bleble123
Dołączył/a: luty 2013
11 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
49
Dwumecz z PSG
- karny po spalonym Kroosa
- brak karnego dla PSG po ręce Ramosa
Dwumecz z Juve
- brak karnego po faulu na Cuadrado
- kontrowersyjny karny w ostatniej minucie dwumeczu dla Realu
Dwumecz z Bayernem
- brak kartek dla Carvajala w pierwszym meczu
- brak karnego po faulu na lewym
- brak karnego po zagraniu ręką Marcelo
Czy o czymś zapomniałem? Jestem ciekawy co zobaczymy w finale, faul Benzemy na Ronaldo i karny dla Realu?
Naprawdę pogratuluję Madrytowi każdego trofeum, na które zasługują, jednak jeśli praktycznie w każdym meczu LM sędzia gwiżdże pod nich to po prostu się nie da, i ja tutaj już nie wierzę w przypadek....1-2 mecze może się zdarzyć, ale nie 3 sezony z rzędu.
Mówicie, że Bayern sam się wyrzucił, jednak oni mogliby sobie te błędy robić i awansować, gdyby sędziowanie było na poziomie.
9
Benatia faulował Vasqueza i sędzia miał prawo podyktować karnego. Jednak nie był to ewidentny karny i sędzia bez problemu by się wybronił, gdyby go nie podyktował szczególnie że w pierwszym meczu Juve nie dostało karnego na Cuadrado. Sędzia miał możliwość decyzji, postanowił zadecydować o wyniku i o to są te pretensje.
Mówisz, że społeczeństwo poza Barcą zaczyna zauważać faworyzowanie Realu. Ciężko się dziwić, skoro trudno sobie przypomnieć tytuł zdobyty przez nich bez kontrowersji (pomijając trofea typu KMS, SPE czy SPH)
LM 2016 - ewidentny spalony Ramosa w finale
LM 2017 - czerwo dla Vidala za czysty wślizg, brak kartek dla Casemiro, dwa gole ze spalonych Ronaldo (tak, sędzia popełnił też błędy w drugą stronę, jednak nie aż takie)
LL 2017 - tu chyba nie muszę dużo mówić, wystarczy przypomnieć faulujących się wzajemnie zawodników Realu i karne z tego wynikające
LM 2018 (do tej pory) - karny po spalonym na Kroosie w meczu z PSG, brak karnego dla PSG po ręce Ramosa, brak karnego po faulu na Cuadrado (skoro w rewanżu dla Realu był), brak kartek dla Carvajala w meczu z Bayernem.
Ostatni zdobyty tytuł Realu bez kontrowersji to chyba LM 2014, gdzie faktycznie byli najlepsi. Reszta, włącznie z LL 2012 zawsze miała sporą dawkę kontrowersji i dziwnych decyzji sędziowskich, już nie mówiąc o szczęściu, jak losowanie LM w 2016 czy sytuacje Bayernu w ostatnim meczu.
Ja naprawdę nie chcę hejtować i jeśli zdobywają tytuły w zasłużony sposób jak w 2014, to pierwszy pogratuluję. Jednak jeśli w każdym zwycięstwie jest spora dawka kontrowersji na ich korzyść, to jak ich szanować, szczególnie że nie widać u nich nawet krzty pokory, ani u piłkarzy ani u kibiców.
11
Niech to da każdemu do myślenia...
4
Po odejściu Iniesty zabraknie nam jednego topowego pomocnika.
Zakładając pomoc Coutinho-Busquets-Rakitic to co zrobimy, jeśli przed np. półfinałem LM z Realem wypadnie nam Coutinho? Wejdzie Paulinho, przez co linia pomocy całkowicie straci kreatywność czy Arthur lub Alenia, bez doświadczenia na takim poziomie? Po prostu zabraknie nam kreatywnego pomocnika, co może pogrzebać nasze szanse w takich meczach, skoro już teraz jest to jeden z głównych powodów naszych porażek.
Zakładając transfer Griezmana zapewne byśmy zagrali Rakitic-Busi w pomocy i czterech atakujących, tylko wtedy w starciach z Realem czy City możemy pomarzyć o kontrolę w środku pola.
Dlatego uważam, że po odejściu Iniesty konieczny jest transfer klasowego pomocnika, nawet kosztem Griezmana. Ponadto bym się zastanowił, czy Dembele już powinien mieć pewne miejsce w pierwszej "11". On ma naprawdę duże umiejętności, ale jeszcze wiele braków jeśli chodzi o odpowiedzialną grę oraz pracę w defensywie. Czy nie lepiej by było grać Coutinho na lewej stronie z nowym pomocnikiem w pomocy oraz Dembele będącym pierwszym zawodnikiem do wejścia z ławki oraz do rotacji? W każdym sezonie są kontuzje a zawodnicy nie mogą grać cały czas, więc swoją ilość minut i tak by dostał. Pewne miesjce w wyjściowej "11" może dostać, gdy np. Suarez czy Messi za 2-3 lata zaczną słabnąć.
4
Szkoda wczorajszego wyniku, ale dwumecz nie jest rozstrzygnięty, tak jak niektórzy tutaj uważają. Chociaż ja również się specjalnie nie nastawiam.
Prawda jest taka, że Bayernowi nie wyszło nic, co powinno wyjść. Mając tyle sytuacji mogli spokojnie strzelić 3-4 bramki, jednak skuteczność była katastrofalna. W dodatku dwie kontuzje na początku meczu, przez co nie było jak wprowadzić więcej świeżości w drugiej połowie. Jak się do tego doda katastrofalny błąd Rafinhii oraz brak kartek dla piłkarzy Realu, to nie ma co się dziwić, że mecz się tak potoczył.
Jednak pojedynek taktyczny zdecydowanie Jupp wygrał, zawiedli bardziej piłkarze. Real tak naprawdę był bezradny i naprawdę mogą mówić o szczęściu, że nie przegrali tego meczu.
Jednak to, że Bayern wczoraj przegrał nie znaczy, że nie może wygrać na Bernabeu. Real w tym sezonie gra na swoim stadionie gorzej niż na wyjazdach a Bayern już pokazał, że nie boi się grać na Bernabeu. Bayern jest poukładany i jeżeli pech im aż tak nie dowali jak wczoraj, to mają duże szanse wywieźć korzystny wynik z Madrytu.
Real w tym sezonie mimo wszystko nie jest mocny. Z Atletico nie wygrał, od Barcy dostał oklep, od Tottenhamu i Juve również i nawet w wygranym meczu 3-0 z Juve to Turyn przez większość czasu był groźniejszy. Tak, Real ma doświadczenie i los im sprzyja, jednak z pewnością są do ogrania, zarówno przez Bayern jak i Liverpool.
0
Ja w składzie Bayernu nie widzę nic dziwnego.
Przypomnijcie sobie Bayern z 12/13. Grali czwórką atakujących i zabijali przeciwnika skrzydłami. Stwarzali przewagę na skrzydle i podanie do centrum, gdzie nie czekał tylko napastnik, ale również Muller. Bayern nie potrzebuje 75% posiadania piłki, dlatego w tym meczu taki rozgrywający jak Thiago nie jest konieczny. James i Muller natomiast są wybiegani, mądrzy taktycznie i grając szybko i zarazem twardo. O obronę Bayernu jakoś mocno się nie boję. Jeśli Bayern się zmęczy to wejdzie Thiago aby uspokoić grę.
21
Jakiś czas temu napisałem tutaj komentarz gdzie napisałem, że uważam ten cały hype na Ronaldo trochę "obrzydliwy", przez co pewnemu użytkownikowi trochę ciśnienie podskoczyło.
Dzisiaj znalazłem dwa kolejne przypadki:
Artykuł o Ronaldo w niemieckim "kicker"
Autorzy zachwycają się niesamowitą formą strzelecką CR7 rozpisując się o tym, że Portugalczyk zawsze pojawia się wtedy gdy jest potrzebny oraz czy kolejny raz rozgromi Bayern.
Ochów i achów bez końca. Jednak nawet słowa nie ma o tym, że:
- ten jakże decydujący CR7 przespał pół sezonu ze skutecznością 2% przyglądając się jak Barcelona w tabeli odjeżdża
- w zeszłorocznym rewanżu przez cały mecz kopał się po czole (wiem, bo oglądałem) a decydujące gole strzelił po ewidentnych spalonych po tym, jak Vidal wyleciał za czysty faul
Kolejny przypadek: artykuł o obecnych szansach zawodników na ZP (nie pamiętam jaka gazeta):
Na pierwszym miejscu oczywiście CR7, bo idzie po króla strzelców w LM. Messi na drugim. Salah, który w żadnym wypadku nie gra gorszego sezonu od CR7 gdzieś z tyłu.
No wszystko pięknie fajnie, że CR7 w LM strzela, jednak z tego co mi wiadomo żadnej LM jeszcze nie wygrał. Ma przed sobą Bayern w dobrej formie i najlepszy Liverpool od lat.
W międzyczasie Messi ma CdR, Ligę (nie oszukujmy się, ona jest pewna) i z Immobile i Salahem do końca będzie walczył o ZB. I to my być mniej niż "szansa" na wygranie LM?
Ja wiem, że to są pierdoły, którymi aż szkoda sobie głowę zawracać. Jednak jeśli codziennie widzisz kilka tego typu artykułów lub nagłówków oraz stary barman zaczyna przed Tobą powtarzać dokładnie te same pierdoły, to zaczyna to być lekko irytujące.
Gadało się o sprawie podatkowej Messiego, o Ronaldo prawie się nie słyszy.
Gada się o zniknięciu Messiego z Romą, nikt nie gada o przespaniu przez CR7 pół sezonu.
Gada się o szansie CR7 na LM, nikt nie wspomina dubletu Messiego.
Gada się o ME 2016, gdzie w finale CR7 nawet nie zagrał, wypomina się brak sukcesu Leo z reprezentacją, pomimo 3 finałów z rzędu i odpadania w dogrywce lub karnych.
Nigdy nie byłem fanem negatywnego wizerunku CR7 w mediach i wybielania Messiego. Jednak to, co obecnie widzę w drugą stronę to chyba jeszcze większa przesada.
10
W końcu się doczekaliśmy: Roma spuchła!
3
A ja uważam, że przed Realem najcięższy dwumecz od meczu z Juve w 2015.
To jest Bayern Heynckesa, najlepszego możliwego trenera dla Bayernu. Bayern jest w formie, fizycznie wyglądają świetnie a Muller czy Ribery są w najlepszej formie od dłuższego czasu. Guardiola w 2014 został zjedzony taktycznie, Bayern Carlo był bez jaj. Ten Bayern jest inny i moim zdaniem nie ma szans, że Bayern wyjdzie na to spotkanie bez motywacji czy taktyki, nie z tym trenerem. Biorąc w dodatku pod uwagę ich formę na pewno mają większe szanse niż rok temu czy w 2014.
Szczególnie, że Real ostatnio nie zachwyca. To nie jest ta maszyna z 2014 lub ten Real, któremu w 2017 wszystko wychodziło. W pierwszym meczu z PSG Paryżanie piłkarsko gorsi nie byli.
W pierwszym meczu 1/4 Juve grało w eksperymentalnym składzie a piłkarsko na tle Realu słabo nie wyglądali. W drugim meczu po powrocie Pjanica pokazali jak grać z Realem.
W dodatku patrząc na ostatnie mecze, to Realowi trochę skuteczność zaszwankowała, a to może być zgubne.
Na nic się nie nastawiam, ale przynajmniej w tej chwili zanosi się na to, że przed Realem najcięższy dwumecz od 3 lat.
12
Może niektórzy się ze mną nie zgodzą, jednak uważam, że Messi, przy całej jego genialności ogranicza w pewien sposób formację Barcelony oraz innych piłkarzy.
Problem z Messim jest jego pozycja. Gdy Messi ma swobodę ruchów to jego pozycję można określić jako podwieszony napastnik czy fałszywa "9". Problem jest taki, że taka pozycja istnieje tylko w systemie 4-4-2, zakładając grę z 4 obrońcami. Takim ustawieniem właśnie gramy, co ma zarówno swoje plusy jak i minusy.
To ustawienie pozwala nam na bardziej kompaktową grę oraz ustawienie Messiego na jego ulubionej pozycji, jednak również sprawia problemy:
- mamy ograniczoną grę skrzydłami
- jest mniej możliwości formowania trójkątów, na czym Barca od lat polega (sam Cruyff to
powiedział o formacji 4-4-2)
- Tacy zawodnicy jak Alba czy Suarez muszą ogarniać dwie pozycje na raz
- prawe skrzydło przez zejścia Messiego do boku jest ograniczone
Wiele osób pisze o powrocie do ustawienia 4-3-3 i ja się z tym jak najbardziej zgadzam. Jest to najbardziej naturalne ustawienie dla stylu Barcy, które umożliwia formowanie trójkątów a przez to skuteczną grę w ataku pozycyjnym. Tylko wtedy pojawia się pytanie: co z Messim?
1. Ustawiamy Messiego na prawym skrzydle
Jednak przy pełnej swobodzie ruchów Leo i tak schodzi do środka zostawiając gigantyczną lukę na prawej stronie, przez co nie robimy w ogóle zagrożenia prawą stroną, stajemy się przewidywalni. W dodatku Messi zabiera piłkę pomocnikom ograniczając ich wpływ na rozegranie.
2. Ustawiamy Messiego jako ofensywnego pomocnika
Też za bardzo tak się nie da ze względu na to, że Leo za mało biega. Dwóch zawodników nie nadrobi braku biegania trzeciego, chyba że byliby to dwaj wybiegani defensywni pomocnicy typu Casemiro i Kante. Tylko wtedy nie uczestniczą tyle w rozgrywaniu i całe rozgrywanie ponownie spada na Messiego.
3. Ustawiamy Messiego jako fałszywą "9".
Tylko co wtedy ze Suarezem? Na skrzydle nie zagra, a jak będzie ciągle schodził na szpicę, to po jednej stronie pozostawi lukę, którą będzie musiał wypełniać boczny obrońca, przez co znów jedna strona padnie. A jeśli zostanie wspomagany przez ofensywnego pomocnika, automatycznie tworzy się ustawienie 4-4-2.
Do czego zmierzam: Jeśli chcemy powrotu do 4-3-3 to mamy problem z pozycją Messiego, jeśli ten zachowa jak dotąd pełną swobodę ruchów. Albo będzie zostawiał lukę na prawej stronie, albo ograniczy pomocników w rozegraniu.
Pozwalając mu na taką swobodę znowu staniemy się zależni od Leo, gra będzie w pełni podporządkowana pod niego a trudnych momentach nikt oprócz niego tego wózka nie pociągnie.
Dlatego bym proponował, że aby wykorzystać wszelkie zalety ustawienia 4-3-3 Leo powinien wrócić na prawą stronę jak w sezonie 14/15. Wtedy mieliśmy równouprawnione skrzydła i nasza gra była bardzo nieprzewidywalna. Pomimo częstej gry na skrzydle Leo był w stanie strzelić prawie 60 goli w sezonie. Wcale nie musiał więcej biegać niż teraz i jak się jeszcze raz obejrzy te mecze, to on nawet nie polegał w nadmiernym stopniu na sprintach. On po prostu szybciej myślał niż reszta i to mu wystarczyło.
Uważam, że Leo na skrzydle wcale nie musi mieć mniejszego wpływu na grę niż teraz, biorąc pod uwagę, że w taki sposób może znów częściej zagrywać te swoje rogale oraz schodzić na strzał. Myślę, że nawet w wieku 31 lat grając na skrzydle Leo spokojnie może dobić do 45 goli i 25 asyst w całym sezonie. Jednocześnie pomoc będzie w stanie przejąć więcej odpowiedzialności za rozgrywanie, będziemy mieli bardziej zrównoważoną formację a Suarez będzie mógł się w pełni skupić na grze na szpicy.
2
14/15 zdecydowanie. To był najlepszy i najbardziej kompletny sezon jednego piłkarza jaki w życiu widziałem.
Leo wtedy jednocześnie był naszym głównym strzelcem, głównym rozgrywającym i skrzydłowym. Może nie strzelał tyle co w 11/12, jednak wtedy to on dyrygował całą drużyną, co przełożyło się na tryplet.
2
No to Leo, obyś dobił do 34 w tym roku!
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
34
Szczerze mówiąc to ten PR Ronaldo robi się powoli obrzydliwy. Każde najmniejsze zagranie jest tak nagłaśniane, że to się powoli w głowie nie mieści.
Po meczu z PSG czytałem nagłówki typu "świetny występ Ronaldo otwiera Realowi drzwi do 1/4 LM". Kurcze ludzie, cały mecz gościu kopał się po czole, raz dostał karnego (którego nie powinno być) a raz został nabity.
Po meczu z Juve: "Ronaldo ratuje Real w ostatniej minucie meczu"
Po wczorajszym REMISIE, przy którym CR7 praktycznie zabrał gola Modricowi "Ronaldo ratuje Real"
Ja rozumiem, że to naprawdę dobry napastnik, ale ile można? Ten facet naprawdę może mieć dosłownie jedno dobre zagranie w meczu i będzie okrzyknięty bohaterem. I potem się dziwić, że dostaje każdą nagrodę, wystarczy przeczytać nagłówki gazet, sprawdzić czy strzelił i głosować na niego w ZP.
0
Tylko pytanie czy Messi koniecznie musi grać w środku?
Obejrzałem sobie nasze mecze z sezonu 14-15 czy 15-16. Messi często był na prawym skrzydle, co nie przeszkodziło mu być decydującym piłkarzem. Może uczestniczy wtedy ciut mniej w rozgrywaniu, jednak zyskuje możliwość dośrodkowań w pole karny oraz zejścia na lewą nogę do strzału. Schodzą do środka obiegał go Alves, który ogarniał prawą stronę. Teraz mamy Semedo, który jest mocny w ofensywie i nie widzę powodu, dla którego nie mógłby pełnić podobnej roli.
Grając Messim w środku musimy wręcz grać dwoma defensywnymi pomocnikami ze względu na brak biegania przez Leo. Wtedy jednak odpowiedzialność rozgrywania spoczywa na barkach Leo, a na to narzekamy od 3 sezonów. Pomocnikom też trzeba dać się wykazać. A im więcej Leo rozgrywa, tym częściej jest w środku pola i daleko od pola karnego przeciwnika.
Osobiście uważam, że Leo wcale nie musi grać w środku, tylko jako pół-prawy napastnik jak 3 lata temu.
0
"I Dembele do końca życia na ławce"
A od kiedy gra się cały sezon tym samym ustawieniem i tymi samymi piłkarzami? (tak, wiem że Valverde jest na ławce)
"A i jeszcze Rakitic, jeden z 3 naszych najlepszych piłkarzy w tym sezonie"
To zamień sobie z Roberto. Dałem Roberto, bo uważam, że do "tiki-taki" bardziej pasuje, jednak tak samo Rakitic może grać w pierwszym.
2
Nostradamus ze mnie: pare dni temu pisałem, że znacznie bardziej wolałbym usprawnienie naszej pomocy Thiago czy Eriksenem zamiast Griezmana, bo chyba lepiej szukać następcy Xaviego, którego już nie ma, niż Suareza, który jeszcze jest i który jeszcze dużo dać drużynie. I nagle dzisiaj w duńskich mediach: Barca mocno zainteresowana Eriksenem!
Oczywiście trzeba takie doniesienia traktować z przymrużeniem oka, jednak nie ukrywam, że dla mnie byłby to (obok Verrattiego) najlepszy możliwy transfer do Barcelony. Nie ma co się oszukiwać, jeśli nie będziemy mieli mocnej pomocy, to nawet najlepszy atak nas nie uratuje w lidze mistrzów. A Eriksen od lat pokazuje, że należy do najbardziej kreatywnych pomocników w Europie, a w Ajaksie również pokazał, że potrafi grać na pozycji Xaviego (zresztą sam ś.p. Cruyff nam go polecał)
Pomimo jego klasy oraz faktu, że trzeba negocjować z Levym, to nie uważam ten transfer za niemożliwy. Eriksen już nie raz puszczał oczko Barcelonie i było wiele doniesień, że byłby zainteresowany grą w dużym klubie. A Levy, pomimo tego że jest wybitnym negocjatorem, to musi mieć na uwadze kontrakt Eriksena, który wygasa w 2020. Jeśli nie sprzeda go w to lato a Eriksen kontraktu nie przedłuży, to za rok dostanie za niego stosunkowo mało. A Levy w końcu puszcza piłkarzy, którzy chcą odejść, tak było z Balem czy Modricem.
Dlatego uważam, że są spore szanse wyrwać Eriksena z Totków za 120-150 milionów.
Jasne, sporo kasy, ale trzeba też pamiętać, że musimy sprzedać kilku zawodników:
Gomes - mówi się o zainteresowaniu Totków, Liverpoolu czy Juve
Denis - Napoli się od lat interesuje
Vidal - interesują się nim hiszpańskie średniaki
Digne - mówi się o Juve
Rafinha - ma być wykupiony, jeśli Inter się do LM zakwalifikuje
Alcacer (?)
Myślę, że zakładając niskie kwoty możemy odzyskać ok (30+15+10+15+35) 100 milionów i myślę, że wcale to nie jest nierealne. Alcacera narazie w tym scenariuszu nie sprzedałem. Zatem dołożenie 20-50 milionów na Eriksena nie jest niemożliwe.
Osobiście marzy mi się również powrót Roberto do pomocy i zakup Odriozoli do rywalizacji z semedo za ok 40 milionów.
Myślę, że na wydatek rzędu ok 80-100 milionów Barca może sobie pozwolić, oczywiście niestety odpuszczając transfer Griezmana.
Więc czemu nasza kadra w 4-3-3 nie mogłaby tak wyglądać?
MATS - Alba, Umtiti, Pique, Semedo - Busquets, Roberto, Eriksen - Coutinho, Suarez, Messi
Ustawienie: http://bit.ly/2H97GdA
Ławka:
Cillessen - Cucurella, Vermaelen, Mina, Odriozola - Rakitic, Paulinho, Alena, (Arthur) - Dembele, Alcacer
Może to i ofensywne ustawienie, jednak grając pressingiem i atakiem pozycyjnym takie ustawienia się często sprawdzają, co pokazała Barca Guardioli czy City w tym sezonie. A dałoby to w końcu nadzieję na powrót dominacji w środku pola i odciążenia Messiego w rozgrywaniu.
3
Tak się zastanawiając to chyba lepiej gdyby Barca kupiła "6" z topu zamiast Griezmanna.
Zgodzę się, że Griezmann za "tylko" 100 milionów to okazja. Jednak czy nie lepiej zainwestować w topowego pomocnika, dzięki któremu nasza pomoc odżyje? Piłkarz na pozycji Xaviego to prawdopodobnie najważniejsza pozycja w systemie i stylu Barcelony. To on wyznacza tempo gry, rozrzuca piłkę itd. Jestem przekonany, że bez takiego piłkarza nie mamy szans wrócić to skutecznej tiki taki. Rakitic jest solidny, ale nic więcej, pomimo dobrego sezonu. Nie utrzyma piłki przy mocnym pressingu, nie uspokoi gry, nie napędzi akcji. Te obowiązki przejmuje Messi, którego potem brakuje z przodu. Szczególnie w Rzymie nam zabrakło takiego pomocnika, który pomoże zespołowi wyjść spod pressingu i uspokoi grę. Real ma Modrica i Kroosa, PSG Verrattiego, Bayern Thiago, Juve Pjanica a Barca? Nikogo....
W dodatku Zakup takiego pomocnika wcale nie musi oznaczać braku wzmocnień w ofensywie. Zakładając, że taki pomocnik zajmie w pomocy miejsce obok Busiego i Rakitica (lub Roberto, jeśli ten w końcu dostanie szansę na nominalnej pozycji) to Coutinho może z powodzeniem grać na lewej stronie. Na ławce w takiej sytuacji mielibyśmy np. Roberto/ Paulinho i Arthura w pomocy oraz Dembele i Alcacera w ataku. Mało?
Suarez może się kopie ostatnio po czole, ale on przecież jeszcze nie skończył nawet 32 lat. Nie znam klasowego piłkarza, który już nie znajduje formy po 31 roku życia (patrz Ronaldo czy Ibra). On jeszcze się nie kończył, wystarczy mu dać trochę więcej odpoczynku a Alcacer naprawdę nie jest złym piłkarzem, wystarczy dać mu konkretną szansę i zaufanie....
Bo co nam da nawet Griezmann, Dembele, Suarez i Messi w ataku, jeśli w LM nie będziemy mieli pomocnika, który nam pomoże wyjść spod pressingu rywala?
Dlatego zdecydowanie wolałbym przeznaczyć te 120 milionów o których mowa na piłkarza pokroju Thiago czy Eriksena (który grał jako cofnięty rozgrywający w Ajaksie) zamiast kupować kolejnego napastnika.
Trzeba też pamiętać o jednym: kupując klasowego rozgrywającego odciążamy również Messiego z tego obowiązku, dzięki czemu nasz mistrz może się bardziej skupić na ataku.
0
Tylko dobrych skrzydłowych jest stosunkowo dużo, takich rozgrywających jak Xavi bardzo mało.
Jest Thiago, Verratti, Modric, Kroos i to chyba na tyle z tych najlepszych. A żaden z nich nie jest do wyjęcia.
W dodatku zakładając raczej pewną dopłatę ze strony Bayernu łatwiej nam ściągnąć Griezmana. Ja bym tak chyba jednak zrobił.
0
Hipotetyczny transfer rodem z fify:
Gdyby była okazja, zamienilibyście Dembele na Thiago z dopłatą ze strony Bayernu z racji młodego wieku Dembele?
My byśmy mieli nowego Xaviego, Bayern godnego zastępcy Ribery.
Wtedy Coutinho na lewą stronę w ataku w systemie 4-3-3 a Thiago z z Busim i Roberto w pomocy.
Z przodu magicy, a środek pola zbudowany na klasowych wychowankach. Jak dla mnie idealne warunki na powrót skutecznej i pięknej tiki taki.
4
1. Pamiętasz superpuchar Hiszpanii w 2015 i 4-0 od Bilbao? Tak potrafią grać drużyny Valverde.
2. Sam Valverde w pierwszej połowie sezonu przyznał, że Barca nie gra jak by chciał bo nie ma do tego zawodników. Od przyszłego sezonu od początku będzie miał Coutinho, Dembele i może Griezmanna. Naprawdę ciężko uwierzyć, aby nic się nie zmieniło.
13
Do wszystkich cwaniaków zwalniających Valverde:
Podajcie mi jednego dostępnego trenera, który realnie może przyjść do Barcy i na 100% zaliczy lepszy sezon niż Valverde.
Odpowiedź: nie ma takiego! Każdy trener robi błędy. Guardiola rok temu został w City bez trofeów, Ancelotti się prawie skompromitował z wielkim Bayernem itd itd itd.
Valverde dostał zespół w rozsypce w kadrowo znacznie gorszym stanie niż Enrique w 2014. Neymar dopiero co odszedł, transfer Coutinho nie wypalił, Dembele się połamał a dopiero co dostaliśmy lanie od Realu w superpucharze po ich historycznym sezonie.
Mając takich zawodników a nie innych Valverde wyciągnął z nich co się dało opierając grę na solidności defensywnej, bo zwyczajnie nie było zawodników do pięknej gry ofensywnej. Niestety bez odpowiedniej aklimatyzacji Dembele i Coutinho oraz będąc w połowie sezonu nie tak łatwo nagle zmienić styl i taktykę i wygrywać wszystko jak leci. Valverde postawił na dotychczas sprawdzony sposób i raz, dosłownie raz się mocno przeliczył, chociaż i piłkarze swoje 5 groszy dodali.
Jednak trener widzi trochę więcej niż my przed telewizorami. Skoro Rakitic, Busquets czy Alba grają cały czas, to znaczy, że są w stanie i czują się dobrze. Jakoś żaden z nich (puk puk) nie odniósł kontuzji spowodowanej zmęczeniem i też nie widziałem aby się wlekli po boisku.
Być może, gdyby Valverde częściej rotował podstawowi zawodnicy byliby bardziej wypoczęci i przeszlibyśmy Romę. Jednak równie dobrze moglibyśmy jednocześnie przewalić ligę i odpaść w 1/2 z Liverpoolem. Nie wiemy tego, teraz jest każdy mądry po fakcie.
A przyznajcie sami: Czy po ostatnim sezonie i tak fatalnym okienku transferowym ktokolwiek spodziewał się, że będziemy blisko wygrania mistrzostwa bez porażki oraz wygranej w CdR? Pewnie każdy z Was brałby to w ciemno.
Valverde pokazał, że potrafi analizować sytuację wyciągając Barcę z niezłego bagna na początku sezonu. Od lata będzie miał Dembele i Coutinho po okresie przygotowawczym i być może Griezmana, którzy wszyscy będą mogli grać w LM. Skoro świetnie sobie poradził w tak trudnej sytuacji, to wręcz trzeba mu pozwolić na wykazanie się w dużo lepszej.
Ciekawostka na sam koniec: ostatnio w sezonie po mundialu wygrywamy LM. Następny mundial zaczyna się za 2 miesiące...
0
No to powiem Ci, dałeś mega przekonujący argument...teraz to i ja nie mam wątpliwości, że Real przejdzie, idę do buka kasę postawić.
1
Faworyta w tym meczu nie będzie.
Real jest teoretycznie słabszy niż rok temu, Bayern za to na pewno mocniejszy. Jeśli sędzia nie wpłynie na wynik, to Bayern ma wszystko, aby móc wyrzucić Real. Głównie Heynckes na ławce Bayernu daje nadzieję. Jak nie teraz to nigdy.
Jednak ostatnie dwa lata nauczyły mnie, aby się nie nastawiać...
0
Przecinak, silny, wybiegany. Ktoś, kto naprawdę wykona czarną robotę, ale nie boi się piłki. Chodzi o odciążenie innych pomocników oraz agresję i waleczność w środku pola, której nam trochę w tym sezonie brakowało. Ktoś typu Kante, Casemiro czy Fabinho.
2
Busi nie musi być demonem szybkości na tej pozycji. Xavi czy Rakitic też nie byli. Busi mało ruchliwy? No nie powiedziałbym, spróbuj mu piłkę zabrać. Jego zadaniem nie były by dryblingi, tylko wychodzenie spod pressingu, rozrzucanie piłek, praca w defensywie i uruchamianie podaniami Messiego czy Coutinho.
3
A gdyby tak rozwiązać nasz problem w pomocy przesuwając Busquetsa wyżej i grać typowym defensywnym pomocnikiem, takim przecinakiem w stylu Kante czy Casemiro w systemie 4-3-3 z Busquestem i Coutinho przed takim pomocnikiem, co ich odciąży z gry defensywnej tak jak to robi Casemiro dla Kroosa i Modrica?
Mówimy wiele o braku rozgrywającego w naszej drużynie, ale nie wiem czy najlepszego dostępnego kandydata nie mamy już w naszych szeregach. Busquets zna styl Barcy jak mało kto, ma genialną technikę, świetny przegląd pola oraz chyba najwyższą inteligencję taktyczną na świecie. Więc dlaczego nie wypróbować go na trochę bardziej defensywnej pozycji Xaviego, od którego mógł się przez tyle lat uczyć?
Obok niego, trochę wyżej, mógłby grać Coutinho, którego moim zdaniem trzeba wykorzystać w środku pola. Tylko tam może odciążyć Messiego oraz napędzać akcje i zagrywać prostopadłe podania.
Myślę, że z Busquetsem oraz Coutinho przed defensywnym pomocnikiem kreatywność naszej pomocy znacząco mogłaby wzrosnąć, niekoniecznie tracąc na defensywie.
Zakładając transfer Griezmana można by w dodatku przejść na grę fałszywą "9" w systemie 4-3-3, w której Messi mógłby grać dosyć blisko Coutinho i Busquetsa. Dembele na lewym skrzydle, Griezman na prawym z częstymi zejściami na szpicę.
Czyli taktyka trochę na wzór Barcy z 10/11.
Mogłoby to wyglądać tak:
http://bit.ly/2GYCaig
Umożliwiłoby to w teorii:
- częstszą grę skrzydłami
- większa kreatywność linii pomocy
- częstszą grę w trójkątach w systemie 4-3-3
Taki luźny pomysł. Tylko Rakitica trzeba by poświęcić. Oczywiście uwzględniając Suareza można mieć wiele opcji w zależności od meczu:
Gra z Suarezem na szpicy: http://bit.ly/2HAl77H
Gra w systemie 4-3-1-2: http://bit.ly/2GZjuzi
Jak myślicie, mogłoby to wypalić?
48
https://9gag.com/gag/argmbpd
Z dystansem proszę ;)
10
Trzeba przyznać, że ten tydzień był dla fanów Barcy wyjątkowo nieprzyjemny.
Co do meczu Barcy:
Nie ma wymówki na to co się stało i wszyscy, zarówno piłkarze jak i trener ponoszą winę za najbardziej wstydliwą porażkę Barcy w tej dekadzie. To, że trener źle dobrał skład i taktykę to jedno, ale również ze strony piłkarzy nie widziałem reakcji i zaangażowania. Nie walczyli jak powinni, a jak mieli uwagi co do taktyki, to czemu nie podeszli do bocznej linii i nie pogadali z Valverde? To nie amatorzy tylko zawodnicy, którzy po części wygrali LM 3-4 razy i powinni wiedzieć, że w takich meczach trzeba zapierd***ć.
Niestety tej drużynie w wielu meczach brakuje po prostu charakteru. Tak było w meczach z PSG, Atletico, Juve czy teraz z Romą. 6-1 czy ostatnie klasyki na Bernabeu to raczej wyjątek. Nie mamy naprawdę charyzmatycznych liderów w tej drużynie.
Mam nadzieję, że Coutinho oraz prawdopodobnie Griezmann nadają tej drużynie trochę charakteru w LM a Barca znów wróci do ofensywnej gry na pełnym zaangażowaniu, co widzieliśmy w sezonie 14/15.
Pomimo tej porażki uważam, że Valverde powinien zostać. Nie ma nieomylnych trenerów a nikt wybitny nie jest dostępny. Do tej pory Barca rozgrywała perfekcyjny sezon pod względem wyników a sam Valverde mówił, że Barca nie gra takim stylem jaki on preferuje, bo nie miała do tego zawodników, szczególnie na początku sezonu. Ok, może przemęczył skład i pomylił się w meczu z Romą, ale jak mówię, nikt nie jest nieomylny. Zidane prawie przewalił jeszcze większą przewagę, Guardiola w 13/14 dostał 0-4 od Realu itd itd itd. Mam nadzieję, że letni transfery pozwolą Valverde na lepsze rotacje oraz że jest on na tyle inteligentnym trenerem, by wyciągnąć wnioski z tego sezonu.
Co do meczu Realu:
Po co my w ogóle jeszcze gramy tę LM? Niech już w sierpniu wręczą Realowi puchar LM, wszyscy zaoszczędzimy nerwów. Nie mówię, że Benatia wykonał czystą interwencję. Jednak nie był to ewidentny karny, Benatia trafił w piłkę, a Vasquez dodał dużo od siebie. Sędzia mógł puścić grę i spokojnie by się z tej decyzji wybronił, tak samo jak przy podyktowaniu karnego. Jednak jeśli masz możliwość wyboru, to ustalasz wynik takiego spotkania w takim momencie w taki sposób? Niestety, miał prawo zagwizdać, jednak mógł równie dobrze puścić grę, szczególnie, że Juve karnego w pierwszym meczu nie dostało, a powinno.
Jednak do decyzji na korzyść Realu w LM jestem już przyzwyczajony. Zawsze, gdy Realowi jest ciężko sędzia albo myli się w ich stronę albo sporne sytuacje rozstrzyga na ich korzyść. Tak było w 2016, gdy finale Real mierzył się z lepszym wówczas Atletico i dostał gola ze spalonego. Tak było rok temu z Bayernem przy stanie 2-1 dla Bayernu, gdy Vidal wyleciał za czysty wślizg a Ronaldo strzelił 2 gole ze spalonego (tak, kontrowersje w obie strony były przez cały mecz, ale dziwnym trafem te największe się pojawiły, gdy Bayern miał duże szanse na awans, bo kolejny gol Bayernu by sprawił, że Real by potrzebował dwóch bramek, a Bayern cisnął). I tak było wczoraj, gdy również Juve było przed dogrywką i jeden dodatkowy gol by praktycznie wyrzucił Real. Zawsze gdy Real jest w opałach, to ten los (czy sędzia) się do nich uśmiecha. Z wyjątkiem 2014 nie pamiętam sezonu, w którym by wygrali LM w całkowicie sprawiedliwy sposób.
Najgorsze jest to, że ich ewentualna wygrana będzie dla nas katastrofą. W porównaniu z 3 LM z rzędu nawet dokonania Guardioli będą małe, ten Real będzie pewnie okrzyknięty najlepszą drużyną w historii a CR7 najlepszym piłkarzem, po wygraniu piątej LM, pobiciu wszystkich rekordów w LM i odebraniu 6 ZP. Już wczoraj po meczu widniały nagłówki "Ronaldo ratuje Real w ostatniej sekundzie meczu".....
Jednak Real LM jeszcze ni wygrał, a zarówno PSG w pierwszym meczu jak i Juve pokazali, że są do ogrania. Heynckes to stara wyga i na pewno nie spuchnie przed Realem, i również Liverpool ma wszystko, aby przejść Królewskich. Niestety musimy patrzeć na ten Real, wbrew opinii niektórych, taką mamy rywalizację. Jeśli nie wygrają LM, nasz sezon będzie dobry z rysą w postaci LM. Jeśli wygrają, to nasz dublet będzie bardzo blady wobec ich 3 LM z rzędu.
3
Liczę dzisiaj na odpoczynek dla najważniejszych graczy.
Mecz z Romą był bardzo dziwny w naszym wykonaniu. Pomimo wysokiej wygranej zawodnicy nie sprawiali wrażenie, że są w wielkiej formie oraz cały zespół wyglądał na lekko rozregulowany taktycznie po przerwie na mecze reprezentacji. Być może dużo zależało od dyskomfortu Messiego i Busiego, być może cały zespół trochę utracił formę lub po prostu się oszczędzali i pomimo tego, że był to 1/4 LM grali na luzie. Fakt, jest taki, że nasza gra pozostawiła wiele do życzenia w środę i jeśli to rzeczywiście nasza obecna forma, to ciężko widzę naszą sytuację w LM.
Bardzo liczę na to, że nasza gra będzie już dzisiaj lepiej wyglądała oraz że Messi i Busi w końcu dojdą do pełnej formy na ostatnie mecze LM. Nie ukrywam, że po obejrzeniu 1/4 LM Real Madryt w moich oczach jest najmocniejszą drużyną. Oni mogą cały sezon grać słabo i przewalić ligę, jednak jeśli chodzi o pojedynczy mecz o wszystko, to praktycznie nie ma na nich mocnych. Ronaldo jest w formie życiowej, a Marcelo czy Modric są w odpowiedniej formie, aby mu te piłki dogrywać.
Nie sądzę, że Liverpool czy Bayern będą w stanie wyeliminować Real w LM. Liverpool ma gigantyczny potencjał w ofensywie, lecz tyle samo goli również stracą z Realem i nawet brak strzałów City w ostatnim meczu nie zmieni mojego zdania. Jeszcze im trochę brakuje, aby wyrzucić Real na takim etapie. Bayern natomiast, pomimo Juppa na ławce, gra 35-letnimi skrzydłowymi i nie sądzę, aby to wystarczyło na Real. Jestem niemal przekonany, że jeśli Real w 1/2 nie trafi na Barcę, to na 80% będzie w finale.
Jednak jeśli zagramy tak jak w środę, to z nimi nie wygramy. Potrzebujemy do tego formy, jaką prezentowaliśmy w styczniu i mam nadzieję, że szybko ją odzyskamy. Bo chyba nie muszę mówić, co by dla nas oznaczała 3 LM z rzędu dla Realu...