bleble123
Dołączył/a: luty 2013
11 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Kto tutaj z Warszawy?
Rozważam przeprowadzkę do stolicy. Jak Wam się tam mieszka?
13
Po porażkach w LM Barcelona koniecznie chciała wygrać LM w tym sezonie, od początku był to główny cel. Nie wiem jakie podejście miały osoby decydujące w Barcelonie, ale zazwyczaj jeśli chcę coś osiągnąć to patrzę jak inni przede mną to zrobili i uważam, że również w przypadku LM można u tych najmocniejszych drużyn znaleźć wspólne cechy, które pozwalają odnieść sukces w tych rozgrywkach. Uważam, że takie drużyny jak Barcelona (2011, 2015), Real (2014, 2017), Bayern (2012, 2013) czy Liverpool (2018, 2019) łączyły poniższe cechy:
- jasno zdefiniowany pomysł na grę: Barcelona (tiki taka), Real (wrzutki), Liverpool i Bayern (pressing i kontry)
- zrównoważona drużyna nie uzależniona od jednego zawodnika
- ofensywny styl gry
- mentalnie mocni zawodnicy
- charyzmatyczni trenerzy
- Mix młodości z doświadczeniem i głodem zwycięstw
- sprawnie działające skrzydła
Jak to wyglądało w Barcelonie w tym sezonie?
Na pewno nie mieliśmy jasno zdefiniowanego stylu gry. Niby tiki taka, niby posiadanie, trochę kontry, a ostatecznie wszystko było na głowie Messiego. Czyli nie tylko nie mieliśmy jasnego pomysłu na grę, ale i nie mieliśmy zrównoważonej drużyny.
Czy nas styl jest ofensywny? Ze średniakami z La Liga może i tak, jednak szczególnie z mocnymi rywalami zbyt często się cofamy, nie wychodzimy do pressingu. Ponadto, czy grając ustawieniem Busquets-Rakitic-Vidal-Roberto można grać naprawdę ofensywnie?...
Mentalnie mocni byliśmy mając takiego Puyola czy Xaviego w drużynie, doświadczeni zawodnicy z charyzmą. Messi może wybitny piłkarsko ale nie jest urodzonym mentalnym liderem i nie powinien mieć takiej roli. Jednak jak reagują koledzy w trudnych sytuacjach? Suarez i Alba robią cyrk, Busquets, Rakitic czy Coutinho spuszczają głowę, więc o czym my gadamy.
Temat charyzmy trenera pominę, sami sobie porównajcie naszego filozofa z Kloppem, Guardiolą, Zidanem czy Heynckesem...
Czy mamy mix młodości i głód gry? Skoro na najważniejsze mecze wychodzimy 7 zawodnikami po 30-stce to chyba tego miksu nam brakuje, gramy po części wypalonymi dziadkami.
Nasze skrzydła ostatnio widziałem w sezonie 16/17, od tamtego czasu zaginęły. Zresztą jak mają działać skoro Messi przebywa w środku pola, Dembele w szpitalu, Malcom na ławce a Coutinho jest poza formą od roku.
Zatem z czym do ludzi? Uważam, że i tak mieliśmy szczęście, że byliśmy w półfinale i odpadliśmy "tylko" jedną bramką. Na ligę to wystarczy, ale z obecnym podejściem do tematu w LM nie mamy szans. Tam zawsze będzie się na pierwszym miejscu liczyła walka, pressing i ofensywna gra. Jasne, są wyjątki takie jak Atletico, Juve czy Chelsea, ale te drużyny potrafiły bronić przez 90 minut, Barca tego nie potrafi.
0
Skomplikowana sprawa z tym Neymarem. Niby gigantyczne umiejętności piłkarskie, jednak chłopak chyba już do końca nie jest skupiony na piłce. Myślę, że przy Messim by znowu odżył, ale z pewnością jego ewentualny transfer to duże ryzyko. Na pewno nie ma już takiej wartości jak 2 lata temu gdy odchodził, dlatego uważam, że jakakolwiek oferta powyżej 120-130mln euro lub Coutinho/Dembele +25mln to przesada, i to przy zarobkach na pewno nie większych niż ok. 17mln. Neymar może nam dać bardzo wiele i odżyć przy Messim, ale wcale nie musi.
0
@Norkusik Zapomnij, w środku pola każda przeciwna drużyna na zje, przeżuje i wypluje, po prostu nas zabiegają.
0
Valverde ogólnie nie jest złym trenerem, ale nie jest trenerem, którego Barcelona obecnie potrzebuje. On był świetny do ustabilizowania drużyny po odejściu Neymara. Rok temu miał słabą kadrę i świetnie to poukładał, nie bał się zmiany ustawienia itd. Nawet w tym sezonie radził sobie dobrze, miał wyniki, świetnie wprowadził Arthura czy Lenglet, jednak koniec sezonu zawalił. Na pewno nie pomogła mu beznadziejna forma Coutinho czy kontuzje Dembele, jednak wydaje się, że Valverde zwyczajnie sie pogubił i stracił pomysł na te drużynę. To świetny trener na odbudowanie zespołu, ale nie na wygranie LM.
Ciężko przewidzieć, czy inny trener osiągnie lepsze wyniki, ale z pewnością potrzebujemy nowego impulsu, nowego pomysłu i na kilku pozycjach nowych, młodszych i głodnych trofeów zawodników.
Osobne zdanie dla Coutinho:Nie wiem co się z tym chłopakiem stało, ale ogólnie nie pokazał więcej niż chociażby taki Denis Suarez, jest kompletnie bezproduktywny. Nie zwalałbym tego na pozycję, bo w Liverpoolu na tej pozycji grał świetnie. Zresztą nie możemy sobie pozwolić na wystawianie go w środku pola, nie przy jego brakach kondycyjnych i taktycznych. Jak dla mnie to po prostu przerosła go presja w tym klubie. Może to trochę Football Manager, ale zaproponowałbym Tottenhamowi wymianę Coutinho na Eriksena. Eriksen ma tylko rok kontraktu, myśli o odejściu i puszczał nie raz oczko w kierunku Barcy a już w Ajaksie pokazał, że radzi sobie świetnie jako środkowy pomocnik. Ponadto jest wybiegany i nie łapie kontuzji. Coutinho natomiast w Anglii się z dobrej strony pokazał. Tottenham zyska zamiast stosunkowo małych pieniędzy dobrego zawodnika a my piłkarza, który do środka pola powinien pasować o wiele lepiej.
3
To niesamowite, jak jeden mecz może tyle zmienić. Pomimo wątpliwości co do stylu wydawało się, że idziemy w dobrym kierunku. Szeroka kadra, liga spokojnie wygrana, finał CdR, kapitalne wyniki na Camp Nou. Wszyscy już myśleli o tryplecie.
Mecz z Liverpoolem pokazał jednak jedną, największą wadę naszej drużyny: brak charakteru w tych najtrudniejszych momentach, na wyjeździe w LM gdy mocny przeciwnik gra na 120%. Po prostu nie mamy jaj, czy to na boisku czy na ławce. Większość piłkarzy to mało charyzmatycznie zawodnicy, którzy są koło 30-stki i wiele tytułów już wygrali. A Valverde akurat nie jest trenerem, który wstrząśnie drużyną w takich momentach.
Moim zdaniem trzeba zmienić 3 rzeczy:
- zmiana stylu na odważniejszy styl
- zmniejszenie roli kilku "hamulców" tej drużyny, czyli Suareza, Coutinho, Busquetsa, Rakitica
- zwiększenie mobilności i odwagi w drugiej linii
Jednak trzeba patrzeć realistycznie, przy obecnym rynku bez sensu rzucać się na jakieś nie wiadomo jakie rewolucje kadrowe. Jedyną naprawdę konieczną zmianą to wymiana Coutinho na rasowego io bramkostrzelnego lewo-skrzydłowego. Idealni i jednocześnie nierealni są Mane i Hazard.
Moja wstępna propozycja składu na następny sezon:
MATS - Alba, Lenglet, Pique, Semedo - Vidal, Arthur, De Jong - Dembele, Messi, Nowy LS
Już tłumaczę.
Obrona:
W wyjściowej "11" moim zdaniem nie warto cokolwiek zmieniać. Pique i Lenglet byli topową parą stoperów w tym sezonie, Alba to pomimo meczu na Anfield najlepszy LO w Europie a Semedo może nie jest jakiś wybitny, ale świetnie współpracuje na prawej stronie z Dembele czy Malcomem. Ponadto ciężko obecnie o lepszego PO na rynku.
Pomoc:
Tutaj pewnie niektórych zdziwiłem, jednak właśnie w tej formacji widzę największe problemy. Trzeba sobie jasno powiedzieć: Busquets w ostatnich sezonach zalicza zjazd a Rakitic pod presją rywala nie istnieje. Ani jeden ani drugi nie nadążali za Liverpoolem, a w operowaniu piłką nie gwarantują już takiego spokoju. Musimy w tej formacji postawić na więcej młodzieńczego polotu i większą mobilność. Dlatego w tej formacji widziałbym trójkę Arthur-Vidal-De Jong. Vidal to pitbull, który nigdy nie odpuszcza i uważam, że takiego przecinaka potrzebujemy na DP. Wiem, że on ma ofensywne zalety, ale już nie raz pokazał, że na DP czuje się dobrze. O płynność w rozgrywaniu, pewność w utrzymaniu się przy pilłce oraz pewien polot w ofensywie zadbają Arthur i De Jong, którzy już teraz pukaj do drzwi klasy światowej. Z De Jongiem i Vidalem mamy moim zdaniem bardziej mobilną parę a z Arthurem i De Jongiem lepiej rozgrywającą parę niż obecnie. Busi i Alena do rotacji, Rakitic raczej na sprzedaż.
Atak:
Z pewnością Messi musi grać na środku, skoro ze skrzydła i tak ciągle schodzi i zostawia dziurę, jednak bardziej na "10" niż na szpicy. Na prawej stronie mamy Dembele i Malcoma, którzy świetnie współpracują z Semedo. Pozostaje zatem lewa strona. I tutaj bym widział zawodnika, który nie tylko potrafi zrobić szum na skrzydle, ale również wejść na "9" zostawiając ofensywnemu Albie lewą stronę i dając Messiemu więcej opcji. Dlatego najlepsi byliby nierealni Hazard i Mane, nikt inny mi nie przychodzi do głowy. Griezmann też byłby spoko, tylko że jest lewonożny. Suarez jako klasyczna "9" do rotacji z ciągle ważną rolą, ale nie jako jedyny wybór w ataku.
Tak mi się to marzy, tylko że może to wypalić pod jednym warunkiem: przejście na odważniejszy styl gry, dlatego (niestety) najważniejszym transferem musi być nowy trener.
0
Dzięki za odpowiedź. O jakich wadach Huawei mówisz? Mam tylko telefon Huawei (a raczej Honor 8) i od 2,5 roku działa idealnie. A na rynku laptopów z tego co wiem są dopiero od dwóch lat a recenzje niby super.
Dell xps 13 z i5, 8gb ram i 256 ssd kosztuje 1399 euro brutto. Macbook pro z tymi samymi parametrami to 1999 euro, czyli spora różnica.
Konkretnego budżetu nie mam szczerze mówiąc, ale raczej nie chętnie bym wydawał więcej niż 5000 netto (bo mogę wziąć laptopa na firmę)
0
Widzę, że poniżej był temat laptopów oraz że wiele osób się wypowiada, więc i ja poproszę La Ramblę o pomoc.
Potrzebuję nowego laptopa, głównie do pracy biurowej jak i na studia. Jako, że laptopa używam przez większość dnia zarówno zawodowo, jak i na uczelnię czy prywatnie to wolałbym jednak coś konkretnego. Na oku mam poniższe modele:
- Dell XPS 13 9380
- Huawei Matebook X pro
- Huawei Matebook 13
Myślałem również o Apple Macbook Pro, jako że do tej pory używałem tego sprzętu z 2011 roku, jednak ceny nowych modeli są nie do przyjęcia.
Który z wymienionych modeli polecacie? Lub czy możecie zaproponować jeszcze jakiś inny model? Do gier laptopa na pewno używać nie będę.
Z góry dzięki za pomoc!
8
Zastanawiając się nad przyszłym sezonem podobnie jak wielu innych użytkowników uważam, że Suarez nie powinien już być podstawowym napastnikiem Barcelony. Dalej może dać drużynie wiele, ale w ostatnich sezonach zaliczył zbyt duży zjazd aby w pełni na niego liczyć. Pomińmy pytanie, czy z Messim na boisku i Valverde na ławce Suarez kiedykolwiek będzie rezerwowym napastnikiem.
Jeśli kupimy nowego napastnika to moim zdaniem wcale nie musi on być jak najbardziej podobny do Suareza, tym bardziej że napastnik o innej charakterystyce może pomóc w rozwiązaniu kilku taktycznych problemów, które obecnie mamy.
Największy problem to moim zdaniem brak prawego skrzydła w ustawieniu 4-3-3 jako że Messi gra w środku. Uważam to za bardzo duży problem w obecnej Barcelonie. Myślę, że w przyszłym sezonie powinniśmy grać Dembele na prawej stronie i skorzystać z rewelacyjnej współpracy jego z Semedo. Messi może wtedy spokojnie grać w środku i tam wykorzystywać wszystkie swoje atuty bez konsekwencji dla drużyny.
Wtedy najlepiej, gdyby nowy napastnik poza grą na szpicy radził sobie równie dobrze na lewym skrzydle wspierając w tym ustawieniu bardzo wysoko ustawionego Albę i balansując na pozycji lewego o środkowego napastnika. W podobny sposób grał u nas David Villa, teraz podobnie grają Martial, Depay czy Ronaldo.
Może to wyglądać tak: http://bit.ly/2Nho4gb
W takim ustawieniu lewa strona jest ogarniana przez ofensywnego Albę, który jest wypuszczany podaniami przez Arthura i Messiego oraz nowego napastnika, który w zależności od sytuacji na boisku i pozycji Messiego będzie na skrzydle albo w środku.
Prawa strona będzie obsadzona rewelacyjnie przez Dembele i Semedo a Messi może spokojnie pozostawać sobie w środku.
Jedyny minus: w takim ustawieniu nie widzę miejsca dla Couinho
1
Czy orientuje się ktoś gdzie w Krakowie można obejrzeć dzisiejszy mecz Barcy? Wszystkie znane mi lokale pokazują mecz Liverpool-Bayern. Z góry dzięki!
22
Wczorajszy mecz (oprócz braku świeżości) to idealny przykład Barcy bez pomysłu. Messi przejmuje piłkę w środku pola przed Busim i Rakiticem, skrzydła są puste a z przodu Suarez, Vidal i Coutinho czekają na podanie lub przyśpieszenie akcji przez Leo. Brak skrzydeł, brak zrywu przez innych piłkarzy, w takiej grze jesteśmy przewidywalni do bólu.
Nie jestem żadnym trenerem ani taktykiem, ale przyznaję, że kompletnie nie rozumiem decyzji taktycznych Valverde. Pomijając wczorajszy mecz to nasza once de gala po powrocie Arthura to:
Ter Stegen - Roberto, Pique, Lenglet, Alba - Busquets, Rakitic, Arthur - Messi, Suarez, Dembele
Na papierze gramy 4-3-3. W praktyce Messi siedzi w środku i większość piłek gra na lewą stronę do Dembele i Alby. Prawa strona nie istnieje, bo nasz przekwalifikowany pomocnik nie jest w stanie sam jej ogarnąć. A jak widzę Rakitica zbiegającego na skrzydło aby mu pomóc to śmiać mi się chce.
Prowadzi to do tego, że pomocy są zwolnieni z przyśpieszania akcji, bo robi to Messi, że gramy przewidywalnie głównie lewą stroną a prawą nasi przeciwnicy mogą spokojnie odpuścić.
Tak się nie da wygrać LM. Popatrzcie jak gra chociażby City czy Liverpool. Pomocnicy napędzają akcje, obie strony są równie niebezpieczne, atakują każdym możliwym sposobem. W Barcelonie tego nie ma a nasza taktyka działa tylko wtedy, gdy piłkarze są w świetnej formie, a szczególnie Messi.
Jednak w kwestii naszej gry bokami wiemy 3 rzeczy:
- Messi nie trzyma się skrzydła i cały czas siedzi w środku
- Roberto czy Semedo nie są w stanie sami ogarnąć prawej strony w stylu Alvesa
- Semedo współpracuje kapitalnie z Dembele na prawej stronie
- Alba ma najlepsze wejścia w ofensywę na świecie i potrzebuje na boku tylko kogoś kto to wykorzysta.
Wiedząc to wszystko oraz to, że w celu dobrego rozgrywania musimy mieć 3 nominalnych pomocników czemu nie gramy czymś takim?
http://bit.ly/2I63kck
W tym ustawieniu prawą stronę można zostawić w całości Dembele i Semedo i mamy pewność, że będzie świetnie funkcjonować zarówno w ofensywie jak i defensywie.
Na lewej stronie natomiast pozostaje Alba, który potrzebuje tylko kogoś kto go odpowiednio wypuści. A Arthur a szczególnie grający w środku Messi są wystarczająco inteligentnymi piłkarzami aby to zrobić. W taki sposób, przynajmniej w teorii działają oba skrzydła (chociaż w różny sposób), równowaga w drużynie jest zachowana (w przeciwieństwie do ustawienia 4-2-3-1) i nie ma konsekwencji gry Messiego w środku.
2
Może niektórzy użytkownicy zaczną mnie wyzywać, ale ja osobiście bym rozważył sprzedaż Coutinho.
To prawda, że jest to piłkarz o bardzo dużych umiejętnościach technicznych i pod tym względem jest on wręcz stworzony do gry w Barcelonie. Jednak moim zdaniem Coutinho ma po prostu zbyt duże braki taktyczne a szczególnie fizyczne.
Polecam artykuł na temat warunków fizycznych Coutnho: https://www.sportsjoe.ie/football/report-suggests-jurgen-klopp-amazed-barcelona-willing-offer-100-million-coutinho-157865
Coutinho nie posiada szybkości i przyśpieszenia potrzebnej do gry na skrzydle ani kondycji i umiejętności gry w defensywie aby grać w Barcelonie w pomocy. Przy obecnym stylu gry Barcelony i wysoko ustawionych bocznych obrońcach nasza pomoc z Coutinho byłaby dziurawa jak ser szwajcarski. Dlatego na skrzydle przegrywa rywalizację z Dembele a w pomocy z Arthurem.
Ponadto wydaje się, że Coutinho w systemie Barcelony taktycznie po prostu nie pasuje. Na skrzydle współpraca z Albą wychodzi mu co najwyżej średnio do tej pory. W pomocy natomiast nie jest w stanie przytrzymać piłki, spokojnie rozgrywać, posłać piłkę na wolne przestrzenie. Fajnie, że potrafi grać do przodu, ale w pomocy nie chodzi tylko o to.
Zatem w systemie Barcelony nie ma miejsca dla Coutinho. Na skrzydło się nie nadaje, do pomocy też nie. Facet nadaje się na "10", którą nie gramy albo do takiej roli jaką ma Messi, czyli wolny elektron. Jednak nie możemy mieć na boisku dwóch zawodników, którzy słabo pracują w defensywie i robią ogólnie co chcą.
Zatem obecnie mamy zawodnika z wartością rynkową ponad 100mln, który nie pasuje na żadną pozycję, ma duże braki fizyczne i bardzo duże wachania formy.
0
Co sądzicie o laptopach marki Apple, a mianowicie Macbook Pro, jeśli ktoś posiada?
Osobiście mam Macbooka z 2011 roku, którego wtedy kupiłem na bardzo tanich warunkach. Od tego czasu służy mi codziennie przez wiele godzin zarówno na studiach, w pracy jak i w czasie wolnym. Nie miałem z nim absolutnie żadnych problemów, zrobiłem tylko jeden upgrade na dysk SSD i 8GB Ram.
Jednak po ponad 7 latach powoli czuję, że powinienem zmienić laptopa, aby mojego nie "zajechać" do końca, skoro widać już zmęczenie materiału.
Dlatego moje pytanie:
Czy wy też macie tak dobre doświadczenia z tym sprzętem? Czy porównując do alternatyw pracujących na Windowsie ten system jest naprawdę o tyle bardziej stabilny i bezproblemowy? Czy również laptopy na Windowsie są w stanie przy intensywnym korzystaniu (nie gram w gry i nie bawię się grafikę) wytrzymać bezproblemowo 6-8 lat?
9
Może się niektórym użytkownikom narażę tą opinią, ale uważam, że jeśli Coutinho się do końca sezonu nie ogarnie, to może warto rozważyć rozstanie się z nim.
Jest to trochę absurdalne, ponieważ Coutinho ma w teorii wszystko, aby odnieść sukces w Barcelonie. Jest wybitny technicznie, dobrze się czuje w grze kombinacyjnej, świetny przegląda pola, drybling, strzał.
Tylko czy najdroższy piłkarz w historii klubu może być bez formy przez pół sezonu? W dodatku to nie pierwszy taki przypadek, również w Liverpoolu miał często takie okresy bez formy. A mimo wszystko Coutinho ma być podstawowym zawodnikiem Barcy i jednym z liderów.
Ponadto gdzie go tak naprawdę ustawić? Był kupiony jako następca Iniesty i przynajmniej w toerii powinien świetnie wyglądać jako lewy pomocnik w systemie 4-4-2. Jednak Barca od tego sezonu znowu gra 4-3-3, w którym brakuje miejsca dla Coutinho. Do środka pola średnio się nadaje, jako że ma zbyt widoczne braki w defensywie. Nie jest mocny w grze obronnej, ponadto brakuje mu sił na regularny pressing, który w systemie Barcelony u pomocników jest konieczny. Dlatego moim zdaniem nie ma szans na wywalczenie sobie miejsca w pomocy Barcelony przy tak grającym Arthurze czy innych pomocnikach harujących w defensywie.
Teoretycznie powinien się czuć dobrze jako lewoskrzydłowy, ale w Barcelonie poza kilkoma przebłyskami ta pozycja mu nie leży. Często odnoszę wrażenie, że Coutinho taktycznie tej pozycji nie ogarnia gdy oddaje piłkę i następnie szybko biegnie do przodu zabierając ze sobą jedną opcję rozegrania. Barcelona tak nie gra. W dodatku brakuje mu szybkości na tej pozycji co daje dużą przewagę Dembele w walce o pierwszy skład. Francuz rozkręca się coraz bardziej, granic jego możliwości nie widać i nie wierzę w to, że nagle odda miejsce w składzie Coutinho.
Podsumowując mamy wybitnie utalentowanego piłkarza, który został kupiony za 160mln, przez pół roku szuka formy i tak na dobre nie pasuje na żadną pozycję w systemie gry Barcelony.
Pytanie czy warto trzymać 160mln w klubie na ławce, gdy przez prawie cały sezon będzie bez formy? Może Coutinho jest właśnie stworzony do PL a nam potrzeba albo prawdziwego pomocnika, albo prawdziwego napastnika, a nie takiego pół-na-pół.
8
Wiele osób na tej stronie chce Dembele i Cutinho razem w wyjściowej "11" i aby Coutinho grał w pomocy, pomimo tego że przynajmniej narazie w takim ustawieniu nie mamy równowagi w drużynie. Sam też chciałem takiego ustawienia.
Jednak patrząc obecnie to może i dobrze, że oboje walczą o miejsce w pierwszym składzie. Myślę, że spokojnie możemy mieć 5 zawodników w ataku (Messi, Suarez, Coutinho, Dembele, nowy SN) i że każdy może otrzymywać odpowiednią ilość minut.
W takiej sytuacji musimy zapomnieć o podziale na pierwszy skład i rezerwowych. Gra po prostu ten, który jest w lepszej formie i jest wypoczęty. Biorąc pod uwagę wachania formy zawodników, zmęczenie czy kontuzje każdy piłkarz może w taki sposób otrzymywać odpowiednią ilość minut a jakość naszego ataku nie ucierpi.
Suarez potrzebuje odpoczynku? Wchodzi nowy SN
Messi lub Coutinho potrzebują przerwy? Gra Dembele.
Biorąc pod uwagę braki kondycyjne Coutinho oraz wiek Messiego i Suareza, to nawet jeśli taki Dembele czy nowy SN byliby na papierze rezerwowymi, to mogą zebrać w sezonie podobną ilość minut co wyjściowy tercet napastników. Ponadto już niebawem Suarez i Messi będą ustępować miejsca młodszym kolegom.
Dlatego nie uważam, że musimy koniecznie znaleźć miejsce i dla Coutinho i dla Dembele. Mogą grać razem czasami w systemie 4-2-3-1 lub przy nieobecności Suareza czy Messiego. A taki skład w ataku daje nam wiele możliwości w zależności od rywala i sytuacji na boisku:
Coutinho - Suarez - Messi
Coutinho - nowy SN - Messi
Coutinho - Suarez - Dembele
Coutinho - Messi - Dembele
Dembele - Suarez - Messi
itd.itd.itd.
Jednocześnie w pomocy powinni grać wtedy zawodnicy, którzy dobrze się czują zarówno w rozgrywaniu jak i w pracy defensywnej, czego brakuje Coutinho. W taki sposób, a pokazuje to szczególnie ten sezon, zachowujemy równowagę w ataku i defensywie. Akurat Arthur jak i np. De Jong moim zdaniem idealnie wpisują się w taką charakterystykę.
7
Nasza "once de gala" ma jedną wielką wadę: prawą stronę.
Wczoraj nasza prawa strona wyglądała świetnie z Dembele i Semedo. Semedo ewidentnie potrzebuje przed sobą skrzydłowego, który go wykorzysta w ofensywie i wspomoże w defensywie.
Gdy gramy Messim na prawej stronie to prawa strona jest pusta, bo Messi ciągle przesiaduje w środku pola. Do wejścia Suareza nasza prawa strona wyglądała świetnie, później Messi, który miał zająć miejsce na prawej strony cały czas grał na środku. Ja wiem, że on jest wybitny i wogóle, ale to jest bez sensu. Żadna topowa drużyna nie gra z wykastrowanym jednym skrzydłem i obawiam się czy nas taka taktyka nie położy z mocnym rywalem w LM.
Jeśli z Suarezem w składzie zagramy z Dembele i Semedo po prawej stronie to ucierpi na tym albo prawa strona albo środek pola. Jeśli gramy tam Messim to prawa strona pozostaje pusta. Jako że narazie Suarez i Messi są nieodłącznym elementem "11" tak samo jak gra trzema pomocnikami, to jedynym rozwiązaniem dla mnie jest gra Messiego bliżej skrzydła i wspieranie Semedo. Mam nadzieję, że na najważniejsze mecze coś się w tym kierunku ruszy.
4
Co do transferów:
Uważam, że ewentualny transfer doświadczonego napastnika jak Stuani to dobry pomysł. I tak w tej chwili nie ma dobrego następcy Suareza na rynku, szczególnie takiego, który zgodziłby się na rolę zmiennika przez dwa lata. W dodatku takie rozwiązanie daje nam więcej możliwości przy transferach na innych pozycjach.
Natomiast w pomocy uważam, że jeżeli De Jong wybierze PSG, to zamiast transferu Rabiota wolałbym zdecydowanie przesunięcie Roberto do pomocy. Chłopak już pokazał, że na pozycji Busquetsa czuje się dobrze i myślę, że gdyby znów się przyzwyczaił do gry w pomocy, to z pewnością nie ustępowałby takiemu Rabiotowi, czyli rozpieszczonemu chłopakowi pazerną matką.
Myślę że linia pomocy Busquets, Rakitic, Arthur, Vidal, Roberto, Alena, (Coutinho) byłaby zadowalająca na przyszły sezon.
Przesunięcie Roberto do pomocy miałoby jeszcze jeden plus: zwolniłoby się miejsce na prawej obronie, którą uważam za najsłabiej obstawioną pozycję w naszej drużynie.
Roberto jest pomocnikiem i rasowym PO on nigdy nie będzie. W obronie popełnia głupie błędy a w ataku nie jest w stanie ogarnąć prawej strony gdy jest osamotniony, to nie Alves.
Semedo natomiast zwyczajnie nie spełnia oczekiwań i moim zdaniem nadaje się wyłącznie na zmiennika. W obronie jest co prawda niezły, jednak w ataku, pomimo technicznych możliwości jest bezproduktywny, co potwierdzają liczby.
Jednak jeśli chcemy grać systemem 4-3-3 to na prawej stronie musi występować Messi, który ma jednak bardzo dużą skłonność do schodzenia do środka. Roberto czy Semedo nie są w stanie samodzielnie ogarnąć prawej strony i nasza prawa flanka staje się bezużyteczna. Jeśli chcemy grać dalej 4-3-3 to musimy na tej stronie mieć wybitnego PO. I może na takiego właśnie warto przeznaczyć większość budżetu transferowego. Niestety do głowy przychodzą mi tylko dwa nazwiska, których raczej mega ciężko wyciągnąć: Kimmich i Cancelo.
23
Ciekawostka:
To że Messi w tym sezonie jest w niezłej formie wszyscy widzą. Jednak zakładając, że utrzyma średnią goli i asyst przez cały sezon, to Leo ma szansę wykręcić swój indywidualnie drugi najlepszy sezon w karierze.
Messi od 10 lat gra średnio 53 spotkań na sezon. Przyjmując, że w tym zagra (po kontuzji) w sumie 50 spotkań, to na koniec sezonu miałby w sumie 53 gole i 32 asysty, czyli bezpośredni udział przy 85 bramkach. Byłby to wynik na poziomie sezonu 14/15 i gorszy tylko od sezonu 11/12, gdzie miał udział przy 102 bramkach.
Kolejna ciekawostka:
Cristiano Ronaldo strzelił w tym roku kalendarzowym aż 8 bramek z rzutów karnych, Messi tylko 2. Wiem, że karny to też gol, jednak patrząc na udział przy bramkach z gry i rzutów wolnych rok w wykonaniu tych panów wygląda następująco:
Ronaldo: 50 meczów, 38 goli, 13 asyst
Messi: 53 meczów, 48 goli, 26 asyst
Czyli Messi ma przy podobnej ilości meczów 10 goli i 13 asyst z gry (+wolne) więcej. Biorąc pod uwagę ich pozycję na boisku oraz to ile Messi daje w postaci podań, dryblingów i wykreowanych sytuacji to w moich oczach można nazwać tę różnicę deklasacją.
81
Widzę, że CR7 w ostatnim wywiadzie ostro pojechał po bandzie. Już pomijając aspekty związane z Realem i ZP najbardziej śmieszy fragment o Messim, czyli że CR7 lubi wyzwania i odnosił sukcesy w najsilniejszych ligach a Messi jest tylko zawodnikiem jednego klubu. Aż ciężko opisać jak idiotyczny jest to argument.
Patrząc ze strony Messiego:
Jeśli grasz dla klubu TOP 3 na świecie, regularnie zdobywasz trofea, masz duże szanse na nagrody indywidualne, zarabiasz najlepiej na świecie, żyjesz w przepięknym mieście, w który cała rodzina świetnie się czuje a kibice Cię wręcz ubóstwiają to masz się przeprowadzać np. do deszczowego Manchesteru aby komuś coś udowodnić? I to wtedy, gdy cały świat i tak Cię nazywa najlepszym na świecie lub w historii pomimo 5. miejsca w ZP? Chyba tylko idiota by to zrobił. W dodatku Leo regularnie gwałci zagraniczne drużyny w LM i skoro tacy zawodnicy jak Dybala czy Aguero, którzy chociażby w reprezentacji znacznie gorzej się spisują dają radę, to Leo nie da?
A ze strony CR7:
Gościu gada że jest ambitny, potrzebuje wyzwań i że odnosi sukcesy w innych ligach. Może to i prawda, jednak warto na to trochę dokładniej popatrzeć.
W Manchesterze grał w drużynie, która w tamtym czasie w Anglii nie miała sobie równych. W lidze praktycznie od 1999 z kilkoma wyjątkami zawsze byli na pierwszym lub drugim miejscu w lidze zazwyczaj wygrywając te rozgrywki, więc akurat to chyba nie sztuka z takim Manchesterem sukcesy odnosić. A przecież nawet po odejściu Ronaldo ManU dalej wygrywało ligę i dochodziło do finału LM.
W lidze hiszpańskiej Ronaldo miał okazję się bezpośrednio zmierzyć z Messim i jak wyszło? W 9 lat aż 7 razy kończył ligę za plecami Messiego i Barcelony. Również w jakichkolwiek ligowych statystykach Messi był lepszy. A teraz CR7 "szukając wyzwań" odszedł do klubu, który w ostatnich ośmiu latach 8 razy wygrał Serie A i grał w dwóch finałach Lm.
Nie zrozumcie mnie źle, Ronaldo jest świetnym przykładem i dobrze spisuje się w każdej lidze w której gra. Jednak patrząc a jakich drużynach grał i w jakich momentach oraz jak te drużyny sobie bez niego radziły, to sukces w tych klubach odnosił by każdy w miarę ogarnięty piłkarz.
Także argument na korzyść Ronaldo że się sprawdził w kilku ligach jest tak samo idiotyczny jak argument związany z Mistrzostwem Europy, na których Portugalia nie powinna wyjść z grupy przy normalnych przepisach oraz na których jedyny dobry mecz z mocnym przeciwnikiem w finale zagrała bez Ronaldo.
42
"Chilijczykowi trudno było wejść do drużyny, ale w ciągu ostatniego miesiąca wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie, a Arthur, którego pozycja wydawała się niezagrożona, może mieć spore problemy z powrotem do jedenastki."
A czemu pozycja Rakitica nie może być zagrożona? Arthur daje nam jako jedyny skok jakościowy w rozgrywaniu i wychodzeniu spod pressingu dzięki swojej ruchliwości i technice. Jednak co daje Rakitic czego nie może dać Vidal? Osobiście nie widzę żadnej przewagi Chorwata, ani w rozgrywaniu, ani w defensywie a tym bardziej w ofensywie o charakterze nawet nie wspominając. Po powrocie Arthura do zdrowia i formy najsilniejszym środkiem pola wydaje się być trio Arthur - Busquets - Vidal.
5
W tym roku ewidentnie liczą się trofea drużynowe. Też za 2010 wypomina się Messiemu, że dostał ZP zamiast Sneijdera, Xaviego czy Iniesty. I tak samo w tym roku nikt mu nie daje szans z tego powodu.
Tylko czemu w 2013 i 2014 taki Ribery mógł wygrać tryplet a Neuer dublet + MS i nie wystarczyło to do zwycięstwa? Wtedy dziwnym trafem nikt Ronaldo nie wypominał, że w porównaniu gówno wygrał.
Prawda jest taka, że CR7 mocno skorzystał na tym, że w 2013 i 2014 jeszcze FIFA przyznawała ZP a od 2016 France Football, gdzie w FIFIE liczyła się medialność i statystyki a teraz trofea. W 2013 i 2014 miał gorsze trofea drużynowe ale wygrał statystykami. Gdy od 2016 całościowo indywidualnie nie jest taki mocny to korzysta na wygranych LM i ciągle wygrywa albo jest wysoko.
17
Apropos ZP:
Pomijając kwestię, że najprawdopodobniej wygra Modric, to bawi a powoli nawet irytuje mnie wywyższanie Ronaldo nad Messiego w tym roku, jako że Ronaldo jest traktowany jako jeden z faworytów a najprawdopodobniej będzie drugi podczas gdy Messi nie będzie w TOP3. Wygląda na to, że jedyne na co ludzie patrzą to:
Jak daleko zaszedł w LM i na MS? Ile bramek na tych turniejach strzelił?
A jak to wygląda naprawdę?
LM
Ronaldo wygrał LM i zdobył 15 bramek, Messi odpadł w 1/4 zdobywając 6 bramek. Przepaść, ale tylko na papierze. Jednak jeśli ZP rzeczywiście jest za rok kalendarzowy to Messi w tym czasie zdobył 9 goli i 2 asysty w LM, Ronaldo natomiast 7 goli i 3 asysty, co daje Messiemu 1,57 udziału bramkowego na mecz, Ronaldo ma 0,9 udziału bramkowego na mecz, jako że Ronaldo grał więcej meczów.
Poza tym Ronaldo jest chwalony głównie za zdobycie LM, jednak ostatni dobry mecz w ostatnim sezonie zagrał w Turynie. W rewanżowym spotkaniu poza karnym nie istniał, o półfinale i finale nie mówiąc, gdzie był bardziej kulą u nogi Realu. Zatem przewaga Ronaldo w LM tego roku jest wynikiem tego, że jego koledzy potrafili przejść Bayern i Liverpool przy jego słabej grze a Barca przy słabej grze Messiego tego nie potrafiła.
MS
Ronaldo i Messi zakończyli MS na 1/8, czyli drużynowo remis. Jednak o Ronaldo mówi się, że miał dobry mundial, Messi tragiczny. A prawda jest taka, że na 360 minut Ronaldo dobre miał 120. 90 z Hiszpanią i 30 z Maroko. Ludzie głównie się kierują tym, że Ronaldo strzelił 4 gole a Messi tylko 1 nie patrząc na nic innego. Zupełnie zapominają o tym, że Ronaldo zniknął w ostatnich dwóch meczach, szczególnie w fazie pucharowej, w której Messi zaliczył 2 asysty z późniejszym mistrzem.
Zatem podsumowując:
CR7: Udział przy 4 bramkach, 1/8, brak goli/asyst w fazie pucharowej
LM10: Udział przy 3 bramkach, 1/8, 2 asysty a fazie pucharowej
I to jest dobry mundial jednego i tragiczny drugiego?
Copa de Rey:
Najmniej ważny puchar, jednak całkowicie zignorować go raczej nie można, skoro Real w 2011 zrobił wielką paradę z okazji jego wygrania ;). W tym roku Ronaldo całkowicie się oszczędzał i nie rozegrał ani meczu w tym pucharze a Real odpadł już w 1/4. Messi natomiast poprowadził Barcelonę do wygranej pucharu zaliczają w tym roku kalendarzowym 4 gole i 4 asysty. Czyli na dobrą sprawę przepaść na korzyść Leo.
Liga:
W tym roku kalendarzowym Messi ma 28 goli i 12 asyst w 30 meczach ligowych. Ronaldo natomiast 31 goli i 8 asyst w 28 meczach ligowych. Messi ma zatem udział przy 1,33 bramkach na mecz, Ronaldo przy 1,39, zatem indywidualnie praktycznie remis. Różnica polega na tym, że w drugiej połowie ostatniego sezonu w ramach oszczędzania się nie grał w pięciu meczach a Real był ostatecznie trzeci ze stratą 17pkt do Barcelony. Messi natomiast ciągnął Barcelonę, grał w każdym meczu i zdobył majstra. Zatem znaczna korzyść po stronie Messiego.
Zatem podsumowując:
Czysto indywidualnie Messi wypada w tym ROKU KALENDARZOWYM (dużo) lepiej w LM i CdR, Ronaldo natomiast ma minimalną przewagę na MS i w lidze. Drużynowo jednak Messi wyraźnie wygrywa w lidze i CdR, Ronaldo natomiast w LM, na MS jest remis.
Sorry, ale ja w tym roku nie widzę żadnego argumentu, aby w ZP stawiać CR7 nad Leo w tym roku oprócz tego, że wygrał LM będąc prawdopodobnie najsłabszym zawodnikiem na boisku w ostatnich 3 kluczowych meczach zeszłego sezonu. Patrząc na przebieg tamtej LM jego wyższa pozycja obecnie sprowadza się do tych 1-2 nieodgwizdanych karnych dla Bayernu.
18
Tak naprawdę Rakitic nie ma wielu argumentów aby stawiać na niego a nie na Vidala. Obecnie Vidal nie ustępuje mu ani w grze ofensywnej, ani w defensywnej ani o dziwo w rozgrywaniu a szczególnie przy ślimaczym tempie Busquetsa oraz brakach w defensywie Messiego czy Dembele wydaje się wręcz niezbędny. No i ta ambicja...
12
Naprawdę daleko mi do bycia fanem Valverde, jednak odnoszę wrażenie, że jeśli nie gramy każdego meczu spektakularnie, nie strzelamy conajmniej trzech bramek i nie wygrywamy to każdy trener jest do zwolnienia. Nie ważne są moment sezonu, kontuzje, brak formy zawodników itd., Barca ma wygrywać każde spotkanie w pięknym stylu. Chyba przez zbyt różowe okulary patrzymy na czasy Guardioli.
Ten mecz tak naprawdę nie miał zbyt dużego znaczenia, byliśmy pewni awansu i praktycznie też pierwszego miejsca w grupie. Ponadto graliśmy bez kilku podstawowych zawodników (Arthur, Suarez, Umtiti) a kilka jest bez formy po kontuzji (Messi?, Coutinho, Rakitic). Zatem pokazanie wysokiej formy nie było ani zamierzone, ani konieczne ani możliwe. To też są tylko ludzie.
I znacznie bardziej wolę taki scenariusz, w którym teraz gramy na pół gwizdka aby zatrybić na wiosnę. Może się mylę, ale mnie to wygląda po części na celowe oszczędzanie drużyny. Na początku sezonu męczyliśmy się bo drużyna była bez taktyki. Jednak na najważniejszy okres pierwszej części sezonu (Real, Inter 2x, Tottenham, Sevilla) Valverde umiejętnie poukładał zespół i poradziliśmy sobie bez problemu z kilkoma mocnymi rywalami. Teraz znowu wróciliśmy do bardziej oszczędnego grania, co przy obecnej formie zawodników i kontuzjach jest normalne, aby mieć siły i formę na wiosnę.
Nie da się całego sezonu być pokładaną drużyną w wysokiej formie. Pokazała to Baca w ostatnich latach jak i City, które kryzys łapały właśnie na wiosnę po świetnej grze na jesień i odpadali we wczesnych fazach LM. Mam nadzieję, że w tym sezonie na dobre kończymy z tym złym nawykiem Barcelony.
1
Wiele osób tutaj mim wszystko chciałoby powrotu Neymara i mnie samemu podoba się ta myśl widzieć tak dobrego piłkarza ponownie w koszulce Barcy. Jednak pomijając aspekty finansowe i moralne to zastanowiliście się jak w jednym składzie pomieścić Suareza, Neymara, coraz bardziej w środku grającego Messiego, świetnego Coutinho i mega utalentowanego Arthura? O Dembele nie piszę, bo po transferze Neymara raczej by go w klubie nie było.
W 4-3-3 już ten temat przerabialiśmy:
Na lewej stronie Neymar, Coutinho, Alba a po prawej stronie pusto. W dodatku ciekawe ile byśmy bramek tracili.
4-2-3-1? Wtedy na prawej stronie zmarnujemy mocno któryś potencjał, Messiego, Coutinho albo Neymara.
W dodatku kto by nich wszystkich biegał i harował w obronie?
Prawda jest taka, że po ewentualnym transferze Neymara Coutinho albo Arthur ustąpili by miejsca w składzie jakiemuś defensywnemu pomocnikowi, aby zachować równowagę. Jednak dalej byśmy nie rozwiązali sprawy prawego skrzydła.
Zatem nawet jeśli jest możliwość transferu Neymara, to pytanie czy warto z tej możliwości skorzystać i czy on na pewno pasuje do obecnej kadry.
6
A od kiedy 581 + 85 daje 686? Policz gole Ronaldo jeszcze raz.
61
O wczorajszym meczu można wiele napisać, jednak ciągle mi do głowy przychodzi jedna kontrowersyjna sprawa: pod względem taktycznym Messi jest hamulcem tej drużyny!
Z Realem czy Interem pokazaliśmy świetny futbol bez Messiego i dlaczego? Bo drużyna była zrównoważona, pod względem taktycznym nikt nie był ponad resztą. Każdy miał jasno zdefiniowany zakres obowiązków, wyznaczoną strefę poruszania się po boisku i odpowiednie zadania w defensywie. Oba skrzydła były wtedy aktywne (czy skutecznie czy nie to już inna sprawa), pomocnicy musieli rozgrywać a pressing funkcjonował znakomicie. Z Messim w składzie tego niestety nie mamy.
I wcale nie mówię tego jako zarzut tylko w stronę Messiego, bo Valverde jak i cała drużyna są winni tej sytuacji. Jakoś w sezonie 14/15 Enrique był w stanie dać Messiemu konkretne zadania na boisku i cała drużyna funkcjonowała jako kolektyw.
Jednak jak to obecnie wygląda? Messi, jeden z dwóch nominalnych napastników w once de gala oraz jeden z dwóch (fałszywych) skrzydłowych cofa się na wysokość Busquetsa po piłkę. Tylko do kogo on chce wtedy zagrać? Na prawą stronę, gdzie jest osamotniony Semedo czy do przodu do otoczonego obrońcami Suareza? Zostaje tylko Alba po lewej stronie i nasza gra staje się przewidywalna do bólu. Jednak popatrzcie jaki jest wpływ takiego grania na innych zawodników: Semedo nie ma wyjścia jak wycofanie piłki do tyłu bo sam na prawej stronie nic nie zrobi, a pomocnicy zamiast brać ciężar rozgrywania na swoje barki chętnie oddają ją w środku pola (!!!) Messiemu. Przecież to się w głowie nie mieści, że mając najlepiej dryblującą i najbardziej bramkostrzelną bestię na świecie my mu oddajemy piłkę w środku pola.
W dobrej formie Messi sam swoimi gigantycznymi umiejętnościami maskuje te braki drużyny w postaci braku prawego skrzydła i rozgrywania w środku pola, jednak na dłuższą metę, szczególnie w kluczowych meczach LM to nie przejdzie. Żadna inna topowa drużyna nie ma tego problemu, tam umiejętności każdego piłkarza są wykorzystywane w sposób najbardziej korzystny dla drużyny, wystarczy popatrzeć jak zbilansowane są City czy nawet Juve z Ronaldo w składzie.
Messi powinien wrócić do grania jak w sezonie 14/15, nawet jeśli dla niego jest to odrobinę mniej wygodne. Wtedy nasza prawa strona jak i środek pola odżyją. A czy wtedy Messiemu taka gra przeszkodziła w strzeleniu 58 goli w sezonie i doprowadzeniu Barcy do trypletu? Jak obejrzycie sobie mecze z tamtego sezonu i 15/16 to on nawet więcej nie biegał niż teraz. Po prostu poruszał się w strefach bardziej korzystnych dla drużyny i to muszą zauważyć zarówno on, drużyna oraz przede wszystkim Valverde.
0
Trochę szkoda, że narazie nie ma plotek o naszym zainteresowaniu Eriksenem.
Jeżeli zostaniemy przy systemie 4-3-3 z Coutinho w roli fałszywego skrzydłowego na lewej stronie, to teoretycznie jest miejsce dla takiego pomocnika jak Eriksen np. w miejsce Rakitica.
Eriksen dopiero wchodzi w najlepszy wiek dla piłkarza i ma jeszcze ok 6 lat gry na najwyższym poziomie. Pod względem rozgrywania, przeglądu pola, podań oraz dryblingu jest on conajmniej poziom nad Ivanem i również w pracy defensywnej niekoniecznie jakoś bardzo mocno odstaje. Eriksen jest wybiegany, dobry w pressingu a przy tym praktycznie nie łapie kontuzji. Dlatego uważam, że bez problemu mógłby grać u boku Arthura i Busquetsa. Ponadto dobrze radzi sobie na boku boiska, więc przy zejściach Messiego do środka raczej skuteczniej niż Rakitic mógłby wspomagać prawego obrońcę w ofensywie. To, że obecnie gra jako ofensywnie, nie znaczy, że nie poradzi sobie świetnie bliżej środka boiska, patrz przykład Modrica.
Eriksen ma kontrakt do 2020, więc w przyszłe lato zostanie mu tylko rok kontraktu jeśli go nie przedłuży. Nawet taki twardy negocjator jak Levy nie może w takiej sytuacji wołać więcej niż 80mln, jeśli Eriksen wyrazi chęć odejścia. Według doniesień mediów Juventus czy Real monitorują sytuację, jednak Duńczyk już nie raz wyraźnie puszczał oczko Barcelonie, więc jestem niemal przekonany, że wybrałby Barcelonę w takiej sytuacji.
Rakitic jest dobry i dobrze wpasował się w układankę Valverde. Jednak skoro ma 30 lat a inne kluby są gotowe wyłożyć na niego spore pieniądze (patrz PSG), to uważam, że powinniśmy wykorzystać sytuację i wymienić go na młodszego i moim zdaniem lepszego piłkarza Tottenhamu. Szczególnie, że niekoniecznie kwota zakupu Eriksena byłaby dużo większa od kwoty sprzedaży Rakitica.
6
Wiem, że to ofensywne ustawienie, jednak jak inaczej pomieścić na boisku np. Coutinho i Neymara. Z drugiej strony czy to aż tak bardziej ofensywe niż Xavi-Iniesta-Messi-Pedro-Villa czy De Bruyne-Silva-Sterling-Sane-Aguero czym gra Guardiola? Przypominam, że Neymar jednak dosyć sporo w defensywie pracował, nie mówiąc już o Suarezie. A w razie potrzeby to zawsze jest taki Vidal.
5
Moim zdaniem istnieje sposób na sprowadzenie Neymara, jeśli jesteśmy w zamian gotowi poświęcić Dembele i Rakitica.
Wiem, że to brzmi jak Fifa, jednak nie jest to chyba aż takie niemożliwe. PSG w ostatnie okienku oferowało wielkie pieniądze za Rakitica, co jest zrozumiałe, skoro PSG posiada obecnie tylko dwóch naprawdę dobrych środkowych pomocników w kadrze: Verrattiego i Rabiota, z czego ten jeden może odejść. Reszta to młodziaki lub dziadki (Diarra), albo ofensywni zawodnicy. Topowy doświadczony pomocnik jak Rakitic z pewnością by im się przydał.
Dembele to natomiast były podopieczny Tuchela u którego w BVB grał świetnie. No i obok Mbappe największy francuski talent i z pewnością to niezła pokusa dla PSG mieć dwa najlepsze talenty francuskiej piłki w swoich szeregach.
Zatem jeśli Neymar otwarcie by wyraził chęć powrotu do Barcelony, a ta byłaby skłonna pożegnać tych dwóch piłkarzy, to myślę, że szejk mógłby się na to zgodzić.
A skoro już bawimy się w Fifę, to nasza kadra mogłaby się prezentować mocarnie w przyszłym sezonie, zakładając również potencjalne transfery De Jonga czy De Ligta, którzy moim zdaniem najpóźniej do dwóch lat będą na takim poziomie, że będą mogli występować w once de gala Barcelony. Sprzedając Rafinhę, Alcacera oraz Denisa można by pewnym stopniu zamortyzować te dwa transfery, które razem wyjdą pewnie ok. 150mln.
System: 4-3-3 z fałszywymi skrzydłowymi przechodzący płynnie w 4-2-3-1 z Messim lub Coutinho na "10"
Ter Stegen
Semedo - Pique - Umtiti - Alba
Arthur - Busquets - Coutinho
Messi - Suarez - Neymar
http://bit.ly/2Kql4Nb
Drugi garnitur:
Cilessen
Roberto - De Ligt - Lenglet - Miranda
Vidal - De Jong - Alena
Malcom - Munir - Coutinho
To tylko luźna propozycja i zabawa jak by to mogło wyglądać, jednak uważam, że o ile byłaby to kosztowna operacja, to nie jest ona niemożliwa.