0

Panowie, w gruncie rzeczy można było spodziewać się tego remisu. Czy akurat 0-0 to inna sprawa. Zawodnicy byli przemęczeni po zgrupowaniach, napastnicy wypadli ze składu przez urazy a na Mestalla zawsze grało się Barcelonie ciężko. Brakowało naszym świeżości, szybkości i zaangażowania prezentowanego przez Valencię. Przede wszystkim brakowało też Zlatana. Mogliśmy przegrać, mogliśmy wygrać ale sprawiedliwie zremisowaliśmy. Głównie dzięki bramkarzom. Cieszmy się z punktu. Już nie raz powtarzano że nie rozegramy takiego sezonu jak rok temu. Zresztą, rok temu byliśmy chyba jeszcze bliżej porażki na Mestalla niż teraz :).

0

Trzeba być jednak ignorantem moi drodzy żeby będąc kibicem Argentyny czynić z Messiego kozła ofiarnego. Ktoś tu wspomniał o Ronaldo. Postawmy Ronaldo zatem z przodu jako wysuniętego napastnika, gdzie przeciwnik będzie mógł przykleić mu obrońcę lub dwóch i w dodatku grajmy do niego 30-40m podania. Już widzę jak ciągnie sam drużynę Realu do przodu. Śmiem twierdzić że niejeden z nas lepiej ustawiłby taktycznie Argentynę niż Maradona. Równie dobrze można miażdżyć krytyką Aguero do którego koledzy dogrywają wysokie piłki. To już wpuszczenie takiego piłkarskiego odgrzanego kotleta jak Palermo owocuje lepszym rezultatem. Serce się kraje jak się patrzy co Maradona robi z tą drużyną. Nie wierzę, że poradzą sobie z Urugwajem na ich boisku. To jest nierealne. Jeśli do tego Chile grające o pietruszkę odpuści dobie mecz z Ekwadorem to działacze będą mogli sobie gromko pogratulować. Miejsce Bożka jest na piedestale. Nie zaprząta mu się głowy takimi przyziemnymi sprawami jak drużyna narodowa. Efekt mamy widoczny.

0

Dołączam się do gratulacji. Ruszyły podsumowania i od razu widać, że wzbogacone o kolejne elementy - w tym przypadku tabelaryczne zestawienie podstawowych statystyk. Im więcej mam lat tym coraz częściej zerkam na liczby, bo wiem co za nimi stoi :). Popieram pomysł i proszę o więcej, bo podejrzewam że podczas takiej pracy autor mógł mieć dużo więcej tabelek na kompie, a nie wstawił ich myśląc że nie zainteresują czytelników. Dla mnie to czysta słodycz, PROSZĘ O WIĘCEJ ! :).

0

Pewnie czytali z ruchu warg :).

0

fajnybartus - nie trzeba być szalonym nastolatkiem, żeby zakładać że Carles zakończy karierę w Blaugranie. Po prostu będzie grywać coraz mniej. To naturalna kolej rzeczy. Na pozycji środkowego obrońcy z powodzeniem może pograć tak jak piszą inni jak nic jeszcze 2, 3 lata na najwyższym poziomie. Jeszcze jedno, tak, Puyol jest absolutną ikoną tego klubu. Prawdziwym kapitanem. Graczem poświęcającym się drużynie od zawsze, o mentalności zwycięzcy i lidera zespołu. Nie wierzę że odejdzie.

0

No proszę. To przykład dla mnie jak młody zawodnik potrafi się rozwijać. Otóż jeśli młody zawodnik posiada talent, potrafi rozwijać się niespodziewanie :). W zeszłorocznym presezonie szalał Jeffren a Pedro nie błyszczał. Mimo to widziałem że był obdarzany większym zaufaniem od swojego kolegi. To dowód na to, że sztab szkoleniowy wie co robi. W tym roku Pedro to już inny zawodnik. Dużo bardziej dojrzały a to przecież tak naprawdę początek jego drogi w pierwszej drużynie. Takie historie na prawdę śledzi się z przyjemnością :).

0

Ja bardzo cenię Sergio. Może początek tego sezonu nie jest w jego wykonaniu na miarę jego możliwości, ale rok temu w najważniejszych momentach naprawdę nie zawodził. Może im większa stawka meczu tym bardziej się koncentruje. Lubię go bo bije od Niego przede wszystkim ogromna chęć do gry i ciężkiej pracy z tego co czytamy. Jest świetnym uzupełnieniem coraz lepszego Toure.

0

Fakt. Ibra przekonuje także i mnie. Najbardziej obawiałem się jego braku zaangażowania i zbytniego zmanierowania, gwiazdorstwa i wyższości objawiającej się grą samolubną. Jeśli Ibra grał samolubnie to tylko w pierwszych meczach, kiedy baardzo starał się wbić bramkę. Udało się i teraz wręcz momentami przesadza z oddawaniem piłek. Gra jednak coraz lepiej i oby ominęły go kontuzje a On sam zachował taką chęć do gry jak dotąd. Jego warunki i umiejętności otworzyły Barcelonie nowe możliwości kreowania ataku, które już wykorzystuje. Jest super po prostu :).

0

Faktem jest jednak też to, że Dynami nie oddało ani jednego celnego strzału w światło bramki w całym meczu. Ja bym tego dobrą grą z okazjami nie nazwał.

0

Skróty są na "n"'ce jak podał kakuch. Wystarczy zatem włączyć internetową transmisję (chyba że ktoś dysponuje platformą cyfrową n) z meczu Barcy na "n"ce i poczekać po zakończeniu spotkania na skróty :).

0

Fakt, Xavi nie jest graczem który robi różnicę. To gracz bez którego inni różnicy zrobić nie mogą :). Mózg drużyny i to w fenomenalnej formie z malutką obniżką w trakcie minidołka z poprzedniego sezonu. Wystarczy zobaczyć jak radzi sobie Barca w meczach z Keita i Busquetsem w środku. Tyle że nie jest medialny i strzela mniej bramek od Kaki np. Cenić go jednak należy jak najwyżej i modlić się żeby był zdrowy i wesoły jak najdłużej :).

0

Ja za to panowie lubię podpierać się starą a jakże druzgocąco bezwzględną w swojej bezdusznej sprawdzalności prawdzie "Historia się lubi powtarzać". Historia ta natomiast jest dla Realu okrutna jeśli chodzi o walkę na lokalnym podwórku. Jak okiem sięgnąć wstecz, jeśli Real czy Barca zdobywały mistrzostwo, to otwierały tym samym serię. Krótszą ostatnio, dłuższą kiedyś. Wniosek jest banalny, Barca zdobędzie mistrza przynajmniej jeszcze w tym sezonie :). Żeby nie było za wesoło wrzućmy łyżkę dziegciu i przypomnijmy, jeszcze nikt w historii nie obronił pucharu mistrzów. Tutaj zatem Real może poszukać szansy, coś mi się jednak widzi że nie znajdzie.

Zobaczymy jak będzie, a najfajniej po sezonie totalnej dominacji i wyjątkowego upokorzenia Realu byłoby toczyć z nim walkę do samego końca dając szansę na triumf i utrzeć mu nosa na kolejkę przed finiszem tym samym upokarzając jeszcze bardziej :). Marzy mi się to wielce, mając w bolącej pamięci to co stało się 3 sezony temu.

0

Ze statystyk:

Shots (on Goal): Villarreal 10(4) - Real Madrid 17(6)

Czerwona kartka z kapelusza ustawiła mecz. Faul rzecz jasna był, ale przecież nie umyślny. Karny według mojej interpretacji też dyskusyjny, choć zawodnik faktycznie zatrzymał piłkę ręką. Czy miał jednak taki zamiar czy nie, to już leżało w interpretacji sędziego. Real zagrał świetnie na początku a Ronaldo popisał się przepiękną akcją zakończoną strzałem. Później jak było, wszyscy którzy oglądali widzieli. Przespana pierwsza połowa i od początku drugiej bardzo długimi okresami dominacja Villareal, który jednak nie potrafił wypracować klarownych sytuacji choć Real był totalnie pogubiony w środku pola. O dziwo, defensywa królewskich całkiem pewna. Znowu nikt z nas nie ma pojęcia jak będą wyglądały Gran Derbi. Równie dobrze może być tak jak parę miesięcy temu. Totalna dominacja Realu i Barcy w lidze nad innymi a potem masakra w bezpośrednim spotkaniu, Realu oczywiście :))) lub scenariusz z pierwszego spotkania. Tak czy inaczej, będzie ciekawie.

0

Kiedy Ibra przychodził nie byłem zadowolony i czekałem czy ten zawodnik przekona mnie do siebie. Prawdę mówiąc na razie przekonuje jak może. Wczorajszy mecz po rak wtóry potwierdził że możemy teraz razić z powietrza. Przy mega zagęszczonej obronie zawsze można wrzucić piłkę na głowę szwedzkiego giganta i zobaczyć co zrobi. Wczorajszy wyskok i gol wyglądał kuriozalnie, nasz Henrique prezentował się w tej akcji jak junior niższy wzrostem od swojego starszego kolegi z podwórka :). No i później to podanie piętką, majstersztyk. Najpierw ściągnięcie 4 obrońców na siebie i podanie do stojącego samego jak palec Pique :). Rewelacja. Oby tak dalej (i bez kontuzji).

0

Tak czy inaczej Xavi nie może grać w każdym meczu. W końcu Jego organizm tego nie wytrzyma. Moim zdaniem właśnie Xaviego w tym meczu może zabraknąć a w środku pola pojawi się duet Keita, Iniesta np. Zresztą zobaczymy jak będzie. Z każdym kolejnym meczem jednak boję się o Xavi'ego coraz bardziej.

0

Ciekawe ile meczy z rzędu zagra Xavi. Facet nie jest robotem, no ale Atletico to mecz prestiżowy, zagrać musi. Stawiam na naszą pewną wygraną, Atletico jest jednak w koszmarnej formie. Pewnie przez tą zmianę składu. Zupełnie posypany zespół na razie.

0

"Podręcznikowa jedenastka w polu karnym Interu"

nie no panie...

0

santiago - zgadza się, odwieczna dyskusja. Moim zdaniem karnego nie było (tak jak i na Stamford) ponieważ:

37. Nieumyślne zetknięcie się piłki z ręką zawodnika względnie jego ręki z piłką - bez świadomego i celowego ruchu ręki - nie podlega karze.

(pkt. 37 zasad gry w piłkę nożną ze stron pzpn).

Js umyślnego zagrania ręką celem zmiany lotu piłki nie widziałem. Co więcej, zawodnik chciał rękę chować, żeby piłki nie dotknąć.

0

kidza - mnie się wydawało, że komentował Przemek Pełka. Alves faktycznie zagrał bardzo dobre spotkanie. Mieć w kadrze Brazylii takiego rezerwowego za Maicona to czysta poezja :).

0

Messi - bezkonkurencyjnie, nawet jeśli początek tego sezonu miałby do bani, to jego dotychczasowe dokonania w tym roku przyćmiewają wszystkich pozostałych kandydatów. Wiadomo, liczą się trofea, a tych Messi ma najwięcej. Dodatkowo król strzelców LM, gol w finale i medialność. Nie ma innego kandydata.

0

Patrząc na formę Atletico z początku sezonu to faktycznie żadna sensacja. Real natomiast rozkręca się z meczu na mecz i jego wyniki robią wrażenie. Ciekawe kiedy zaliczą pierwszą, bolesną wpadkę?

0

Szybciej, płynniej i skuteczniej :)

0

Zgadzam się. Rok temu mimo że nie osiągnęliśmy zadowalających wyników w pierwszych 2 meczach, to gra wyglądała lepiej i widać było, że kwestią czasu jest wreszcie zdobywanie punktów. Tym razem mamy wyniki, choć gra nie zachwyca. Ja złożyłbym to jednak na karb przerwy i zgrupowań. Szczęście sprzyja nam od samego początku, liderujemy już w tabeli a z meczu na mecz powinniśmy grać coraz szybciej, płynniej i szybciej. Ja jestem spokojny.

0

Ciekawe czy zagra Maxwell. Takie spotkania przeciwko dawnym kolegom motywują. Tym bardziej jeśli było się zawodnikiem niechcianym.

0

RooFikVeB - 19 to nie liczba powołanych zawodników na spotkanie, a tych którzy jadą do Mediolanu. Czyhrynski jest nowym zawodnikiem i każdy dzień obecności z kolegami z drużyny wpływa na niego pozytywnie. Integracja, trening, pojmowanie filozofii gry to w Jego przypadku teraz kluczowe sprawy. Dlatego jedzie. W protokole oczywiście się nie znajdzie, bo można wpisać do niego 7 rezerwowych (o ile się nie mylę).

0

Ciekawe czy zagra z Getafe? Mam nadzieję że nie, bo pewnie rozpocznie mecz na ławce i będzie zmuszony wskoczyć do składu jeśli Blaugranie mecz się nie ułoży. W środę powinien zapomnieć o meczach Argentyny. Mecz z Interem zapewne sam w sobie wystarczająco zmotywuje wszystkich graczy.

0

Argentyna zagrała dwa masakryczne mecze. Wczorajszy oglądałem bardzo uważnie pod kątem taktycznym i gołym okiem było widać moim zdaniem kluczowe błędy:

1. Skoro Diego wystawił w roli wysuniętego napastnika Aguero, to na Boga, jak mógł nakazać swoim zawodnikom grać do niego wysokie piłki, a tak grała Argentyna prawie cały mecz.

2. Pomoc cofała się tak dalece do tyłu w momentach posiadania piłki przez Paragwaj, że faktycznie po odzyskaniu futbolówki dziura pomiędzy nią a linią napadu była tak gigantyczna, że grali tylko dalekie piłki, widać boski nakazał im szybką grę kontrą po przechwycie.

3. Messi całą pierwszą połowę biegał blisko linii obrony Paragwaju, słowem mówiąc był zbyt wysunięty, w konsekwencji w ogóle nie mógł być obsłużony podaniami, lub natychmiast tracił piłkę w momencie jej przyjmowania, osaczony przez 2 lub 3 rywali. Dopiero w 2 połowie cofał się trochę bardziej, dzięki czemu przeprowadził parę dryblingów, ale może to zasługa czerwonej kartki Verona.

4. Veron - co on robił w tym składzie? Zastanawiałem się, dopóki nie zobaczyłem genialnej zmiany boskiego, Palermo. Może boski zauważył, że Kun nie radzi sobie w walce o górne piłki z Paragwajskimi obrońcami, zaskakujące. Pan Diego przeczytał że należy postawić na doświadczenie, no to widzieliśmy jak doświadczeni, odkurzeni grają w arcyważnych meczach.

To tylko parę rzeczy które biły mnie po oczach przez całe spotkanie. Pan Maradona nie ma pojęcia o taktyce. Jeśli nie odejdzie sam, to obawiam się że go nie zwolnią, a Argentyna może nie zagrać nawet w barażach. Sami zawodnicy grają już tak, jakby mieli dość, wypisz wymaluj nasza reprezentacja w ostatnich dwóch meczach. Dla nas natomiast najgorsze jest to, że Pep i koledzy będą musieli podbudowywać zszarpane morale Leo. Jestem przekonany, że w kolejnych meczach Barcy błyśnie formą, no ale skoro boski Diego nie potrafi wykorzystać potencjału swoich podstawowych graczy ograniczając ich możliwości swoją chorą taktyką, to już nie nasza wina, a tym bardziej samych zawodników. Pozostaje im tylko skrzyknąć się i samym przygotować plan na następne spotkanie. Może wtedy coś zdziałają.

0

Y2M - przede wszystkim to zawiodła taktyka. Kolejny mecz potwierdził, że Argentyna piłkarzy ma magicznych, ale niestety, bez myśli taktycznej sami meczu nie wygrają. Boski Diego też by tego meczu na boisku za swoich najlepszych lat nie wygrał. W dzisiejszym futbolu wygrywa drużyna, a niektórzy zawodnicy mogą przechylić zwycięstwo na jej korzyść, jak Iniesta w meczu z Chelsea, czy Messi w meczu z ManUtd. patrząc na historię najnowszą. Diego taktykiem jest żadnym, a pomysł prowadzenia drużyny narodowej rujnuje jej potencjał i wizerunek samego Maradony. Powinien wreszcie zachować się jak prawdziwy mężczyzna i po prostu zrezygnować.

0

Chyba cantery a nie pantery ? :)

0

Tak to jest jak się robi ze Świętej Krowy trenera. Kibicuję Argentynie od lat i decyzję o powołaniu na stanowiska selekcjonera boskiego Diego przyjąłem ze zgrozą. Zachowując proporcje mecz Argentyny wyglądał jak nasz z Irlandią :). Dużo biegania, zero pomysłu i wszechobecna bezsilność. Do tego miażdżące błędy w obronie. Naszą reprezentację też kiedyś objął genialny piłkarz, który chciał się pobawić w selekcjonera. Pan Boniek miał jednak odwagę zrezygnować ze stanowiska sam i to szybko, widząc że bardziej może zaszkodzić niż pomóc. Ciekawe co zrobi Diego?

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: