sojerrrr
Dołączył/a: styczeń 2011
88 obserwujących
26 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Ja Cię kręcę, Leds, takie 2 mega-rekordy miałyby pójść w niepamięć? Najlepszy goleador ligi hiszpańskiej i prestiżowej Ligi Mistrzów? Niby to tylko kolejne bramki, w końcu Leo na ten rekord pracował tak samo w poprzednich sezonach, jednak sam symboliczny fenomen jest fajowy. Tego nikt mu nie odbierze! Oby Leo zaraził się jeszcze większym bakcylem pewności. A wiadomo, że Liga Mistrzów to ulubiona liga Leosia.
1
Ładnie ujęte, spodobało mi się... subiektywnie.
1
I tu masz rację w pewien sposób, brakowało mi takiego artykułu już wtedy, gdy Messi, czy Ronaldinho zdobywał tę nagrodę. Ale naprawdę, pamiętam głosy sceptyczne. Do tej pory utkwił mi w głowie ten felieton Eorenki, a szczególnie rozdział "Gorączka złota" (2. z kolei), bardzo trafnie to ujęła w właściwie w kilku słowach, polecam:
http://www.fcbarca.com/52231-messindependencja,dyskusja-2147111.html
2
Ta przeklęta przerwa jest pewnym argumentem, szczególnie że nie z powodu kontuzji, a z własnej (potrójnej) głupoty. W każdym bądź razie jeden z najbardziej wyróżniających się piłkarzy roku, szczególnie sezonu.
1
Nagroda Puskasa jest przyznawana za sezon, nie za rok kalendarzowy, mimo, że zbiega się to z czasem ogłoszenia zwycięzcy Złotej Piłki. Tak mi się wydaje, nie mam racji? Balon jest w innych ramach czasowych. Jeśli macie jakieś artykuły na ten temat, dawajcie.
1
O widzicie, czyli okazało się, że nic nie wiem hehe, nie wnikałem w to, dzięki za sprostowanie. No dobra, ale jak my, kibice, wytykamy ile goli strzelił Cristiano, a ile Messi w tej zaciętej rywalizacji, tak samo z asystami - to pamiętam, że podajemy tylko rok kalendarzowy. A tak na poważnie - źródła? Leds i VEB1989 - macie oficjalne źródła, skąd to wiecie, pytam poważnie?
1
Mnie się podobały te słowa Martino, dobrze ujął temat i sam się w to wpasował, jakby chciał powiedzieć jednoznacznie - Nie liczcie, że głosy nie będą subiektywne.
2
A ja bym się pokłócił i wcisnął tam Suareza. Kurcze, nie taka drużyna z samego topu, a to, co zrobił dla tego klubu zasługuje na to wyróżnienie. Dyskwalifikacja z powodu ugryzienia wg mnie jeszcze go nie dyskwalifikuje, ale to znów moje zdanie. Ale z drugiej strony, Neuer sobie na to również zasłużył. Chcę tyko powiedzieć, że trudno byłoby mi wybierać. To, że Suarez nie miał możliwości grać w LM już pomijam, u mnie prywatnie się to nie liczy, a sam wpływ swoją grą na podniesienie walorów swojej drużyny. Jak to już wiele osób powiedziało, ktokolwiek zdobędzie tę nagrodę - wynik musi być sprawiedliwy, bo wychodzący cały czas od tych samych głosujących, a przynajmniej o tym samym profilu.
1
Najpiękniej wspominam podium z 2010 r. z w/w zdjęcia: Xavier, Leo i Don Andres Iniesta w 2010 r. Wtedy była rzeź i w plebiscytach i... co najważniejsze - na boisku hehehe
1
No bo Cristiano jest gorszy od Messiego, nie rozumiesz? Jak nie to idź na bordową. Tzn. na fioletową. :D
5
Dla mnie najbardziej dziwną sprawą w tym głosowaniu jest branie pod uwagę roku kalendarzowego, podczas gdy głosowanie kończy się pod około końca listopada. Nawet jeśli tak jest, to końcówka listopada i grudzień powinny być brane pod uwagę w następnym głosowaniu. Tymczasem co roku podaje się przeróżne statystyki piłkarzy tylko od stycznia. Te półtora miesiąca idzie jakby w niepamięć. Dla mnie jest to niezrozumiałe. Wg mnie głosowanie powinno być rozpoczęte z chwilą nowego roku, zakończone gdzieś w połowie stycznia i tak byłoby najsprawiedliwiej.
1
Ale Wy macie spinkę. Wiadomo, że Iniesta powinien ją zdobyć... A tak naprawdę, naprawdę, brakuje mi starego dobrego Iniesty. Don Andres wraca, zobaczymy, czy uratuje nasz środek, a teraz tego najbardziej Barcelonie potrzeba... Barcelona woła pomocy.
1
No nie tylko, bo też kontynenty do 1991 r. :) To była nagroda dla najlepszego Europejczyka, teraz jest bardziej sprawiedliwie, stąd taki Pele nie mógł nigdy dostąpić tego zaszczytu. :)
1
Co do tych dwóch zawodników masz rację, ogólnie to jedni z najlepszych, najefektywniejszych piłkarzy w historii futbolu. Mnie bardziej chodzi o samo podejście do głosowania. Nie liczyłbym jednak na profesjonalną analizę przed głosowaniem. Cóż, moje zdanie i jeśli chodzi o mnie, tylko to kwestionuję. Z ogółem Twojego zdania się zgadzam. Pod względem indywidualnym - to najważniejsza nagroda. Są nagrody indywidualne bezpośrednie, ale nic tak piłkarza i fanów nie cieszy jak docenienie przez technokrację świata. :)
2
Bo taki artykuł powstał teraz, do tego my, kibice Barcelony, jesteśmy stronniczy, ale w sumie, jak pamiętam, było już wiele takich głosów już wcześniej. Nie zmienia to faktu, że nie można bagatelizować tej nagrody. Dla piłkarza to ważna nagroda, podtrzymująca na duchu, dla drużyny też, prestiż, bańka euro do przodu, a ile z reklam. Pychota. :)
2
Też prawda. Czasem mnie zastanawia, dajmy dla przykładu hipotetyczną sytuację, czemu profesjonalny dziennikarz sportowy (uchodzący za takiego), "musi" głosować na kogoś ze swojego kraju, oczywiście mówię tu o sytuacji, gdzie widać wyraźnie faworytów? Czy było w ogóle tak kiedyś, żeby ktoś się wyłamał z tego typu lojalności? Nie pamiętam. Swój na swojego. Stąd wydaje mi się, że bardziej bagatelizowane kraje mogą dawać głosy bardziej sprawiedliwe, ale w sumie to tylko moje przypuszczenia. Nie mam pojęcia, co mają w głowie głosujący z takiej choćby Słowacji, albo... Irlandii :)
9
Liczy się nie tylko asysta i gol, ale kluczowe podanie, ilość prostopadłych podań, czasem wbrew pozorom ilość strat może wynikać z bardzo pożądanej w danej chwili chęci zawodnika do podjęcia koniecznego ryzyka przy niekorzystnym wyniku. Odbiory, praca w defensywie, w jakże ważnym pressingu. Technika - rzecz jasna jest dla każdego oceniającego niezmiernie ważna, ale musi ona przynosić korzyść ogółowi, nie może być to sztuka dla sztuki. W takim plebiscycie jak Złota Piłka nie analizuje się zbytnio, to zawsze był plebiscyt popularności, ale też plebiscyt koleżeństwa... Koleżeństwa drużynowego, krajowego, czy po prostu koleżeństwa, w którym wygrywali mniej czy bardziej zasłużeni piłkarze. I jak ocenić rolę obrońców i bramkarzy? Jak ocenić wkład defensywnych pomocników, czyli zawodników od czarnej roboty. Widowiskowo bardziej medialnie sprzedają się bramki - to prawda. Ale czy wyjęcie tzw. "setki" spod swojej bramki i nadzwyczajna waleczna obrona w polu karnym są mniej przydatne dla ogólnego dobra drużyny niż nadzwyczajny strzał z trudnej pozycji, przynoszący gola? Ciężko stawiać jedno nad drugim, nawet wybrańcy Złotej Piłki ciągle powtarzają w kółko: "Bez kolegów nie osiągnąłbym tego".
