0

Wcześnie coś zaczyna się grzanie atmosfery przed Gran Derbi :)

0

Mam też nadzieję że Pep będzie rozsądnie gospodarował jego siłami. Widać w tym sezonie Anders jest wyjątkowo podatny i trzeba na niego chuchać i dmuchać.

0

Raczej pytanie jak szybko wróci do formy po kontuzji. Choć nie była długotrwała, zawsze to jednak musi mieć wpływ na formę.

0

Przewidzieć wszystkiego się nie da, ale chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie zakładał że Barca może wygrać wszystkie mecze ligowe i strzelić 120 bramek. Faktycznie tak można tylko w PES'ie albo FIFI'e :). Każdy sztab planuje sezon i stara się także przygotować drużynę na optimum możliwości w jego kluczowym momencie. Jednym się to udaje, innym nie. Raz się sprawdza a innym razem kompletnie nie wypali. Zobaczymy jak jest w naszym przypadku. Jedno jest pewne, wszyscy trzeźwo myślący spodziewali się i czekali na spadek formy a teraz czekają na jej powrót. Doprawdy trudno się z tym nie zgodzić.

0

Katalończyk - ot i głos rozsądku. Notuję w pamięci by czytać komentarze. Nie ukrywam że większość pomijam, a koncentruję się na wybranych, którzy mają coś mądrego do wrzucenia. Zgadzam się absolutnie a do Mateć - Real traci siły o czym można się przekonać oglądając ich ostatnie występy jak napisał Katalończyk. Niemoc w ataku w spotkaniach z jak zwykle perfekcyjnie ułożonym taktycznie Liverpoolem i ambitnym Espanyolem była aż nadto widoczna. Real musi za chwilę pęknąć, tak jak my musimy spokojnie czekać na powrót formy Barcelony. Najbardziej prawdopodobne jest że nasza przewaga za chwilę zacznie się znowu powiększać a jeśli nie, to rozstrzygniemy wszystko na naszą korzyść w ostanich 7-8 kolejkach sezonu. Visca el Barca !!!

0

Xavi ma rację - mecz był szalony. Szalenie ciekawy i emocjonujący za to i choć punkty stracone to byłem w o wiele lepszym nastroju niź po meczu z Espanyolem. Athletic nie zdobędzie punktu na Camp Nou. Po prostu w to nie wierzę.

0

Tak na poważnie. Obrona nie może zagrać chyba już gorzej niż z Atletico. Skoro błąd na miarę straconej 4 bramki popełnił nawet Puyol, skoro popełniał druzgocące Marquez - do tej pory świetny i jak zwykle mało widoczny był Silvinho ora niespodziewanie Alves to już gorzej być nie może. Musimy znowu zacząć dominować w środku a z tyłu być skuteczniejsi i pewniejsi a wtedy nie wiem jak moglibyśmy nie wygrać z Athletic. Z Mallorca nie wiem bo na pewno wybiegną rezerwy, z drugiej strony bardzo głodne gry, więc może być dobrze.

0

Mam nadzieję i głęboko w to wierzę, że powtórzy się scenariusz z poprzedniego sezonu. Barca goniła ale w końcu nie dała rady i odjechała w dół. Kto wie czy nie podobnie będzie też teraz. 9 pkt przewagi Realu nad Sevilla może nie zagwarantować im 2 miejsca :)))))

0

Fakt, kiepska forma Xavi'ego jest zbyt jaskrawo widoczna. Nie mam mu tego za złe, bo każdy ma prawo do kryzysu i słabszego okresu. Szczególnie zawodnik tak eksploatowany. Szkoda tylko że nie ma alternatywy, bo z całym szacunkiem dla Was i dla Icemana'a, to Islandczyk nigdy mnie nie przekonał do siebie i już tego nie zrobi a we wczorajszym meczu wolałbym widzieć Busquetsa walczącego w środku. Cruyff ma natomiast rację. Real gra brzydko i coraz gorzej, ale nadal skutecznie. Jestem przekonany że za chwilę sam będzie miał problemy i passa paru meczy bez wygranej jest bardzo możliwa.

0

Zgadza się. Gol Atletico nieuznany absolutnie niesłusznie. Czy był karny natomiast to już dyskusja. Najgorsza natomiast była nie tylko defensywa a na równi walka w środku. W zasadzie tylko Yaya ponownie stanął na wysokości zadania. Jak nie idzie to nie idzie, trudno, trzeba cierpliwie czekać kiedy powróci nasza drużyna. Czas działa na naszą korzyść a i jak odpadniemy z Copa to się nie pogniewam, bo walka na trzech frontach właśnie odbija się nam czkawką.

0

Są w gorszej formie i przeżywają kryzys. Oczekiwany przez wszystkich. Kryzys jednak ma to do siebie że wreszcie się kończy, tak samo jak skończyć musi się fantastyczne pasmo zwycięstw królewskich. Olbrzymi szacunek dla nich, ale muszą wreszcie przegrać i w lidze. Choć prawdopodobne odpadnięcie z LM niewątpliwie będzie działać na ich korzyść. Rzucą wszystkie siły na ligę.

0

To musiało przyjść panowie. Spodziewałem się tego pewnie jak większość z Was (prócz tych którzy mówili o mistrzostwie i wygraniu wszystkich meczów do końca sezonu :)). To co mnie tylko zaskakuje, to wciąż trwająca passa Realu. Mimo beznadziejnej gry i ewidentnemu spadkowi formy Real wygrał spotkanie ligowe, 10 z rzędu tak jak Barca. Nasza passa wtedy została przerwana i mam nadzieję że w końcu przerwana zostanie passa Realu. Nas powinna martwić przede wszystkim zdezorientowana obrona, brak presingu i fatalna forma rozgrywającego.

0

mikusr10 - MY to możemy w totka wygrać co najwyżej :).

0

Pamiętam jego początki w pierwszej drużynie. Przez długi okres wyróżniał się tylko fryzurą i wolą walki. Popełniał mnóstwo błędów i widać świetnie się na nich uczył. Ludzie na niego psioczyli i wyśmiewali jego poczynania. To kolejna lekcja dla dzieciaków którzy krytykują graczy za jeden niudany mecz, jeden nieudany sezon. Dziś nie wyobrażam sobie obecnej Barcy bez niego. To prawdziwa ikona klubu, fenomenalny obrońca i przede wszystkim boiskowy wojownik. Na pewno po zakończeniu kariery zawodniczej nie rozstanie się z klubem i będzie odgrywał w nim kolejną znaczącą mam nadzieję rolę bo Puyol = Barca i vice versa.

0

Moje zdanie znacie. Wieczne demonizowanie Valdesa i obarczanie go winą za wyniki całej drużyny staje się już nudne, bo niesmaczne było na początku. Owszem, popełnił dwa błędy i tym samym zagrał słabsze mecze, tak jak cała drużyna. Potrafi się także wspinać na wyżyny swoich możliwości i grać zjawiskowo, tak jak całą drużyna. Jestem za nim, choć owszem, przydałaby się większa konkurencja na tej pozycji bo na razie pozostali bramkarze są wyraźnie od Victora gorsi.

0

Miejmy nadzieję, że na Vicente Calderón słupki i poprzeczki nie będą pomagać Atletico. Chociaż w Madrycie pewnie na to liczą, bo Atletico jest w fatalnej dyspozycji i to najlepsza okazja aby Barca wydobyła się z tego małego marazmu i trafiając parę razy między słupki oraz płytę boiska a poprzeczkę zapewniła sobie zwycięstwo :)

0

Statystycznie, skoro Barca oddaje pewnie najwięcej strzałów w La Liga to i najczęściej obija słupki i poprzeczki :).

0

Tak, ja do k.... nędzy uważam że VALDES TO DOBRY BRAMKARZ !!!

0

Pan Puel natomiast ma pełne prawo marzyć o awansie. Za 2 tygodnie poznamy odpowiedź na pytanie czy Barca ma znowu błysk geniuszu. Jeśli nie, czeka nas ciężki mecz, ale na pewno cięższy dla Lyon'u. Wczoraj otworzyliśmy się straszliwie po stracie szybkiej bramki, to był błąd bo mogła paść kolejna. W rewanżu nie musimy rzucać się aż tak rozpaczliwie a jeśli powróci forma, to padną bramki a Lyon będzie musiał ruszyć do ataku. Jeśli Lyon jest mistrzem kontrataków w swojej lidze to my nie jesteśmy w tym elemencie gorsi we własnej bo trójka Henry, Eto'o, Messi pędząca na bramkę jest w stanie rozmontować każdego.

0

Messsi_19 - popieram. rufio28 - tu nie ma co rozpracowywać. Barca gra tak 5 rok. Pep przywrócił zawodnikom świeżość i radość. Dzięki temu byli szybsi, agresywniejsi, skuteczniejsi i nadal w każdym meczu pewni swojego. Teraz brakuje tylko szybkości, świeżości i radości gry. Gdy to znowu wróci, na nic zdaje się rozpracowanie bo wtedy wychodzi na to że trzeba grać tak jak brutalnie jak Real, tak presingiem jak Lyon i modlić się mimo wszystko żeby gracze Barcy krzywo podawali, tracili piłkę przy dryblingu i niecelnie strzelali na bramkę. To wróci, świeżość, szybkość, agresja. Tylko cierpliwie poczekajmy i cieszmy się z wywalczonych remisów i wymęczonych wygranych do czasu gdy znowu odzyskamy tę super formę. Teraz widzimy klasę drużyny i Pepa. Jeśli sobie poradzi z tym dołkiem, nic Jej nie zatrzyma.

0

KoksCules - w takim razie jest to cytat bzdurny i pod publiczkę nieobeznaną z Barcą i Jej piłką. VV popełnił błąd ale wbijcie sobie ludzie do głowy że bramkarze popełniali, popełniają i będą popełniać błędy. Wytykamy je VV bo oglądamy wszystkie mecze Barcy i te do nas docierają. Prawda jest także taka, że gdyby nie fantastyczne wyjście VV do równoległego podania do Benzemy które przechwycił to nie byłoby 1-1. Cech - ponoć najlepszy na świecie też popełnia błedy i to eliminujące drużynę z ME, Casillas też je popełnia i Buffon także. Dla mnie VV nadal pozostaje bardzo dobrym bramkarzem. Nie jest herosem bramki jak Messi ataku, ale nie będę go demonizował tak jak Wy.

0

Widać niestety spadek formy. Obawiałem się że przyjdzie na mecze pucharowe LM, ale mam nadzieję że przeskoczymy Lyon i wyjdziemy z tego małego dołka odzyskując formę na super decydujące mecze w LM i w końcówce sezonu ligowego. Najgorsze w meczu tym i paru poprzednich to liczba strzałów na bramkę przeciwnika. Gdy byliśmy w tej genialnej formie, strzelaliśmy od kilkunastu do ponad dwudziestu razy na bramkę a w tym kilkanaście razy celnie. Przy takiej statystyce nic dziwnego że aplikowaliśmy tyle bramek. Zmasowane obrony gospodarzy też nam nie przeszkadzały. Mam nadzieję że za chwilę znów powróci błysk a przede wszystkim, nie opuści nas szczęście.

0

Artykuł ciekawy ale ja podtrzymam tytuł artykułu który tu dyskutujemy. Nie ma kryzysu, jest potknięcie. Espanyol zagrał tak jak Real, brutalnie, odbierając chęć do gry naszym zawodnikom. Kolejnym takim rywalem w LM może być Liverpool, Chelsea albo jakiś włoski team. Na pewno nie Lyon. Myślę że to znakomity moment żeby uciąć te dyskusje o spadku formy, wygrać przekonująco i przystąpić w dobrych nastrojach do naprawdę ciężkiego meczu z Atletico, jednocześnie przyglądając się z ciekawością co zrobi Real. Mam nadzieję że w poniedziałek będziemy w dużo lepszych nastrojach.

0

u99artur - przecież passa Realu nie potrwa długo, tak jak nie mogła trwać passa Barcelony. W środę zabije ich mecz z Liverpoolem i nawet jeśli osiągną dobry wynik, to fizycznie odbije się to niesamowicie na ich formie w meczu z Espanyolem. Ten będzie gryzł trawę za kolejnymi punktami przedłużającymi szanse na 1 ligę. Przytrafiło się nam to co na początku sezonu a wtedy też nie robiłem z tego dramatu patrząc na naszą grę, szczególnie w meczu zremisowanym. Teraz jesteśmy w dużo lepszej sytuacji, mamy 7pkt. przewagi a to co może nas tylko martwić, to kontuzje, nic więcej. Zachowajmy spokój i optymizm choć każdy z nas na pewno czuje lęk z sezonu 2006/2007 :). Nie wierzę jednak żeby ta trauma miała się powtórzyć, nie z Pep'em.

0

Ja pamiętam natomiast jak mówił, że w meczach Barca-Real zawsze trzyma kciuki za królewskimi i że zrobi wszystko zawsze żeby Barca nie zdobyła mistrzostwa. No to mu się raz udało. Ja życzę Espanyolowi spadku, bo to eliminuje jednego z naszych najcięższych przeciwników na przyszły sezon przynajmniej, ot co. Nie ma zmiłuj :)

0

hanc - genialne :). Przeczytałem komentarze i zgadzam się z Krzychu_MKS. Nie dyskutujmy z tym kolegą bo faktycznie nie jest to dysputa merytoryczna a odpowiadanie na żenujące dziecinne argumenty wyższości Realu i jego zawodników oraz przewidywań co do przyszłości Barcy :). Ja osobiście szczerze podziwiam Real. W sytuacji beznadziejnej rzucił się do ataku, do odrabiania strat i wygrywa wszystkie mecze. Tak może grać tylko Real i za to należy mu się olbrzymi szacunek. Prawda jest jednak wielce dla kibiców Realu brutalna. W ciągu 8 kolejek okupionych przez graczy Realu olbrzymim wysiłkiem, nieludzką wręcz pracą zdołali odrobić 2 pkt. straty. Do końca mamy 15 kolejek i 10 pkt przewagi. Nie widzę kryzysu w Barcelonie a na pewno nie przekonał mnie o tym mecz z Betisem. To wciąż fenomenalnie grająca drużyna starająca się walczyć 3 frontach a to samo w sobie w tak silnej lidze jest wyczynem nieprawdopodobnym. Real natomiast robi co może ale stąpajmy po ziemi. Nie wygra przecież wszystkich 15 meczów tak jak nie wygra ich Barca. Tym bardziej że za chwilę przyjdzie walka w LM i gracze będą musieli odpoczywać a pozostali będą mieć "mecze w nogach". Niemniej postawa Realu jest iście imponująca i z tego nasz Kibic_Z_Madrytu ma prawo być dumny. Jeśli jednak to dziecko naprawdę wierzy w to co pisze (choć myślę że to raczej roślejszy prowokator) to się srodze zawiedzie.

Aha, POZDRAWIAM :).

0

Niesamowita jest ta passa Barcy i Realu. Cała liga gra jak zawsze, czyli każdy mecz to wyzwanie i męczone zwycięstwa. Zdarzają się tzw. niespodzianki a Barca i Real wygrywają. Trzeba jednak bić brawo królewskim że dzielnie wytrzymują to niemożliwe tempo narzucone przez Barcę i robią wszystko by nie wypaść z możliwości walki o mistrzostwo. Mam nadzieję że wreszcie polegną :). Skoro Pep mówi że odzyskaliśmy rytm to oznacza że kryzys mamy za sobą :)))).

Mnie wczoraj zachwycił Henry - ależ On zaczął pracować ostatnio w destrukcji i defensywie. Oczywiście także Iniesta - On tam chyba ma jakąś linkę łączącą piłkę z butem bo to aż nieprawdopodobne żeby tak prowadzić zawsze futbolówkę.

0

To oczywiste Panowie że czas uruchomić przyczajony potencjał naszego jedynego zawodnika który może wystąpić na każdej pozycji :). Biała twarz poradzi sobie wszędzie hehe.

0

Też tak sądzę. Wejście było w piłkę ale zauważcie że wyprostowaną nogą wpakował się w rywala. To był faul moim zdaniem. Poza tym noga nie dość że wyprostowana to nie przylegała ściśle do murawy, stąd to koszmarne wykręcenie stopy. Ładnie się zachował później bo faktycznie zagranie było brutalne, choć pewnie w ferworze walki nie zamierzone.

0

Panowie, a ja myślę, że przeżywamy właśnie przez wszystkich oczekiwany KRYZYS :). Popatrzcie, bardzo słaby mecz z Espanyolem, nie lepszy w rewanżu i teraz ten z Racingiem. Tak, to jest kryzys, no ale jeśli tak go mamy przechodzić to biorę go w ciemno. Nawet teraz właśnie by się przydał, idealny moment. Przeżyć kryzys i wyjść z niego jak najszybciej by przed meczem z Lyonem być już w optymalnej formie :)

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: