Bzdura i wypaczenie idei sportu. Gdzie Inter, Gdzie Porto, czy Benfica?
A może by zrobić taką Super Ligę ale bez drużyn angielskich, bo są zwyczajnie za słabe?!?!
Różnica między Polską a Katalonią jest taka, że tam oprawy prezentowane są przed meczem, a nie w trakcie. W Polsce idzie się na mecz, żeby rozwiesić jakąś sektorówkę, która to staje się głównym wydarzeniem wieczoru, a w Barcelonie idzie się na mecz, żeby obejrzeć mecz, bo to mecz jest clou programu.
PS. Ale w sumie się nie dziwię. Ja jakoś nie mogę patrzeć na polskie mecze ligowe. Kompletna żenada, bez składu i ładu, bez taktyki, bez pomysłu, a nawet bez finezji - w przeciwieństwie do lig afrykańskich, bo tam, mimo że nie ma strategii, to chociaż jest trochę polotu w grze piłkarzy :)
Przypominam, że w latach 1947-1975 Barca miała związane "nogi" przez generała Franco, który był zagorzałym nacjonalistą hiszpańskim, szczerze nienawidził Katalończyków, tępił wszelkie przejawy patriotyzmu katalońskiego, niszczył symbole Katalonii, w tym również Klub FC Barcelona, m.in. poprzez szantażowanie, czy zastraszanie piłkarzy, zmuszanie do przenosin do innych klubów, czy utrudnianie, albo jak kto woli - uniemożliwianie kontraktowania nowych piłkarzy (np. historia Alfredo di Stefano, który podpisał kontrakt z FC Barcelona, ale w niejasnych okolicznościach, wynikających z umiejętnych zmian decyzji administracyjnych, ostatecznie został piłkarzem Realu i jako największa gwiazda światowego futbolu w tamtym okresie, walnie przyczynił się do zdobycia przez Real 5 Pucharów Europy w latach 1956-1960).
Nadmienię, że przy wsparciu gen. Franco, za jego dyktatury w latach 1947-75 Real zdobył aż 6 Pucharów Europy oraz aż 14 tytułów mistrza Hiszpanii. Barcelona w tym okresie musiała zadowolić się jedynie 3 mistrzostwami kraju. Wierzę, że to wiele wyjaśnia :)
Joan Gamper, będąc Szwajcarem urodził się z niemieckim imieniem i nazwiskiem jako Hans Kamper. Po przeprowadzce do Katalonii tak bardzo się asymilował z tutejszą ludnością, że nawet jego imię i nazwisko zostało skatalonizowane. Stąd wzięło się Joan, czyli niemiecki Hans, czeski Honza, Czy polski Jan.
Kupiliśmy kota w worku. Nikt nie wie jak on bedzie grał za 4 miesiące. Ale mimo to trochę się cieszę. Jeszcze tylko ze dwóch klasowych obrońców i będzie git...
Pjanicia mogliśmy kupić jakieś 5 lat temu, kiedy grał jeszcze w Metz bądź rozpoczynał przygodę z Olympique Lyon. Wówczas zastanawiano się nad młodym, dość perspektywicznym pomocnikiem, dlatego chciaono Pjanica. Kosztował wówczas coś koło 2-4 mln euro. Ale ktoś mądry wolał poczekać rok i ściągnąc Afellaya ...
Song wprowadzał spokój w środku pola. Często spowalniał grę, ale po odbiorze piłki rywalom dawało nam to czas na usatwienie się ataku pozycyjnego. Poza tym imponował siłą. Był więc czymś pomiędzy Sergio Busquetsem a Yaya Toure. Ocena dla mnie całkowicie zasłużona, jeśli nawet nie nieco za niska. Cóż - defensywni pomocnicy zawsze byli i będą niedoceniani...
Osobiście wolałbym Suareza, ale Lewy ma nieco inne atuty niż Urugwajczyk, które też dałyby nam nowe możliwości w ataku. W dodatku cena, a w zasadzie jej brak są tutaj wielkim plusem Lewego :D
wynik losowania był znany już wczoraj wieczorem...
Ktoś mi powie po co ten drugi dziad mieszał w tych miskach przed Figo? Może to jakiś prestidigitator i wyrzucał piłeczki z rękawa?
Pytam czysto z ciekawości, bo z wyniku losowania jestem zadowolony. Osobiście wolę mieć wyzwania, które sprawią że nie wychodze z formy.
Niestety - póki co wychodzi na to, że Real zrobił lepszy interes kupując Bale'a niż my kupując Neymara. Neymar nie jest w stanie sam pociągnąć drużyny. Póki co jest to wciąż piłkarz z niższej półki niż Gareth, który i strzela, i asystuje, i przede wszystkim jest silny i zdeterminowany.
Zakup Neymara oceniam mimo wszystko na plus, bo zawodnik ten wzmocnił nam skrzydła. Tylko co z tego, skoro naszym jednym z głównym problemów był brak topowego snajpera, no i wciąż jedynym klasowym napastnikiem w klubie jest Messi. Jego brak oznacza z reguły strzelecką impotencję. W pierwszej części sezonu stosunkowo dobrze z tej roli wywiązywał się Alexis, ale z niezrozumiałych dla mnie pobudek Tata zrezygnował z tej opcji, umieszczając go gdzieś na bokach, a środek ataku pozostawiając nieobsadzony.
Czy to ma być jakiś hołd dla Messiego, że to miejsce jest dla niego zarezerwowane czy coś?
W pierwszej piątce tabeli pichichi jest dwóch graczy Realu. Z Barcy jest dwóch zawodników wśród 10 najskuteczniejszych graczy La Liga, jednak jeden z nich jest niezdolny do gry, a drugiego trener nie uznaje za napastnika. Może i mamy najwięcej strzelonych goli, ale nie zmienia to jednak faktu, że Messi sam wiecznie ciągnąc naszej gry nie będzie i dlatego konieczny jest zakup klasowego silnego napastnika, takiego jak Aguero, Rooney, czy choćby Lewandowski.
O obronie nie wspomnę , bo to oczywiste!
Aha, tak na marginesie, chcę powiedzieć, że Ronaldo dziś potwierdził, że w tym sezonie był najlepszy na świecie.
Tak jeszcze dodatkowo chcę powiedzieć również, że szanuje go za jego przygotowanie fizyczne. Jego organizm niemal nigdy nie ulega poważnym urazom. Perfekcjonista jeśli chodzi o ten aspekt.
Barcelona zawsze miała fatalnych fizjologów. Odkąd jej kibicuję, a to już z dobrych 16 lat, pamiętam tylko cztery sezony, w których nie zdarzyły się żadne istotne kontuzje.
Dla mnie numerem 1 w chwili obecnej jest Victor Valdes. Kiedy mówimy o najlspszym piłkarzy świata, myślimy o pomocnikach albo napastnikach. Zapominamy o bramkarzach. A Victor, mimo że zapowiedział swoje odejście z Barcy udowadnia w 2013 r. że oddał jej serce. Jest w chwili obecnej jej najlepszym zawodnikiem, prawdopodobnie będzie nr 1 w hiszpańskiej bramce na mundialu. Jest kapitanem, ostoją i wzorem do ciężkiej pracy. Gdyby nie ta skaza w dwumeczu z Bayernem, gdzie wpuścił 7 bramek byłby murowanym kandydatem do Złotej Piłki.
Tęsknię trochę za Giulym i za Belettim :) NIe wiem czemu - tak po prostu. Mam wrażenie, że to byli tacy zawodnicy, na których można było liczyć zawsze. Kimś takim był też Larsson. W sumie, to dziś nam brakuje właśnie takiego zmiennika, który w trudnych chwilach wchodził, bez pretensji, że jest tylko zmiennikiem i bez gwiazdorzenia, ale za to z wielką wolą walki i ogromnym doświadczeniem, które pozwalały zmienić nieco grę, uspokoić, rozbujać.
2
Umowa sponsorska opiewa na sumę 165 milionów euro – 30 milionów za sezon 2013/14, 32 za sezon 2014/15 i 33,5 za sezon 2015/16.
Kurcze, jak dodam 30 do 32 i do tego jeszcze 33,5 to ni w ząb nie wychodzi mi 165...
1
Byłem pewien, że Real zagra z Wolfsburgiem
0
Guardiola piłkarskim geniuszem nigdy nie był. Trenerskim owszem :) Bardziej mi w tym zestawieniu brakuje Romario, którego podziwiałem :)
1
Tutaj tez kilka informacji więcej no i jedno imponujące zdjęcie z projektem stadionu:
http://stadiony.net/projekty/esp/campnou
0
Bzdura i wypaczenie idei sportu. Gdzie Inter, Gdzie Porto, czy Benfica?
A może by zrobić taką Super Ligę ale bez drużyn angielskich, bo są zwyczajnie za słabe?!?!
0
No śmiesznie to wygląda, ale jak inaczej mieliby to pokazać? :D
1
Haha, Lewandowski pojechał po bandzie. Z drugiej strony równie dobrze mógł wskazać Wawrzyniaka i Milika z reprezentacji :P
0
No cóż, przynajmniej nie Iladian Direct Plus...
4
Dziś mieliśmy najmocniejszą ławkę rezerwowych na świecie if you know what i mean ;)
0
Sprzedawać z pocałowaniem ręki!
7
This is Barcaaaaaa!
0
Różnica między Polską a Katalonią jest taka, że tam oprawy prezentowane są przed meczem, a nie w trakcie. W Polsce idzie się na mecz, żeby rozwiesić jakąś sektorówkę, która to staje się głównym wydarzeniem wieczoru, a w Barcelonie idzie się na mecz, żeby obejrzeć mecz, bo to mecz jest clou programu.
PS. Ale w sumie się nie dziwię. Ja jakoś nie mogę patrzeć na polskie mecze ligowe. Kompletna żenada, bez składu i ładu, bez taktyki, bez pomysłu, a nawet bez finezji - w przeciwieństwie do lig afrykańskich, bo tam, mimo że nie ma strategii, to chociaż jest trochę polotu w grze piłkarzy :)
1
Przypominam, że w latach 1947-1975 Barca miała związane "nogi" przez generała Franco, który był zagorzałym nacjonalistą hiszpańskim, szczerze nienawidził Katalończyków, tępił wszelkie przejawy patriotyzmu katalońskiego, niszczył symbole Katalonii, w tym również Klub FC Barcelona, m.in. poprzez szantażowanie, czy zastraszanie piłkarzy, zmuszanie do przenosin do innych klubów, czy utrudnianie, albo jak kto woli - uniemożliwianie kontraktowania nowych piłkarzy (np. historia Alfredo di Stefano, który podpisał kontrakt z FC Barcelona, ale w niejasnych okolicznościach, wynikających z umiejętnych zmian decyzji administracyjnych, ostatecznie został piłkarzem Realu i jako największa gwiazda światowego futbolu w tamtym okresie, walnie przyczynił się do zdobycia przez Real 5 Pucharów Europy w latach 1956-1960).
Nadmienię, że przy wsparciu gen. Franco, za jego dyktatury w latach 1947-75 Real zdobył aż 6 Pucharów Europy oraz aż 14 tytułów mistrza Hiszpanii. Barcelona w tym okresie musiała zadowolić się jedynie 3 mistrzostwami kraju. Wierzę, że to wiele wyjaśnia :)
0
Joan Gamper, będąc Szwajcarem urodził się z niemieckim imieniem i nazwiskiem jako Hans Kamper. Po przeprowadzce do Katalonii tak bardzo się asymilował z tutejszą ludnością, że nawet jego imię i nazwisko zostało skatalonizowane. Stąd wzięło się Joan, czyli niemiecki Hans, czeski Honza, Czy polski Jan.
1
Kupiliśmy kota w worku. Nikt nie wie jak on bedzie grał za 4 miesiące. Ale mimo to trochę się cieszę. Jeszcze tylko ze dwóch klasowych obrońców i będzie git...
0
Pjanicia mogliśmy kupić jakieś 5 lat temu, kiedy grał jeszcze w Metz bądź rozpoczynał przygodę z Olympique Lyon. Wówczas zastanawiano się nad młodym, dość perspektywicznym pomocnikiem, dlatego chciaono Pjanica. Kosztował wówczas coś koło 2-4 mln euro. Ale ktoś mądry wolał poczekać rok i ściągnąc Afellaya ...
25
Jak Suarez do nas przyjdzie, to na pewno kogoś wygryzie ze składu :)
0
Wierzę, że zobaczymy go na mundialu z nr 1 na plecach. I że zagra jeszcze jeden mecz w barwach Barcy. Bardzo w to wierzę.
0
Real jest już samodzielnym liderem. A jeszcze niedawno żartowaliśmy, że w mamy wrzesień a w Madrycie minus 5...
0
osiem zwycięstw, sześć remisów i pięć porażek to w sumie chyba nie jest dwadzieścia meczów...
0
Song wprowadzał spokój w środku pola. Często spowalniał grę, ale po odbiorze piłki rywalom dawało nam to czas na usatwienie się ataku pozycyjnego. Poza tym imponował siłą. Był więc czymś pomiędzy Sergio Busquetsem a Yaya Toure. Ocena dla mnie całkowicie zasłużona, jeśli nawet nie nieco za niska. Cóż - defensywni pomocnicy zawsze byli i będą niedoceniani...
0
Osobiście wolałbym Suareza, ale Lewy ma nieco inne atuty niż Urugwajczyk, które też dałyby nam nowe możliwości w ataku. W dodatku cena, a w zasadzie jej brak są tutaj wielkim plusem Lewego :D
0
wynik losowania był znany już wczoraj wieczorem...
Ktoś mi powie po co ten drugi dziad mieszał w tych miskach przed Figo? Może to jakiś prestidigitator i wyrzucał piłeczki z rękawa?
Pytam czysto z ciekawości, bo z wyniku losowania jestem zadowolony. Osobiście wolę mieć wyzwania, które sprawią że nie wychodze z formy.
0
Niestety - póki co wychodzi na to, że Real zrobił lepszy interes kupując Bale'a niż my kupując Neymara. Neymar nie jest w stanie sam pociągnąć drużyny. Póki co jest to wciąż piłkarz z niższej półki niż Gareth, który i strzela, i asystuje, i przede wszystkim jest silny i zdeterminowany.
Zakup Neymara oceniam mimo wszystko na plus, bo zawodnik ten wzmocnił nam skrzydła. Tylko co z tego, skoro naszym jednym z głównym problemów był brak topowego snajpera, no i wciąż jedynym klasowym napastnikiem w klubie jest Messi. Jego brak oznacza z reguły strzelecką impotencję. W pierwszej części sezonu stosunkowo dobrze z tej roli wywiązywał się Alexis, ale z niezrozumiałych dla mnie pobudek Tata zrezygnował z tej opcji, umieszczając go gdzieś na bokach, a środek ataku pozostawiając nieobsadzony.
Czy to ma być jakiś hołd dla Messiego, że to miejsce jest dla niego zarezerwowane czy coś?
W pierwszej piątce tabeli pichichi jest dwóch graczy Realu. Z Barcy jest dwóch zawodników wśród 10 najskuteczniejszych graczy La Liga, jednak jeden z nich jest niezdolny do gry, a drugiego trener nie uznaje za napastnika. Może i mamy najwięcej strzelonych goli, ale nie zmienia to jednak faktu, że Messi sam wiecznie ciągnąc naszej gry nie będzie i dlatego konieczny jest zakup klasowego silnego napastnika, takiego jak Aguero, Rooney, czy choćby Lewandowski.
O obronie nie wspomnę , bo to oczywiste!
0
Aha, tak na marginesie, chcę powiedzieć, że Ronaldo dziś potwierdził, że w tym sezonie był najlepszy na świecie.
Tak jeszcze dodatkowo chcę powiedzieć również, że szanuje go za jego przygotowanie fizyczne. Jego organizm niemal nigdy nie ulega poważnym urazom. Perfekcjonista jeśli chodzi o ten aspekt.
0
Barcelona zawsze miała fatalnych fizjologów. Odkąd jej kibicuję, a to już z dobrych 16 lat, pamiętam tylko cztery sezony, w których nie zdarzyły się żadne istotne kontuzje.
0
Dla mnie numerem 1 w chwili obecnej jest Victor Valdes. Kiedy mówimy o najlspszym piłkarzy świata, myślimy o pomocnikach albo napastnikach. Zapominamy o bramkarzach. A Victor, mimo że zapowiedział swoje odejście z Barcy udowadnia w 2013 r. że oddał jej serce. Jest w chwili obecnej jej najlepszym zawodnikiem, prawdopodobnie będzie nr 1 w hiszpańskiej bramce na mundialu. Jest kapitanem, ostoją i wzorem do ciężkiej pracy. Gdyby nie ta skaza w dwumeczu z Bayernem, gdzie wpuścił 7 bramek byłby murowanym kandydatem do Złotej Piłki.
0
Od lat mamy kiepski sztab ludzi odpowiedzialnych za motorykę. W innych klubach nie ma takich plag kontuzji jak u nas co roku...
0
Tęsknię trochę za Giulym i za Belettim :) NIe wiem czemu - tak po prostu. Mam wrażenie, że to byli tacy zawodnicy, na których można było liczyć zawsze. Kimś takim był też Larsson. W sumie, to dziś nam brakuje właśnie takiego zmiennika, który w trudnych chwilach wchodził, bez pretensji, że jest tylko zmiennikiem i bez gwiazdorzenia, ale za to z wielką wolą walki i ogromnym doświadczeniem, które pozwalały zmienić nieco grę, uspokoić, rozbujać.
0
Co roku kontuzje, zawsze kontuzje. Nie ma czasu, żeby jakiś jeden kluczowy zawodnik nie mógł grać. No masakra... Coś jest nie tak :/