Złota Piłka jest ważna, przynosi prestiż piłkarzowi i drużynie, ale myślę, że taki Messi z chęcią zamieniłby każdą ze swoich Złotych Piłek na wygraną w Lidze Mistrzów, a nawet wszystkie 4 na zdobyty Mundial hehehe. No, zawsze można mieć i to, i tamto. :)
7
Co do samej gry piłkarza nominowanego do tytułu najlepszego piłkarza roku i jej wpływu na sukcesy drużyny... Ja zawsze uważałem, że podanie podaniu nie jest równie, asysta asyście i gol golowi nierówny, odbiór, czyszczenie, ratowanie bramki ratowaniu nierówne. Nieraz jest tak, że zawodnik wykona w 90% taktyczne założenia i wpłynie pośrednio na wynik meczu, nie mając ani asysty ani gola. Tak samo jest z tym czymś, co nazywamy wypracowaniem bramki. Może być strzelec, wykańczający świetne podania, lub strzelec, który dostanie dość dobre podanie, ale sam swoją postawą, techniką i kunsztem strzeleckim znajdzie sposób na bramkę przeciwnika. Są asysty, będące w gdzieś około 80% budulcem zdobytego gola, tak też są akcje, w których asysta stanowi mniej więcej (czasem trudno liczbowo to określić) 20% zdobyczy bramkowej. A co z Iniestą na Euro 2012? Ileż on miał asyst i goli. W bezpośrednich statystykach wychodził... blado :))) Ale ile zrobił w meczu dla drużyny, dzięki czemu asystent i strzelec mogli zrobić swoje? CD
7
Gdyby podejść do tego plebiscytu w pełni profesjonalnie - każdy z głosujących powinien obejrzeć i przeanalizować wszystkie mecze swoich kandydatów i ocenić krok po kroku wagę spotkania, wpływ zawodnika na grę, wreszcie na wynik czy to w sposób pośredni, czy bezpośredni. Każdy skupia się na swojej dalszej pracy, nikt (no dobrze - może kilku się takich znajdzie) nie zadaje sobie trudu, by ten plebiscyt wyglądał rzetelnie i profesjonalnie. Nikt nie będzie minuta po minucie analizował gry swoich faworytów. Myślę, że zdecydowana większość głosujących podchodzi do tego z dystansem, bardziej w formie zabawy, albo bierze to na poważnie ale z sobie tylko znaną zajadłością w typowaniu konkretnego piłkarza. Popatrzmy choćby na głosy najbardziej znanych piłkarzy, trenerów. To jest ich zdanie, nic nam do tego, ale widać w nich forsowanie bardziej swoich kolegów, lub ludzi, z którymi mieli styczność niż forsowanie obiektywnego głosu. Człek z natury jest subiektywny, zgadza się, ale nie widać w tym nawet chęci obiektywizmu. Nie można też zapominać, że głosujący to też kibice, mają swoje sympatie, antypatie, nie są przysięgłymi. To nie sąd to plebiscyt, to nie wyrok, a wynik zabawy. CD
1
Charlize Theron kupuję! :))) Dobra, kończmy waść, bo wiesz, że za dużo to kurna niezdrowo. Ale dodam, że ani Salma ani Halle mi się nie podobają. Ale my jesteśmy zboczeni, w sensie - zboczyliśmy z tematu ocen. Nie to mieliśmy oceniać. No dobrze, The End. :)
3
Już ta pałka Don się nie odezwie, tylko straszy plusami. No i masz.
