik. W takim razie będzie trzeba zobaczyć ten mecz od początku...

Do boju! Wierzę nie tylko w wygraną, ale dobry wynik. Choć ciało zżerają nerwy, w duszy jestem spokojny.

2

Tu już nie tyle chodzi o passę, ile o bilans wygranych w stosunku do do rywali. To może równie dobrze w przyszłości wyglądać tak: Real 2 mecze przegrane (tak, Barca wygra na Camp Nou :)), jeden remis, Barca dwa remisy, Atletico jeden remis, 1 przegrana. Wybaczcie, tak sobie strzeliłem, nie liczyłem, jak to będzie wyglądać przy tak akuratnym bilansie strat punktowych. Jeśli Barca miałaby stracić majstra, to zawsze mogę edytować. :) Chodzi mi tylko o to, że przyszłe kolejki zapowiadają się bardzo interesująco i jak jeden na tysiąc kibiców przewidzi, kto wygra te mecze, stawiam niepasteryzowanego kasztelana.

2

Sposobem na j... autobusy może być oddanie piłki, wycofanie się piłkarzy w obręb swojej połowy, złudne oddanie piłki, późniejszy kontratak (który Barcelonie już lepiej wychodzi, może nie w dzisiejszym meczu). Proste na papierze, ale Barca nie chce grać w ten sposób. Dla przykładu Real daje się częściej atakować i stosuje kontry, które znowu coraz gorzej u nich wychodzą, porównując ten aspekt gry do ich poprzednich sezonów. Ma to ten plus, że rozbija się w ten sposób "autobusy", prowokując rywala do wyjścia, ale ma to ten minus, że twoja bramka narażona jest na częstsze strzały w jej kierunku. Nie mam zielonego pojęcia, jakby Barca na tym wyszła, ale w kilku meczach chciałbym to zobaczyć.

1

Pomoc została przesunięta nieco wyżej przez Lucho, przynajmniej takie mam wrażenie, ale brakuje prawdziwych pomocników jak kiedyś... Szkoda, że Iniesta (jeszcze w wieku) nie potrafi czarować jak dawniej. Też tak myślę, więc w LM nie rezygnowałbym z usług Andresa, ale jeśli miałby kolejny słaby dzień, lepiej go zmienić.

5

Pamiętam nie tylko nasze opinie z poprzedniego sezonu pod wodzą Martino. Zawsze się powtarza, że nie wolno lekceważyć rywala i jak Barca zremisuje/ przegra, mówi się, że Barca zlekceważyła rywala. To działa w dwie strony. I Barcelony nie można lekceważyć, dopuścić jej do piłki, zrobić najdrobniejszych błędów. Pamiętacie, jak sezon temu to właśnie City, które miało niesamowitą passę, było faworytem do wygrania Ligi Mistrzów? Przynajmniej jednym z nich? Tak było. Wszyscy baliśmy się tego dwumeczu, Martino był krytykowany. Barca wygrała, już nie mówiąc o tych dwóch niesłusznych spalonych w jednym i drugim meczu i przynajmniej jednym niepodyktowanym karnym. Zresztą sędziowie w tamtym sezonie popisywali się bardziej niż teraz. Będzie dobrze. :)

1

Dziś Messi miał dwa ładne odbiory. :) Fakt, że Argentyńczyk troszkę gorzej wyszedł w tym meczu, choć jego próby były jak zwykle godne podziwu, szkoda, że kilka z nich nie doszło do adresata przez świetne ustawienie obrońców Malagi (bardzo podobała mi się ogólnie ich obrona). Najbardziej wkurzyło mnie to podanie na nos do Neymara, który był szczelnie kryty, jednak podanie wpadło idealnie tuż za obrońcę, niestety Ney przyjął piłkę i wypuścił ją pechowo za linię bramkową.

1

Też fakt, każda z drużyn ma swoje wady. Real znowu, gdy nie idzie, nawet chaotycznym atakiem potrafi zwyciężyć mecz chaotycznymi wrzutkami. Liczba podań w pole karne jest większa. Dziś chciałem takiego większego bałaganu w polu karnym. Barcelona zwykle kurczowo próbuje trzymać się dopracowania sytuacji, tak ogólnie, bo zaraz ktoś się mnie uczepi, że mówię, że Real nie potrafi precyzyjnie rozegrać klepki. Barcelona woli dopracować akcję, Real znowu, gdy nie widzi innego rozwiązania, potrafi non stop wrzucać piłkę w pole karne i zobaczyć, co z tego się urodzi. Często takie rozwiązania mają swój efekt, gdy napastnicy dobrze pracują w pressingu.

1

Niestety tak jest. Iniesta wyszedł dziś i ostatnio dosyć... blado.

1

Myślałem, że wśród tylu pesymistycznych myśli, mój optymizm w stosunku do zbliżających się meczów z City będzie należał do wyjątków. ;) Messix7, nie damy się!

2

Real też ma skomplikowany terminarz: jutro nie byłbym aż tak optymistycznie nastawiony na stratę punktów Królewskich z Elche, choć miło by było, bardziej widzę potencjalne zagrożenie dla punktów Realu w meczach z Villarrealem, Athletikiem, Barcą :), Malagą, Celtą i być może z decydującą w ostatnich kolejkach Sevillą (na Estadio Ramon S. Pizjuan) i Valencią.

Te wszystkie mecze Barcy, Realu i Atletico będą tak skomplikowane, że naprawdę, kilkupunktowa strata w stosunku do wyprzedzającego rywala nie jest tak duża, jak się wydaje. Szkoda jednak, że tak się stało. Cóż. Nie załamywać się, walczyć dalej.

3

Mecz z City, jak przypuszczam, będzie bardzo otwarty ze zwrotami akcji. Przegrana Barcy narobiła zamieszania, ale znając Barcę, mecz z City będzie wyglądał zupełnie inaczej. Dzisiaj to już tak mi to wszystko zalazło za skórę i wystrzępiło nerwy, szczególnie brak pomocy, niestety mój idol z awatara nie zagrał dobrego meczu, że nie chce się zbyt dużo pisać. Brak skuteczności, mała liczba stworzonych sytuacji była efektem bardzo dobrze ustawiających się obrońców Malagi, ale przecież niedokładności w podaniach Barcy. Barca próbowała i skrzydłami (wg mojej oceny, mimo dużej aktywności, najbardziej nieskuteczny był Alba) i nieudolnie środkiem, próbując serią podań przejść gęstwinę obrońców. Przy tak skomplikowanej serii podań przez zagęszczony środek, atak Barcy wyglądał jak oświetlenie na choince. Jedno ogniwo (podanie) zostaje przerwane i całe drzewko gaśnie... Nie ma co rozpaczać. W tej sytuacji znowu musimy nie tylko liczyć na dobrą passę Blaugrany, ale i wtopę rywali, Atletico i przede wszystkim Realu. Mecz w Jaskini Lwa, która dziś jej w ogóle nie przypominała, musi być w Klasyku wygrany, nie ma innej opcji. Real ma po drodze rywali, którzy mogą namieszać w hiszpańskiej tabeli, jest 14 meczów do końca, więc nawet nie dotarliśmy do 2/3 sezonu. Przed Barcą z tych najtrudniejszych: mecz wyjazdowy z Villarrealem, Gran Derbi u siebie, mecz wyjazdowy z Celtą, później Sevillą i Materacami. Tydzień wcześniej przed meczem z Atletico mecz u siebie, lecz z przeklętym Sociedadem.

3

Co można powiedzieć po dzisiejszym dniu. Nie jest dobrze, 4 punkty do lidera tabeli i goniące Barcę Atletico nie jest dobrą oznaką w krajowej lidze. W sezonach nie takie straszne rzeczy się działy hehe, więc spokojnie Barcelonistas! :) Zły mecz się trafił, szkoda, że akurat teraz. Najbardziej wkurza mnie to zwycięstwo "Obateli" ze Sroczkami, gdzie przy angielskiej manicie były niezłe Yaya. Nie chodzi mi o ich zwycięstwo, a ten kontrast przed nadchodzącym za kila dni wspólnym meczem. Będę stał twardo za swoim poglądem i sądzę, że Barca wyeliminuje City. Pewności nie można mieć, ale Liga Mistrzów jest inną parą kaloszy i nie wierzę, że City będzie grało tak defensywną piłkę jak dziś Malaga, nastawiona na kontrataki (kurka wodna, efekt w strzałach mieli dziś taki sam, gratulacje dla ich szybkich piłkarzy, którzy potrafili ze strzępów czasu wykorzystywać sporo CELNYCH podań, gratulacje dla ich obrony, która czytała większość podań Barcelony, gratulacje dla Kameniego).

5

Dożywotni zakaz kupowania bananów. :)

3

Czy już zidentyfikowano gościa, który podrzucił Daniemu smacznego banana?

3

I ja pamiętam Twoje zacne felietony, pełne motywacji i nie tylko! Powiedz teraz, w czym tkwi przeszkoda? :)

1

Inaczej powiedziane, ale również pięknie! Ja do tego rozdziału na umysły ścisłe i humanistyczne podchodzę z dystansem. Wiadomo, są różne predyspozycje genetyczne, umysły nie zawsze muszą być tylko humanistyczne i ścisłe. Mogą być chimery, jak najbardziej. :)

1

Widziałem, film typowo hollywoodzki. Jak lubisz takie wzruszacze-zraszacze łez, spodoba Ci się. Wg mnie film dałoby się zrobić dużo lepiej, ale polecieli w komercję. Z sztuką filmową to się mija, ale jako film biograficzny można zobaczyć. Co kto lubi. Mnie się film oglądało o tyle dobrze, gdyż lubię gościa za wkład w naukę. Jest jeszcze inna para kaloszy - idol. On może być idolem i źródłem motywacji dla każdego. Życie może dać jeszcze bardziej w kość niż Hawkingowi, ale w jego przypadku stopień poświęcenia się dla własnej pasji i dobra nauki jest zdumiewający, gdy przeszło się przez tyle trudności. Był jeszcze film BBC (tak samo fabularyzowany z 2004 r.) "Hawking" z Benedictem Cumberbatchem w roli głównej, na YT jest dostępny m. in. w wersji polskiej. Prawda :) Cut the crap!

2

John Travolta! Hehe. No pewnie, że nie, latimerio. A czy ktoś ją przeszedł? Wszyscy w niej tkwimy. :) Jesteś zagubionym ogniwem, Ciebie powinni badać nie tylko biolodzy, ale też fizycy. Stephen Hawking w "Krótkiej historii czasu" pisał o takich jak Ty i mówił, że czas to pojęcie względne, lwie parkietu i piękny kawalerze. :)

2

Donie, tacy biolodzy i ewolucjoniści jak my, będziemy zbierać Twoje szczątki hehehe. W biologii takie gatunki jak Ty zwie się "żywą skamieniałością". Orgietka na sex-party okręcie z "setkami, całymi setkami Meksykanek"? Ty jesteś totalnie szalony. Pamiętaj, że Viagrę w użytek wprowadzono dopiero w 1998 roku, więc jak chciałbyś ten cały rejs przez Atlantyk przetrwać? Ale w sumie, jakby patrzeć na Twój staruszkowy wiek - rok 1937' jeszcze Cię ratuje. :D

1

Jasne, że tak, chodzi mi o ten rok 33', z ciekawości musiałem sprawdzić, bo te kilka lat wstecz czy kilka lat później zlewają mi się. Jak ktoś rzuci nazwiskiem, wiem, że to epoka sprzed wojny. Które dokładnie lata? Aż tak to nie. :)

1

Arocha grał do 1933. roku w Barcelonie, Eoren pisze o wydarzeniach po 36'. Nie będę zgrywał speca, wszedłem na Wikipedię, ale samo nazwisko znam, fajnie, że je przytoczyłeś.

2

Wygląda na to, że nie tylko. O wyjątku pisałem raczej jako o dwóch w jednym, więc nie ściemniaj, my swoje widzimy. "End of story!", jak to mawiał James Gandolfini w "The Sopranos".

3

No nieeee, czyli niestety nie zdążymy się przygotować merytorycznie na rozmowę. Szlag by to. :) To przynajmniej daj cynk dzień przed.

1

Niektóre fragmenty wyglądają właśnie jak zaczerpnięte z dzienników. :) Tym bardziej cieszę się, że: 1) będzie saga; 2) Twoja beletrystyka jest upiększeniem faktów. Tak się kurcze zastanawiam - mówią, że biolog ma umysł typowo ścisły. W moim przypadku tak chyba jest, bo ja też biolog i biotechnolog, Ciebie raczej zaliczałbym pod te wyjątki, które zgodnie z przysłowiem potwierdzają regułę. Tym bardziej cieszę się, że ktoś po moim fachu (nie koniecznie historyk z wykształcenia, prędzej pasjonat historii) daje nam tyle fajnych artykułów związanych z historią Barcy i nie tylko. To trzeba docenić. I nie masz wyboru, równie standardowo musisz przyjmować od nas komplementy. :)

1

Te same spostrzeżenia mi się nasunęły :) Prawda. :)

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: