hanc
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Warszawa
4 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Aha, jako że oczywiście żadna nota nie jest ostateczną i wszystko może ulec zmianie, chciałbym się dowiedzieć, które zagranie Bojana było naprawdę dobre. Jako środkowy napastnik liczą się przede wszystkim groźne strzały, dobre wyjścia na pozycję, strzelone bramki, dobre podania do partnerów (a zwłaszcza takie podania, które stwarzają dogodną okazję innemu graczowi). Co z tego zrobił Krkić?
0
Balian88888, przyjąłem sobie za punkt honoru tłumaczenie ludziom wszelkich "zawiłości" na zasadzie "jak dla debi la". Widzę, że Tobie trzeba jeszcze prościej.
Czego nie zrozumiałeś? Gdybym mógł tu wkleić grafikę, to bym to narysował, bo może obrazek łatwiej byłoby Ci w swoim pojmowaniu ogarnąć.
PRZYKŁAD: Jest sobie pewien gracz. Nazwijmy go "M". Piłkarz wystąpił w 10 meczach, za które dostał kolejno noty: 7, 8, 6, 5, 7, 8, 6, 9, 7, 8. A zatem ŚREDNIO dostaje 7. I zdaję sobie sprawę z pewnego statystycznego przekłamania. Więc o ile notą, którą bym określił jako PRZECIĘTNĄ jest 5 (I TAK JEST U NAS!), to można powiedzieć, że U TEGO GRACZA PRZECIĘTNĄ jest 7.
/Będę robił wiele akapitów, bo obawiam się, że możesz się pogubić czytając więcej niż 3 zdania pisane ciurkiem./
To, że DLA GRACZA "M" za PRZECIĘTNĄ NOTĘ uznaję 7, to NIE ZNACZY, że to jest jego "wyjściowa" nota.
Po prostu jeśli w następnym meczu zagra GENIALNIE i zgarnie 9, lub 10, to będę mógł napisać, że "ZAGRAŁ LEPIEJ NIŻ ZWYKLE", bo w tym wypadku "zwykle" oznacza "7". Natomiast jeśli na boisku zagra poprawnie, ale bezbarwnie i dostanie notę 5, to znaczy, że dostał notę PRZECIĘTNĄ, która jest jednocześnie "SŁABA JAK NA NIEGO".
A "słaba jak na niego" oznacza, że ŚREDNIO dostawał 7.
Ale nie oznacza to, że w 11 spotkaniu jego wyjściowa nota jest ustalana na zasadzie 7 - nic specjalnego zagrał, 6 - zagrał trochę słabiej, 5 - zagrał tragicznie. Nie, nie, NIE!
Jak zagra "bez fajerwerków", to dostanie 5. Jak zagra trochę lepiej, to 6, a jeśli zagra dobre spotkanie to dostanie 7.
I DOPIERO WTEDY, uzasadniając wystawienie takiej, a nie innej noty mogę pozwolić sobie na to, żeby porównać jego dyspozycję w ostatnim meczu z tym co było wcześniej. Natomiast to co było wcześniej NIE MA WPŁYWU NA TO, JAKĄ OCENĘ DOSTAJE PIŁKARZ ZA DANY MECZ.
Wyjaśnię może jeszcze prościej. To, że powiedzmy piłkarz "M" strzelił hattricka dwa miesiące temu podnosi jego ocenę tylko za mecz, w którym to zrobił. W następnym ma to tylko takie znaczenie, że jak zagra w jednym meczu dużo lepiej, a w drugim dużo gorzej, to mając jakiekolwiek wątpliwości co do noty wiem jedno: na pewno za dwa różne pod względem jakości występy nie otrzyma tej samej oceny.
Zro-zu-mia-łeś?
PS: Takie tłumaczenia naprawdę mi uwłaczają. Jeśli to jest za trudne, to polecam przyłożyć się do nauki i wreszcie skończyć tę piątą klasę szkoły podstawowej.
0
Qbarca, masz rację. Wszyscy zatem dostają 8, a Messi 12. A nie, bo to w końcu "zespół" wygrał, a nie tylko Messi. Cała drużyna dostaje zatem 11/10. Może być?
0
Balian88888, fajnie jest cytować zdanie wyrwane z jakiegoś kontekstu, prawda? Co mam Ci powiedzieć, skoro nie wiesz kiedy to było? :-)
Odpowiedź jest prosta. Messi gra bardzo dobrze i dlatego noty w tym sezonie to w jego przypadku przeważnie 7. Skoro nie dałeś konkretnego przypadku, to pozostaje mi skupić się na sytuacji ogólnej. Jeśli Messi gra "słabo jak na siebie", lub "gorzej niż zwykle", to może to oznaczać tyle, że gra "gorzej niż bardzo dobrze", bo tak się ZAZWYCZAJ prezentuje. Więc "słabo jak na siebie", nie musi oznaczać, że zagrał ogólnie beznadziejnie, tylko że zagrał np. dobrze (i dostanie 6), albo przeciętnie (i będzie 5).
Dla mnie jest to tak oczywiste, że tłumaczenie tak podstawowych spraw wydaje się trochę ośmieszające.
Ban, możliwe, że tak. Traf chciał, że np. ja oglądałem mecz DZISIAJ i dokładnie notowałem ważne zagrania. Więc w moim przypadku pozostaje to raczej bez związku z tym, co było wczoraj.
0
Dlaczego nie powinno być 3? Przecież w tym meczu do tej 3 z przodu nie dołożył się jakoś specjalnie choćby taki Bojan. W obronie też nie brylował. 2 gole były autorstwa Messiego i Alvesa, a trzeci padł po świetnym podaniu Iniesty. Czy gdyby Messi zdobył 4 gole, bo np. zamiast w poprzeczkę po INDYWIDUALNEJ akcji przeszedł całą obronę, to minimalną oceną byłaby wtedy 6? A gdyby po odegraniu Iniesty do Messiego i faulu na Argentyńczyku bramkę z wolnego zdobył Alves, to Bojan miałby dostać wtedy jeszcze 7, czy może już 8?
0
Nie, nie wygląda. Bo oceniając piłkarzy nie bierzemy pod uwagę nazwiska, tylko to, co pokazał w danym meczu. I choćby nazywał się nawet Oleguer Presas Renom i zagrał tak jak wczoraj Alves, to dostałby identyczną notę. A jeśli gość o nazwisku Messi i numerze 10 na koszulce przejdzie obok meczu, to zostanie oceniony dokładnie tak, jak każdy inny, który będzie tak grał.
Pinto dostał 8, bo miał wiele okazji do wykazania się (i to nie tylko w roli tego, który blokuje strzały) i w kilku sytuacjach spisał się dobrze (bo były łatwe), w kilku bardzo dobrze (w trudniejszych), a nawet zdarzyła mu się interwencja z gatunku wyśmienitych. Takie były okoliczności, w takich warunkach przyszło mu grać. I kompletnie nie interesuje mnie to, że jest drugim bramkarzem i głupio wygląda to, że rezerwowy dostaje lepsze noty niż podstawowy. Valdés rozegrał świetne Derby Europy i dostał 8, bo miał 3 rewelacyjne interwencje przy strzałach Realistów. Jak będzie miał więcej okazji i się w nich sprawdzi, to dostanie wyższą notę. Pinto zagrał bezbłędnie. Może co najwyżej zepsuł ze 2-3 wykopy (choć też potrafił jak w II połowie zagrać 50-metrowe podanie Messiemu "na nos"), a tak łapał wrzutki, grał pewnie nogami, wychodził do piłek granych po ziemi w pole karne. Wyjął ze 3 strzały w pierwszym kwadransie (rzadko kiedy VV ma tyle w całym meczu!), a potem jeszcze kilka.
Miał lepsze warunki ku temu, żeby się wykazać i to zrobił. Cóż, Valdés nadal zostanie ofiarą zbyt dobrej obrony, ale jak rozegra takie spotkanie jak Pinto, to dostanie 8.
0
Empo, obejrzyj mecze z końcówki zeszłego sezonu, jakie wtedy piłki wyjmował.
HuBBi, a gdzie ja pisałem o Victorze Vázquezie?!
0
Optymisto, ściągnij sobie cały mecz, a gwarantuję, że po pierwszych 10 minutach I połowy zaczniesz zmieniać zdanie i będziesz bliższy temu, jakie tu prezentujemy.
"6 osób zaliczyło występ poniżej 7 czyli dla mnie raczej średni a w tym 2 dostały 3 Czyli 2 osoby tylko udawały że grały maskując się w trawie."
Źle pojmujesz oceny. Jako, że mamy skalę 1-10, to średnią oceną, przeciętną, jest 5. Szóstka oznacza, że już coś więcej zrobił. Np. Iniesta - asystę. A co do tego, że maskowania się w trawie, to masz absolutną rację; dwaj piłkarze nie wnosili nic do naszej gry. Właśnie Iniesta (przez ponad godzinę), a także Bojan. Cáceres za to odwalał coś w rodzaju rosyjskiej ruletki.
0
Vasques nie zagrał w tym sezonie w FCB nawet przez minutę w sparingu.
0
KubaJa. Athletic Bilbao, paskudny kłamco.
0
To ile razy ma dać się "wydymać" środkowy obrońca, żeby można było powiedzieć, że zagrał gorzej niż nieźle? 10?
0
Valdés jest poszkodowany przez to, że jak gra Puyol i Márquez, to nie dopuszczają oni do tylu sytuacji ile sprokurował dzisiaj sam Cáceres. Ale Pinto też przecież miał swoje bardziej szare dni, jak choćby w dwumeczu z Benidormem, gdzie przez 180 minut dostał JEDEN strzał na bramkę.
0
Osoby, które uważają, że Valdés był PRZEZ NAS kiedyś niesprawiedliwie oceniany są uprzejmie proszone o podanie konkretnego przykładu.
0
Domin740, wymień jakieś warte uwagi zagranie Iniesty przed 70 minutą meczu.
Karolle, przypomnij mi mecz, w którym Valdés wyjął przynajmniej 3 okna i został PRZEZ NAS oceniony na 6, wtedy przyznam Ci rację.
Przypominam, że po 3 bramkach Henry'ego w meczu z Valencią, Francuz dostał również 9. Tak samo jak 3 gole Eto'o z Almerią w przeciągu 18 minut.Jedyną dychą został nagrodzony w tym sezonie występ Eto'o z Valladolid, gdzie strzelił 4 bramki w pierwszej połowie, w tym 3 w przeciągu 14 minut.
0
Cáceres został ograny w dziecinny sposób ze 4 razy. Już w pierwszej minucie meczu Atlético mogło mieć dobrą sytuację po tym, jak trochę się spóźnił ze wślizgiem i nie trafił w piłkę. Potem kiwali go m.in.: Sinama-Pongolle i Simao. Dwukrotnie po jego nieudanych zagraniach piłka zamiast do naszego zawodnika lądowała w aucie. Przy golu mógł lepiej skoczyć do piłki. A sytuacja, w której Simao strzelał na naszą bramkę i tylko genialna interwencja Pinto uchroniła nas przed golem również była po faulu Cáceresa, który mimo że wcześniej do spółki z Piqué zatrzymał napastnika Atlético, to zamiast wybić piłkę, stracił ją i musiał faulować. W II połowie tak podawał do Sylvinho, że gdyby robiący wślizg gracz madryckiej drużyny miał kapkę więcej szczęścia, to mógł znaleźć się w fantastycznej sytuacji. Podania do przodu Martina to inna sprawa: były albo za mocne, albo za lekkie, więc albo szły do Coupeta, albo obrońcy Atlético wyprzedzali naszych napastników.
Co do oceny Pinto. Nie przypominam sobie, żeby Valdés miał w którymś meczu w tym sezonie aż tyle tak wiele strzałów CELNYCH na swoją bramkę. A gra Pinto nie ograniczyła się do ich obrony. Musiał też sporo biegać i grać nogami. Raz np. bardzo dobrze trafił piłkę podaną na LEWĄ nogę po koźle (zagranie od Piqué). W II połowie zatrzymał szarżę napastnika jeszcze przed polem karnym.
0
Uwagi odnośnie ocen proszę pisać po polsku, bo jeszcze nie opanowałem mongolskiego narzecza. Argumenty też by się przydały.
0
Jak ktoś nie wie, co to znaczy "serdel", to niech idzie do pierwszego sklepu z wędlinami.
0
Santiago, cienko...
Jeśli chodzi o naprawdę inteligentnych Polaków, to zdecydowanie tutaj nasuwa mi się skojarzenie z Bartczakiem, ale on kariery nie zrobił. Za to z tych, bardziej znanych to na pewno bracia Żewłakow.
A co do języków. Jeśli myślicie, że którykolwiek z piłkarzy byłby w stanie przeczytać książkę i ją zrozumieć, np. Henry po włosku, albo Gudjohnsen po francusku, czy holendersku, to chyba mocno byście się rozczarowali.
Jeden siedział chwilę w Turynie, drugi w Eindhoven, to i wpisali im języki do CV.
Z takim Drogbą na przykład jeszcze po 3 latach w Chelsea mieli problem, że nie kojarzy co się do niego mówi. Ale pewnie już po roku wpisali mu w podobnych wyliczeniach angielski.
0
Bo Gudi jest papieżem... Islandzkiego futbolu.
0
Robokochambarce, nie wiem czy pamiętasz, ale Barcelona podpisała z nimi jakiś czas temu umowę o współpracy. Chyba mieliśmy zagrać z nimi jakiś jeden mecz, a oni przelali nam z tego tytułu sporo pieniążków. Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to na pewno chodzi o kasę.
0
Bez Xaviego to byśmy sobie jeszcze poradzili, ale bez Gudiego?! :-)
Iniesta po kontuzji raczej jeszcze przez jakiś czas nie wskoczy do pierwszego zespołu, więc można oczekiwać, że w środku pola zagra 3 rzeźników: Busquets, Touré i Keita. Liczę na to, że występ Sáncheza zostanie ograniczony do rozgrzewki. A atak Messi, Henry, Pedro wygląda nadspodziewanie dobrze.
0
Ten Rivaldo, który nigdy nie czuł się dumny nosząc koszulkę FCB? Taaa...
0
Soltyz, Ty dalej swoje:
"Gdyby zapytać kogoś, kto nie śledzi poczynań zespołu Blaugrany, jakie jest jego najsłabsze ogniwo, w odpowiedzi usłyszysz : ,,bramkarz , ,,Valdes" itp."
TAK! Świetny pomysł, pytaj o zdanie ludzi, którzy, jak sam to napisałeś: "NIE ŚLEDZĄ POCZNAŃ ZESPOŁU BLAUGRANY". Powiedz mi, co taka osoba, która nie ogląda spotkań może wiedzieć?
A skoro nie widziałeś jednego pewnego meczu Valdésa, to żałuję, że nie oglądałeś ostatniego Gran Derbi. Pora chyba nadrobić zaległości?
0
Gczoo77, akurat co to Ikera i ME, to przywołanie tamtej sytuacji miało tylko na celu stwierdzenie, że uznanie za najlepszego bramkarza turnieju człowieka stojącego za podwójną gardą, jakoś wówczas nie dziwiło. Mnie też nie. A był to pewien niepodważalny fakt. Skoro wielu osób wówczas to nie raziło (i mnie również), to dziwię się, czemu teraz jest inaczej. Magia nazwiska? A fakty są takie, że NA PRZYKŁAD: na ME na bramkę Hiszpanii w meczach z: Rosją (1/2 finału), Włochami (1/4 finału) i Szwecją, rywale, w regulaminowym czasie gry, strzelali CELNIE w tych 3 meczach dokładnie 4 razy. I zdobyli 1 gola. Tak tylko daję pewien fragment obrazu.
Zresztą tym razem w dyskusję o Valdku nie dam się wciągnąć, bo nie mam na to czasu, ani ochoty. Moje stanowisko nie ulega zmianie: po serii fantastycznych występów, nie widzę powodów do rwania włosów z głowy z powodu błędów, które nie miały przełożenia na wynik.
0
Tak, chodzi o to, że podłapali jakąś bzdurę i z braku laku postanowili napisać właśnie o tym.
0
Soltyz, skoro uważasz, że dobry bramkarz to taki, który nigdy nie popełnia błędów, to znaczy, że na świecie nie ma dobrych bramkarzy. 1 mecz słabszy na 3 miesiące (a warto dodać, że i tak Valdés korygował swoje błędy i nie straciliśmy przez niego gola) jest dla mnie jak najbardziej do zaakceptowania. Nie wiem, gdzie byłeś jak Victor bronił ostatnio bardzo dobrze, ale odnoszę wrażenie, że nie byłeś taki wyszczekany. Ale kto wie, może jak Valdés grał dobrze, to tylko klepałeś, że jest słaby, bardzo słaby, tragicznie słaby i że musi w końcu się pomylić. Dla mnie występ bez historii. Jak wypluł piłkę, to złapał ją zanim ktokolwiek zdążył zareagować. Tyle.
0
Xavi - Level up.
0
Połówek nie będzie. :-)
PijanyAdmin997, polecam wpisać na YouTube "cantada buffon", to sobie zobaczysz jak to pewien bramkarz NIGDY nie wpuścił szmaty pod nogą z Atalantą.
Pamiętajmy, że Márquez na przestrzeni całego meczu kilka razy bardzo dobrze zatrzymał atak przeciwnika (m.in. raz dostał za to bardzo brzydką kosę). A obrońców to jednak może oceniajmy za to jak pilnują rywali i bronią dostępu do swojej bramki. Rafaelowi przeciwnik w zbyt łatwy sposób uciekł tylko raz. Ale Márquez ostatecznie skosił go od tyłu i cała sprawa skończyła się na jakiejś nieudolnej próbie z wolnego i żółtej kartce, która nie miała wpływu na przebieg meczu i nic nas z tego powodu nie kosztowała.
Gudjohnsen oczywiście prezentował się na przestrzeni całego meczu gorzej od Hleba, ale nie do przecenienia jest jednak jego udział przy bramce na 2:1. Hlebowi brakowało zarówno strzałów, jak i takich naprawdę dobrych wyłożeń do partnerów.
0
Henry - owszem, był aktywny, ale pomimo kilku ładnych prób, podań i bramki, trochę mu brakowało. W znacznym stopniu występ popsuł sobie zbytnią nonszalancją przy podaniu od Alvesa, gdzie powinien strzelić bramkę (stał chyba na piątym metrze). Xavi może faktycznie został niedoceniony, bo miał udział (choć różnie z tym bywało) przy dwóch golach.
Pyrzo_Barca, Sánchez zaatakował rywala praktycznie "na raz", a tego nie wolno nawet amatorowi. Aduriz oczywiście prezentował się bardzo dobrze pod względem szybkościowym, ale jednak ta różnica jeśli chodzi o dynamikę była aż nadto widoczna (a przecież Sánchez jest dość drobny i młody!). Poza tym zwróć uwagę, że w akcji bramkowej nie dość, że dał się dość łatwo minąć, to jeszcze na koniec zabiegł drogę Touré. Yaya pewnie i tak by nic nie zdążył zrobić, ale przykro się to oglądało. Poza tym chwilę potem była akcja, gdzie Márquez musiał zejść bardziej do lewej, bo praktycznie szła akcja 2 na 2, a mimo to VS bardzo długo zwlekał z pokryciem drugiego człowieka. Ostatecznie uratował go wówczas chyba Puyol. W II połowie też Carles musiał zagrać za niego środkowego obrońcę i wybić piłkę sprzed bramki.
0
Dziennikarze AS-a niestety nie zdają sobie sprawy z tego, że wynik 2:1 również oznaczałby naszą wygraną. :-) Josico pewnie też wyleciał niesłusznie...