1
T1000 mi bardziej przypomina Mascherano, ale dobra, możemy dojść do konsensusu. W każdym bądź razie wolę Lucy, oczywiście nie mówię o australopiteku, jeno Scarlett :) A tak w ogóle, są ładniejsze aktorki. No dobrze to temat o ocenach, więc daję jej 7 na 10. Czarna masa? Pamiętam, zamieniła się w coca-colę, ale nie pamiętasz, że butelka coca-coli miała naprawdę "dobre" kształty?
1
A Ty zaś o Alvesu. ;))))) Bez porównania z Lucy, bo Lucy była/ jest ładniejsza :)
1
To już dwa słowa, ale kumam, o co Ci chodzi. Ja też liczę, że policzyli to rzetelnie i wykluczyli same słowa Ronaldo. Ale z drugiej strony, nie uważasz, że takie wpisywanie może być trochę zgubne? Chodzi mi o to. Wpisujesz Ronaldo, chcąc wyszukać Cristiana Ronalda i wychodzą Ci mieszane wyniki. Wpisujesz Cristiano - w większości chodzi o tego Portugalczyka. Wpisując Cristiano Ronaldo - zakładam, że wyszukiwarka Yahoo! lub inne precyzyjnie wyselekcjonują pożądane hasło. Ale co z tym samym "Ronaldo"? Jestem po prostu ciekaw, nie doszukuję się spisku, jedynie dziwi mnie to, a może bardziej ciekawi, w jaki sposób portal Yahoo! odselekcjonował błędy.
1
Ty, fafera, teraz skumałem... My tu mamy skalę 1-10. :( No dobrze, następnym razem postaram się bardziej hehe, bo wyszedłem jak Rafinha (6,5), a to już plus hehehe
1
Dziękuję, czyli dzięki, dzięki. Choć zawsze wolę zwykłą pogawędkę, no ale jak nie dziękować za miłe słowo. :)
2
Po prostu zna swoją wartość i wie, jak ten świat funkcjonuje. Moim zdaniem, w zupełnie inny sposób, ale jednak - on żongluje bardziej dziennikarzami coś jak Mourinho, choć nie zupełnie, bo Mou lubi częstsze prowokacje, ale to ktoś, kto trzyma na wodzy to, co o nim piszą i jak go sądzą. To mi się podoba. Wiem, Messiaszu, że Mou Ci się podoba, ale akurat jego styl wypowiedzi mi nie podchodzi, ale jest coś w tego typu osobistościach podobnego - nie dać się mediom, a często wodzić ich za nos.
3
Ja też wolę tych cichych bohaterów sportu, w ogóle mało się interesuję sprawą medialności, mnie bardziej interesuje czysty sport. :) Ale takie smaczki też od czasu do czasu poprawiają rywalizację. No dobrze, nie róbmy jednak z piłki kolejnego big-brothera. Czasem fajnie poczytać wywiady, zobaczyć, jak kto się prezentuje, czy słucha tej samej muzyki co Ty, ale de facto ja oglądam piłkę, nie szukam wśród nich idoli, miłości politycznych, czy kulturowych. Jak takie się wspólne zdarzą - fajnie - ale bądź przede wszystkim dalej dobrym obrońcą, strzelcem, pomocnikiem, czy bramkarzem. :D
3
Zgadzam się, on jest takim typem, ale kurna normalni ludzie widzą tę formę żartu. No robi se jaja i tyle. Gdyby takie podejście miał CR, myślę, że jego wypowiedzi nie byłyby tak szczerze odbierane przez wszystkich, a naród portugalski w ripoście nie czułby się tak urażony.
1
To człowiek robot - Johnny Depp z "Transcendecji", czy Scarlett Johansson z "Lucy" (BTW. filmy miały potencjał, ale troszkę w T zniszczony, jeszcze bardziej w L, zapewne z zachcianek akcji Bessona, ale mniejsza :))