Midast
Dołączył/a: luty 2012
Siemianowice Śląskie
7 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@Jamiro
Z tego co sobie przypominam i czytam na Wikipedii to w sezonie 2017/2018 Barca zdobyła tryplet, tj. mistrzostwo Hiszpanii, CdR i Superpuchar Hiszpanii
0
Jak można się przekonać być może zarząd jest odpowiedzialny za cyrk z transferami, a nie trener.
Dowody.
Przychodzi nowy trener,a zarząd pozbywa Setiena szans na sprawdzenie przydatności Tadibo do gry w pierwszym zespole.
I dzieje się tak na dwa tygodnie przed zamknięciem zimowego okna transferowego. Jak nazwać takie działanie jak nie głupotą.
Teraz trener zaprasza na trening Abela Ruiza, jak sądzę by go sprawdzić. A co robi zarząd: chce go dać na wypożyczenie.
A więc całkowicie odmienne działania trenera i zarządu.
Czy w świetle tych faktów nie można powiedzieć, że Valverde nie miał wpływu na to kogo dostaje a jedynie firmował je swoim nazwiskiem. Może wcale nie jest prawdą, że to Valverde chciał Grizmanna a był jedynie osobą wskazaną by w razie "transferowej porażki" łatwo było wskazać winnego.
I chciałbym w tym miejscu powiedzieć, że ja podobnie jak większość kibiców było za zwolnieniem Valverde.
0
No i jeszcze jedno po co nam kolejny lewy obrońca. Wszak mamy Umtitiego, Legleta i lewych stoperów w Barcy B. Za to mamy jedynie jednego prawego "zużytego" już Pique. Był Todibo ale nasz zarząd jak często bywa dał dupy oddając na wypożyczenie Todibo
0
Po co nam kolejny prawy obrońca.
Mamy Semedo, młodych, 22 letniego Wague i 21 letniego Emersona (w Betisie). Na prawej obronie korzystamy również z S.Roberto. To na co nam jeszcze wydawać 5 baniek na Yan Couto.
0
W Niemczech w odniesieniu przynajmniej reprezentacji panuje zasada, że z góry wiadomo kto będzie następcą po odejściu selekcjonera. Najczęściej był nim asystent poprzedniego.
W Barcelonie mogłoby być tak, że umowę z trenerem zawiązywałoby się na 2 sezony z możliwością przedłużenia umowy o kolejny sezon o ile obie strony umowy są tym zainteresowane. (Jak czytamy w innym artykule okazuje się, że Barca zawarła z Valverde umowę na 4 sezony). Przed rozpoczęciem 2/3 sezonu osoby odpowiedzialne za pozyskiwania trenerów winny zawierać niewiążące umowy wstępne z trenerami których widzieliby w klubie.
Moim zdaniem osoby ten od dłuższego czasu nie mieli opcji awaryjnej w odniesieniu do trenerów. Zachorował Vilanova klub prze pół roku nie umiał zatrudnić klasowego trenera i w ostateczności zatrudnił nijakiego Tato Martina. Po rezygnacji Enrique również pojawiły się zawirowania.
Powyższe pokazuje jak słabo zarządzany jest obszar sportowy pod obecnym obecnym kierownictwem
0
@Q55 A co Ci się w tym co powiedział nie podoba. Spostrzeżenia jak najbardziej słuszne
4
Może nie na temat ale chciałbym zwrócić uwagę, że zarząd Barcy po raz kolejny się skompromitował.
Wypożyczył Todibo jeszcze przed przyjściem nowego trenera. Czy nie było to pozbawienie Setiena kolejnego piłkarza. Nowemu trenerowi nie dano szansy na ocenienie przydatności Todibo do drużyny. A przecież można było się wstrzymać zważywszy, że do końca okienka transferowego zostało jeszcze ponad dwa tygodnie, w którym można było podjąć optymalne decyzje.
No cóż po raz kolejny okazało się, że nasz zarząd w kwestii transferów zachowuje się jakby był w gorącej wodzie kompany.
Z wróćcie uwagę, że Real Madryt poza obsadą bramki w każdej formacji ma po 8 piłkarzy, a więc 2-8-8-8.
My po wypożyczeniu Tadibo mamy natomiast: 2 - 7 -6(z Roberto) -6( z Fatim i Perezem, którzy póki co są w Barce B).
Nie dziwi zatem, że w sytuacji kontuzji jakich w obecnym sezonie nabawili się Ter Stegen, Neto, Alba, Semedo, Arthur, Dembele, Suarez oraz złego przygotowania wytrzymałościowo-szybkościowego gra naszego zespołu wygląda jak wygląda.
0
Jak wielu piłkarzy rezerw zmarnował Valverde. Jak przychodził do klubu to wiele mówiło się, że następcą S.Busqetsa będzie młody Oriol Busqets, wiele mówiło się o środkowym napastniku Abelu Ruizie, Mirandzie, Cucurelli, o Perezie, Puigu i innych.
Niestety Valverde tym chłopakom nie dał szans rozwoju. Część młodych odeszło, a część po prostu się zagubiła nie mając perspektyw.
Młody Busqets jest na wypożyczeniu w Twente, Miranda spędza okres wypożyczenia na ławie w Schalke.
Mecze Barcy B pod "trenerką" Garcí Pimienty jest ciekawa, ofensywna i charakteryzuje się wysokim pressingiem, a co istotniejsze jest efektywna i efektowna.
Myślę, że Setien będzie częściej od Valverde korzystał z usług piłkarzy zaplecza.
Mam nadzieję, że z wypożyczeń wrócą ograni Alenia, Miranda, Todibo, O.Busqets.
Będą u Sosienadostawał szansę gry w I drużynie Puig, Perez, Fati ale i Wague, Manchu, Collado, Orellana, Abe czy Akieme.
Właśnie ci piłkarze plus De Jong, Fripo, Semedo, Arthur, Dembele jeszcze wsparci Messim oraz dwoma-trzema wzmocnieniami winni zapoczątkować projekt pn. "Barca po epoce Messiego"
8
O ile Setien w całości wypełni swój kontrakt (do maja 2022 r.) wówczas przedstawienie Xaviemu propozycji poprowadzenia Barcelony nie byłoby głupie.
Xavi w tym czasie winien doskonalić swój warsztat, ale nie w Azji tylko w Europie, a najlepiej w Hiszpanii.
Do tego czasu w klubie najprawdopodobniej nastąpią duże zmiany odejdą Bartomeu i jego "drużyna", być może na jakieś zaszczytne stanowisko wróci Guardiola zwłaszcza, że w klubie nie będzie trzech ostatnich prezesów (Laporty, Rasella i Bartomeu), w tym dwóch pierwszych, z którymi Guardiola miał jakieś niesnaski.
Moim zdaniem Guardiola świetnie nadawał by się na viceprezesa do spraw sportowych lub dyrektora dla obszaru sportowego. Tylko czy Guardiola chciałby porzucić trenerkę i zarabiać zdecydowanie mniej (w 2022 roku będzie miał dopiero 51 lat)?
A może zdecydowałby się jeszcze raz poprowadzić Barce we współpracy z Xavim jako II trenerem. Myślę,że to mogłoby być najlepszym rozwiązaniem.
6
Za Valverde Barca rozegrała ok 120 meczy.
Oceniając pracę jaką wykonał w ciągu 2,5 sezony tenże trener wartym jest odpowiedzenie sobie na pytanie:
w ile z tym meczów Barca tak po prawdzie zagrała w sposób, że ręce same składały się do oklasków, że mogliśmy powiedzieć, że to Barca z okresów Guardioli względnie najlepszych czasów Enrique.
Boję się, że takich meczów było niewiele. Myślę, że nawet nie naliczylibyśmy ich z dwadzieścia.
Nowy trener nowe nadzieje. I słusznie. Dajmy mu kredyt zaufania. Tylko czy sami piłkarze dadzą mu takowy, bo zarząd dał podpisując umowę na 2,5 sezonu.
I jeszcze jedno wracając do Valverde. Niestety trener ten chyba nie był mentalnie przygotowany do prowadzenia drużyny takiej jak Barcelona, nie miał odwagi postawienia się piłkarzom (Messiemu, Suarezowi i innym), a i jego sygnały jakie spływały z ławki trenerskiej w trakcie meczu nie budowały.
Trener ten nie miał nic ze zwycięzcy. Nie wyciągał wniosku z porażek.
Wielu z nas najczęściej wymawia mu blamaże z Romą w Rzymie, z Liverpoolem w Liverpoolu oraz porażkę z Valencią w CdR oraz ostatnią porażkę w Superpucharze Hiszpanii.
Lecz jest jeszcze jedna porażka, która spowodował, że Barca nie przeszła do historii kończąc rozgrywki ligowe w sezonie 2017/2018 bez porażki.
Jak pokazuje życie ten trener nie umiał motywować piłkarzy, stąd porażka w przedostatniej kolejce ze słabym wówczas i niegrającym o nic Levante. Nie zmotywował swoich piłkarzy również w w/wym. meczach, z których każdy mógłby nam dać awans lub puchar (CdR).
0
Należy zadać na ile w tych życzeniach szczerości a na ile kurtuazji. Faktem jest, że jak się wydaje nastały gorsze czasy co dla niektórych piłkarzy. Dlaczego?
No jak Barca źle grała to winny był trener, Valverde. Jak Barca nadal będzie grała źle to czy nadal winnym będzie trener czy też przynajmniej część kibiców wskaże na samych piłkarzy.
Myślę, że Valverde dla piłkarzy mógł być rzeczywiście niezłym trenerem, Taki spolegliwy, a jednocześnie nie za bardzo wymagający, który zawsze będzie tłumaczył postawę piłkarzy na boisku i po za nim.
No ale chyba nie na tym polega praca trenera.
I jeszcze jedno wartym zauważenia jest, że większość sukcesów Valverde z drużyną osiągnął w pierwszym sezonie jego pracy w klubie (tryplet). Później już było gorzej. W drugim tylko mistrzostwo, przegrany półfinał LM, a w tym przegrany finał pucharu Hiszpanii z Valencią(za poprzedni sezon), przegrany superpuchar Hiszpanii. Boję się, że Barca pomimo zmiany trenera w tym sezonie przegra również batalię o mistrzostwo Hiszpanii. Ale obym się mylił.
Ważnym by Setien wykorzystał dany mu w tym sezonie czas na poprawę stylu gry drużyny oraz w większym zakresie otwarcie drzwi dla młodych piłkarzy i to nie tylko Pereza i Fatiego ale również Puiga, Todibo, Wague, Fripo i .innych
0
@MarioVeB!
Puknij się w łeb.
Przecież u nas tez i to w znacznie większym stopniu grają starzyki
Nie odpisuj bo każdy Twój wpis wkurza
0
@ShawnC Facet co ma jedno do drugiego
0
@Gallaret Kolego, a jak myślisz jakie zadanie dostał Chorwat, przy wyniku 2:1 dla Barcy, na 10 minut przed końcem meczu zmieniając Busqetsa. Uważasz, ze nakazał mu granie na pozycji kreatywnego pomocnika do czego nie jest predysponowany.
Kolego pomyśl wcześniej niż coś napiszesz.
0
@michalch9 Może i chciał lecz nie umiał kierować drużyną taką jak Barcelona
0
Zachowanie Valverde, o ile jest powyższe prawdą może świadczyć, że trener był oderwany od rzeczywistości. Przecież chyba już po kompromitacji w Rzymie wiedział, że jego akcje spadły. Po drugim blamażu w Liverpoolu te akcje bardzie się osłabiły. Porażka w finale PdR z Valencią w oczach zdecydowanie większej rzeszy kibiców przelało czarę goryczy. Styl gry druzyny oraz porażka z Atletico było gwoździem do trumny. Czy Valverde tego nie rozumiał
0
Zdecydowana większość piszących poniżej jest zadowolona ze zwolnienia Valverde. Ja również należę do tej grupy.
Jest jednak co najmniej kilkunastu, którzy krytykują formę zwolnienia.
Dla mnie taki zarzut jest niezrozumiały gdyż na co miał czekać pracodawca, który widzi, że praca jego pracownika nie daje efektów, w postaci wartości dodanej to jest nie tylko trofeum ale i jakości pracy tegoż pracownika jak i jego podwładnych.
FC Barcelona to szczególna spółka prawa handlowego, powołana by przynosić korzyści. Brzydka, nieefektowna gra tworzy zły image, porażki zwłaszcza blamaże w LM powodują mniejszy wpływ kasy dla klubu.
Może ktoś powiedzieć, że za to wszystko nie odpowiada indywidualnie trener lecz również jego podwładni.
Ok. lecz jak się coś złego dzieje to co robią najczęściej włodarze spółki? Zmieniają kierownika, dyrektora etc. a nie ich podwładnych.
Przy byłym już trenerze miniony sezon byłby całkowicie zmarnowany dlatego niech nowy duch, świeży powiew oczyści nieco atmosferę w szatni, a "starzy" niech chociaż przez chwilę poczują niepewność.
Barca jak się wydaje ma wypalony i wiekowo dojrzały, by nie powiedzieć stary skład.
Myślę, że w tym sezonie Barca nie osiągnie jakiś dużych sukcesów.
W drużynie bowiem zbyt dużo luk i "problemów":
- Alba: wiecznie dyskutuje i gra po prostu słabo, zdecydowanie gorzej niż jeszcze 2, 3 lata temu,
-Umtiti: jeszcze nie doszedł do pełnej sprawności po kontuzji,
-Pique: jest między młotem a kowadłem, tj. nie wie czy ma trenować czy też raczej zająć się swoim biznesem, co powoduje, że do pracy przychodzi bidak niewyspany,
-Busqets: to ktoś pokroju Deyny na podobnym okresie kariery obu piłkarzy. Busqets to spowalniacz, a do tego piłkarz który niestety coraz więcej popełnia pomyłek swoją małą zwrotnością.
- Rakitić: wg mnie jak w przypadku Busqetsa lecz jeszcze strzebel niżej,
-L.Suarez: jak wiadomo na 5-6 meczy w jednym zagra dobrze, a w drugim wybitnie. To niestety za mało, to już nie ten dobry Luis z przed jeszcze dwóch sezonów, nie mówiąc o tym jak zdobywał wspólnie z CR7 Złotego Buta.
Jedynie "klapacz" Messi pomimo upływu lat reprezentuje wysoki poziom wnosząc coś magicznego do gry Barcy, jest wybitną osobą na tle niestety przeciętnej obecnie Barcy.
Pamiętajmy, że do grona w/wym. staruszków dołączy najprawdopodobniej po tym sezonie typek z pod ciemnej lampy tj. Turan oraz raczej Coutinho, którego pragmatyczni Niemczy nie wykupią za zaporową kwotę 120 mln euro.
Nowy trener winien przede wszystkim nie zgodzić się na odpływ "młodzików" typu: Wague, Todibo, Piug, Fati, Perez, Fripo oraz postarać się by wrócili do Barcy Cucurella i Alenia. Niech właśnie ci piłkarze wespół z Ter Stegenem, Lengletem, Umtitim, De Jongiem, Arthurem, S.Roberto, Semedo oraz Dembele będą szkieletem nowej Barcy jeszcze z Messim w składzie ale którzy zapoczątkują już projekt pn "Barca po epoce Messiego".
Wzmocnienie powyższych piłkarzy 2-3 klasowymi piłkarzami pozwoli, co już pokazał mecz z Interem by Barca wróciła na właściwe tory.
Pytanie tylko czy nowy trener (najprawdopodobniej zatrudniony do końca sezonu) będzie miał odwagę do robienia czystek.
A może wręcz przeciwnie posadzi na ławie "niezmienialnych", podobnie jak to uczynił w Realu Santiago Soliari, który gdyby nie sławetne 4:0 z Barcą w Madrycie nadal trenowałby Real.
0
Nie jestem przekonany czy Pochettino to właściwy wybór.
Grał Espanyol Barcelona, następnie PSG i Bordeaux bez jakiś spektakularnych sukcesów. Podobnie jak i jako trener nie wykazał się jakimś szczególnymi wynikami: jedynie w 3 swoim klubie Tottenhamie udało mu się awansować do finału LM (dodatkowo 4 miejsce w lidze angielskiej).
Moim zdaniem awans do finału był wielkim fartem - pamiętamy bowiem grę Tottenhamu w fazie grupowej, gzie chociażby przegrał oba mecze z Barcą).
Ponadto zespoły trenowane przez Argentyńczyka preferują zgoła inny futbol; typową piłkę angielską opartą na mniejszym posiadaniu piłki ale większym bieganiu. Pytanie czy Pochettino umiałby nasze "gwiazdy" zmusić do harowaniu na całej długości i szerokości boiska.
Moim zdaniem Argentyńczyk to typ trenera pokroju Valverde, a nam potrzeba kogoś, z jajami, który za takowe złapie nasze gwiazdy i zmusi ich do zapieprzania i do ostrego treningu.
Dla przykładu jak to jest, że Valverde przez 2,5 roku nie potrafił spowodować by Suarez zszedł z wagą, co pozwoliłoby mu na odciążenie stawów i kolan. Czy ostatnia jego kontuzja nie jest pokłosiem zaniedbań sztabu szkoleniowego?
1
Mam dwa pytania:
- po co tak naprawdę sprowadzamy stoperów jak zawsze i tak gra Pique. Sprowadziliśmy w styczniu 2018 r. Minę by go sprzedać do Evertonu w lipcu tego roku. Pamiętamy, że gdy były problemy z Pique (kontuzja, kartki) był problem z zastępcą. Dobrze, że na chwilę pojawił się Umtiti.
Kupujemy Todibo, nie dajemy mu szansy wykazania się, a jak już dostał szansę w rewanżu z Interem zagrał naprawdę dobrze... i co trybuny lub co najwyżej ława. Teraz też wypychamy chłopaka jak wielu mu podobnych (Miranda, Cucurella, a nawet Rafinha i inni).
- czy Schalke ma za frico dostawać naszych piłkarzy:
Miranda, który przeszedł do Niemiec miał podobno się ogrywać i co? nie gra w niemieckim klubie (a zatem pytanie na jakich warunkach został wypożyczony ten piłkarz i w jakim celu- czy by grzał ławę w zimniejszym klimacie). Teraz do Schalke dajemy kolejnego piłkarza... Czy nasi działacze kompletnie zgłupieli. Przecież Schalke gra zgoła inną piłkę niż Barca.
I jeszcze jedno, na co już zwracałem uwagę przy okazji komentowania innego artykułu, a mianowicie dlaczego nikt z osób odpowiedzialnych za obszar piłkarski w Barcelonie nie zastanowił się dlaczego nasi młodzi piłkarze oddani na wypożyczenie lub sprzedani w młodym wieku nie zrobili kariery. Nazwisk można przywołać przynajmniej kilkanaście jak nie więcej (np. Pedro, Rafinha, Krkić, D.Suarez, Deulofeu, Halilović, Samper, M.Santos, Tello).
Prawda jak się wydaje jest taka, że zwłaszcza piłkarze ukształtowani w La Massi po prostu trudno się wkomponować w grę drużyn grających odmienną piłkę dlatego męczą się w innych klubach, często siedząc na ławie.
Doświadczenie jest takie (abstrahując, że nie wszyscy piłkarze mają talent na miarę Barcy) ale ścieżka kariery "młodzików" winna biec nie poprzez wypożyczenia lecz poprzez sukcesywne wprowadzanie do I drużyny, w taki sposób by "starszyzna" czuła się zagrożona, a tym samym zmuszana do konkurowania o miejsce w wyjściowym składzie.
U nas niestety od kilku lat trzon drużyny gra niezmiennie niezależnie od formy, a młodzi wchodzą jedynie w sytuacji kontuzji piłkarzy. Gdy kontuzjowani byli Suarez, Dembele szansę dostali Perez i Fati i co... pokazali, że mają potencjał. I to jest jedyna formacja gdzie szanse dostawali młodzi piłkarze. W pomoc nasza perełka Puig nie dostał ani minuty, a Valverde natomiast po kilku kolejkach wrócił do swojej ustawienie z Rakiticiem i Busqetsem, kompletnie zapominając, że II linia mogłaby grać w ustawieniu:
S.Roberto/Alenia - De Jong/Vidal - Arthur/Puig, a Busqets i Rakitić jako rezerwa.
Podobnie w linii obrony.O ile na lewym stoperze mamy dobrą obsadę Umtiti, Lenglet, z których każdy reprezentuje podobny poziom to nie wiadomo dlaczego trener nie daje szansy Todibo, Wague, czy Fripo zwłaszcza gdy Alba zamiast grać, biegać to najczęściej dyskutuje i robi zamieszanie swymi niecelnymi podaniami (przykładem mecz z Espanylem). Również na prawej obronie szanse winien dostawać Wague, którego sprowadziliśmy do Barcy w 2018 r.(Barca B).
Reasumując należy stwierdzić, że w klubie brak jasnej, wyrazistej strategii i koncepcji szkolenia młodych (stąd m.in. spadek Barcy B do 3 ligi hiszpańskiej), brak jednoznacznej ścieżki kariery dla młodych piłkarzy oraz polityki transferowej. No ale jak dziwić się, że obszar szkoleniowy się wali skoro walą się w zasadzie wszystkie obszary działalności klubu. Nie bez kozery, że co ważniejsze myszy pierwsze zaczęły w 2019 r. uciekać z Barcelony (2 vice prezesów, kilku dyrektorów). Obecny zarząd mydli kibicom głowę przychodami na poziomie miliona euro. Ale nie ten czynnik jest najważniejszy lecz zysk netto, a ten jak wiemy jest na poziomie ok. 40 mln. Wiem zaraz ktoś powie, że to celowe działanie by nie płacić podatków. Ok miałby ten ktoś rację gdyby nie fakt, że i zysk brutto nie powala.
0
@ElmaXeen
Miły kolego i to był błąd, a w wykonaniu Barcelony WIELBŁĄD.
Pokazały to rewanżowe mecze Barcelony w LM w Rzymie i Liverpoolu.
Jestem przekonany, że przy ustawieniu 1-5-3-2 nasi przeciwnicy nie harcowaliby tak jak to robili na swoich boiskach.
A że można w powyższym ustawieniu grać "fajnie" pokazał mecz z Interem w Mediolanie, Interem, który grał o wszystko. I co? nasze rezerwy ograły lidera ligi włoskiej
0
@Gallaret
Kolego ja piszę o tym, że postawił na Chorwata bez sensu gdyż o ile chciał zmienić Busqetsa to mógł to zrobić ok. 70 min. A co do winny Chorwata to powiem tak wszedł za Busqetsa czyli defensywnego obrońcy więc jego, przepraszam za określenie ' zasranym" obowiązkiem było zabezpieczanie tyłów, zwłaszcza obszaru na wprost bramki w odległości 16-25 metrów od niej. Rakiticia, przy stracie bramki jednak tam nie było. Więc Kolego więcej obiektywizmu
0
@blaugrana158
Dziękuję za ustosunkowanie się do mojego wpisu. Co do układu koleżeńskiego to powiem Ci tak:
mam 62 lata i od młodości, można powiedzieć po skończeniu studiów byłem kierownikiem. Ale że wcześniej już pracowałem w firmie byłem jednym z "nich", a teraz miałem nimi zawiadywać. Powiem Ci, że nie jest to takie proste i łatwe, chociaż prawdą jest, że z czasem człowiek nabierał dystansu.
A co do Xaviego to powtórzę, że dla niego to nie odpowiedni moment. Wg mnie optymalną chwilą będzie właśnie gdy z klubu odejdzie/ lub zakończą karierę Pique, Alba, Busqets, Rakitić a zwłaszcza Suarez i Messi. Niech "gościu" zaczyna bez obciążeń.
Xavi nie ma jakiegokolwiek doświadczenia w prowadzeniu zespołu europejskiego to trudno by się rzucał na tak głęboką wodę jak "ocena" Barcelona.
Piszesz, że masz odmienne zdanie co moich propozycji trenera. Ok możesz mieć odmienne zdanie lecz po co tak lekceważąco "jakiś koleś z Argentyny ". Po co to. Czy Simeone też określisz podobnie wszak pochodzi właśnie z tego kraju.
Jak się orientujesz wolnych trenerów na rynku obecnie nie za wiele, zwłaszcza, którzy nie zburzyliby z nagła filozofii gry Barcelony, a którzy znaliby realia gry hiszpańskiej. Jest Pochenttino ale jak wiesz to fan Espaniolu więc raczej do Barcy nie przyjdzie.
Na pewno oglądałeś grę Realu za czasów Skolariego. On został trenerem I zespołu poprzez przeniesienie z rezerw Realu więc może i Barca winna tak postąpić, a jeżeli nie to dlaczego nie wziąć właśnie Skolariego, który potrafił posadzić "nieruszalnych" na ławie, a po drugie takie rozwiązanie pozwoliłoby zagrać Realowi na nosie, zwłaszcza, że Argentyńczyk nie ma chyba madrynistą, zwłaszcza mając na uwadze jak ten klub się z nim obszedł.
Pozdrawiam
0
Niestety z naszych piłkarzy, a zwłaszcza gwiazd wychodzi o dziwo mały profesjonalizm, duże zmanierowanie oraz brak ochoty do treningów i walki na boisku.
Pique, Alba, Busqets, Rakitić, Suarez, a poniekąd i Messi to takie zestarzałe lwy z chorzowskiego zoo.
Piłkarze ci mają swoje lata (średnia wieku ok 32,5 lat) i zarabiają gigantyczne pieniądze, więc po co harować na treningach i na boisku jak chociażby piłkarze Liverpoolu.
Znane przysłowie mówi, że „czy się stoi czy się leży to i tak gaża z umowy się należy”. Parafrazując je można jest przedstawić tak: „czy się trenuje i zapieprza na boisku czy też nie kasa się i tak należy”. Więc nasze „orły” wybrali to drugie zapominając o tym, że kiedyś będąc orłami sami polowali na swoje ofiary, a teraz sami stali się ofiarami, na których polują inni.
Zmanierowanie naszych „przywódców” trudno obecnie zmienić, a dodatkowo przy obecnym trenerze piłkarze ci nie mają konkurencji. No bo jak pojawił się konkurent dla Rakiticia w osobie Alenii no to pozbyto się go wysyłając na wypożyczenie do Betisu. Jak rodziła się konkurencja dla Alby z piłkarzy II drużyny w osobach Cucurelli czy Mirandy również wysłano ich na wypożyczenie, a sprowadzono za grube miliony Juniora Fripo, który do chwili obecną nie ogarną tego co gra Barca.
Valverde zatem by nie podpaść „wierchuszce” wystawia ich niezależnie od tego jaką prezentują formę, nie dając tym samym zbyt wielu szans młodym, a innych takich jak Grizmann czy De Jong ustawiając na nie do końca pasującym im pozycjach, gdyż te gdzie mogliby się bardziej wykazać są już zajęte. Czy nie podobnie było z Coutinho. Myślę, że po części tak.
Valverde nie wie w co się gra. Przykładem wprowadzenie w meczu z Atletico w 88 min. Fatiego. Można zadać pytanie co ten chłopak miał zrobic w ciągu tych kilku minut? Dwa razy się kopnąć jak mówią na Śląsku?
Proszę również zauważyć jak długo Valverde pomija Perez pomimo że Suarez i Grizmann niejednokrotnie w okolicach 75 min. już nadają się do zmiany, podobnie jak Busqets i inni.
Wynika to niestety z fatalnego przygotowania fizycznego i szybkościowego do sezonu, o czym wszyscy piszą i mówią, nawet sam trener, który w swej beszczelności stwierdził, że on nie przykłada zbyt dużej roli do tego aspektu. Hm śmiałe stwierdzenie. Kto oglądał dzisiejszy mecz Liverpoolu z Tottenhamem może śmiało powiedzieć, że szczęście, że Barca nie mogła trafić w LM na Liverpool gdyż rywalizacja z Anglikami mogłaby się zakończyć totalną kompromitacją, jak kiedyś sławne 4:0 i 3:0 z Bayernem.
Dzisiaj głośno się pisze o potencjanym zwolnieniu Valverde i powołaniu nowego trenera, w tym wskazuje się na Xaviego.
Myślę, że powierzenie Xaviemu już teraz takiej funkcji przerosłoby jego możliwości. Xavi nie ma w Hiszpanii zaplecza trenerskiego, medycznego etc.
Ponadto Xavi był jednym z nich. Dla wielu jest kumplem, co tym bardziej utrudniałoby zmianę mentalności naszych czołowych piłkarzy, a mu utrudniałoby posadzenie co niektórych o głośnych nazwiskach na ławce dla rezerwowych.
Xavi mim zdaniem winien przenieść się w możliwie krótkim czasie, najlepiej już zimą i np. objąć Barcelonę B lub inny klub 2 ligi hiszpańskiej. Niech nabiera doświadczenia.
Uważam, że o ile Xavi marzy o trenowaniu I zespołu Barcy to najlepszym momentem byłby sezony gdy grę w Barcelonie zakończą w/wym piłkarze, no może za wyjątkiem Messiego.
Reasumując powiem tak: Valverde winien opuścić klub jeszcze w styczniu, a do prowadzenia I drużyny powołać trenera rezerw lub innego „wolnego” i tymczasowego trenera, który dokończył by obecny sezon. Jeszcze rok temu wspominało się o możliwości ściągnięcia trenera z Argentyny. Pomysł jakoś upadł ale może to dobry kierunek na pół sezonu.
Innym bardziej karkołomnym byłoby zaproponowanie tej fuchy również Argentyńczykowi, a mianowicie Santiago Solariemu. Wiem to były trener naszego największego przeciwnika, ale jednocześnie trener, który umiał się postawić i posadził kilka gwiazd Realu na ławie. Solari prowadził Real jedynie w 17 meczach, lecz w tych meczach odniósł aż 12 zwycięstw, a pracę stracił po sławetnym laniu jakie w Madrycie Barca sprawiła Realowi wygrywając z nim 4:0.
I na koniec jeszcze jedno, a mianowicie: o ile nasi działacze rzeczywiście pojechali się spotkać z Xavim by zaproponować mu posadę trenera Barcy to po raz kolejny postępują jak ktoś w gorącym kompany. Podobnie jak to miało miejsce przy nieprzemyślanych zakupach Coutinho, Dembele i innych.
3
Moim zdaniem wczoraj zespół zagrał o dziwo dobrze, a że Barca przegrała to poniekąd wina trenera.
Nie wiem dlaczego Valverde na niespełna 10 minut przed końcem meczu wprowadził swojego pupilka Rakiticia za Busqetsa.
Moim zdaniem to właśnie Chorwat jest głównym winowajcą za stratę 3 bramki, gdyż nie było go tam gdzie być powinien, tj. na 14-16 metrze przed naszą bramką, jak to czynił Busqets w czasie gdy Atletico naciskało.
Proponuje oglądnąć powtórkę z meczu. Rakiticia nie było nawet w szerszym tle. Nie wiem gdzie on się zapędził.
Valverde niestety nie wiem dlaczego foruje Chorwata, kosztem drużyny, kosztem Alenii, Arthura i nie daj Boże Puiga.
0
@MarioVeB! Miły kolego już od dłuższego czasu czytam Twoje wpisy i powiem gdybym miał je określić to użyłbym określenia " problematyczne".
Może na wstępie napisze coś o sobie. Mam 62 lata, jestem wieloletnim kibicem Barcelony oraz ukończyłem studia techniczne oraz 5 letnie z zakresu zarządzania finansami przedsiębiorstw.
Piszę o tym, nie by się chwalić lecz zwrócić uwagę, że by pisać o finansach oraz działaniu spółek handlowych wartym byłoby coś o tym wiedzieć.
Barcelona to nietypowa spółka prawa handlowego. A jak możesz przeczytać np. w Wikipedii takie przedsiębiorstwo powołuje się by generowało zyski.
Płace niezależnie czy netto czy brutto takich piłkarzy jak Messi, Suarez ale i Pique, Busqets, Rakitic oraz Vidal obciążają budżet klubu na grubo ponad 100 milionów, przy jednoczesnym blokowaniu miejsc dla młodych, zdolnych typu: Wague, Todibo, Alenia(dano go na wypożyczenie do Betisu), Arthur, Perez, Fati, których łączna gaża moim zdaniem nie przekracza 20 mln euro.
Po sezonie 2020/2021 kiedy kończą się kontrakty Messiemu, Suarezowi i Pique piłkarze ci będą mieli po 34 lata i już lepsi nie będą co pokazuje po prawdzie już ten sezon. Busqets , Rakitić i Vidal będą mieć po 33 lata.
Czy takim piłkarzom chcesz przedłużać kontrakty jak już teraz ich gra to jak nasze pociągi pospieszne przy francuskim TGV.
0
@janek_centrum
Proszę przeczytaj jeszcze raz mój wpis
0
@MarioVeB!
Facet a Ty sprawdzasz:
Zidane w drużynie I zespołu dysponuje 26 piłkarzami dwoma obrońcami i po 8 w każdej formacji. Ztej "26-tki" aż 18 piłkarzy nie przekroczyło 30 lat:
1. Rodrygo (19 lat),
2. Vinicius (19),
3. Brahim Diaz (20),
4. Militao(21)
5. Valverde (21),
6. Jović(22)
7. Asensio(23)
8. Mendy(24)
9. Odriozola(24)
10. Mariano Diaz (26)
11. Areola (26)
12. Varane
13.Courtuais(27)
14.Casemiro(27)
15. Carvahal(27)
16. Isco(27)
17. Vazquez(28)
18. James R.(28)
19. Hazard(29),
20. Nacho(29).
A zatem aż 20 piłkarzy realu nie przekroczyło 29 lat.
Kross i Bale mają po 30 -tce, Marcelino 31, Benzema 32, Ramos 33 i Modrić 34.
Średnia I zespołu Realu to 26,27, natomiast Barcelony 28,26 (bez Pereza i Fatiego; z tymi piłkarzami średnia spada do 27,90).
Taka różnica to bardzo duża
A zatem młody Kolego zastanów się co piszesz.
0
@ShawnC
I o czym to ma świadczyć. W minionym sezonie Real był w głębokim kryzysie więc dostał w przysłowiową "dupę".
Myśmy siłą rozpędu zdobyliśmy jednie mistrzostwo Hiszpanii ale kim? Niestety "zużytymi" piłkarzami, których średnia wieku jest najwyższa w lidze hiszpańskiej.
Pique (33 lata), Suarez(33), Messi(33) , Vidal (33), Busqets(32), Rakitić (32), Alba(31), S.Roberto (28), Ter Stegen (28), Umtiti(27), Semedo(27).
Jak widzisz średnia wieku trzonu zespołu jest bardzo wysoka, a dodatkowo piłkarze ci nie zawsze są gotowi do harowania na boisku
0
@Artuuuuur Miły Kolego pozwolę sobie z Tobą nie zgodzić.
Winą trenera jest złe przygotowanie piłkarzy do sezonu; złe pod każdym względem, a w szczególności wytrzymałościowym i szybkościowym. Przypomnę Ci znamienną wypowiedź trenera, że on nie przywiązuje nadmiernej wagi do kwestii przygotowania wytrzymałościowego piłkarzy - efekt nasi poruszają się wolno jak żółwie,a po 70-80 min. już w zasadzie nie walczą.
Kolejną odpowiedzialność trenera to brak strategii i koncepcji gry zespołu, przygotowywanie na poszczególne mecze wariantów rezerwowych. Przecież Kolego Barca za Valverde kompletnie swój styl, styl jeszcze widziany za Luisa Enrique. Odpowiedź mi na ytanie jaki jest obecnie styl gry Barcy. Odpowiedź jest krótka: NIJAKI.
Kolejnym błędem Valverde jest jego asekuranctwo i brak odwagi w stawianiu na młodych(nie tylko w sytuacjach awaryjnych).
Trener stawiał na piłkarzy "zużytych" pokroju Pique, Rakitić, Busqets, Suarez, Messi.
Zwłaszcza trener odpowiada za zbyt wolne odmłodzenie II linii. Co gorsza zamiast zostawić młodego Alenię, pozostawia w klubie cieniasa Rakiticia. Zwróć uwagę, to za tego trenera Barca pozbyła się Alcacera a zostawiła Munira, by za pół sezonu się go pozbyć. Przypomnę również, że to Valverde postawił na jeden sezon na "egoistę i szaleńca"Delfeu. Przykładów można by mnożyć. Ale takim najbardziej obłąkanym działaniem było wypożyczenie za 2 mln euro Boatenga jako zmiennika dla Suareza . Piłkarz ten rozegrał 2 mecze w drużynie Barcy(w których był najsłabszym naszym piłkarzem). resztę przesiedział na trybunach. Przecież śmiało można było powoływać Ruiza z Barcy"B", a w kasie pozostałyby owe 2 mln euro.
Niestety ale trenowanie Barcelony po prostu przerasta obecnego, naszego trenera.
0
Moim zdaniem zmiana formuły rozgrywania Superpucharu Hiszpanii wynikała najprawdopodobniej z dwóch przesłanek, które być może wcale się nie wykluczają, a mianowicie:
- bogaci Arabowie zrobili sobie kolejny turniej na którym wcale nie chcieli stracić lecz zarobić, przyciągnąć turystów, kibiców etc,
- stworzyć szansę dla Realu Madryt by klub ten miał możliwość za sezon 2018/2019 zdobyć chociaż jeden puchar. Taką możliwość stwarzała zmiana formuły.