0

A ja poproszę dużą Colę, frytki i dwa Cheeseburgery. Na wynos...

0

Mała korekta: Busquets popełnił jednak błąd przy pierwszym golu i będzie miał 7 (jeszcze w jednej akcji go wyhaczyłem), a Bojan 8.

0

Taaa, chodził sobie z dziadkiem na kolacje do trenerów pierwszej drużyny Barcelony, a odszedł, bo podobno nie miał dobrego kontaktu z ludźmi w klubie, którzy rzekomo na niego zlewali.

0

W Lidze Mistrzów: 5 spotkań / 3 bramki.

La Liga: 13 / 0.

Copa del Rey: 6 / 4.

W sumie 25 meczów (+1 za eliminacje do LM) i 7 goli.

0

Busquets jeszcze będzie konsultowany. Podobnie jak Iniesta. Więc na razie w tej sprawie milczę.

0

Didon11, kiedy to Busquets stał? Do jego zadań należało zabierać piłki rywalom, walczyć o główki i podawać do najbliższego. Robił to wyśmienicie. Defensywny pomocnik nie musi przecież robić rajdów. Poza tym z rozgrywaniem nie szło mu źle. Potrafił okiwać rywala i zagrać piłkę na 30 metrów.

Optymista, w całym meczu Gudjohnsen miał 3 (może 4) straty (złe podania / złe dryblingi). Poza tym akcja, o której piszesz w kontekście "panienki" (34') wyglądała tak, że to Hleb nie ruszył się do piłki, a nie Gudjohnsen.

Rubens89, Gudjohnsen był widoczny bardziej co najwyżej tylko w I połowie. Stwarzał zagrożenie, ale w drugiej poza jakimiś prostymi krótkimi odegraniami po prostu mało brał na siebie grę. Jakbym miał mu wystawić oceny za I i II połowę, to dostałby odpowiednio 6 i 4. Wypadkowa - 5. Poza tym, jak Valdés nie ma nic do roboty, to nie dostaje 6, ale zdecydowanie 5.

Rdam, dobrze, że Bojan znalazł się tam, gdzie być powinien. Strzelił dwa gole - owszem. Ale nie oszukujmy się, że były to jakieś arcytrudne piłki. Zagrał powyżej poziomu określanego jako "zrobił swoje". Niestety bardzo ten występ szpeci nie tyle zły strzał, co nieudane przyjęcie w polu karnym. Generalnie zagrał bardzo dobry mecz. Tylko, że poza bramkami go nie było.

Soltyz, oba strzały szły prosto w bramkarza. Obronienie ich, to jest obowiązek dla bramkarza na takim poziomie. Więc skoro puścił jedną prostą piłkę, to obrona drugiej prostej wcale go nie rehabilituje.

0

Kiedy stworzył to zagrożenie? Jakaś minuta, albo chociaż opis sytuacji? Strzał, podanie, cokolwiek? Tak, Pinto popełnił zasadniczy błąd i nie miał niestety kiedy odpokutować za to, bo strzałów na naszą bramkę po raz kolejny było jak na lekarstwo.

0

Chyba trzeba pisać jakąś wielką czcionką te noty, bo niektórzy mają problemy z odczytaniem znaczków. Etoo9: Pinto - 4, Eto'o - bez oceny.

0

Nie będzie optymalnego składu, bo Guardiola obiecał mecze w Pucharze Króla Pinto. Więc Valdés pewnie obejrzy mecz z trybun.

0

Jason, kompletnie nie rozumiem takich ludzi jak Ty. Co Ci się nie podoba w meczu? Mało emocji? Niska ranga? Przecież gramy derby Katalonii! Drugi po Realu najbardziej dla nas prestiżowy mecz w Hiszpanii. Do tego cała otoczka: musimy wygrać, bo remis nic nam nie daje (a bramkowy sprawi, że odpadniemy). Emocje są ogromne. Ja sam jestem tak zajarany meczem, że śniło mi się w nocy, że przed samym spotkaniem ustalam skład zespołu i z racji kilku kontuzji wystawiam Keitę na lewej obronie.

A sama zapowiedź: klasa.

0

Sprzedamy Messiego za 150, Xaviego za 5 i po odliczeniu tych 80 zostanie nam jeszcze 75 na Kakę. Proste? :-) Będzie taaaka paka.

0

Challenger, Valdés nie miał nic do roboty, co nie jest ani jego zasługą, ani winą. Startujemy ocenami z 5. Więc jak bramkarz nie ma czego bronić, to raczej to zostaje. Przeciwko 4 przemawia to, że jednak w końcówce spotkania wyłapał pewnie strzał po ziemi z rzutu wolnego: 66', idzie kontra, Piqué fauluje Barkero (żółta kartka) i zaraz potem Nagore wali po ziemi. Zdecydowanie za mało jak na występ dobry, ale jednak jest to czynnik przemawiający przed oceną jego postawy w meczu jako słaba.

Jeśli chodzi o Busquetsa, to podkreślamy często, że jednak rezerwowych nie należy traktować tak samo jak graczy wychodzących od początku. Busquets był na boisku kwadrans. Minutę po wejściu już zaliczył pierwszy odbiór, a tuż przed końcowym gwizdkiem popisał się tym naprawdę świetnym dograniem do tego. Do tego sporo walczył (nawet pod polem karnym przeciwnika) i kilka razy przejął piłkę. Jak na zmiennika i kwadrans gry jest to zdecydowanie pozytywna postawa.

0

Czarny20, niestety środek obrony i bramka to pozycje dość niewdzięczne. Puyol i Márquez są jak każdy uzależnieni od poziomu przeciwnika. Bo jeśli wybrną zwycięsko z kilkunastu pojedynków w meczu, będą czyścić po wrzutkach z rogu, a ich ofensywne wejścia (przy stałych fragmentach gry) znajdą odzwierciedlenie w jakiejś akcji, czy bramce, to na pewno dostaną wysoką ocenę. Żeby daleko nie szukać, obaj otarli się o perfekcję (zwłaszcza Puyol) w GD, gdzie otrzymali 9. Ale niestety, jak przeciwnik słaby, to środek obrony się nie wypromuje. Bo chociażby w sobotę, sporadyczne wrzutki z rożnych standardowo brał na głowę Touré (w innych meczach jest to Keita), rywale rzadko zapuszczali się pod nasze pole karne, a w zasadzie praca naszych środkowych obrońców polegała na przyjęciu piłki odegranej od Touré (Numancia nie konstruowała akcji, tylko wybijała na pałę). Puyol kilka razy na dużym spokoju wyczyścił dośrodkowaną "do nikogo" piłkę, Piqué miał szansę zdobyć gola. Jednak z racji tego, że oni muszą stać z tyłu, a przeciwnicy nie kwapili się z podejściem do nich, to mało byli pod grą i nie mieli okazji się wykazać. Czasem przecież zdarzało się w meczach, żeby Puyol popędził do przodu przy ataku pozycyjnym, a Piqué zaczął szybką akcję idealnym podaniem na 40-50 metrów. W sobotę tego nie było. I tak, jak bramkarz, który jest u nas mało eksploatowany, tak i obrońcy bez akcji rywali raczej nie mają szans na zapracowanie na wyższą notę. Wiem, że to dziwnie brzmi, ale jednak: tym razem środkowi obrońcy mało udzielali się z przodu. A z tyłu po prostu nie mieli dużo pracy.

Gczoo77. Skupmy się na Eto'o. Powiedziałeś, że zmarnował sytuacje - zgoda. Natomiast te zasługi, to takie trochę naciągane. Do Xaviego dograł rewelacyjnie - owszem. Ale, żeby go chwalić za to, że zostawił piłkę? W 36' gdy Messi zagrał do Andrésa, Eto'o faktycznie się cofał. Ale jego obecność nie była aż tak znacząca. Bo nie blokował np. obrońcy, co mogło tu mieć znaczenie, gdyż ten, był po prostu za daleko. Wiadomo, że Eto'o jest, jak każdy dobry napastnik, egoistą, ale chwalić go za każde altruistyczne zagranie, to chyba jednak przesada. :-) Zresztą też podobnie jest z tym podaniem do Messiego (76'). Po pierwsze: podanie było za słabe i zanim Messi doszedł do piłki, jeszcze obrońca gości popisał się dużą niefrasobliwością, bo choć dobrze trafił w piłkę, to przyładował nią w Messiego. I w zasadzi akcja bramkowa, to nie jest tak do końca zasługa Eto'o, ale ogromnego kunsztu i jeszcze większego farta Messiego. :-) Jakoś trzeba zmieścić środkowego napastnika w pewnych ramach. Bo jeśli chodzi o inne pozycje, to możemy obniżać ludziom oceny za błędy. A jaki błąd może zrobić człowiek na szpicy? Jak jest mało aktywny, to mówi się, że jest uzależniony od podań partnerów i to ich wina. Jednak zmarnowanie kilku wyśmienitych okazji mocno obciąża jego sumienie.

Pyrzo_Barca, ten sposób pisania ma na celu nie tylko pokazanie co zrobił piłkarz w meczu, ale również czego nie zrobił. Czyli: Messi - wiadomo: 2 gole + asysta. Jednak nie zagrał genialnie, a jego częste straty były irytujące. Wiele osób ma tendencję do popadania w skrajność, więc patrząc na dokonania Messiego, czy jak wtedy Cáceresa wiele osób w przypływie emocji chciałoby jednemu stawiać kolejny pomnik, a drugiemu przestrzelić kolano.

0

Śmieszy mnie ta krucjata o prawo do życia i samostanowienia durnych komentarzy. Poza tym to nie jest ani blog, ani artykuł o mnie, ale serwis o Barcelonie i news dotyczący sobotniego spotkania. Nie podoba się rzeczowa dyskusja, to też mogę się wpisać w ten kanon i zamiast tłumaczyć i opisywać co, jak, gdzie i po co pozostać przy tym co na górze. Z mojej strony koniec tej bezsensownej gadki i żegnam.

0

Maiky - 3.

Didon11, pamiętaj o tym, jak się mecz układał. Np. z takim Realem, lub Valencią, żeby wyłuskać piłkę środkowi obrońcy musieli co chwila walczyć wręcz z napastnikami o bardzo wysokich umiejętnościach. Tym razem mieliśmy przeciwko sobie dość niechętnych, jeśli chodzi o atak napastników. Większość piłek w zasadzie oddawali za darmo i na palcach jednej dłoni można policzyć te interwencje środkowych obrońców, kiedy to musieli np. walczyć o górne piłki, albo po prostu powstrzymywać rywali szarżujących 1 na 1. Nawet, co warto zauważyć goście nie próbowali grać zaskakująco (tylko 2 spalone w meczu!). Co więcej, Numancia oczywiście nie grała pressingiem i w zasadzie na własnej połowie nikt nie utrudniał nam rozgrywania piłki. Obrońcy, można więc powiedzieć, nie mieli za dużo ani stresu ani roboty. Na początku spotkania Puyol powalczył (ale pamiętajmy, że to było w środku pola), w 6' Piqué zablokował dośrodkowanie, a tak nawet wykopy od bramki dolatywały najdalej do Touré, więc tu również pracy było niewiele.

0

Opinia? Przeczytaj sobie co napisał okube, lub mihal21 - to są opinie. A jak ktoś nie potrafi wydukać więcej niż "xavi 8 keita 5", to musi niestety liczyć się z tym, że ktoś, kogo nie bawi zastępowanie dyskusji pseudointelektualnym stawianiem cyferek może się przyczepić. A jeśli chodzi o komentarze, to: "6) Komentując artykuły użytkownik zobowiązuje się pisać rzeczowo i nie publikować komentarzy nic nie wnoszących do dyskusji(...)".

Zresztą skoro występujesz w obronie takiej formy, to nie wiem po co się rozpisuję. Wystarczy, że napiszę: optymista - 2.

Troszkę rzal i bul, prawda?

0

Doczekacie się. Już po Espanyolu będzie wszystko ładnie wyjaśnione.

0

Mihal21, ostatecznie jednak w II połowie Puyol dał się przejechać i tylko dobry szybki powrót Abidala uchronił nas przed znalezieniem się napastnika Numancii w sytuacji sam na sam.

Iniesta zmarnował kilka okazji (zwłaszcza sam na sam z 36') i w głupi sposób tracił piłkę starając się dryblować po 3-4 ludzi na raz.

0

Dobra, ale mówimy teraz o Alvesie. Zarzuciłeś nam, że oceniliśmy go niesprawiedliwie, bo był mało aktywny. Odbiłem piłeczkę dając przykład 3 wrzutek, które mogły skończyć się asystami, oraz zagraniem (celowo nie zostało określone to jako strzał, ani wrzutka), po którym trafił w poprzeczkę. Odbierał piłkę na prawej stronie i na środku. Po jednej z takich akcji (23') przeciwnik dostał żółtą kartkę, bo nie był w stanie zatrzymać go inaczej niż faulem w środku pola. Takich przykładów jest więcej. Była może jakaś akcja do której się nie podłączył, albo kontra przeciwników, za którą nie wrócił? A pamiętasz może jak w II połowie zaasekurował Abidala w polu karnym (i to tak dość zdecydowanie z lewej strony)? Wiem, że łatwiej jest wymieniać co ktoś zrobił, niż to, że nie robił niczego. Ale zastawiam się na jakiej podstawie tak twierdzisz? Mam mecz pod ręką, więc jak mi podasz jakąś minutę, to zaraz sobie zajrzę i ocenię.

0

Też uważam, że to nie było zamierzone. Podobnie jak druga bramka Messiego. Chyba, że uznajemy Messiego za genialnego snookerzystę i zakładamy, że przewidział to, w jaki sposób piłka będzie się odbijać od obrońców i bramkarza tak, żeby w efekcie wylądować mu na czubku nosa w polu bramkowym.

0

Vamosbarca1401, jak to rozumiesz? Przecież większość akcji szło naszą prawą stroną. Dwukrotnie strzelał, gdyby nie było problemów z wykończeniem, to by miał ze 3 asysty (do Messiego, Eto'o i... Piqué). W odbiorze też go nie było widać? A może długo ładował się SopCast i nie zdążyłeś na akcję, jak trafił w poprzeczkę?

0

Optymista, a może do mnie się zwrócisz z tym problemem? Albo bądź konsekwentny. Uważasz, że nie powinienem odpowiadać na durnowaty komentarz, to jeśli jakiś uznasz, za równie niepotrzebny, to po prostu siedź cicho. Pasuje?

0

Maiky, jopeczek napisał, że jemu się zdaje, że Henry 7, a Touré 6. Treść tego jakże zagadkowego komentarza zrozumiałem następująco: "nie wiem co tam jest dokładnie napisane, ale zdaje mi się, że Henry ma 7, a Touré 6". Mogłem tak pomyśleć? Mogłem.

Komentarze gdzie są podane same oceny i nazwiska właśnie w ten sposób traktuję - jako stwierdzenie danej osoby, że zostało napisane np.: "Puyol - 8", co przeważnie staram się wyprostować i poinformować daną osobę, która mogła pogubić się w ciągu znaków; literek i cyferek, jak to naprawdę wygląda.

Okube. Owszem, Henry był mniej aktywny, ale pamiętajmy, że jednak też miał swój wkład w ten mecz. Np. w pierwszej połowie Eto'o był aktywny, ale jest gdzieś wąska granica między finezją i aktywnością, a brakiem skuteczności. Podobało mi się jego zagranie w 8 minucie, jak próbował z pierwszej piłki zagrać piętą, albo jak później przerzucił, również piętą obrońcę podając do Xaviego (11'), jednak były to zagrania niecelne, czyli strata piłki i koniec naszej akcji. W samej pierwszej połowie miał już kilka wejść "prawie udanych" (czyli w efekcie bramki), dwukrotnie jak nie opanował podania od Messiego (raz był trochę za późno, raz trochę za wcześnie ) i raz w polu karnym piłka spadła mu centralnie na głowę po podaniu właśnie Henry'ego. Jeszcze była np. taka akcja, jak Francuz okiwał na skrzydle dwóch ludzi (10') i zagrał płasko wzdłuż pola bramkowego. 3 spośród tych 4 zagrań można ocenić zarówno jak to, że lepsze mogło być dogranie, jak i na niekorzyść Eto'o (zwłaszcza te piłki od Messiego). Piątą już sytuacją będzie akcja z 29'. Abidal zagrywa jedną z wielu podobnych piłek na 30 metrów po skrzydle, Henry do niej dochodzi (tak, Henry!) i posyła wrzutkę, która spada wprost na głowę zaskoczonego Eto'o. Henry był mniej aktywny, ale swoich kilka minut miał. Został oceniony adekwatnie: strzelił gola, zagrał spokojnie, lecz bez fajerwerków, zmarnował w zasadzie tylko jedną dogodną sytuację, gdy w 31' nie przyjął w polu karnym podania od Iniesty.

Za to jeśli chodzi o Samuela, to jednak jego aktywność to jedno, natomiast tragiczna skuteczność, to inna sprawa. Poza tymi sytuacjami, które wymieniłem przyszły kolejne i to bardziej wymowne w II:

- 79' - Xavi wykłada piłkę Eto'o na wolne pole, a ten za mocno wypuszcza ją sobie gdzieś 20 metrów od bramki, przez co Pablo, który nawet nie ruszył się poza pole bramkowe bez problemu ją łapie. Minus dla Eto'o.

- 89' - Bojan odzyskuje piłkę przed polem karnym, po naszej nieudanej akcji, odgrywa szybko do Messiego, a ten wrzuca w pole karne. Fatalny błąd robi obrońca i Eto'o w zasadzie gubi go przyjęciem, ale będąc na wysokości narożnika pola karnego strzela metr od bramki.

- 90' - Bojan zagrywa na bok do Alvesa, ten płasko podaje w pole karne i Eto'o będąc zostawionym przez obrońcę (widać, że tamten sobie odpuścił), mogąc przyjmować, próbuje strzelać, ale fatalnie kiksuje na jedenastym metrze.

Rozumiem, że napastnik może zmarnować jakąś okazję, ale tyle i aż takie? Bojanowi też się dostało jak schrzanił w świetnych sytuacjach z Atlético, więc tutaj jesteśmy konsekwentni.

0

Jopeczek, to źle Ci się zdaje, bo Henry 6, a Touré 5.

0

Messi ma kontrakt z Adidasem, więc to możliwe. [*]

Nie za bardzo rozumiem po co MD zawraca sobie głowę takimi sprawami.

0

O, jakaś miła odmiana jeśli chodzi o zapowiedź. :-) Wiadomo, że istnieje coś takiego jak artystyczna swoboda wypowiedzi, ale pamiętajmy o tym, że jednak jeśli chodzi o "Sport", to wychowankowie (a zwłaszcza Guardiola) od zawsze mogli czuć się bezpiecznie (aczkolwiek co tam w ich głowach siedziało, to inna kwestia). Zwłaszcza było to rażące właśnie po meczu z Numancią, gdzie przerąbaliśmy "w starym stylu", a mimo to prasa, wówczas na siłę przekraczając granice dobrego smaku, piała z zachwytu, gdy każdy widział, że efektów nie widać, nad tym, że oto już jest lepiej niż za Rijkaarda.

0

Ale pamiętajmy, że mimo wszystko poza tą indolencją z przodu, swoje główne zadania dotyczące defensywy jako tako wypełniał. W zasadzie tylko raz, w II połowie uciekł mu rywal na tyle, żeby stworzyć jakieś wrażenie zagrożenia, ale posyłając wrzutkę z lewej strony pola karnego na prawą, nawet nie miał komu zagrać. Poza tym, Sánchez może i niezbyt ładnie, ale przeważnie skutecznie utrudniał rywalom ataki swoją stroną boiska, przez co ogólnie ilość okazji bramkowych graczy Espanyolu została ograniczona do minimum (dwa strzały i neutralizowane przez Pinto dośrodkowania z rożnych. Sánchez nie wyłożył ani razu piłki rywalowi, ani nie dopuścił go do sytuacji sam na sam, jak to miało miejsce chociażby w przypadku Cáceresa ostatnimi czasy. Wiadomo, że grał dalej od bramki niż Urugwajczyk, aczkolwiek pamiętajmy o tym, że ostatnio gdy Victor został oceniony na 4, dał się z dziecinną łatwością objechać Adurizowi. Tym razem taka sytuacja, ani nawet podobna nie miała miejsca.

0

*Wronkach

0

No jak to gdzie? We Wrokach.

0

Raz, dwa, trzy, cztery... Tyle komentarzy i jeszcze żadnego "mesqueunclubowania"? Szacun Nareszcie... Dobry znak.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: