5

Do boju, Barco! A my, szaliki w ręce i kibicujemy! :)

5

Albo, żeby miał dobry dzień, ale pomocnicy Barcy lepszy.

4

Chyba ktoś z Barcelonistów chciał usłyszeć to, co mi w sercu gra :)))):

piosnka, zresztą byłem na ich... 5 koncertach. Dobranoc.

3

Żyjmy swoją duszą! Nie patrzmy się na innych i.... i... dupa zbita. No. Ale droga Justine92, powiem Ci, że jeśli chodzi o świat electro - jest w czym wybierać. W tym tępym techno nie. Elektroniczna muzyka w niczym mi nie przeszkadza, ja zresztą zawsze lubiłem każdy rodzaj muzyki od jazzu (szczególnie bebop) przez bluesa po rock. Ale cenię muzykę electro, choć jak się łapię, bardziej jej klimat i jej elementy.

3

Flap, ale jajo też może być. :)

2

Luis, nie siedź na piłce, bo będzie flap. Taki powinien być nagłówek! :)

5

Mają metalowe serca. W erze prymitywnego techno to atut. :)

2

Jak wyżej. :) Pozdrawiam, metallicowcu.

3

Ja Rolnik też szukam żony. Nie no, jaja se robię, ale fajnie poczytać takie komentarze :) Cieszę się, że są wyznawcy Mastera i innych fajnych płyt. Na koncercie trza się spotkać! Ja muszę się pochwalić, więc się pochwalę, że byłem na 5 koncertach Mety. Justine i Korbel, pozdrawiam.

1

Co mogę powiedzieć. Cieszę się jak zwykle, że ktoś podziela moje zdanie. Zawsze fajnie przeczytać komplement, a jak? Tak trzymać :) Jest podział zdań, jest dyskusja, to dobrze. Dzięks.

1

Ja też jestem za tym, znowu w takiej grze trzeba umieć wyjść szybko kilkoma zawodnikami. Jak w reprezentacjach poszczególnym piłkarzom się to udaje, w Barcelonie przeważnie kończy się to fiaskiem, albo nie w tempo podanie z kontrataku, albo zupełnie niecelny przerzut, albo zabrnięcie w ślepą uliczkę, którą przecinają dobrze ustawieni obrońcy. Do tego naprawdę - same strzały pozostawiają wiele do życzenia. Wszystkie były albo niecelne, albo słabe i w bramkarza. Czasem bywało tak, że strzały były dobre, lekko niecelne, albo bramkarz robił prawdziwe parady - jak nie chce wejść, trudno, są pewne minusy gry, ale strzały były niezłe. Tu były fatalne. To jest dziwne, bo w następnym meczu, nawet z silnym rywalem może okazać się, że nasza drużyna znowu ma strzelców, ale tu znów piję w regularność. Ligę zdobywa się konsekwencją i regularnością. 4 punkty to żadna strata na tym etapie rozgrywek, ale teraz trzeba się bardziej pilnować. Jeszcze Sevilla i Atletico namieszają + jakieś losowe drużyny. Sądzę, że i Barca znów straci punkty w którejś kolejce, ale i rywale z czołówki tabeli. Może i to dobrze, że teraz jest kogo się bać. Valencia i Sevilla, jak i Atletico grają fajną piłę. Liga nie jest tak bardzo monotonna. Żeby nie było powtórki z rozrywki z tym Atleti.

1

Tak, widać było niezrozumienie w niektórych akcjach, brak automatyzmu. Wydawało mi się, że jednak lepiej się rozumieli w końcówce Neymar z Suarezem w kilku klepkach i z Messim. Ale jedno mnie też dodatkowo denerwuje, że oni muszą zawsze jeszcze dodatkowo komplikować sobie życie, stosując dość trudne schematy tej klepki przez środek w dużym zagęszczeniu obrońców, wymieniając 4-5 krótkich piłek z pierwszej, gdzie prawdopodobieństwo głupiego wsunięcia nogi jest większe. Jakby ciągle wierzyli w powodzenie takich skomplikowanych podań. Rzeczywiście, jakby się to powiodło, znów byśmy pisali o naszych geniuszach, ale w meczu, który "nie idzie" warto szukać bezpośrednich rozwiązań. W sumie strzały z dystansu były, bezpośrednie wrzutki też, ale jakie było porozumienie i precyzja (albo to wykończenie) - widzieliśmy. Jestem i tak zdania, że Barca sobie komplikuje życie tymi zygzakami podań.

1

Widzisz, ogólnie i tak uważam, że z tego jest pożytek, posiadanie piłki jest naprawdę dobre, choćby przez to rywal tyle nie atakuje, ale musi być przy tym kreatywność i wykończenie, bez tego samo posiadanie jest równoznaczne z dobrym ustawieniem obronnym rywala. Oni często wyczekują na błąd i stratę Barcy, bo widzą niemoc, brak pomysłu. Najbardziej jednak wkurza mnie to, że z kilku tych sytuacji, które wymieniłem, dało się osiągnąć przyzwoity rezultat, przynajmniej remis. Będąc sprawiedliwym również RSSS miał mniej, ale miał kilka sytuacji, które mogły podwyższyć wynik do dwóch goli dla nich. Nie atakowali może tak często jak w meczu 4-2 z Realem, ale jednak mógł być wynik np. 2-2, z którego mniej bylibyśmy wnerwieni.

3

78' Kontratak Barcy. Neymar zagrał nie w tempo Messiemu, Messi musiał spowolnić, po czym stracił, gdy w pressingu dwóch zawodników doskoczyło do Messiego. Moim zdaniem była tu wina też Messiego, a na pewno zgrania tych dwóch zawodników, choć w poprzednich akcjach popisali się kilka razy fajną klepką, podobnie jak były takie przynajmniej dwie między Neymarem a Suarezem.

85' Messi daje kluczowe podanie prostopadłe do Neymara, ten nie potrafi opanować piłki.
Minutę później Suarez marnuje na sam koniec setkę od Xaviego.

Cóż, niewykorzystane sytuacje się mszczą, co można powiedzieć również o grze RSSS, które również zmarnowało kilka dogodnych piłek z całym szczęściem dla nas (choć co to za szczęście, skoro i tak straciliśmy 3 punkty?). Nie skończyło się taką dominacją, czy taką walką rywala jak w meczu 4-2 z Realem, Barca kontrolowała piłkę, ale sama z nią nic nie robiła, chyba najwięcej się działo w ok. 20 min. od końca. Znów powolność, mamy czas. Momentami popis bramkarzy, czy indywidualne akcje ożywiały spotkanie, momentami jedna wielka nuda. Po meczu nie można być zadowolonym. Czasem traci się punkty po walce. Z Realem tak było, można wiele rzeczy złych powiedzieć, ale walka była. Tu czuć było jej deficyt przez większość spotkania. Podobała mi się aktywność Neymara i pressing jego jak i Suareza, Alby, też Mascherano, zależnie od momentów, ale zaangażowanie w mecz to jedno, a tempo gry i precyzja to drugie, czego brakowało Barcelonie. W każdym bądź razie czuje się szacunek do takiej drużyny jak Real Sociedad. Zasłużyli!

1

Najbardziej zszokowały mnie we wczorajszym meczu poza szybką bramką po dośrodkowaniu Realu SSS i samobójem Alby te akcje:
25' Strzał Pedra po podaniu od Suareza na lewo. Pedro przesadził z siłą i wyszedł klops nad bramką.
27' Montoya podawał do Munira, który miał zły timing, źle wszedł w tor piłki.
W 30' była bardzo dobra kontra Barcy, która jak zwykle dobra jest tylko w zapowiedzi, w początkach. Tu mam pretensję do Munira, gdzie chyba w sytuacji 3 na 3 miał ładnie przerzucić na lewo, niestety zrobił to niecelnie, co zepsuło kontratak.
48' Suarez - słaby strzał w bramkarza.

Ta akcja najbardziej chyba została mi w pamięci po wczorajszym meczu, czyli:
67' - bardzo dobre podanie z lewej od Alby i szmaciany strzał Xaviego, który nie dość, że słaby, to bity ze środka i wprost w bramkarza... Tu po prostu widziałem bramkę. CD

1

I wiesz, tu można wysnuć dwie teorie. Montoya słaby dlatego, że nie dostawał szans i nie miał tzw. płynności gry/ Montoya słaby, bo od początku przegrywał rywalizację już na treningach z innymi. W sumie na Alvesa można wiele rzeczy powiedzieć, ale w meczach o stawkę wolę Alvesa.

6

Odpowiedzialność bierze trener, ale poszczególni zawodnicy też. Bo jak można marnować tak proste sytuacje. Trener może być winny złemu układowi gry, złej motywacji, ale jeśli zawodnik ma 90-100% sytuację na strzelenie gola, to sam sobie daje ocenę. Ryzykując niewpuszczeniem Messiego i Neymara od pierwszych minut - wziął odpowiedzialność na siebie. I za ten mecz będę go obwiniał o tę konkretną decyzję. Inna sprawa to sama gra, na którą w miarę dobrze patrzyło mi się w końcowych 20 minutach. Szkoda, Panowie i Panie takiego przebiegu sytuacji, ale może to już było wpisane w straty, zresztą RSSS nie tylko dziś pokazał najsilniejszym w Hiszpanii, że nie będzie łatwo. Najbardziej denerwuje mnie to, że jeśli dawać odpoczynek Neymarowi i Messiemu - to w każdym innym łatwiejszym meczu, absolutnie nie w tym, pomijając już dobór innych piłkarzy do tego meczu.

2

Z drugiej strony, mówiło się kiedyś, gdy Messi nie grał bardzo dobrze, że potrzeba trenera, który posadzi gwiazdy, gdy nie będą grały piłki ze swojego poziomu. Wczorajszy mecz nie był tego przykładem, ale chcę zwrócić uwagę też na nasze spostrzeżenia. Wielu użytkowników zwracało uwagę, że Pedro, czy Suarez graliby lepiej, gdyby przerzucono na nich większą odpowiedzialność ataku. Wczoraj mieli kilka dobrych sytuacji i je niestety zmarnowali. Pedro miał wyskoczyć z formą, jak nie będzie Neymara i Messiego, którzy mu ponoć wręcz zabierają piłkę. Munir miał być bardziej odważny i nie zachowywać jak ta cicha mysz, która podaje tylko swoim kolegom, żeby tylko się na niego nie pozłościli, jak to Leo niby lał mokrym ręcznikiem Deulofeu i Tello pod prysznicem w szatni za to, "że mu nie podali", a Suarez jest gaszony przez Leo (który de facto ciągle gra wycofany). Żaden z tych napastników nie wykazał się odpowiedzialnością wystarczającą na ten mecz. Munir nie ma tego talentu, ale od takich zawodników jak Pedro i Suarez trzeba wymagać odpowiedzialności. To oni w dużej mierze są odpowiedzialni za niewykorzystane sytuacje. Trener do wszystkiego dodał swoje, bo jego obowiązkiem było wstawienie Leo i Neymara od początku, wtedy byłyby szanse na wygranie tego meczu. Barca już za wielkich czasów miała problemy z RSSS i nietrudno było to przewidzieć. CD

5

Odkąd pamiętam, zawsze takie artykuły się pojawiały po stracie punktów. Ani temu nie da się zaprzeczyć, ani potwierdzić. Znając pęd na pieniądze hiszpańskich dzienników sportowych - uznaję to za kolejną niepotwierdzoną sensację. Przynajmniej poczytność mają, tzn. ich językiem osiągnęli sukces, bo się mówi o tym. Potem kolejny felietonista, by potwierdzić swoją teorię, pozbiera tego typu artykuły do kupy - wyjdzie z tego dobra historia. Zresztą nie pamiętam już od jak dawna Leo się rozgląda po innych klubach. :) A takich gazetach piszą piszą wszystko i jak najwięcej, aż się w końcu sprawdzi :)

3

To jest dinozaur, Dona trzeba zmumifikować i do muzeum, ja jestem za tym, byle nie kosztowało to 60 miliomów naszych cennych złotych, ale ze wspólnej składki może kosztować i więcej :)

3

Poza tym, jeśli chodzi o jego "traciliśmy najlepszych zawodników" - wpisał się niejako w ten schemat.

1

Cóż, ten wywiad da o sobie znać tyle, że: 1) w świecie futbolu dalej pieniądz ma większe znaczenie niż cokolwiek innego; 2) Możesz być mega ambitnym piłkarzem - to nie wystarcza. I w sumie - dobrze dla ogółu, że tak jest, choć to surowe warunki, wręcz niszczycielskie dla ambicji.

2

A Eoren zaś w teraźniejszym, jakby te czasy dalej żyły! :) Oczywiście żadna to wiekowa obraza w stronę naszej Redaktorki, raczej wiekowy komplement, bo wygląda na to, że Eoren ma tę setkę przynajmniej, jak strzelam, taki E-wampir Barcelony. Oprócz tego zawsze i nie nie zmieniaj tego uwielbiam formę dialogów, czyta się to jak mini-książeczkę. Pięknie napisane, czyta się jak zawsze, lack of complements, wszystkie poszły już wcześniej. Coby się działo w Barcelonie, gdyby taki Di Argentyńczyk grał w innych barwach - blaugrana? :) Do następnego, ludzie. Korzystając z okazji - jak najkrócej, bo nienawidzę składać długich życzeń - naj w nowym.

1

W tym idiotycznym systemie rozumiem piłkarzy krępej postury, ale i tak tego nie toleruję. Wygląda to śmiesznie. Dla mnie to zaprzeczenie sportu. Surowo się wyraziłem, ale i tak graba za dyskusję ze mną :) Ja taki psychol na tym punkcie, ale uważam, że nie naginam znowu tak granicy. Kontakt - okej, ale bez przesady. Krzychu, argument o masie Neymara to jest dobry argument, ale ja piszę o dodatku, on dodaje od siebie dynamikę faulu, a tego nie znoszę.

Jeszcze raz przypomnę - kibicuję mu i nie dam o nim powiedzieć nieuzasadnionego złego słowa, jeśli ktoś go subiektywnie źle odbiera - ma do tego prawo, ale ogólnie to wspaniały, utalentowany piłkarz, który już w tym sezonie nastrzelał dość sporo i był super pomocnikiem. I to w takim wieku! Peace.

1

Nie, ASOT, ja nie twierdzę, że nie było kontaktu, tylko subiektywnie twierdzę, że akcentuje podobnie jak Cristiano. Okej, różnimy się w odbierze tej sytuacji, ale kurka wodna - wg mnie - chciał się wtedy wywalić, co dla korzyści było dobre. Jadnak broniąc sprawiedliwości - dla zasady - muszę tępić takie sytuacje, nawet, gdybym się raz na jakiś czas pomylił w analizie powtórki, a Ty byś mi pokazał, że nie mam racji. Okej, znajdziesz i wytkniesz mi błąd niejeden, ale co do zasady, my kibice, musimy być zgodni. Jest wielu piłkarzy, którzy wykorzystują obecny system (moim zdaniem - główna wina: brak powtórek w jakimkolwiek wydaniu) sędziowski. I to jest naganne. Z Neyem może przesadziłem, ale będę zwracał na każdą jego akcję uwagę, bo zwyczajnie mi podpadł. Jeszcze raz napiszę - absolutnie (co podkreślam) nie jestem uprzedzony do Neymara, wręcz uwielbiam go za ratowanie dupy, podoba mi się jego gra, no może w niektórych momentach, gdy się nadto popisuje - nie, ale od początku (gdy sceptycy jego transferu pisali tu swoje eseje) byłem za jego przyjściem, intuicyjnie czułem, że będzie wielką pomocą i tak jest. To samo mówię o Suarezie, na razie się mylę, ale z czasem wyjdzie na moje (wiem, jestem teraz zarozumiały). Wracając do rzeczy - krytykuję postawę, nie piłkarza bezpośrednio. Jeśli coś takiego się zdarzy w przyszłości, czyli wymuszanie faulów, nawet, gdy kontakt był - będę na to zwracał uwagę. Podobnie jak w przypadku tandetnych upadków Cristiana, których jest wiele i nie zawsze był dyktowany karny. To jest dla mnie nieistotne, kto wykorzystuje błędy systemu sędziowskiego, czy to Alves, Busi, czy inny piłkarz. Jeśli chodzi o Neymara, widzę, że on jest serio faulowany, taki głupi nie jestem, ale kurna, moje subiektywne odczucie jest takie, że wiele z tych fauli jest zbytnio przesadzonych, jakby Neymar chciał pokazać, że jest faulowany. CD

2

Może przesadziłem, było kilka razy, rzeczywiście przesadziłem, jednak nawet przy rzeczywistych faulach - wolałbym, żeby zachowywał się jak większość piłkarzy. Nie wszystko znajdę na YT, ale akcent, jaki dokłada Ney przy kontakcie jest nieraz przesadzony. Zwrócę Wam uwagę przy najbliższych meczach na pw.

2

Do CR nikt nie ma startu pod tym względem in my opinion.

3

Choć ten ostatni film nie jest obiektywny, bo widzę sporo naciągania. Dużo nurów nie miał, ale zauważ, że nawet gdy jest faulowany - akcentuje to zbyt mocno. Cóż, mnie tyko to w jego grze się nie podoba. Nie chcę niszczyć przez to obrazu jego dobrej gry, wspaniale się chop rozwija. Chcę lepiej dla niego.

2





2

Ja tak samo, w kimono przebieram się. A gadasz, City gorsze niż rok temu i to sporo. 3m sie.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: