0

Jeśli nie widzisz różnicy w zadaniach osób grających w obronie i ataku to Twoja sprawa. Sánchez miał bronić dostępu do naszej bramki, Iniesta stwarzać zagrożenie pod bramką Kameniego, wypracowywać okazje partnerom i zdobywać gole. Wynik meczu: 0:0.

0

Nie chcę wprowadzać zamieszania, ale... Na 3 obrazku nie ma karykatury Alfonso Péreza Burrulla. Jest to pewne graficzne niedomówienie, które stanowi esencję żartu, bo każdy, kto choćby czytał artykuły na tej stronie w przeciągu ostatnich 5 dni (już widzę te tłumy walące do Archiwum) wie o kogo i jaką sytuację chodzi, oraz rozumie pewien ogólny kontekst i wydźwięk. Tu nie ma nic do tłumaczenia.

0

Bebeto, riposta będzie adekwatna do tego, co napisałeś: o tym dlaczego Sánchez dostał 5 możesz dowiedzieć się czytając artykuł. Moim zdaniem napisałeś komentarz przed przemyśleniem sprawy i starasz się tylko sprowokować jakąś niepotrzebną sytuację.

0

Dave_i1, to jakim cudem Ajax ze słabej ligi holenderskiej wygrał coś w Europie, podczas gdy Roma z "przemocnej" włoskiej nie ma nawet Pucharu UEFA?

Eredivisie jest aż tak słaba? Mają swoje przeliczniki, ale skoro na krajowych podwórkach Ajax zdobył ponad 3 razy tyle trofeów co Roma, to chyba też o czymś to świadczy.

0

Ten ranking jest przedziwny. Naprawdę. Weźmy sobie pod lupę dwie pary:

1) Barcelona vs Manchester United, miejsca 1 i 2:

- Barcelona: 8x mistrzostwo, 2x Puchary Hiszpanii, 6x Superpuchar Hiszpanii. Do tego: 2x Liga Mistrzów, 1x Puchar Zdobywców Pucharów, 2x Superpuchar Europy.

- Manchester: 10x mistrzostwo (więcej o 2), 4x Puchar Anglii (więcej o 2), 7x Tarcza Wspólnoty - Puchar Anglii (więcej o 1). Do tego: 2x Liga Mistrzów (tyle samo), 1x Puchar Zdobywców Pucharów (tyle samo), 1x Superpuchar Europy (o 1 mniej), 2x Klubowe Mistrzostwo Świata (więcej o 2).

Wiem, że nie są to wszystkie sprawy brane do statystyk, ale wobec takiej przewagi Czerwonych Diabłów jakoś ciężko uwierzyć w to nasze 1 miejsce, a zwłaszcza taką przewagę. Ciężej jest jeśli jeszcze spojrzymy na kolejną parę.

2) Roma vs Ajax, czyli miejsca 14 i 15:

- Roma: 1x mistrzostwo, 3x Puchar Włoch, 2 Superpuchary Włoch. W Europie: nic.

- Ajax: 6x mistrzostwo, 6x Puchar Holandii, 7x Superpuchar Holandii. W Europie: 1x LM, 1x Puchar UEFA, 1x Superpuchar Europy, a do tego 1x Puchar Interkontynentalny.

Widać ogromną dysproporcję jeśli chodzi o trofea, a jednak to Roma ma te kilka punktów więcej. Jest to dla mnie absolutnie niezrozumiałe, więc podpisałbym się pod bojkotem IFFHS. :-)

0

...z wiatrakami.

0

*i dostał 6.

0

Ja bym w takiej sytuacji zawsze dawał 10 Touré, no i oczywiście Valdésowi (chociaż on sam sobie potrafi na to zapracować). :-)

Balian88888, nie ma idealnego systemu i rozwiązania. Już był pomysł ze średnią ważoną, ale to też nie jest do końca sprawiedliwe (choć może kiedyś zastąpi obecny system). Czyli np.: gracz zagrał cały mecz na 8, a w następnym dostał kwadrans i dostał 5. Liczymy: (90*8+15*6):(90+15)=7,7. Ale na przykład jakbyśmy mieli sytuację, że piłkarz walnąłby 4 bramki w I połowie, czyli tym samym wygrał mecz zespołowi, a trener zmieniłby go powiedzmy kwadrans po przerwie, to dostałby 10 za jedynie 60 minut, choć wiadomo, że bez względu na to co by się dalej działo, kolejne pół godziny nie miałyby szansy tej oceny zmienić i niejako trener zdejmując go wcześniej skrzywdził go z naszego punktu widzenia.

0

O graczach środka pola można tym razem mówić na raz, bo w sumie ich gra niewiele się od siebie różniła:

- Gudjohnsen - jak dostawał piłkę do nogi, to jej nie tracił, tylko szybko zagrywał do przodu (prawie wyłącznie na prawo), lub bezpiecznie do tyłu. Nie popełniał prostych błędów, ale był za mało pod grą. Za mało się pokazywał, nie decydował się na dalsze przerzuty, nie próbował dryblować, itd., ale za to kilka razy dobrze wciął się w akcję Espanyolu przez co odzyskaliśmy piłkę. Aczkolwiek jak na rozgrywającego to mało.

- Busquets - kilka dobrych odbiorów, ale też jakieś proste straty, nieudany drybling, itd. Co z tego, że piłkarz potrafi przejąć piłkę, jeśli zaraz potem oddaj ją przeciwnikowi?

- Keita - u niego raziły mnie czasem niepotrzebne faule. Również walczył i trzeba jednak zwrócić uwagę na to, że to my przejęliśmy inicjatywę w środku pola. I to, że my kontrowaliśmy grę, jest zasługą pomocników.

Hleb może był bardziej widoczny od Iniesty dlatego, że kiwał do przodu, a nie do tyłu, jak ktoś słusznie zauważył, ale z jego gry nic nie wynikało. Boczny napastnik (czyli człowiek, który w naszym umownym 4-3-3 gra w tej najbardziej wysuniętej formacji) jest od tego, żeby stworzyć sobie, lub partnerom okazję do bramki. Hleb RAZ wyłożył piłkę Bojanowi, z tym, że choć było to podanie w polu karnym, już tam obok nogę miał przeciwnik. Iniesta po świetnym dryblingu strzelił RAZ z lewej, ale w sam środek bramki. A tak po prostu się miotali między graczami Espanyolu i pożytek, czyli to, co najbardziej bierzemy pod uwagę, był znikomy. Zwody i dryblingi nadają się do kompilacji.

Balian88888, Messi dostał wystarczająco dużo zagrań, żeby zapracować sobie nawet na 10. Tylko na pierwszych 5 piłek, ze 3 oddał piłkarzom Espanyolu, a potem było niewiele lepiej. Udana kiwka w środku pola i... strata. W efekcie nie zagrał lepiej od Hleba.

0

Goryl-16, ale przecież młodych i perspektywicznych ludzi to my mamy w rezerwach. Jedyne inwestowanie w nich pieniędzy to profesjonalne umowy. Po co mamy sprowadzać piłkarzy młodych i utalentowanych, skoro mamy przeróżnych Bojanów, Vázquezów, Assulinów, dos Santosów, Alcantarów, Pedrów, czy innych Busquetsów.

Zresztą historia pokazała nam jak to jest z tymi młodymi i utalentowanymi. Biorąc pod uwagę tylko graczy do powiedzmy 22 roku życia, mieliśmy w ostatnich latach takich ludzi jak:

- Maxi Lopez;

- Quaresma;

- Saviola;

- Rochemback;

- Christanval;

- Motta;

- Gerard;

- Simao.

Ostatni piłkarz, którego sprowadziliśmy, gdy ten miał właśnie 22 lata, lub mniej, a który naprawdę wniósł coś do gry, był Kluivert. A jak każdy doskonale wie, było to dekadę temu. Spośród ww. jedni mieli błyski (np. pierwszy sezon Savioli, Motta, Rochemback), a inni okazali się porażką (Quaresma), lub straszną porażką (Maxi, Christanval). Ale żaden z nich nie grał na dobrym i równym poziomie przez kilka lat. Tam były różne sprawy. Jedni gaśli (Saviola) inni mieli problemy z dyscypliną (Quaresma), kolejnych zjadały kontuzje (Gerard, Motta).

Więc za młodymi jestem jak najbardziej, ale z rezerw, a my powinniśmy kupować piłkarzy doświadczonych i ogranych. Zresztą przecież zespół, który wygrał Ligę Mistrzów opierał się właśnie na takich założeniach: sprowadzaliśmy graczy, którzy już coś w futbolu znaczyli i mieli charakter, a resztę stanowili wychowankowie. Żadnej młodzieży nie wiadomo skąd.

Oczywiście mam cichą nadzieję, że po tych 10 latach złą passę napływowego narybku przełamie Cáceres. Choć jak dotąd ciężko stwierdzić, żeby Martin faktycznie się sprawdził i przez pół roku udowodnił, że jest wartościowym graczem.

0

Oceny będą dokładnie w swoim czasie. Ani minuty później. Obiecuję.

Sztab ekspertów już się zebrał. Niestety z powodu usypiającego charakteru meczu póki co po seansie kilku jeszcze się nie obudziło.

0

Odniosłem się tylko do wypowiedzi kolegi (choć nie jest to mój kolega, ale tak zwykło się pisać), który już liczy gole Benzemy.

0

Martw się lepiej o to ile goli nastuka Wam El Nińo. Zaraz wynotuję sobie w jakimś notatniku Twój nick. Liczę na to, że wpadniesz tu po rewanżach 1/8 LM i dalej będziesz miał ochotę na dyskusję.

Zresztą napisałbym coś na temat tegorocznych wojaży Realu w Lidze Mistrzów, ale z racji tego, że po raz piąty z rzędu skończą rozgrywki zaraz po wyjściu z grupy, nie chcę za bardzo znęcać się nad leżącym. Wasz sezon kończy się w tym roku wyjątkowo wcześnie. A dokładnie po rewanżowym meczu z The Reds, gdzie zostanie już tylko smutek i żal.

0

Golański wciąga go nosem i wydmuchuje uchem. Ramos do Barçy!

0

Hadim, wyssałem manę ze swoich dwóch komentarzy i wykorzystałem ją, żeby rzucić czar zniszczenia 17 poziomu.

Hokus Pokus.

0

Skoro nie wiesz kto to jest i jak gra w tym sezonie Aranzubia, to o czym tu rozmawiać?

Nie dostrzegasz, czy też nie chcesz dostrzec tej prostej zależności, że jak ktoś dostaje piątą kartkę po faulu na Messim, którego nie jest w stanie upilnować, to nie zagra z Realem?

I radziłbym, żebyś w tym sezonie lepiej nie stawiał dużych pieniędzy na swoich ulubieńców, bo ostro się możesz przejechać. Twierdzisz, że to nie wszystko, co potrafią? Czyli co, w następnym meczu 4 niepodyktowane karne i dwie czerwone? :-) Może chciałeś napisać: "Burrull to nie ostatni, na którego ich stać"?

A czatować to sobie możesz pod księgarnią, żeby kupić książkę: "Jak wypowiadać się w sposób zrozumiały".

0

Lasssdra, sam nie wierzysz w to co piszesz.

Dogodny terminarz: każda czerwona kartka, jaką dostanie piłkarz w meczu przeciwko FCB sprawia, że nie zagra w kolejnym - z Realem. Z Majorką jeden zawodnik dostał czerwoną (Josemi), a spośród graczy, którzy ujrzeli wówczas żółte kartki dwóch miało już na swoim koncie w sumie 4, przez co pauzowali w kolejnym meczu ligowym (w tym najlepszy spośród piłkarzy Majorki - Aduriz). Teraz w Deportivo nie zagra wspaniały bramkarz - Aranzubia. Taki terminarz w oczywisty sposób sprzyja jednej drużynie, a zwłaszcza ma to znaczenie jeśli zespoły są na podobnym poziomie i walczą o tę samą lokatę (co raczej nie jest nowością).

Pierwszy mecz, w którym pomógł? A ile tych spotkań w swoim życiu widziałeś? Jak mniemam jedno.

Zgadzam się, nikt nie będzie miał wiecznie takiej formy. Real biorąc pod uwagę swój potencjał nie gra źle, a wręcz bardzo dobrze. Ale nie utrzymają tej formy, bo na jednym skrzydłowym i ze dwóch solidnych pomocnikach daleko zajechać się nie da.

0

Zapewne Realiści czuli dziką radochę niekiedy dotykając się w pewne miejsca, widząc nasz mecz z Osasuną, oraz to, jak męczyliśmy się na wyjeździe z ostatnim zespołem ligi.

A tymczasem, tydzień później, na własnym stadionie, bez pomocy sędziego przerżnęliby z tym samym zespołem. Cóż, niepodyktowanie dwóch karnych dla Osasuny i wywalenie Juanfrana, który był dwukrotnie faulowany (czyli jego winą było to, że nie uciekł z nogami przed Gago i Pepe) oddaje doskonale to jak mocno trzeba pompować Real, żeby nadal utrzymywał się w czołówce.

Ale niech się cieszą, że mają dogodny terminarz. Po spotkaniu z nami za kartki zawieszonych było 3 graczy Majorki, teraz znowu nie zagra na SB Aranzubia, który uratował Depor od dwucyfrowego wyniku.

Nie ma co się złościć, tylko cieszyć tym, że nawet mimo takich zabiegów będziemy przed nimi w lidze. Taka wygrana smakuje jeszcze lepiej. :-)

0

Gczoo77 i właśnie z racji tego, że więcej mamy ocen w górę "10" nie jest aż tak łatwa do zdobycia. :-) Poza tym w razie czego zawsze można dodać zero dla szczególnych przypadków (typu: kartka Messiego w debiucie w reprezentacji).

Valdés naszym zdaniem nic nie pokazał, a wytłumaczenie na to jest banalne: no, bo nie miał kiedy. Spędził na boisku te 90 minut i trzeba go ocenić.

"gdyby szóstka była wyjściowa to wraz z nią będzie 5 stopni na plus i pięć na minus"

Nie. Bo przecież w górę będzie tylko 7, 8, 9 i 10, a od dołu dojdzie piątka. Może powinniśmy zmienić system oceniania i zaczynać od zera, przyjmując skalę od -5 do 5, niemniej jednak skoro już w tym sezonie jedziemy takim systemem i za poziom gruntu uznajemy "5", to lepiej się do tego przyzwyczaić. :-) Może za jakiś czas pewne zmiany zostaną wprowadzone. Może. Obecna zmiana zasad kompletnie popsułaby nam koncepcję w skali sezonu.

Bandzior, czy tam jest coś niewyraźnie napisane? Yaya: 6. Nieprawdą jest, że 7

0

Rzędzian, nie o byłym trenerze, tylko wiceprezydencie - Rosellu. Ciekawe gdzie Sandro jest teraz? Pewnie pociesza swojego mentora Oriola (którego nazwiska nie wspomnę).

0

Odpowiedzialności zbiorowej się Wam zachciewa? Niedoczekanie!

0

Tak. To była 72. minuta meczu. Nie pamiętam dokładnie, ale odegranie i strzał miały miejsce mniej więcej w przedziale czasowym: 71:10 - 71:20.

0

Messi za 3 gole nie dostał 10, Henry za 3 gole nie dostał 10, Puyol za GD nie dostał 10. Przyzwyczajajcie się do tego. :-)

Na razie widzę tylko jakiekolwiek podstawy do rozważenia tego, czy Messi na pewno zasłużył na 8, a czy nie powinien dostać przypadkiem 7.

0

Okube, zabłądziłeś? :-)

Brudnyjack, czyli powinniśmy jeszcze podnieść Puyolowi za to, że w końcu jest kapitanem, a co się z tym wiąże, ustawia zespół? :-) Akcje Deportivo były rozbijane tak daleko od naszej bramki, że bramkarz nie musiał ustawiać obrońców.

0

Taaa, oboje szaleją na prawej, bębenki na prawej, skrzypeczki na środku, a na tej stronie co rusz jakiś dzwonek się odezwie*.

*Dużo osób lubi używać określenia dzwonki w kontekście cymbałków.

0

Braniś Toure, mógł grać więcej w ofensywie. Palop strzelał bramki, Ceni też, a Valdés nie ma nawet jednej w swojej karierze. I jeszcze mało asystuje. No i wczoraj karnego nie wyjął... Nawet Juan Rodríguez bronił lepiej, mimo że nie potrafił złapać piłki i karnego nie obronił.

0

Etoo9, jak to się dzieje, że nie potrafisz przeczytać poprawnie kilku cyferek?

VV - 5.

Touré - 6.

0

Pyrzo_Barca, tego, żeby nazywał się Ramos i po każdym meczu mydlił plecy rozgrywającemu. :-)

0

Valdez jak zawsze najsłabszy. Rzenułal... Aseno dawać i Kameniego. :-|

0

Rozwiązanie wydaje się dość dziwne. Jak wiadomo, klub na razie nie pali się do przedłużenia umowy z Sylvinho, więc jeśli Brazylijczyk obejdzie latem (co wydaje się być bardzo prawdopodobne), to wówczas Cáceres będzie mógł dalej pełnić rolę zmiennika, tylko tym razem na lewej obronie (czyli tam, gdzie gra w reprezentacji), a nie na środku. Z Martinem warto zacząć tak, jak ze wspomnianym wcześniej Puyolem. Najpierw zdobywał szlify na boku formacji defensywnej, gdzie jego błędy mógł zawsze jeszcze poprawić kolega ze środka. Przecież trzeba sobie powiedzieć jasno, że mimo wspaniałej Postawy Tarzana, nie jest najlepszym rozwiązaniem rzucanie go co mecz na inną pozycję. A zatem, wobec podjętych przez zarząd kroków (czy w zasadzie ich braku), widać jak na dłoni, że w przyszłym sezonie będziemy mieli po jednym obrońcy na każdą flankę. Obecność w składzie Cáceresa sprawi, że klub będzie miał zmiennika na obie pozycje na raz.

A zatem bardziej podoba mi się pomysł zamiany Henrique z Sylvinho, a nie z Cáceresem.

Inną sprawą jest jeszcze powrót do składu Gabriela Milito, który może sporo namieszać (w końcu był najlepszym obrońcą poprzedniego sezonu). Aczkolwiek póki co prognozy nie są zbyt optymistyczne i powrót na boisko Argentyńczyka się opóźnia. Miał wracać w styczniu, lutym, teraz nie wiadomo, czy zacznie w ogóle ćwiczyć na pełnym obciążeniu w kwietniu, a przecież sezon kończy się w zasadzie w maju. Nie ruszałbym Martina, bo chłopak ma potencjał, niemniej jednak przestałbym na miejscu trenera upychać go z uporem maniaka na środek, a zamiast tego pozwolił sprawdzić się jeszcze raz na boku obrony (a konkretnie na lewej).

Wujo444, nie taki znowu dryblas. 185 cm wzrostu.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: