0

Dzięki Samu!
Fajnie, że poszedłeś na taki układ, dzięki Tobie możemy zarejestrować Torresa.

Tak czy tak, zarobisz to samo, my zapłacimy to samo, a mamy jeszcze nowego zawodnika.

Podejrzewam, że Umtititi, odejdzie po sezonie, żeby zwolnić miejsce i nr na koszulce, ale tą pensję, od nas i tak dostanie. Odejdzie, będzie dostawał nową pensję, a my kontrakt i tak mu będziemy płacić.
Albo tak, u nas ma pewny X zarobków za sezon. Chce go sprowadzić jakiś Lyon, ale daje mu pensję Z, mniejszą o Y, niż X w Barcelonie. Podpiszą z nim umowę na pensję Z, do 2026 roku, to Barcelona przez ten czas będzie mu dopłacać Y, żeby wyszło na to samo, co by zarobił X, siedząc u nas na ławce.

1

Po co Xaviemu Alvaro?

Inflacja, gaz drożeje, opał drewnem... Taka sytuacja.

17

Sport, gazeta sportowa, dopiero teraz zauważyła to, o czym pisałem na początku sezonu.

Porównajmy naszą kadrę, do tej, która ostatnio dała nam potrójną koronę, sezon 2015/16, albo 2014/15, wygrany finał LM z Juventusem.

Wtedy, w składzie, Messi, Suarez, Pique, Busquets, Rakitic, Alba... 6 zawodników wyjściowej XI, było w swoim prime time, w teorii, przedział wiekowy 25-30 lat. To szczyt dla piłkarzy, nie są jeszcze "starzy", w pełni rozwinięci fizycznie, ale również z ogromnym doświadczeniem. Odpowiedni zawodnicy, w tej grupie wiekowej, stanowią o sile drużyny. Tamtą drużynę, uzupełniali jeszcze doświadczeni Xavi, Iniesta, Alves, Masche i "młodziki", Neymar i Stegen.

Teraz, mamy drużynę w której są doświadczeni Pique, Busquets, Alba, od niedawna Alves, w swoim "prime", 26-30 lat, jest/był Depay, Stegen, Roberto, Coutinho, Lenglet, Brajt, Umtiti, nawet Dembele, czy de Jong, dopiero wchodzą w tą grupę wiekową, a reszta, to dzieciaki, którym dopiero jajka obrosły, może poza Araujo...

Zobaczcie jaka różnica.

Dlatego zawsze upominam tutejszych "krzykaczy", że ten projekt, który obecnie zaczynamy realizować, będziemy oceniać dopiero za ok 6 lat, kiedy Pedri, Gavi, Fati (?), Torres, Nico i inni młodzi, wejdą w grupę wiekową 25-30 lat. Dopiero wtedy zobaczymy jaka silna naprawdę jest Barcelona.

Mówiło się, że poprzedni sezon, z Messim, Greizem, jest przejściowy. To jak nazwać ten sezon? Preambuła? Prolog? Nawet ciężko go nazwać początkowym, kiedyś tyle zawirowań administracyjnych, organizacyjnych, a nawet kadrowo - sportowych.

Czas, czas i jeszcze raz czas. Nasza drużyna dopiero się kreuje, tworzy. Chłopcy dopiero wyrabiają swoje pozycje w szatni. Rok, dwa, trzy i dopiero wyjdzie, kto jest kto, w tej drużynie, kto lider, kto statysta, kto najemnik, kto rzemieślnik, kto kapitan...

Porównajcie tamtą XI, którą wspomniałem na początku, a porównajmy tą obecną. I nie chodzi tu tylko o nazwiska typu Messi, Neymar itd... spójrzcie na wiek tamtych piłkarzy. Ile mieli za sobą meczy, kiedy wygrywali LM, a ile za sobą meczy mają Ci, którzy mieli nam wywalczyć awans w LM. Kolosalna różnica. Ile meczy musi jeszcze wygrać, przegrać, zremisować, Pedri, żeby był podobnym piłkarzem do tamtejszego Iniesty, czy nawet Rakitica? Ile błędów musi pełnić Araujo, żeby być na takim poziomie piłkarskim, jak wtedy Pique? Jaką drogę musi przejść jeszcze Torres, Fati, a nawet Dembele, żeby być "panem piłkarzem", jak kiedyś Pedro...

Ludzie, pewnych rzeczy się nie da prędzej. Młodzi muszą zagrać jeszcze 300 meczy, 100 ważnych meczy przegrać, żeby w przyszłości to zaowocowało. Ci chłopcy, 20sto latkowie, mają ogromne talenty, już teraz cieszą nas ich dokonania. Dajmy im czas, odpowiednie środowisko pracy, rozwoju, a za 5-10 lat, zobaczymy owoce tego cyklu, który dopiero się zaczyna.

0

@Greenalley
@catalanian09
jasne, piłka w grze, dopóki są matematyczne szanse, nie ma nic pewnego.

Po prostu, moje odczucia są trochę inne. Carletto, Modric, Kroos, Benzema, Alaba... Oni mają ogromne doświadczenie w tego typu wyzwaniach. Nie twierdzę, że mają pewnego mistrza. Sewilla bardzo mocno na nich naciska.

Uważam natomiast, że nam będzie ciężko walczyć o mistrza. Biorąc pod uwagę naszą kadrę, wiek naszych zawodników, zawirowania zdrowotne (covid, kontuzje), będzie nam ciężko reguralnie punktować do końca sezonu. Myślę, że większe szanse mamy w CdR, Superpucharze, czy nawet w LE, niż o tytuł ligowy.

Zostało 18 kolejek, po drodze RSSS, Bilbao, Valencia, Sevilla, Betis, Real, AtM, Villareal, a nawet Rayo... To będą bardzo ciężkie boje dla nas. Dla Realu, Sevilli oczywiście też, ale czy my wygramy 5 meczy więcej, niż Real, czy Sevilla? Ciężko, oj ciężko.

Reasumując. Real nie jest pewny mistrza, to oczywiste. Mam wątpliwości do tego, czy to my będziemy walczyć o tytuł. Moim zdaniem, walka o tytuł rozstrzygnie się między Realem, a Sevilla. Co nie zmienia faktu, że kibicuje Barcelonie i bardzo bym chciał naszej wygranej.

0

Kapitanie, wracaj do zdrowia i jak najszybciej na boisko !

Jeden z najmłodszych w kadrze, jeden wśród obecnych liderów zespołu. Araujo, Pedri, Gavi, oni już teraz powinni nosić opaskę kapitana na ramieniu.
Ani Pique, ani Busquets, ani Alba, czy Robrto, żaden z nich się nie nadaje do tej roli. Powinni przekazać ją młodym, co byłoby pewnym symbolem rozpoczęcia nowego cyklu.

Araujo, Pedri, Gavi, Stegen, taka powinna być kolejność przy wybieraniu lidera - kapitana!

2

@karolek981 rehabilitacja rehabilitacją, chłopak ma kilka zabiegów na kolano za sobą...

Nie oszukujmy się, bo czymś takim zostają urazy, na ciele, ale i w głowie. Szkoda, bo wspaniały talent... Ale może się okazać, że Dembele przy nim, to okaz zdrowia. Trzymam kciuki, ale...

1

@Manypijany brawo! Fajnie, że są jeszcze ludzie myślący. Pobiera mała pensję, tyra nad sobą jak wół, a chcą go odpulić, bo nie jest ikoną fify xD

Brajt ma mój dozgonny szacunek i jest wzorem do naśladowania. I tak jak mówisz, może zbierać jakieś śtychy, kiedy innych brakuje.

0

@TonySoprano z United tylko Rashford się do nas nadaje.

1

@michelos w zeszłym lecie byłoby ciężko go sprzedać, ponieważ złapał kontuzję na euro.

Ale fakt, mogli wcześniej przedłużyć z nim kontrakt.

0

@normasubiektywna Bayern ma bardzo dobre zaplecze medyczne, lekarzy, fizjo itp.
Potrafili tam poskładać do kupy Robbena, to i z Dembele sobie poradzą. U nich, nawet leń Cou, zrobił ogromny progres, pod względem fizycznym.

Gracz, na poziomie Dembele, za darmo, w tym wieku, to skarb, wbrew temu, co się utarło w Barcelonie. My po prostu nie mamy odpowiednich ludzi, do prowadzenia graczy tego typu.

U nas, nigdy nie było typowych "szybkościowców", którzy nie maja w swoich genach mitycznego DNA Barcy. Tacy zawodnicy potrzebują odpowiedniego prowadzenia, diety, odpowiednich treningów wzmacniających mięśnie.

Treningi Dembele powinny opierać się w głównej mierze, na fizyczności. U nas większość czasu, to klepanie dziadka na jeden kontakt, taktyczka i strzelanie. Dembele potrzebuje ćwiczeń fizycznych, które codziennie będą przyzwyczajać jego mięśnie, do obciążeń porównywalnych w trakcie meczu, a później odpowiednia regeneracja. Żaden inny piłkarz Barcelony, nie gra w takim stylu jak Dembele, żaden nie wykonuje tylu gwałtownych sprintów, grając na wyprzedzenie przeciwnika.

Naprawdę nikogo nie dziwi, że w Rennes, czy BVB, Dembele nie miał aż takich problemów zdrowotnych, jak w Barcelonie? W Rennes, czy BVB, nie grał na konsoli, nie spóźniał się, nie zarywał nocek na gierki? Szczerze wątpię... Media nakręciły nagonkę, bo Francuz pozrywał mięśnie kilka razy podczas meczu, dorzuciły jego zaniedbania dyscypliny i rozkręciła się wśród fanów karuzela, że Dembele o siebie nie dba, że brakuje mu profesjonalizmu itp. Tymczasem, nikt nie bierze pod uwagę, że ogrom zaniedbań, może wychodzić z klubu i braku indywidualnego planu na konkretnego zawodnika.

Jeśli Bayern pozyska Dembele za darmo, a sprzeda Coemana za fajne pieniądze, to będzie największym wygranym. Za jedną szklankę weźmie kasę, drugą, lepszą szklankę pozyska za darmo, a jak uda się posklejać do kupy, to maja Robbena vol 2.0 na wiele lat.

To, że u nas nie wyszło, nie znaczy, że tak będzie gdzieś indziej. My przepłaciliśmy, nie potrafiliśmy się trochę przystosować pod innego gracza, a jeszcze teraz odejdzie za darmo, bo nikt nie zadbał o sprzedaż, albo przedłużenie umowy, kiedy był na to czas. Oczywiście, wśród kibiców, nagonka jest na zawodnika, a nikt nie widzi zaniedbań klubu. Teraz, Dembele jest naszym najlepszym zawodnikiem, który jako jedyny, pomijając kontuzjowanego Fatiego (swoją drogą, kolejna szklanka, która nie gra już 1,5 roku, ale wychowanek, bez negatywnych doniesień medialnych, to jest ok), potrafi oddać precyzyjny strzał zza pola karnego.

Barcelona, powinna zrobić wszystko, żeby Dembele zgodził się przedłużyć kontrakt o 5 lat. Wbrew temu, co się utarło, potrzebujemy jego talentu, szczególnie teraz, gdy jesteśmy w przebudowie i jest jedynym zawodnikiem, który może zagwarantować bramki, bo Depay strzela tylko z karnego, Luuk to drewno, Fati i Brajt leczą kontuzje.

Ciekawe, kto będzie grał, jeśli posadzimy Dembele na trybunach do końca sezonu... Gramy o LM na przyszły sezon, a będziemy odsyłać na trybuny naszego najlepszego zawodnika.

Trzymam kciuki za Torresa, może razem z Dembele zapewnią nam TOP 4.

2

@Greenalley noo... Kolego, teraz to trochę odleciałeś.

Oczywiście, Real nie może być pewny mistrzostwa, ale raczej nie przegra, na rzecz Barcelony. Wiesz, to jest strata 15 punktów... Matematyczne, oczywiście są szanse, ale to Real musiałby przegrzać 5 meczy więcej niż my, do końca rundy - tak prosto licząc, albo 1 porażka i 6 remisów białych, plus korzystny bilans między nami.

Dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe... Osobiście uważam, że Real, bardziej obawia się przyszłego sezonu, tym bardziej, że w lato ruszymy po Halanda. Real, poza Vinicjuszem, Fede, czy Rodrygo, nie ma tak obiecującej młodzieży jak my. Ciosem dla nich jest też to, że u nas gra/będzie grał Pedri, Gavi, Fati, Torres, którzy mogą stanowić o sile reprezentacji Hiszpanii, przez kolejne 10 lat.

0

Płatność w trzech ratach, pierwsza dopiero w sierpniu...

Noo, Panie Laporta, teraz to mi Pan zaimponował. Świetny transfer, na zadowalających warunkach. 21 letni kadrowicz, dostępny na drugą rundę, za 55 baniek w trzech ratach.

Fajnie, teraz odpuść Pan tego Alvaro. Wróci Brajt, gorszy nie będzie, a i w klubowej kasie zostanie.

3

@waletpl co w tym dziwnego?
Przed podpisaniem kontraktu z BVB, myślał już o odejściu do kolejnego zespołu.

Po pierwsze, miał na stole lepsze oferty, z lepszych klubów, niż BVB.
Po drugie, zawarcie w umowie klauzuli, że w 2022 będzie mógł odejść za 75 mlnów.
Po trzecie, jego agentem jest prawdziwy "tygrys" w swoim fachu i nic dziwnego, że przystankiem przed transferem do TOPu, był zespół pokroju BVB.

Dla mnie, nie ma nic dziwnego w tym, że zespół pokroju BVB, będzie tylko dwuletnim przystankiem. Chłopak zna swoją wartość, widział i widzi, co się dzieje wokół niego oraz jego agentem jest Mino, bądź co bądź, mistrz w swoim fachu. Po co miałby odejść do BVB i utrudniać sobie możliwość odejścia do silniejszego zespołu, skoro takie oferty miał na stole.

Mino, to majstersztyk i szczerze mówiąc, nie zdziwiłbym się, gdyby zaplanował to jeszcze przed transferem do BVB. Myślę, że taki agent, mógł mieć na uwadze transfer do Barcelony, już w 2019 roku. Wiedział, że Mbappe, prędzej, czy później trafi do Realu, że Halanda razem z Mbappe teraz, są stawiani w piłkarskim świecie, jak Messi i Ronaldo, że medialna karuzela, rozkręci się jeśli będą rywalizować w jednej lidze, wśród odwiecznych rywali, w dwóch najbardziej rozpoznawalnych drużynach na świecie.

Świat nie znosi próżni, a została ogromna pustka po Messim i Ronaldo. Sukces polega tym, czy ktoś jest w stanie wypełnić tą próżnię. Raiola doskonale zdaje sobie sprawę, że Haland jest idealną maszynką, produktem, w piłkarskim świecie.

To jest za duży temat, na nasze małe główki. Raiola, mógł być już dawno po słowie z Laportą, że jeśli ten wygra wybory, to ściągnie Halanda. Co tłumaczyłoby odpulenie Messiego, Greizmanna... Laporta w rok, bez pensji Messiego i Greizmanna, zaoszczędził na transfer Halanda. My nie wiemy, jaka gra odwyba się w kuluarach. Ale wg mnie, Haland mógł wiedzieć, że odejdzie z BVB w 2022r, zanim rozegrał dla nich pierwszy mecz.

0

@jacek905 wiesz, biznes jest biznes.
To, że my od lat dajemy się dymać, to nasza wina, nie AtM.

Poniekąd, oni idą nam na rękę, w przypadku Suareza, czy Greizmanna, przejmując ich pensje.

Barto robił mnóstwo syfu wokół siebie. Kupił 28, czy 29 letniego Greizmanna, podpisał z nim fatalną dla nas umowę, więc teraz Lapcio ratuje się czym może.

Barto, też mógł lepiej postąpić z Suarezem. Podejrzewam, że gdyby siedli przy stole jak dżentelmeni i przedstawili sytuację w taki sposób "słuchaj Luis, jesteś naszym 3 strzelcem w historii klubu, Twoja wartość marketingowa, wkład w sukcesy drużyny jest bezcenna, klub, kibice, wszyscy Cię kochają. Niestety, u nas w biurach, pojawia się pewien problem... Masz już 33 lata, jedną z najwyższych pensji w klubie i rok kontraktu do końca umowy. Patrzymy w przyszłość i powoli musimy się rozglądać za Twoim następca. Stąd taka prośba z naszej strony, żebyś znacznie obniżył pensję, a my w zamian, przedłużymy czas Twojego kontaktu o kolejny rok. Wciąż byłbyś częścią drużyny, Twoim głównym zadaniem byłoby wprowadzanie młodych na swoje miejsce i pewnie jeszcze byś poprawił swoje liczby w klubie", to Suarez by został z nami, na lepszych dla nas warunkach. Co zrobił Barto? Za kulisami przedstawił stuacje Koemanowi w taki sposób "ej, weź tam powiedz Suarezowi, że na niego nie liczysz i niech spierd.la". Mniej więcej tak to wyglądało, a podobno Koeman przekazał mu taką wiadomość przez telefon. To tak się postępuje z jedną z klubowych legend?

Nic dziwnego, że Suarez się wkurwił i powiedział, że nie odpuści ani jednego euro. Pojawiło się AtM, zaoferowało ochłap, a Suarez powiedział, że odejdzie, tylko i wyłącznie jeśli przez ten rok, Barcelona mu wyrówna to, co zarobiłby na mocy kontraktu. Barca nie miała wyjścia, musieliśmy się zgodzić, a Suarez zapewnił AtM mistrza w tamtym sezonie.

To, jak postrzegają nas na arenie, w negocjacjach, to tylko i wyłącznie, nasza wina. Sami jesteśmy sobie winni. Xavi musi zmienić drużynę, Laporta musi zmienić sposób postrzegania nas na arenie. Inaczej jeszcze długo nic się nie zmieni.

0

@jacek905 ale przejęli też 3 lata kontaktu Greiza. 3 lata, po ponad 20 baniek, to ok 70 mln w naszej kieszeni.

To, że Greizmann, okazał się wtopą - trudno. Porównując kwoty transferów, jesteśmy sporo stratni. Barto i reszta sabotażystów, przepłacili, za niepotrzebnego nam grajka. W dodatku, zaoferowali mu ogromny kontrakt, do 33, czy 34 roku życia, w którym Greizmann, z roku na rok zarabiałby coraz więcej.

Greizmann, to ogromna wtopa Barto.

Wyrwanie 40 baniek, plus oszczędność ok 70, na jego pensji, to majstersztyk Lapcia i spółki.

0

@Dankhog odpowiem Ci za kolegę.

Po pierwsze, Haland może przywrócić Barcelona dawną świetność, co automatycznie postawi go na piedestale, podobnie jak kiedyś Ronaldinho.

Po drugie, Barcelona, nawet jeśli jest na kolanach, to wciąż jedną z największych piłkarskich marek na świecie.

Po trzecie, w Madrycie, razem z Mbappe byliby we dwóch, w Barcelonie będzie tym jedynym, największym.

Po czwarte, rywalizacja pomiędzy Barceloną, a Realem, pomiędzy Halandem a Mbappe, jak kiedyś pomiędzy Messim, a Ronaldo. Marketing, rozpoznawalność, ogromne pieniądze.

Pod względem sportowym, w tym momencie, dla Halanda, lepszymi opcjami byłby Madryt, City, być może Chelsea. Na ten moment, większe szanse, na tytuły ma poza Barceloną.
Ale... Barcelona, czy się to komuś podoba, czy nie, ma jakiś projekt sportowy, w dodatku całkiem obiecujący. Gavi, Pedri, Fati, Nico, Araujo, a nawet de Jong, wszyscy są młodzi, ponadprzecietnie zdolni, Xavi na ławce, też coś zmienił w grze drużyny. Haland, przychodząc tutaj, musiałby się liczyć z tym, że przez najbliższe 2-3 lata, LM raczej nie wygra. Ale jeśli on sam i reszta naszych młodych, dalej będą ciężko pracować, rozwijać się, nabierać doświadczenia, to w ciągu 5 lat, mogą naznaczyć swoją erę w piłkarskim świecie, jak kiedyś Dream Team. Haland, ma coś ok 22 lat, Gavi, Pedri, Fati, poniżej 20, de Jong 24, Araujo chyba też ok 22. Potencjał i margines na rozwój, jest ogromny. Przez najbliższe 10 lat, mogą wyznaczać kurs w piłkarskim świecie.
Hanald wciąż jest młody, a jednak już doświadczony i bramkostrzelny. Mógłby zostać jednym z najlepszych strzelców w historii Barcelony. Korzenie, styl Barcelony, metody i wizja szkoleniowa Xaviego, też może mu odpowiadać. Dla goleadora, gra z kreatywnymi pomocnikami, stwarzającymi mnóstwo sytuacji, to idealne środowisko, do śrubowania swoich liczb.

Żeby nie było, Haland, na pewno ma ciężki orzech do zgryzienia. Na pewno ma mnóstwo propozycji. Musi wybrać, czy dzielić piedestał z Mbappe, czy strzelać i walczyć o najwyższe cele z mniej medialnym City, czy poświęcić kilka lat, ale spróbować przywrócić świetność w królestwie futbolu. Nie oszukujmy się, medialnie, Real, czy Barcelona, to piłkarskie szczyty, a sukcesy sportowe, zależą od gwiazd w nich grających.

Transfer do Barcelony, na pewno będzie ryzykowny. Tak naprawdę, nie wiadomo w jakim to pójdzie kierunku, ale z drugiej strony, jest obiecujący. Młodzi zawodnicy, wychowankowie, powrót do tradycji szkółki. Haland, może tutaj dobrze trafić i wiele zyskać, sportowo, medialnie, jak również, może się okazać wielką wtopą. Mimo wszystko, uważam, zew Barcelonie może wiele zyskać. Wydaje mi się, że jest wielką osobowością, silnym charakterem, twardo stąpa po ziemi, ale lubi stawiać czoła największym wyzwaniom. Bez wątpienia, transfer do Barcelony, będzie dla niego większym wyzwaniem, niż przenosiny do Madrytu, dzielenie piedestału razem z Mbappe, oraz kompletne zdominowanie LaLigi, która będą wygrywać jeszcze przed startem rozgrywek.

Haland ma swoją wizję kariery. Ciekawe co wybierze. Mimo wszystko, gdzie by nie poszedł, odniesie sukces. Swoją osobą, naznaczy piłkarski świat w kolejnych latach. Czy będzie to Barcelona? Zobaczymy. Wygranie ligi, LM, z City, czy Realem, niewątpliwie będzie jego sukcesem. Wygranie ligi, LM z Barceloną, to będzie jego podwójny sukces. Dołączyć do gotowego projektu, czy zbudować projekt?

1

@Conradxc 30 ligowych punktów, to jest np 5 bramek i 5 asyst, dzięki którym wygramy 1-0, 2-1, 3-2 i nie chodzi mi o to, że tylko on ma strzelać, lub asystować, w tych meczach. Jeśli będzie np wygrana 2-1 i Torres będzie miał udział przy chociaż 1 bramce, strzelając, lub asystując, to już przyczynił się do zdobycia 3 punktów.

Serio, nikt nie przyłożył się do zdobycia 30 punktów? Odnoszę wrażenie, że Messi co sezon stukał Barcelonie ponad 30 punktów. Nie wiem jakie kryteria, statystyki bierzesz pod uwagę, jak to jest fachowo liczone. Mam na myśli, 10 wygranych meczy, w których Torres, ALE NIE TYLKO ON, przyczyni się w jakiś wymierny sposób do wygranych.

Przykładowo, mecz kończy się wynikiem 2-1 dla Barcelony, pierwszą bramkę strzela Torres, później 1-1, następnie drugą strzela Fati, czy ktokolwiek inny, to bramka Torresa nie liczy się do tych wspomnianych punktów, tylko bramka Fatiego? Nie wiem jakie kryteria bierzesz pod uwagę. Ale tak jak ja to widzę, 5 bramek i 5 asyst, jest jak najbardziej w jego zasięgu.

7

Jeśli strzeli z 10 bramek, lub zaliczy ok 10 asyst, które wymierne przełożą się na ok 30 ligowych punktów w tym sezonie, to już się zwróci.

Ponadprzeciętny, 22letni zawodnik, a tu lament...
Torres, czy Śterling, to bezapelacyjnie ten pierwszy.

Trzymam kciuki i liczę, że zamknie japy "kibicom".

0

@Maker0 bo kontuzja, to wina zawodnika... Niektórzy zawodnicy jak Dembele, tylko czekają, gdzie i jak złapać kontuzję, cnie?

Zejdź na ziemię napinaczu, gówno wiesz, w nogach śpisz.

We Francji, czy BVB, kontuzje jakoś go omijały, po przyjściu do Barcelony, postanowił, że będzie łapał kontuzję za kontuzja xD

Kanciastogłowy, nie pomyślałeś, że to specyfika treningów w Barcelonie, wpływa na jego skłonności do kontuzji? Że typowy skrzydłowy, który bazuje na swojej szybkości i przyśpieszeniu, niezbyt wzmacnia mięśnie, klepiąc w dziadka na treningach? Że, być może potrzebuje specjalnego planu treningowego, żeby wzmacniać mięśnie i ścięgna?

Fati, Pedri i inni, też tylko szukają gdzie i kiedy złapać kontuzję xD

Cisnąć zawodnika za kontuzje, to szczyt ignorancji. Od czego są dietetycy, fizjo, sztaby medyczne, od przygotowania fizycznego, co oni robią w tym klubie? Za co biorą pieniądze? Za wadliwy serwis maszyny, też odpowiada maszyna, czy serwisant? To, że maszyna, ma skłonności do usterek, to jedno, ale odpowiedni serwisant, jest w stanie zminimalizować ryzyko usterek do minimum, szczególnie poprzez konkretną specyfikację pracy maszyny. To samo jest z Dembele.

1

Pomału rośnie kolejny lider, którego nie mieliśmy od odejścia Masche, czy Xaviego.

Araujo, Gavi, Pedri, mają więcej jaj niż Pique, Busquets, czy Alba

0

@kosmos91 wiem, wiem kolego. Chyba się nie zrozumieliśmy.

Ja podpisuje się rękami i nogami za odejściem Messiego i reszty starej gwardii. Co prawda kijowo, że w takich okolicznościach, a nie jak Perez z Roaldo, no ale cóż. Do takiego sternika jak Floro, to nam brakuje lat świetlnych.

0

Łeee... Łeeee
A na wypłatę dla Messiego nie było...


XD

0

@Mesialdo87 Czy kontynuacja, to jeszcze zobaczymy, póki co za wcześnie oceniać.
Kredyt sam w sobie, to nic strasznego, pod warunkiem, że zaciągany na odpowiednich warunkach i z głową. Bez kredytów nie byłoby inwestycji.
Chodzi o to, co później.

Ale przyznaję, póki co, kredyt na spłatę kredytów, to raczej słabe rozwiązanie.
Cieszą młodzi, ze szkółki, Pedri, w jakieś mierze, powrót do dawnych wartości, zobaczymy co z tego będzie. Jakieś światełko w tunelu widać, pytanie, czy to nie nadjeżdżający pociąg.

Jeśli nie będą przepłacać jak za Cou, Dembele, nie będą dawać takich zarobków jak Messiemu, Greizowi, czy innym, znacznie mniej wartościowym zawodnikom, do tego jakieś w miarę dobre wyniki sportowe, to za dziesiąt-dzieścia lat wyjdziemy na prostą.

0

Komentarz usunięty

1

Żałosne jest to, że naszymi liderami, którzy mają odpowiednie podejście metalne, waleczność, intensywność, nieustępliwość, dwustu procentowe zaangażowanie, dodatkowo są odpowiednio przygotowani szybkościowo i kondycyjnie, są juniorzy tacy jak Gavi, Pedri, czy Fati. Chłopakom dopiero pokazały się włosy na jajkach, a mają stanowić o sile dzisiejszej Barcelony.
Emeryci, Pique, Busquets czy Alba, być może głowami są już poza karierą piłkarską, no i swoje już wygrali, więc ich zapał, czy zaangażowanie jest mniejsze, choć właśnie teraz przydałoby się najbardziej. A pozostal zawodnicy, teoretycznie w swoim prime time, kompletnie nie prezentują nic "dodatkowego", powiedzmy że, ponadprogramowego. Stegen, Depay, trochę młodsi de Jong, czy Dembele, nie wspominając już o nieudaczniku Coutinho, nikt z nich nie ma jaj, żeby wziąć losy gry na siebie.

Poza naszymi juniorami, cała reszta, jest biernymi statystami. Weterani, oraz Ci trochę młodsi, nauczyli się przez wszystkie lata, jak być drugoplanowymi postaciami, bo był Messi, Suarez, a nawet Rakitic, którzy brali grę na swoje barki, a oni "tylko" im pomagali.

Teraz, nie mamy drużyny. Są juniorzy, z odpowiednim nastawieniem i mentalnością, którzy mogą prowadzić, ciągnąć ten wózek, ale brakuje im doświadczenia oraz pewności siebie, żeby kierować weteranami. Są też weterani, którzy kompletnie nie nadają się do liderowania i choć pewnie dobrze podpowiadają młodym, to nie dają od siebie nic ponad swoje możliwości.

Wróćmy do meczu z Bayernem, zwróćmy uwagę na ich liderów, Muller, Lewy, Sane, czy Davies, tam każdy z nich jest liderem, wie co i jak ma robić. Pomijając kompletne przygotowanie fizyczne Bawarczyków, zjedli nas pod względem mentalnym. Tam, większość zawodników "gra swoje", a reszta im pomaga, uzupełnienia. Liderzy nie oglądają się na innych, tylko Ci bardziej drugoplanowi, oglądają się na liderów. W Barcelonie, wychodzi 11 zawodników na murawę i każdy spogląda na innych, bo nie wie co i na kogo ma grać. Naszym jedynym schematem i pomysłem na mecz, była piłka na wolne pole do Dembele. Depay, Dest, zero jakichkolwiek atutów, statyści niechcianego Dembele. Era Messiego, zrobiła z Barcelony piłkarskich impotentów. Niby gwiazdy, ogromne pensje, ale odpowiedzialności za mecz żadnej.

0

Jedynym argumentem, za przenosinami Halanda do Barcelony, poza pieniędzmi, których podobno nie ma, byłaby medialna rywalizacja pomiędzy Mbappe.
Haland vs Mbappe, Barca vs Real, jak kiedyś Messi vs Ronaldo.

Poza tym, Haland może też dostrzec w Barcelonie idealne miejsce, wśród światowego TOPu, gdzie swoją grą, przywróciłby dawny blask. Xavi jako trener, Pedri, Fati, Gavi, Araujo, młoda drużyna, z potencjałem, plus Haland, dzięki któremu mogą wrócić na szczyt. Ciężka, długa droga, ale jak najbardziej możliwa. No i ze względu na medialność Barcelony, łatwiej byłoby mu zdobyć Złota Piłkę, niż np w Bayernie, czy City.

Nie oszukujmy się, dla niego, jedynymi i najlepszymi wyborami, w tym momencie, jest właśnie Barcelona i Real. W Madrycie, istnieje obawa, że może być tym drugim, za Mbappe. W Barcelonie, rywalizacja między nimi, sama by się nakręcała i mógłby być tym zbawicielem, który wyciąga nas z poopy.

Myślę, że najważniejsze dla nas, byłoby zakwalifikowanie do LM, odpowiednie transfery, szczególnie z klubu i kilka do klubu, oraz status najjaśniejszej gwiazdy i moglibyśmy go przekonać. Pytanie, czy nas na to stać finansowo.

Myślę, że chłopak zdaję sobie z tego sprawę, że mógłby za 3 lata, być zawodnikiem na miarę największych legend piłki nożnej. Chelsea, City, PSG, Bayern, a tym bardziej włoskie kluby, nie zagwarantują mu takiej pozycji w świecie piłki nożnej, jak Real, czy Barcelona, nawet będąca na kolanach. Pytanie, czy on chce tego już teraz i czy jest gotowy ponieść ryzyko, poświęcając np 3 lata, przenosząc się do Barcelony.

1

@Bogan miałby podpisać umowę która kończy się w grudniu? Znasz takich piłkarzy?

Sezon kończy się w czerwcu, więc chciałby umowę do czerwca. Proste. Na pół roku, to dla niego nic, żadna umowa, na półtora, dogra ten sezon i następny. Logiczne.

A pewnie jego wymagania finansowe też nie będą wygórowane, podejrzewam, że za roczną pensję Cou czy Umtitiego, moglibyśmy podpisać z Cavanim umowę na 3 lata i jeszcze byśmy zaoszczędzili. Więc po co się doszukiwać.

1

@Janiama żadna pomyłka kolego. Kosztem dla klubu, są wynagrodzenia brutto dla piłkarzy.
Nie raz były artykuły, że koszt utrzymania Messiego w klubie, to kwota ok 150 mln brutto rocznie, więc nie ma co się dziwić.
Greiz też miał podpisaną patologiczną umowę, dzięki której jego pensja rosła z roku na rok, a on młodym zawodnikiem też nie jest. Doszłoby do tego, że mając np 33 lata i grając kompletny piach, kosztowałby klub o wiele więcej niż w w wieku 29 lat, kiedy jego wkład w grę byłby na jakimś poziomie.

To poprzedni zarząd rozpasał piłkarzy, ale każdy kij ma dwa końce, piłkarze też mieli wygórowane wymagania, szczególnie Messi, którego wszyscy będą bronią na potęgę.

1

@barcelonaLM pewnie nie zaczną, użytkownik trochę przesadza.

Ale dziwnym trafem, jakoś nikt ze środowiska "proszczepiennego", nie odpowiada na pytanie, czy, np po 5, 10 latach, nie wystąpią żadne powikłania, nikt nie bierze odpowiedzialności i nikt nie daje takich gwarancji.
Takim niansem, dającym do myślenia, jest też to, że np szef "fajzera", czy jak to tam się pisze, wyprzedał ogromną część swoich akcji, przed dopuszczeniem preparatu do użytku.

To jest eksperyment, czy Ci się to podoba, czy nie. I uprzedzam, nie jestem "foliarzem", jestem za "podstawowymi szczepieniami", które są z nami od lat. Ale nie mam zapędów, na udział w eksperymencie, na tak masową skalę. Po pierwsze dlatego, że ta szczepionka jest dopuszczona warunkowo, nie jest przebadana w długiej perspektywie czasu, a i ten straszny wirus, nie był dla mnie i moich bliskich, taki straszny.

2

Już do zwolnienia?

Wczorajszy mecz tylko potwierdził brutalną prawdę Koemana:
Nie ma kim grać.

Pedri, Fati, Brajt, oni i tak praktycznie nic nie zmienią.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: