0

Hinche, pamiętasz, żeby pod wpływem zdrowej rywalizacji o miejsce bramkarza w jakimkolwiek klubie na świecie obaj z kandydatów do gry między słupkami podnieśli swoje umiejętności? Ja też nie.

Piłkarze, których wymieniłeś, owszem, pasują stylem gry do FCB. Niestety problemem może być to, że sprowadzenie ich kosztowałoby nasz zespół minimum 10 mln euro. Do tego utrzymanie. A nie są to małe pieniądze.

Pinto jest fantastycznym zmiennikiem i może, skoro mowa o zdrowej rywalizacji, nie zastanowić się nad tym, czy przypadkiem wystarczy po prostu postawić na niego, zamiast sprowadzać jakieś wynalazki nie wiadomo skąd.

Za taki wynalazek uważam na przykład Ustariego. W zeszłym sezonie nie był w stanie przebić się do składu i był kasowany przez leciwego Pato, a teraz dopiero powoli wraca po kontuzji. Więc doprawdy nie wiem jakim mógłby on być wzmocnieniem Barcelony, skoro nawet w Getafe od roku jest raczej uważany za niewypał.

Z dużą rezerwą podchodzę też do Ochoi. Chłopak gra sobie w Meskyku, nikt go na oczy nie widział, a już robi się z niego gwiazdę.

Wobec regularnych występów Llorisa w Lyonie i Akinfeeva w CSKA wątpię, żeby ci ludzie chcieli ruszać się na ławkę nawet takiego klubu jak FCB. Zresztą trzeba sobie jasno powiedzieć, że ani jednego, ani drugiego nie wyciągnie się z ich klubów za mniej niż 15 mln euro. Pamiętamy ile kosztował Diarra, Essien, albo Jo.

Pozostał jeszcze Mandanda. Mecze z jego udziałem, w których go widziałem mogę policzyć na palcach jednej dłoni, więc się nie wypowiem. Niemniej jednak, skoro ma być tylko straszakiem za 10 milionów, to może lepiej warto zatrudnić sztab psychologów sportowych?

0

K.kulfan to jak to jest? Nie masz sam pomysłów? Przecież oglądasz mecze Barcelony i obserwujesz grę innych specjalistów od bronienia. Na tej podstawie wysuwasz tezę, że jest za słaby. To jakby sugeruje, że widziałeś ostatnimi czasy (czyli np. w tym sezonie) ludzi, którzy nadawaliby się bardziej. I jeszcze, że jest realna szansa na sprowadzenie ich (czyli nie mówię o np. Cechu).

Nie piszę tu buńczucznie, co było niedawno modne, żebyś wymienił tych 5 bramkarzy z Polski, którzy są lepszymi specjalistami w tym fachu. Chodzi mi o chociaż jedno nazwisko. Tak, jak na innych pozycjach. Komuś podobała się na przykład daremna gra Torresa w meczu z Realem i stwierdza, że kopanie piłki po autach (czyli tzw. "doskonała współpraca") i strzał w środek bramki sprawiają, że wydaje się on lepszym kandydatem niż Eto'o.

A teraz piszesz o skautach. Czyli mam rozumieć, że np. gdzieś w Brazylii, czy Ghanie biega sobie po boisku jakiś utalentowany 21-latek, który jest bardziej kompletny od bramkarza Barcelony i byłby w stanie z miejsca wskoczyć do naszej bramki. Tak mam to rozumieć? Stawiasz się niejako w pozycji eksperta (nie mówię, że to źle - wręcz przeciwnie), oceniając grę człowieka, który wygrał Ligę Mistrzów, więc mniemam, że upatrzyłeś sobie jakąś grupę osób, które mogłyby pretendować do gry w FCB. Bo na przykład mnie nie przyszłoby do głowy, żeby pisać o wymianie Messiego, Xaviego, czy Puyola na kogoś innego, zanim nie zobaczyłbym człowieka, który potencjalnie byłby w stanie ich zakasować.

Co do wątku Casillasa. Pojawiło się ostatnio wiele zarzutów dotyczących różnych aspektów gry VV. A to, że podaje do przeciwników (tak jak Iker z Betisem), a to, że nie potrafi się ustawiać (Iker z Liverpoolem), że nie potrafi wychodzić do górnych piłek (Iker z Sevillą). A jak ostatnio przypomniałem sobie jeszcze sławetny łomot 3:0, jaki zgotowali madrytczykom piłkarze Lyonu (niech każdy wpisze sobie w wyszukiwaniu na YouTube "real lyon 3"), to nie zobaczyłem tam jednego błędu bramkarza, ale co najmniej dwa - właśnie po wolnych bitych przez Juninho.

Dlatego też upraszałbym o stosowanie wobec zawodników tej samej miary. A nie tak, że jeden bramkarz oceniany jest "na Boruca" (czyli każde błędy są wybaczane i odwołujemy się do, często nieprawdziwych, zasług w historii), a drugi "na Kuszczka" (czyli kiedyś popełnił błąd, uznajemy, że jest dziadem i każdy błąd tylko to potwierdza). Gdzie tu sprawiedliwość?

0

Wczoraj widziałem ponoć najlepszego od wielu lat bramkarza Hiszpanii w akcji. I co?

Nie potrafił złapać piłki idącej z połowy przeciwnika. Wpuścił gola w sam środek bramki, bo po raz czterdziesty w tym sezonie nie potrafił się ustawić. Podtrzymuje passę popełnianych gaf w kolejnym meczu (kilka dni temu podał np. w swoim polu karnym nogą do przeciwnika).

Mogą się ci trenerzy zmieniać, ale nigdy nie zrozumiem czemu Casillas jest obecnie numerem jeden w bramce reprezentacji, a nie Reina (jemu też zdarzają się błędy, ale nie aż takie).

0

Jak to zwykle bywa, ludzie lubią strzelać ogólnikami. To ja poproszę o konkret:

1) Bramkarz ma pasować stylem do Barcelony.

2) Bramkarz ma nie popełniać błędów w każdym sezonie.

Jakieś propozycje?

Żadnych...? Tak też sądziłem.

0

Ciekawe k.kulfan, czy dokładnie tak samo tłumaczysz nieobecność w reprezentacji Wichniarka?

0

Pyrzo_Barca, czy to co napisałeś miało być zabawne?

Woro1, jakie adminy? Jeśli w sprawach piłkarskich masz takie samo rozeznanie jak w kwestii tego kto ma jaką funkcję w tym serwisie, to nie zdziwiłbym się, jakbyś wczoraj oglądał powtórkę meczu Anglia - Polska.

Obrona się gubiła? Do ilu okazji strzeleckich doszli przeciwnicy w polu karnym? Hm, a może to przypadkiem pomocnicy zapomnieli o tym, że do ich obowiązków należy również bronienie? Na pewno nie. Xavi i Busquets za każdym razem pewnie wracali pod nasze pole karne i nie pozwalali przeciwnikom hasać środkiem boiska.

0

Co Wy tak z tym masq? Zakochaliście się, czy jak?

Yach00, który Llorente? Ten wór kartofli z Bilbao, czy może utalentowany 29-latek z Villarreal?

0

Tevez jest dla mnie jedną z najciekawszych opcji. Nie dość, że można go ustawić praktycznie wszędzie w ataku, to jeszcze należy do tego grona napastników (jak Rooney, czy Kuyt), którzy cały czas zapierdzielają po boisku i zamiast płakać i narzekać pracują, pracują i jeszcze raz pracują. W odbiorze, w ataku - wszędzie. Do tego potrafi świetnie okiwać przeciwnika, uderzyć i dograć. Ze względu na nie do końca zadowalającą postawę Hleba i Krkicia, oraz fakt, że ostatnio od składu został w pewnym sensie odsunięty Pedro (a o innych skrzydłowych z rezerw jakoś nie słychać), warto rozważyć tę kandydaturę. Spośród różnych: solidnych graczy (Maxi Rodriquez, Lisandro Lopez), nierealnych zabawek (Aguero), wynalazków (Jonas Gutierrez, Lavezzi), czy połyskującego szrotu (Di Maria), Tevez w tym całym towarzystwie wydaje się być najpoważniejszym argentyńskim kandydatem na wzmocnienie FCB.

