0

Jakby na to panowie nie patrzeć, Real skupił naprawdę niezłych i przede wszystkim młodych grajków. Brakowało im trenera z twardą ręką i wybitnego taktyka. Dostali Mou i moim zdaniem Realu z Mou trzeba się naprawdę obawiać. Ten facet nigdy nam nie leżał. Nie wiem co będzie w tym sezonie, ale w perspektywie 2-4 letniej może naprawdę zbudować z królewskich cholernie dobrą drużynę. Wierzę tylko głęboko, że Pep będzie taktycznie coraz lepszy a nasza Cantera dostarczy paru wybitnych chłopaków. Tak czy inaczej, Gran Derbi w tym roku będą wybitnie emocjonujące. Nie wierzę natomiast w sukces Realu w LM już w tym roku. Liczę na Barcę :) O resztę się obawiam. Na miejscu Pepa ustaliłbym w tym roku priorytety, zamiast rzucać się znowu na 6 pucharów.

0

Czyli sprawa się wyjaśniła. Nasz nowy prezes (co ma węża w kieszeni) pokazuje każdą decyzją wszem i wobec jak to poprzedni zarząd zrujnował Barcę. Nie do końca to rozumiem, ale jak za rok rzuci informacją jak to wydobył Barcę z kryzysu i wyprowadził na dodatni bilans w ciągu kilkunastu miesięcy, to potwierdzi w moich oczach opinię hipokryty. Nie ufam na razie temu facetowi ale cóż, może zmienię zdanie. Cieszę się że Ibra ma takie zarobki na które niewielu stać, bo pewnie Sandro też by go spuścił ze składu, a ja wciąż ufam Szwedowi (byłem jego wielkim przeciwnikiem, ale przekonał mnie poprzednim sezonem).

0

Dla mnie to wszystko jest żałośnie żenujące. Nie, zaraz, a może żenująco żałosne? W każdym razie, przenoście takie dysputy na grunt prywatny o co proszę mam nadzieję w imieniu większości.

Myślę, że Pep czytał polskie fora dyskusyjne i zażenowany żałosnymi komentarzami pewnych wielbicieli wychowanków pewnego ang. zespołu wyśmiewających wielomilionowe transfery rzekomo opartej na wychowankach Barcelonie. Postanowił zatem twardo i zdecydowanie zareagować. W przyszłym roku pozbędziemy się kolejnych graczy a za 4 lata zdobędziemy 6 pucharów grając SAMYMI WYCHOWANKAMI. I wpiszą nas do księgi Guinnessa :))).

0

Bojan to perła pod kloszem, wara od niego. Wszyscy zapominają, że ten chłopak po tylu sezonach ma dopiero wciąż 20 (słownie DWADZIEŚCIA) lat. Zrobił już mnóstwo i albo w końcu eksploduje formą jaką zobaczyliśmy w tamtym roku u Pedro, albo będzie dla nas kimś takim jak Solskjaer dla ManU :). Wieczny, genialny rezerwowy. Tymczasem od Bojana wara. Co do Pdero - równie dobrze może mieć ten sezon do dupy i właśnie Bojan albo Jeffren go zastąpią. Tak to już jest z młodymi.

0

Będzie ciężko bo cały czas nie będziemy mieli zawodników pierwszego składu w formie. Przecież Oni dopiero zaczęli trenować. Nie najeżdżajmy zatem na nich także na początku sezonu ligowego, który spodziewam że się nie będzie tak udany jak poprzedni. Ot, taka cena mistrzostwa świata :). Sevilla w rewanżu nie postawi autobusu, ale bramkę i owszem zamuruje a nam bez naszego reżysera gry w optymalnej formie będzie cholernie ciężko. Ale jasne, jest szansa :). Oczywiście dzieciaki będą twierdzić że spokojnie "pukniemy" Seville 3-0 a szaleć będą Messi, Xavi, Villa, Iniesta oraz Valdes na bramce :)

0

Najlepsze - Ibra i Dos Santos. Szkoda że Szwed nie miał sił przynajmniej na 75 min. Najgorsze - Abidal na środku obrony i strata 3 bramki. Szkoda, bo odrobienie strat w rewanżu zakrawa na mission impossible. Widać że bez tylu podstawowych zawodników nie nawiążemy walki z tak silną drużyną. Możemy tylko liczyć na zmęczenie Sevilli walką w eliminacjach LM i duuuużą dozę szczęścia.

0

Ot po prostu głos trzeźwo myślącego kibica. Moje odczucia były identyczne. Moje oczekiwania na ten sezon to LM i walka w Gran Derbi którego się obawiam, bo teraz to już nie tylko Real Madryt. To już drużyna Mourinho, a te drużyny Barcelonie nie leżą. Wywalczenie mistrzostwa 3 raz z rzędu to byłaby już bajka i oddałbym triumf w LaLiga za kompromitację Realu w LM i Blaugranę wznoszącą puchar na koniec :).

0

Ciekawe czy możliwy jest bojkot superpucharu i oddanie go walkowerem. Ja przyjąłbym taki pomysł z zadowoleniem :) Tak na poważnie natomiast, w obydwu meczach o superpuchar obejrzymy naszą młodzież i możemy się już liczyć z porażką, trudno. Takie życie i bezsensowne decyzje federacji.

0

Hinche - nie trzeba być tytanem siły. Piła nożna to gra inteligentna i niestety większość o tym zapomina. To co nazywasz z przekąsem umiejętnościami artystyczno-aktorskim ja określiłbym boiskową inteligencją. Sergi potrafi fenomenalnie zastawiać piłkę i jeśli trafia na silniejszego od siebie fizycznie rywala, po prostu daje się faulować. Nie ma w tym nic złego, skoro przeciwnik nie potrafi odebrać mu piłki w inny sposób. Na ME dojrzał jeszcze bardziej i nie miał irytujących strat. Będziemy mieli z niego olbrzymią pociechę, bo z roku na rok jest coraz lepszy i ten progres po prostu widać, a to cieszy :) Dos Santos ma świetny przegląd pola i potrafi lepiej uruchomić kolegów niż Busquets, którego zadaniem jest odegranie piłki do najbliższego kolegi. Warunki ma zdecydowanie gorsze i żeby grać na tej pozycji musi ostro pracować nad ustawianiem się i przewidywaniem wydarzeń.

0

Te artykuły, coraz częstsze, to chyba pokłosie niedawnej akcji skierowanej do nas. Sam domagałem się w odezwie większej dawki historii i dostaję, za co jestem dozgonnie wdzięczny. Czyta się to z wypiekami i chce się więcej :)))

0

Najdziwniejsza to jest wewnętrzna długość nogi w tej tabelce :)))), szczególnie w aspekcie koszulkowym.

0

Oglądam każdy mecz Hiszpanów z dużą uwagą. Proszę mi pokazać choć jeden, w którym Busquets popełniłby jakiś rażący błąd. Moim zdaniem rozgrywa fantastyczny turniej. Jest ostatnim filarem defensywnym przed obrońcami, czasami dubluje pozycję środkowego obrońcy gdy ten idzie do przodu. Moim zdaniem robi gigantyczne postępy i na naszych oczach rośnie fantastyczny gracz jak Kurek na ME :), a to głównie zasługa doświadczenia i szans dawanych mu przez Pep'a. Może nawet zostanie mistrzem świata (choć moje serce reprezentycyjne jest od zawsze i będzie biało-czerwono-pomarańczowe). Nie potrzebujemy światowej klasy gracza na pozycję DM. Potrzebujemy natomiast KONIECZNIE solidnego zmiennika dla Sergio, ot co.

0

Zgadzam się ze "szczel111'em". Holandia zawsze zaczynała z górnego pułapu i szybko na tym traciła. Tak perfidnej i wyważonej gry Holandii już dawno nie oglądałem. Poza tym grała na razie z drużynami, które nastawiły się na obronę. Holandia w obu meczach zagrała wyrafinowany i skuteczny futbol przy minimalnym nakładzie sił. Grała jak Brazylia ostatnimi czasy :). Zobaczymy co będzie dalej.

Żal KAmerunu bo wczoraj stworzył z Danią widowisko. Choć pewnie dla rzeszy zwolenników meczu Barca-Inter mecz musiał być paskudny bo zero destrukcji, fatalna obrona a mecz głównie składał się z akcji podbramkowych, okropność :)

0

Z niewolnika nie ma pracownika. Zarabiamy na jego transferze jakby na to nie patrzeć, skoro sprzedajemy ponad dwukrotnie drożej niż kupiliśmy. Poza tym ludzie, czy Wy nie przeceniacie Toure kosztem Busquetsa? Też go lubię i cenię, ale czy naprawdę uważacie że Sergio jest tak kiepski? Chłopak gra w reprezentacji chyba nie przypadkiem. Wpisuje się w taktykę i politykę Barcy kreowania wychowanków. Jest młody i się rozwinie. Toure oczywiście jest bardziej kompletnym zawodnikiem, ale też na innym etapie swojej kariery. Kolejny zawodnik, który był, zrobił sporo dobrego i pewnie odejdzie. To wszystko. Będzie ich jeszcze wielu.

0

Przyłączam się do pochwał. WIĘCEJ takich artykułów. Bardzo proszę je przerzucać do jakiejś zakładki w HISTORIA. Super :)

0

Moim marzeniem jest dokonywanie wszystkich transferów tak jak tego. Bez tych pierdół, setki hipotez, wahania nastrojów, sprzecznych doniesień, wybujałych sum i warunków transferu, debilnych ponoć deklaracji piłkarzy, komentarzy agentów i burzy komentarzy na forach :). Poszło info o staraniach o Ville kiedy było wiadomo że transfer jest praktycznie dopięty. Chwilę później kluby potwierdziły dogadaną umowę a jutro Villa zostanie graczem Blaugrany. Tak to powinno wyglądać :). No ale czym żyły by wtedy brukowce.

0

To może ktoś też wyjaśni mnie ten rekord Ronaldo i Messiego 34 bramek. Rozumiem że to rekord naszego klubu, bo czytam że Hugo Sanchez strzelił dla Realu 38 w sezonie 1989/1990.

0

vitja79 - a bo i takie są fakty. Szwed uratował nam tyłek wiele razy w tym sezonie i bez niego nie walczylibyśmy w niedzielę pewnie o tytuł. Inna sprawa, że obniżył loty i tylko Pep wie jak zachowuje się w szatni i czy to efekt jego charakteru czy po prostu spadku formy. W niedzielę trzeba zdominować grę od początku i utrzymywać przewagę 2 goli przez cały mecz. To da komfort i spokój. Wybuch radości po ostatnim gwizdku będzie bezcenny, już się nie można doczekać :)

0

No cóż, trzeba ten tytuł po prostu wywalczyć. O tym co się może stać gdy się odpuści, przekonała się wczoraj boleśnie Wisła Kraków :).

0

Jeśli przegramy tę ligę o w cudownym stylu. Nie tak jak z Espanyolem, to było żenujące. Z drugiej strony, czy można ją przegrać na finiszu po taaaaaakim ligowym sezonie? Nie można :). Dlatego ją wygramy. Wcale nie zdziwiłbym się, gdyby i Barca i Real swoje mecze zremisowały, to by było hmm? Najfajniejsze byłoby dokończenie sezonu z równą liczbą punktów. Prawdę mówiąc należy się to obu zespołom. Wynik dwumeczu z Realem byłby wtedy decydujący i jednoznacznie wskazujący na minimalnie lepszego w tym roku.

0

Nie tak dawno przegraliśmy mistrzostwo w przedostatnim meczu. Z Espanyolem. Sevilla gra o LM i musi wygrać mecz z nami. Szkoda że tak to wszystko się ułożyło i że ten mecz ma taką wagę. Mecz o mistrzostwo, wygramy go, mam mistrza. Choć z drugiej strony, wcale nie zdziwiłbym się gdybyśmy i my i Real zremisowali :).

0

Dwa mecze prawdy. Strasznie ciężkie. Tenerife walczy o życie w LaLiga a Sevilla z całych sił o LM. Na szczęście walczy o nią z Mallorcą. Jeśli gdzieś Real powinien wreszcie zgubić punkty, to tylko na Mallorce. My róbmy swoje, jak śpiewał Młynarski, ale pamiętajcie, że to nie będzie łatwy mecz.

0

Może w przyszłym roku do zdobycia mistrzostwa potrzebne będzie już ponad 100 pkt. :). To jakieś szaleństwo.

0

Czeka nas prawdopodobnie bardzo ładny i atrakcyjny dla oka futbol. Villareal jest bardzo groźny w ataku a to oznacza otwartą grę i pewnie sporo bramek. Oby tych granatowo-bordowych wpadło więcej niż żółtych :). Oj ciężko będzie obronić to mistrzostwo, bardzo ciężko. Chyba że wreszcie Real zaliczy jakąś wtopę. To co się dzieje w tej lidze w tym roku jest niewyobrażalne po prostu.

0

Czeka nas jeszcze nie jeden finał LM :). Klątwa LM nadal działa, ale my ją jeszcze pokonamy. Ta drużyna dokona jeszcze wielu wspaniałych rzeczy :).

0

Oglądam to na powtórkach, Toure miałby szanse nie zagrać ręką, gdyby jej po prostu nie miał. Już na boiskach pod blokiem obowiązuje przepis ręki "nabitej" i taka właśnie była. Sędzia przestraszył się decyzji i pewnie miał świadomość uznanej bramki Pique ze spalonego. Szkoda.

0

Drodzy Rifinaldo i kamil9992 - przepisy są jednoznaczne. Abstrahując od definicji części ciała jaką należy uznać za rękę, sędzia odgwizduje nieprawidłowe zgranie, jeśli zawodnik celowo wykonuje ruch ręką lub ciałem (może mieć rękę przy ciele wtedy) w celu zmiany toru lotu piłki i uzyskania tym samym korzyści. W przepisach jest także zaznaczone, że sędzia powinien wziąć w tym momencie pod uwagę sytuację boiskową a w szczególności odległość zawodników od piłki. To furtka dla sędziego pozwalająca na interpretację, zresztą furtek takich wiele. Dla mnie Toure nie miał szans uniknąć takiego a nie innego kontaktu piłki z ręką. Przytrzymał ją przy ciele prawidłowo i nic innego nie mógł zrobić bo nie miał na to czasu. Ręka nie powinna zostać odgwizdana a bramka powinna zostać uznana. Sędzia zinterpretował jednak celowe zagranie ręką i miał do tego prawo, tyle że dla mnie popełnił błąd.

0

Jednak jest to frustrujące że zawodzą sędziowie. Nie, nie jestem kolejnym głosem usprawiedliwiającym porażkę Barcy pracą sędziów. Ja twierdzę po prostu, że przy takiej klasie zawodnikach, temperaturze meczu i współczesnym futbolu na takim poziomie, Ci biedni sędziowie po prostu nie mają szans. Nie zobaczą wszystkiego, nie zinterpretują wystarczająco szybko, przestraszą się konsekwencji swojej decyzji. Skoro współczesny futbol mamy rozpatrywać przez pryzmat sędziowskich błędów to zaczyna być to już nie frustrujące, a niesmaczne. Gratuluję fenomenalnemu taktycznie Interowi, ale koniec końców, gdyby mecz sędziowała bezduszna i bezbłędna maszyna, to w pierwszym meczu mielibyśmy wynik 2-1 a w drugim 1-0 (po bramce Krkica) i Barcę w finale. Z drugiej strony, w tamtym roku pewnie mielibyśmy Chelsea :)

0

kretoszczurfcb - kiedy myślę że nic mnie nie zaskoczy, czytam takie komentarze :). To dobre, naprawdę dobre :)

Cóż za presja wytworzyła się na zawodnikach, zdajecie sobie z tego sprawę. Coś niesamowitego. Ostatnio taka sama była przed Gran Derby rok temu w na Camp Nou. Każdy oczekiwał zdemolowania Realu, który przeżywał kryzys przez Barcelonę, na fali jak nigdy. Wyszło z tego wówczas przeciętne widowisko na szczęście z wynikiem 2-0 :)))))). Mam nadzieję, że to się powtórzy. Takiej presji i oczekiwań nie będzie chyba nawet we finale. Bez presji natomiast, Barca zmiażdżyła Real 6-2 na Bernabeu :))))). Powtórzę za autorem. Ta drużyna nie zna granic, dokonuje rzeczy niemożliwych i jeśli cokolwiek ich dzisiaj zatrzyma, to tylko oni sami.

0

domos10 - no właśnie. Zwykle czytam posty o snach kibiców z uśmiechem i traktuje je z przymrużeniem oka, ale muszę powiedzieć że i mnie udzieliła się ta nerwowa atmosfera i choć staram się zawsze podchodzić do meczów Barcelony z dużym dystansem to i mnie się dzisiaj przyśnił mecz z Interem. Zapewne to efekt intensywnego rozmyślania o tym co nas czeka, ale i efekt wczorajszej bezradnej jak dziecko postawy Lyonu. Otóż mnie przyśnił się właśnie taki mecz, 1 bramka z kontry którą wbija Milito i druga strzelona po rzucie wolnym głową przez Maicona. Bezradna Barca z wynikiem 0-2 marząca o końcu meczu. Opowiedziałem żonie a ta stwierdziła bez emocji że po pierwsze jestem wariatem skoro śnię o Barcelonie :) a po drugie że sny interpretuje się odwrotnie więc mogę być spokojny. Ciekawe co na to wszystko powiedziałby pan Freud, pewnie powiązałby to z jakąś dewiacją seksualną hahaha.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: