Niebawem będzie news o Vertoghenie i o van Persim. :D Czyli potwierdzą się informacje z tansfermarkt, które nigdy mnie nie zawiodły. Zgodnie z tym co tam znalazłem nie tak dawno temu, wynika, że Vertonghen, Alba i van Persie są już w Barcelonie.
Geble, wg mnie telle jest zawodnikiem, który nie dorósł jeszcze do gry w pierwszym zespole. Cała jego gra opiera się na zapierniczaniu sprintem pod linię końcową boiska i robi to często, korzystając wyłącznie z jednego "tricku". Ewentualnie czasem zamiast decydować się na powyższy sprint, po prostu wycofuje piłkę do tyłu. Cuenca ma "nieco" bardziej zróżnicowany repertuar zagrań i jest bardziej pomysłowym zawodnikiem. Często też Messi i Xavi zwracali uwagę Tello, że gra samolubnie, strzela zamiast podawać itp. W meczu z Realem choć Tello starał się szarpać, to ze względu na jego ww. charakterystyki było to takie bicie głową w mur, bo sposób jego gry obrońcy z Madrytu wyczuli w mig.
A co do transferów, to wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że sprawa jest prawie przesądzona. Do Barcy trafi na pewno Alba oraz Vertonghen oraz najpewniej van Persie, ze względu na to, że koszty jego sprowadzenia będą nieduże, gdyż w przyszłym roku kończy mu się kontrakt, a cena może być jeszcze niższa, gdy okaże się, że Arsenal nie awansuje do Champions League i Robin będzie chciał sam zmienić swoje otoczenie na bardziej perspektywiczne.
Myślę, że on także miał udział przy podejmowaniu decyzji o terminie operacji, a skoro tak, to świadomie zadecydował o tym by opuścić Euro. Pewnie chciałby oszczędzać siły na przyszły sezon w Barcy.
Alba, Vertonghen i van Perise moim zdaniem, zwłaszcza jeśli okaże się, że Arsenal wyląduje poza Champions League. Pozostałe dwa transfery są raczej przesądzone czytając artykuły w prasie
Ja do Bojana nigdy nie byłem przekonany i cieszyłem się, że odchodzi, bo to był pewnego rodzaju postęp nie tylko dla niego, ale także dla Barcy. On gra zbyt miękko, potrzebuje zbyt wielu sytuacji by którąś wykorzystać i jest jakiś taki cichy, jakby się bał wszystkiego. Może się zmienił, bo nie wiem jak ten rok gry we Włoszech wpłynął na jego postawę, ale z tego co czytam, to boję się, że wciąż te same niuanse niszczą jego predyspozycje do bycia naprawdę dobrym napastnikiem.
Świetnie się spisywał z Realem, w lidze jest mocnym punktem. Szybki, pomysłowy i dobry technicznie. No i w dodatku młody. Myślę, że za rozsądną cenę warto o nim pomyśleć.
Uważem, że Messi ma genialny sezon (kolejny) i zdecydowanie jest wielkim faworytem do odebrania nagrody dla najlepszego piłkarza świata, ale jeśli stanie się tak, że któryś z piłkarzy Chelsea lub Bayernu poprowadzi swoją drużynę klubową do sukcesu w Champions League, a następnie do tryumfu w Euro, to może stać się tak, że Złota Piłka trafi w jego ręce... UEFA się lubuje w honorowaniu piłkarzy za takie zasługi, a nie za całokształt sezonu. A szanse na to mają choćby Terry, Ribéry, Gomez, czy Robben.
Tak sobie tylko głośno myślę...
Myślę, że jeśli to prawda, to nie dość, że pomimo wieku byłby solidnym wzmocnieniem siły ofensywnej, a także świetnym uzupełnieniem ławki rezerwowych, to jeszcze dzięki swojemu doświadczeniu mógłby wiele dać młodszym zawodnikom, bo bądź co bądź, ale Drogba trochę zębów zjadł na futbolu.
Szkoda, że kryzys i jakiś diabelski niefart dopadł nas w złym czasie, bo tak naprawdę wszystko można było wygrać. Dziś już było widać, że nieco świeżości pojawiło się w grze Barcy. Nie wiem, czy zagrali tak dla Pepa, ale jednego jestem pewien - Pep nie odszedł. On po prostu oddał swój fotel Tito, natomiast jestem absolutnie przekonany, że wciąż będzie częstym gościem w szatni i na treningach Barcy, chętnie będzie pomagał piłkarzom i Tito, i nie zostawi swoich podopiecznych. Wydaje mi się, że to wszystko mniej więcej tak będzie wyglądało. W ten sposób fenomenalnie znaleziono receptę na to, by presja z piłkarzy w przyszłym sezonie zeszła zupełnie i żeby mogli grać na luzie, bez zobowiązań wobec kibiców, trenera i bez tego szaleństwa, które wiąże się z koniecznością utrzymywania się na szczycie, kiedy cały świat mówi Ci, że musisz wszystko wygrywać, bo jesteś najlepszy.
Panie Guardiolo, może to trochę zły moment, żeby odejść, bo właśnie zrodził się powód by zostać i udowodnić, że nie ma przeszkód, których ta drużyna z Panem na czele nie potrafiłaby pokonać.
Niemniej dziękuję w swoim imieniu za 4 lata niezwykłych emocji, 13 chwil, w których czułem się kimś wyjątkowym oraz niezliczoną ilość momentów, w czasie których moi ukochani idole z boiska być może nigdy bez Pana nie potrafili by zamienić w tą magię, jaką miałem przyjemność podziwiać.
Dziękuję za wszystko. Za poświęcenie, za radość, za wiarę, za serce, za porażki i sukcesy, ale przede wszystkim za to, że polubiłem bordowo-granatowe barwy jeszcze bardziej, dzięki Pana filozofii - nie tylko gry, ale i życia. Jest Pan legendą Camp Nou.
Pewne jest, że brakuje nam obrońcy środkowego, lewego i napastnika. Thiago Silva (10 mln €), Thiago Silva (32 mln €) i van Persie (43 mln €) lub Falcao (40 mln €). Wszystkie kwoty są ze strony Transfermarkt. Jeśli ich wartość jest tam w miarę rzeczywista, a chyba jest, to nie wiem czy takie ogromne pieniądze - czyli ok. 80 mln €, jesteśmy w stanie wydać na wzmocnienia akurat tymi zawodnikami... Gdyby Rossel jakimś cudem zdołał np. Persiego sprowdzić za cenę oscylującą w granicach 25 mln €, a zamiast Thiago Silvy kogoś o podobnym profilu, to jeszcze bym uwierzył w takie transfery. Póki co, raczej na takie nie ma co liczyć. Choć akurat jeśli chodzi o Robina van Persie to jest szansa z uwagi na Fabregasa, który może go przekonać, oraz fakt, że 30.06.2013 kończy mu się kontrakt z Arsenalem. Ale wzmocnienia są konieczne, ten sezon udowodnił dobitnie, że porządna ławka w każdym meczu jest (paradoksalnie) podstawą.
Chciałem sprostować swoją wcześniejszą wypowiedź, bo się namyśliłem. Otóż napisałem: "Poza tym to jest football i jeśli urodzi się ktoś kiedyś taki, co będzie wiedział jak wygrywać wszystko, ten będzie bardzo bogatym człowiekiem." A przecież Pep wygrał wszystko... :)
Ja będę liczył na Chelsea. Po pierwsze Bayern ma tyle samo Pucharów Europy, co Barca, więc by nas przeskoczył w klasyfikacji, nazwijmy to, wszech czasów. Po drugie jeśli wygra Chelsea, to wyjdzie na to, że odpadliśmy ze zwycięzcą. Po trzecie nie wiem dlaczego, ale mam uznanie dla tego co zrobił z Chelsea di Mateo w tym sezonie. Po czwarte, po tylu sezonach niepowodzeń może po prostu im się należy? Po piąte, będą teoretycznie drużyną słabszą, a z natury rzeczy mam coś takiego, że kibicuję słabszym, chyba, że gra Barca ;)
Ludzie, dajcie spokój. Czy weszliście tu żeby sie cieszyć z porażek Realu? Wow, chyba nie po to jest ta strona. Trochę szacunku do drużyny z Madrytu. Zaszli tak samo daleko jak Barca. Poza tym to jest football i jeśli urodzi się ktoś kiedyś taki, co będzie wiedział jak wygrywać wszystko, ten będzie bardzo bogatym człowiekiem.
Challenger, jest dokładnie tak jak mówisz i napisałem to już w komentarzu pomeczowym, gdzie przede mną padało mnóstwo oskarżeń pod adresem poszczególnych osób: a to zawinił Messi, bo nie strzelił karnego, a to zawinił Valdes, bo się nie sprężył, a to znów wina Alexisa, bo miał dwie "setki" w Londynie. Mało kto rozumie, że wina spada na cały zespół. Owszem, można wytknąć pojedyncze błędy, ale porażka drużyny jest wynikiem złego współdziałania kolektywu.
Jak najbardziej razi w przypadku niektórych graczy brak obiektywizmu. Nikt nie da nam jakiegokolwiek pucharu tylko dlatego, że nazywamy się FC Barcelona, a mówienie, że coś jest szczęściem lub niefartem, trzeba brać z przymrużeniem oka, bo na ile fatalna skuteczność w ataku i katastrofalna postawa w obronie może być wynikiem niefortunnych zbiegów przypadków? Może w kilku, może w kilkunastu procentach sytuacji decyduje przypadek. Reszta to umiejętności piłkarza. A przypomnę, że z drużynami grającymi tak jak wczoraj Chelsea miała Barca do czynienia kilkukrotnie w ostatnim czasie. Estadi Ciutat de València, Stamford Bridge, czy ostatnie dwa mecze na Camp Nou - wszystkie one wyglądały podobnie i pomimo mało efektywnej gry w pierwszych dwóch wymienionych meczach, żaden piłkarz, ani trener nie wyciągnął wniosków, bo w dwóch następnych spotkaniach postawa Barcy była podobna.
Tak więc, drodzy piłkarze Barcy: wiemy, że świetnie wam szło do tej pory, czasem sprzyjało szczęście, ale to nie znaczy, że tak będzie zawsze. Czasem trzeba - bardziej niż na szczęście - postawić na własne umiejętności i wcześniejsze doświadczenie, tak żeby wykorzystać je optymalnie, a nie tak jak wczoraj i w sobotę - bić głową w mur, choć wiadomo, że to nic nie daje!
Sanchez to akurat bardzo trafiony transfer, bo wczoraj był jednym z najlepszych na boisku. W Londynie zresztą także, tak samo jak w meczu z Realem. Nie można zwalać winy na konkretnego zawodnika, bo zawiódł kolektyw, włącznie z trenerem i sztabem, bo kryzys przyszedł w złym momencie, a to też można odpowiednio regulować.
E tam, po co dyskutować. Gramy od kilku meczów taki piach, że szkoda gadać. A to, że brakuje szczęścia, to też głupie gadanie, bo ten brak szczęścia wynika z braku koncentracji. Kiedyś trzeba było zacząć przegrywać, bo nie da się zawsze wygrywać i tyle. Potrzebne jest kilka wzmocnień i zarząd nie powinien oszczędzać. Widać braki w drużynie, gdy nie ma napastnika i obrońcy. Wtedy zbyt często trzeba eksperymentować ze składem. Pep powinien zostać, bo nie wypada stchórzyć. Dzięki porażkom zarówno piłkarze jak i trener będą lepsi, mocniejsi. To świetne doświadczenie dla nich. Niektórzy praktycznie jeszcze nie poznali smaku naprawdę gorzkich porażek, więc musiał być ten pierwszy raz. Pozostaje nam czekać na przyszły sezon a piłkarzom - przemyśleć to wszystko, wyciągnąć wnioski i z jeszcze większym poświęceniem przystąpić do następnych rozgrywek. Visca el Barca!
No cóż. Nie zasłużyliśmy na awans, bo jesteśmy bez formy. To był 4 mecz z rzędu, w którym rywale grali tak samo, a Pep nie umiał nic wymyślić na takie ustawienie rywali. Wina spada na trenera. Absolutny brak kompetencji w tym przypadku. Poza tym cała drużyna zawiodła. Było 2-0. Graliśmy w przewadze. Jak można stracić dwa gole? Skoro tak jest, to znaczy, że nie zasłużyliśmy na awans! Jednak brak Davida Villi jest/był w tym sezonie nadwyraz odczuwalny.
Ale i tak lubię kolory bordowo-granatowe! :)
0
Do 2014 to się cuda mogą jeszcze zdarzyć i takiego Neymara w Europie nie zobaczymy...
0
Niebawem będzie news o Vertoghenie i o van Persim. :D Czyli potwierdzą się informacje z tansfermarkt, które nigdy mnie nie zawiodły. Zgodnie z tym co tam znalazłem nie tak dawno temu, wynika, że Vertonghen, Alba i van Persie są już w Barcelonie.
0
modlę się, aby to była plotka!!!
0
zdrowia i spokoju można Ci tylko życzyć :) Teraz zwłaszcza spokoju, bo jestem przekonany, że ze zdrówkiem już lepiej
0
Powodzenia w walce o kadrę. WIadomo, że będzie ciężko, ale masz jeszcze kilka szans, David, żeby pokazać że się nadajesz :)
0
Geble, wg mnie telle jest zawodnikiem, który nie dorósł jeszcze do gry w pierwszym zespole. Cała jego gra opiera się na zapierniczaniu sprintem pod linię końcową boiska i robi to często, korzystając wyłącznie z jednego "tricku". Ewentualnie czasem zamiast decydować się na powyższy sprint, po prostu wycofuje piłkę do tyłu. Cuenca ma "nieco" bardziej zróżnicowany repertuar zagrań i jest bardziej pomysłowym zawodnikiem. Często też Messi i Xavi zwracali uwagę Tello, że gra samolubnie, strzela zamiast podawać itp. W meczu z Realem choć Tello starał się szarpać, to ze względu na jego ww. charakterystyki było to takie bicie głową w mur, bo sposób jego gry obrońcy z Madrytu wyczuli w mig.
A co do transferów, to wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że sprawa jest prawie przesądzona. Do Barcy trafi na pewno Alba oraz Vertonghen oraz najpewniej van Persie, ze względu na to, że koszty jego sprowadzenia będą nieduże, gdyż w przyszłym roku kończy mu się kontrakt, a cena może być jeszcze niższa, gdy okaże się, że Arsenal nie awansuje do Champions League i Robin będzie chciał sam zmienić swoje otoczenie na bardziej perspektywiczne.
0
On ma w sobie to coś, to serce do gry, które sprawia, że nawet będąc defensywnym pomocnikiem, tak jak on, można być elementem napędzającym zespołu....
0
Myślę, że on także miał udział przy podejmowaniu decyzji o terminie operacji, a skoro tak, to świadomie zadecydował o tym by opuścić Euro. Pewnie chciałby oszczędzać siły na przyszły sezon w Barcy.
0
Alba, Vertonghen i van Perise moim zdaniem, zwłaszcza jeśli okaże się, że Arsenal wyląduje poza Champions League. Pozostałe dwa transfery są raczej przesądzone czytając artykuły w prasie
0
Ja do Bojana nigdy nie byłem przekonany i cieszyłem się, że odchodzi, bo to był pewnego rodzaju postęp nie tylko dla niego, ale także dla Barcy. On gra zbyt miękko, potrzebuje zbyt wielu sytuacji by którąś wykorzystać i jest jakiś taki cichy, jakby się bał wszystkiego. Może się zmienił, bo nie wiem jak ten rok gry we Włoszech wpłynął na jego postawę, ale z tego co czytam, to boję się, że wciąż te same niuanse niszczą jego predyspozycje do bycia naprawdę dobrym napastnikiem.
0
Świetnie się spisywał z Realem, w lidze jest mocnym punktem. Szybki, pomysłowy i dobry technicznie. No i w dodatku młody. Myślę, że za rozsądną cenę warto o nim pomyśleć.
0
Nawet podobny do Franka trochę :D
0
Uważem, że Messi ma genialny sezon (kolejny) i zdecydowanie jest wielkim faworytem do odebrania nagrody dla najlepszego piłkarza świata, ale jeśli stanie się tak, że któryś z piłkarzy Chelsea lub Bayernu poprowadzi swoją drużynę klubową do sukcesu w Champions League, a następnie do tryumfu w Euro, to może stać się tak, że Złota Piłka trafi w jego ręce... UEFA się lubuje w honorowaniu piłkarzy za takie zasługi, a nie za całokształt sezonu. A szanse na to mają choćby Terry, Ribéry, Gomez, czy Robben.
Tak sobie tylko głośno myślę...
0
Ciekawe ile się uzbiera wpisów. Jeśli to możliwe, prosiłbym redakcję o podanie takiego info za co z góry dziękuję :)
0
Myślę, że jeśli to prawda, to nie dość, że pomimo wieku byłby solidnym wzmocnieniem siły ofensywnej, a także świetnym uzupełnieniem ławki rezerwowych, to jeszcze dzięki swojemu doświadczeniu mógłby wiele dać młodszym zawodnikom, bo bądź co bądź, ale Drogba trochę zębów zjadł na futbolu.
0
Do tego wydarzenia odnosi się chyba to: http://kwejk.pl/obrazek/1128935/tchu,tcha,tcha!!!.html
0
Szkoda, że kryzys i jakiś diabelski niefart dopadł nas w złym czasie, bo tak naprawdę wszystko można było wygrać. Dziś już było widać, że nieco świeżości pojawiło się w grze Barcy. Nie wiem, czy zagrali tak dla Pepa, ale jednego jestem pewien - Pep nie odszedł. On po prostu oddał swój fotel Tito, natomiast jestem absolutnie przekonany, że wciąż będzie częstym gościem w szatni i na treningach Barcy, chętnie będzie pomagał piłkarzom i Tito, i nie zostawi swoich podopiecznych. Wydaje mi się, że to wszystko mniej więcej tak będzie wyglądało. W ten sposób fenomenalnie znaleziono receptę na to, by presja z piłkarzy w przyszłym sezonie zeszła zupełnie i żeby mogli grać na luzie, bez zobowiązań wobec kibiców, trenera i bez tego szaleństwa, które wiąże się z koniecznością utrzymywania się na szczycie, kiedy cały świat mówi Ci, że musisz wszystko wygrywać, bo jesteś najlepszy.
0
Panie Guardiolo, może to trochę zły moment, żeby odejść, bo właśnie zrodził się powód by zostać i udowodnić, że nie ma przeszkód, których ta drużyna z Panem na czele nie potrafiłaby pokonać.
Niemniej dziękuję w swoim imieniu za 4 lata niezwykłych emocji, 13 chwil, w których czułem się kimś wyjątkowym oraz niezliczoną ilość momentów, w czasie których moi ukochani idole z boiska być może nigdy bez Pana nie potrafili by zamienić w tą magię, jaką miałem przyjemność podziwiać.
Dziękuję za wszystko. Za poświęcenie, za radość, za wiarę, za serce, za porażki i sukcesy, ale przede wszystkim za to, że polubiłem bordowo-granatowe barwy jeszcze bardziej, dzięki Pana filozofii - nie tylko gry, ale i życia. Jest Pan legendą Camp Nou.
0
Pewne jest, że brakuje nam obrońcy środkowego, lewego i napastnika. Thiago Silva (10 mln €), Thiago Silva (32 mln €) i van Persie (43 mln €) lub Falcao (40 mln €). Wszystkie kwoty są ze strony Transfermarkt. Jeśli ich wartość jest tam w miarę rzeczywista, a chyba jest, to nie wiem czy takie ogromne pieniądze - czyli ok. 80 mln €, jesteśmy w stanie wydać na wzmocnienia akurat tymi zawodnikami... Gdyby Rossel jakimś cudem zdołał np. Persiego sprowdzić za cenę oscylującą w granicach 25 mln €, a zamiast Thiago Silvy kogoś o podobnym profilu, to jeszcze bym uwierzył w takie transfery. Póki co, raczej na takie nie ma co liczyć. Choć akurat jeśli chodzi o Robina van Persie to jest szansa z uwagi na Fabregasa, który może go przekonać, oraz fakt, że 30.06.2013 kończy mu się kontrakt z Arsenalem. Ale wzmocnienia są konieczne, ten sezon udowodnił dobitnie, że porządna ławka w każdym meczu jest (paradoksalnie) podstawą.
0
Chciałem sprostować swoją wcześniejszą wypowiedź, bo się namyśliłem. Otóż napisałem: "Poza tym to jest football i jeśli urodzi się ktoś kiedyś taki, co będzie wiedział jak wygrywać wszystko, ten będzie bardzo bogatym człowiekiem." A przecież Pep wygrał wszystko... :)
0
Ja będę liczył na Chelsea. Po pierwsze Bayern ma tyle samo Pucharów Europy, co Barca, więc by nas przeskoczył w klasyfikacji, nazwijmy to, wszech czasów. Po drugie jeśli wygra Chelsea, to wyjdzie na to, że odpadliśmy ze zwycięzcą. Po trzecie nie wiem dlaczego, ale mam uznanie dla tego co zrobił z Chelsea di Mateo w tym sezonie. Po czwarte, po tylu sezonach niepowodzeń może po prostu im się należy? Po piąte, będą teoretycznie drużyną słabszą, a z natury rzeczy mam coś takiego, że kibicuję słabszym, chyba, że gra Barca ;)
0
Ludzie, dajcie spokój. Czy weszliście tu żeby sie cieszyć z porażek Realu? Wow, chyba nie po to jest ta strona. Trochę szacunku do drużyny z Madrytu. Zaszli tak samo daleko jak Barca. Poza tym to jest football i jeśli urodzi się ktoś kiedyś taki, co będzie wiedział jak wygrywać wszystko, ten będzie bardzo bogatym człowiekiem.
0
Challenger, jest dokładnie tak jak mówisz i napisałem to już w komentarzu pomeczowym, gdzie przede mną padało mnóstwo oskarżeń pod adresem poszczególnych osób: a to zawinił Messi, bo nie strzelił karnego, a to zawinił Valdes, bo się nie sprężył, a to znów wina Alexisa, bo miał dwie "setki" w Londynie. Mało kto rozumie, że wina spada na cały zespół. Owszem, można wytknąć pojedyncze błędy, ale porażka drużyny jest wynikiem złego współdziałania kolektywu.
Jak najbardziej razi w przypadku niektórych graczy brak obiektywizmu. Nikt nie da nam jakiegokolwiek pucharu tylko dlatego, że nazywamy się FC Barcelona, a mówienie, że coś jest szczęściem lub niefartem, trzeba brać z przymrużeniem oka, bo na ile fatalna skuteczność w ataku i katastrofalna postawa w obronie może być wynikiem niefortunnych zbiegów przypadków? Może w kilku, może w kilkunastu procentach sytuacji decyduje przypadek. Reszta to umiejętności piłkarza. A przypomnę, że z drużynami grającymi tak jak wczoraj Chelsea miała Barca do czynienia kilkukrotnie w ostatnim czasie. Estadi Ciutat de València, Stamford Bridge, czy ostatnie dwa mecze na Camp Nou - wszystkie one wyglądały podobnie i pomimo mało efektywnej gry w pierwszych dwóch wymienionych meczach, żaden piłkarz, ani trener nie wyciągnął wniosków, bo w dwóch następnych spotkaniach postawa Barcy była podobna.
Tak więc, drodzy piłkarze Barcy: wiemy, że świetnie wam szło do tej pory, czasem sprzyjało szczęście, ale to nie znaczy, że tak będzie zawsze. Czasem trzeba - bardziej niż na szczęście - postawić na własne umiejętności i wcześniejsze doświadczenie, tak żeby wykorzystać je optymalnie, a nie tak jak wczoraj i w sobotę - bić głową w mur, choć wiadomo, że to nic nie daje!
0
Ludzie, zrozumcie, że nie da się wygrywać w nieskończoność! Taki jest futbol.
0
Sanchez to akurat bardzo trafiony transfer, bo wczoraj był jednym z najlepszych na boisku. W Londynie zresztą także, tak samo jak w meczu z Realem. Nie można zwalać winy na konkretnego zawodnika, bo zawiódł kolektyw, włącznie z trenerem i sztabem, bo kryzys przyszedł w złym momencie, a to też można odpowiednio regulować.
0
97misiek -FInał CdR jest 25.05.2012 o godz. 20:00 na stadionie Atletico Madryt czyli Vicente Calderon.
0
E tam, po co dyskutować. Gramy od kilku meczów taki piach, że szkoda gadać. A to, że brakuje szczęścia, to też głupie gadanie, bo ten brak szczęścia wynika z braku koncentracji. Kiedyś trzeba było zacząć przegrywać, bo nie da się zawsze wygrywać i tyle. Potrzebne jest kilka wzmocnień i zarząd nie powinien oszczędzać. Widać braki w drużynie, gdy nie ma napastnika i obrońcy. Wtedy zbyt często trzeba eksperymentować ze składem. Pep powinien zostać, bo nie wypada stchórzyć. Dzięki porażkom zarówno piłkarze jak i trener będą lepsi, mocniejsi. To świetne doświadczenie dla nich. Niektórzy praktycznie jeszcze nie poznali smaku naprawdę gorzkich porażek, więc musiał być ten pierwszy raz. Pozostaje nam czekać na przyszły sezon a piłkarzom - przemyśleć to wszystko, wyciągnąć wnioski i z jeszcze większym poświęceniem przystąpić do następnych rozgrywek. Visca el Barca!
0
Wypaleni, zmęczeniu i bez pomysłu. Czas na zasłużony odpoczynek.
0
Fabregas przynosi pecha. Zawsze tam gdzie przychodzi, to drużyna nic nie wygrywa... :D Autentycznie! ;P
0
No cóż. Nie zasłużyliśmy na awans, bo jesteśmy bez formy. To był 4 mecz z rzędu, w którym rywale grali tak samo, a Pep nie umiał nic wymyślić na takie ustawienie rywali. Wina spada na trenera. Absolutny brak kompetencji w tym przypadku. Poza tym cała drużyna zawiodła. Było 2-0. Graliśmy w przewadze. Jak można stracić dwa gole? Skoro tak jest, to znaczy, że nie zasłużyliśmy na awans! Jednak brak Davida Villi jest/był w tym sezonie nadwyraz odczuwalny.
Ale i tak lubię kolory bordowo-granatowe! :)