0

EndryuVB, robokochambarce, co to znaczy, że przyćmił Eto'o? Obaj grali na podobnym poziomie i nic nie trafili. Różnica jest taka, że Samuel przynajmniej jak mu nie szło to walczył w obronie i dogrywał momentami kapitalne piłki, które przyspieszały akcje, czego o Benzemie powiedzieć się nie da.

Od dawna słyszeliśmy, że oto we Francji gra "nowy Zidane", który, w przeciwieństwie do Eto'o potrafi robić cuda z piłką, nie marnuje okazji i w tym różni się od Kameruńczyka, że potrafi strzelić bramkę z pozycji, którą sam sobie wypracuje (czego podobno Sammy nie potrafi). Pojawiało się ostatnimi czasy wiele głosów, że "owszem Eto'o strzela, ale...", gdzie przy okazji wymieniani byli ludzie lepsi od naszego napastnika (swoją drogą dziwne, że to akurat Eto'o ma bliżej do Złotego Buta). Najczęściej pojawiające się nazwiska to Villa, Torres i właśnie Benzema. O nadludzkich umiejętnościach tej trójki czytałem tu długo i namiętnie i bardzo czekałem na to, jak zaprezentuje się któryś z nich w meczu przeciwko nam tak, żeby wszyscy na własne oczy mogli zweryfikować poglądy na temat tego, że oto kilku ludzi nie biega, ale unosi się nad ziemią.

Torres wielokrotnie udowodnił, że grać w piłkę potrafi, a zwłaszcza nam. Villa tak samo. I choć David w tym sezonie (mimo że jest wicekrólem do tytułu Pichichi) idzie jak burza, to przeciwko nam zaprezentował co najwyżej dwie kropelki, gdy kompletnie nie mógł się odnaleźć. Z Torresem jeszcze się nie mierzyliśmy więc został tylko Benzema. I oto okazało się, że jest on też tylko człowiekiem i wbrew temu co się mówiło marnuje sytuacje jak każdy. Karim nie pokazał nic wielkiego, gubił się w ważnych momentach (nawet jak mu obrońcy sprezentowali sytuację), a w drugiej połowie nie potrafił nawet przyjąć piłki na własnej połowie jak miał w pobliżu Márqueza.

Eto'o w lidze, w 23 meczach dokładnie 23 razy udowadniał czemu jest najlepszy i czemu powinien u nas zostać. Benzemę widzieliśmy wszyscy raz. Coś mi się wydaje, że z tą jego boskością wszyscy rozpędzili się podobnie jak on wczoraj - tzn. nie patrząc na inne czynniki (jak on nie patrzył na kolegów) i póki co prognoza wydaje się chybiona niczym ten jego strzał w akcji sam na sam.

0

Przekonaliśmy się wczoraj jak legenda Benzemy ma się do rzeczywistości. Szczyt marzeń - strzał w słupek.

Do tego kilka niecelnych podań, z dziecinnie proste straty (Márquez robił z nim co chciał), zepsuty kontratak (zamiast podać okazał się samolubem i przywalił w obrońcę), a szczytem wszystkiego była ta "piękna" akcja sam na sam, gdzie mając przed sobą tylko bramkarza zrobił pod siebie i posłał jakiegoś szczura po ziemi lekko i w zasadzie wszerz bramki.

Dziękuję, ale nie.

0

Nie będę Was prostował. Trudno.

Bolokorn, kto to jest "Huntelar"?

0

Mateć, czytałem już nieraz pierdoły, które tu tworzyłeś i wiem, że jeśli coś powiesz, to pewnie sytuacja, o której mowa była zupełnie inna. Więc powinienem Ci pewnie podziękować za te obelgi.

0

Mateć, przecież sam napisałeś coś co sugeruje, że masz odruchy, jak u nienormalnego, a każdy mecz stanowi traumatyczne przeżycie. Oglądasz przeszło 50 meczów FCB w sezonie i na każdym kilka razy robisz pod siebie. Tak to właśnie jest?

Geble, piszesz takie bzdury, że to aż boli. "A co by zrobił najlepszy napastnik ligi..." Tak, Villa to jest taaaki geniusz, który w życiu nie zmarnował jednej sytuacji. Jak wiadomo okazje marnuje tylko i wyłącznie Eto'o. Samuel potrafi dobijać tylko do pustej bramki. Jak ma przed sobą bramkarza, to kładzie się na ziemię i płacze. Dziwne, że w tej swojej bajeczce nie uwzględniłeś jednej rzeczy - efektu. Bo pewnie Samuel poleciałby do do przodu i przywalił, po czym poleciałby w stronę trybun celebrując gola. A przy okazji, z ESPN Soccernet:

- Benzema - 12 goli, 83 strzały;

- Villa - 19 goli na 101 strzałów;

- Eto'o - 23 gole, 86 strzałów;

Kto zatem marnuje najwięcej okazji? Zakładam, że Benzema oddając 3 uderzenia więcej zdobyłby z nich 10 bramek.

0

Mateć, skoro cierpisz na fobie, to może czas zgłosić się do jakiegoś lekarza?

0

M_k, jestem za. Zieliński i Brzęczek to ludzie, których właśnie teraz najbardziej nam potrzeba.

0

A czemu nie Gay Asulim, Albo Tiago Alanstara? W życiu nie widziałem ich w akcji ale mam pewność, że są na tyle dobrzy, że mogliby grać w Lidze Mistrzów. Mają w końcu już po 17 lat i najwyższy czas, żeby zaczęli regularnie występować z pierwszym zespołem. Za rok będą już za starzy i zbyt żalowi. :-)

Natomiast jeśli chodzi o kolegów z RM, to wydaje mi się, że powinni przejść Liverpool, bo im się należy. Najpierw oszukano ich i nie pozwolono wbrew przepisom zgłosić zarówno Lassa, jak i Klaasa, potem Gerrard symulował i ściemniał, że ma kontuzję, a tak naprawdę przechodził specjalny trening, żeby wystąpić w nieprzepisowo dobrej formie, a jeszcze, co jest całkowitym skandalem, okazało się, że Fauberta jest trochę za dużo i jeszcze przez kilka tygodni nie będzie mógł być madrycką odpowiedzią na Cristiano Ronaldo.

0

Wujo444, czy na pewno właśnie tego słowa brakuje? :-)

Looky, bramkowy remis to może paść w Madrycie. U nas kryzys trwa nieprzerwanie od dwóch spotkań, więc pewnie nas pogrążą. W końcu grają u nich tacy ludzie jak Gouvu, Ben Arfa i jeszcze ten niesamowity Coupet. Valdes na pewno jak zawsze wpuści jakąś szmatę z 60 metrów po strzale Juninho, a Benzema udowodni, że jest lepszy od Henry'ego i Eto'o razem wziętych.

0

Tak, socio adamo. A najgorzej zaprezentował się 2 tygodnie temu, jak wchodząc na pół godziny praktycznie w pojedynkę rozbił Racing i zapewnił nam 3 punkty.

0

Widzę tu kilka debilnych wpisów, kilka śmiesznych i kilka sugerujących wielką frustrację:

1) Valdés - popełnił PIERWSZY taki błąd w sezonie i teraz po prawie 30 meczach wreszcie kilku frustratów może sobie napisać: "ha, mówiłem, że jest gówniany! Powtarzałem to od początku sezonu. Musiał coś takiego wpuścić. Itd."

2) Henry - Gdzie żeście byli, mości krytykanci, jak Francuz ładował seryjnie gole w grudniu i styczniu? Powiem Wam. Siedzieliście w swoich norach i pryszcze Wam wyłaziły ze zdziwienia jak Henry ciągnął grę zespołu.

Niektóre komentarze są naprawdę bardzo żałosne.

0

Swis, przy golu na 1:0, Puyol został z tyłu tylko z Piqué. Gerard poszedł do Nené, Puyol zszedł na środek bodaj za Luisem Garcią, a był tam jeszcze trzeci piłkarz i on należał do Touré.

0

(...)Afonso Alves. :-)

0

Mało. On nawet nie będzie miał gwarantowanego miejsca na ławce!

0

Masq, jest jeszcze Victor Sánchez. :-)

0

Hehe, nic się przecież nie stało. :-)

Również pozdrawiam.

0

WiernyCules FCB, co Ty wypisujesz? Wiesz co to jest cytat i po co używa się cudzysłowu? Nawiązuję do pewnej niedawnej wypowiedzi spyke'a, któremu zapewne marzy się powrót do czasów ZSRR i uważa, że trzeba odwrócić się od UE i NATO plecami, właśnie po to, żeby móc znaleźć się pod skrzydłami mateczki Rassiji. Polityka prozachodnia - be, prowschodnia - mniam. Tak właśnie myśli spyke.

Widzę spyke, że wy - PZPR-owcy macie już pewną sklerozę. Ale nie będę prostował pisanych przez ciebie bzdur, bo szkoda czasu. :-)

0

Wszystko jasne. Skoro to była "marna prowokacja", to zostałeś potraktowany jak "marny prowokator". Chyba o to chodziło, prawda? Nic więcej.

0

To teraz spyke, który lubuje się w cytowaniu pewnego elementu, powinien napisać:

"Po stronie strat prezydent Laporta powinien odnotować: Utożsamienie Barcelony z polityką Saakaszwilego". :-)

0

Les975, a teraz udowodnij, że nie jesteś skończonym idiotą (obawiam się, że będziesz miał z tym spore problemy) i poprzyj argumentami swoje słowa. Piszesz: "Looky MOD

reprezentujesz grupę "kibiców", którzy są uczuleni na krytykę oraz wszelkie objawy nastawienia antyBarca (...)"

Pokaż, w którym miejscu zawarłeś krytykę. W przeciwnym razie stwierdzę, że nie masz pojęcia o czym piszesz i posługujesz się słowami, których nie rozumiesz. Co gorsze są to słowa, których bez problemu używają normalni rozgarnięci dziesięciolatkowie.

Ponadto: "A kto mi zabroni wchodzić tu i pisać? co wlepisz mi BAN-a i bedziesz koles? za wyrazanie soich mysli??? smiech na sali".

Zapytam wprost. Masz jakiś problem z układem nerwowym? Co oznacza wstawienie obok siebie trzech pytajników? Już w szkole podstawowej wiedziałem, że można pisać obok siebie wykrzykniki, ale seryjne wstawianie pytajników jest błędem, a osoby, które tak robią były nazywane najczęściej "osłami", lub "matołami". Chociaż to jest teraz pokolenie gadugadowe i to zjawisko nasila się od stosunkowo krótkiego czasu.

Zresztą nawet jakby ktoś tak cię tu w ten sposób nazwał, to nie miałbyś nic do tego. Chyba, że (przykładając miarę, którą sam podałeś) jesteś komunistą i zabraniasz ludziom wyrażania własnej opinii. Moja jest taka: nie przeskoczyłeś pewnej intelektualnej granicy i nie ma powodu, żebyś pisał tu swoje wywody. Zresztą patrząc na styl, czy też formę, domyślam się, że niejeden madridista czytający twoje wypociny, chowa się ze wstydu pod koc.

0

Tak! Teraz wszystko jest jasne. To ma sens!

Zwróćcie uwagę na trzy niedawne wiadomości:

1) Eto'o do Manchesteru za 22 mln euro.

2) Bojan do Villarrealu.

3) Półroczny zysk w wysokości 10 mln euro.

Czwartą jest ten news.

Koniunkcja zdarzeń 1, 2, 3 i 4 implikuje proste rozwiązanie. Sprzedamy Eto'o i Bojana, dołożymy trochę kasy i wyciągniemy Adebayora.

22 + 10 + 8 [wydaje mi się, że za tyle może pójść Krkić] = 40

Za te pieniądze możemy mieć Adiego Bajoro. O tak, o tak! Pozbędziemy się dwóch najbardziej znienawidzonych, przez niektórych, napastników trochę sypniemy i kupimy Togijczyka!

On jest 10 razy lepszy od Eto'o i 20 razy lepszy od Bojana. Hala Laporta!

0

Co Wy macie za problem z jakimś blogiem Realu? Po cholerę o nim pisać? Płacą Wam za reklamę, czy jak? Skoro tam ponoć jest taki niski poziom, to po co tam włazisz? Bo masz jakiś kompleks? Jeszcze rozumiem, jakbyśmy z nimi mieli grać... Widać blog dla sfrustrowanych nastolatek spędza sen z powiek co poniektórym. To przykre i śmieszne zarazem.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: