0

Ale w sumie niegrający Buffon wyjaśnia na jakiej podstawie przydzielano ludzi. :-) "Bo tak".

0

Torres w 11? Przecież on pokazuje teraz dwa, albo trzy razy mniej niż Eto'o. A od Kasi, było w tym sezonie na świecie lepszych jakichś 30 ludzi. Komedia.

0

Nie wiem na ile to prawda, ale jednak ostatecznie go nie zakontraktowali. Teraz z kontuzją kolana i po kilku miesiącach przerwy raczej nie będzie aż takim asem jak przed. Na to trzeba czasu.

0

Lux skończył się bodaj na reprezentacji olimpijskiej, z którą walczył o medale 3 lata temu. Ten turniej go wypromował, a potem przyszedł dół. A ten drugi bramkarz jest kontuzjowany i wróci pewnie dopiero gdzieś w okolicach marca. Poza tym nie jest jakimś geniuszem.

0

Noi, ostatnio jak nie było VV, to w LM zagrał właśnie on, a nie Pinto.

Rozumiem, że to dziadostwo to niskie umiejętności, tak? :-) Komedia.

0

Noi, dziad?! No, tak, jak się ma 15 lat, to każdy jest stary.

0

Valdés jest czołowym bramkarzem świata, Pinto wspaniałym zmiennikiem. Obaj raczej nie szykują się do zmiany barw. Jorquera spokojnie wywalczyłby sobie miejsce w składzie w Mallorce, a u nas marnuje się na ławie.

Bardzo go lubię, ale taka droga wydaje się być dla niego rozsądna.

0

Masq, dokładnie o tym samym chciałem napisać. Coraz to nowe filmy o Puyolu sugerują, że nasz kapitan skończył się 2 lata temu. Oczywiście jest tam masa akcji niepowtarzalnych, ale bardo irytuje mnie np. podniecanie się tym zatrzymaniem Torresa, gdzie bardziej efektownych zagrań Puyola znajdę w każdym meczu 5 i więcej. Ale jest to pewien kanon i musi być...

Poza tym praca dobra i miło się ogląda.

0

"Jak donosi hiszpańska Marca, po meczu, który odbył się na Estadio Santiago Bernabeu pomiędzy Realem Madryt, a Sevillą, dwóch piłkarzy Królewskich odmówiło wzięcia udziału w porannym rozruchu następnego dnia rano. Sergio Ramos i Guti, bo o nich mowa, przybyli punktualnie na trening, ale zamiast przebrać się w stroje, zabarykadowali się pod prysznicami, gdzie spędzili przeszło półtorej godziny.

Juande Ramos udzielił zdawkowych informacji odnośnie tego incydentu: "Guti i Ramos mieli indywidualny trening: strzelali sobie karne", oraz stwierdził, że nie wyciągnie konsekwencji w związku z zajściem, gdyż ta forma ćwiczeń pomaga obrońcy Blancos lepiej przygotować się do krycia rywali. Dodał również, że nie ma za złe piłkarzom tego zachowania, oraz jest zadowolony z pracy jaką wykonali, a o której świadczyły rumieńce na twarzach obu uczestników zajścia."

0

Masq, to nie była prowokacja. W pełni się z tą wypowiedzią zgadzam. Ja też bym mu nie dał 4... Tylko znacznie wyżej.

0

Niech ten cały Joao Moutinho weźmie się lepiej za grę, a nie za wywiady. Odziedziczył zespół, z trzykrotnym majstrem. Ale Ferguson go przeczołga i pokaże, gdzie w tym sporcie kończą się panie (jak JM) i zaczynają faceci.

0

Ale przecież Casillas w tym sezonie puszczał takie szmaty, że głowa mała. I to nie przez to, że obrońcy zawodzili. Puszczał szmaty sam z siebie.

Poza tym gdzie sobie zaprzeczam? Może czegoś nie rozumiesz, to wyjaśnię. Piszę za każdym razem:

- "obok Cecha i Reiny (tego drugiego cenię wyżej od Czecha) jest najlepszym obecnie bramkarzem w Europie";

- lub: "jest jednym z najlepszych O ILE NIE NAJLEPSZYM".

Określenie VV mianem najlepszego bramkarza jest pewnym domniemaniem: stawiam go wśród garstki najlepszych, ale nie przesądzam, że jest na pewno, albo zdecydowanym numerem 1 na świecie. Tak trudno to zrozumieć?

A może widzisz tego, że cały czas pisząc o ścisłej czołówce wymieniam Reinę? Lub po prostu nie wiesz, że wymieniany przeze mnie Reina również jest Hiszpanem? I również kandydatem do gry w kadrze.

Czemu więc będąc selekcjonerem postawiłbym na Pepe? Odpowiedź jest w ostatnim komentarzu (albo przedostatnim): bo gracz Liverpoolu ma większe doświadczenie w kadrze. Proste, czy dalej czegoś nie rozumiesz?

0

Gunner_London, czy to ze względu na niską pozycję w tabeli i bezpośredni kontakt z Hull City upadły wszystkie serwisy o Arsenalu? A może to tylko okres przejściowy i upadną dopiero po zakwalifikowaniu się do Intertoto?

0

Cannavaro to wielki zawodnik. Tak doskonale dyryguje poczynaniami kolegów z obrony, że mniej bramek straciły od nich w lidze tylko takie potęgi jak Mallorca, Numancia i Gijon. Wyczyn godny mistrza!

A do tego widać było u niego irytację tym, że Messi słabo strzelił, więc sam musiał dobić piłkę do własnej bramki. Istny geniusz.

Dlatego też nie boję się o niego i wiem, że na pewno po męsku przyjmie fakt, że podczas dzielenia się opłatkiem z rodziną, jego klub będzie okupował miejsce w tabeli na pozycji oznaczonej jako "Rozwiń tabelę".

Ciekawe jakie będzie miał życzenie noworoczne? Pewnie coś w stylu: "daj Boziu, żebyśmy jak najszybciej przegonili potężne Deportivo i Valladolid".

Hala Canna!

0

Czy to był program z cyklu: "UWAGA: Sekty"? :-)

0

Bonano - owszem był niezbyt pewny, Dutruel grał wręcz słabo. Ale Hesp nie powinien być obok nich stawiany, bo nie zawalał spotkań i bronił dobrze. Tylko tak się utarło, że od Zubiego nie mieliśmy dobrego bramkarza. A przecież Holender był prawdziwym bohaterem w swoim debiutanckim sezonie. Tylko nie zagrzał długo miejsca, a i z racji braku powołań do kadry (w czasach, kiedy najlepszymi bramkarzami Europy byli Schmeichel, Kahn i van der Sar) zaczęto go traktować (podobnie do VV) jak byle kogo. Bonano nie mógł się odnaleźć, Dutruel był naprawdę kiepski, ale Hesp jakby u nas został, to na pewno nie byłoby to złe rozwiązanie. Natomiast Enke trafił na bardzo zły czas. Ciężko jest mówić o jego słabej grze, skoro nie grał w ogóle. Zresztą tak jak Rustu. Oczywiście wynikało to na pewno z faktu, że obaj słabo prezentowali się na treningach, aczkolwiek co można powiedzieć o grze kogoś, kto nie gra? Chyba niewiele?

0

A co tu jest do tłumaczenia? Hiszpania od wielu lat ma najlepszych bramkarzy na świecie i poziom, oraz ilość tych z czołówki daleko pozostawia w tyle inne potęgi, jak Włochy, Francję, Niemcy czy nawet Brazylię.

Przez wiele lat najlepszy był Casillas, ale mocne było też zaplecze: Canizares, Molina, Reina, itd. Valdés miał jechać na Euro 2004, ale wówczas wyprzedził go świetny Aranzubia. Selekcjonerzy kadry nie widzą go tylko dlatego, że jest on graczem o bardzo podobnym stylu do numeru jeden - Casillasa. A ten, przynajmniej w kadrze gra bardzo dobrze. Poza tym próbowani byli starsi (np. Palop), dlatego, że trener nie chciał mieć w kadrze trzech ludzi w tym samym wieku. Widać było, jaki bałagan może z tego wyniknąć na przykładzie reprezentacji Niemiec.

Ale oczywiście Casillas grał w kadrze bardzo dobrze, miał na zmianę wspaniałego Reinę i nie było powodów, żeby stawiać na 3 w podobnym wieku i o identycznym profilu, równie ambitnego co dwaj pozostali.

Mimo że Casillas gra słabo w klubie, to ostatnio w reprezentacji na niego nie mogli narzekać. Zresztą na swoje szczęście, Kasia, nie ma kiedy puszczać szmat, skoro jest teraz przerwa w eliminacjach. Więc mimo tego, że Valdés jest obecnie lepszy, wątpię, żeby szybko trafił do reprezentacji, bo nie ma kadrowego doświadczenia i trener wolałby raczej nie ryzykować.

A poza tym widać po powołaniach, na całym świecie, że do reprezentacji nie trafiają zawsze ci, którym się to akurat w danym momencie najbardziej należy. Stąd np. długa absencja Brożka, Sagana, Sosina, Frankowskiego, lub teraz Wichniarka, a częste występy (oczywiście w różnych okresach) Żurawskiego, Matusiaka, albo Zahorskiego. Grzelak (Rafał) też robiąc furorę w Portugalii (i wyprzedzając np. Quaresmę w nagrodach na skrzydłowego miesiąca) nie miał po drodze do reprezentacji.

Gdyby teraz kadra Hiszpanii miała grać mecze, to również bym nie widział Valdésa między słupkami, a np. Reinę. Należałoby się też gdzieś miejsce Casillasowi jako temu doświadczonemu, a nie można zapominać też o takich graczach jak Palop, Almunia, czy Aranzubia. A pewnie del Bosque nie zapomina o bardzo utalentowanym młodziutkim Asenjo, w którym upatruje się już dziś drugiego Zubizarretę, który na długie lata stanie między słupkami reprezentacji.

0

[zaack], a gdzie ja tak napisałem? Byłbyś tak łaskaw i wskazał może fragment, w którym o tym piszę? Wiem, że nie, bo takiego nie ma. Więc nie wiem sąd to wziąłeś.

Może z tego durnego klepania Daniego Alvesa;, który uważa, że obrońcy mają wpływ na FORMĘ bramkarza.

Nie piszę, że VV jest najlepszy, bo puszcza najmniej. W Europie znalazłbym niejednego z lepszą statystyką. Oceniam Valdésa na podstawie pewności, skuteczności i jakości jego interwencji, a także w oparciu o to, jak robią to inni tzw. "wielcy". I na ich tle wypada świetnie. Dlatego uważam, że obok Cecha i Reiny (tego drugiego cenię wyżej od Czecha) jest najlepszym obecnie bramkarzem w Europie. Bo wyjmuje trudne piłki, pewnie łapie strzały, górne dośrodkowania, powstrzymuje akcje sam na sam. I mimo że nie ma zbyt wielu okazji do wykazania się (uważam, że to działa na jego niekorzyść, bo przecież wszyscy mówią: a co by było jakby miał 20 strzałów w meczu?), to ogromna pewność, jaka bije z jego gry zarówno na linii, jak i przedpolu sprawia, że nie widzę już w nim człowieka, który ze 2 sezony temu miewał problemy z górnymi piłkami i czasem kopał bardzo niecelnie, tylko bramkarza kompletnego i świetnego w każdym aspekcie bramkarskiego rzemiosła. I stąd widać, że opinie krytyków, a w zasadzie krytykantów nie opierają się żadnej analizie jego gry, tylko bardzo wybiórczo i równie niewłaściwie dobranym statystykom. A te statystyki są tak bezmyślnie połączone, że przeglądając z grubsza zarzuty pod adresem Valdésa i przykładając te same durne miary można by powiedzieć, że jeśli napastnik strzela dwa gole na trzy akcje, to jest gorszy od tego, który strzela dwa na pięć.

Nie widzę tu absolutnie żadnego zarzutu dotyczącego choćby jednego elementu bramkarskich umiejętności Victora! A mimo to dalej jest traktowany jak popychadło.

0

Nie chciałbym trafić na Lyon. Wolałbym atrakcyjniejszego rywala. Z Arsenalem mamy pewne ciekawe stosunki polegające na kupowaniu i kradnięciu piłkarzy, oraz przydałaby się powtórka finału z Paryżu.

Chelsea to nasz niedawny "dobry znajomy" również z kilkoma ex-Barcelonistami, a i mecz Interem tłumacza byłby dobrym świętem. Dawno z nimi nie graliśmy (ostatnio, jak grał jeszcze Riquelme) i ciekawie by było sprawdzić, jak sobie Muuuuuuuu radzi.

0

Dani Alves;, piszesz straszne bzdury.

- "to że Valdes ma ostatnio dobrą forme to jest też duża zasługa obrońców" - Turlam się ze śmiechu czytając takie teksty. Powiedz mi wię może w jakim aspekcie FORMA Valdésa jest zależna od obrońców? Dzięki obrońcom Valdés nie popełnia błędów broniąc strzały i łapiąc trudne piłki? Dzięki obrońcom pewnie wyjmuje wrzutki? A może dzięki obrońcom tak celnie gra 50-60-metrowe podania? Hm, obrońcy pozytywnie wpływają na jego szybkość, refleks, czy zwinność? I w jaki sposób? Może obrońcy dyktują mu jakie ma wykonywać na treningach ćwiczenia i dlatego to jest ich zasługa, że jest w formie?

Pewnie miałeś na myśli to, że głównie dzięki postawie obrońców Barcelona (czyli też VV) puszcza mało goli. Szkoda, że tak nieudolnie to napisałeś.

Tylko problem polega na tym, że mnie kompletnie nie interesuje to, co robią obrońcy danych zespołów i skupiam się tylko i wyłącznie na grze bramkarzy. To jak się zachowują będąc w pobliżu, lub mając bezpośredni kontakt z piłką. Piłką prowadzoną przez napastników w okazjach sam na sam (np. jak skracają kąt odbierając rywalom poza przestrzenią czas do namysłu, co zrobić), piłką strzeloną w nich (łapią, czy odbijają i jak już to z jaką siłą i gdzie), piłką kopniętą obok nich, czasem kozłującą (łapią, czy odbijają), piłką idącą wysoko w okolice pola bramkowego (łapią, czy piąstkują, a jeśli już, to tak, jak Kasia - na 2 metry wprost na głowę Barcelonisty), i wiele innych. Obrona tu nie ma nic do rzeczy.

Poza tym nie umniejszam zasług Buffona. Tylko dla mnie jest idiotyzmem mówienie, że ktoś kto nie gra, znaczy coś na boisku. To tak, jakby wybrać graczem listopada i grudnia Iniestę (podobna sytuacja jak z Gigim, bo też kontuzjowany).

Jak Turina pobroni przez kilka lat takie piłki jak Valdés wyjmuje, przeciwko takim rywalom, jak on i w spotkaniach o taką stawkę, to z pewnością uznam go za piłkarza światowej klasy. Niech sobie poszaleje w spotkaniach takich jak z Malagą, gdzie VV łapał pewnie wszystkie śliskie piłki, które szły po kozłach. Niech wyjmie takie wolne, jak te Yestego w meczu z Bilbao. Niech wyjmie strzał z pola karnego pod samą poprzeczkę Sneijdera, albo swoim odważnym wyjściem sprawi, że pomocnik Realu będzie miał pełno w portkach. Niech zablokuje Villę, żeby ten nie wiedział co zrobić z piłką będąc w sytuacji sam na sam.

Tak, Buffon jest najlepszy. Ciekawe jaki by miał z niego pożytek Juventus w listopadzie? Albo w grudniu... Jakieś propozycje? Nie? Tak właśnie myślałem. I dlatego właśnie kontuzjowany piłkarz nie ma prawa znajdować się na żadnych podobnych listach.

0

Przecież co roku losowanie jest w piątek o 12. Dzisiaj jest czwartek, do tego chyba w 3, albo nawet 5 newsach była wyraźnie podana data 19 XII.

0

Skoro Buffon nie gra, to można go chyba śmiał skreślić z tej listy, bo mówimy o tym, co jest obecnie, a nie co by ewentualnie było, lub było kiedyś. Nie wiadomo zresztą co by bramkarz Juventusu pokazywał jakby grał. Może robiłby to, co do tej pory, a może patałaszył jak Kasia?

Oczywiście drugą pozycję Ikera na tej liście mogę skwitować trzema słowami: wolne, Adriano, Albin.

0

Obecnie: Buffon nie gra, Casillas gra jak patałach, Valdés nie ma wielu okazji, ale broni prawie wszystko i robi to niezwykle pewnie, wręcz bezbłędnie. Nie wiem zatem jaka logika podpowiadać może, że: Buffon > Casillas >> Valdés. Chyba co najwyżej "nielogika".

Chyba z tego samego założenia wychodzą ludzie, którzy patrząc na to co obecnie prezentują poszczególni napastnicy, nadal uważają, że: Ronaldo (który nie gra) > Adriano (mało strzela) >> Eto'o (walący gole jak na zawołanie). Identyczny sposób myślenia.

0

A jeśli ktoś uważa, że Casillas dalej broni równie dobrze co kiedyś, to albo jest mocno zaślepiony, albo po prostu na złość chce umniejszyć zasługi Ikera, bo oznaczałoby to, że przez dekadę bramkarz Realu grał jak patałach (czyli jak teraz). Jeden mecz wybitnie dobry (choć nie bez prostych błędów) pokazał jaka jest różnica pomiędzy dobrym bramkarzem, a tym, co Iker odwala od początku sezonu. Bo to nie tylko obrońcy w Madrycie grają często jak amatorzy.

0

REAListo1991, dziwne jest to, że oceniasz Casillasa tylko przez pryzmat jednego meczu. Każdy podkreśla, że był to najlepszy mecz w tym sezonie (a rozegrał przeszło 20), a dziwne, że nikt nie chce sobie przypomnieć innych jego występów. Np. z Sevillą, albo z Getafe, albo Juventusem, gdzie puszczał takie gole, że aż głowa mała.

Co do jego sytuacji numer 6: wystarczyłoby, żeby wyekspediował (czyli wywalił z całej pary) piłkę albo do przodu, albo w aut. I by było po akcji. Chciał przykozaczyć i się skompromitował.

Fajnie, że Casillas bronił tak dobrze przez tyle lat. Przez długi czas stał w miejscu i się nie rozwijał (ale na bardzo wysokim pułapie), a teraz wręcz leci na łeb, na szyję.

Nic do niego specjalnie nie mam, ale nie widzę powodów dla których miałbym nie pisać, że Valdés jest od niego lepszy i te różnice wskazywać, skoro taka jest prawda. Zacznie kiedyś puszczać szmaty? Możliwe. Może "skasillasuje" kilka bramek. Dawno tego nie robił. A jeśli nie chcesz tego czytać, to przecież nikt Cię nie zmusza. Ja nie chadzam po stronach Realu i kompletnie mnie nie obchodzi co tam wypisują ludzie w komentarzach. Nikt mnie do tego nie zmusza...

0

Widać, że rubens89 nie oglądał GD. Nie widział także Malagi, ani chociażby Almerii. O Bilbao przez grzeczność nie wspomnę.

0

Kasia - numero uno? Co najwyżej w Realu.

0

Hm, czemu VV miałby być drugi? Przecież Casillas ośmiesza się jeszcze częściej niż Reina.

0

Problemem jest to, że na świecie nie ma dużo lepszych bramkarzy, a z obecnie grających, tych, o klasie zbliżonej do Vadésa, można wymienić ze 2: Reinę i Cecha. Reszta jest albo trochę gorsza, albo zdecydowanie gorsza.

0

Chyba żartujesz?!

A, sorry, nie doczytałem, że piszesz o Borucu. :-) Tak, Boruc jest pewniejszy. A do tego Valdés 4 lata temu puścił głupiego gola. Sprzedać, zaorać, zapomnieć.

Valdés - Przykrość. Potrzeba nam lepszego bramkarza, a nie takiego, który wpuścił już w lidze 9 goli.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: