0

OD samego początku to gorący temat, który nie powinien istnieć. Dziesiątki razy czytamy o porównaniach graczy, którzy porównywani być nie mogą. Natomiast nie kapuję, dlaczego ludzie uparcie twierdzą że Szwed się obija na boisku. Przecież ten facet wykonuje ogromną pracę i nie wiem jak można tego nie widzieć. Nie zapieprza po boisku oczywiście tak jak Xavi, Iniesta czy Messi no ale porównajcie ich warunki fizyczne. Walczy za to fizycznie, schodzi w boczne i tylne rejony boiska, tworzy przewagę w środku i robi miejsce z przodu. Odgrywa piłki i próbuje walczyć o te nieliczne w górze. Jedyne co mnie boli właśnie to brak górnych piłek do Ibry bo jest do tego stworzony. Ja nie mam większych zastrzeżeń, chociaż byłem baaardzo sceptycznie nastawiony do tego transferu i krytycznie staram się podchodzić do każdego występu Zlatana. Na tle innych jednak naprawdę niewiele można mu zarzucić.

0

Don Corleone - parafrazując słowa p. Górskiego, skoro jest tak źle, to dlaczego jest tak dobrze? :)

Jednego trzeba być świadomym, nie da się powtórzyć sezonu 2008/2009. To była magia, sezon stulecia i żaden zespół szybko podobnego mieć nie będzie moim zdaniem. To dotyczy także Barcy. Co nie zmienia faktu mojego przekonania o obronie tytułu mistrzowskiego. Barca Pep'a to nie Barca Rijkarda, bezradnie patrząca jak mistrzostwo wyślizguje się im z rąk. Barca Pep'a tak jak Pep, ma wielkie cojones i będzie mistrzem :).

0

Zgadzam się z lukascorp. Dla mnie najgorzej wczoraj zagrał Busquets. Bardzo słąbiutko Toure, kiepsko po raz kolejny Xavi i Messi. W zasadzie naszym najlepszym graczem był Pique. Bezbłędny w defensywie i jeszcze wypracował bramkę. Sporo robił Zlatan, walczył, cofał się, znowu wychodził do autów no i strzelił bramkę. Puyol poprawnie, ale zawalił totalnie bramkę. Generalnie naszym brak było szybkości, polotu i zadziorności. Sił chyba też, bo trzeba było jeszcze trochę przycisnąć pod koniec kiedy szwaby opadli kompletnie z sił i powalczyć o zwycięstwo. Mamy mały kryzys, musiał nadejść, ale na szczęście w dobrym momencie (podobnie jak w tamtym roku). Na razie udaje się nam utrzymywać na powierzchni. Myślę że za 2, 3 tygodnie będziemy oglądać już zupełnie inną drużynę.

0

Ninjahimovic

0

Nie wiem ludzie dlaczego czepiacie się Zlatana? Facet wykonał wczoraj mnóstwo pracy. Schodził w głąb pola, walczył o piłkę, odgrywał, szukał gry (świetne wyjście i zgranie przy aucie do którego żadnemu z naszych zawodników nie chciało się wybiec). Do tego przypieczętował naprawdę niezłą grę bramką. Może po prostu niektórzy dostrzegają na boisku coś więcej. Ja widziałem bardzo ciężką pracę Ibry i niezły mecz. Fatalnie natomiast grał Xavi, Messi, mało efektywny był Pedro - choć biegał sporo. Nie istniały skrzydła i zawiódł środek. Trudno, to nie był dobry mecz, ale stawianie Ibry w roli kozła ofiarnego uważam za daleko krzywdzące.

0

"FCB flatly denies that there have been any negotiations or agreements with the player" raczej oznacza, że FCB stanowczo zaprzecza jakoby prowadziło jakiekolwiek negocjacje z graczem, a nie że odcina się od doniesień, hmm?

0

Szybko zaczęła się zwariowana transferowa karuzela w tym roku. Ostatnia opera mydlana pod tytułem Villa w Barcelonie tak mnie zniesmaczyła że chyba przestanę czytać artykuły tego typu ograniczając się do nagłówków - choć jednak człowieka ciągnie, ciągnie :)))

0

W reprezentacji często razem gra cała trójka i w drogę sobie nie wchodzą (choć grają innym systemem). Xavi na obecnym poziomie może pograć jeszcze pewnie 2 sezony góra. Fabregas jest jego naturalnym zmiennikiem na kolejne lata. Myślę, że wcześniej czy później faktycznie może do nas trafić. Dodatkowo Cesc potrafiłby zastąpić Iniestę. Tak czy inaczej nie wierzę z natury w żadne tego typu newsy dopóki nie zobaczę informacji o prezentacji Cesca w barwach blaugrana :).

0

Egipt od lat gra najbardziej zdyscyplinowaną piłkę na czarnym lądzie. Powiedziałbym że gra najbardziej europejsko co jest o tyle dziwne, że prawie wszyscy gracze graja w rodzimych klubach z tego co wiem. Ja nie zdziwiłbym się po wczorajszym meczu gdyby w finale nie zagrał z Algierią. Mam jednak nadzieję że jakaś drużyna z "czarnej" afryki przerwie wreszcie dominację Egiptu.

0

Fajny wątek się robi. Może warto pomyśleć o założeniu takowego? :) Ja natomiast zacząłem kibicować Barcelonie jakoś tak na początku lat '90 (przyjście Koemana i Laudrupa). Pamiętam że przyciągnęli mnie do Barcelony Holendrzy. Dlaczego kibicuję od zawsze Holandii już nie pamiętam :). Pewnie urzekało mnie od zawsze ofensywne ustawienie ich zespołów. Później wraz z sukcesami Ajaxu na arenie międzynarodowej zacząłem wspierać także i ich. Szkoda że ostatnie długie lata to pucharowe posuchy. Barcelona jednak zawsze kojarzyła mi się wówczas z Koemanem i jego genialnymi 30,40 m podaniami co do centymetra no i petardą w nodze przy strzałach. Do tego Cruyff na ławce. Z biegiem lat moja miłość do Barcelony rosła a teraz już jest przeogromna :).

0

Pep popełnił błąd. Sam zdaje sobie z tego sprawę i dlatego za niego przeprosił. "Nietrafiony wybór" jak określił go autor pozostaje wyborem niewłaściwym, a więc błędnym. Nie zmienia to też faktu, że Pep był zmuszony rotować składem jak robił to w tamtym roku. Tym razem po prostu przesadził z ilością zmian. Jest rzecz jasna na to mnóstwo usprawiedliwień, które Challenger wymienił. Z drugiej strony wiara w obronę potrójnej korony była jednak dziecinna. Sukcesami poprzedniego roku można obdzielić kilka sezonów. Odprężenie musiało nastąpić. Patrząc jednak na to co drużyna wyprawiała w 2 połowie TRZEBA być dumnym. Prawdziwi kibice Barcelony wybaczą jej wszystko jeśli będą tylko oglądać drużynę walczącą i prezentującą swój unikalny styl. Dlatego wybaczamy i czekamy na kolejne magiczne wieczory, a jeden z nich już jutro :))))).

0

Sevilla powinna mieć zaliczoną już bramkę w 1 połowie. Nie wiem jak sędzia mógł dopatrzeć się faulu na Pinto? Niemniej szkoda że piłka nie znalazła drogi do siatki po raz drugi. Druga połowa była w naszym wykonaniu wyśmienita. Akcje przeprowadzane z niesamowitą prędkością i zaciętością. Szkoda że szwedzki gigant nie potrafił się wczoraj odnaleźć na boisku. Mam nadzieję że z takim zaangażowaniem zagramy w sobotę.

0

Ludzie, opanujcie się do jasnej cholery. Posty schodzą na psy i sięgają już dna. Co to za pyskówki? Tak można sobie rzucać w twarz na korytarzu w szkole podstawowej i gimnazjum. Dorośnijcie wreszcie. Trzymajmy poziom tej strony, bo jest coraz gorzej. Apeluję do wszystkich. Ignorujcie prowokatorów albo odpisujcie im "bez komentarza". Każdy sam wystawia sobie świadectwo swoimi wypowiedziami. Przemyślcie to proszę.

0

Bardzo dobry mecz Barcy. Zabrakło tylko trochę szczęścia. Szkoda. Oby w sobotę zagrali podobnie :).

0

No proszę. Wynik do przewidzenia. Jak to bywało już wcześniej, nasi ulubieńcy po słabszych meczach postanowili podbudować kibiców przekonującym zwycięstwem. Gdyby nie pierwsze 30 min meczu byłaby sielanka od początku do końca. Patrząc jednak na początek meczu nie wierzyłem własnym oczom. Fajnie że drużyna wreszcie złapała rytm i rozklepała rywali :)

0

@bambosh - wielka prośba do Ciebie. czy mógłbyś podesłać te przepisy na priva? Ewentualnie podać link? Ja osobiście bardzo lubię zagrzebać się w przepisowe niuanse i już nie raz z tego powodu toczyłem słowne potyczki. Do tej pory nie mam innej możliwości jak bazować na "Zasadach gry w piłkę nożną" dostępnych na stronie PZPN'u. Tam natomiast przepis obrazujący sporną sytuację karnego brzmi następująco (cytat):

Art. 13 - Decyzje i sygnalizacje sędziego

pkt.3

Rzuty wolne wykonuje się z miejsca przewinienia bez względu na to, gdzie znajdowała się piłka w momencie przerwania gry, z wyjątkiem przypadków, w których przepisy szczegółowe stanowią inaczej.

Z tego wynikałoby, że karny faktycznie się nie należał. Przytoczyłeś jednak coś z góry odmiennego, więc bardzo proszę o pełen tekst:

m_a_c_i_a_c_h@poczta.onet.pl

Z góry dziękuję.

0

Usłyszałem ostatnio tezę, że gracz kontuzjowany potrzebuje mniej więcej połowę czasu swojej absencji na powrót do optymalnej formy. Czyli przy miesiącu przerwy potrzebuje około 2 tygodni. Nie wiem tylko jakie ma to przełożenie na takie makabryczne rozbraty ze sportem jak Milito :).

0

Moim zdaniem dokonał zbyt wielu zmian. Inna sprawa że Barca powinna zagrać z większym zębem od początku, a nie dopiero od 60 min po stracie gola. W akcie rehabilitacji zapewne zobaczymy grad goli w Teneryfie i pewne, wysokie zwycięstwo Blaugrany. Rewanż w Sevilli powinien być pasjonujący a jeśli odpadniemy, to cóż, fuck the cup i gramy dalej :).

0

Culé a muerte - podoba im się i dlatego grają :). Nie podoba się kibicom co poniektórym moze więc pytanie należałoby zadać po kiego grzyba jechali na finał. Widać tez im się podoba a gwizdy były demonstracyjnym podkreśleniem swojej odrębności. Chamskim rzecz jasna jak zauważyłeś.

0

Rok temu na tym etapie mieliśmy 10pkt przewagi nad Realem bodajże. Dowodzi to tylko faktu jak pasjonująca rywalizacja czeka nas w tym roku :). Barca otrzymuje niesamowity poziom. Mimo malkontentów którzy chcieliby w każdym meczu wygranych po 5-0 Barca niezaprzeczalnie trzyma swój poziom. W sumie po takim roku jak 2009 to jednak niesamowite :).

0

Ja osobiście cenię bardzo w Pepie to, że jest trenerem inteligentnym. Stara się reagować na sytuację na boisku. Co jakiś czas, w tych najważniejszych momentach wprowadza coś czym stara się zaskoczyć rywala. Wczoraj Jego pomysłem było przesunięcie Messiego jako wysuniętego środkowego ofensywnego pomocnika i cofnięcie Ibrahimovica żeby ściągał za sobą obrońców. Nie dało to w sumie większych rezultatów w czasie regulaminowym, ale w dogrywce dzięki temu Messi znalazł się sam pod bramką i wpakował gola. Poza tym Pep ma jaja co już powtarzałem nie raz. Ponownie zaryzykował zwiększając siłę napadu. Poza tym myślę że nie byłoby dla nas innego trenera tak kochającego klub który prowadzi. Tak powinny wyglądać koleje zawodników w każdym klubie. Byli zawodnicy zostający w przyszłości trenerami, członkami zarządów, dyrektorami technicznymi itd. Niewyobrażalny rok. Po prostu niewyobrażalny. Dekady miną zanim coś takiego się powtórzy.

0

Będzie na co popatrzeć w meczach włosko-angielskich? Wolne żarty. To będą dopiero nudy nad nudami. Szczególnie w pierwszych meczach.

0

Patrząc na poziom naszych drużyn ligowych, argument Riva o konieczności bycia zawodnikiem celem dostrzeżenia niuansów taktycznych meczu piłkarskiego jest chyba ironią :). Może wyjaśni nam kolega gdzie uprawia zawód piłkarza? Mam nadzieję, że nie w Polsce. Nasi gracze niestety inteligencją nie grzeszą :). Umiejętnościami również. Nie mówiąc nawet o zaangażowaniu. Ja nie rozumiem jak można być tak zamkniętym na dyskusję. Jakby nie patrzeć, ilu dziur nie szukać, to Ibra strzela bramki. Strzela ważne bramki, bo to czy mecz był ważny czy nie, można osądzić na koniec sezonu, czy przypadkiem nie zabrakłoby 3 pkt po karnym strzelonym przez Ibre w końcowym rozrachunku. Nawet jakby stał przywiązany do kołka w polu karnym i wykazywał się taką skutecznością to byłbym zadowolony :).

PS.

Niech ktoś nie mający wiedzy taktycznej zagra sobie w FM2009 np. i sprawdzi jak mu idzie :). Powodzenia.

0

Szkoda że kończy się powoli kadencja Laporty. Zawsze będę postrzegał go jako człowieka który uporządkował biznes pod tytułem FC Barcelona. Najlepsze jest to, ze zaczął od porażki. Zamiast obiecywanego Beckhama na Camp Nou zawitał niejaki Ronaldinho i przyniósł ze sobą magię. Sukcesy Laporty jako sternika klubu, mierzone wynikami sportowymi drużyny są niewątpliwe. Nowy prezes zawita i prawdopodobnie rozpocznie rządy od sprezentowania nam jakiejś gwiazdy. Oby było to tak trafiony piłkarz jak Ronni (a nawet lepszy) :).

0

antybit - ciesz się maestrią gry drużyny, która potrafi w jednej akcji wymienić 20 podań, przeprowadzić piłkę przez niemal wszystkich zawodników i zakończyć ją golem. Mnie to urzeka, jak pewnie innych rozkochanych w Barcelonie. Moim zdaniem oglądałem w poprzednik roku i oglądam obecnie najbardziej spektakularnie grającą drużynę jaka widziałem w historii. Ponieważ to mój ukochany od zawsze klub, ja przynajmniej jestem WNIEBOWZIĘTY. Narzekać akurat na Messiego widząc jego dyspozycję w ostatnich meczach, no tego nie można już nawet nazwać czepialstwem.

0

Pan Pellegrini strasznie wymuszenie stara się być kontrowersyjny :) W każdym razie jego wypowiedzi po kolejnych spektakularnych porażkach królewskich są coraz bardziej zabawne :). My natomiast jako kibice Barcelony możemy cieszyć się, że nasza drużyna nie zamierza grać jak Real. Tym samym strzelając tyle goli ile strzela i kreując tyle akcji bramkowych ile kreuje :). Jak szczęśliwi muszą być kibice Realu, gdy ich drużyna grając jak potrafi stwarza o niebo więcej sytuacji bramkowych i kończy je golami :). Tylko pozazdrościć.

0

Pytanie czy to faktycznie zwichnięcie, czy skręcenie. Na stronie oficjalnej jest określenie "sprain", czyli faktycznie zwichnięcie. Poważniejsze od zwykłego skręcenia. Poza tym jeśli okaże się 2 stopnia, to oznacza że została być może zerwana torebka stawowa. Oby napisali coś więcej niedługo.

0

Didon - a Ciebie nie przekonuje argument że Caceres był, starał się pokazać i nic z tego nie wyszło? Warianty są dwa. Ściągamy go z powrotem i dajemy kolejny rok (pół roku) szansy i sprawdzamy czy tym razem pasuje do układanki, czy klepiemy kwotę z Juve i po sprawie. Rozumiem że jesteś głębokim zwolennikiem pierwszego rozwiązania. Ja osobiście nie mam nic przeciwko temu i z ciekawością przekonałbym się, czy tym razem zaprezentowałby się lepiej. Jednak jakoś tak w to wątpię. Może Martin nie ma po prostu "genu" Barcy i jest kolejnym dobrym grajkiem, który może i będzie nawet gwiazdą w innym klubie, ale do Barcelony nie pasuje. Nie ma się co napinać, znający się na piłce kibicu :).

0

JEDRZEJKOWAL - no mam nadzieję. Tyle że właśnie przeciwko defensywnym ekipom WKS się wykłada. Dziwne bo chyba nie ma na świecie drugiej tak fizycznej drużyny. Takie kafary tylko w WKS'ie biegają. Przebijają tym Chelsea na łeb. Tyle że te kafary jeszcze posiadają cudowną technikę :). Portugalię powinni odesłać z kwitkiem. Mam taką nadzieję.

0

patryk - nie no panie, karny ewidentny. Pad artystyczny swoja drogą. Zawodnik dopracowaną do perfekcji akcją całego ciała w znakomity sposób wyeksponował swoje legnięcie na murawę. Caceres jednak go zawadził, choć oczywiście nie tak żeby ściąć go jak kłodę :).

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: