2

Ale tu nie problemu. Nawet, gdy przetłumaczysz ten artykuł i ukaże się na łamach naszej stronki, można w komentarzach wyliczyć te same dane dla następnych lat. Choć fajnie by było, gdybyś to od razu zrobił. Ale, jak mówię, można dopieścić to w komentarzach. To kwestia sprawdzenia asyst i goli w tych meczach. A jeśli sceptycy poddadzą w wątpliwość, jak piszesz, sposób dobrania "Big Clubs" - nie ma problemu. Możemy i policzyć to samo dla węższej grupy "Big Clubs" czy dla szerszej. Ciekawe, jakie będę rezultaty? :) Zajrzę tu później, bo idę oglądać teraz filmy hehe

1

Zgadzam się, słuszne spostrzeżenia. Większa ilość strzałów na bramkę też wynika z odmiennej gry Realu. Sądzę, że przeciętnie piłkarze Realu uderzają częściej na bramkę z mniej przygotowanej piłki, Barcelona ma znowu manię jej przygotowywania. Oba style bywają w niektórych meczach zgubne w stosunku do rywala, ale na ogół przynoszą więcej owoców, ale moim zdaniem jest to spowodowane jakością piłkarzy.

2

Dokładnie, nawet "głupie" asysty były wtedy pojęciem z kosmosu.

1

Tu znowu sceptycy wyrzuca Ci, że liczone do 2012 r., a CR rozstrzelał się i rozasystował po tym okresie. Trzeba by to połączyć, przeanalizować mecze do TERAZ i obliczyć te liczby dla tych samych klubów, które "oni" uważają za "Big Clubs"/ "Each Other". Analogicznie - da się to zrobić. Korbel - liczę na Ciebie hehehe. A ja leń będę sobie oglądał w tym czasie filmy... ;)

1

Stąd, patrząc się tylko z naukowego podejścia, nie uwzględniając estetyki wrażeń i zakładając, że dane, przedstawione w artykule są prawdziwe i dobrze policzone - można wysnuć wniosek. Messi w tych konkretnych statystykach (jak się okazuje - nie wszystkich) i w tym konkretnym czasie, wziętym pod uwagę przez badających, był najlepszy. Nie oznacza to the best ever. :)

BTW. Chciałbym ujrzeć dla zwykłej zabawy tak wielkie zestawienie tak wielu statystyk dla innych przedziałów czasowych dla równie wielkiej liczby piłkarzy (baza Opta: ponad 16500 zawodników!) w innych przedziałach czasowych/ sortując ich względem wieku. Może to zboczenie, ale ciekawe zboczenie. :)

1

Gole słabym drużynom miałyby mniejszą wagę niż gole przeciw silniejszym. Ten sam współczynnik musiałby zostać użyty co do KP, goli, asyst, udanych dryblingów, gdyż trudniej jest tego dokonać w meczu z cięższym rywalem. To moja uwaga, jednak wiem, jak trudno byłoby to wszystko policzyć, jak czasochłonne musiałoby to być. Zadowalam się mimo wszystkim tym, co jest. Sama próba meczów rozegranych w ciągu czterech lat jest wystarczająco duża. Można wziąć poprzednie, ale, jak pisałem wcześniej - z jednej strony wliczono by bardzo dobrą formę Messiego z 2009. roku i proces aklimatyzacji CR-a w Realu, co byłoby raczej krzywdzące dla Cristiana. Nie mnie to oceniać, ale jak najbardziej chciałby zobaczyć też takie zestawienie i zestawienie z innymi piłkarzami, a także dla samego Messiego i Cristiana tylko względem ich wieku.
Podsumowując, artykuł nie był bezpośrednio o wyższości Messiego nad CR-em w ogóle, tylko o tym, kto brylował w ostatnich latach we wszelakich umiejętnościach piłkarskich. W jednych wyszło, że inni piłkarze, jak Ozil, w większości wyszło na to że jednak Messi. Ale proszę bardzo, jeśli ktoś zrobi inne tak fajne zestawienie - jestem gorącym zwolennikiem.

Widzę, że politycznie wśród cule i madridistas zostaje to używane do wojny między CR-em a Messim, do tego rzeczywiście wyszło to zaraz po ZP dla CR-a i zostało to bardziej odebrane osobiście, zamiast czysto matematycznie. Powiem ta. Nie moja sprawa, jak ktoś to odbiera. :)
Pozdro, Daniello i Korblu.

2

Na przełomie czterech lat badana próba meczów jest już dość imponująca, na podstawie której można wyciągnąć pewne wnioski bardziej zmierzające ku obiektywności niż na podstawie małej próby meczów reprezentacyjnych. Oczywiście - im większa próba - tym lepiej dla badania! Zgadzam się. Czekam zatem nie na spekulacje, a na równie rzetelny artykuł, który ukaże porównanie takiej samej liczny piłkarzy pod względem tych statystyk w przeciągu 10 lat. Trudno jest porównywać jednak piłkarzy w różnych latach, ja więc w takim ogólnym zestawieniu widziałbym inny wariant - porównanie względem wieku. Jeśli chodzi o bezpośrednie porównanie z CR-em, odnosiłoby się to do porównania tych statystyk w stosunku do konkretnego wieku, czyli 23-letni Messi i 23-letni Cristiano. Tylko tak można do tego obiektywnie podejść. Ale z drugiej strony pisalibyśmy, że co to za porównanie, jak 2,5 roku temu inaczej grała Sevilla, Villarreal i Atletico. Coś jednak trzeba wybrać. Nigdy nie będziesz miał obiektywnego w 100% porównania. Te zabawy w porównywanie statystyk zawsze mają swoje mankamenty, ale chodzi o to, by zniwelować jak najbardziej te błędy, co moim zdaniem autorowi się udało. Nawet samo wprowadzenie GAA ( tł. pol. GPO) jest czymś sensownym. Mnie do jeszcze bardziej obiektywnego porównania statystyk Messiego ze statystykami innych piłkarzy brakowało podobnego współczynnika, który byłby liczony dla wagi gola w spotkaniu (czy dobijanie goli w meczu już rozstrzygniętym, czy zdobywanie gola na wagę zdobyczy punktowej/ awansu) oraz współczynnika dla goli przeciw silniejszym ekipom.

1

Sam autor musiał się czasowo ograniczyć. Tu można poddać wątpliwość sam czas poddany analizie. Ja wcześniej pisałem, że liczenie poprzednich lat byłoby trudne do bezpośredniego porównania, gdyż Cris musiał się zaaklimatyzować w Realu (w 2009 r.), Messi miał świetny 2009 r., liczenie (jak Korbel wspomniał) lat wcześniejszych, byłoby z jednej strony dziwne, gdyż Messi nie był jeszcze typowym crackiem, ale owszem można by było też coś takiego zrobić. Tu znowu odsyłam do moich dłuższych wypowiedzi spod tego artykułu. Raz - Cristiano miał innych rywali niż Messi, bo grali w innych ligach - to bardziej skomplikowałoby dyskusję, gdyż byłoby to jeszcze trudniejsze ku bardziej obiektywnemu wyciągnięciu wniosków. Tu się zgadzam z Tobą (i ja o tym samym pisałem), że Valencia, czy Atletico może zagrać raz tak, raz siak i nie daje to super dobrego porównania, ale lepsze takie porównanie względem meczów przeciwko tym samym drużynom niż odmiennym w innych ligach. Jak chciałbyś porównywać gole przeciw Arsenalowi Cristiana i gole Messiego przeciw materacom? Lepiej skupić się na występach w tej samej lidze. Oczywiście - zgadzam się, że do końca rzetelnie nie da się tego zrobić ze względu na inną taktykę swojej drużyny, rywali, innych kompanów na boisku (na przełomie lat też w różnej formie asystencko-obronno-strzelecko-dryblerskiej), a także dzień, w którym jedni lepiej się reprezentują, inni gorzej. Jest mnóstwo czynników zewnętrznych. Nie da się ich wyeliminować, innymi słowy - wykrystalizować esencji piłkarskiej i ją rzetelnie ze sobą porównać, ale da się zminimalizować błędy.

1

Co do odpowiedzi na Twoje punkty chciałbym odpowiedzieć prawie tak samo, jak zrobił to Korbel, użyłbym może innej konstrukcji zdania, ale merytorycznie się z tym zgadzam. Ale nie chcę teraz odchodzić od tematu i bawić się w adwokata Korbela. Chcę znaleźć punkt zaczepny rozmowy, który jest fundamentalny dla dyskusji, a jak widzę po komentarzach, o czym już pisałem poniżej w swoich dłuższych komentarzach - artykuł został źle używany przez kibiców Barcelony, jako bezpośrednie udowodnienie tego, że Messi jest lepszy od Cristiana. Zgadzasz się, że felieton Benjamina nie jest jednowymiarowy i porównuje te konkretne osiągnięcia Messiego w tym konkretnym czasie do podobnych innych piłkarzy? W artykule te konkretne statystyki zostały odniesione (jakiś punkt odniesienia przecież musi być, bo wymierność liczby nie jest zrozumiała sama w sobie) do statystyk wielu wielkich piłkarzy. Przy statystykach odnoszących się do ofensywy najczęściej był Cristiano Ronaldo - zupełnie niecelowo (przynajmniej nie ze względu na ich wieczne medialne zestawienia) - a tylko dlatego, że był najbliżej liczbowo osiągnięć Messiego, tak samo jak Ibrahimović w innych, Suarez w innych, Teves w innych, Ozil i Ribery w innych. Czy z tym się zgadzasz? - To jest pierwsza kwestia, na którą musisz mi odpowiedzieć. :)

2

Jak powyżej. Podsumuję. Wg mnie są większe plusy takiego rozwiązania, jednak zgodzę się redakcją, że miałaby więcej do moderowania, gdyż wtedy będzie to zachętą dla wielu ludzi do swobodnego spamowania. Minus jest taki, że ktoś będzie musiał nad tym "czuwać", ale wszystko (większość, bo wiadomo, że - szczególnie na samym początku - znajdą się ludzie dalej spamujący) będzie na czacie. Redakcja musiałaby to jasno i zdecydowanie objaśnić użytkownikom w regulaminie strony lub osobnym artykule i pokierować, dajmy na to artykułem (choćby podobnym do tego, gdy niedawno wchodziła nowa wersja strony). Jak piszę - teraz jest dobrze, co nie zmienia faktu, że przydałby się pod artykułami większy porządek. Na czacie też może być regulamin i bany za nieodpowiednie zachowanie, ale już nie za spam. Pozdrawiam.

2

"Bigos" był przenośnią w odpowiedzi do wcześniejszych słów paxa. Nie rozumiem Waszego podejścia. Przecież nie musiałbyś wpwelement wchodzić na shoutbox, a miałbyś dużo większy porządek pod artykułami i felietonami. Shoutbox dajmy na to byłby bardziej schowany, wchodziłbyś tam z ciekawości, albo nie. Chcecie spamować (także o sporcie) - czatujcie z boku, nie pod artykułami - moje motto. :)

"Nie dałoby się porozmawiać, bo pełno tam błaznów". Teraz tych błaznów masz wymieszanych. To byłoby idealne miejsce dla nich. Chodzi mi o to, że oni mieliby swoją piaskownicę, ale nie zawsze tak pesymistycznie, jak piszesz, wyglądałaby tam dyskusja. Podejrzewam, że nieraz byłyby tam ciekawe tematy, które nie dotyczą bezpośrednio Barcelony. W jaki sposób życie pod komentarzami miałoby ucierpieć? Prędzej tam (na czacie), ale nie pod artykułami. Teraz ludzie piszą, że są fanami innych drużyn i nie ograniczają się tylko do oglądania meczów Barcy, ale chcą komentować też inne mecze / wydarzenia sportowe. I argumentują to tym, że nie mają gdzie tego robić, więc piszą pod głównym tematem. Wg mojej propozycji nie mogliby tego robić. Przed wejściem w użytek takiego shoutboxa cała nasza społeczność musiałaby być wcześniej poinformowana, że na komentarze innych wydarzeń sportowych lub czegokolwiek innego jest miejsce tylko na czacie. Widzisz, że ktoś pieprzy 3 po 3 o "bigosie" - ja i Ty nie wchodzimy na czata w tym czasie, bo nas to nie interesuje. Taki shoutbox nie byłby nachalny, nie rzucałby się w oczy, byłby gdzieś z boku, być może w okienku, które musisz wcześniej włączyć/ rozwinąć.

2

Ja uważam odwrotnie niż Wy, wpwelement i Robertinho. Spójrzcie na to z tej strony. Ja zakładam, że cały śmietnik musiałby się przenieść na shoutboxa. Jasne, że namnożyłoby się ludzi, co byłoby trudniejsze dla redakcji, bo musiałby być ktoś wyznaczony do czytania tego, a jak się domyślam, tam będą krótkie wiadomości na różne tematy (także o paxowym przysłowiowym bigosie), zapewne żarty i inne duperele. Nieraz nie będzie dało się tego czytać, ale po to wg mojej propozycji miałby ten czat powstać, żeby usunąć spam spod artykułów. Jest dobry artykuł, ale rozmowa pod nim kończy się z chwilą rozpoczęcia meczu Chelsea. Każdy będzie mógł w takim przypadku kontynuować rozmowę nt. meczu Chelsea właśnie na czacie, nie pod artykułem. Jak mówiłem, użytkownicy, którzy pisaliby nie na temat musieliby być w takim systemie ostrzegani/ banowani krótkoterminowo za spam. Ja bym wolał taki system, bo wiele dyskusji pod artykułami jest niszczonych przez chęć dyskutowania nt. różnych wydarzeń sportowych (od skoków narciarskich, siatkarskich, piłki ręcznej, koszykówki, rugby, galę KSW po Eurowizję) i nie tylko. To też zniechęca innych do dyskutowania pod artykułem na temat, gdy widzą, że teraz zupełnie nie rozmawia się na temat. Owszem - trudno byłoby na początku oduczyć całą naszą społeczność od spamowania pod artykułami, do czego wszyscy się przyzwyczailiśmy i owszem - też uważam, jak wpwelement napisałeś, że w przypadku powstania takiego czatu namnoży się więcej "shoutludzi" choćby z tego powodu, że będą świadomi, że to miejsce przeznaczone na spam.
Ale nie trudźcie się teraz tym, Robertinho, to tylko moje wolne spostrzeżenie. Tak, jak jest teraz, też jest dobrze.

1

Ja np. na takim czacie przy rozmowie o bigosie, chętnie spytałbym się o jakiś dobry przepis. :)

2

Pax, Robertinho
Ja myślę, że więcej by było wypowiedzi nie na temat niż pod newsem. Ludzie też pisaliby na tematy związane z polityką, religią, muzyką, filmem. Ja jestem za tym, żeby spam w shoutboxie nie był banowany. Regulamin też obowiązywałby w czacie z tym wyjątkiem, że można by było w nim spamować. W takim wypadku, jeśli taki czat by powstał, uważam, że należałoby poinformować, że groźba banicji za spam pod innymi artykułami jest większa niż teraz. Bo jaki jest sens wprowadzania czatu, jeśli użytkownicy i tak będą spamować pod artykułami? W takim przypadku rygor bana musi być zwiększony. Może nie w każdym przypadku, to już trzeba umieć wyczuć i dopasować do indywidualnej sytuacji, bo każda rozmowa jest odmienna. Ktoś np. może w dyskusji zejść na inny temat, niezwiązany z dyskusją - w takim przypadku nie powinno się go banować. Ale jeśli ktoś zaczyna od spamu - powinny być moim zdaniem krótkie 3-7 dniowe bany ostrzegawcze. Ja przynajmniej tak to widzę. Chodzi o to, by na początku istnienia takiego czatu ostrzec użytkowników, że od spamu jest czat. Jeśli to nie pomaga, dać krótką banicję.

To nie ulega wątpliwości, że do moderacji shoutboxa musi znaleźć się dodatkowa osoba/ osoby.

4

Fakt, że ja też nie wiem skąd ta wściekłość się u ludzi bierze i ta podatność u ludzi na łykanie plotek. Byle gazeta napisze coś kontrowersyjnego - dla niektórych takie bzdety stają się później dogmatem w dyskusji. Tyczy się to też innych osobistości, ale zawsze dostaje się więcej tym najbardziej medialnym.

2

Niech zatem na razie będzie, jak jest. Ale fajnie byłoby wziąć tę propozycję w przyszłości, gdy będziecie mieć większe posiłki moderatorów. Zgadzam się, przy moderacji shoutboxa byłoby sporo pracy, tym bardziej, że rozmawiałoby się tam często na tematy nie tylko sportowe. Jeśli chodzi o forum - w teorii tak jest, ale widzę, że wielu woli tu pisać ze względu na większą liczbę wejść. Tak sobie myślę - może ciekawym pomysłem byłoby zrobić wolontariat. Na niektórych stronach tak jest. W tak dużej społeczności na pewno znalazłyby się osoby chętne. I w tym tkwi diabeł taki, że taki wolontariat musiałby się oprzeć o rzetelny konkurs kandydatur ludzi, którzy mają czas i spełniają wymogi redakcji. Praca takich osób mogłyby być sprawdzona w okresie próbnym (np. jednego miesiąca). Warto wziąć to pod uwagę, jednak skoro macie mnóstwo innej pracy w tej chwili, to może poczekać. I tak wiele rzeczy zostało już zmienionych pozytywnie.

2

Ano, ma się rozumieć. :)

2

Przejrzałem go z grubsza. Właśnie o coś takiego mi chodziło, trafiłeś w sedno. Teraz nie mam czasu, ale przeczytam sobie ten artykuł z pewnością, bo widzę, że jest równie fajowy. Wielkie dzięki!

4

Nie dramatyzuj :) Jeszcze daleko nam do takich spostrzeżeń. A jeśli nawet, Donie takie słowa tu będą w przewadze padać, założymy konkurencję hehe. Jak na razie spokojnie możemy tu się wypowiadać w całej dzikiej okazałości, uważając oczywiście na regulamin. Nie umiem śpiewać, ale na gitarze elektrycznej co nieco potrafię. Donie, co do tematu, poruszyłeś tak wile spraw, że trudno odnieść się do nich, zostawmy sam temat Benjamina i do niego się odnośmy. Ojej, jaki ja poprawny, no ale serio, bo zrobi się bajzel.

3

Mnie się podobają tego typu artykuły. Dobra, żremy się pod nimi, ale zapamiętajcie moje słowa. Za 10 lat, kiedy będą powstawały inne stronki - zapragniecie takiej fajnej wymiany zdań. Choć. Zawsze może być lepiej.

1

Prawda, ja jestem zwolennikiem osobnej rubryki, jaka powstała. Mnie to odpowiada. Tak jak teraz jest dobrze. Jestem też zwolennikiem shoutboxa. Jak mówię, ile nas jest, każdy ma inne zdanie. Ale chciałbym, by redakcja zrobiła ankietę w tej sprawie i kierowała się demokracją. Oczywiście, nie można zmieniać reguł ciągle, ale dajmy na to - raz na pół roku zrobić ankietę użytkowników. Jak wybiorą, tak będzie, ja się z tym pogodzę. Powiem Wam, że patrząc się na główne tematy - dobrze, że ten temat jest podtrzymywany przy życiu, ale nie jest tym głównym, skazanym na spam. Każdy zainteresowany wejdzie w ten temat, nie przesadzajcie, a jeśli nie wejdzie - nie był tym zainteresowany. Nie róbcie z ludzi głupków. A jeśli są głupkami - może lepiej, że tu nie trafili.

1

Ten artykuł bierze pewne założenia - i tylko w nich się sprawdza. Chyba, że chcesz je podważyć, nie ma sprawy, jestem za. Zawsze ceniłem bardziej ludzi łamiących regułę. Na ten czas trzeba się z tym zgodzić, albo umiejętnie podważyć nierzetelność danych. Ty mówisz, że to artykuł dla półślepych. Skoro walisz tak mocno, rozwiń, o co Ci chodziło. Oczywiście ja zawsze jestem chętny do dysputy i nigdy o pierdoły się nie obrażam. Zawsze uważałem, że obrażalscy powinni się schować... no, gdzieś tam hehe. Dawaj swoje racje, bo jestem ciekawy. Moje pytanie: czy z meritum artykułu się zgadzasz, a jeśli nie, jakie są podstawy, którymi się sugerujesz? A może bardziej szczegółowo - z którymi fragmentami się nie zgadzasz. Z góry - piszę, bo mam nadzieję, że będę miał jutro czas, ale odpowiem na pewno. Pozdrówka oczywiście.

2

Challenger (z góry - wielkie sorki za konwersację filmową - zawsze chciałem Ci odpowiedzieć i nie znalazłem dnia, by to zrobić, a nie chciałem też pisać na odpieprz się, w każdym razie moja wina... Twoja odpowiedź dała mi do zrozumienia pewne rzeczy, choć i tak nie zgadzam się z wieloma sprawami, w szczególności do polskiego kina - i tu znowu powtarzam - bez uprzedzeń, dzięki za podrzucenie tytułów, kilka z nich przypadło mi do gustu, kilka nie i tu mam pretensje, ale mniejsza).

Kumam Twoje zdanie, ale zobacz, że autor się nie myli. Kurcze, chciałem dla jaj sprawdzić sposób badania i wydaje mi się, że serio rzetelnie do tego podszedł. Ja teraz piszę na temat dot. artykułu, Ty wybiegasz już poza obręb. Trudno wiedzieć, o co dokładnie Ci chodzi. Maszyną bym nazwał Cristiana, ale też cały Real, podobnie jak Messiego, gdy pobijał swoje rekordy, ale ciężko jest polemizować z (dajmy na to) tymi danymi, że Messi najwięcej akcji strzelił po indywidualnych akcjach czy innych statystykach. To tylko jeden punkt odniesienia. Jestem ciekawy, czy zgadzasz się w ogóle z tym artykułem, jeśli nie - gdzie widzisz mankamenty, niedopatrzenia, błędy metodologiczne?

2

Ja wiem, że to jest ciekawe, ale chciałbym poznać szczegółową metodologię tych statystyk, szczególnie w jaki sposób określano GPO. Jakimi kryteriami się posługiwano. To tylko ciekawość, nie podważająca rzetelności. Bo o rzetelność mi chodzi. Jak mówisz, można poddać w wątpliwość te dane (czyli ich jakość, ilość, grupę badaną, wnioski wysunięte na tej podstawie), albo z nimi się zgodzić. Nie ma innej drogi. Jak autor mówi - grupa badana jest olbrzymia w stosunku do tematu, który się bada. Oczywiście ja, chwaląc artykuł ślepo wierzę w rzetelność tych danych. Jeśli ktoś przedstawi zdanie alternatywne - muszę zmienić pogląd. Przecież nie dyskutujemy tu o gustach. Nawet jeśli chodzi o dobór rodzaju statystyk - nie mam zastrzeżeń, mimo, że chciałbym jeszcze bardziej się w temat wgłębić, choćby w ten - ile metrów spośród wszystkich tych podań asystujących liczyły i jaki jest stosunek tych udanych do nieudanych w przypadkach najlepszych pod tym względem piłkarzy. Wymagam wiele, nie wszystko jest liczone, ale po takim artykule chce się więcej.

1

Jak najbardziej chciałbym ujrzeć takie statystyki, jestem ich ciekawy. Znowu zgadzam się z Tobą. Jednak jeśli brać podobną pod względem ilości prób np. strzałów z rzutów wolnych/ karnych do ich skuteczności, nieistotna jest reszta drużyny, a inne czynniki - kąt, odległość, jakość przeciwnika itd. W statystykach goli z akcji jest to jak najbardziej ważne. Ale ciężko jest to policzyć. Już samo wprowadzenie GPO jest słuszne. W moich dłuższych wypowiedziach zabrakło mi właśnie pytania o to, w jaki sposób GPO było klasyfikowane. Biorę w ciemno rzetelność ludzi, którzy to mierzyli, ale z naukowego punktu widzenia, nie mogę być pewnym tej rzetelności. Chciało by się teraz poznać detale uznawania danej bramki za możliwą mniej czy bardziej do strzelenia. Pomijając ten fakt, jest to konieczne, gdyż, jak to już pisałem wielokrotnie - bramka bramce nierówna i zresztą każda akcja akcji nie musi być równa, więc warto czysto matematycznie coś takiego wprowadzić.

1

Dokładnie to miałem na myśli. Czyli "bardziej dokładnie" rozumiem przez "tym lepiej". O to właśnie mi chodziło i rzut monetą w coraz większych próbach będzie dążył do 50% dla reszki i orła. :) Bardzo dobry przykład.

1

Coooo? O Wy zbójcy, wracam z imprezki od wuja (urodzinki), a tu słyszę, że cenzura, usuwają komentarze. Muszę sprawdzić. No pięknie hehe. Fakt, że przesadziłem, ale tak bardzo podobał mi się tekst... Rules are rules. Dostosuję się.

2

Ja jestem za Wami, Korbel i Pax, jak najbardziej jestem za tym, żeby takie artykuły były jak najdłużej utrzymywane przy życiu (w ogóle świetna dyskusja pod wieloma komentarzami). O ile jestem za tym, zawsze byłem za tym, by jednak oddzielić ten temat od innych. Teraz on się znajduje w czołówce gorących tematów i dobrze. kto broni użytkownikom tej strony nie wchodzić i nie komentować? A z doświadczenia wiem, że jeśli temat byłby na pierwszej stronie zleciałoby się tu wielu ludzi śmiecących pod tematem i nie piszących na temat, typu: "Wiecie, że X opuszcza klub Y", albo "Haha, zobaczcie to: .....", albo odnoszących się do innych meczów. Oczywiście, można by takich banować, ale ja jestem zwolennikiem umiarkowanego banowania, nawet, gdy się łamie regulamin. Jest tak mnóstwo różnych tematów, odnoszących się do piłki, że bałbym się, że pod tym felietonem byłoby śmietnisko, które z kolei zniechęcałoby kolejnych komentujących do wyrażenia swojego zdania, bo wiedzieliby, że zaraz zostaną zasypani komentarzami nie na temat. A takie komentarze głownie pojawiają się pod głównym tematem. Nie pamiętacie, ile takich felietonów zostało zniszczonych w przenośni, w sensie zasypanych spamem? Wcześniej tak było częściej. Myślę, że teraz są tego minusy, o których Korbel i Pax piszecie, ale z drugiej strony jest pewien porządek wypowiedzi. Oczywiście to moje zdanie, chciałbym, by zdecydowała demokracja. Nie miałem czasu (impreza rodzinna), wiec zabieram się teraz za czytanie komentarzy, które przeglądając, wydają się być ciekawe. Prosiłbym redakcję, o ile jest to możliwe o utrzymanie tego gorącego tematu jeszcze trochę w gorących... Z góry dzięki. No chyba, że pojawi się równie fajny temat. :)

1

Znaczy się to powyżej.

1

Ojej, ja jestem. To Ci nie wystarcza!?

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: