0

No to zobaczymy, czy Kataloński Osiołek skopie po jajach Kastylijskiego Byka :)))

0

Podbijamy bębenek. Ja w przeciwieństwie do Pana Di Stefano wierzę, że Barca jeszcze nie prezentuje pełni swoich możliwości i że wciąż się rozkręca :), choć czy można grać jeszcze lepiej niż w spotkaniu z Valencią np? Chyba już tylko bezbłędnie, ale to przecież zwykli ludzie, nie roboty.

0

Nie jestem kibicem który lekceważy jakiegokolwiek rywala, tym bardziej mistrza Hiszpanii - Realu. Cała jednak Katalonia domaga się w sobotę krwi i ja stoję w szeregu razem z nią. Real jest zranionym bykiem i zachowując dalszą analogię do corridy, Barcelona jak wytrawny matador ma go dobić i to w pięknym stylu, bo tylko ten cieszy publikę. Każdy kto widział lub czytał o corridzie wie, że w ostatnim momencie, gdy matador odrzuca muletę i zbliża się by zdać ostateczny cios, byk może rozpłatać mu brzuch swoim rogiem i cała zabawa kończy się raczej przykro. Choć byk stoi z góry na przegranej pozycji, żaden matador go nie zlekceważy bo wie, że może stracić przez to życie. Hiszpania żyje corridą, a Katalonia ma ją gdzieś. Symbolem Hiszpanii jest byk, Katalonii osioł, symbol upartego dążenia do celu. Niech ten kataloński osioł zatem w sobotę zabiega, zakopie i zniszczy krwawiącego byka. Torreadorzy już zrobili swoje, osioł-matador ma zadać ostateczny cios. Real musi paść martwy !!!

0

Newsy są już na stronach Realu. To chyba jednak wiadomość dość pewna. Na oficjalną stronę się dostać nie mogę, pewnie internauci zjeżdżają serwer :). No nic, czekam na newsa na fcbarca to podyskutujemy.

0

Hej, czy to prawda że Schuster poleciał? Przeczytałem to na stronie przeglądu sportowego. Ciekawe. Spuściliby go przed klasykiem? Jakoś w to nie wierzę.

0

Fakt, ten mecz 2 lata temu to był jak kopniak w jaja dla Barcy. Chwilę później widziałem porażkę a co gorsze bezbarwną grę we finale Klubowych MŚ i zacząłem się czuć nieswojo. Później gra Barcelony i osiągane wyniki to mistrzostwo świata w dziedzinie JAK PRZEGRAĆ WYGRANY TYTUŁ. Tym razem się to nie powtórzy, dlaczego? Dlatego że steruje nimi Pep, a ten ma twarde jaja, COJONES. Nie ma dla niego świętych niezastąpionych krów, manieryzmu i nie akceptuje bumelowania. Praktycznie dopiero teraz zaczynam po cichutku wierzyć że naprawdę jesteśmy w stanie wygrać tę ligę, co po takiej przebudowie zespołu było dla mnie nie do pomyślenia. BRAWO !!! :)

0

Gdzieś przeczytałem, że Schuster jest geniuszem bo spuszcza parę ze swoich a jednocześnie gra psychologicznie na Barcelonie. Ponoć dziennikarz hiszpański powiedział że Barca nie wygra bo nie wytrzyma presji. Nie presji zwycięstwa, ale rozbicia Realu 6-0. To zatem najlepszy moment żeby zamknąć usta i takim niedowiarkom. Po kolei zamykamy usta wszystkim. Na początek antagonistom Pepa, bo za młody, niedoświadczony, bo nie poradzi sobie. Później tym, którzy kpili że gramy dobrze tylko z maluczkimi. Chyba ostatnie mecze ich uciszyły. Tym razem wymyślili coś innego. Więc dalej panowie, po kolejne zwycięstwo w kolejnym meczu, po chwałę i uznanie. Zamknąć gęby wreszcie wszystkim, którzy nam zazdroszczą. Zasznurować im te jadaczki właśnie tymi 6 bramkami :). Visca el Barça !!!

0

Wygrać to za mało. Trzeba ich zniszczyć by zatrzeć ten wstyd i hańbę po porażkach w tamtym sezonie i tej masakrze 1-4. Oni mają ich zajeżdżać nawet jeśli mieliby prowadzić 4-0. Na szczęście na czele Barcy stoi Katalończyk i bardzo dobrze rozumie jak boli poprzedni sezon i spotkania z Realem. Ten jest słaby, ale groźny niczym rozjuszony krwawiący i konający byk. Te parę minut wczoraj, gdy przyparli Seville do muru było imponujące. Ci nie wiedzieli co się dzieje i mogą dziękować niebiosom za czerwoną kartkę dla Robbena, bo Real był już rozpędzony niczym taran. Nie mogę doczekać się już soboty.

0

Mecz z Valencia pewnie będzie nudny. Ches się zamurują i będą liczyć na wygranie meczu 1-0. Mam nadzieję że uda się nam mimo wszystko strzelić bramkę i kontrolować spotkanie tak jak z Sevilla. Gran Derby zapowiadają się natomiast pasjonująco, mam nadzieję że piłkarze wyjdą na to spotkanie po tysiąckroć zmotywowani żeby zmazać tę hańbę z poprzedniego sezonu.

0

Najpierw będzie musiał wygryźć ze składu Marqueza lub Pique a to nie będzie dla niego łatwe. Jego powrót jednak prawdopodobnie pozwoli (gdy już będzie w formie) Pepowi na rotację środkowego obrońcy. Zmniejszy groźbę kontuzji na tej pozycji. Od przybytku głowa ponoć nie boli :)

0

To mnie właśnie boli Veo05 bo obok wiernej miłości barwom granatowo-bordowym od zawsze mam także pomarańczę zamiast serca :). Mieliśmy swego czasu holenderską Barcelonę, mamy teraz holenderski Real. Trudno, faza przejściowa jak wszystko inne.

0

Zgadzam się z simonkiem. Barca bardzo konsekwentnie dokonała wzmocnienia młodymi obrońcami i jest to chyba długofalowe przygotowanie do zmiany warty. Myślę że Sylvinho będzie pierwszy do pożegnania a po nim pewnie Milito lub Marquez. Tak czy inaczej, nawiązując do defensywy, ja w meczu z Sevilla tak grającej Barcelony w defensywie i destrukcji ja nie widziałem za czasów Rijkarda. Nawet gdy zdobywaliśmy mistrzostwa i LM to głównie ofensywą. Cieszy mnie, że drużyna staje się coraz bardziej uniwersalna, ale przede wszystkim, że Pep jest inteligentnym i wyciągającym w przerwach wnioski co udowodnił już wielokrotnie. Słowem mówiąc, ta drużyna wciąż mnie zadziwia, nie myślałem że już w tym sezonie będzie grała tak dobrze :).

0

Rany julek. Ludzie, po co te emocje? Nikt nie podważy chyba tego, że Ronaldo był najbardziej wyróżniającym się piłkarze, poprzedniego sezonu LIGOWEGO i za to dostał Złotą Piłkę. Może razić trochę krótkowzroczność dziennikarzy że wzięli pod uwagę głównie dokonania Żelowego Narcyza z sezonu ligowego ale niech będzie i tak. Nagroda nie nazywa się "Najlepszy Piłkarz Świata" ale Złota Piłka. Nigdy nie podobało mi się i zawsze jestem daleki od nazywania kogoś najlepszym na świecie lub drużyny najlepszą na świecie. Ronaldo jest jednym z najlepszych piłkarzy świata, tak samo Messi. Messi w tej chwili jest w lepszej formie i tego chyba też nikt nie zaneguje. Moglibyśmy nazwać zespół Włoch najlepszym na świecie bo zdobyli mistrzostwo. Pozostańmy jednak przy tym że nagroda należała się Ronaldo, a Messi ma szansę tym sezonem na zdobycie nagrody w przyszłym roku. Jest już mistrzem olimpijskim i ciągnie Barcę ku sukcesom. Jeśli uda się nam zdobyć Ligę Mistrzów lub Leo przynajmniej króla strzelców tych rozgrywek i mistrzostwo kraju, to zdobędzie Złotą Piłkę w przyszłym roku :).

0

Po pierwsze primo - żaden klub nie dysponuje obecnie taką kasą jak te arabusy z Manchesteru i kto wie co stanie się w kolejnych okienkach transferowych, na pewno będzie ciekawie. Casus Chelsea na szczęście jednak pokazuje, że nie da się zbudować potęgi li tylko wyłącznie kasą. Można liczyć na jakieś tam osiągnięcia na podwórku krajowym co najwyżej i powtarzam, całe szczęście.

Po drugie primo - dyskusja nad tym która liga silniejsza jest nierozstrzygalna. To zależy od upodobań. Ja wolę oglądać mniej przewidywalną, bardziej wyrównaną (przez to dla mnie silniejszą) i bardziej techniczną ligę hiszpańską, niż twardą angielską (choć tę oglądam zaraz po primera).

Po trzecie primo nawiązując do pierwszego, mam nadzieję że Messi będzie miał jednak coś do powiedzenia, bo prawa rynku są nieubłagane i jeśli ktoś wyłoży astronomiczną sumę, to nie oszukujmy się, zarząd będzie to rozpatrywał, choć ciągle łudzę się że jednak pieniądze nie są najważniejsze, ale to chyba naiwne myślenie :

0

Nie zapominaj zibiku, że Pep zamierzał na Nim oprzeć atak drużyny w tym sezonie. Nadzieje były naprawdę duże. Henry niestety zawodzi i nawet gdy ma sytuacje (vide Sevilla) z których w Anglii pakował piłki do siatki, tudzież zmuszał bramkarzy do wysiłku (narożniki pola karnego), to tu wali w bramkarza lub poza bramkę w ogóle. Brakuje siły uderzenia i celności. Całe szczęście że wciąż nie brakuje szybkości i dryblingu, dzięki czemu francuz wciąż jest przydatny, choć nie ma takiego przeglądu pola i finezji jak Iniesta w roli goleadora wypada jeszcze gorzej niż w tamtym roku. Może jeszcze na to za wcześnie, ale moim zdaniem Henry jednak zawiódł. Pierwszy rok można było mu darować ale w tym nie przekonuje nadal. Najwyraźniej Hiszpania mu nie służy i pewnie wróci do Anglii.

Nawiązując do tematu natomiast uważam, że genialny Messi jednak nie funkcjonuje genialnie na środku ataku i te próby powinny zostać jednak ukrócone. Na prawym skrzydle jest zabójczy, na lewym nie daje spokoju a na środek jest jednak zbyt wątłej postury.

0

Dziwne, że Pep dopiero teraz odkrył Cacerasa, przecież z tego co pamiętam już chyba wystawiał go kiedyś na skrzydle obrony. Co do Abidala, poprzedni sezon miał fatalny, ale początek tego to naprawdę świetna gra francuza i bardzo udane występy. Poza tym jest ciut bardziej ofensywny od Caceresa, choć dośrodkować i tak nie potrafi nawet w połowie tak jak Alves. Mnie ciekawi jeszcze fakt, dlaczego Henry wczoraj uparcie miał nakazaną grę na skrzydle. Pierwsza akcja z Messim na swojej pozycji i Henrym w środku przyniosła gola. Poźniej Leo zszedł do środka i już sytuacji nie było. Dziwne.

0

Na Sporting wystarczy Barca bez Messiego i Iniesty. Zresztą, nazywanie tego meczu najważniejszym do tej pory w tym sezonie to chyba jednak czysta kurtuazja. Tu już awans mamy zapewniony, to już ważniejszy był dwumecz w pucharze hiszpani :)

0

Hleb wrócił niedawno po kontuzji i moim zdaniem wciąż nie czuje piłki i ma problem z przystosowaniem się do stylu. Powinien wybiec ze Sportingiem. Podobnie jak Caceras. To dobry moment żeby och ogrywać. Do Alvesa moim zdaniem nie ma się co przyczepiać, jest z meczu na mecz coraz lepszy. Na Jego i Keite iczę za tydzień. Powinni gryźć trawę :)

0

Zgadzam się z Pepem w całej rozciągłości. Mnie przed oczami stanął mecz ze Sportingiem. Choć wielu wówczas miało pretensje i do Pepa i do Barcy o brak 3 pkt. ja dostrzegałem coś innego. Ogromne zaangażowanie i wolę zwycięstwa. Dzięki niej udało się zdobyć wczoraj 1 pkt i brawa za ryzyko, bo mogliśmy równie dobrze ten mecz wygrać jak i przegrać w końcówce. Bojan zagrał beznadziejnie, ale ma szczęście że w środę mecz bez presji i ja osobiście ponownie delegowałbym go do pierwszego składu. Na przełamanie. Jestem zadowolony z postawy naszej drużyny i dumny z wywalczonego 1 pkt. Swoją postawą starli zniesmaczenie jakie odczułem przez pierwszych kilkanaście minut. Znowu chcieli spacerkiem strzelić 3 bramki do przerwy :) a tak nie zawsze się da. Spokojnie czekamy na kolejne kolejki. Ciekawe jak za tydzień będzie szalał Alves i Keita :).

0

Riv - nie no, bez przesady, każdy widział jak fatalnie grali Bojan i Hleb. Pep zrobił co mógł zmieniając ich pozycjami na początku 2 połowy a potem zmieniając obu i nie mam do niego żadnych pretensji. Pique zawalił bramkę ewidentnie, ale mając w pamięci parę jego naprawdę fantastycznych spotkań składa to na karb kiepskiego dnia i młodego wieku. To naprawdę świetny obrońca i ma przed sobą przyszłość. Pep ponownie rotował i można gdybać czy inna wyjściowa 11 zagrałaby lepiej od początku. Nie ma co robić tragedii, sezon trwa dalej. Ot, mecz jakich wiele przed nami, nie wszystkie wygramy fartem jak na początku czy miażdżąc rywali jak ostatnimi czasy :).

0

No i proszę. Wszystko wraca powoli do normalności. Barca pierwsza, Real drugi :).

0

Tak to już jest Mateć z tą ligą. Kandydatów zawsze jest paru co roku, a przeważnie mistrzostwo trafia do Nas lub Realu :). W tamtym sezonie miała być Sevilla która zawiodła, w tym Atletico które zawodzi a Villareal faktycznie czai się i wykorzystuje sytuację. Nie zapominajmy jednak o tym że Real to Real a przed nami mnóstwo kolejek do końca sezonu i wiele może się jeszcze zmienić. Zgadzam się jednak z Xavim, dyscyplina, oczyszczenie atmosfery dzięki zwolnieniu Ronniego, paru nowych, głodnych sukcesów, drobne korekty ustawienia i stylu gry Barcy no i widoczna umiejętność motywacji Pepa i mamy przepis na sukces na ten sezon. Oby tylko wszystko tak trybiło do końca jak teraz :)

0

ManUfan - dlatego napisałem że Xavi jest nie do przebicia od ME. Ronaldo w meczach o stawkę także sobie nie radził. Vide kluczowe spotkania w LM z finałem włącznie tudzież najważniejsze spotkania ligowe na szczycie. Co do żelu masz rację :).

0

Panowie, przecież jest to oczywiste że w końcu obie strony osiągną porozumienie. Xavi wykorzystując najlepsze 5 min swojej kariery(choć mam nadzieję że potrwa to jak najdłużej) stara się wynegocjować najlepszy kontrakt. Prawda jest taka, że jest teraz niezastąpionym trybem w naszej drużynie a do tego mistrzem europy. Te rozmowy to czysta kurtuazja i jestem przekonany że w końcu Xavi i Laporta się dogadają. Po chudych latach, kiedy to gracze podpisywali nowe kontrakty i godzili się na obniżanie pensji (czy Xavi był w tamtej grupie, wie ktoś?) teraz przyszły tłuste i zawodnicy mają pełne prawo to wykorzystać. Nie można z drugiej strony osiągnąć zbyt wielkich dysproporcji między pozostałymi zawodnikami, bo wzrośnie niezadowolenie. Tak czy inaczej, Xavi skończy u nas karierę razem z Puyolem i Iniestą.

0

Nie cierpię tego Narcyza. Ileż razy słyszałem jak mówił że jest najlepszy i najprzystojniejszy. Jest zadufany i niepokorny w swój specyficzny irytujący sposób. Trzeba jednak przyznać że poprzedni sezon ligowy miał GENIALNY i Messi nie dorastał mu do pięt i osiągnięciami i grą. Jeśli jednak wziąć pod uwagę dokonania od ME to Xavi jest nie do przebicia. To w tej chwili najbardziej wyraźny, równo grający i to na najwyższym poziomie zawodnik wśród tych rozpoznawalnych. Skoro nagroda jest przyznawana za rok a nie za sezon, to ja ze względów patriotycznych jestem za Xavim. Trzeba też uczciwie przyznać że w meczach o najwyższą stawkę błyszczał właśnie Xavi a Ronaldo bladł. Poza tym trzeba piętnować takie charaktery jak Ronaldo. Co to za przykład dla młodych ludzi? Nażelowany narcyz.

0

Bardzo dobrze że wypracowaliśmy przewagę. Należy ją tylko z każdym meczem powiększać. Bądźmy realistami, nie da się takiej formy utrzymać przez cały sezon i w końcu przyjdzie dołek. Zobaczymy wtedy czy starczy punktów by go przetrwać i utrzymać lidera. Oby nie przyszedł na decydujące spotkania w LM.

0

Ten sezon to zaprzeczenie poprzednich. Barca gra pięknie i skutecznie gdy wygrywa miażdżącą przewagą i wygrywa gdy gra średnio i ospale. Nie widzieliśmy tego od 2 lat. Wczoraj zagraliśmy chyba troszeczkę za spokojnie, chcieliśmy wygrać jak najmniejszym nakładem sił. Baaardzo wolno i ospale wyprowadzaliśmy nieliczne kontry. Usypialiśmy przeciwnika ale i siebie. Może taka była taktyka jednak, bo zatrybiło to perfekcyjnie. Rzut wolny natomiast to czysta poezja, jak nigdy wcześniej sytuacja ta pokazała, że Pep ćwiczy stałe fragmenty na treningach. Toure wczoraj grał poprawnie w destrukcji, natomiast należy mu się pałą w łeb za próby rozgrywania i dryblingu, czas to skorygować. Ligę wygrywa się takimi meczami, bo każdy z liderów potraci punkty w meczach między sobą, ważne żeby tracić ich jak najmniej ze średniakami, sprężającymi się na mecze z czołówką. Visca el Barca.

0

Strasznie ciężki mecz. Ciekawe jak to się skończy. Czy Pep nakaże odważniejsze ataki? Jeśli nie, to dłuuugo obraz się nie zmieni i miejmy nadzieję, że te nieliczne sytuacje które stwarzamy przyniosą nam gola. Mnie cieszy to, że za bardzo się nie odkrywamy. Recre gra ewidentnie na remis. Oby się przejechali na tej taktyce. Mam nadzieję, że wygramy 1-0 :).

0

Jest na 100% tutaj:

www.rojadirecta.com/canal/sina.uc.live.3.htm

Tylko trzeba odpalić w IE i zezwolić na zainstalowanie się 2 pluginów ActiveX. Teraz wyświetla się ekran z zapowiedzią meczu. Jakość tak na oko około 300kb/s. W normie

0

Jeszcze dodam do tego bardzo ważny punkt

5. SKUTECZNOŚĆ - brakowało jej jak cholera, ale jesteśmy z każdym meczem coraz bardziej skuteczni.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: