Midast
Dołączył/a: luty 2012
Siemianowice Śląskie
7 obserwujących
0 obserwowanych
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@socha 100% racji
0
@pax
A Ty swoje
0
@El dominatore
Pax trafiony w punkt
1
@pax
Wyżej napisałem, że moja odpowiedź na opinię Kolegi jest ostatnia. Jednak nie muszę odpowiedzieć jeszcze raz. Proszę dokładnie przeczytać opinie innych kibiców co do gry Semedo i Roberto. Dokładnie wszyscy są odmiennego zdania od Kolego. Czy to o czymś nie świadczy.
Trwanie Kolegi przy swoim zdaniem jest zatrważające. Może warto dokonać samorefleksji.
Pozdrawiam
2
@Peciak
100% racji
0
@beznicku1000
Dokładnie zobacz mój wpis
4
@pax
Witam Kolego - jak czytasz opinie poniżej niestety znowu jak mantra pojawia się Twój stosunek do tych dwóch piłkarzy to po pierwsze (zawsze wyżej cenisz nie wiadomo dlaczego Roberto). Po drugie proszę by Kolega jeszcze raz oglądnął mecz i przeanalizował go pod kątem odpowiedzialności poszczególnych piłkarzy za stracone bramki. Może wówczas wyjdzie, że jednak nie do końca uczciwe jest stwierdzenie Kolegi cytuję:
"Semedo współwinny przy obu bramkach".
I dalsza część wypowiedzi "w ofensywie wszystko co mial to tracił lub dogrywał do tyłu a miał kilka dobrych dograń na skrzydło, po akcjach
ofensywnych wolno wracał przez co cały czas musiał być asekurowany, mijany przez Fekira w kilku akcjach a w jednej oddał pilke przeciwnikowi w polu karnym Barcelony".
Kolego jesteś po prostu uprzedzony do Semedo i trwa to niestety od zawsze. Powiem gorzej. W polskim prawie jest pojęcie dyskryminacji; a to przez wiek, a to przez płeć, a to przez orientację seksualną, a to przez pochodzenie etc.
Myślę, że w odniesieniu do Semedo u Kolegi jest odczuwalny coś w tym rodzaju.
Kończąc moją opinię powiem Tak. Wobec tego, że w kwestii Semedo i S.Roberto zawsze się różniliśmy i ścieraliśmy się informuję, że ten wpis w tej kwestii jest ostatnim i obiecuję, że już nigdy w tej kwestii się nie wypowiem
Pozdrawiam
2
Szanowna redakcjo znowu kilka kamyczków do ogródka. Czytając opinie redakcji dla Semedo i S.Roberto można spodziewać się było różnicy co najmniej 2 pkt na niekorzyść Hiszpana, który moim zdaniem był jednym z najsłabszych, nic nie dając drużynie.
Osobiście uważam, że trener winien odwrócić sytuację i Sergio dać na PO, a Semedo na skrzydło, gdzie jego technika pozwoliłaby lepiej wykorzystać współpracę z Messim. A tak o ile Leo podał do Roberto to ten w zasadzie zawsze oddawał piłkę do tyłu.
uważam również za nieporozumienie ocena dla Rakiticia.
Facet ten przez `15 minut kompletnie nic nie dał drużynie ( a jeżeli Redakcja uważa inaczej to proszę o udokumentowanie), na tle już zmęczonych partnerów i przeciwników poruszał się jak mucha w smole. No i katastrofalnie rozegnana kontra, która winna zakończyć się czwartą bramką dla Barcy. Piłkarz latem do sprzedania
1
@El dominatore
Do tego dochodzi poprzedzona głupim uśmieszkiem niewiniątka skłonność do gry faul. Nie dziwią zatem dwie jego czerwone kartki w tym sezonie.
0
@Pyrzo_Barca
A jak twoim zdaniem wraca i kryje S.Roberto
0
Może i Roberto winien dostać czerwień. O ile sędzia by ją dał nie winniśmy być wściekli na taką a nie inną decyzję. Lecz należy pamiętać o tym, że generalnie sędzia nie ogarniał meczu. szanowny panie trenerze, a czy sędzia nie winien odgwizdać karnych na Messim i De Jongu? Więc proszę się nie skarżyć gdyż mogliście przegrać wyżej. Po wejściu Alby i Arthura nie istnieliście. Co do drugiej żółtej kartki dla Fekira. No cóż po co wykłócał się. W poprzedniej kolejce właśnie Alba dostał kartkę za wykółcanie się
2
Jak się wydaje powoli można dostrzec różnicę w filozofii prowadzenia zespołu przez Valverde i Setiena.
Pozytywy wczorajszego meczu to bezsprzecznie to, że Barca potrafiła nie tylko dwukrotnie odpowiadzieć na bramki Betisu ale w ostateczności strzelić jeszcze bramkę dającą 3 punkty. Tego za Valverde brakowało.
Drugim pozytywem był nasz trener, który pokazał Valverde jak się czyta sytuację na boisku i jak się przeciwdziała "problemom". Przypomnijcie mi kiedy to Valverde wprowadził na boisko równocześnie dwóch piłkarzy i to w 58 min.
Nawet wprowadzenie w 88 min. Rakicia w zamyśle trenera moim zdaniem miało sens: chciał jeszcze bardziej zacieśnić środek pola i tylko gdyby Rakitić nie był tak ślamazarny mógłby mieć asystę, a Barca wygrać 4:2.
Negatywy: niestety duża ilość błędów indywidualnych, dziurawa obrona i bardzo słaba gra kilku piłkarzy: zwłaszcza S.Roberto, Junior, a poniekąd i Grizmann oraz zbyt duża ilość fauli i kartek (po raz kolejny)
0
@Marcinss10
Podzielam Twoje zdanie co do odwrócenie pozycji Semedo i Roberto. Semedo lepszy technicznie, sprytniejszy, szybszy myślę, że odważniej wchodziłby w pole karne niż "podam do tyłu" Roberto
0
@Rhaan
Kolego a na jakiej pozycji Roberto ma predyspozycje. Na prawej obronie zdecydowanie słabszy od Semedo, w pomocy to poziom Rakiticia, na skrzydle beznadzieja. Lewa obrona tragedia...
0
@Merher
Dokładnie. W tym sezonie nie masmy szans na wygranie LM, a nawet LL. Dlatego w tym sezonie należy dać jak najwięcej szans młodym, kosztem Rakiticia (permanentna ława),Pique,Vidal, S.Roberto, Busqetsa a nawet od czasu do czasu Grizmanna, gdyż mam wątpliwości czy ten piłkarz nie powinien odejść z Barcy.
Może do PSG lub Interu (w zamian za Martineza).
Coutinho, Rakitić, Vidal, a może i S.Roberto do sprzedania. Boję się jednak, że Alenia w Betisie może się nie rozwinąć. Wczoraj jakoś się nie wyróżniał. Ale może to wynikało z tego, że jednak Betis gra inaczej niż Barca, a do tego to dopiero początki Alenii w Betisie.
0
@dankro88
A kto grał? To, że na makiecie Roberto pokazano w linii pomocy to jest bez znaczenia. De facto to on był prawoskrzydłowym
0
@th@les
Kolego Ty uważasz, że Vidal dał więcej od Arthura. Przecież Vidal był bezpośrednio lub pośrednio odpowiedzialny za obie bramki. Faktem jest jednak, że i Arthur wczoraj nic szczególnego nie pokazał ale z drugiej strony wzmocnił II linię czego efektem było, że Betis w II połowie nie oddał na naszą bramkę strzału.
1
Jak by powiedział nasz były trener znowu "cierpieliśmy" ( dwa razy Betis na prowadzeniu) lecz tak po prawdzie w większości mieliśmy kontrolę nad meczem.
Co do gry Barcy. Wg mnie widać spory postęp w stosunku do tego co graliśmy za Valverde. Myślę, że nowa pozycja Messiego jeszcze bardziej pokazuje jego klasę. Za Setiena Leo zaliczył już 7 asyst, w tym 5 w ostatnich dwóch meczach. Odradza się De Jong i Busqets, pomimo, ze ostatnie mecze w jego wykonaniu były nie najlepsze.
Niestety wczorajszy mecz pokazał również, kompromitację osób odpowiedzialnych za transfery do klubu i z klubu.
No bo jak inaczej odebrać fakt, że do Barcelony sprowadzono Juniora i Grizmana. Jeden to nieukształtowany piłkarz, który nic nie daje drużyny dodatkowo powodujący przyspieszone bicie serca gdy akcja toczy się po jego stronie boiska, drugi kompletnie nie pasujący do stylu gry naszej drużyny, a być może również "olewany" przez Messiego.
Ponadto mecz potwierdził moim zdaniem, że czas Rakitica oraz Vidala ostatecznie minął. Chorwat jest tak ociężały, że szkoda gadać.
Facet wchodzi na 15 min. i nie ma sił biegać. Spieprzył sytuację, która winna się zakończyć bramką na 4:2. Jeżeli chodzi o Vidala to również widać braki kondycyjne oraz niestety podejmowanie wielu złych decyzji. Moim zdaniem to on w bezpośredni i pośredni sposób przyczynił się do starty dwóch goli przez Barcę.
Trzecim piłkarzem, którego gra jest irytująca to S.Roberto. Ten chłopak kompletnie nic nie daje drużynie. Niby się stara, ale z uwagi na bojaźliwość, brak kreatywności w zasadzie jego gra sprowadza się do podawania do najbliższego partnera i to najczęściej do tyłu, a dodatkowo te jego powroty do obrony. .... Moim zdaniem Sergio kompletnie się nie rozwija i co gorsze zatracił cech za które go wcześniej ceniliśmy (np. pokazane w meczach z Realem M.)
Szkoda, że trener nie zdecydował się dać szansy na skrzydle młodemu Collado, który co prawda najczęściej gra na środku pomocy ale również wystawiany jest w Barcy B na skrzydle. Myślę, że nie zagrałby słabiej od Roberto.
I jeszcze jedno sprawa. Barca od wielu sezonów wygrywała klasyfikację na najczyściej grającą drużynę. W obecnym sezonie ilość kartek otrzymywanych przez naszych piłkarzy jest porażając, a już przez piłkarzy bloku obronnego szczególnie. Pique w tym sezonie zaliczył już 10 kartek, Lenglet 2 czerwone i kilka żółtych (chyba 4-5), Alba szkoda mówić, gro za dyskusje. W zasadzie tylko Semedo pod tym względem nie wygląda źle, ale i on ma kilka kartek na sumieniu.
1
Sprowadźmy Inestę, Xaviego i wraz z Busqetsem odtwórzmy idealną pomoc Guardioli....śmiech historii
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
3
Tonący brzytwy się chwyta.
Niestety polityka transferowa klubu to katastrofa
0
Moim zdaniem obecny sezon jest stracony. Z taka kadrą nie damy,moim zdaniem Napoli, a jeżeli nawet to w następnej rundzie nas "zjedzą". W lidze również trudno bedzie nam zdobyć tytuł. W zaistniałem sytuacji jeżeliby to zależąło ode mnie nie wydawałbym żadnych pieniędzy na napastnika. Doświadczenie z Boatengiem winno coś podpowiedzieć zarządowi. Lepszą opcją jest wyciągnięcie z drużyny najlepszego napastnika i dawać mu szansę.
Zaostrzędzone środki winny być częścią kasą na poważne zakupy latem. O ile jeszcze latem zrezygnujemy jeszcze kilku piłkarzy kasy winno starczyć....
3
Wielu z Was przedstawia swoje propozycje składu. Zrobię to i ja, a więc:
Ter Stegen
S.Roberto - Umtit -Legnet - Alba
De Jong - Busqets - Arthur
Messi
Semedo - Fati
Jak można przypuszczać Betis od początku postawi na wysoki pressin więc my musimy zagrać ostrożnie w obronie, w zmocnieniem w pomocy i szybkimi zawodnikami na skrzydła zdolnych gnać do przodu w przypadku kontrataku.
Moim zdaniem właśnie świetnie do tego nadaje się Semedo i Fati.
Zauważcie że z obyma tymi piłkarzami lubi grać Messi gdyż są dobrzy technicznie.
No i oczywiście Messi wchodziłby z prawego boku do środka, a Semedo wchodziłby w obszar typowego prawoskrzydłoqwego.
Obowiązkiem Semedo i Fatiego byłoby również wracanie się do ok. 35 m. przed naszą bramką, by asekurować naszą bramkę
0
@sporting3
Kolego a może ty podpowiesz ile klub na nim zarabia... bo ja osobiście szczegółowych danym nie znalazłem.
Faktem natomiast jest, że jego "utrzymanie", a więc płaca brutto to ok. 120 mln euro (( 40% podatek od brutta, ubezpieczenie zdrowotne(przynajmniej kilka milionów) i pensja netto 45-60 mln i inne składniki))
0
@FDJ
Kolego czytając Twoje opinie to się płakać się. Skąd się tutaj znalazłeś, Zauważ nikt nie podziela Twego zdania więc radzę nie kompromituj się. Z Twoim uporem jesteś jak niejaki Danillo11 na stronie Realu Madryt, który wszystko wiedział najlepiej i co.. Administratorzy mu dali nieterminowanego bana.
Piszę to pod rozwagę
0
Mecz moim zdaniem pokazał jak katastrofalną sytuację mamy w składzie pierwszego zespołu.
O dramatycznej sytuacji w ataku wszyscy wiedzą.
Na chwile obecną dwóch kontuzjowanych (Suarez, Dembele), którzy być może wypadną do końca sezonu.
Do tego ukazała się informacja, że i Messi boryka się z urazem, a gra jedynie z uwagi na to, że jako kapitan odpowiada za zespół w tak trudnej dla niego chwili.
A zatem na dziś Barcelona, klub o największych przychodach z klubów piłkarskich ma tylko 3 napastników, w tym siedemnastolatka i to z drużyny rezerw.
Nic dodać nic ująć. Jednym słowem KATASTROFA. Należy zadać pytanie po co było pozbywać się Pereza gdynie wrócił do pełnej sprawności Dembele oraz Ruiza, środkowego napastnika Barcy"B".
Nie lepsza o dziwo, ale to z innych powodów wygląda sytuacja w obronie.
Na chwilę obecną z S.Roberto mamy 7 obrońców, a jeszcze w styczniu było ich 9-ciu. No ale zarząd uznał, że szkoda trzymać w klubie młodych Todibo i Wague...i dał ich na wypożyczenie.
Wypożyczając ich władze klubu strzelili sobie sami w kolano.
Gorzej, że aktualna wszyscy piłkarze tej formacji są pod formą względnie nie reprezentują odpowiednio wysokiego poziomu.
Bo jak poziom reprezentuje Junior Firpo czy S.Roberto( on co najwyżej nadaje się do roli zmiennika drugiego wyboru - co potwierdził wczorajszy mecz. Piłkarz ten od dwóch sezonów szusuje w dół ze swoją formą, kompletnie się nie rozwija, a co gorsza zatracił swoje atuty, którymi mógł pokazać jeszcze dwa, trzy lata temu.
Na tle naszej siódemki obrońców o dziwo aktualnie wyróżnia się jedynie Semedo, którego zwłaszcza umiejętności techniczne imponują.
Wczoraj kontuzji uległ Pique. Nie wiemy na ile okaże się ona poważną. Można jednak zadać pytanie. panie Bartomeu po co pozbywał się pan prawonożnego stopera Todibo?
Dobrze , że z rozprawy sądowej w Paryżu zdążył Umtii, gdyż w przeciwnym razie musielibyśmy skorzystać z piłkarza rezerw.
Umtiti przez tych 18 min. nie zawiódł, więcej pokazał lepszą grę niż Pique.
Jeżeli chodzi o linię pomocy to niestety mamy też problem. W ostatnich meczach korzystnie zaprezentował się dobry, stary Busqets, który wczoraj również nie zachwycił. De Jong również nieznaczna obniżka formy. Arthur po kontuzji powoli jest wprowadzany do gry- łapie coraz więcej minut, Vidal podobno już zdrowy. Rakitić niestety wczoraj, po raz kolejny pokazał, że już go u nas nie powinno być. Kompletnie nic nie dał drużynie, żądnej kreacji. Arthur grał 20 min. i zagrał do Messiego, że ręce same składały się do oklasków. Umiał przytrzymać piłkę, dobrze ją rozdawać.
Busqets, De Jong, Arthur, Vidal, Rakitić, nieograny Puig z Barcy B, ewentualnie S.Roberto i Messi, który jednak musi być obsadzony w ataku.
Można zadać pytanie jaką siłę Barca ma w linii pomocy chociażby w stosunku do Realu Madryt, gdzie w pomocy mamy aż 8 piłkarzy tj. bardzo dobrzy defensywni pomocnicy Valverde i Casimiro, Modrić, Kross, Isco, Diaz, James, Asensio. W pomocy może być grać również Hazard, który porusza się na boisku jak Messi.
Należy niezależnie stwierdzić, że sytuację kadrową potęguje bardzo duża ilość kartek jaką w obecnym sezonie otrzymują nasi piłkarze, w czym brylują jak zawsze Pique, Alba i Busqets. Zwłaszcza bulwersujący jest przypadek Pique, który w co drugim meczu dostaje "żółtko".
Nie wiem czy gorszym przypadkiem nie jest przypadek Alby. Moim zdaniem klub winien w jego przypadku karać go za wszystkie kartki otrzymane za pyskówki i dyskusje z sędziami.
A zatem kończąc to wszystko źle wróży Barcelonie
0
@Dani13
Miły kolego o ile Ty uważasz, że ter Stegen wczoraj nie zagrał jakoś najgorzej to myślę, że musisz odwiedzić okulistę względnie kupić większy telewizor. Moim zdaniem Marc rozegrał najgorszy mecz od kiedy przyszedł do nas. Nie zmienia tego fakt, że w wielu przypadkach jego sposób gry podyktowany był bardzo wysokim pressingiem przeciwnika, nie pokazywaniem się naszych piłkarzy, a co gorsza małą ich ruchliwością.
Natomiast Ter Stegen odpowiada za 3 kiksy które mogły się skończyć bramką. A o ile sobie ich nie przypominasz to proponuję obejrzyj mecz jeszcze raz
0
@Gilu13
Niestety moim zdaniem Ter Stegen nie ma predyspozycji na kapitana. Co prawda jest zrównoważony, inteligentny lecz niestety jak się wydaje nie ma tej siły by kiedy trzeba to op...., a kiedy trzeba to stanął w obronie. Niestety tacy kapitanowie jak Puyol czy nawet Ramos nie często się zdarzają.
1
@Mateee93
Całkowicie się z Tobą zgadzam. Sam napisałem, że Leo powoli staje się "problemem" Barcelony
9
Abstrahując od informacji podanej przez La Gazzetta dello Sport boję się, że Messi powoli staje się „problemem” Barcelony.
Co nóż to w ostatnich dniach, tygodniach dochodzą niepokojące informacje związane z pośredni lub bezpośredni z jego osobą:
1. Messi i Suarez należeli do największych zwolenników pozostania Valverde w klubie. Myślę, że były trener dla świętego spokoju akceptował fochy naszej gwiazdy, fakt że to Leo rządzi szatnią i co wielce prawdopodobnym nie wymagał od nich przykładnego zachowania na treningach.
2. „poważna” sprzeczka Messiego i Ter Stegena na treningu. Istotnym jest tutaj odpowiedź na pytanie o co tym dwóm naszym tuzom poszło. Myślę, że moim zdaniem bardzo zrównoważony Marc mógł coś powiedzieć Messiemu, co polegało na prawdzie lecz jednocześnie było nieakceptowanym przez Leo (może poszło o Grizmanna?)
3. Messi podobno nie za bardzo akceptuje oczekiwania i wymagania Sentiena.
4. Dostrzegalny konflikt Messiego z Grizmannem (co skutkuje, że Argentyńczyk całkowicie pomija Francuza, kompletnie z nim nie współpracując na boisku).
Boję się, że Messi, tak przez nas wszystkich hołubiony powoli uwierzył, że jest alfą i omego, zapominając o tym, że pycha kroczy przed upadkiem.
Życzę Leo by nadal nas raczył magiczną grą jednocześnie pozostając tym „małym” chłopcem z przedmieść Rosario. Życzę mu również, pomimo jego klasy by pamiętam, że żaden piłkarz nie jest nad klubem.