0

Warto dodać, że autorem jest grupa Immediate Music.

0

I jeszcze jedno. Moim zdaniem wrzucanie takich filmów na YouTube jest bez sensu ze względu na ogromny spadek jakości obrazu, co jest chyba najważniejsze przy tego typu pracach.

0

Praca spokojnie może zostać wymieniona w jednym rzędzie obok dzieł takich klasyków jak Golazo, Nene i Memo. Wielkie brawa!

Od strony technicznej przyczepię się do zbyt gwałtownego wyciszania utworów. Plansze z napisami trwały na tyle długo, że można było wydłużyć "fade".

0

Tak też myślałem. Widziałeś mecz, ale nie widziałeś zagrań, które zobaczyłby każdy oglądając dowolny skrót spotkania na dowolnym kanale (a nawet w przerwie). Zastanawiałem się od początku, czy warto podjąć dyskusję i w sumie widzę, że miałem jednak dobrą pierwszą myśl: "nie".

Ja również pozdrawiam i życzę szczęścia w życiu, bo z takim podejściem na pewno będzie bardzo potrzebne.

0

Vonlobo, gadasz takie bzdury, że aż głowa mała. Będę cytował to, co piszesz, to będzie mi łatwiej prostować to, o czym się wypowiadasz, a jak widać nie masz zielonego pojęcia:

1) "popatrz kto ma ile goli strzelonych"

Patrzę. Eto'o - 0, Henry - 0, Messi - 1, Keita - 1. Zapewne nie masz pojęcia czym się różnią oceny "za mecz", a np. "za cały sezon". Co z tego, jak który z nich grał tydzień temu, dwa tygodnie temu, czy miesiąc temu? Liczy się to, co zrobili wczoraj i tylko na takiej podstawie powinni być rozliczani ludzie za dane spotkanie.

2) "a za strzelanie po słupkach i poprzeczkach ocena nie rośnie". Ten strzał w słupek to akurat świetna sytuacja. Miał obok siebie dwóch rywali, ale ich wyminął zwodem i strzelił z bardzo trudnej pozycji. Sam sobie wypracował i za takie akcje należy nagradzać piłkarzy brawami. A poprzeczka... Cóż, pewnie nie zauważyłeś, że to był rykoszet?

3) "Eto był bardzo widoczny w meczu i miał jedną okazję bez obrońców". Kto był widoczny? "Eto"? W Barcelonie nie ma takiego.

Jeśli natomiast chodzi o Eto'o, to może i miał jedną okazję bez obrońców (o, dokładnie tyle samo co Henry) i efekt znamy - nie strzelił gola. Zresztą miałby tych okazji więcej, tylko np. nie był w stanie około 64 minuty przyjąć dobrze piłki zagranej idealnie po ziemi przez Xaviego.

4) Która to była ta druga 200-procentowa okazja? Myślisz o tej, gdzie sędzia gwizdnął spalonego? Mam nadzieję, że nie, bo byłby to szczyt głupoty.

5) "nie próbuj rozliczać Henrego jako skrzydłowego bo tu to już nic nie pokazuje". To trzeba oglądać mecze. Pamiętasz odegranie do Busquetsa na jakiś 8-9 metr po centrze Alvesa? Albo wyłożenie piłki właśnie Daniemu w pole karne (jak zszedł na prawą)? A widziałeś w takim razie bramkę Keity (skoro meczu nie miałeś przyjemności oglądać, to chociaż sobie ją ściągnij bo jest już link na stronie)? Kto zagrał kluczową dla akcji piłkę ze skrzydła do Eto'o? Nie wiesz? Tak też myślałem.

PS: Co to znaczy "rzeden"? I wiesz, co to są znaki interpunkcyjne?

0

Henry nie wykorzystał wielu sytuacji? HA, HA, HA! Wyłożył trzy zajebiste piłki (Alvesowi, Busquetsowi i Eto'o), a to chyba podstawa gry na skrzydle? Z kolei taki Eto'o zmarnował 4 (słownie: cztery) sytuacje, będąc poza tym kompletnie niewidoczny. Ale okazuje się, że z jakiegoś powodu dostaje aż 7. Warto nadmienić, że asysta przy golu Keity to całkowity przypadek. Dostał genialną piłkę na 6-7 metrze i po prostu w nią nie wcelował.

Ale nie ma jak sprawiedliwość przy ocenie:

- Henry - 2 zmarnowane sytuacje - "nie wykorzystał mnóstwa dogodnych okazji";

- Eto'o - 4 zmarnowane sytuacje - "zabrakło szczęścia i precyzji".

0

Bo jak Barcelona przegrywa, to ja częściej wchodzę na stronę Manchesteru, jako 1993_CRIS_THE_BEST_7_RONALDO_GLORY_MANU_SINCE_99.

0

Arsenal to ma/miał inny problem. Wenger inaczej rozplanował zespół i w wyniku dostał coś niespodziewanego. Bo trudno winić trenera, że drużyna nie gra tak, jakby tego chciał, jak nagle nie ma do dyspozycji 3 najlepszych napastników (Adebayor - kontuzja, tak samo jak Eduardo, a jeszcze ostatnio pauzował za kartkę van Persie), a do tego podstawowego rozgrywającego (Rosicky) i bardzo ważnej postaci, jaką stał się w zeszłym sezonie Eboue (przestawiony z obrony na skrzydło).

Ale w sumie, choć tekst nie zawiera jakiegoś błyskotliwego wniosku, ani nie rzuca nowego światła na to co było, jest niewątpliwie słuszny.

0

Tutaj. :-)

0

Proponowałbym póki co zostawić Real w spokoju. Denatowi należy się minuta cieszy.

0

Poza tym nie cwaniakuję. Jestem miłym, spokojnym człowiekiem.

Mogę Ci nawet wysłać SMS-a na święta. Dalej masz ten numer na 664 *** ***?

0

Michał, bo ja całkiem sporo wiem. :-)

Pozdrowienia dla Gliwic i okolic.

0

Pinto nie był i nigdy nie będzie u nas podstawowym piłkarzem. Sprowadziliśmy człowieka, który ma większe doświadczenie niż Jorquera i ma wyższe umiejętności od niego. Zresztą na dzień dzisiejszy na bramkarza nie możemy narzekać i ja również nie narzekam, bowiem Valdés to jeden z 3 najlepszych specjalistów, jacy występują na hiszpańskich boiskach, a do tego nasz rezerwowy to również jeden z 3 najlepszych zmienników. Od Pino z "ławkowych" wyżej cenię co najwyżej Leo Franco i Dudka, przy czym ten drugi jest bardzo porównywalny. Ewentaulnie mógłby jeszcze być jako zmiennik Hildebrand, ale mimo wszystko ja go jeszcze za rezerwowego nie uznaję (chociaż w lidze nie gra w ogóle).

Poza tym nie widzę sensu szukania bramkarza, który miałby teraz wypierać Valdésa, który stale podnosi swoje umiejętności. W tym sezonie, gdzie światowa czołówka puszcza szmatę za szmatą, jego w zasadzie można obciążyć trochę winą za 1 (słownie: JEDNEGO) gola na 16 dotychczasowych gier - przeciwko Atlético, gdzie w sumie najbardziej zawalił Busuqets, który to wyłożył piłkę pod własnym polem karnym Maxiemu, a ten popisał się strzałem w swoim stylu: mocno i piekielnie precyzyjnie tuż przy słupku.

Czego więc nam trzeba, jeśli nie bramkarza, który nie popełnia błędów, bardzo dobrze wprowadza piłkę do gry, a raz na jakiś czas uratuje zespół przed golem, który wydawał się nieunikniony? Jak dołożymy do tego zaledwie 26 lat Valdésa, to dojść można do wniosku, że przez 10 lat spokojnie w takiej formie pobroni i Barcelonie nie potrzebny jest lepszy. Chyba, że ktoś przejmuje się kretynami z telewizji, którzy mają swoje zdanie o Victorze i nadal twierdzą, że Dudek >> Valdés.

Nie widzę np. sensu sprowadzania Kameniego (co ciekawe, Espanyol osiągnął najwięcej, gdy w bramce mieli ostatnio nie jego, tylko Gorkę Iraizoza), czy innych młodych, jak Diego (Almeria), Ustari (Getafe), czy właśnie jakiś Asenjo, bo kosztowaliby nas sporo, a nie są lepsi od Valdésa, a do tego różnica wieku sprawia, że choć owszem, będą się jeszcze rozwijać, to Victor też będzie to robił i przez jeszcze ładnych kilka lat będzie ich cały czas wyprzedzać. A kupowanie jakiegoś gościa za 10 baniek, czy coś koło tego, tylko po to, żeby wywierał presję, uważam za pozbawione sensu. Zresztą my też mamy młodych bramkarzy w swojej szkółce i rezerwach, a jak dobra to szkółka świadczy o niej fakt, jakich to ludzi wypuściła.

Przecież praktycznie nigdzie na świecie nie ma tak, żeby sprowadzać za grube miliony zmiennika i trzymać dwóch równorzędnych bramkarzy. Jak gdzieś się trafiali, to zaraz były burdy. Zresztą niedługo czeka nas to samo pewnie w Valencii, a może potem Atlético. Ciężko powiedzieć.

Widzisz, piszesz jednak o Asenjo, bo broni i ma 19 lat. Okej, trzeba mu to oddać, że to spory sukces... dla niego. Ale ja się pytam, jak broni? Zaimponował Ci czymś w meczu z nami? Albo jakimkolwiek innym? Potrafi bronić jak ma 20 strzałów w meczu? Dzisiaj przekonamy się z Realem. A ciekawe, czy potrafiłby tak jak Valdés utrzymać koncentrację przez całe spotkanie, mając dwa strzały w końcówce spotkania?

0

Decos20, 30 x 0,4 km = 12 km.

Jeśli uważasz, że przebiegnięcie spokojnym jednostajnym tempem 12 klocków przez zawodowego piłkarza jest jakimś nie lada wyczynem, to chyba mało jeszcze widziałeś.

Aczkolwiek byłoby to bez sensu.

0

Sport napisał, że TV3 doniosła. Pewnie dalej szukają czegokolwiek, żeby pokazać: "patrzcie, teraz jest lepiej niż za Rijkaarda, inaczej".

W sumie taka informacja, gdyby się potwierdziła, byłaby zarówno dobra, jak i zła. Dobra, ze względu na to, że przestrzegany jest wewnętrzny kodeks, a zła... wiadomo. Skoro na trening spóźnia się kilka osób, to nie jest to nic pozytywnego.

0

Arek99, a może przez tę godzinę, od momentu zgłoszenia błędu, został on skorygowany? Poza tym nie "pisze", a "jest napisane". W wieku 15 lat powinieneś już to wiedzieć.

Enzinho, co tu jeszcze robisz? Miałeś iść na inną - lepszą stronkę...

Ale oczywiście w artykule są błędy. Aczkolwiek dopuściła się go oficjalna strona Barcelony. Kilka drobnym pomyłek związanych z liczeniem czasu gry: bo skoro Abraham wszedł w 85', a sędzia przedłużył mecz o maksymalnie 3, to jak im wyszło 10?

Zresztą jest jeszcze jeden inny błąd, który rzutuje na wyniki większości piłkarzy. A mianowicie, pisząc o wszystkich rozgrywkach, nie uwzględniono dwumeczu z Wisłą Kraków, przez co niektórym (np. Valdésowi, Puyolowi, Abidalowi i Keicie) odjęto nawet po 180 minut!

Czyżby to była skromność? Uwzględniając to, wyniki piłkarzy byłyby jeszcze bardziej imponujące.

0

Skoro go zjechałem, to dlatego teraz się pytam. Czym ten Asenjo sobie zasłużył, żeby Barcelona w ogóle zwróciła na niego uwagę? Tym, że broni w wieku 19 lat? Hmm... Mało. Pewnie jest gwiazdą jakiegoś FM-a, PES-a, albo chociaż popularnej kompilacji na YouTube?

W czym jest lepszy od Pinto? Teraz, dokładnie w tym momencie? I co sprawia, że pewniej broni bramki od naszego drugiego golkipera? Ewentualnie, jaki argument przemawia za tym, że będzie bronił lepiej za rok, dwa, trzy lata?

José ma niestety kontrakt tylko do końca tego sezonu, ale może istnieje jakiś powód, dla którego zamiast skupiać się na przedłużeniu z nim umowy, mamy płacić pewnie z 8-10 milionów za kolesia, który ma szansę na poważnie wzmocnić zespół MOŻE dopiero za 10 lat, jak Valdés będzie szykował się na emeryturę?

0

Tomasz Hajto też używa słowa "flustracja" zamiast tego właściwego. :-) Widać jakich kto ma idoli.

A do repry znowu nie powołali Raula. Czyżby nowy selekcjoner był ślepy i nie widział 3 goli z Realem Union? :-) Do tego ma zagrać jakiś drągal z Bilbao - Llorente II.

Jak dodamy do tego dwa ubytki na lewym skrzydle, to można stwierdzić, że będą pewne problemy.

0

Nie miałeś iść na jakąś inną - lepszą stronę?

0

To nie pierwsza taka dyskusja i raczej nie zanosi się na to, żeby była ostatnią. A może by tak w formie zabezpieczenia przed Pokemonami - Zniczownikami i innymi gówniarzami pozostającymi na tropie 12-letnich administratorów po prostu wyłączać opcję dodawania komentarzy pod podobnymi newsami?

0

Stary? Hm. Ile lat miał np. Kahn, albo van der Sar, jak grali jeszcze na bardzo wysokim poziomie? A kiedy szczyt formy osiągnął Lehmann? Ewentualnie, czy w wieku 36 i więcej lat np. taki Canizares był już wrakiem, czy jeszcze nie?

Pinto spokojnie może pociągnąć u nas 4-6 lat. Od Valdésa nie jest wcale dużo gorszy. I niech nikt nie patrzy na to, że przyszedł tu, żeby pełnić rolę zmiennika. Już w zeszłym sezonie grał wyśmienicie, tylko obrońcy pieprzyli co się dało i z tego powodu strzelona nam po 2-3 gole w meczu, przez co niektórzy ochrzcili Pinto mianem frajera.

Prawda jest taka, że na hiszpańskich boiskach nie znajdzie się chyba nawet 6 lepszych od niego. Gra wybitnie dobrze (choć niestety rzadko) i jest w świetnym wieku. Do tego doświadczenie i to, czym niewielu może się poszczycić, czyli Trofeum Zamory wywalczony za czasów gry w dość słabej Celcie.

A kto to jest ten cały Asenjo? Wybronił jedną akcję i wpuścił z nami 6 goli. Zajebiste ma rekomendacje...

0

Pawlaczyk15, znicz dla Ciebie...

0

Zgadza się. Ronaldo może czyścić Messiemu buty. Mam nadzieję, że wyczyści mu je tak samo dobrze jak sobie. A sobie wyczyścił tak, że strzelił 42 bramki dla Manchesteru w zeszłym sezonie, czyli troszkę mniej niż Messi w całej swojej karierze.

0

W zasadzie nie wiem nawet czy pytasz się o coś, czy stwierdzasz fakt.

0

Cóż za ciekawy zbieg okoliczności, bo ja też właśnie się zastanawiam nad tym, co chcesz przekazać. I dlatego "głośno" sobie myślę.

0

Ten obrońca na "C" ma w sumie rację. Nie powiedział nic odkrywczego, ani kontrowersyjnego, ale pewnie stwierdzanie oczywistych spraw może co poniektórych bulwersować.

Barca8998, odnoszę dziwne wrażenie, że nabijanie się z Ciebie nie musiało być podyktowane słabą formą Barcelony.

0

Zabrakło "N" w Ronaldinho.

0

To nie "cesh", ale "cash, czyli gotówka... forsa. A, że wymawia się "kesz", to o błąd w pisowni nie tak trudno. W pełni się z tym zgadzam, Barcelona potrzebuje "cashu". Ten cash ściągniemy z Milanu i Tottenhamu, jak nasi byli piłkarze (Ronaldiho i dos Santos) zagrają odpowiednio dużą ilość spotkań.

I wtedy trio Cash, Xavi, Iniesta podbije całą Europę zadając jednocześnie kłam powiedzeniu, że pieniądze (cash) nie grają.

Dość skomplikowany tok rozumowania, ale Barco8998, niewątpliwie masz rację.

0

Krakers, to nie jest taki głupi pomysł. Aczkolwiek z drugiej strony jest kilka "ale":

1) Wreszcie ktoś z redakcji musiałby zacząć oglądać mecze. :P

2) Nie można mówić: "niech ktoś coś zrobi", bo to bez sensu. Administracja musiałaby wyznaczyć do tego jakąś osobę.

3) Nigdy nie będzie tak, że wszyscy będą się zgadzać z każdą oceną. Teraz można sobie bluzgać na "Sport", ale jak jakiś redaktor się tym zajmie (względnie użytkownik - gość), to też zawsze będą pojawiać się słowa krytyki, że coś jest nie tak.

PS: Barca8998... Z mojej strony: znicz.

0

Sportowcy bawią się w oceny "nazwiskowe", w myśl zasady: kogo kocham, kogo lubię...

Ciekawe jest np. to, że obrona, która zagrała najlepiej jak tylko może (czyli na 0 z tyłu) dostaje przeważnie 5, podczas gdy atak, który niewiele wskórał (gol po dobijanym karnym, śladowa ilość dobrych okazji) wyżej. To jakie ci obrońcy mają zadania? Czy mogą dobitniej pokazać swoją klasę, jeśli nie poprzez wynik "do zera"?

Puyol popełnił dwa błędy w obronie: raz nie pokrył Fabio, a innym razem dość niefortunnie główkował. Ale poza tym grał bardziej niż pewnie. Mało tego, starał się nie ograniczać swojej obecności na boisku do gry z tyłu: dryblował, wystawiał się i podawał. Właśnie. Czy ktoś przypomina sobie długie podania w pierwszej połowie meczu? 40-50 metrowe przerzuty od Puyola do ataku, dosłownie z precyzją co do centymetra? Ci, którzy pamiętają, są lepsi od redaktorów Sportu, bo oni nie. Zresztą podobnie Cáceres. Ten, to już w ogóle nie popełnił ani jednego poważnego błędu, a do tego kilka razy wspaniale wygarniał piłkę wślizgiem. Efekt: 5. Pewnie jakbyśmy strzelili z 6 goli, to dostałby wyżej. Bo jak wiadomo, zdaniem niektórych, u nas środek obrony odpowiada za atak...

Zastanawiam się co takiego wniósł do naszej gry Xavi, co było lepsze od poczynań Keity? Jakieś pomysły? Może tych kilka wrzutek z rogu wprost na głowę najwyższego obrońcy Benidormu? Jeśli natomiast "Sport" nie widział pracy Busquetsa, to może tamtejsi dziennikarze powinni przerzucić się na łowienie ryb.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: