bleble123
Dołączył/a: luty 2013
11 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Z całym szacunkiem do CR7 i jego klasy, to jednak w tym sezonie na ZP kompletnie nie zasłużył.
44 bramki w sezonie, wygrana w LM i król strzelców LM fajnie wyglądają na papierku, jednak nie odwzorowują jego poziomu gry. A prawda jest taka, że przez 10 miesięcy sezonu Ronaldo grał dobrze tylko od stycznia do końca marca. Reszta to padaka w jego wykonaniu, o czym świadczy chociażby 2% skuteczności na jesień i przegrana walka o majstra już w grudniu.
Na wiosnę grał dobrze w 3 meczach LM, w lidze gdy było już po wszystkim i wyszedł mu jeden mecz na mundialu. Z Bayernem i Liverpoolem czy nawet z Urugwajem był piątym kołem u wozu.
Ronaldo jest dobry a transfer do Juve niestety znowu go nahypował, jednak uważam, że patrząc czysto na jakość sportową CR7 nie zasługuje w tym roku na ZP bardziej niż Modric, Messi czy KDB.
13
Co do dyskusji na temat ZP:
Pamiętajcie, że znowu tylko France Football przyznaje ZP. W 2010 i 2014 ZP była przyznawana przez France Football razem z Fifą, przez co głosowali kapitanowie i trenerzy, którzy kierowali się głównie statystykami i medialnością. Dlatego w 2010 wygrał Messi przed Iniestą czy Snejderem a w 2014 Ronaldo przed Neuerem.
Teraz znowu głosują tylko dziennikarze France Football, którzy już pokazali niejednokrotnie, że w roku mundialu liczy się praktycznie tylko mundial. Tak było np. w 2006, gdy Ronaldinho grał spektakularnie, wygrał LM i LL a ZP dostał Cannavaro za dobry mundial i tytuł MS.
Dlatego myślę, że również w tym roku mundial będzie miał bardzo duże znaczenie. A obecnie z tych powodów prowadzi moim zdaniem Modric. W Realu zdobył to samo co CR7 przy czym na pewno nie był mniej ważny niż Ronaldo a moim zdaniem był nawet najważniejszym zawodnikiem Realu. Jego praca w środku pola jest bezcenna.
Natomiast na tym mundialu jest po prostu znacznie lepszy od Portugalczyka, któremu wyszło tylko 120 minut na tym mundialu i który odpadł w 1/8.
Podobnie moim zdaniem również Griezmann czy Mbappe nie są bez szans. Grają dobry mundial, mogą go wygrać a klubach nie pozostali bez trofeów.
3
Wiele się czyta o tym, że Barcelona poszukuje zawodnika, który będzie pełnił rolę Paulinho, czyli 12. zawodnika. Jednocześnie wiemy, że taki William będzie nas kosztował ponad 50mln i nie jest już zawodnikiem na wiele lat oraz że Barcelonie po odejściu Iniesty przydałby się pomocnik z topu.
Dlatego mnie osobiście podobało by się, gdyby w przyszłym sezonie to Dembele był tym 12. zawodnikiem po transferze topowego pomocnika (powiedzmy, że byłby to Thiago).
Wcale nie oznacza to, że jego rozwój zostałby zahamowany. Paulinho w mniej więcej takiej roli rozegrał w zeszłym sezonie 49 meczów. W moich oczach taki zawodnik nie jest ani piłkarzem wyjściowego składu, ani rezerwowym. A jednocześnie trzeba też się zastanowić, czy Dembele jest gotowy już na pierwszy skład Barcelony? Czy naprawdę chcemy na nim polegać w starciach z Realem, City czy Juve? Osobiście uważam, że na chwilę obecną jeszcze mu trochę brakuje regularności i dyscypliny taktycznej, aby mu taką odpowiedzialność powierzyć.
Zakładając transfer topowego pomocnika (np. Thiago) Barca miałaby wiele możliwości.
Podstawowa "11"
MATS - Alba, Umtiti, Pique, Roberto - Busquets, Rakitic, Thiago - Coutinho, Suarez, Messi
Na ławce tacy zawodnicy jak Semedo, Dembele czy Arthur.
Jeśli chcemy zagrać bardziej ofensywnie i bezpośrednio:
MATS - Alba, Umtiti, Pique, Semedo - Busquets, Rakitic - Coutinho, Messi, Dembele - Suarez
Na ławce tacy zawodnicy jak Thiago, Roberto czy Arthur
Zatem w zależności od ustawienia Dembele może również być podstawowym zawodnikiem i również w ramach rotacji grając za Coutinho czy Messiego spokojnie może zebrać ponad 3000 minut w sezonie. Jednocześnie jako 12. zawodnik da nam wiele możliwości taktycznych a sam nie będzie obciążony taką presją jak podstawowy zawodnik, co po takim pierwszym sezonie i w jego wieku nie jest mu chyba jeszcze potrzebne.
A zamiast drogiego i starego Williama Barca mogłaby kupić klasowego i młodszego pomocnika, który w końcu rozwiąże problem rozegrania i jednocześnie pozwoli na częstsze wykorzystanie potencjału Coutinho na skrzydle.
41
Po odejściu Zidana i Ronaldo, dwóch synonimów szczęścia, te ostatnie sukcesy Realu wręcz muszą się skończyć.
To, że Zidane jest dobrym trenerem a Ronaldo wybitnym piłkarzem nie ulega wątpliwości. Jednak ich sukcesy z ostatnich 3 lat są wręcz niewytłumaczalne.
Obojętnie jaką "11" Zidane wystawił, jaką taktykę wybrał, w jakiej formie byli jego piłkarze oraz jak dobrze by rywal nie grał, w LM Real zawsze przechodził dalej i ją na końcu wygrywał. Czy to jakiś duży błąd rywala, słaba skuteczność rywala, gol z niczego czy gigantyczne błędy sędziowskie, zawsze los sprzyjał Realowi. Nie umniejszam Realowi, bo była i jest to jedna z najlepszych drużyn w Europie, jednak nie taka na 3 LM z rzędu.
Podobnie było w przypadku Ronaldo. To jedyny piłkarz, który może przez 3/4 sezonu grać na poziomie ekstraklasy a i tak wygrywać ZP. W pierwszej połowie ostatniego sezonu Ronaldo miał chyba swój najgorszy okres w karierze, nic mu nie wychodziło. Jednak w fazie grupowej LM nastukał 9 bramek. I nie ważne, że to były 2-3 karne, dołożenie nogi czy rykoszety, teraz te w sumie 15 bramek w LM są jego głównym argumentem w walce o ZP. Inny przykład to Euro 2016. Portugalia wychodzi z 3 miejsca w grupie tylko dzięki temu, że nagle się przepisy zmieniły. Potem nie wygrywając aż do półfinału żadnego meczu w 90min wygrywa Euro korzystając na fatalnej skuteczności Francji i strzale życia Edera. Ronaldo w całym turnieju na 7 meczów rozgrywa 2 dobre, w finale w ogóle nie gra. Ale teraz jego głównym argumentem nad Leo jest wygrana z reprezentacją.
Przecież to jest chore, ile tym Panom się w ostatnich latach udało. Na szczęście Zidana już nie ma i również CR7 raczej odchodzi z Realu. Nie oznacza to, że Real będzie nagle słabą ekipą, jednak naprawdę mocno liczę, że te wszystkie prezenty od losu i zbiegi okoliczności się nagle skończą i że na następną LM czy LL poczekają dobre kilka lat.
Ronaldo w Juventusie natomiast też raczej będzie miał się trudniej. Juve nie ma aż takiej kadry jak Real, a liga włoska, pomimo wyczynów strzeleckich Higuaina czy Cavaniego nie jest wcale łatwa dla napastnika. Ogólnie myślę, że będzie mu znacznie trudniej o podobne ilości bramek oraz wygraną w LM niż w Realu, chociaż Juventus z całą pewnością należy do TOP 5 ekip w Europie. Jednak na przyszłe sezony, parząc na transfery Barcy, głód na LM oraz obecność Coutinho w pomocy wróżę Leo większe indywidualne i drużynowe sukcesy.
1
Ja myślę, że Ronaldo i tak jest dla Juve bardziej elementem marketingu niż faktycznym wzmocnieniem drużyny. To, że podniesie poziom w ataku i tak jest pewne, bo raczej lepsza z niego "9" niż z Higuaina. Jednak ten transfer ma raczej pokazać, że Juve wchodzi do elity i chce dobić do poziomu Barcy czy Realu. Oni już nie chcą sprzedawać najlepszych, tylko ich kupować. Jestem przekonany, że Juve będzie z tego transferu miało finansowe korzyści jeszcze długo po końcu kariery Ronaldo.
A rzeczywiście jest tak, że Ronaldo ma taki image, że ludzie zapominają o jego słabych miesiącach. Po 3 miesiącach dobrej gry w minionym sezonie, wygranej LM i hattricku z Hiszpanią Ronaldo znowu jest głównym faworytem do ZP, nawet fani innych klubów coraz częściej mówią, że Ronaldo jest najlepszy, że ciągnie drużynę, co patrząc na miniony sezon jest kompletną bzdurą. Zawiódł w lidze całkowicie, w CdR się oszczędzał a w fazie pucharowej LM wyszły mu 2-3 mecze po czym z Bayernem i Liverpoolem kompletnie nie istniał. Również na mundialu miał 120 dobrych minut, reszta to padaka w jego wykonaniu.
Jednak Ronaldo ma taki PR obecnie, że ludzie o tym wszystkim zapominają. Mam wrażenie, że u Ronaldo pamięta się tylko dobre momenty, u Messiego tylko te złe, chociaż Messi ma tyle złych meczów co Ronaldo dobrych w ostatnim czasie.
6
No to teraz Coutinho po Mistrzostwo, MVP mundialu i ZP! ;)
71
Po wczorajszym odpadnięciu Argentyny i Portugalii ponownie utwierdzam się w przekonaniu, że ludzie to debile.
Obiektywnie patrząc Ronaldo i Messi zanotowali jak na swoje możliwości średnie mundiale, a raczej słabe, skoro oboje odpadli w 1/8.
Ronaldo na 4 mecze miał bezpośredni udział przy 4 bramkach (4 gole, 0 asyst), w tym hattrick z Hiszpanią, przy czym nie strzelił jednego karnego. Cały czas grał jako główny napastnik w obiektywnie dobrze poukładanej reprezentacji Portugalii.
Messi na 4 mecze miał bezpośredni udział przy 3 bramkach (1 gol, 2 asysty), w tym dwie asysty w fazie pucharowej przeciwko Francji, nie strzelił jednego karnego. Przez zdecydowaną większość turnieju grał jako ofensywny pomocnik w obiektywnie bardzo słabo zorganizowanej reprezentacji Argentyny.
Obaj piłkarze odpadli na tym samym etapie turnieju, zaliczając zaledwie po dwa (bardzo) dobre mecze.
Jednak w internecie aż huczy od komentarzy, jak Messi nie potrafi pociągnąć swojej reprezentacji, że zawiódł i że tym samym stracił szanse na ZP. Ta trafi do CR7, który pociągnął swoją drużynę i robił co mógł. O tym że przez ostatnie 240 minut turnieju Ronaldo kopał się po czole już nikt nie pamięta. Hattrick z Hiszpanią (zresztą trochę fartowny) zapewnił mu już status jednego z najlepszych zawodników tych mistrzostw. Przy tym poziom obu zawodników był na tych mistrzostwach zbliżony, może z lekkim wskazaniem na Ronaldo.
Szczerze to po prostu mi jest strasznie szkoda Messiego. Mam wrażenie, że ludzie co raz bardziej skupiają się na jego porażkach niż sukcesach, a przy Ronaldo wręcz odwrotnie. Nikt nie napisze, że Ronaldo na 9 miesięcy sezonu gra przez 6 miesięcy żałośnie słabo. Każdy pisze o przewrotce z Juve, wygranej Realu w LM i sezon w wykonaniu CR7 jest uważany za genialny. U Leo natomiast wszyscy zapominają o tym, że ciągnie całą Barcę i Argentynę przez cały sezon bramkami, asystami, podaniami i dryblingami, ale wypomina mu się ciągle słaby mecz z Romą czy Chorwacją. U Ronaldo gloryfikuje się zdobycie ME, chociaż w finale nie zagrał a na 7 meczów turnieju zagrał tylko dwa dobre, a u Messiego krytykuje się tak naprawdę "brak szczęścia" w 3 finałach (bo jak inaczej można nazwać przegrane w karnych i dogrywce) jednocześnie zapominając, że Argentyna była w tych finałach głównie dzięki niemu.
1
Osobiście uważam, że najlepsze co Argentyna może dzisiaj zrobić to nastawić się na kontry.
Argentyna może nie ma wybitnej obrony na tych mistrzostwach, jednak im samym średnio wychodzi prowadzenie gry a grając otwarcie będą się narażali na kontry Francuzów, co przy Mbappe, Griezmannie i Dembele będzie samobójstwem.
Argentyna natomiast ma szybkich zawodników do kontry: Dybala (może w końcu zagra), Kun, Di Maria (może by się w końcu do czegoś przydał), Pavon no i Messi.
Warto przypomnieć, że podobną taktyką Argentyna grała w finale z Niemcami i patrząc na okazje powinni tamten mecz zdecydowanie wygrać. W dodatku Francja wcale nie jest mistrzem ataku pozycyjnego na tych mistrzostwach. Pogba, Kante i Matuidi są wybitni fizycznie, jednak w kreacji nie są to Iniesta czy Xavi.
11
Beznadziejny skład moim zdaniem. Ani Pavon ani Di Maria nie są bramkostrzelni, więc jak Leo będzie się cofał to z przodu nikt nie zostanie, już pomijając fakt, że Di Maria obecnie nic nie gra. Dla mnie to trochę niepojęte, że można nie wystawić nominalnego napastnika mając w składzie Kuna, Higuaina i Dybalą. A Messi będzie mógł się sam męczyć z Umtitim i Varanem...
2
Ja się dziwię, czemu Sampaoli, który swego czasu świetnie ustawił Chile nie wyciąga wniosków. To ustawienie i styl gry od miesięcy nie działa w Argentynie a on uparcie w to brnie....
Di Maria od wielu meczów na lewym skrzydle jest bezużyteczny, Meza po drugiej stronie nie wiele lepszy a Messi w środku osamotniony. Nikt się nie pokazuje, nikt nie próbuje wziąć gry na swoje barki, o rozegraniu nawet nie mówiąc.
I kolejna sprawa: Sampaoli ma Messiego, Aguero, Dybalę i Higuaina, czyli 4 napastników, którzy wszyscy raczej się mieszczą w TOP 15-20 atakujących na świecie. Czy naprawdę nie jest w stanie ich tak ustawić, aby conajmniej trzech z nich grało z powodzeniem razem? Naprawdę nie ma możliwości, aby Dybala, który sam potrafi szarpnąć, uderzyć z dystansu czy rozegrać mógł grać obok Messiego?
Argentyna musi wykorzystać to co ma, czyli świetny atak. Lucho pokazał co robić, jeśli masz wybitny atak i średnią pomoc. Pomoc ma pracować w pressingu i dostarczać piłkę do przodu. Argentyna w tej chwili w takim ustawieniu nie ma ani mocnej pomocy, ani ataku.
4
Ofensywa Argentyny trochę leży. Bardzo mało wypracowanych schematów taktycznych w ofensywie.
Osobiście uważam, że Argentyna mogłaby lepiej działać w systemie 4-3-3 z Aguero i Dybalą po bokach i Messim na fałszywej "9". Wbiegających z boku do środka Aguero i Dybalą mógłby w taki sposób świetnie podaniami obsługiwać. Szczególnie, jeśli Argentyna grałaby bardziej bezpośredni futbol a mniej ataku pozycyjnego, do którego nie mają zawodników. W pomocy Mascherano, Lo Celso i Di Maria, który obiegałby Aguero na lewej stronie, tak jak niegdyś CR7 w Realu.
Takie moje luźne spostrzeżenia....
8
Ciekawostka (kicker.de)
European Sports Media, związek europejskich dzienników sportowych piszących głównie o piłce nożnej wybrało "11" sezonu 17/18, bazując na całorocznych nominacjach do drużyny miesiąca.
Ter Stegen (3 razy wybrany do drużyny miesiąca)
Alba (5 razy)
Umtiti (3 razy)
Otamendi (3 razy)
Chellini (3 razy)
De Bruyne (7 razy)
Silva (2 razy)
Iniesta (2 razy)
Messi (8 razy)
Salah (5 razy)
Neymar (2 razy)
2
Dobra, Griezmann to już przeszłość i musimy wyciągnąć jak najwięcej z tej sytuacji. Teoretycznie "zaoszczędziliśmy" 100 milionów Euro.
Osobiście uważam, że nasz atak jest kompletny, jeżeli nie będziemy grali sztywnym 4-4-2.
Suarez, Messi, Dembele, Paco oraz Coutinho, który moim zdaniem powinien grać na lewym skrzydle a mniej w pomocy. Czy można chcieć więcej?
Jeśli mamy tyle pieniędzy do dyspozycji, to powinniśmy to wykorzystać i zadbać o naszą pomoc oraz wyciągnąć perełki z Ajaksu. Osobiście wybrałbym Thiago, De Ligt oraz Arthur/De Jong i uznałbym kadrę za kompletną.
Thiago może i jest szklany, jednak jest to topowy pomocnik idealnie pasujący do stylu Barcy i wchodzący w najlepszy wiek dla piłkarza. Nawet jeśli będzie w stanie zagrać tylko 60-70% meczów to za 50-60mln i tak będzie bardzo dużym wzmocnieniem.
Jego zmiennikiem na pozycji typowego rozgrywającego może być Arthur lub De Jong. Oboje mają gigantyczny potencjał i dużą szansę na stanie się wybitnymi pomocnikami w przeciągu 2-3 lat. A nawet jeśli Thiago wypadnie przed ważnym meczem to do pomocy może przejść Coutinho a miejsce w ataku zająć Dembele.
No i ten De Ligt. W tej chwili bierzemy Lengleta, bo jest zwyczajnie tańszy, co musieliśmy uwzględniać biorąc pod uwagę transfer Griezmanna. Skoro Antek nie przyjdzie, to w czym problem, aby dołożyć 20 milionów i zgarnąć najbardziej utalentowanego stopera młodego pokolenia na świecie? Ten chłopak za kilka lat, a może już za 2-3 lata będzie idealnym następcą Pique, którego moim zdaniem przebije pod względem umiejętności.
Thiago, De Ligt i Arthur/de Jong + sprzedaż niechcianych zawodników i uważam okienko praktycznie za idealne. Niestety na transfer Eriksena raczej nie ma co liczyć. Sam myślałem, że może być do wyjęcia, ale patrząc na projekt Tottenhamu oraz nieugiętą postawę ich prezesa również przy próbie Realu w pozyskaniu Pochettino, to nie ma się co łudzić, że dostaniemy ich najlepszego pomocnika.
Jednak czy mając taką kadrę moglibyśmy narzekać?
Ter Stegen, Cillessen
Alba, Miranda, Roberto, Semedo
Pique, Umtiti, De Ligt, Vermaelen
Thiago, Busquets, Rakitic, Paulinho, Arthur, Alena, (Coutinho)
Messi, Suarez, Dembele, Paco, (Coutinho)
Ustawienie 4-3-3:
MATS - Alba, Umtiti, Pique, Semedo - Thiago, Busquets, Rakitic - Coutinho, Suarez, Messi
Dembele jako pierwszy zmiennik Messiego, Coutinho i Suareza oraz opcja do rozciągnięcia gry (na ilość minut by nie narzekał). Roberto albo w podstawie na PO albo alternatywa na PO i w pomocy.
Jedyny problem w takim ustawieniu to chęć Messiego do gry bliżej prawej strony, co, patrząc na sezon 14/15, mogłoby wyjść całej drużynie na dobre.
4
Wybacz, ale kompletnie się z tym nie zgodzę.
Wszystkie korzyści Thiago wynikają w głównej mierze jego pozycji na boisku. Jasne, że jako cofnięty rozgrywający masz większą celność podań i więcej przerzutów niż zawodnik, grający dużo bliżej napastnika. Thiago rozrzuca piłki na skrzydła, takie jego zadanie, podczas gdy Eriksen dużo częściej musi szukać prostopadłego podania.
To samo zresztą przy odbiorach, gdzie Thiago ma raczej znacznie więcej obowiązków defensywnych niż Eriksen. Jednak żadna z tych statystyk nie udowadnia, że Thiago lepiej podaje czy lepiej piłkę odbiera. To miałoby sens, gdyby grali an ten samej pozycji, a nie na różnych.
A to, że Eriksen ma pojęcie o podawaniu, rozgrywaniu czy o grze w defensywie już niejednokrotnie pokazywał. To nie jest typowa "10" jak wielu tutaj uważa. To jest zawodnik, który z wyjątkiem DP poradzi sobie na każdej pozycji w pomocy, czy na to na rozegraniu, jako OP czy za plecami napastnika.
1
Dobry piłkarz, jednak nie sądzę, że jest do wyciągnięcia.
Juve robi przebudowę pomocy, jako że Matuidi oraz Khedira nie do końca grają na odpowiednim poziomie a Marchisio być może odejdzie. Pjanic to w tej chwili ich jedyny pewny punkt w pomocy. Dlatego również uważam podaną cenę 80mln za wymysł prasy. Juve chce się wzmacniać Savicem czy Pogbą, a nie osłabiać sprzedając swojego najlepszego pomocnika.
A czy jest aż taki dobry to też nie wiem. Nie oglądałem wielu meczów Juve, jednak fani Juve na solojuve.com nie są aż tak zachwyceni Pjanicem. Piszą, że czasami znika oraz że powinien grać wyżej. Nie znam się, nie wypowiem się.
Biorąc pod uwagę jego wiek uważam, że raczej bez sensu dawać za niego więcej niż 60-70. Jednak jak pisałem, nie sądzę, aby był do wyciągnięcia.
28
Pique-Puyol i Pique-Mascherano, wszyscy byli prawonożni, a grali obok siebie. Więc skoro dwóch prawonożnych stoperów świetnie funkcjonowało, to czemu dwóch lewonożnych ma nie działać?
11
Szczerze mówiąc to cieszę się z odejścia Zidana oraz liczę na to, że również Cristiano odejdzie z Realu.
Z odejścia Zidana cieszę się głównie ze względu na jego niewytłumaczalne szczęście. To, że jest dobrym trenerem, nie ulega wątpliwości, jednak pod względem umiejętności trenerskich nigdy bym go nie postawił w jednym rzędzie z takim Guardiolą, Fergusonem czy nawet Kloppem. Jednak Zizou był idealnym trenerem dla Realu, bardziej starszym bratem dla zawodników i autorytetem niż zwykłym trenerem i stworzył tam świętną atmosferę, co procentowało. Jednak jego szczęście w LM było wręcz niewiarygodne. Banalna drabinka i gol ze spalonego w finale 2016, wałki z Bayernem, błędy sędziowskie w każdej fazie tegorocznej LM oraz kontuzje kluczowych zawodników u rywala. O ile Zizou nie podpisał paktu z diabłem, to nie miał na te rzeczy wpływu, jednak jestem na 100% przekonany, że ten niesamowity fart się skończył dla Realu. I nawet jeśli do Realu trafi dobry trener, to nie wierzę, że nawet zbliży się do osiągnięć Zidana, on był dla nich idealny.
Co do Cristiano to liczę na jego odejście nie ze względu na to, że się go boję, ale ze względu na to, że może skończy się ten chory hype na niego. Ten facet przez ostatnie sezony indywidualnie nie miał startu do Messiego a wygrywał wszystkie indywidualne nagrody. Wystarczyło grać dobrze przez 2-3 miesiące w sezonie oraz liczyć na to, że koledzy zrobią robotę. Nawet teraz ten facet jest faworytem do ZP, chociaż przez pół roku kopał się po czole czym zawalił Realowi ligę już w grudniu a LM zagrał dobrze tylko dwumecz z PSG oraz jeden mecz z Juve. W reszcie sezonu nie pokazał nic, a jest faworytem w wyścigu po 6 ZP dlatego, że Real wygrał LM, gdzie on od drugiego meczu 1/4 nie pokazał kompletnie nic. Przecież to jest chore patrząc na indywidualną równą grę takiego Salaha, De Bruyne a szczególnie Salaha. A wygrywając 6. ZP można będzie przez lata czytać pierdolenie o najlepszym w historii CR7.
Możecie mówić, że ważne, że sam wiem kto jest najlepszy, jednak jak słuchałem dziennikarzy poważnie zastanawiających się czy CR7 po wygraniu 5. ZP nie jest najlepszy w historii, to wręcz potrafię sobie wyobrazić co się będzie działo jak wygra po raz szósty.
73
Dla tych co nie chcą transferu Thiago: To jakie inne opcje mamy?
Po odejściu Iniesty straciliśmy jednego topowego pomocnika w zespole. Zakładając grę Coutinho w pomocy, czyli Busi - Cou - Rakitic zostajemy z niedoświadczonym Oriolem, Aleną i (moim zdaniem) praktycznie bezużytecznym Paulinho. Piszę to biorąc pod uwagę prawdopodobne odejścia Gomesa, Denisa i grę Roberto na PO. Zatem mamy tylko trzech pewnych pomocników, gotowych na mecze z Realem, City, Juve czy Bayernem.
Jeśli chcemy walczyć na wszystkich frontach, to potrzebujemy conajmniej jeszcze jednego klasowego pomocnika. Wiele tutaj pisze o Arthurze, jednak, pomimo jego talentu nie wiemy czy od razu wypali w Europie. Osobiście myślę, że tak, ale po prostu tego nie wiemy i uważam, że to zbyt duże ryzyko, aby postawić tak mocno na niego.
Piszecie: za kogo Thiago by grał? Pytanie czy on musi w ogóle za kogoś grać. Nigdzie nie jest napisane, że możesz mieć tylko jednego klasowego zawodnika na jedną pozycję. Gramy w sezonie tyle meczów, jest tyle kontuzji i zawieszeń, że nikt z tej trójki nie będzie narzekał na minuty, a jeszcze sporo dla młodych zostanie. A w najważniejszych meczach niech gra lepszy i ten bardziej przydatny. Jakoś Realowi nie przeszkadza posiadanie 5 wybitnych pomocników w składzie.
Thiago nie jest idealny. Ma kontuzje, zdarzają mu się słabsze mecze, tylko gdzie znajdziemy kogoś lepszego niż wychowanka o wybitnej technice i charakterystyce Xaviego za NORMALNE pieniądze? Jasne, trochę bardziej i mnie by się podobali Eriksen, Verratti czy De Bruyne, ale najzwyczajniej na świecie ich się wyciągnąć nie da, chyba że Eriksena za ponad 150mln.
A więc za 60mln możemy mieć doświadczonego, klasowego i BARDZO potrzebnego pomocnika, który jest naszym wychowankiem, przy czym nie ma najmniejszych szans na pozyskanie kogoś podobnie dobrego za taką kwotę. Każda alternatywa dla Thiago to wydatek min. 100 mln.
Grzech, gdybyśmy nie skorzystali z tej okazji.
4
Wolę inny ;)
Ter Stegen. Cilessen
Alba, Semedo, Roberto, Miranda
Pique, Umtiti, Vermaelen, Lenglet
Busquets, Paulinho, Rakitic, Thiago, Oriol, Alena, Arthur, (Coutinho)
Messi, Suarez, Griezmann, Dembele, (Coutinho)
2
Rakitic nie wyląduje na ławce. Po transferze Thiago obstawiam, że Coutinho wyląduje na lewym skrzydle, Thiago będzie grał z Rakiticem i Busim w pomocy a Dembele będzie pierwszym zmiennikem Messiego, Coutinho, Suareza i Thiago (wtedy Coutinho do pomocy).
19
Ja uważam, że Barcelona powinna w to okienko zrobić wszystko, aby przywrócić blask pomocy.
Dwie ekipy, które najbardziej w ostatnich 10 latach dominowały europejską piłkę to Barcelona 2008-2012 oraz Real 2014-2018. Real co prawda dominował często w kontrowersyjnych okolicznościach, jednak chyba ciężko zaprzeczyć temu, że gdy Real chciał wygrać, to prawie zawsze wygrywał. Co łączyło te dwie ekipy? Obie miały (mają) najlepszą pomoc na świecie w danym okresie.
Nie od dziś wiadomo, że pomoc to najważniejsza formacja w piłce nożnej. To pomocnicy stwarzają okazje brakowe, wybijają przeciwnika z rytmu, zakładają pressing i pomagają w obronie. W takim Realu mogą grać słabym Benzemą, nierównym Ronaldo i kontuzjowanym Balem, a i tak strzelają na potęgę. Dlaczego? Bo pomoc i boki obrony funkcjonują.
A jak u nas pomoc miała funkcjonować, gdy jedynymi transferami do tej formacji w ostatnich latach byli Gomes, Denis czy Paulinho? Rakitic jest świetny, ale nie w takim stylu, tacy pomocnicy których mamy nie sprawią że Barca zacznie dominować i stwarzać okazję za okazją. Niestety, ale obok Busquetsa powinna grać dwójka z takich zawodników jak Modric, Kroos, Pjanic, Verratti, Thiago, De Bruyne czy Eriksen.
Dlatego uważam, że jeśli jest realna możliwość wyciągnięcia topowego pomocnika klasy np. takiego Modrica i pasującego do stylu Barcy, to nie powinniśmy się nawet zastanawiać. Bez pomocy nie ma pięknego i przed wszystkim skutecznego stylu Barcy.
I inwestując w pomoc zyskamy jeszcze jedną rzecz: Messi będzie mógł się bardziej skupić na ataku, co przy dobrych zagraniach pomocników automatycznie przyniesie nam więcej bramek.
Osobiście mam dosyć czasów, gdy nasi pomocnicy są tylko statystami w rozgrywaniu piłki i kreowaniu sytuacji. Przecież nie może być tak, że podstawowym zagraniem pomocników BARCELONY jest oddanie piłki Messiemu na środku boiska lub odegranie do tyłu.
Dlatego jestem przekonany, że jeśli jest realna opcja sprowadzenia Thiago lub Eriksena, to Barca nie powinna się zastanawiać, bo tylko z kapitalną pomocą będziemy w stanie się długotrwale bić o LM. To, że sam kozacki atak nie wystarczy, pokazało chociażby MSN.
1
Ciekawi mnie kwestia Lewandowskiego.
Zaskoczył mnie tym, że chce opuścić Bayern, chociaż trochę mu się nie dziwię, skoro Bayern kadrowo w ostatnich latach zalicza zjazd a uparty zarząd Bayernu nie ma zamiaru zainwestować aby w końcu powalczyć o LM. Bez wzmocnień na skrzydłach Bayern w przyszłym sezonie będzie raczej bez większych szans w LM.
Ostatnio dużo się mówi o Anglii, tylko gdzie ten Lewy miałby tam iść? City? Guardiola ma Aguero i Jesusa, którzy do jego stylu na pewno nie gorzej iż Lewy pasują. Do Chelsea? Lewy musiałby zrezygnować z gry w LM. Do Arsenalu? To samo. Totki mają Kanea, Liverpool swoje zgrane trio. Zostaje ManU, jednak nie wierzę, że Lewy będzie chciał iść grać taki antyfutbol. ManU oraz ewentualnie City to moim zdaniem możliwe, ale mało prawdopodobne kierunki.
PSG? Jak dobrze pamiętam to Lewy sam się trochę śmiał z "klubu bez historii" a PSG musiało by poświęcić jakąś gwiazdę, aby zapłacić na Lewego i uniknąć kary.
Dla mnie zostają dwa faworyci:
1. Real, z którym Lewy flirtuje od dawna. Co prawda Real ostatnio zrezygnował z negocjacjami, jednak możliwe odejścia Ronaldo czy Balea mogłyby skłonić Pereza do walki o Polaka, który należy do najlepszych na swojej pozycji i ma spokojnie 3-5 lat gry na najwyższym poziomie.
2. Juventus
W Juve dojdzie do przemeblowań i m.in. Higuain może odejść, który mógłby nawet zostać włączony w transfer Lewego. Ciekawy projekt z Dybalą, Costą czy Pjanicem, pewne mistrzostwo Włoch oraz realne szanse na LM. Moim zdaniem brzmi to ciekawie, szczególnie że liga włoska wydaje się być bardziej konkurencyjna niż np. francuska czy niemiecka. Jedynie na brak podwyżki musiałby się Lewy zgodzić.
0
A skąd jesteś taki pewien, że w przyszłym sezonie będziemy grali 4-4-2?
26
Już pisałem wielokrotnie o Eriksenie.
Po pierwsze nie uważam, że transfer jest niemożliwy. Co prawda Levy jest bardzo mocnym negocjatorem, jednak nie zatrzymuje piłkarzy na siłę. Modrica i Bale w końcu puścił, ale wyciągnął za nich ile mógł. Myślę, że przy naciskach Eriksena byłoby podobnie. Ponadto Eriksen ma "tylko" 2 lata kontraktu. Gdyby nie chciał przedłużyć, to za rok pójdzie za znacznie mniejsze pieniądze.
Kolejna sprawa to fakt, że Eriksen ma więcej z pomocnika i rozgrywającego niż Coutinho. Eriksen grał na pozycji Iniesty w Ajaksie i potrafi rozgrywać, przytrzymać piłkę jak i posłać genialne podanie. To, że gra teraz wyżej nic ni znaczy, Modric w Totkach również grał za napastnikem a teraz rozgrywa od tyłu w Realu.
A Coutinho moim zdaniem ma więcej z Neymara niż Iniesty. Dobry drybling, świetny strzał, a przy tym świetne podania i inteligencja boiskowa. Dla mnie to taki odpowiednik Messiego na lewej stronie i systemie 4-3-3 moim zdaniem świetnie by pasował na lewe skrzydło. Nie gralibyśmy skrzydłowymi typu Costa czy Coman, ale skrzydłowymi, którzy biorą aktywny udział w rozgrywaniu i nie są przyklejeni do linii bocznej.
Osobiście wolę:
Coutinho - Suarez - Messi
Eriksen - Busquets - Rakitic
bardzie niż:
Suarez - Messi - Griezmann
Coutinho - Busquets - Rakitic
14
Ludzie, nie hejtujcie już tak tego Ramosa, przecież on chciał tylko papieża uratować.
https://9gag.com/gag/abMxvYp
11
Trochę nie rozumiem ludzi, którzy stawiają CR7 jako głównego faworyta do ZP na ten moment.
Wiele się pisało, że wczoraj Salah i CR7 grają o ZP. Salah zszedł z kontuzją a Ronaldo był cały mecz niewidoczny. Paradoksalnie teraz CR7 ma większe szanse, chociaż ani on ani Salah nie zrobili nic. Wiem, że dziennikarze patrzą na trofea, ale zgodzicie się, że to po prostu idiotyzm.
Na papierku wszystko wygląda pięknie. LM i król strzelców. Jednak nie wierzę, że wszyscy dziennikarze są aż tacy ułomni i nie zauważą, że na 10 miesięcy sezony CR7 zagrał 3 dobre, reszta dno. Również w LM w fazie pucharowej nie błyszczał jak rok temu. Na dobrą sprawę ma jeden dobry mecz, pierwszy z Juve. W reszcie był albo niewidoczny (Bayern, finał) albo gole dostał w prezencie (2 karne, raz nabity). I to widać, nie ma w tym sezonie aż takich zachwytów nad CR7 jak w poprzednim.
A mimo wszystko osiągnięcia Messiego to nie jest nic. Może nie ma LM, jednak dublet krajowy, Złoty But oraz równa forma przez cały sezon mają znaczenie i nie wierzę, że nikt poza fanami Barcy tego nie widzi.
Dlatego, może trochę naiwnie, wierzę, że CR7 nie patrząc na mundial wcale nie ma ZP zaklepanej. A na mundialu, jeśli Messi z Argentyną zagra lepszy turniej niż CR7, to myślę, że nawet pomimo braku ewentualnej wygranej będzie większym faworytem do ZP niż CR7.
Z drugiej strony, patrząc na to, że ZP znowu przyznają dziennikarze France Football, dla których najważniejszy jest mundial co pokazał przypadek Cannavaro w 2006, gdy Ronaldinho miał wygraną LM, to nie zdziwię się jeśli ZP wygra zawodnik nie o świętych występach indywidualnych, ale taki, który ma LM i MS oraz był podstawowym zawodnikiem swoich drużyn. Np. mógłby to być Marcelo, który błyszczał w LM i jest pewnym punktem Brazylii, Kroos przy wygranej Niemiec lub (tfu tfu tfu) nawet Ramos przy wygranej Hiszpanii.
6
Po wczorajszych słowach Ronaldo i Pereza wcale bym się nie zdziwił gdyby doszło do wymiany na linii PSG-Real i Neymar wylądował w Madrycie.
Co wiemy?
Perez jest napalony na Neymara.
Ronaldo żąda 40 milionów, których Perez nie chce mu dać.
Neymar musi przejść do Realu jeśli chce wygrać LM i ZP.
Szejk nie potrzebuje kasy a sprzedaż Neymara zepsuła by mu wizerunek.
Zakładając wymianę tych piłkarzy z dużą dopłatą Realu z racji różnicy wieku praktycznie wszyscy korzystają.
Perez:
Ma swojego wymarzonego zawodnika, marketingową bombę i nowego lidera ataku.
Pozbył się z korzyścią zawodnika u schyłku kariery, który żądał gigantyczne pieniądze (Neymar będzie raczej musiał obniżyć swoje oczekiwania finansowe)
Ronaldo:
Dostanie w końcu te 40 milionów.
Odchodzi w chwale z Realu, z którym wygrał wszystko i w którym pobił wszystkie rekordy.
Dalej będzie grał w klubie, który może namieszać w LM, może dalej śrubować swój rekord a w lidze francuskiej z powodzeniem walczyć o Złotego Buta, gdzie Messi go wyprzedził.
Neymar:
Zagra w klubie, gdzie ze względu na potencjał sportowy a szczególnie marketingowy ma największe szanse na ZP.
Szejk:
Wizerunkowo nie straci, a nawet zyska, bo CR7 to nadal większa gwiazda niż Neymar.
Dostanie zawodnika, który jest najbardziej utytułowanym w LM obecnie i najlepszym strzelcem turnieju, którego on chce koniecznie wygrać.
Ronaldo ma jeszcze ok 2 sezony gry na dobrym poziomie, a dużo dłużej by pewnie Neymara też nie utrzymał.
Przez dopłatę ze strony Realu PSG wyrówna swój bilans i nie będzie musiało sprzedawać zawodników aby uniknąć kary.
61
A więc podsumujmy:
Real - PSG
Niesprawiedliwy karny dla Realu po spalonym Kroosa
Brak karnego dla PSG po ręce Ramosa
Kontuzja Neymara
Real - Juve
Brak kartek dla Carvajala
Brak karnego po faulu na Cuadrado
Naciągany karny w ostatniej minucie dwumeczu
Kontuzja Pjanica
Real - Bayern
Bramkarz się zesrał
Kontuzje Boatenga i Robbena
Brak 3 karnych dla Bayernu
Real - Liverpool
Bramkarz się zesrał
Brak czerwonej dla Ramosa po faulu na Salahu, który go wyeliminował
Naprawdę ktokolwiek jeszcze wierzy w przypadek oraz potrafi mieć jakikolwiek szacunek dla tej drużyny?
13
Osobiście się pogodziłem z LM dla Realu a wygraną Liverpoola będę traktował jako miłe zaskoczenie. Po prostu bez sensu jest nastawianie się i wkurzanie po golach CR7 lub ewentualnych kontrowersjach.
Jednak największy niesmak zostaje dla mnie, jako że Real po prostu nie zasłużył w tym roku na LM a CR7 na ewentualną ZP. Gdyby rzeczywiście byli najlepsi, to bym to po prostu zaakceptował i pogratulował, tak jak w 2014 roku.
Jednak w tym sezonie były mocne kontrowersje na korzyść Realu zarówno w meczach z PSG, jak i z Juve czy szczególnie z Bayernem. Przy sprawiedliwym sędziowaniu Real by się po prostu najpóźniej na Bayernie zatrzymał i takie są fakty, nie ma co dyskutować.
Podobnie CR7. Złapał formę na 3 miesiące gdzie nadrobił zaległo.ci strzeleckie, jednak brakiem skuteczności przez 4 miesiące zawalił Realowi mistrza już w grudniu, a również w fazie pucharowej LM zagrał jak dotąd 2 dobre mecze, drugi z PSG i pierwszy z Juve. Ogólnie taki Salah, Messi czy nawet de Bruyne mieli znacznie lepsze sezony.
Jednak jak wygrają ten finał, to CR7 będzie faworytem do bycia okrzykniętem "najlepszym na świecie" po raz szósty, a Real zapisze się do historii. I cały rok będzie mogli słuchać komentatorów, dzieciaków w internetach oraz piłkarzy Realu, że są zajebiści i legendarni, bo wygrali tę LM. A o słabej grze CR7, dla którego szósta ZP będzie idealnym argumentem dla swojej wyższości nad Messim, czy kontrowersjach sędziowskich nikt nie będzie gadał. Już teraz przecież piłkarze Realu w każdym wywiadzie powtarzają, że zasłużyli.
Sorry, ale tak po prostu nie jest. Zasłużyli na wszystko w 2014, w tym roku nie zasłużyli na nic.
0
Komentarz usunięty przez użytkownika