0

Pozycja DM jest niezagrożona. Mamy przecież Toure, Keite, Busquetsa i w ostateczności Marqueza o którym chyba już wszyscy zapomnieli że grywał udanie za Rijkarda w środku pomocy. Nie zgadzam się z autorem że popełniono ten sam błąd co po 2006r. Tym razem pojawiają się zawodnicy młodzi i głodni gry bądź tacy którzy chcą coś udowodnić (Zlatan). Zambrotta był wtedy druzgocącą porażką. Facetowi zachciało się tak naprawdę zagrać w paru meczach w sezonie. Martwi mnie natomiast faktycznie dziura na Mediapunta, tym bardziej że Xavi jest bardzo mocno eksploatowany. Myślę że zarząd o tym wie i zajmie się tym problemem w zimowym okienku transferowym. Do tego czasu odprawiajmy czary, żeby Xavi'emu nie przydarzyła się przykrość, no i żeby Inieście wreszcie w ciągu sezonu nic się nie odnowiło, bo zawodnik to niestety kruchy jak porcelana.

0

Typowy Brazylijski napastnik - gwiazdor o przerośniętym Ego. Brazylijczyków warto kupować od defensywnego pomocnika w tył :). Taki Dani Alves - totalne przeciwieństwo kolegów z przodu. Max wkładanego serca w każdy mecz, totalny profesjonalizm no i głucho o sambach w dyskotekach :)

0

Taaaaa, nie dość że nie powołali Iniesty to Marqueza także. Co sobie Ci trenerzy myślą. W dodatku Krkica nie powolali do młodzieżówki, naszej gwiazdy największej. Chamstwo i tyle.

0

Niektórzy tylko czekają chyba na pretekst żeby ponarzekać, hmm? Ja to widzę tak, liga i tak zagra za 2 tyg więc nie ma problemu :). Akurat napastników to mamy w kadrze całkiem sporo.

0

Michas_13 - pewnie oglądałeś mecz na Canal+ jak ja. Tam porównanie Bojana do Dos Santosa było zdecydowanie zbyt często nadużywane. Tak samo jak określenie gry Krkica w pewnym momencie "katastrofalną". Chłopak szalał po boisku i starał się wbić bramkę za wszelką cenę. Trochę jeździec bez głowy ale to grzechy młodości. Widać pierwszy gol go tak pobudził. Szalał jednak i choć zazwyczaj nic z tego później nie wychodziło to nie odmawiajmy mu woli walki i chęci do gry bo te były olbrzymie. Najlepszym na boisku też bym go nie nazywał ale określanie jego gry mianem katastrofalnej jest śmieszne.

0

Fajne spotkanie. Cieszy że Barca wchodzi dobrze w sezon ligowy już od pierwszego spotkania. Fantastyczny mecz Keity, był wszędzie na boisku, przeszkadzał jak mógł i dodatkowo zaliczył asystę i bramkę. Bojan bardzo widoczny, bardzo się starał, aż za bardzo z czego wyszła gra samolubna i irytująca, ale zrobił swoje i strzelił bramkę. Podobnie Ibra, bardzo się napracował, już widać że mamy opcję piwota w ataku. Potrafi przytrzymać piłkę stojąc tyłem do bramki mając 2 zawodników na plecach i świetnie ją odegrać. Gra także samolubnie ale mam nadzieję że na razie to przemożna chęć pokazania się kibicom. Udało się mu strzelić bramkę więc oby było coraz lepiej. Nigdy nie przepadałem za jego stylem i boiskowym olewactwem ale bacznie będę obserwował co robi na boisku i mam nadzieję, że zmienię zdanie.

0

To nie pesymizm, tylko tonowanie wygórowanych oczekiwań. Ja osobiście nie spodziewałem się takiego sezonu jak rok temu. Liczyłem że drużyna po drobnej przebudowie, zmianie trenera i dokoptowaniu młodzieży na kluczowe pozycje zgra się dopiero w tym roku i pokaże pełnię możliwości. Poprzedni sezon to sen. Mam świadomość że obejrzałem najlepszy w historii sezon najlepszej w historii drużyny. Następne pokolenia mogą nigdy tego nie doczekać. Widywałem spotkania i drużyny grające chwilami na poziomie zbliżonym do Barcy, ale rozegrać tyle spotkań co Ona w całym sezonie, to było niesamowite. Utrzymać ten poziom a dodatkowo go zwiększyć jest wprost nie do pomyślenia, ale Barca jest jedyną, która może tego dokonać. Nawet jeśli się jednak tego zrobić nie uda, nie bądźmy rozczarowani. Ja osobiście oczekuję wygrania ligi i udanych meczów z Realem. Powtórzenie sukcesu w LM byłoby już ewenementem i spełnieniem moich największych marzeń.

0

Trio - a przypominasz sobie jakiś mecz Barcelony nie transmitowany w Internecie? Zawsze jakaś stacja TV go na świecie gdzieś pokaże, a to oznacza że znajdzie się w necie :). Internet ŻONDZI :))) !!!

0

Jeśli niedzielny mecz ułoży się nieźle, to może faktycznie wejdzie na końcówkę spotkania. Pewnie jednak zagra dopiero 19. W końcu Superpuchar Hiszpanii to pierwsze poważne trofeum a Puchar Gampera to mecz towarzyski. W pierwszym zagra pewnie Krkic na środku, ale zobaczymy w niedzielę. Wreszcie Barca rusza do prawdziwego boju, juuuppiiii.

0

To przykre, no ale cóż. Najwidoczniej facet nie ma motywacji i tyle. Najlepiej byłoby mu pewnie w USA albo w Azji. Sportowa emeryturka, tylko że trochę wczesna :). W sumie zaczął się emeryturować w wieku 26 lat.

0

"Kilka dni przed spotkaniem nadal wydaje się, że drużyna nie jest w pełni przygotowana do rozgrywek". Ciekawe jaka drużyna an tym etapie jest w pełni przygotowana do rozgrywek? Nawet za miesiąc to jeszcze nie będzie w pełni przygotowana do sezonu drużyna. Przy tak rozpiętym kalendarzu w sezon wchodzi się baaardzo powoli. Rok temu rytm złapaliśmy w 2 kolejce a w dopiero w 3 się odblokowaliśmy i zaczęliśmy wygrywać :)

0

archi20 - niektórzy mają to po prostu we krwi, innym wieloletnie szkoły nie wbiją do głowy nawet podstaw. Pep mentalnie był już trenerem gdy jeszcze biegał po boisku. Ponoć bardzo trafnie komentował decyzje trenera i brał aktywny udział w dyskusjach na temat zespołu i taktyki.

0

Michas 21 - myślę że każdy powinien już wiedzieć jak wygląda SERGI Busquets. Na pewno nie wygląda jak piłkarz na zdjęciu. Tak wygląda Pedro :)

0

maxio - nie, oglądałem wszystkie mecze. W tym akurat lepiej moim zdaniem zaprezentował się Victor. Tak czy inaczej uważam że ani On, ani Dos Santos na tę chwilę nie prezentują poziomu, który pozwalałby im na grę w pierwszym składzie. Są chyba jeszcze za słabi.

0

JanDa - no faktycznie chyba oglądaliśmy inny mecz. Dla mnie i Pedro i Jeffren niewiele pokazali. Ich notę jednak podwyższają strzelone bramki, a Pedro wyśmienita asysta przy 3 bramce. Poza tym moim zdaniem dużo biegali, dryblowali a później tracili piłki, ewentualnie przejmowali je przeciwnicy. Dos Santos natomiast był dla mnie dużo mniej widoczny niż Victor Sanchez. Dużo dryblował i ciągnął do przodu tylko że nic z tego nie wynikało. Victor Sanchez świetnie rozdzielał podania i te krótkie i przede wszystkim te dłuższe, choć gdy dopadali go 2 rywale to przeważnie ją gubił. Tak czy inaczej w pierwszej połowie gra miała dużo polotu i wyglądała jak w tamtym sezonie. W 2 była przeraźliwie nudna i polegała głownie na wymienianiu podań. Wszelkie próby ofensywne zwykle kończyły się niczym. Mnie jednak bardziej podobała się gra Victora Sancheza, choć rzecz jasna każdy może mieć swoje zdanie.

0

Z tym wielkim spotkaniem defensorów to jednak bym nie przesadzał. W pierwszej połowie sprokurowali 3 groźne sytuacje.

0

Druga połowa pokazała jednak wyraźną różnicę pomiędzy zawodnikami pierwszoplanowymi a młodymi wilczkami z zaplecza. Jakkolwiek Ci drudzy nadal świetnie utrzymywali się przy piłce i kontrolowali grę a nawet strzelili tyle samo bramek, to jednak w kreowaniu sytuacji podbramkowych różnica była znaczna. Po tym meczu odniosłem wrażenie, że Victor Sanchez jest jednak lepszym środkowym niż Dos Santos. Ma lepszy przegląd pola i nietuzinkowe podania, łącznie z cross'ami. Szkoda tylko że pod presją gubi piłkę i nie potrafi podryblować jak Xavi czy Iniesta.

0

Jestem przekonany na 98% że cała sprawa zakończy się nowym kontraktem dla Maty i tyle. Valencia nie puści go za żadne skarby. Zresztą, nie będę się już więcej powtarzał z tą teorią. Mam nadzieję tylko że nie czeka nas kolejna opera mydlana Barca - Mata - Valencia, tym razem w wersji mini :).

0

No proszę, i mówi to pasjonat żelaznej dyscypliny taktycznej, morderca swobody i improwizacji na boisku. Za jego kadencji Barca grała piłkę wiejącą nudą. Ciekawe.

0

Nic z tego. Ches nie puszczą Maty za żadne skarby. Moim zdaniem obok Villi i Silvy to trzeci zawodnik nie do ruszenia.

0

robokochambarce - WŁAŚNIE, zastanawiałem się skąd ja kojarzę to nazwisko. To mi teraz przypomniałeś. To Kompany nie ma dla nas miejsca w składzie :).

0

Staram sobie także wyobrazić koszulki w paski niebiesko-fioletowe, ale nie potrafię. Z niecierpliwością czekam na mecz w Seattle, gdzie może nasi gracze wreszcie pokażą się w tych niewątpliwie ślicznie zestawionych barwach. Gdyż jak pewnie wiecie następny mecz gramy z takim klubem z Seattle.

0

In plus - dodałbym grę Muniesy. Imponował spokojem i dojrzałością. Bardzo dobrze ustawiał się i przecinał podania. Jednak za największy IN PLUS uważam komentarze niejakiego "FCBfan1". Celność jego lapidarnych puent i podsumowań oraz bezwzględność ripost jest wprost powalająca :))).

0

Barcelonista87 - widzę że bardzo cię poczynania naszego trenera i zarządu bolą bo krytykujesz je średnio parę razy dziennie, nieustannie powtarzając się zresztą. Chyba wszyscy już to zauważyli i poznali Twoje zdanie. Polityka jest jaka jest i każdy ją widzi. Obdarzmy może jednak zarząd (moim zdaniem jeden z lepszych) i trenera zaufaniem bo chyba zaciągnęli na nie wystarczający kredyt. Poza tym przecież okno transferowe nie zostało jeszcze zamknięte a transferami głównie zajmuje się Txiki. Silva natomiast to jeden ze świętej trójcy Valencii Villa, Silva, Mata moim zdaniem nie do kupienia przez żaden z klubów i za żadną rozsądną cenę (co casus Villi udowodnił).

0

"Członkowie zespołu niewiele spali ostatniej nocy, ale bardzo mocno trenowali." Czyli trenowali w nocy, czy w nocy biorąc pod uwagę czas europejski. Czy może trenowali w nocy jak mają w zwyczaju nasi piłkarze? No wtedy faktycznie się chłopaki mogą zintegrować. Zlatan patrząc na jego masę i bałkańskie korzenie pewnie ułomkiem w trenowaniu nie jest :).

0

Nie może zabraknąć mojego głosu, bo przecież VV to jeden z moich ulubieńców w kadrze FCB i zawsze murem stoję za jego poczynaniami. Poza oczywistymi faktami, bo przecież jaki VV jest każdy widzi, warto dodać, że wspaniale działa na atmosferę w zespole, jak każdy Katalończyk. Myślę, że autor świetnie trafił z jedną ze swoich opinii. Całkowicie zgadzam się z tym, że w tej chwili nie ma na świecie bramkarza legendy, takiego który zapisałby się złotymi zgłoskami. Nawet ten top popełnia mnóstwo rażących błędów. Rzecz jasna nie ma bramkarza, który błędów nie popełnia ale wszyscy wiedzą, że zapamiętujemy te spektakularne, które dodatkowo przekreślają szansę na zwycięstwo. Tutaj VV wychodzi obronną ręką, bo w meczach najważniejszych wspina się na wyżyny a błędami obdziela spotkania, które i tak ratują jego ofensywni koledzy.

PS.

Tekst przypomniał mi też Reçbera Rüştü w naszej koszulce. Przychodził jako gwiazda reprezentacji po super turnieju ale jakież On miał wejście. Każdy z jego meczów w naszej ekipie był sennym koszmarem bramkarskim :) Ot kolejne potwierdzenie faktu, że nie każdy się w Barcelonie sprawdzi, więc ostrożnie z tym szafowaniem nazwiskami na pozycję portero między naszymi słupkami.

0

JimMorrisonFCB - 19 lat to będzie miał jak je skończy 28 sierpnia. Porypało mi się z tymi urodzinami, pomyliłem miesiące ale lata wyszły dobrze, 19 jeszcze nie ma.

0

Barcelonista87 - z obrońcami radzi sobie jakoś i filigranowy Iniesta i Xavi i przede wszystkim Messi a w odwodzie jeszcze Assulin i paru innych. Krkic MA 18 lat (przy okazji, wczoraj urodziny, mógłby się news pojawić), To jest chłopiec, człowieku, zrozum to. Chłopiec, który nie tylko zaliczył debiut w pierwszej drużynie, ale i w 2 reprezentacjach (bo i Katalonii). Nie powiesz, że wszyscy się co do niego mylą. To jest brylant, a oceniać jego grę będziemy za 2-4 lata. Wtedy jego forma powinna już wzrosnąć na tyle, żeby zaczął regularniej pojawiać się na boisku. Myślę że za 4-6 lat powinien już być pierwszoplanowym napastnikiem naszej podstawowej 11.

0

Ja wiem że to początek sezonu ale jeśli Caceres grał w Londynie po to, żeby zaprezentować się z jak najlepszej strony to ja mu współczuję. Ten chłopak coraz bardziej sobie grabi. Jego występ z Egipcjanami był już skandaliczny. Drużynę buduje się wiadomo, od obrony, więc nie widzę przeciwwskazań do pozyskania kolejnego, perspektywicznego obrońcy.

0

No cóż. Gdyby Eto'o miał podpisany kontrakt na kolejne 2,3 lata to moglibyśmy sobie bimbać na te całe zawirowania rynkowe a'la Perez. Zakupilibyśmy paru graczy ceny i pokroju Maxwella i spokojnie to przeczekali. Nie dało się niestety chyba niczego innego sensownego wykombinować. Im dłużej o tym myślę tym bardziej utwierdzam się w tym przekonaniu. Nikt nie wziąłby Eto'o z jego żądaniami zarobkowymi. Nie podoba mi się to rozwiązanie, ale cóż, zobaczymy co z tego wyjdzie. Co do kwot, hmm, najbardziej druzgocącym transferem w historii był chyba zakup Savioli. Za taką kwotę chyba bardziej się spudłować nie dało.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: