maciach
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Łódź
6 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
FCBarcelonista - ja zmęczenia w tym meczu nie widziałem. Większość meczu sobie przedreptaliśmy a mimo to powinno być przynajmniej 3-0 dla nas. Kontrolowaliśmy całe spotkanie fenomenalnie i zagadką jest tylko drepczące za nami Getafe. Dlaczego nie grali agresywnie, nie wiem, ale mam nadzieję że dzisiaj będą wyglądać żywiej i zaatakują Real. Za to z Bayernem graliśmy tak, jakby ktoś wstrzyknął chłopakom adrenalinę. Nie zapominajmy że w tym sezonie gracze są bardzo wnikliwie sprawdzani przed każdym meczem. Jakaś specjalna aparatura bada stopień zmęczenia ich mięśni. Zresztą cały szczyt w tamtej rundzie zagraliśmy niemalże jednym składem. Pep porzucił wtedy rotację i dało to także rezultaty. Spokojnie, pozwólmy Misterowi dalej robić swoje i cieszmy się grą. Dzisiaj o 21 natomiast, trzymajmy kciuki za ten drugi klub z Madrytu :).
0
Wyjątkowy to sezon ze wszystkich które pamiętam. Niejednokrotnie śledziliśmy już w różnych ligach samotne liderowanie, pogoń za liderem czy walkę paru zespołów do ostatniej kolejki, ale takiej sytuacji to ja jak żyję nie pamiętam. 2 zespoły gdzie lidera od 3 miejsca dzieli 21 pkt (a 3 od drużyny ostatniej 29 pkt) walczą samotnie o mistrzostwo. Taka przepaść w jednej z najsilniejszych lig jest niespotykana. To się może skończyć tylko na Santiago Bernabeu. Nie chcę tam remisu, tylko nie to. Musimy tam wygrać i przeciąć tę pępowinę, którą Real zacisnął nam wokół szyi i na której buduje jeszcze swoje nadzieje.
0
Kolega MU 77 ma przeterminowane dane. Barca obecnego sezonu potrafi walczyć do ostatnich sekund. Potrafi podnosić się po porażkach, potrafi zmieniać losy meczów w których się Jej nie układa. Barca tego sezonu nie ma nic wspólnego z poprzednimi latami oprócz większości zawodników :). Mentalnie to jednak diametralnie inny zespół. Z czymś takim Chelsea jeszcze nie grała i ostro się na tym przejedzie. Tyle od nas :) (cie cierpię takich zwrotów, tudzież "tyle w tym temacie", nie znoszę).
0
Jedno jest pewne. Rok temu i dwa lata temu wyjazdy to była nasza zmora. Teraz nie są nam straszne bo gramy je równie dobrze jak mecze u siebie. Getafe jednak zawsze psuło krew i będzie to na pewno strasznie ciężki pojedynek. To jednak na co możemy liczyć to że wreszcie Real zacznie tracić punkty. Nie z Huelvą raczej, ale ta ich niewiarygodna passa musi się wreszcie zakończyć i nie wierzę że wygrają wszystko do Gran Derbi.
0
Marzy mi się finał i wysokie, przekonywujące zwycięstwo z MU. Podczas meczu Porto-MU rzucała się w oczy gigantyczna wręcz różnica jakości gry Porto i naszej. Co prawda sprawcą była głównie debilna taktyka Portugalczyków oparta na wysokich piłkach ale gdy starali się grać szybko po ziemi to było jak nieudolne kopiowanie naszych poczynań. Głęboko wierzę w to, że rozklepiemy i Chelsea i MU. Szybkością i grą kombinacyjną która musi wkręcić każdego w ziemię musimy wygrać te mecze. Zabójcze mogą być tylko stałe fragmenty Chelsea i kontry MU.
0
Rzędzian - Z tą różnicą, że ani Casillas ani Buffon moim zdaniem nie sprawdziliby się w Barcelonie. To nie są bramkarze/libero. Valdes bardzo często wychodzi do bezpańskich piłek, rozgrywa je, często musi wygrywać pojedynki biegowe z napastnikami. Choć jest niewątpliwie gorszy od ww. znacznie lepiej wpisuje się w naszą filozofię ultraofensywnego futbolu :).
0
Fajnie gdyby strzelili 4 bramki, nie stracili żadnej i na koniec złapali strategicznie żółte kartki :)))). Niestety, Chelsea to nie Bayern i każdy na pewno przypomina sobie nasze ostatnie z nimi wojaże. No proszę, walka Barcy z angolami to już klasyka ostatnich chyba 5 lat.
0
Szczerze wątpię zawisza_czarny żeby Real stracił punkty z Recreativo. Miał już tyle okazji z silniejszymi przeciwnikami a ciągle nie chce się od nas odczepić. Nasz mecz faktycznie będzie bardzo ciężki i można powiedzieć że już w sobotę zaczynamy ostateczną rundę o tegoroczne mistrzostwo. Zawsze ciężko grało się naszym z Getafe. Ja również nie rozumiem decyzji Pepa związanej z wystawieniem paru zawodników we wczorajszym meczu. Pozostaje wierzyć że uda nam się wywieźć punkty z gorącego terenu, chociażby skromne 1-0 i meczu jak z Valladolid.
0
No to się zaczyna. Seria spotkań o wszystko. Czas aby wreszcie potwierdzić dominację. W każdym innym sezonie mielibyśmy pewnie teraz z 15 pkt przewagi i spokój. Trzeba jednak oddać Realowi że wytrzymuje presję gonitwy wprost nieprawdopodobnie. To co robią ciułając ligowe zwycięstwa w swoim klasycznym nieatrakcyjnym stylu jest jednak godne chylenia czoła. Czas jednak na to aby wreszcie potracili punkty. Teraz nas dopiero czekają emocje, ach, już można zacierać ręce. Prawdziwy festiwal arcyważnych spotkań. Co do samego arbitra, chyba jeden z najlepszych na płw. iberyjskim.
0
Fakt, ja również podyktowałbym karnego w momencie kiedy Valdes dalekim wyjściem powalił zawodnika Recre a chwilę później obronił dobitkę. Gdzie ten drugi karny jednak a tym bardziej nieuznany gol? Czyżby ten z ewidentnego spalonego? Wolne żarty. Swoją drogą VV uratował nam wczoraj dupę nie po raz pierwszy w tym sezonie. WIELKIE BRAWA.
0
Mam nadzieję, że pojawi się niedługo cały mecz w dobrej kopii do pobrania. Tę pierwszą połowę zachowam sobie na pamiątkę kwintesencji doskonałości stylu gry FC Barcelony.
0
Ciekawe co powie jak BArca znowu trafi na Arsenal we finale :). Byłby numer, a przecież jest to wariant jak najbardziej prawdopodobny.
0
Ciekawe kogo tym razem nazwisko Szpaku będzie przekręcał. Stawiam na Xaviego :). Myślę że wygramy. Bayern to drużyna ataku i jeśli zepchniemy ich do defensywy a na pewno to zrobimy, to powinno być jednostronne spotkanie
0
v3b - Irlandii Płn. też nie ma jako państwa a spuszczają łomot 3-2 jednemu z większych państw Europy środkowej :). Szkocja i Walia również jako państwa niezależne nie istnieją :).
0
No to na Valladolid wyjdziemy bez Messiego,Pique oraz Henry'ego i pewnie ze zmęczonymi straszliwie Xavi'm i Alvesem. Pewnie Pep oszczędzi ich na Bayern. Oj, nie podoba mi się to i czekam pełen obaw na wynik najbliższego spotkania ligowego no ale cóż zrobić z drugiej strony. Takie życie, wirus FIFA znów nas dopadł.
0
Właśnie, jak to zauważył sciah - skoro tak powiedział to widać jest pewny że Bayern LM nie wygra.
0
Fajnie. Do Katalonii powróci cały sztab zmęczonych choć szczęśliwych graczy. Czeka nas mecz rezerw z Valladolid. Zapewne wybiegnie skład "copa del rey'owy".
0
Coś w tym jednak jest. Popatrzcie jak od dawna mówi się że obcokrajowcy wypierający umiejętnościami graczy rodzimych negatywnie wpływają na osiągi reprezentacji. Ja to przekładam na grę Anglii i Niemiec. W lidze angielskiej coraz mniej anglików, coraz silniejsze parę zespołów i coraz gorsza gra reprezentacji. Niemcy to coraz słabsze drużyny ligowe ale reprezentacja wciąż trzyma najwyższy poziom światowy mimo że przy okazji każdej imprezy skazywana jest na porażki bo grają w niej głównie gracze ponoć słabszych klubów niemieckich. Na całe szczęście w Hiszpanii mamy wciąż zdrowe proporcje, bardzo wielu Hiszpanów w klubach i pięknie grającą reprezentację :))). Słowem mówiąc nie wiem czy 6+5 nie jest zbyt radykalne, ale zasadę 3 obcokrajowców można byłoby jednak zaostrzyć. Za zmniejszeniem ligii jestem jak najbardziej.
0
Każdy temat związany z Ronnim gwarantuje burzę komentarzy. Nie kapuję tylko porównań "boskiego" Ronniego do innych. Jest świetnym technikiem, nietuzinkowym graczem ale sorry, ja tam niczego boskiego w Nim nie widziałem i nie widzę. Potrafił czarować, zgoda, ale czarowało, czaruje i czarować będzie wielu po nim. Myślę że takie postacie zapadają bardzo w głowie głównie młodym ludziom "wychowujących się na nich właśnie", którzy nie widzieli / nie pamiętają innych. Dlatego ja np. dużo lepiej wspominam popisy dryblerskie Georga Weah'a, później Zidane'a i paru innych a gdybym urodził się wcześniej (rocznik 77) zapewne pamiętałbym Pele czy Garrinche (ponoć zdecydowanie najlepszy drybler wszechczasów). Obecne pokolenie zapamięta Ronniego choć mam nadzieję że na dłużej w pamięci pozostanie pewien młodzieniec z Barcelony. Leo ma 21 lat i do Ronniego w swoim najlepszym okresie wciąż brakuje mu przynajmniej 5-6 lat. Jeśli jego forma będzie rosnąć a do tego dorzuci tytuły, pobije Brazylijczyka sławą czego serdecznie mu życzę.
0
Ja żałuję że sprzedaliśmy Ronniego o rok za późno.
0
Swoją drogą pomyślcie. Jak genialnym zawodnikiem będzie Leo za 7-10 lat. Dojrzalszy, dostrzegający częściej partnerów, z ustabilizowaną formą. Rzecz jasna jeśli jakiś debil nie urwie mu nogi na boisku.
0
Morief - spróbuj tak pograć w FM'ie swoją drogą :). Nie doceniasz tej gry chyba. Fakt, szkoda ściągać Fabregasa, chyba że do systemu rotacyjnego i zastępowania Xaviego, który swoją drogą chyba jednak jest zbyt mocno przeciążany w tym sezonie. Ile zależy od jego genialnej gry było widać kiedy był w ciut gorszej formie.
0
Ja głównie zapamiętam na lata innowacyjny system gry Rijkarda. Nie wiem czy wymyślił to Ten Cate czy Frank, ale fakt że na arenie europejskiej Barca chyba jako jedna z pierwszych zaczęła 5 lat temu grać systemem z jednym napastnikiem i dwoma super ofensywnie nastawionymi skrzydłowymi/napastnikami i odnosić sukcesy. Po przerażająco nudnych wówczas MS w Niemczech gdzie piękno futbolu myślałem umarło ostatecznie przyszły cudowne ME an których właśnie większość drużyn stosowała ten właśnie system. Hiszpania natomiast udowodniła wreszcie że można grać pięknie i wygrać turniej. Dlatego czekam i liczę że MS w RPA to będzie kontynuacja tego pięknego, radosnego, ofensywnego futbolu.
0
das boot - dlatego poruszają się po boisku z gracją panienek i są wspaniałymi piłkarzami a nie jak słusznie zauważyłeś zwykłymi kopaczami jak Veron czy Davids, którego główną rolą było zgnojenie przeciwnika. Tak na serio, zawsze ceniłem Davidsa, ale nie było dla niego jednak miejsca w naszej drużynie. Tu muszą grać super wyszkoleni technicznie gracze. Nawet Yaya czy Sergi potrafią wkręcić w ziemię przeciwnika. Dlatego też nigdy do końca nie zaakceptuję Gudiego, choć waleczności i serca do gry odmówić mu nie mogę.
0
Bykunn - to jest boisko bo jest murawa, tylko faktycznie podzielona na 7. Oczywiście można byłoby rozgrywać tam mecze, tylko jest to nieopłacalne. Może doczekamy się ME albo nawet MŚ u naszych południowych sąsiadów. Wtedy mogliby reaktywować Strachovskiego giganta. Co do Camp Nou wyrażę zdanie że jest już mocno przestarzały co po prostu widać. Z miłą chęcią zobaczyłbym nowe Camp Nou :).
0
Link w wikpedii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Stadion_Strahov. Proponuję także spojrzeć na niego "z góry" w google maps. Porównajcie go sobie ze stadionem Sparty :). To jest naprawdę GIGANT.
0
Panowie, największy stadion świata jest bliżej niż myślicie. Otóż w Pradze - byłem, widziałem. Na jego płycie mieści się o ile pamiętam 7 pełnowymiarowych boisk piłkarskich a stadion jest na 250 tys. ludzi. Wielki Stadion Strachovski niestety nigdy nie był w użyciu i nie gościł meczu piłkarskiego :). To typowy postkomunistyczny moloch pomnik upadłego reżimu. Polecam obejrzeć go z punktu widokowego na wzgórzu Petrin - no robi wrażenie wobec otaczających go bloków które wyglądają jak pudełka zapałek :)
0
Jak czytam o achillesie, zawsze mam ciary na plecach. Zerwałem kiedyś achillesa w czasie gry w kosza. Wróciłem do pracy po 6 miesiącach a pełną sprawność miałem po 8. To chyba obok wiązadeł krzyżowych kolana najpoważniejszy i długotrwały uraz. Nie ma sensu w takim przypadku ryzykować czegokolwiek. Obejrzę z ciekawością mecz z Turcją i mam cichą nadzieję że nie zobaczę tam Xaviego :).
0
Mam paru znajomych którzy swoją ignorancję wyrażają tezą że trener to dodatek do drużyny. Znam też wielu z Was którzy uważają że Barcelonie potrzebny był super trener. Sęk w tym że jak to w życiu do tanga trzeba dwojga. Mariaż trenera z drużyną zazwyczaj się nie udaje a jeśli już to trwa krótko. Najwięksi gwiazdorzy nic nie zdziałają bez trenera, tak samo jak najlepszy trener nie zawsze zdziała cuda z każdą drużyną. W tej chwili układ trener Guardiola - Barcelona funkcjonuje idealnie. Ja także wątpię, żeby Pep był trenerem na lata pokroju Sir Alexa, ale mam nadzieję że pozostanie z nami jak najdłużej. W kolejnych latach przekonamy się natomiast jak będzie radził sobie z dużymi kryzysami, niesnaskami w zespole i niezadowoleniem kibiców. To będzie dla Niego prawdziwy sprawdzian i czuję że wypadnie zwycięsko także i przy tej okazji. Ten sezon natomiast jest jak marzenie i obyśmy marzyli jak najdłużej czyli do 27 maja :).
0
Ja nie przypominam sobie żeby była ogólna nagonka na Pepa przy okazji naszego dołka vinetawolin. Choć nie podoba mi się Twój ton zgadzam się że z oceną Pepa należy parę lat poczekać. Nie zgadzam się natomiast z tezą że każdy trener mający takich zawodników nie miałby problemów czego najlepszym przykładem poprzednie 2 lata. Mourinho też nie ma za sobą zbyt wielu lat pracy a okrzyknięty jest trenerskim fenomenem. Myślę że Pep ma po prostu ten zawód we krwi o czym już przekonywał będąc jeszcze zawodnikiem. Jeśli osiągnie sukcesy, na pewno zostanie okrzyknięty świetnym trenerem i trudno nie będzie się zgodzić z tym stwierdzeniem. Skoro drużynę obejmuje człowiek tak niedoświadczony i w pierwszym swoim roku pracy pokazuje tyle umiejętności, przede wszystkim menadżerskich, motywacyjnych, trenerskich i także taktycznych to należy oddać mu cześć i chwałę.