hanc
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Warszawa
4 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Robben i tak ma najwięcej kibiców na minutę. Swoją drogą śnieżno-biali pewnie mocno się z tego powodu grzeją.
0
Rdam: "widze ze obwiniasz VV za stracone bramki". W uzasadnieniu ocen jak byk stoi: "Co prawda wpuścił 2 gole przy czym winić go można za utratę tylko jednego, lecz należy sobie zdać sprawę, że przy bramkach nie popisali się również Alves z Busquetsem." To jest tak jasne, przejrzyste i zrozumiałe, że nawet powtarzanie tego wydaje mi się uwłaczające. Strzał był trudny do wyciągnięcia, ale warto było podjąć ryzyko, prawda?
"nęka mnie jeszcze osoba Caceresa. Napisz mi czym tak naprawde wyróżnił sie w tym spotkaniu." Jak to "nęka"? Nachodzi po nocach? Dzwoni? Śledzi? Zresztą znowu to samo, co poprzednio. Przeczytaj artykuł, a następnie zapoznaj się z komentarzami. Ile razy odbierał piłkę Oliveirze? Ile razy wpuścił Brazylijczyka na pozycję spaloną? Odpowiadając sobie na te pytania znajdziesz klucz do oceny "7" dla Martina.
Przy drugim golu Kameruńczyk dostał piłkę tyłem do bramki, musiał się z nią odwrócić, wykiwać jeszcze 2 przeciwników (poza tym, którego miał na plecach w momencie przyjęcia) i dopiero potem strzelić z kilkunastu metrów. Całą akcję od początku do końca zrobił Eto'o.
Zresztą pisanie o tym, że przy golu zawalił Cáceres jest po prostu śmieszne. Możesz sobie obejrzeć mecz jeszcze ze dwa razy, ale to niewiele da, bo bez pomocy niewiele zrozumiesz. Weź kajecik i notuj, bo to będzie ciekawe. Otóż, od jakiegoś czasu Barcelona nie stosuje przy rzutach rożnych krycia indywidualnego (jakby ktoś nie zrozumiał chodzi o to, że każdy trzyma swojego), ale strefowe. Piłkarze nie poruszają się więc za przeciwnikami, ale każdy z nich ma swój fragment przestrzeli, za który odpowiada i jeśli piłka spada w jego rejon to ma ją wybić. Nie będę tłumaczył po co i dlaczego tak gramy, bo jest noc i mi się nie chce.
A zatem wspominając o jakimś kryciu Sergiego, czy Cáceresa widzę, że nie znajdziemy wspólnej płaszczyzny porozumienia, bo oglądając mecz nie za bardzo wiesz co dzieje się na boisku (nawet patrząc na to samo dwa razy!). Tak, zgadza się, Martin nie krył Melliego! Ale dlatego, że nie takie miał zadanie. Busquets również. Piłka spadła w strefę Sergiego i to on ponosi winę za to, że przeskoczył go niższy o 10 cm (!) obrońca Betisu.
0
Trochę nie po polsku to napisałem, ale trudno się dziwić. Czytając tyle różnych kulfoniastych wypowiedzi zaczyna to wchodzić w krew.
0
Polakko, pamiętaj, że straciliśmy 2 gole, a do reakcji bramkarza przy nich można mieć pewne zastrzeżenia.
Obwieszczenie: Po wysłuchaniu argumentów (w ilości śladowej z porównaniu z licznością komentarzy), uwzględniając trafne uwagi kilku użytkowników (thuglife, borys27 i trochę Żółv*), oraz to, że i wśród ekspertów nie zabrakło wątpliwości. Postanowiliśmy podnieść Valdésowi notę do 7. Poza dwiema wybronionymi sytuacjami sam na sam z napastnikiem (w tym jednej w kluczowym dla meczu momencie) Victor prawdopodobnie uratował punkt zespołowi. Jednocześnie warta uwagi jest pewność z jaką chwytał piłkę: wszystkie strzały gdy tylko dotknęły rękawic, były natychmiastowo opanowane; żadnych wybić, czy "plucia". Jednocześnie Valdés popisał się przy wyłapywaniu wrzutek jednym kapitalnym wyjściem kilkanaście metrów przed bramkę, a do tego raz odważnie interweniował przed polem karnym wybijając piłkę głową (37'). Na jego niekorzyść działają dwie bramki zdobyte z bliska, przy których uznaliśmy, że zabrakło pewniejszej reakcji.
*Wymieniłem użytkowników z ksywek, żeby przypadkiem towarzystwu się nie wydawało, że każdy kto napisze zdanie na poziomie pięciolatka w stylu: "Messi - 7", jest przez nas w ogóle brany pod uwagę. Otóż tak nie jest. Olewamy komentarze nie zawierające argumentów. Ewentualnie czasem szydzimy z ich autorów. To wszystko.
Życzę miłej nocy.
0
Chyba niejednej osobie. Ale tu nie chodzi o to, że komuś skradzione zostały zmysły (ponoć przeze mnie). Większym problemem jest to, że kilka osób najwyraźniej pozbawiono rozumu!
0
Myślę mily93, że powinieneś wytrzeć smarka spod nosa, zanim zabierzesz się za komentowanie. To jest oczywiście tylko moja opinia, a przecież każdy ma prawo wyrażać swoje zdanie. Jeśli mily93 coś nie pasuje, to znaczy, że nie powinieneś się wypowiadać, skoro nie potrafisz przyjąć krytyki.
Borys27, trwa burzliwa dyskusja, więc kilka spraw może ulec zmianie, ale rad jestem, że spośród dziesiątek wynurzeń jakichś niedowartościowanych dzieciaków znaleźć można normalny wpis, który przecież nie musi pokrywać się z naszym zdaniem. :-)
0
W tekście jest mowa o wodzie i winie, co automatycznie nasuwa skojarzenia z Biblią. Do tego jednym z komentujących jest użytkownik mesjaszlive.
destroo, szczel11, nit, seba2304, usiu, macie pole do popisu. Toczcie dalej swoją krucjatę!
0
Do zapamiętania. Żeby zapobiec kolejnym atakom trolli, należy unikać pojęć: "Boski Diego", "Boski Johan", "D10S", "Mesjasz", "Messiasz", " Jesús Navas ", "Ręka Boga", "świątynia futbolu", "piłkarski raj".
0
Nit, ilość nie znaczy jakość. Jedyne argumenty jakie się pojawiają dotyczą niemal wyłącznie Valdésa.
A do tego całkowita bzdura: "piszecie sami, że nie są one ostateczne. z drugiej strony nie widziałem ani jednego komentarza, który wskazywałby, że liczycie się z czyjąś opinią i warto by ją rozważyć/przemyśleć". Widać, że czytasz komentarze na stronie od maksymalnie tygodnia, bo wchodząc w dowolny inny artykuł z ocenami ugryzłbyś się w język zanim palnął coś takiego.
0
Komedia trwa.
Piszesz: "zwracacie uwagę by dyskusja była merytoryczna". Zamiast zajmować się pierdołami i wystawiać na pośmiewisko udając święte oburzenie z powodu porównania prowadzącego Barcelonę Iniesty do prowadzącego Izraelitów Mojżesza skup się na konkretach. Teraz też zamiast skupić się na argumentach, którymi obaliłem wszystkie Twoje śmieszne zarzuty, skupiasz się tylko na formie.
Z artykułem to samo - zamiast skupić się na treści, koncentrujesz się na formie. Widzę zatem, że nie ma żądnych powodów, dla których miałbym skupiać się na lekturze kolejnych Twoich komentarzy i dlatego będę je olewał.
0
Tak mi się nasuwa pewna analogia między madridistami, a elektronami. Gdy złącze p-n jest słabo domieszkowane, warstwa zaporowa jest dość szeroka. Przez to elektronom trudniej jest przejść z pasma walencyjnego do pasma przewodnictwa. Tutaj jest tak samo. Póki ta nasza warstwa zaporowa wynosiła 12 punktów, próżno było wypatrywać tu kolegów w białych slipach. A teraz warstwa zmalała do punktów 10 i już pojedyncze wolne elektrony się przebijają. :-)
0
Ta kolejność mi się nie zgadza. Zresztą można to pewnie zweryfikować dzięki YT.
PS: Nie odchodźmy zbytnio od tematu. :-)
0
Poza kilkoma przekomicznymi komentarzami, obrońcami uciśnionych i tym podobnej zbieraniny, widzę jakieś zalążki chęci polemiki...
Nit, na boisku nie było żadnych oboi. Wiolonczeli również.
1. "częściej pomagało szczęście niż umiejętności". Mam gdzieś czy piłkarz strzeli gola z 50 metrów dlatego, że tak to robi codziennie po 100 razy na treningu, czy dlatego, że się potknął. Liczy się efekt. Zresztą pisanie o szczęściu to nieudolna próba odejścia od konkretów.
2. "Barça zamykała Betis na własnej połowie". Taktyka Betisu - zamknąć się na własnej połowie i jechać przez 90 minut z kontry. Poza tym w tym Twoim rozumowaniu nie ma miejsca na sytuację, gdzie: od początku jest dwóch piłkarzy. Jeden schodzi w przerwie - czyli grał słabiej. I tu jest haczyk, bo ten, który został mógł grać potem jeszcze gorzej. Ale widać, że nie rozumiesz pewnej koncepcji zmian. Czemu zszedł Hleb i Keita, a nie np. Xavi i Eto'o? Bo Xavi jest wykonawcą stałych fragmentów gry! Nie zszedł Iniesta, bo był najlepszy w I połowie. Nie zszedł Eto'o, bo przed przerwą zasunął bramkę. Nie zszedł Busquets, bo trener ocenił, że wprowadzając dwóch ultraofensywnych piłkarzy lepiej zostawić na boisku grającego bardziej defensywnie piłkarza spośród pary Keita - Busquets. Nie zszedł Alves, bo on stanowi realne zagrożenie przy stałych fragmentach gry bitych z około 30 metrów. Poza tym nie było wartościowego zmiennika, Guardiola rzadko zmienia obrońców, itd. Więc teoria, którą podałeś nadaje się co najwyżej do spuszczenia w kloace.
3) "czyzby trener się mylił?" Zaraz napiszę, że bluźnisz uznając jednego z ludzi za nieomylnego. Nie ma prawa się pomylić? Zresztą wykazałem punkt wyżej dokładnie o co chodziło.
4) "co takiego zrobił Abidal, że zasłużył na taką notę?" - przeczytaj opis.
5) "nie licząc podania do Messiego nie wynikało z jego gry za wiele". Znasz zakres obowiązków obrońcy? Wątpię.
6) "jedyny wniosek jaki nasuwa mi się po Waszych kolejnych ocenach to fakt, że PRZESADZACIE z ich rozpiętością". Załóż bloga i oceń wszystkich na 5. Będzie mała rozpiętość i będziesz miał radochę. Jeśli nie jesteś w stanie ogarnąć kryterium oceny piłkarzy i zasad tam zamieszczonych, to chyba następnym razem nie uzyskasz odpowiedzi.
Mily93, worek z kapciami przyszykowany?
Rdam, jako, że nigdy nie masz nic ciekawego do powiedzenia, widząc swój nick w tym co napisałeś, skończyłem na tym lekturę tego komentarza. :-) Więc następnym razem nie musisz się tak trudzić.
EL-Farto, nie używaj tego słowa na "M", bo zaraz zostaniesz zjedzony. Zresztą już szykowana jest wielka wyprawa, żeby ukarać sprawców haniebnego czynu, którzy pozwolili sobie rozwiesić transparent na cześć Leo o treści "D10S". :-)
PS: Palermo za trzecim razem wreszcie trafił w światło bramki. :-)
0
Jak masz zastrzeżenia to wyślij mi je wszystkie na maila (zlewamnato.haha@o2.pl), a nie sadzisz tu te bzdury kompletnie z tematem nie związane. Co Ci, chłopcze, nie pasuje? Potrafisz to określić, czy tylko puszczać bliżej nie sprecyzowane bąki? Z mojej strony koniec "dyskusji" na ten temat.
0
Masq, chyba też powinniśmy się poryczeć, bo przeciwko naszym argumentom występuje tyle osób.
Buuu, nas jest tylko dwóch... Łeeeee!!! :(
0
Destroo, zamiast gadać trzy po trzy napisałbyś o co Ci chodzi. Ale widać, że nie jesteś w stanie wydukać z siebie jednego prostego zdania. Piszesz o dyskusji, a sam nie masz argumentów. Chyba, że za argument uważasz powtarzanie iks razy "nie piszcie tak, bo nie".
Poza tym piszę krótko, ale jeśli nie potrafisz ogarnąć umysłem 3 zdań, to jeszcze mam upraszczać? Zamiast klepać bzdury napisz o co chodzi. Ale jak widać, co sam zresztą przyznałeś, nie potrafisz sformułować najprostszej myśli. Więc dajesz nam dobry pretekst do kpienia sobie z Ciebie.
0
K.kulfan i ów Cáceres był w tak fatalnej sytuacji, a podanie było na tyle beznadziejne, że zdążył tę piłkę jeszcze sobie przyjąć i "wywalić na oślep" na nos do Alvesa.
Destroo, ale o co chodzi? Jakoś nie pamiętam, żebyś kiedykolwiek wyrażał tu swój sprzeciw wobec określania Messiego mianem Mesjasza. Jak masz pisać rzeczy w stylu: "coś bym powiedział, ale nie powiem", to uważam, że nie ma sensu, żebyś się męczył i klikał "dodaj".
Misugi, Eto'o bardzo często pudłuje z karnych. I nie chodzi tu o to, że kiedyś tam z Realem nie trafił. Zarówno w reprezentacji jak i u nas ma pecha.
0
K.kulfan, a kiedy dokładnie? Wówczas jak piłka koziołkując przeszła spokojnie przez połowę boiska i trafiła bodaj do Eto'o? A może wówczas jak podał Cáceresowi, który spokojnie (choć przeciwnik był już blisko) podał ją dużym lobem na skrzydło do Alvesa? Może jakaś minuta? Albo chociaż mniej więcej opis akcji? Łatwiej mi będzie skojarzyć o co chodzi. Wiele razy wyprowadzał piłkę do kolegów. Skoro twierdzisz, że robi to "fatalnie", to podaj mi, sam nie wiem, może z 6 - 7 takich zagrań.
0
ArasFCB, ostatnio tak grającym bocznym obrońcą jak Alves był Javier Zanetti. Skoro piszesz, że Abidal był mało aktywny z przodu, to stwierdzam, że nie mamy o czym dyskutować, bo choć oczywistym jest, że ZAZWYCZAJ nie włącza się do akcji ofensywnych, to wczoraj było całkowicie na odwrót. Żeby daleko nie szukać - 69'.
K.kulfan, Valdés wybił kilka razy piłkę z całej pary - to fakt, ale przeważnie podawał dobre któremuś z obrońców. Zresztą skoro uważasz, że zwykle wybija na pałę, to chyba tylko jeśli nazwiemy "pałami" naszych piłkarzy.
PS: Uprzejmie proszę o powstrzymanie się z opiniami osób, którzy nie oglądają meczów FCB i nie mieli przyjemności również oglądać wczorajszego pojedynku z Betisem.
0
ArasFCB, kiedy zawalił Abidal? Ewentualnie kiedy zawalił Cáceres? Zwłaszcza ciekawi mnie ten drugi, który z dziecinną łatwością odbierał piłkę Ricardo Oliveirze i popisywał się takimi interwencjami, jakich nie powstydziłby się w grudniu Puyol, czy Márquez. Czekam na jakieś konkrety.
0
Thuglife, oczywistym jest, że jeśli rywal dochodzi do strzału znajdując się 8-9 metrów od bramki, to jest to ewidentnie wina zawodnika z pola. Ale przy pierwszym golu, brak reakcji naszego bramkarza jest dla mnie niezrozumiały.
0
Ungl - ha, ha, ha, ha.
Mily93, chcesz coś zmienić? Zmień bieliznę.
Felu_1987, żadna bramka nie padła po rzucie wolnym.
0
Vitja79, pomijasz pewne czynniki. Tak, Abidal był ostatnim obrońcą. Ale przecież Betis wyprowadzał kontrę. Piłka poszła na lewe (patrzę od naszej strony) skrzydło do Sergio Garcii, ale (chyba po koźle) nie dało się jej dobrze opanować. Więc nie chcąc ryzykować, że SG zgasi piłkę i będzie miał zabawę pt: "odbierz piłkę w walce 1:1 mając za sobą tylko bramkę", od razu ruszył, żeby uniemożliwić Garcii dobre przyjęcie. W praktyce zrobiła się z tego sytuacja 2:1 (warto wspomnieć też o tym, że Cáceres najwyraźniej czekał na gwizdek i zamiast skupić się na gonieniu Oliveiry, gapił się na liniowego). Więc jeśli obrońca daje się wykiwać dwóm przeciwnikom mającym dużo wolnej przestrzeni, to nie wydaje mi się, żeby to był jakiś katastrofalny błąd. Oceniam tę sytuację jako spóźniony powrót Martina.
0
Challenger, piszesz straszne głupoty. Może i jak na pierwszy raz, biorąc pod uwagę wiek Piqué i Cáceresa, nie zagrali źle. Problem polega na tym, że nie grali po raz pierwszy, ale czwarty, o ile nie piąty. Zresztą w zeszłym miesiącu mieli dwa takie mecze, a tu już widzę pomroczność jasna. Poza tym jak można mówić, że środek obrony zagrał "po profesorsku" nawet jak na pierwszy raz, skoro dwaj środkowi obrońcy dopuścili do dwóch sytuacji gdy gospodarzy wyszli sam na sam z bramkarzem. W tym raz piłka spadając pod nogi napastnikowi znalazła się jakimś cudacznym trafem na plecach Piqué, który nie ogarnął sytuacji niczym, nie przymierzając, rząd kryzysu. Tacy z nich profesorowie jak z Kwaśniewskiego magister. :-)
0
Fłera Pepe Guardiola, fłera Eto, fłera Laporta!
Znowu KRYZYS! [*]
:-)
0
A co do meritum. Do końca zostało już tylko 16 kolejek i wydaje się mało prawdopodobnym, żeby Eto'o utrzymał tę genialną dyspozycję i skuteczność: gol na mecz. Ale kibicuję mu z całego serca, żeby to właśnie on zdjął po dekadzie rekord Grubaldo.
0
Oczywiście, że jest śmieszne. Tak samo jak różne uefowskie przeliczniki punktów zdobywanych przez zespoły w klubach i dopuszczanie do rywalizacji w rozgrywkach Ligi Mistrzów zamiast mistrzów krajów, zespoły zwłaszcza z drugich i trzecich miejsc.
0
Widzę, że temat "sezonowców" wrócił na dobrze za sprawą grupki niedowartościowanych...
Xavi77, opowiadasz takie bzdury, że aż głowa mała. Weź sobie do ręki atlas geograficzny i przy okazji wygoogluj "liga rosyjska" oraz "Rosja". A teraz popatrz na mapę i tabelę wskaż mi miasta z pierwszoligowymi klubami, które znajdują się w okolicy Sankt Petersburga. W pierwszej lidze grają drużyny niemal wyłącznie z Moskwy i przedmieścia, a do tego z Permu, Kazania, Samary i Tomska. W Petersburgu mieszka sobie natomiast 5 mln osób! Do najbliższego miasta z pierwszoligowym klubie jest 600 km... Sześćset! W Rosji żyje ze 150 mln osób. Więc jeśli nie widzisz pewnego geograficznego uwarunkowania dla 23,9 mln kibiców (a przecież nie wszyscy są z Rosji), to wybacz, ale robisz z siebie pośmiewisko.
0
Zgadza się. :-) Niemniej jednak Bruno Alves to typowy koł na środek.
0
Nikt im nie da takich pożyczek. Zresztą żeby mieć choćby 200 mln euro, musieliby uprzednio sprzedać cały pierwszy skład. :-)