0

Pozwolę sobie na zdanie że artykuł jak dla mnie przeciętny, poza tym w moim odczuciu obok tez oczywistych, bo każdy przecież oczy ma i finał oglądał sporo także dziwnych. W życiu nie zakładałbym przed finałem zmiany ustawienia Barcy tak jak i występu Keity na lewej obronie. To była jakaś kaczka dziennikarska której dał się zwieść nawet Dariusz Sz.choć temu się akurat nie dziwię. Taktyka natomiast faktycznie była zaskakująca ale to już też było opisywane. Najważniejsze było że mecz ułożył się znakomicie. Po strzeleniu natomiast 2 bramki przypominam autorowi że Barca przejęła totalną dominację w spotkaniu. ManUtd stracił jakiekolwiek chęci i nadzieje do gry a nasz kapitan miał znakomitą okazję do podwyższenia wyniku na 3-0. Co do Sergio natomiast pamiętam jak pisałem przed finałem że jego obecność jest konieczna, a sporo ludzi wątpiło że poradzi sobie fizycznie co było dla mnie niepojęte. Chłopak jest super i jego obecność w kadrze narodowej też nie jest przypadkiem. Wybiliśmy w tym meczu wszystkie atuty ManUtd z ręki. Warto jednak pomyśleć co stałoby się, gdyby Ronaldo trafił którąś ze swoich pierwszych 3 bomb, ManUtd cofnąłby się do defensywy a my bilibyśmy głową w mur. Tego dnia jednak nie było pomocy ze sfer wyższych. Barca wygrała spokojnie i zasłużenie :)

0

Pamiętam jak w tamtym roku obejrzałem mecze presezonu i miałem banana na twarzy. Pamiętam też że kiedy pierwszy ligowy mecz Barca przegrała a drugi zremisowała apelowałem o spokój. Sam wiedziałem że to co zobaczyłem w presezonie nie było przypadkiem. Można dużo mówić o poziomie sportowym naszych przeciwników ale mimo wszystko te spotkania dają naprawdę spory pogląd na grę naszych pupili. Wtedy widać było gołym okiem już pierwsze efekty pracy Guardioli. Barca stosowała skomasowany pressing po stracie piłki w środku i grała sporo wrzutkami i dalszymi prostopadłymi podaniami. Jedyne co mnie zaskoczyło to Jeffren, który pięknie szalał na prawym ataku a później dostawał sporadyczne szanse w czasie sezonu. To już jednak zasługa Messiego. Czekam z niecierpliwością by zobaczyć jak poradzą sobie wciąż niewiadome nowe twarze naszego zespołu :).

0

Szkoda, bo odszedłby mój ulubieniec którego zawsze ale to zawsze broniłem i bardzo cenię jako piłkarza bo jeśli jest tak jak jest, to trochę traci w moich oczach jako człowiek. Pep jednak pokazał już przed poprzednim sezonem i w trakcie niego że nie ma w Jego drużynie niezastąpionych graczy a liczy się przede wszystkim kolektyw i atmosfera. Jeśli trzeba, pożegnamy i VV choć naprawdę, strasznie bym tego żałował. Świętych krów jednak nie ma i być nie może a w tym klubie musi się liczyć jeszcze coś więcej ponad kasę.

0

Oj, chyba jedna za dużo. Swoją drogą, tutaj jest bardo fajna stronka:

(jeśli mogę podać link)

http://www.transfermarkt.co.uk/en/aktuell/ES1/2009/wechsel/2009/index.html

pokazująca transfery klubów poszczególnych lig na przestrzeni kilkunastu lat. Pouczająca lektura. Wychodzi że ostatnimi latami wydajemy spore sumy na transferu kupując zwykle jedną super gwiazdę. Czy w tym roku będzie to Villa? Ciekawe kto jeszcze przywędruje :).

0

No to chyba bedzie wreszcie pierwszy transfer w Barcie. Kolejny przemyślany transfer. Takie wieści podobają mi się dużo bardziej niż spekulacje na temat Ibrahimovica, Ribery'ego, Fabregasa czy Villi :). Mam nadzieję tylko że jeśli przyjdzie to zadomowi się w składzie i pokaże z lepszej strony niż Caceres.

0

Całe szczęście że nie ma Krkica w opcji tego transferu. Czytałem sobie komenty na stronie Ches i tam aż się ślinią na myśl o perspektywicznym Bojanie. Tego chłopaka trzeba trzymać za wszelką cenę. Szkolić, ogrywać i czekać cierpliwie na eksplozję. Pomaga fakt e jest bezgranicznie oddany barwom a do tego nad wyraz pokorny i dojrzały :).

0

Sporo egzaltacji, dużo trafnych uwag. Akcja Samu fantastyczna choć nie podejrzewałbym żę tak to wszystko zaplanował. Natomiast holender popełnił błąd ewidentny. Zabrakło mu pół kroku w kierunku słupka, który każdy bramkarz powinien w tej chwili pilnować, bo ciężej byłoby prawonożnemu Eto'o uderzyć w tym momencie po długim. Padła bramka i odmieniła losy spotkania. Taktykę przyjęliśmy natomiast faktycznie genialną. Ileż pracy wykonali w defensywie i Busquets i przede wszystkim Xavi, Iniesta i nawet Messi to widać dopiero przy kolejnym oglądnięciu meczu. Przecież to my nie pozostawialiśmy miejsca ManUtd w środku. Natychmiast zasadzaliśmy się na gracza z piłką 2-3 zawodnikami, przecinaliśmy podania. Totalna dominacja w środku. ManUtd zmuszony był grać skrzydłami i nic mu z tego nie przyszło. Autor tekstu zapomniał jeszcze o akcji naszego kapitana, szkoda że nie pognębił Anglików i nie przypieczętował swojej kariery i pracy kolejną superbramką w tym roku (Gran Derbi). Zagraliśmy tak jak powinien grać ManUtd. Zagraliśmy jak mistrzowie, z pełnym wyrachowaniem, premedytacją, nie rzucając się do radosnych bezwzględnych ataków by podwyższyć prowadzenie na 2-0. Zagraliśmy tak jak trzeba było zagrać w finale. Myślę że właśnie to totalnie wybiło ManUtd z rytmu. Inna sprawa że naprawdę mogli zagrać agresywniej w środku pola a przez większość czasu stali tylko i bezradnie cofali się patrząc jak wymieniamy podania. To jednak ich problem :).

0

Jeśli prawdą są sumy jakich Bayern oczekuje za Francka, to niech wędruje sobie do Realu :).

0

Super jest ta transferowa karuzela która kręci się mocniej każdego roku (i trochę słabiej co półrocze). Przeczytałem gdzieś że Villa wolałby Madryt :). Polityka transferowa Barcy jest naprawdę dobra. Wydajemy co roku na piłkarzy sporą sumę, ale sprowadzamy ich kilku i zawsze trafiamy w 10 z paroma transferami. Jeśli odejdzie Samu to na pewno musimy sprowadzić klasowego napastnika. Villa wpisałby się w nasz skład czarujących techniką i szybkością mikrusów :) ale przepłacać nie warto. Zapewne tak jak w ostatnich latach dołączy do nas 3-5 zawodników a wśród nich jakaś gwiazda. Oby był to trafiony zakup jak Alvesa rok temu :).

0

No cóż. Taki jest koszt potrójnej korony i prymatu w Europie. Sporo zawodników próbuje to wykorzystać i zapewnić sobie godziwe zarobki. Pamiętacie czasy kiedy godzili się na obniżanie kontraktów w związku z kryzysem? Teraz koło fortuny kręci się w drugą stronę. Nie można jednak stawiać wszystkiego na głowie. W klubie jest hierarchia i każdy powinien to zrozumieć. Są mega gwiazdy jak Messi, Xavi i pozostali powinni pójść po rozum do głowy zanim zażądają więcej niż oni :). Pewnie jednak się dogadają, w sumie trzeba wystartować od czegoś żeby później można było zejść z ceną w dół i być zadowolonym :).

0

SUPER, wreszcie powrót do pasków. No to tę koszulkę chyba zakupię. Do tej pory musiałem szukać starych na allegro, bo strasznie podobają mi się te z większą ilością pasków. Wreszcie się doczekałem :).

0

Żaden dramat. Skręcona kostka to pewnie max dwutygodniowa przerwa. Na ostatni mecz sezonu będzie gotowy, zresztą i tak o pietruszkę więc może spokojnie planować już swoje wakacje :).

0

Nie znoszę Ronaldo i jego narcystycznego egocentryzmu, szowinizmu wręcz. Nie zmienia to faktu że złapał formę od koniec tego sezonu a do tego zaimponował mi w oglądanym przeze mnie dwumeczu z Porto bardzo dojrzałą i o dziwo, mało samolubną grą. Poza tym potrafi grzmotnąć z daleka i oby żadna z jego bomb nie trafiła pod strzechę Valdesa :). barcam - hehe, Messi się Tevezem nie stanie, nie ta sylwetka i budowa ciała. Zawsze będzie filigranowy i pomiatany przez obrońców, jeśli Ci już będą mieli szczęście go złapać bo cały urok Messiego polega na tym że mija rywali jak tyczki czy to w miejscu, czy pędząc z pełną prędkością :). Poza tym gwarantuje zawsze parę wolnych w pobliżu pola karnego.

0

hadaszyszek - równie bezcenna mina Pepa była w min 94 :). Ponoć prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy :). Jedno jest pewne, mimo że Pep jest trenerskim chłopcem w porównaniu do Fergusona, jestem przekonany że nie pęknie. W tym sezonie pokazał już parę razy, miał nóż na gardle i nie pękał. Pokaza końcówki z Chelsea można natomiast równie dobrze odebrać jako obraz bezsilności (antagoniści) jak i żelaznych nerwów i wiary w sukces za wszelką cenę (protagoniści, zwolennicy, czyli MY, kibice Barcy i Pepa) :).

0

Zgadza się. Wszelkie porównania Guardioli do Fergusona nie mają sensu. Pep jest takim młodym byczkiem. Jego początkowy sukces przypomina ten Mourinho, z tym że jestem przekonany że Pep nigdy nie powie że w ciągu dwóch lat osiągnął więcej niż inni przez całe życie i że przez to będzie się uważał za najlepszego trenera na świecie. Cieszmy się na to starcie. Z jednego boju doświadczenia z młodością, wyrachowania z naiwną wręcz dziecinną ale godną podziwu konsekwencją i chęcią czystej i radosnej gry Pep wyszedł zwycięsko. Pokonał wyjadacza Hiddinka. Zobaczymy jak będzie teraz, bo to że Ferguson ma lepszy warsztat trenerski i doświadczenie na ławce chyba nikt nie podważa. Pep zdobywa na razie swoje szlify, co jednak może nijak przełożyć się na to spotkanie. Pokazał już że potrafi zaskoczyć przeciwnika nietuzinkowymi rozwiązaniami, chociaż cały czas porusza się w obrębie swojej/Barcelony filozofii gry. Za to Go pokochaliśmy i bez względu na wynik tego meczu nic nie powinno tego zmienić. Tak samo kochamy za to Rijkarda choć pożegnaliśmy go z nostalgią dawnych sukcesów. Czy Pep będzie wielkim trenerem, przekonamy się przez dziesięciolecia. Czy jest wielkim człowiekiem, ja zaryzykuję już w tym momencie tezę, że jest. Taki przynajmniej jawi mi się na boisku i przed kamerami.

0

santiago - nie ma czegoś takiego jak samograj. Człowiek jako tako znający się na sporcie (jakimkolwiek) powinien to wiedzieć. Nawet mając do dyspozycji drużynę gwiazd najlepszych lig europejskich należałoby stworzyć taktykę umiejętnie wykorzystującą potencjał i umiejętności poszczególnych graczy a przede wszystkim należałoby być super psychologiem żeby cała ta tłuszcza się ze sobą nie pokłóciła o to kto jest ważniejszy a przede wszystkim żeby chciało się jej grać. Nie ma samograjów, są za to drużyny bardziej lub mniej utalentowane wykonujące lepiej lub gorzej założenia swojego mniej lub bardziej genialnego trenera :).

0

Ciekawe czy Pep wymyśli coś nietypowego na ManUnited? Na Chelsea żadnej niespodzianki nie przygotował. Marzy mi się jakiś element zaskoczenia jak na Gran Derbi, błysnął wtedy trenerskim geniuszem. Eh, jeszcze tyle czasu, szkoda że ten mecz nie jest jutro, ale z drugiej strony im później tym więcej czasu dla Iniesty i Henry'ego na dojście do siebie :).

0

4 - gwiazdkowy hotel w centrum miasta bazą dla Blaugrany? Ciekawe :)))

0

Z Osasuną nie zagrają ani Iniesta ani Henry, przynajmniej ja w to nie wierzę. Są teraz towarem deficytowym i pewnie na tych indywidualnych treningach na nich chuchają. Wyjdą w podstawowej jedenastce 27 maja a my będziemy się modlić po każdym faulu na nich żeby wstali zamiast być znoszonymi ze łzami bezsilności w oczach. O ogranie nie ma się co martwić. Te kilkanaście dni przerwy kiedy nie było ich na boisku nie powinny mieć żadnego znaczenia.

0

Z jednej strony szkoda że Henry grał w 2 połowie w Madrycie, ale pewnie zrobił to na własne życzenie lub wyraźne Pep'a bo pokazywał chęć zmiany już w 1 części spotkania. Z drugiej strony zrobił przewagę i strzelając na 4-2 praktycznie przesądził losy tamtego meczu wybijając resztki chęci do gry królewskim. Wątpię żeby zaleczył tę kontuzję do meczu finałowego ale w tym momencie nie mam już żadnych wątpliwości że Francuz pojawi się na boisku. Zagra choćby i miało się to skończyć długotrwałą kontuzją. Zagra, bo brakuje mu tego tytułu i pewnie pragnie go ponad swoje zdrowie. Zagra i mam nadzieję że znowu stworzy przewagę :).

0

Nie wierzę że Keita zagra w obronie, w Londynie to była konieczność, reakcja na sytuację na boisku. Pewnie zagra w środku pola a Toure w obronie. Keita na pewno ma bardzo udaną końcówkę sezonu. Sergio gra gorzej, ale nie zapominajcie że na początku wygryzł se składu Yaya i pamiętam jak gazety przebąkiwały już o rzekomym transferze niezadowolonego z pomijania przy ustalaniu wyjściowej jedenastki reprezentanta WKS'u. Nie rozumiem tylko dlaczego piszecie że Sergio fizycznie nie da rady graczom ManUnited? Przecież warunki ma fantastyczne i niejednokrotnie pokazywał jak potrafi fizycznie walczyć w środku pola, zastawiać piłkę, walczyć o piłki górne a nawet o te w parterze.

0

Dokładnie aschnu. Liczmy na to że MU zacznie mecz jak z Porto na własnym stadionie. Jeśli sam strzeli bramkę pierwszy, czeka nas nudnawe widowisko i walenie Barcelony głową w mur, oby bardziej efektywne niż w pojedynku z Chelsea. Do pierwszej bramki jednak, pewnie obie drużyny będą grać zachowawczo. Już się nie mogę doczekać, ja ten mecz będę oglądać na urlopie, w pięknych Górach Stołowych i tylko mam nadzieję że znajdę tam gdzieś TV z odbierającym w miarę TVP2. Ciekawostką jest, że 3 lata temu próbowałem obejrzeć finał będąc akurat w rejsie po Nilu na wakacjach mojego życia. Dałem 10 dolców Abdulowi a ten czesał kanały kablówki całą noc w poszukiwaniu meczu. O 23 gdy kładłem się spać jeszcze to robił. Pozostało mi wtedy obejrzenie meczu po powrocie do kraju :).

0

Albo Rosję na ME. Kiedy opadły emocje, trzeba mu oddać że przygotował genialne taktyki pod Barcę. Wiedział że żadna drużyna świata nie może prowadzić z nami otwartej gry. W drugim meczu natomiast miał pecha, że Drogba nie wykorzystał sytuacji (no i karny) i popełnił jeden jedyny błąd. Zepchnął drużynę do jeszcze większej defensywy po czerwieni Abidala zamiast nas dobić. Powinien zagrać we finale, ale my mieliśmy więcej szczęścia a szczęście sprzyja ponoć lepszym :).

0

Różnica polega na tym że Ronniemu nie chciało się już grać u nas w piłkę. Eto'o gra, stara się a gdy mu nie wychodzi jest tego świadomy. Większość naszych grajków miała lepszą 1 część sezonu, w tym Eto'o. Są napastnicy tacy jak On, potrzebujący kilku okazji by umieścić piłkę w siatce. Taka ich charakterystyka. Barca natomiast jest drużyną, która wypracowuje ich kilkanaście i dlatego padają bramki. Nie rozumiem nad czym ta cała dyskusja.

0

Rok temu życzyłem sobie odejścia Eto'o, może nie byłem wtedy przekonany do tego pomysłu tak jak do tego że należy pożegnać Ronniego (Jego już skreślałem 2 lata temu) i Deco, ale czułem że to jeden z zawodników destrukcyjnych dla kolektywu drużyny. Metamorfoza jaką jednak zaprezentował Eto'o w presezonie całkowicie odmieniła moje postrzeganie tego zawodnika. Schował swoją dumę do kieszeni, zaczął grać dla drużyny. Pokazał pasję a zarazem pokorę. Zapamiętam to na bardzo długo. Całym sezonem zmazał tamto przykre wrażenie i jestem kibicem dumnym z Eto'o. Słaba końcowka w żaden sposób tego nie zmieni. Cieszę się w tej chwili, że mamy w drużynie tego zawodnika.

0

Zgadza się. Odpowiedni człowiek na odpowiednim stanowisku. Jak wygląda jego warsztat trenerski, pewnie przyjdzie nam jeszcze oceniać, choć już w tym sezonie błysnął paroma nieszablonowymi pomysłami. Co się zaś tyczy jego umiejętności zarządzania zespołem, to widać że jest dla Barcy ideałem. Potrafi motywować, potrafi utrzymać dyscyplinę, potrafi karać i chwalić a przy tym wszystkim jest skromny. Żyje Barcą prze 24h i jest przesiąknięty Jej filozofią. Jego osoba definitywnie gwarantuje obecność w pierwszej drużynie zawodników z zaplecza Barcy w liczbie będącej ewenementem w skali światowej wśród drużyn z najwyższej europejskiej półki. Najbliższe sezony zapowiadają się pasjonująco. Ja liczyłem na odrodzenie się Barcy w przyszłym roku. Ten przerósł moje najśmielsze oczekiwania więc nie mogę się doczekać kolejnego :) a tu jeszcze 27 maja w perspektywie :)).

0

Nie myślicie chyba że w kolejnym najważniejszym meczu w sezonie nagle pojawi się nieograny Caceres albo Sylvinho w środku obrony, LUDZIE !!! Toure nie zagrał dobrze z Chelsea, ale nikt z nią dobrze nie grał. Xavi nie potrafił celnie podać a Alves dośrodkować. Ranga meczu i kiepski początek spętały nogi wszystkim. W drugim meczu w swojej karierze w Barcelonie na środku obrony jednak Yaya zgrał naprawdę solidnie i jestem zdania że Pep będzie dopracowywał już tylko ten wariant na mecz z MU. KoksCules - spokojnie, nie wszyscy zagrają na genialnym poziomie i u nas i w drużynie MU :). Mecz zapewne będzie miał swojego bohatera, możliwe że będzie nerwowy, brzydki, pełen niedokładności z jednej i z drugiej strony z może jedną czy dwoma akcjami przesądzającymi o losach pucharu. Może też być finałem marzeń, zobaczymy :).

0

W FM'ie nie tak łatwo ściągnąć Ibrahimovia :). Ja natomiast właśnie toczę negocjacje z Vargasem, na lewą obronę Barcy :). Co się zaś tyczy donienieś prasowych, Panowie. Nie ma co komentować, w ciągu najbliższych miesięcy usłyszymy jeszcze o tylu pewniakach w naszych barwach że głowa od tego zaboli. Ja nigdy nie wierzę w żadne doniesienia do ostatniej chwili. Dopóki nie zobaczę zawodnika na konferencji prezentującego koszulkę Barcy nie ufam żadnym plotkom. Jestem natomiast pewny że będziemy zadowoleni z zakupów. Barca poza tym nie wydaje takich milionów na pojedynczych zawodników. Ostatnio ściągamy 4-5 zawodników. 1,3 z nich jest zwykle trafionych w 10 i pewnie będzie podobnie w tym roku :).

0

Michas 21- myślę że decyzja Pepa sugeruje dobitnie, że w finale LM zobaczymy ponownie Yaya w defensywie. Ciekawe tylko czy 2 najbliższe mecze ligowe będą miały za zadanie zgrać Yaya w linii z Pique i polepszyć jego współpracę z obrońcami, czy Pep przetestuje jednak Caceresa. Myślę że jego notoryczna absencja jest symptomatyczna. Może Martin jednak zawodzi naszego Mistera na treningach i nie jest w jego oczach godzien do gry w finale LM. Poza tym Busquets zagrał naprawdę nieźle z Bilbao i mam nadzieję że zrobi to w Rzymie gdzie pewnie wystąpi w środku pola.

0

Co do Messiego, zresztą i pozostałych graczy. Myślę że w tym sezonie wykonano naprawdę nieprawdopodobną pracę. Przecież tych kontuzji mieliśmy jak na lekarstwo. Przy takim obciążeniu, tylu meczach i naprawdę nie aż tak szerokim składzie to prawdziwy cud. Zobaczcie na problemy innych drużyn. Nam na koniec sezonu wypadł leciwy już Henry i kruchy i eksploatowany do granic Iniesta a i tak są szanse że obaj zagrają w Rzymie. Panowie, JA WAM MÓWIĘ JEST DOBRZE, JEST DOBRZE, naprawdę :).

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: