1

Jakoś nie przeszkadzało jej to aby tak zagrać w 2015 z Realem. 4-3-3- to niekoniecznie 3 pomocników, dwóch skrzydłowych i napastnik i myślę, że Barca w ostatnich latach już często to pokazała.

2

Na miejscu Valverde bym przemyślał nasze ustawienie biorąc pod uwagę kontuzję Dembele.

Deuloufeu jest fajnym zawodnikiem i dużo pracuje, jednak przynajmniej do tej pory nie wydaje się być zawodnikiem na największe mecze w podstawowej "11" Barcy. Obawiam się, że taki Marcelo, Alaba, Sandro czy Kurzawa nie będą mieli większych problemów z jego jednym zwodem. Natomiast wydaje się być idealny na podmęczonego rywala gdy mecz jest już trochę bardziej otwarty.

Dlatego na miejscu Valverde spróbowałbym grę 4-4-2 z Roberto na prawej stronie. Jest szybki, przebojowy a w dodatku bardzo mądry taktycznie. A już zdążył pokazać jak gra na prawej stronie z mocnym przeciwnikiem.

Z Roberto można by jeszcze bardziej postawić na kontrolę w środku pola, dyscyplinę taktyczną oraz grę nie na drybling ale bardziej na wyjście na pozycję. A przy zagęszczonym środku pola można pozwolić nie tylko Albie ale i Semedo na więcej swobody w ofensywie. Chłopak pokazał w Portugalii co potrafi na skrzydle.

Mogłoby to wyglądać tak:

http://bit.ly/2jBA0hC

5

Ja to widzę inaczej.

Na papierze Ronaldo zrobił to samo co Messi, czyli zaprowadził reprezentację do finału, już pomijając fakt, kto miał jaki wpływ.
W finale Ronaldo nie mógł zrobić nic, aby pomóc go wygrać, nie miał zatem żadnego wpływu.
Tak samo jak CR7 Messi zaprowadził drużynę do finału i nie był w stanie jej pomóc go wygrać.

Różnica jest taka, że dla Portugalii Eder tę bramkę strzelił a Higuain nie.

Wystarczyło by, że Eder by nie strzelił a Higuain strzelił, a mówiło by się całkowicie inaczej, pomimo tego, że Messi i CR7 nie zrobili by nic inaczej.

Dlatego wywyższanie CR7 na podstawie Euro traktuję z przymrużeniem oka.

51

Odniosę się krótko do ostatnio znów trochę aktywniejszej dyskusji na temat rywalizacji Messiego i CR7. Kto nie chce czytać niech nie czyta.

Rozumiem, że dla świata piłkarskiego ta rywalizacja jest bardzo ciekawa a prawdopodobne zdobycie 5 ZP przez Ronaldo tylko ten temat podgrzewa, jednak szczerze uważam, że pomimo ogromnej jakości Portugalczyka w ogóle nie powinno być jakiejkolwiek dyskusji na temat wyższości jednego nad drugim.

Już nie będę mówił o obrazie gry tych panów bo rzeczywiście komuś znacznie bardziej mogą się podobać siła, świetna gra głową czy mocne strzały bardziej niż technika i inteligencja boiskowa (nie mówię, że CR7 jej nie ma). Nawet rozumiem, że wielu ludziom właśnie Ronaldo z wyglądu i stylu gry może się bardziej podobać i takim ludziom nie zmieni się opinii.

Jednak porównując tych dwóch Panów porównuje się zazwyczaj całe kariery, a jedyną w miarę obiektywną miarą są statystyki. Oczywiście mówię że w miarę, ponieważ gol z karnego z Apoel nie powinien się równać golu zza "16" przeciwko Buffonowi. Jednak na prawidłową ocenę tego trzeba będzie poczekać aż panowie zakończą kariery i komuś się będzie chciało to wszystko przeanalizować.

Jednak patrząc tylko na statystyki na przestrzeni całych karier nasuwają się następujące wnioski:
- Messi ma stratę tylko 5 Pkt w życiowej kanadyjce rozgrywając 156 meczów mniej!
- Messi ma lepszą średnią goli na mecz
- Messi ma lepszą średnią asyst na mecz
- Messi ma lepszą średnią udanych dryblingów na mecz
- Messi ma lepszą średnią wykreowanych sytuacji na mecz
- Messi ma lepszą średnią prostopadłych podań na mecz
- Messi ma więcej trofeów drużynowych będąc 2,5 roku młodszym
- itd. itd. itd.

Skoro jeden piłkarz jest lepszy praktycznie w każdej statystyce od drugiego, to jak w ogóle można mówić o rywalizacji? Nie pamiętam wszystkich liczb, jednak powyższe wnioski wyciągam na podstawie messvsronaldo.net oraz artykułu, który pojawił się tutaj jakiś czas temu (Messi jest zbyt dobry by mógł być prawdziwy). Być może Ronaldo góruje w niektórych statystykach, jednak myślę, że wymieniłem większość tych ważniejszych.

Często słychać argument i podniecenie rekordem bramek w LM, który należy do Ronaldo. Tylko czemu nikt nie wspomina, że CR7 miał na to 30 meczów więcej? Daj Messiemu te 30 meczów i porównaj. I tak można z wieloma statystykami.

Ostatni argument, który często słyszę to ostatnie liczne nagrody indywidualne dla Ronaldo. Jednak nie trzeba być ekspertem piłki, aby zauważyć, że są one pochodną ostatnich sukcesów Realu oraz Portugalii. Można by uznać, że słusznie, jako że pewien wpływ Ronaldo na te sukcesy miał, jednak co do tego niech wnioski każdy sam wyciągnie.

Także przykro drodzy fani Portugalczyka. CR7 jest wybitnym piłkarzem i za całokształt kariery raczej na pewno należy mu się miejsce w TOP 10 wszech czasów a może i wyżej. Szczególny szacunek należy mu się za jego wytrwałość w dążeniu do perfekcji, bo właśnie to go w dużej mierze stawia ponad (prawie) wszystkich innych. Jednak osobiście, biorąc pod uwagę wyłącznie aspekt statystyczny, a jest on obecnie chyba najbardziej obiektywną metodą ich porównania, uważam, że nie ma miejsca na jakiekolwiek porównania, bo wygrany jest tylko jeden.

Skoro jeden piłkarz ma takie same statystyki i więcej trofeów rozgrywając 150 meczów mniej i będąc 2,5 roku młodszym, to o jakiej rywalizacji my mówimy?

3

A ja mu mimo wszystko nie wierzę do końca.

Jest, a przynajmniej był fanem Barcy, jego pies się nazywa Messi, jest idealny dla systemu Barcy, Barca jeszcze półtora roku temu była bezsprzecznie najlepsza w Europie a czekało na niego miejsce w pierwszej "11" po starzejącym się Iniestą w czasie, w którym on od kilku sezonów grzał ławę w Realu, pomimo dobrej gry i gigantycznego potencjału.

I on mówi, że nigdy nie myślał o tym by przejść na gotowe miejsce do ulubionego klubu, który jest na topie, podczas gdy grzał ławę i przyglądał się wyczynom BBC? Sorry, ale nie uwierzę w to.

Teraz, gdy praktycznie sobie wywalczył miejsce w składzie a Real dominuje w Europie to wierzę, że woli tam siedzieć. Ale Isco, nie gadaj, że jeszcze rok czy dwa lata temu nie myślałeś o przejściu do Barcy.

0

Dzięki za komentarz.

Zgodzę się z tym, że Neymar często spowalniał naszą grę oraz że szybkie wejście za plecy obrońców ciężko zatrzymać.
Jednak nie brałbym w tym wypadku ostatniego meczu z Juventusem jako miernika, jako że na ich PO grał nowy i niezgrany zawodnik, który obecnie dużo błędów popełnia a sama obrona Juventusu daleko jest od pewności, którą prezentowała w poprzednim sezonie.

Poza tym, mimo tego że był to mecz LM, nie był to kluczowy mecz np. fazy pucharowej, w którym intensywność jest mimo wszystko trochę większa a zgranie przeciwnika na danym etapie sezonu lepsze.

Być może się mylę, jednak uważam że np. w półfinale z np. Realem, Juve czy PSG będzie nam znacznie trudniej przebić się lewą stroną.

Dochodzi do tego fakt, że teraz przeciwnik musi się skupić tylko na naszym LO, a nie na LO o LS jednocześnie. Skoro taki Carvajal czy Alves dobrze ogarniali Neymara i Albę, to z samym Albą sobie nie poradzą? Bo obecnie nie można uznać Iniestę czy Suareza jako wielkie wsparcie na skrzydle.

Ale zobaczymy kto ma rację najpóźniej po meczach z Atletico czy Realem. Obyś to Ty miał rację.

29

Trzeba sobie otwarcie powiedzieć, że nie jest to piłkarz, który pasuje do obecnej Barcelony.
Na PO ma zbyt duże braki w defensywie, natomiast na PS Dembele i Deuloufeu są po prostu lepsi.

Jestem za tym, aby mu podziękować i pozwolić szukać regularnej gry a jednocześnie sprowadzić rywala dla Semedo (np. Soares), ewentualnie postawić na Palencię.


0

Szkoda, że Barcelona nie rozważa powrotu Alexisa Sancheza.

Wiem, że ma 28 lat i że jego pensja była by z pewnością bardzo wysoka. Jednak myślę, że dałby nam odpowiednio wiele, aby to zrekompensować.

1. Alexis ma 28 lat a 30 będzie miał dopiero w grudniu przyszłego roku. Czyli przed nim spokojnie jeszcze 3-4 lata dobrej gry.

2. W styczniu mógłby być dostępny za grosze, jako, że z pewnością wolałby walczyć o LM a nie o LE w tym sezonie. Pytanie czy zbyt mocno nie ciągnie go do City. Jednak sądzę, że przy odpowiednim nacisku Alexisa można by go wyciągnąć za 20-30mln.

3. Alexis dałby nam wiele opcji w ofensywie. Nie wiem czy grałby w wyjściowym składzie, jednak najlepiej gdyby takiego pojęcia w ogóle u nas nie było. W przypadku słabej formy Suareza może grać jako "półlewy" napastnik (teraz by się przydał), w razie odpoczynku Iniesty na lewym skrzydle w systemie 4-2-3-1 lub jako zastępstwo Messiego w razie potrzeby.
Suarez gra od miesięcy bardzo słabo a Iniesta będzie potrzebował częstego odpoczynku. Fajnie, że za nich mogą wejść Denis, Gomes czy Alcacer, jednak obawiam się, że na LM jest to zdecydowanie za mało.

Niestety o LM powalczy nasza pierwsza "11". Wystarczy jedna kontuzja i oprócz Roberto nie mamy zawodnika, który zagwarantuje utrzymanie poziomu sportowego. Niestety Coutinho jest brakującym elementem układanki, a teoretycznie jesz szansa wypełnienia tej luki Alexisem.

4. Nawet jeśli miałby być jakikolwiek problem z Alexisem to zawsze możemy go sprzedać w lecie za min 70 mln. Chętnych brakować nie będzie.

O co mi głównie chodzi:

Jeśli w Realu wypadnie CR7 czy Modric, to wchodzą Isco czy Asensio.
W Juve za Mandzukica czy Dybalę wejdzie Costa czy Bernardeschi
W City za Silvę czy Aguero wejdzie Jesus czy Sane.

U nas pod tym względem jest zdecydowanie gorzej i trochę obawiam się tego w kontekście LM.

Co myślicie? Aż taki zły pomysł aby spróbować ściągnąć Alexisa? Jeśli zgodzi się pensję niższą od Leo, Suareza i Iniesty to uważam, że warto.

5

Alba jest w życiowej formie i wyraźnie korzysta z wolności na lewej stronie. Jednak obawiam się, że obecna siła naszej lewej strony może nie wystarczyć w ofensywie z mocnymi rywalami w kluczowych meczach.

Alba buduje swoją grę w ofensywie na dynamicznych wejściach, dla których musi być odpowiednio uruchomiony. Drybling jest u niego niestety dosyć słaby i sam nic na tej stronie za bardzo nie zrobi tylko odegra do Iniesty.

Problem jest taki, że naprawdę przygotowany przeciwnik może nie mieć większych problemów z wyłączeniem Alby w ofensywie przez co będzie mógł skupić się na naszej prawej stronie.
Zaletą takiego Neymara jest to, że nawet pilnowany jest w stanie się uwolnić dryblingiem. Albie ciężko coś takiego wykonać.

W ostatnim sezonie dwie topowe ekipy grały bez typowego LS: Real, w którym nominalny LS czyli CR7 cały czas stał w polu karnym oraz Juventus, gdzie na LS grał Mandzukic.

Tylko że w tych ekipach brak przebojowego skrzydłowego był rekompensowany genialnymi w ofensywie Marcelo i Sandro, którzy nie tylko dysponują podobną szybkością co Alba, a sami potrafią wiele zdziałać dryblingiem.

Nie będę pochopnie oceniał, jednak wydaje mi się, że topowy przeciwnik w ważnym meczu może sobie całkiem dobrze poradzić z naszą lewą stroną.

75

Wszyscy mówią o Ramosie, Pique, Bonuccim, Boatengu czy innych Hummelsach, jednak ja się zastanawiam czy obecnie najlepszym stoperem na świcie nie jest Umtiti.

Przecież błędy, które ten chłopak popełnia na sezon można policzyć na palcach jednej ręki a z najlepszymi zawsze gra wręcz wybitnie i jak największa wyga. Pressing, główka, odbiór, wyprowadzanie piłki, szybkość, wszystko stoi na najwyższym światowym poziomie. Jedynie w czym jest gorszy od wyżej wymienionych to strzelanie bramek.

Niech inni się śmieją, jednak dla mnie od kilku miesięcy najlepszym stoperem świata jest prawdopodobnie Umtiti.


Kolejna kwestia to Semedo.

Myślałem, że może być niezły, może nawet całkiem dobry, szczególnie w ofensywie. Jednak chłopak zaskakuje szczególnie w defensywie. Przecież dzisiaj Costa, szybki i przebojowy drybler, nie istniał. Semedo był prawie zawsze na czas, niezmordowany w pressingu oraz wygrywał prawie każdą przebitkę.
W ofensywie, prawdopodobnie przez założenia taktyczne jest mniej aktywny, jednak każde jego wyjście do przodu wydaje się być bardzo przemyślane. Nie pakuje się w niepotrzebne dryblingi ale jeśli jest wolne miejsce to je wykorzystuje.
Jeśli ten chłopak zgra się z naszym prawym skrzydłowym to będzie koksem przez conajmniej 8 lat.

0

Szukam dla dziewczyny telefonu do ok. 1200 zł. Wpadł mi w oko Xiaomi Mi5.

Czy ktoś z Was posiada ten telefon? Jak jesteście zadowoleni?

Gdzie polecacie go kupić?
Czy macie problemy z awaryjnością?
Jak wygląda sprawa ewentualnej gwarancji? Są problemy?
Jak się spisują aparat i bateria? (dziewczyna, wiadomo aparat musi się zgadzać...)

Z góry dziękuję za te oraz dodatkowe info. Wiem, że temat tego telefonu się tutaj już pojawiał, jednak do tej pory nie był to dla mnie ważny temat.

6

Strasznie mi brakuje w Barcelonie przyszłościowego myślenia. I już nie mówię o perspektywie kilku lat, ale chociażby roku czy dwóch.

Nie od wczoraj wiadomo, że potrzebujemy następcy Xaviego a najpóźniej za rok również Iniesty. O tym wiedzieliśmy od 2015 gdy Xavi odszedł a Iniesta miał 31 lat. Zamiast wtedy działać odpowiednio na rynku transferowym, to czekaliśmy na ostatni moment....jak zawsze.

Od 2-3 lat wiadomo, że obecnie najlepszymi potencjalnymi następcami tych geniuszów to Verratti, Thiago, Isco i Coutinho. I nie ma się oszukiwać, że nagle wyskoczy mega talent ze szkółki, który lukę po naszych pomocnikach wypełni. Alenia będzie crackiem za 3-4 lata, Roberto to jednak box-to-box, który może stanowić ciekawe uzupełnienie i alternatywę do rozgrywających.

Skoro wiadomo było, że będziemy potrzebowali następców Iniesty i Xaviego, to nie można było poinformować np. Verrattiego już 2-3 lata temu, że będziemy chcieli go kupić?

Typu: "Marco, nie przedłużaj kontraktu, za ok 2 lata chcielibyśmy ciebie w naszym klubie. Dajemy Ci słowo (lub inne zabezpieczenie), że złożymy za ciebie ofertę i ciebie wykupimy.

Wtedy taki Marco, który ma 1 lub 2 lata kontraktu byłby znacznie łatwiej do wyciągnięcia z takiego PSG.

Ok, PSG mimo wszystko mogłoby go wysłać na trybuny bo są po prostu strasznie zadufani i bogaci. Jednak Liverpool by z Coutinho nie robił takich problemów. Czemu nie można było go zaklepać już 1-2 lata temu. Wtedy Liverpool ma 1-2 lata czasu na znalezienie następcy, i nie sądzę, że przeszkodzili by w taki sposób spełnić chłopakowi marzenia.
Piszemy umowę, że za 2 lata zapłacimy za Coutinho 70mln (pod warunkiem, że nie będzie miał mocniej kontuzji), nikt oprócz Liverpoolu o tym nie wie, więc Liverpool może spokojnie szukać następcy bez obawy przed inflacją cen.

Czy ja źle myślę? Może moja propozycja łamie jakieś prawo? Po prostu nie mogę pojąć, że nie zajmujemy się planowaniem kadry 1-2 lata do przodu.

1

Pamiętam mecz z Chelsea, spokojnie.

Jednak o Real pytam, jako że chciałem aby ktoś przypomniał błędy na niekorzyść Realu, bo ich zwyczajnie nie pamiętałem.
A ponadto, jeśli rzeczywiście Real by mocno w tym meczu skorzystał na pomocy sędziów to byłby to przekręt na trochę wyższą skalę, jako że doprowadził do historycznej obrony LM po tym, jak rok wcześniej w finale jedynego prawidłowego gola strzeliło Atletico.

6



Pamięta ktoś jeszcze jak tłumaczono wtedy ten mecz dla Realu? Pamiętam, że mówiło się, że sędzia mylił się dla obu drużyn, jednak po obejrzeniu tego obszernego skrótu tylko się brzydzę takim wygrywaniem LM i zdobywania króla strzelców......

0

Zgodzę się, jednak aby podjąć takie ryzyko, nawet z takim Ben Arfą, to trzeba mieć ukształtowany skład, który jest w stanie walczyć o wszystko.
To mieliśmy np. w 2011. Messi, Xavi, Iniesta, Busi, Puyol, Alves i Pique stanowili na tyle mocny kręgosłup drużyny, że mogliśmy sobie pozwolić na ogrywanie np. Jeffrena czy innych piłkarzy.

Jednak obecnie tej podstawy nie mamy a na chwilę obecną "Barceloński" poziom prezentuje tylko Messi Busquets i Umtiti, może Suarez i Pique również jak się ogarną. To za mało, aby podejmować ryzyka z "przeciętniakami".....najpierw musi stworzyć tę podstawę, a w takiej sytuacji Verratti czy Coutinho praktycznie gwarantują topowy poziom, taki Ben Arfa natomiast mógłby wypalić lub nie.

Dlatego stwórzmy najpierw tę podstawę, nawet jeśli nas to będzie dużo kosztowało, a potem ogrywajmy innych zawodników.

Real swego czasu też stworzył podstawę z Ronaldo, Modricem, Ramosem, Marcelo itd, a teraz może sobie pozwolić na ogrywanie innych za małe pieniądze. I mam nadzieję, że Barca pójdzie podobną drogą.

1

Tylko w kwestii Barcy mówimy po części o 29-30 letnich "przeciętniakach", nie o młodych zawodnikach w wieku 20 lat, także twój komentarz jest trafny dla np. Gomesa, Alcacera, Deuloufeu czy Semedo, jednak nie do Turana, Vermaelena, Paulinho (zobaczymy), Rakitica (mimo wszystko)...

19

Denis i Rafinha mają z Xavim tyle wspólnego, co Pique z Jordi Albą.

1

Ja myślę, że to już poziom, przy którym nie widać już który jest lepszy. Di tego grona należą również Xavi, Iniesta czy Isco.

0

Przedstawiłem wcześniej swoje widzimisię Barcy w systemie 4-3-3. Po przemyśleniach, że również w systemie 4-2-3-1 możemy mimo wszystko mieć konkurencyjny skład.
Warunek? Powrót do pressingu, brak kontuzji u Iniesty i jego forma jak w ostatnim meczu. Jak trafimy z formą na marzec, kwiecień, maj to myślę, że możemy nawet o tę LM powalczyć.

Pierwszy skład (Paulinho czy Roberto, kto co woli):

http://bit.ly/2wsZEYv
Iniesta może by sobie przypomniał jego grę na lewej strony u Guardioli.

Drugi skład:

http://bit.ly/2wtbZMm


Może i nie jest tak jak powinno być, jednak myślę, że nie jesteśmy na straconej pozycji. Myślę, że bardzo dużo będzie zależało od Valverde i od tego, czy da radę odpowiednio zmotywować piłkarzy, czy taktycznie osiągnie równowagę, czy trafi z formą na najważniejszą część sezonu, czy odpowiednio będzie rotował itd.

Także Panie i Panowie, trochę optymizmu, nie ma co spisywać tego sezonu na straty zanim się dobrze nie zaczął.



1

Nie pomijam, jednak miejsca w pomocy są 3, a w dobrej formie Iniesta czy Busquets dają więcej. Natomiast myślę, że na DP Paunlinho może się bardziej nadawać. Jako że Iniesta i tak nie gra co mecz, to Roberto by wiele razy wychodził w pierwszej "11"

1

Patrząc na to, jak te okienko prawdopodobnie się skończy to bym coś takiego zaproponował:

1. System 4-3-3
Jeśli nie przyjdzie Coutinho, to nie będziemy mieli zawodników do systemu 4-2-3-1, jako że na lewym skrzydle w wyjściowej "11" musiałby grać Denis czy Deuloufeu, a to jeszcze nie poziom LM. A system 4-3-3 jednak daje większą równowagę w obronie i ataku, co zauważa np. Juventus, który ma zamiar w tym sezonie przejść na 4-3-3.
Myślę, również, że problem prawej flanki by się znacznie zmniejszył po przyjściu Semedo, który potrafi robić wiatr w ataku.

2. Ustawienie Busquetsa na "6".
Może się to wydawać dziwne, jednak Busi jako jedyny z naszych pomocników ma umiejętności aby grać jako rozgrywający. On rzuca więcej prostopadłych piłek od Gomesów i Rakiticów razem wziętych, o technice i taktyce już nie mówiąc. Na DP mógłby natomiast grać Paulinho, który jest znacznie bardziej wybiegany od Busquetsa i mocniejszy fizycznie, czyli ma to czego Busqutesowi w ostatnich często brakowało.

Jako "8" powinien grać Iniesta z Roberto i ewentualnie Aleną na zmianę.

Mogło by to tak wyglądać: http://bit.ly/2vx9ZWk

Myślę, że w połączeniu z wysokim pressingiem i przełożeniu ciężaru gry na pomoc bylibyśmy w stanie walczyć w LM, jako że tylko z rozgrywającym, który rozumie filozofię Barcy, jesteśmy w stanie odpowiednio dominować. A obecnie oprócz Messiego i Iniesty nikt tak nie rozumie naszej gry jak Busi, którego braki w postaci szybkości i mobilności byłyby na "6" mniej widoczne niż na DP. A Paulinho niech robi za przecinaka.

2

Jeśli transfer Coutinho rzeczywiście przepadł, to Bartek, rzucaj 60 za Seriego, 32 za Martineza i gramy 4-3-3!

Nawet jak się z Coutinho nie uda, to nie możemy dopuścić do braku konkretnego wzmocnienia do pomocy.

4

Moim zdaniem sprawa Coutinho powinna się zakończyć dzisiaj. Jeśli Liverpool dzisiaj jasno powie, że ie ma szans na sprzedaż, to powinniśmy to zaakceptować i jutro działać, bo w innym razie wrócimy do punktu wyjścia: bez konkretnego wzmocnienia w pomocy, co nas w ostatnim sezonie zabiło.

Jeśli transfer Coutinho się nie uda, to na miejscu Barcy rzuciłbym wszystko na Inigo Martineza i pomocnika z Nicei.

Martinez ma klauzulę i myślę, że nie byłby to problem, aby go wyciągnąć nawet w ostatni dzień okienka. Tym samym nasza obrona byłaby kompletna.

Seri natomiast został niestety odrzucony jako opcja wzmocnienia w to okienko. A szkoda, bo chłopak naprawdę gra świetny futbol i jest mega fanem Barcy. I tak, jestem przekonany, że Seri, patrząc na jego obecny poziom, jest w stanie w podobny sposób ożywić naszą pomoc co Verratti czy Thiago.

Szkoda, że raczej takiego scenariusza się nie doczekamy, tylko będziemy błądzić po alternatywach typu Di Maria czy Mahrez.

Dlatego z całych sił trzymam kciuki za Coutinho.

3

Patrząc na ten chaos w tym okienku transferowym dopiero sobie człowiek uświadamia jak mało brakowało, aby stworzyć naprawdę konkurencyjną Barcelonę.

Od początku było wiadomo, że potrzebujemy zmiennika dla MSN, PO, rozgrywającego oraz rezerwowego stopera. To, w połączeniu z przywróceniem pressingu, przerzucenia ciężaru rozgrywania na pomoc oraz sprzedażą niepotrzebnych zawodników powinno stworzyć Barcelonie warunki do wygrywania.
Tymczasem daliśmy sobie napluć w twarz przez PSG oraz wydoić się innym klubom europejskim po sprzedaży Neymara jednocześnie budując całą drużynę od nowa.

1. Naprawdę nie dało się tego Neymara zatrzymać? Nikt mi nie wmówi, że nie było opcji zatrzymać Neymara w klubie, w którym gra z Messim, który gra w najlepszej lidze, który co roku ma szanse na wszystkie trofea. Dla mnie to jest po prostu nieudolność zarządu, że nie zdołali go zatrzymać. Bo nie wierzę, że chodziło o kumpli z Brazylii a oddanie Neymarowi więcej luzu na boisku nie powinno być problemem.

2. Po nieudolnej próbie pozyskania Verrattiego OD RAZU powinniśmy się zwrócić w stronę Serriego. Jako jedyny rozgrywający nawiązał w ostatnim sezonie poziomem do Verrattiego, Thiago czy Kroosa, jest wielkim fanem Barcy oraz miał klauzulę zaledwie 40 millionów. Co z tego, że miał dopiero jeden dobry sezon, skoro lepszej alternatywy nie było.
Cały czas się trąbiło, że potrzebujemy nowego Xaviego, a gdy pojawiła się jedyna okazja na kogoś o podobnym profilu to ją pominęliśmy.

3. Semedo i Deulofeu to akurat dobre transfery, przynajmniej narazie.

4. Jakim cudem nie zajęliśmy się sprzedażą Gomesa, Munira czy Turana już na początku okienka, gdy były dobre oferty? Skoro są po prostu słabi a Valverde raczej na nich nie stawia, to co oni tu robią?

5. Martinez od lat gra na dobrym poziomie w La Liga i ma klauzulę 32mln, czyli zawodnik idealny na 3. stopera. A my w razie kontuzji Pique będziemy najwidoczniej liczyli na brak kontuzji u Vermaelena.

Nie zrozumcie mnie źle, mocno wierzę w udany projekt Valverde i naszą kadrę. Jednak niepotrzebnie zrobiliśmy sobie sami ogromny burdel. Tak mało było potrzebne, aby Barca znów stała się konkurencyjna, zachowując przy tym jedność, zrozumienie i równowagę w drużynie.

Jednak Barca postanowiła czekać z wszystkim do końca i dać się wyrolować Neymarowi.....

48

Ciekawe, jak kilka transferów może zmienić spostrzeganie dominacji jednego lub drugiego klubu.

Jeszcze kilka tygodni temu, po porażce z Realem wszyscy wróżyli koniec Barcy i lata dominacji Realu. W dwumeczu bez szans, bez pomocy, bez Neymara, bez taktyki. W Realu natomiast idealna mieszanka talentu z doświadczeniem, perspektywiczni Asensio, Isco, Ceballos itd itd.

Wystarczył jeden remis Realu, transfer Dembele oraz prawdopodobne przyjście Coutinho, aby kibice Realu poważnie się zaczęli zastanawiać nad tym sezonem, w którym wydawało się, że Real będzie bez konkurencji. Dlatego w piłce chyba nie warto się na nic nastawiać, jako że chyba szybciej niż w jakimkolwiek innym sporcie wszystko może uleć zmianie.

Sam mocno się bałem o ten sezon, nasz zarząd sprawiał ( nadal sprawia) wrażenie niekompetentnego do odbudowania takiego giganta jak Barca. Jednak uwzględniając prawdopodobny transfer Coutinho możemy mieć taką kadrę:

Ter Stegen (Cillessen)
Semedo (Vidal) - Pique (Vermaelen), Umtiti (Mascherano) - Alba (Digne)
Roberto (Rakitic) - Busquets (Paulinho)
Dembele (Deulofeu) - Messi (Iniesta) - Coutinho (Denis)
Suarez (Alcacer)

I do tego doświadczony i naprawdę dobry trener w postaci Valverde. Powiem tak, na papierze nie wyglądamy gorzej niż Real. I z tego co widziałem po ostatnim remisie Realu oraz transferów Barcy również fani Realu nie są wcale tacy pewni Barcy słabszej od Realu.

Jasne, przy takich zawodnikach najpierw musimy osiągnąć równowagę pomiędzy obroną a atakiem, schematy muszą się zazębić, zawodnicy ze sobą zgrać itd, jednak potencjał tej drużyny, szczególnie w formacji 4-2-3-1 jest wręcz gigantyczny i jestem przekonany, że przy dobrej pracy Valverde będziemy w stanie walczyć o wszystkie 3 trofea.

Także moja rada dla siebie, dla fanów Barcy oraz Realu: Barcy nie można nigdy przekreślać!

50

Wszystko fajnie, tylko zapominasz o pewnej kwestii.

Dembele i Coutinho od razu po usłyszeniu o zainteresowaniu Barcy postawili sprawę jasno - chcą koniecznie przejść do Barcelony, zatem Liverpool i BVB mieli wiele tygodni czasu na opracowanie strategii, przygotowanie następców itd.

Neymar natomiast nie raczył się odezwać a decyzję oznajmił dopiero kilka dni przed transferem. W taki sposób Barca nie miała szans wcześniej zareagować i na rynku transferowym spotkali się już z chorymi cenami.

Dembele i Coutinho może zachowali się nieprofesjonalnie, jednak dali klubom szanse na odpowiednią reakcję. Neymar Barcelonie tej szansy nie dał....

2

Raciborskie. Bezkonkurencyjne!

1

Ja bym bardziej powiedział że nici z Dembele a Coutinho będzie grał na pozycji Neymara. To BVB wydaje się być bardziej nieugięte.

8

Trochę mi to przypomina sezon 14/15.

Piekielnie mocny Real po zdobytej LM oraz Barcelona w przebudowie po słabym sezonie. Znów widać brak stylu, kolejny raz cała nasza gra zelży od Messiego, kolejny raz wyraźnie przegrywamy z Realem, który wydaje się być nie do zatrzymania.
Wszyscy pamiętają jak tamten sezon się skończył.

Jest tylko jedna różnica....w tamtej drużyny nasz kręgosłup drużyny był o 3 lata młodszy i było kim odbudować zespół. Obecnie Alba, Busquets, Pique i Iniesta są znacznie gorsi niż wtedy, Rakitic zapomniał jak się w piłkę gra, wtedy mieliśmy Xaviego a Messi zagrał sezon życia.

Nadzieja na ten sezon?
1. W końcu udaje nam się kupić Dembele i Coutinho a najlepiej dorzucamy do tego Seriego i Martineza.
2. Valverde udaje się odbudować morale zespołu i przywrócić im ducha walki.
3. Najpóźniej w połowie sezonu piłkarze złapią szczytową formę fizyczną i przyswoją sobie nową taktykę.
4. Messi i Busquets wykrzesają z siebie jeszcze raz wszystko co mają.

Tylko wtedy mamy szanse na walkę o tryplet nawet z takim Realem, po którym niestety nie spodziewam się znacznej utraty formy przez cały sezon. Jeśli my ich nie powstrzymamy, to żadna Chelsea, Bayern czy City też tego nie dokonają.

Tylko wykorzystanie na 100% możliwości Barcy wraz z nowymi zawodnikami może przywrócić nas na szczyt.

Ja liczę mimo wszystko na podobną historię co w 2015, gdy Barcelona powstanie jak feniks z popiołów.

3

Przy nieugiętej postawie BVB spróbowałbym innej opcji, a moim zdaniem być może i lepszej dla gry Barcelony.
Mianowicie proponowałbym zakup Coutinho na LS i wykupienie Seriego a 40mln.

Kupując Seriego w końcu mielibyśmy znowu w składzie rozgrywającego z krwi i kości i o płynność w grze oraz wyprowadzanie piłki nie musielibyśmy się martwić, o ile chłopak utrzymałby poziom z ostatniego sezonu.

Coutinho natomiast jest typową "10", który z powodzeniem może grać na skrzydle. Do typowej gry w środku pola brakuje mu moim zdaniem pracy w defensywie oraz umiejętności przetrzymania piłki.
Co prawda nie ma takiego dryblingu i szybkości co Neymar, jednak przy obecnej grze Barcy Valverde może i niekoniecznie go potrzebuje. Odnoszę wrażenie, że Barcelona będzie w tym sezonie grała bardziej podaniami i współpracą niż indywidualnymi błyskami poszczególnych napastników. A do tego Coutinho świetnie się nadaje, moim zdaniem bardziej niż Dembele.

Jednocześnie taka gra oznaczała by bardziej grę 4 pomocnikami niż trzema napastnikami. Przy obecnej słabości naszej pomocy być może to byłoby dla nas zbawienne, a to, że grając 4 pomocnikami można odnosić sukcesy pokazuje chociażby Real Madryt.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: