Midast
Dołączył/a: luty 2012
Siemianowice Śląskie
7 obserwujących
0 obserwowanych
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
A ja niestety , pomimo, że jestem długoletnim kibicem Barcelony (mam 60 lat) to uważam, że nie tylko nie damy radę PSG. Więcej coś mi niestety podpowiada, że rywal wygra 3:1. Prawda jest taka, że cała drużyna, może z wyjątkiem Ter Stegena gra słabo. Również nasze gwiazdy. Nie mamy kreatywnej pomocy, a obrona... w każdym meczu traci bramkę.
0
Rafinia ma podobne statystyki do Turana, ale ma nad nim przewagę, a mianowicie jest młody i lepiej walczy o piłkę, więcej biega.
A zatem Barca winna podziękować Turanowi i sprzedać go póki dają za niego dobre pieniądze.
Drugim piłkarzem, któremu można podziękować to niestety Sergio Roberto.
Z tego piłkarza niestety nic już nie będzie. Przez ostatnie 3 sezony zagrał kilka dobrych meczy ( na przełomie IX /X 2016 r.), a teraz co raz to gorzej wygląda jego gra. Czy go stawia LE na prawej obronie czy też na pozycji jak w meczu z Atletico to nic mu nie wychodzi; straty, niecelne podania, gra do tyłu. W ostatnim meczu próbował jeden raz zagrać ofensywie i... prawie mu się udało. To nie jest niestety zawodnik, który pokierowałby w przyszłości naszą drugą linią. Kolejny w kolejce na out to Rakitić, który też tak na dobre nigdy nie wypalił i już raczej nie wypali. Barca nie powinna z nim przedłużać umowy.
Sprzedaż Rakiticia , S.Roberto winna pozwolić kupić chociaż jednego dobrego lub nawet bardzo dobrego ofensywnego pomocnika.
Mascherano i Mathieu też zawodnicy , którym należy podziękować i nie przedłużać z nimi umów.
Klub też już teraz musi rozglądać się za zmiennikami dla Busquetsa, Pique i Mascherano
0
Często się słyszy Mathieu to nie gracz na miarę Barcelony, zwłaszcza że zdarzają mu sie wpadki: a to samobóje, a to kiksy etc. Lecz jak już jest w formie to gra solidnie i moim zdaniem grając tak jak w meczu z Atletico to zawodnik świetnie nadający się na zmiennika jako druga lub trzecia opcja. (Mascherano, Mathieu). Jego atutem niewątpliwym jest, jego akceptacja roli jaką odgrywa i to, że nie obciąża budżetu klubu w jakiś istotny sposób. Jego minusem jest wiek i skłonność do kontuzji. Mimo wszystko z uwagi na inne priorytety transferowe on winien podobnie jak i Mascherano pozostać w klubie.
0
Przyjacielu jedna lub nawet kilka jaskółek nie czyni. Niestety S.Roberto, może i utalentowany ale nie robi postępów. Jego gra w obecnym sezonie poza wrześniem i październikiem jeszcze gorsza niż w dwóch poprzednich sezonach. Moim zdaniem zawodnik na wypożyczenie np. do Celty lub Malagi. Póki co stanowi wartość ujemną zespołu. to po jego stronie gra przeciwnik widząc , że Sergio niewiele daje w obronie, a jeszcze mniej w konstruowaniu akcji.
Widzą to powoli wszyscy. Nawet nasze trener, dla którego Roberto cytuję "może grać na każdej pozycji w polu"?. Czyli co typowa zapchajdziura.
0
Każdy obiektywny obserwator meczu powie, że karny problematyczny. Sędzia co prawda najprawdopodobniej wybroniłby się ze swej decyzji lecz bardzo ciekaw byłbym opinii zawodowych sędziów.
Moim zdaniem Neymar nieźle zagrał, a co więcej sędzia mógł puścić grę. Boje, że w innych meczach takie próby skończą się źle dla Neymara, który u wielu sędziów ma opinię "aktora", podobnie jak CR7.
Myślę jednak, że ten drobny lecz znamienny w skutkach epizod może być bardzo istotny dla losów dalszej rywalizacji w lidze.
Myślę, że jeszcze liga nie stracona póki my kibicujemy, a nasi piłkarze grają. Oby przemyśleli swoja grę, odpoczęli nieco (nie koniecznie pod lipą, może pod sykomorą) i resztę meczów wygrali. a jak nie i przegrają najbliższy mecz w Madrycie to niech LE poda się do dymisji, a nasi piłkarze powoli zaczną się sposobić do następnego sezonu.
Może dobrze by po latach tłustych w jednym dać odpocząć drużynie, dać jej szansę na przebudowę. Myślę, że władze klubu powinni wyraźnie dać znać, że w klubie muszą nastąpić zmiany... I najlepiej zrobić to bez zbędnej zwłoki zaczynając od trenera. LE out już teraz, obowiązki przejmuje asystent a my szukamy najlepszego z dostępnych trenerów. Myślę, że opcja Klopp - nie wchodzi w grę, chociaż byłoby to chyba najlepsze rozwiązanie, ale pozostaje np. Sampeoli, Valverde itp. lub jakiś dobry Włoch np. trener Napoli.
2
Podzielam poglą co niektórych odważniejszych fanów Barcy, którzy mówią, że S.Roberto to nie poziom Barcy. W rzeczywistości rozegrał jedynie kilka dobrych meczy na przełomnie września i października (mając wówczas 4 asysty). Od tego czasu gra coraz gorsza. On gra jeszcze gorzej niż w sezonach 2014/2015 i 2015/2016. Powiem więcej w obecnej formie Sergio nie wyróżniałby się niczym nawet w polskiej lidze. Gdzie rzekomomo jego dobra technika. Przecież tego na boiskach nie widać. W obronie kicha, w pomocy kicha. Gra wolno, podaje najczęściej do najbliższego kolegi i to najczęściej do tyłu. Wolny, bez agresji i kreacji.
Tylko LE wiadomo dlaczego forował Sergio kosztem A.Vidala, zawodnika który w Sevilli był kluczowym zawodnikiem, który ma agresję, szybkość i ciąg na bramkę. Szkoda że piłkarz ten nie zagra już w tym sezonie. Czekał cierpliwie pół sezonu gdy nie mógł grać z powodu sankcji, później nie grał bo tak chciał LE, a teraz znowu nie gra z powodu kontuzji. Mam nadzieję, że te zrządenia losu go nie złamią.
A co jeszcze do Sergia to myślę, że on nie nadaje się również do gry w II linii. Może zabrzmi to groteskowo ale ja widzę większą przyszłość w Gomesie, który obecnie jest najgorszym członkiem zespołu. Myślę jednak że ten młody zawodnik ma potencjał pomimo pomyj jakie wylewa się na niego. I co więcej myślę, żeon ma rację mówiąc, że ma coś w sobie z Inesty i Rakitica.
Dajmy mu szansę. To 23 letni zawodnik, który pod nowym rozsądnym trenerem może się bardzo rozwinąc.
2
LE po raz kolejny się pogubił,albo szczerze mówiąc pokazał, że nie potrafi czytać gry oraz nie umie podejmować szybkich i w odpowiednim momencie decyzji.
Prawie każdy z tutaj obecnych był przekonany, że zmiany winny być wprowadzane najpóźniej między 55-65 min. meczu, a zwłaszcza Gomes nadawał się do zmiany już w przerwie. Wszyscy widzą, że gra z Gomesem i Rakiticem w drugiej linii się nie klei. Tylko nasz "trener" jakby zaatakowała go zaćma; jest ślepy.
Inesta i D.Suarez rozgrzewali się już od 65minuty. I co robi LE. Wpuszcza obu graczy gdy na zegarze jest 82 minuta meczu(zostało do końca 8+5 minut).
Co maja zrobić ci piłkarze, skoro nie mają szans wejść w mecz. W czasie ich pobytu na murawie każdy z nich tylko kilkakrotnie otrzymał podanie.
ZMIANY DOKONUJE SIĘ Z WYPRZEDZENIEM.
LE nic dla poprawy gry piłkarzy nie zrobił. To tylko dziennikarze i kibice "dostrzegali" rzekome zmiany nastawienia drużyny. Tego nie było. Trener dostając od kapitanów Barcy w nos pozwolił grać jak oni chcieli. I do czasu jak nie zaczął "inwestować w siebie" pod stołem zakupując takich piłkarzy jak Gomes i Alcacer jakoś wszystko grało.... a później to tragedia.
Pytanie, kto w klubie zarobił na tym, że Barca kupiła Gomesa i Alcacera, pozbyła się tanich Munira, Sandro, Halilovića i innych.
Barca kupiła w polu "średniaków", w tym również Umtitego, który z każdym meczem gra słabiej.
Nie wiem tylko czy spadek formy, smołowatość i brak koncentracji jest konsekwencją podejścia piłkarzy do treningów czy też "zasługą" trenera. Pozostaje jeszcze kwestia niewypłaconych premii rocznych. Może to co widzimy ma jednak podwójne dno.
Barca wymaga gruntownej reformy i zmian począwszy od działaczy, którzy doprowadzili klub do zapaści finansowej, kary za rożnego rodzaju przekręty przy transferach zawodników, przepłacone i chybione transfery, zła polityka i organizacja klubu, a do tego niewłaściwy dobór trenerów.
No bo jak można nazwać politykę klubu w doborze trenerów gdy od czasu Guardioli zespół miał przypadkowych trenerów|: Vilanowa, Tito, Martino, L.Enrique. Dziwne, że Barca nie bierze przykładu z Bayernu, który po cichu, w głębokiej tajemnicy i z dużym wyprzedzeniem dokonuje wyboru trenera.
Dla większości działaczy Barcy czas jakby się zatrzymał. Oni myśleli, że era Barcy będzie trwała wiecznie. Nic tego . Jak wszystko się kiedyś zaczyna, tak wszystko się wcześniej lub później kończy.
Dla nich La masia, Messi i jego koledzy to materiał na "samograja". Nic bardziej mylnego.
Prawda jest taka, że Barcelona zaczęła się kończyć z chwilą odejścia z klubu Pepa do Bayernu i innych działaczy drużyny do MC.
0
No to do roboty. Należy przeanalizować rzeczywiste względnie prawdopodobne przyczyny KLĘSKI:
1. wewnętrzne:
- motywacja piłkarzy;
Wydaje, że zespół pomimo okresowych wzlotów jest już wypalony i mniej w nim zwykłej chęci "umierania" na boisku, zwłaszcza, że jak to mówią "czy się robi czy się leży to kilka milionów się należy".
Wczorajszy mecz był tego dobitnym przykładem. Naszym się nie chciało lub nie potrafili. Każdy z naszych zawodników poruszał sie po boisku jak mucha w smole. Na swoje oczy widzieliśmy jak paryski TGE śmiga po trawie gdy tym czasem barcelońskie "Pendolino" jakby na wstecznym biegu.
- taktyka i reagowanie na sytuację na boisku.
Fakt, że zespól Barcy jest okaleczony kontuzjami ( zwłaszcza Mascherano, Vidal) lecz to nie zwalnia trenera(????!!!) do przygotowania zespołu do meczu z danym zespołem.
Mecz pokazał, niestety po raz kolejny, że LE nie potrafi ustawić zespołu, a jeszcze bardziej nie potrafi reagować na sytuację na boisku.
Ten uparty "trenarzyna", z sobie znanych powodów permanentnie wstawia do pierwszego składu S.Roberto i Gomesa.
Myślę, że ci dwaj zawodnicy, pomimo, że inni również grali bardzo źle (łącznie z Messim) to nasze najsłabsze ogniwa w meczu. Zespół prawie w ogóle nie grał z S.Roberto. Ten zawodnik cofnął się w rozwoju o "rok świetlny". Proszę zauważyć, że o ile piłka trafiła do Sergio Roberto to w ogóle nie był on kreatywny, w ogóle nie dawał nic zespołowi w ofensywie, ograniczając się do podań do najbliższego kolegi, najczęściej do tyłu. W meczu nie podjął żadnej próby dryblingu, przyspieszenia gry. Na domiar moim zdaniem zamieszany był w utratę dwóch bramek. Co więcej wydaje się, że jego gra w defensywie to bieganie bez agresywnego krycia, a i powrót za przeciwnikiem wiele daje do myślenia.
O ile w przyszłym sezonie wróci do formy A.Vidal S.Roberto nie powinien mieć miejsca do gry na prawej obronie.
A.Vidal >>>> S.Roberto.
Swoją droga potrzebą chwilę transfer piłkarza na te pozycję.
Gomes. Co tu mówić, może to że osoba zamieszana w transfer tego piłkarza do Barcelony winna odejść z klubu. Zapłata za piłkarza 40 mln to "przekręt". Myślę, że mógł w tym maczać ręce LE.
Beznadziejna gra tylko tych dwóch piłkarzy spowodowało, że piłkarze PSG grali de facto z przewagą dwóch piłkarzy.
Pytanie do LE? Czy nasz trener tego nie widział? Po dwóch zmianach : wejście zwłaszcza Rakitica spowodowało, że gra była już inna.
Moim zdaniem klęska Barcy jest spowodowana błędami trenera.
Każdy z piłkarzy Barcy zagrał słabo, lecz nie licząc wyżej omówionej dwójki do klęski przyczynili się jeszcze inni:
Ter Stegen - moim zdaniem jak najbardziej; myślę, że popełnił kilka błędów , co najmniej przy dwóch mógł interweniować lepiej, a nawet zapobiec bramce.
Niestety prawie wszystko co szło na bramkę puszczał. Przy pierwszej bramce Di Marii, moim zdaniem był kompletnie źle ustawiony, a do tego choćby się potknął. Przy czwartej wydaje się, że mógł lepiej chronić krótki słupek bramki. Myślę, że jak najszybciej należy dokonać zmiany na pozycji pierwszego bramkarza.
Inesta - aż trudno to pisać ale myśłę, że wczorajszy mecz Andresa był jednym z najgorszych w jego wykonaniu w ciągu ostatnich 3-4 lat. Pytanie czym to było spowodowane, czy brakiem rozegranych minut po kontuzji, a jeżeli tak pytanie czy stan zdrowia umożliwiał rozegranie większej ilości minut, a jeżeli tak to dlaczego LE nie dawał mu tych minut?
Messi - niestety ale nasz as coraz przechodzi wokół meczu. Nie wiem czym to jest podyktowane, ale widząc go na boisku coraz dobitniej widać na jego twarzy apatię i chyba zniechęcenie.Boję się, że Messi widzi, że projekt Barcelona XXI się kończy. Brak kreatorów gry pokroju Xavi, Inesta i Busquets w formie, przy zwykłym zmęczeniu "materiału" oraz nie trafionych transferach powoduje spadek szans na sukcesy.
Nie zdziwiłbym się gdyby Messi.... nie przedłużył umowy z FC Barceloną.
Myślę, że chcąc oglądać ponowie Messiego emanującego radością wskazanym jest by zmienił otoczenie, najlepiej na niemiecki gdzie mógłby nadal błyszczeć.
Obecna Barca wymaga dopływu świeżej krwi. w jej krwiobiegu wymagana jest częściowa "aorty". Nowy trener np. Valverde, Sampaoli może nawet przy tym składzie reanimować zespół.
Drugim czynnikiem to korekty personalne w zespole. Moim zdaniem winni odejść: Alcacer, Turan, Rafinia, S.Roberto, Mathieu, a może nawet Ter Stegen, a na ich miejsce należy kupić zawodników zwłaszcza szybszych , młodych o dobrej technice....
Może w tym miejscu dam przykład piłkarzy, który moim zdaniem świetnie nadawaliby się do gry w Barcelonie. Mam tu na myśli dwóch tanich, a bliskich nam sercu piłkarzy: Zielińskiego i Milika z Napoli.
Ogladałem ostatnio kilka meczy Napoli i byłem pod wrażeniem wizji gry Zielińskiego. Ten piłkarz jest szybszy, silniejszy, zwrotniejszy i ma lepszą wizje gry od Rafinii i Sergio Roberto czy D.Suareza.
Podobnie Milik moim zdaniem byłby lepszy od Alcacera.
W obwodzie mogliby wrócić do Barcy: Halilovic, Munir, Sandro, Samper
Myślec, że tych 6 piłkarzy + 2 obrońców zdecydowanie poprawiłoby grę Barcelony.
No i może, ale to już duże pieniadze transfer Martensa również z Napoli
Co ciekawe pozyskanie tych piłkarzy nie byłoby drogie, a z uwagi na ich wiek byłyby wzmocnieniem na lata
3
Ktoś tutaj napisał, Ter Stegen jest naszym pierwszym bramkarzem. Tak w istocie jest ale jest nim tylko dlatego, że LE się na to godzi lub tego wręcz chce. Moim zdaniem pierwszą opcją winno być bramkarz na daną chwilę pewniejszy dający więcej zespołowi. Moim zdaniem na chwilę obecną Holender daje więcej
1
Niestety ale wszędzie "SĘDZIOWIE" tj. mawiała pewna pani z sądu apelacyjnego we Wrocławiu "szczególna kasta", na którą nie można nic powiedzieć.... a jak się okazuje to najzwyklejsi "bandyci" i "sprzedawczyki".
2
Winę za taką grę Barcelony ponosi przedewszystkim trener, niejaki LE.
W meczu z walecznym Atliteco, gdy było wiadomo, że zespół ten walczy do upadłego, strategicznego znaczenia nabierała druga linia.
Od początku meczu piłkarze Atletico nastawieni przez Simone grali naszą prawą stroną gdzie po jednej stronie grali, będący obecnie w dennej formie S.Roberto i Rakitić.
I mozna powiedzieć, trener postawił na tych a nie innych piłkarzy gdyż de facto kilku kluczowych zawodników było "nieuchwytnych" lub po kontuzji (Neymar, Inesta, Busquets, Rafinia) lecz to nie zwalnia go od umiejętności czytania gry. Czy ten gość widzi co się dzieje na boisku?. S.Roberto winien być bezwzględnie zmieniony w przerwie meczu, gdyż dalsza jego gra ewidentnie wskazywała, że w drugiej połowie może dostać 2 kartkę, a w efekcie czerwoną. Właśnie to powiedziałem szwagrowi w przerwie meczu.
Simeone, stary wyjadacz i cwaniak widział to , a jego piłkarze zrobili swoje. S.Roberto winien być odstawiony na ławę za swoją lekkomyślność, brak formy.
A trener mając do dyspozycji dużo lepszego A.Vidala trzymał go przy linii bocznej licząc nie wiadomo na co.
I jeszcze kilka zdań na temat niektórych naszych piłkarzy, a mianowicie:
Cillessen - moim zdaniem dużo lepszy bramkarz od Ter Stegena, a do tego spokojniejszy i skromniejszy. Mam nadzieję, że LE to widzi i podejmie męską decyzję stawiając na Holendra. A Niemiec jak się będzie burzył to niech odejdzie.
Busquets, i inni kartkowicze. Uważam, że Barca winna karać piłkarzy "za głupotę". Wczorajsze zachowanie Busqetsa, wykopującego piłkę karygodne.
Kara 10 000 euro, Inni kartkowicze, zwłaszcza ci, którzy otrzymują je za pyskówki i dyskutowanie również kary.
Zwracam uwagę, że Neymar, Busqets, Alba to "elyta" naszych głupoli powodujących osłabianie zespołu (poprzez częstsze wypadanie z gry za kartki).
Zauważcie, że Inesta, Messi rzadko dyskutują w sposób kwalifikujący się na kartki.
Messi wczoraj świadom zagrożeniem kartką wczoraj zachowywał się jak myszka. W ogóle nie odzywał się.
Ale moim zdaniem przykładem skromności i cichości jest Umtiti. Ten zawodnik nawet jak otrzyma kartke nie protestuje, chociaż niekiedy mógłby się unieść, a on co najwyżej machnie ręką.
Gomes - moim zdaniem kolejny słaby mecz w jego wykonaniu pomimo, że w dwóch akcjach pokazał swoje możliwości. Piłkarz ten moim zdaniem , może z uwagi na młody wiek, jest przestraszony, mało skoncentrowany, ospały i bardzo, bardzo wolny i mało zwrotny.
Jego gra może denerwować.
Dziwić może brak reakcji LE i nie zastąpienie Gomesa Mascherano na pozycji DP.
LE S.Roberto i Gomesa miał zmienić w przerwie meczu, a wówczas mecz ułożyłby się spokojniej.
Kończąc news powiem tak cieszą transfery: zdecydowanie Cillessena, Umtitiego, w mniejszym stopniu Dinge, D.Suareza, najmniej Gomesa.
Duży plus obecnego sezonu stanowi gra A.Vidala. Oby tylko piłkarz ten, podobnie jak S.Roberto po kilku dobrych, a nawet bardzo dobrych meczach nie wpadł w nicość.
0
W 100% podzielam opinie Klimach fan w ocenie gry S.Roberto. Pierwsza faza rozgrywek 2016/2017 rodziła pewne nadzieje, że chłopak wreszcie się odblokował i że zacznie grać na miarę talentu, jaki podobno ma.
Od listopada jego gra stała się co raz to słabsza. Teraz, prawie w każdym meczu jest pod kreską i tylko nasz "mag" LE nie dostrzega, że pierwszym wyborem na prawej obronie winien być A.Vidal.
Słabość S.Roberto dostrzegają również koledzy z drużyny, którzy rzadziej grają prawą stroną gdy biega tam właśnie nasz wychowanek, a zdecydowanie częściej gdy na prawej flance gra A.Vidal.
S.Roberto jest podobnie zagubiony jak Alcacer. Niby gra, biega, a nawet się stara. Problem z tym, że nic z tego nie wynika. W meczu z Atletico wszelkie zagrożenie szło po stronie za która odpowiadał Sergio. On był zupełnie zdezorientowany, nie czytał gry, piłka go nie słuchała.
W meczu z Atletico był jednym z trzech najsłabszych naszych graczy: S.Roberto, Rakitić, Gomes.
W swojej opinii przed meczem z Atletico zaproponowałem ka
I na koniec nie co o innym piłkarzu, a mianowicie Cillessenie. Może to zabrzmi paradoksalnie, ale uważam, że mamy tutaj do czynienia z sydromem A.Vidala. Uważam, że jak podobnie Vidal jest daje drużynie dużo więcej niż S.Roberto tak Holender w obecnej formie daje dużo więcej niż Ter Stegen. Daje po prostu dużo więcej spokoju, a do tego jest od Niemca chyba bardziej skromnym. Cillessen we wszystkich meczach, w których występował nie popełniał w zasadzie jakiś większych błędów, w kilku bronił bardzo dobrze, a w meczach z RSS oraz Atletico miał po dwie bardzo spektakularne obrony.
Nie wiem czy LE nie powinien postawić na Holendra? Ale znając naszego trenera to zrobi na odwrót. Dlaczego? Nie bo nie.
1
I jeszcze jedno, a mianowicie w kwestie realizowanych transferów przez Barcelonę.
Otóż faktem bezspornym jest, że często są one chybione i to nie tylko dotyczy obecnej Barcy, ale również jego poprzedników (np Song, Chehrynskij).
Moim zdaniem, nietrafione transfery to w dużej mierze wina trenera.
Zakup Gomesa, Alcacera (za których zapłaciliśmy 70 mln euro) jest tutaj znamienny, a przy tym pozbycie się Halilovica, Munira, Sandro i wielu innych.
To co LE wyprawia z Vidalem jest kolejnym przyczynkiem do dyskusji o tym ile mogą zarabiać trenerzy na transferze tych a nie innych piłkarzy.
Barcelonę obecnie nie stać kupić jakiegoś bardzo dobrego zawodnika, bez odsprzedania kogoś z obecnej kadry. Najlepiej byłoby odsprzedać Alcacera. Ale ile klub byłby w plecy. Zarżąd i nasz trenarzyna nie przyznają się do błędów.
Co do Gomesa nie wiem co o nim sądzić. Osobiście chciałbym by się rozwinął, zwłaszcza, że w 2-3 meczach zagrał nieźle, ale czy tak będzie skoro już w poprzednim klubie nie błyszczał. Jego wartość piłkarska jak można sądzić to 15-20 mln, nie więcej. A więc jego odsprzedaż to kolejne dziesiątki milionów w plecy.
12
Niestety nie podzielam opinii naszej byłej gwiazdy tak jak nie podzielam opinii Pelego i innych byłych gwiazd brazylijskiej piłki.
Neymar nigdy nie osiągnie poziomu Messiego, co więcej nie osiągnie poziomu innych wybitnych graczy Barcelony, właśnie jak Ronaldinho, Inesta, Xavi etc.
Moim zdaniem Neymar zbyt "lekko" traktuje swój zawód.
Zawodnik ten nie w pełni profesjonalistą na boisku jak i poza nim.
Myślę,że zawodnik mógł w pełni rozwinąć się piłkarsko musi mieć również w pełni poukładane życie osobiste; jego życie musi być stabilne, a nie rozchwiane jak na bezkresnym oceanie uciech.
I po drugie, by Neymar osiągnął wyższy poziom piłkarski musi również nabrać szacunku do partnerów oraz przeciwników. Obecny Neymar to ignorant, który szarpie się z otoczeniem. Permanentna próba "ośmieszenia", udawanie, prowokowanie etc. tylko pogarsza jego odbiór wizerunkowy.
A na klasę piłkarza rzutują umiejętności czysto piłkarskie lecz ta aureola wokół niego. Przykładem prawdziwej gwiazdy jest Federer, który na tle innych gwiazd świeci największym blaskiem. Takim blaskiem jak Messi na boiskach piłkarskich. Może i Neymar zdobędzie kiedyś i ZP lecz boję się, że nigdy nie będzie ikoną futbolu tj. Pelel, Maradon, Messi
0
Cillessen
Alba, Umtiti, Piquet, S Roberto,
Mascherano
Vidal D.Suarez
Messi, Suarez, Neymar
Może wielu z was zdziwi moja propozycja składu. Uważam, że w meczu z tak trudnym przeciwnikiem jak Atletico należy zbilansować defensywę z ofensywą.
Temu moim zdaniem służy przesuniecie S.Roberto do obrony z ograniczeniem zadań defensywnych i zawężenie pola jego poruszania się do naszej połowy, jego ofensywne funkcje winien przejąć Vidal, który w Sevilli właśnie grał jako pomocnik.
Obrona z S.Roberto ma ten plus , że ma on 182 cm i zdecydowanie podniesie wraz z Piquet i Umtitim wzrost naszej obrony + Alba na prawej stronie obrony.
Mascherano jako DP oraz pomoc w składzie Vidal i D.Suarez wzmocniona Messim jako kreatorem gry. Napad to Neymar, Suarez.
Co Wy na to?
0
Wyniki ankiety pokazują jedną podstawową rzecz, a mianowicie, że "nasz trener" LE jest uparty jak osioł lub też.... ma interes w tym, że wpuszcza na boisko takich a nie innych piłkarzy.
Co do naszych prawych obrońców to dwa fakty:
S.Roberto na początku sezonu rozegrał kilka bardzo dobrych meczy, stąd też 4 jego asysty, lecz z drugiej strony każde minuty jakie otrzymywał Vidal, a nie było ich zawiele, zwłaszcza do 16 kolejki LL ten zawodnik wykorzystywał, pokazywał że nie odstaje od S.Roberto, a w grze ofensywnej jest wręcz bardziej przydatny, z uwagi na większą szybkość, zwrotność i w ogóle większy ciąg na bramkę.
A Sergio gra obecnie jak w poprzednich sezonach, kompletnie nie kreuje gry; podania do najbliższego partnera i w większości do tyłu.
Szkoda mi tego chłopca, gdyż go lubię, jest sympatyczny. Ale obawiam się, że może pójść drogą Krtica, Munira, Sandro, Tiago A. i innych, którzy się dobrze zapowiadali. Obym się mylił.
Może w tym wykazie dziwić , że umieściłem w nim Tiago A. Ale zobaczcie on w Bayernie też nie robi jakieś zabójczej kariery.
3
Super wynik, niezła gra, duże zaangażowanie piłkarzy i kapitalny Messi, który był bezsprzecznie MVP meczu.
Ale ja tym razem nie o Messim ale o kilku obserwacji związanych z meczem:
- nasze tridente. Wczoraj każdy jego członek zagra dobrze lub bardzo dobrze, ale znowu najmniej produktywny był Neymar. Który to już raz. A swoją drogą można przewrotnie zastanowić się czy w wejściowym składzie w miejsce Neymara nie stawiać Turanoa, który przynajmniej "statystycznie" wydaje się najlepszym zmiennikiem i ma naprawdę dobry stosunek ilości bramek/rozegranych minut. W tym aspekcie jest zdecydowanie lepszy od Neymara, który jednak ma to coś, tę magię, gdyby tylko miał lepszą wizję gry i nie starał się wiecznie kiwać i dostrzegać na boisku wyłacznie pozostałych członków tridente.
- duet Messi-Suarez. Widząc ich grę od samego początku zastanawiam się czy w historii był lepszy duet napastników. Wczoraj komentator podał, że obaj mają jednakową wzajemną ilość asyst (po 20 we wszystkich meczach obecnego sezonu). W LL również maja identyczna ilość bramek. Myśle, że Messi długo czekał na takiego napadziora jak L.Suarez i wreszcie go znalazł i na odwrót. Rozwój współpracy między tymi piłkarzami być może wpływa w jakiś sposób na spadek formy Neymara (na pewno w odniesieniu do strzelonych bramek),
- S.Roberto, a A.Vidal. Wczorajszy mecz pokazał nie tylko, że pierwszy z piłkarzy ma poważny kryzys, coraz mniej wnosi do gry drużyny, jest zagubiony w ofensywie ale i w defensywie. A Vidal na tle "obecnego", a na boisku "nieobecnego" S.Roberta wygląda naprawdę dobrze, a nawet bardzo dobrze. Dostrzegają to nie tylko kibice, ale również piłkarze, którzy chętniej grają prawą stroną boiska gdy hasa na niej Vidal. Ten chłopak ma nie tylko ujmujący uśmiech, pogodę ducha ale również naprawdę duże umiejętności. Myślę, że wczorajszy mecz przekonał wreszcie LE, że pierwszą opcją na prawej obronie winien być Vidal, a nie Sergio; on winien być wprowadzany jako piłkarz II linii, zwłaszcza, że nie dysponuje szybkością oraz "zdrowiem" do biegania tam i z powrotem.
- Cillessena we wczorajszym meczu pokazał, że uzasadnionym było jego stwierdzenie, że powalczy z Ter Stegenem o pozycję pierwszego bramkarza. Wczoraj grał bardzo dobrze, a do tego wprowadzał duży spokój w poczynania bloku obronnego. Kilka niecelnych długich podań, to ilość, która jest normą również u Ter Stegena. Wczoraj Cillessen swą grą zrobił na mnie wrażenie; nie bez kozery jest bramkarzem reprezentacji Holandii,
- D. Suarez: widać, że ten chłopak ma DNA La Massi. Waleczny, lubiący grę kombinacyjną, wszędobylski. Jego postęp w grze obserwowany w ostatnich tygodniach jest budujący. Na chwilę obecny chyba najlepszy pomocnik ofensywny (nie licząc co oczywista Inesty),
- Umtiti - jego gra bardzo mi imponuje, lecz nie wiem czy wy również dostrzegacie u niego niewielki spadek formy i koncentracji,
- Gomes. Moim zdaniem wczorajsza jego gra była bardzo słaba, by nie powiedzieć beznadziejna. Ten na pewno utalentowany piłkarz nie potrafi znaleźć sobie,póki co, swojego miejsca na boisku, jest chaotyczny, mało zwrotny oraz zbyt powolny. Mam jednak nadzieję, że będą z niego ludzie i jeszcze pomoże wielokrotnie drużynie.
To może na tyle.
Pozdrawiam wszystkich kibiców Barcy
2
Panowie głosując proszę się nieco zastanowić nad sytuacja kadrową Barcelony.
Ponad 1/3 głosujących na pozycji DP widziałoby Mascherano. I prawdopodobnie byłoby to najlepszym rozwiązaniem, lecz....
1. sytuacja w linii obrony
Barca na chwile obecną w obronie ma niestety jednego pewniaka: to Piquet. Kto drugi? Jeszcze niedawno gro napisałoby Untiti. Ale ostatnie 3-4 mecze w jego wykonaniu pokazały lekki spadek formy u tego piłkarza. Pokazał to również wczorajszy mecz. Myślę, że jego słaba wczoraj gra wynikała z tego, że "nasz mag" LE postawił go po prawej stronie obrony, gdy wiadomo, że to obrońca lewonożny. Mascherano grał dobrze jako zmiennik Pique a na swojej nominalnej pozycji lewego stopera gra nieźle. A zatem wydaje się, że na chwilę obecną podstawowa para obrońców to Mascherano i Piquet, zwłaszcza, że Mascherano już nie ma na tyle sił by hasać na pozycji DP.
W zaistniałej sytuacji w grę wchodzi Rakitić, S.Roberto względnie Gomes i wydaje się, że o dziwo najlepszą opcja byłoby postawienie na tego ostatniego. W kilku meczach pokazał jaki tkwi w nim potencjał, a do tego ruchami i postura podobny jest do Busqetsa.
Rakitić i S.Roberto to trochę inna charakterystyka.
Reasumując moim zdaniem pomoc Barcy to Gomes i dwóch rozgrywających Rafinia i D.Suarez. s. Roberto zmiennik dla A.Vidala, Rakitić zmiennik do linii pomocy
0
Pozwolę sobie niezgodzić z opinią feiticeira.
Moim zdaniem S.Roberto to w tej chwili najsłabsze ogniwo podstawowej jednastki i objektywnie rzecz ujmując winien przynajmniej na kilka meczy zostać zastapiony przez Vidala, który jest szybszy, bardziej zdecydowany, ma większe inklinacje do gry do przodu i lepiej dośrodkowuje.
S.Roberto ostatnio nic nie daje Barcelonie: podanie do najbliższego zawodnika, najczęściej do tyłu, prawie każda akcja to komplikacja dla drużyny. Myślę, że on po prostu ma słabą psychikę.
Co gorsze, koledzy z drużyny to widzą i pomijają go w grze, co jeszcze bardziej go dołuje. A jego gra w defensywie to pomyłka, jak wielka pomyłką "trenera" było ustawienie : na obronie dwóch lewonożnych stoperów, przy tym słabego Mathieu, słabego S.Roberto i jeszcze po lewej stronie Rakitica. Nie dziwi zatem, że ten brak wyobraźni spowodował na początku meczu spore kłopoty Barcelony. Dopiero po bramce, włączeniu się do rozgrywania D.Suareza zaczęło się układać.
Myślę, że wczorajszy mecz pokazał bezsilność LE i brak wizji gry drużyny.
I jeszcze dwie uwagi. Jedna dotyczy L.Messiego, a druga Neymara. Jeżeli chodzi o Messiego to powiem tak: Barca to Messi, Messi to Barca. Wczorajszy mecz pokazał, że Messi to wizjoner. On ma wizję gry lepszą od Xaviego i Pirlo razem wziętych. Boję się pomyśleć co będzie z zespołem gdy Leo zawiesi buty na kołku.
Co do Neymara to bezsprzecznym ma on niesamowitą smykałkę do gry lecz gdyby on potrafił widzieć kolegów jak Messi to być może kiedyś osiągnąłby klasę Messiego. Ale czy to możliwe. Te jego permanentne kiwanie się i ciągłe szukanie pod bramką wyłącznie Messiego i Suareza zaczyna irytować. gdyby zaczął patrzeć szerzej byłoby to z większą korzyścią dla drużyny.
Myśle, że Barcelonę muszą opuścić: Mathieu, Turan (można na nim zarobić), Alcacer( bezwzględnie- lecz to by potwierdziło błędne rozeznanie LE, który wydał 20 mln euro na piłkarza, który jest dużo gorszy od Munira i Sandro) i sprowadzić z powrotem Halilovica, Munira i Sandro + zakupić 1-2 dobrych zawodników najlepiej obrońców.
0
Mecz był trudny do sędziowania i moim zdaniem sędzia prowadził go w miarę obiektywnie, pomimo zbyt pochopnej kartce dla Messiego, ale z drugiej strony może troszkę ochłodzi naszego cracka.
Co do oczekiwań piłkarza RSS na drugą kartkę dla Leo to gdyby sędzia dał mu drugie żółtko, a w konsekwencji czerwoną to można by powiedzieć, że wypaczył mecz, że go "wydrukował" pod "poległy" Real.
Sytuacja po której Illararamendi oczekiwał na 2 kartkę dla Messiego była niejednoznaczna. W ogóle należy się zastanowić, czy Messi faulował. Ale przyjmując , że sędzia faul odgwizdał to był on konsekwencją zwykłej walki bez piłki, a nie faulu z premedytacji, wynikiem ostrego wejścia LEO.
A swoją drogą to piłkarz RSS może dziękować sędziemu, że nie opuścił murawy przed jego końcem, a sędzia mógłby go akurat wysłać do szatni. W pierwszej sytuacji mu się udało, co w konsekwencji spowodowało, że zaliczył tylko jedno "żółtko", a nawet za zbyt nachalne żądanie kartki dla Messiego też mógł otrzymać drugą, ale to też moim zdaniem byłoby naciągane na niekorzyść RSS.
Reasumując sędzia nie wypatrzył tego trudnego do prowadzenia meczu, pełnego nerwowości i szarpanych akcji.
4
Dzisiaj Vidal pokazał, że permanentnado niego niechęć LE jest totalnym błędem. Vidal z wszystkich kupionych piłkarzach , pomimo, że miał najmniejsze szanse na wykazanie się gdy grał nie schodził co najmniej ze średniego poziomu, w odróżnieniu od innych nabytków.
Moim zdaniem problemy jakie ma Barca to wina LE.
Błędy to przedewszystkim wydatkowanie dużej kasy na piłkarzy których klasa się nie potwierdziła., Barca nie miała z tego pożytku, a zarobił jak myślę "pod stołem" jedynie nasz trener.
W pewnym momencie w II linii Barcelony mamy lub możemy mieć takich piłkarzy: Inesta, Busquets,Rakitić, Rafinia, S.Roberto, Samper i Halilović, a ponadto Vidal. W linii ataku mieliśmy młodych Munira i Sandro. I co robi LE. Dyrektorowi sportowemu wmawia, że potrzebuje Gomesa i Alcacera. I co ci durni (a możed nie tak do końca) działacze wydają 60 mln na sprowadzenie tych dwóch piłkarzy, oddając jednocześnie za bezcen Halilovica i naszych młodych napastników.
I jak pokazuje życie bez wydatkowania owych 20 mln euro za Alcacera Barca nadal miałaby 2 zmienników dla naszego MSN (nie licząc Turana). Należy przy tym pamiętać, że łaczne gaże Sandro i Munira są na poziomie tego co teraz płacimy Alcacerowi.
Nie ma co za sprawą LE Barca zrobiła "byczy" interes.
Podobnie z piłkarzami drugiej linii: kupuje się Gomesa za 40 mln euro, pozbywa się bardzo zdolnych Halilovica i Sampera. I co? Ano to, że gracz za którego zapłacono tyle kasy póki co nie potwierdza, żę był wart tych pieniędzy. Jestem pewien, że Halilović mógłby u nas być zmiennikiem Inesty czy Rakitica, zwłaszcza, że w genach ma wizję gry. Samper to naturalny następca Busqetsa, gdyż Mascherano niestety przez lata gry na obronie nie nadaje się, moim zdaniem na DP, zwłaszcza, że już lata nie te, zwrotność i szybkość mniejsza.
Za to co teraz doświadcza Barca pełna i wyłaczną odpowiedzialność ponosi nasz trener LE, który dodatkowo nie jest skłonny do weryfikacji swojej oceny. Nie wiem dlaczego LE od pewnego czasu coraz mniej minut daje, moim zdaniem najlepszemu młodemu pomocnikowi D.Suarezowi. To moim zdaniem przemawia za tym , że nasz trener gra nie fer.
I na koniec jeszcze jedna kwestia, a mianowicie S.Roberto, który ma duży spadek formy nie powinien być podstawowym PO, winien tam wchodzić tylko kiedy wymaga tego sytuacja. On powinien być próbowany w II linii> Piłkarz ten nie ma umiejętności defensywnych, dużej szybkości i zwrotności, ale ma potrzebną w linii pomocy inteligencję . Dajmy mu szansę się rozwinąć jako kreatora gry. Niech w drużynie będzie dużą konkurencja, częsta rotacja , a wówczas poszczególni piłkarze podniosą swój poziom gry.
Podobnie wskazanym jest rotacja na pozycji Neymara. On również winien być częściej zmieniany, co moim zdaniem wyszłoby mu to na dobre, gdyż obecnie za dużo gwiazdorzy, a sama gra coraz mniej przynosi pożytku drużynie. Przecież dużo słabszy od niego piłkarz jakim jest Turan ma przynajmniej w tym sezonie zdecydowanie lepsze statystyki od Neymara, pomimo, że zagrał dużo mniej minut od Neymara, który by móc stać się jeszcze lepszym piłkarzem musi niektóre sprawy dobrze sobie przemyślić i po drugie musi zrozumieć, że nie jest Messim, że do naszego AS-a mu jeszcze wiele brakuje. Boję się, żed Neymar, skądinąd fajny chłopak nigdy poziomu Messiego nie osiągnie, a po wtóre może popełnić, jak wielu Brazylijskich piłkarzy ten sam życiowy błąd, a mianowicie zbyt lekkie traktowanie wszystkiego i wszystkich
0
Kolejny LE pokazuje brak zorientowania. OK o ile na siłę wciska , swojego "faworyta" Gomesa to nigdy nie z wolnymi Turanem i Rafinią. Co ten pseudo trener robi. To V kolumna Barcy
5
LE moim zdaniem jest zagubiony i nie do koñca chce obiektgywnie patrzeć na poszczególnych piłkarzy lub jak kto woli nie umie analizować gry poszczególnych piłkarzy. Nie wiem czy ktoś z was zauważył jak mało minut do gry dostaje ostatnimi tygodniami D.Suarez, a to moim zdaniem najlepszy transfer w linii pomocy. Ma DNA Barcy, lubi grę kombinacyjna a do tego dużo charuje. O grze Gomeza trudno coś dobrego powiedzieć. Zagrał jeden b.dobry mecz z MC i nic. W pozostałych totalna kaszana. No ale to "ulubieniec" LE, za którego fanaberie Barcelona musiała zapłacić 40 mln euro.
A swoją drogą to LE jest, tak mi się wydaje bardzo słabym trenerem, a do tego bojaźliwym. Pamietamy jak dostał opieprz od "części drużyny" to już nie zmienia w zasadzie naszego tridente, chociaż niejednokrotnie trzeba było np. Neymara, a zwłaszcza Suareza.
Postawa trenera wobec Vidala to KATASTROFA. S.Roberto od co najmniej 3 miesięcy gra kaszanę, padakę a LE permanentnie wstawia go na PO. W meczach , w których grał Vidal moim zdaniem wcale nie odstawał pozimem gry od S.Roberto, a może nawet był lepszy.
S.Roberto wg kibiców otrzymuje ostatnio najniższe oceny. Czy trener nie widzi tego co widzą "prości kibole", którzy na pewno chcą dobra drużyny.
Czy ten "trenerzyna" nie widzi, że drużyny przeciwne w większości przeprowadzają swoją grę po stronie , na której gra S.Roberto. Trenerzy innych ekip dostrzegają tę niemoc S.Roberto i tak ustawiają grę.
LE moim zdaniem winien odejść z Barcelony. On nic konstruktywnego nie w prowadził do gry zespołu. Powie ktoś , no a większa agresywność, wyższy presing, mniej posiadania piłki a więcej kontrataków. TO NIE ZASŁUGA TRENERA.
Taka gra jest wymuszona słabością naszej drugiej linii.
Brakuje jej Xaviego, magik Inesta już nie zawsze gra na najwyższym poziomie (zwłaszcza celność podań i strzały - znaczny spadek), Busqets również gra słabiej. I co robi LE: promuje Gomesa, Rafinię, Turana (który moim zdaniem pomimo b.dobrych statystyk gra słabo). A Rakitić, D.Suarez na boczny tor. Jak do tego dodać pozbycie się 21 latka Halilovicia oraz 22 latka Sampera to widzimy jakim wizjonerem jest LE.
Samper winien być naturalnym zmiennikiem Busqetsa, Halilović Rakitic lub Inesty. Pozbyto się też Munira i Sandro by kupić za grube miliony Alcacera.
Alcacer i Gomez kosztowałi nasz ok. 60 mln euro. Czy nie lepiej było dać szansę tym naszym młodym. Sandro gra dobrze, nieco słabiej Munir ale grają i strzelają bramki. Nasz Alcacer naprawdę kosztował nas wiele. Za jednego Alcacera (który kosztował 20mln + 3mln/sezon) mielibyśmy Halilovica, Sampera, Munira i Sandro na kilka lat i jeszcze by coś zostało.
Działacze Barcy mówią teraz jak nikt nie odejdzie to nikogo nie kupimy. Może to potwierdzać, że drużyna została niewłaściwie zbilansowana. Zbędny transfer Alcacer, zawyżony transfer Gomeza, brak determinacji z rezygnacji z Turana,kiedy szło wyciągnąć za niego niezłą kasę, do tego jeszcze Mathieu to nie przypadek. Na to nakłada się obecna, przeciwstawna postawa władz klubu w sprawie krytycznej oceny pracy sędziów przez piłkarzy oraz.... "NIEZRĘCZNA" opinia działacza Barcy na temat Messiego.
W tym miejscu zastanawiam się, czy ci pseudo działacze, tak często robiacy różnego rodzaju szwindle, za które płacił klub milionowe kary, nie dają innym klubom sygnału, że Messi jest do sprzedania. Dlaczego tak sądzę? No bo w głowie tych szalenców wszystko może się zrodzić, więc i to, że na naszej IKONIE można jeszcze zarobić dużo kasy. O wiele więcej niż być może za rok czy dwa. Zw łaszcza, że budżet trzeszczy. Gdyby nie głupota tych panów + LE FC Barcelona stałaby na zdecydowanie wyższym poziomie.
Pozdrawiam
0
Co do pracy sędziego we wczorajszym meczu. No cóż powiedzieć. Może tyle nie wypatrzyło meczu. W kilku sytuacjach popełnił pomyłki, w innych podejmował niewłaściwe decyzje, ale to się zdarza:
1. nieuznana prawidłowo zdobyta bramka - winić należny bardziej bocznego niż głównego sędziego,
2. trzeci rzut wolny Messiego - ten bramkowy; mam mieszane uczucia co do tego czy pomocnik Athletic faktycznie faulował Suareza. Myślę, że w lidze angielskiej sędzia nie przerwałby gry uznając, że była to była walka bark w bark,
3. Faul na Messim. Faul zawodnika był na tyle "konkretny", że kwalifikował się na drugą żółta kartkę. Moim zdaniem ewidentny błąd sędziego. Było to jednak przy wyniku 3:1 i myślę, że brak właściwej reakcji sędziego na faul był poniekąd podświadomości sędziego, że wolny, po którym Messi strzelił bramkę Barcelonie tak na prawdę się nie należał. A z drugiej strony idąc teorią spiskową, w myśl której w LL sędziowie mają zalecone by"oszfabiać" Barcę mogło być i tak, że sędzia nie chciał by Athletic grał w 10 przeciw 11 graczom Barcelony, zwłaszcza że w Bilbao już 2 piłkarzy dostało czerwone kartki.
0
S.Roberto w sposób zdecydowany obniżył poziom gry. to już nie ten zawodnik z początku sezonu. Czy nowy kontrakt zamieszał mu w głowie? A może idzie po prostu drogą Alvesa- przed podpisaniem kontraktu haratał, a później powrót do wcześniejszej gry.
Sergio w ostatnich kilkunastu meczach kompletnie nie przydatny w ofensywie, a w obronie daje się robić jak mało kto. W meczu z Villarrealem obok Gomesa, moim zdaniem, najsłabszy na boisku.
Wczoraj wydaje się, że również jego złe ustawienie( zbyt daleko od zawodnika drużyny przeciwnej, niewłaściwe wyczucie piłki) w sposób pośredni pozwoliło zawodnikom z Bilbao strzelić bramkę, która mogła nam skomplikować mecz.
Można używać różnych określeń na temat jego gry, ale wydaje mi się, że najlepiej określi je stwierdzenie " zawodnik bez jaj".
Powiem więcej wg mnie na prawej obronie znacznie korzystniej prezentuje się ten niechciany przez naszego"trenera" Vidal.
Mam nadzieję, że ten piłkarz "przetrzyma" LE i zostanie w drużynie, Bardzo nam się może przydać. Ten zawodnik był kluczowym obrońcom w Sevilli i nie wiadomo dlaczego LE nie widzi go w drużynie. Czyżby nie odpalał mu kasy?
Vidal winien zostać. Natomiast wartym zastanowienia jest konieczność pozostania w drużynie: Mathieu, Rafinii oraz ...... Turana. Mathieu wiadomo- wiek, kontuzjogenność i nie ta klasa. Bezwzględnie do zbycia. Rafinia moim zdaniem niestety się nie rozwija. Powie ktoś gość wrócił po kontuzji, mało gra. OK, ale moim zdaniem on jest mało kreatywny, gorszy Thiago, a do tego jest bardzo wolny i zbyt wolno wraca do defensywy. Wczoraj już przed przerwą nadawał się do zmiany. Grał tak długo jedynie dlatego, że LE znowu nie wziął okularów i nie widział, że zawodnicy Barcy praktycznie z Rafinią nie grają, że nasz pomocnik w zasadzie tylko przeszkadza w grze. Nie dziwi więc komentarz sprawozdawcy, że Rafinia w pierwszej kolejności nadaje się do zmiany. Szkoda mi tego piłkarza gdyż wydawał się graczem o sporych możliwościach.
Co do Turana... No cóż jego obecne statystyki są zdecydowanie lepsze niż jego wkład w grę drużyny. Jego podstawową wadą jest "smołowatość" mała zwrotność i opieszałe wracanie do defensywy.
Na tle tych trzech piłkarzy jeszcze jeden zawodnik wyróżnia się negatywnie. To Gomes. Ale ten młody, 23 letni zawodnik w odróżnieniu do Rafinii ma chyba większy potencjał. Pokazał to chociażby mecz z MC. Tak Gomes w wielu meczach gra słabo ale wydaje mi się , że on zaskoczy. Osobiście z uwagi na powyższe oraz kasę jaką za niego zapłacono pozostawiłbym go w drużynie.
Ostatnie mecze pokazały, że Barca potrzebuje zmian, nowych twarzy na ławce i na boisku.
By było to możliwym potrzeba kasy. Co do trenera to uważam, że jego czas minął. W lidze hiszpańskiej jest kilku trenerów które jak sądzę pasowaliby na trenerów naszej drużyny. Ale czy są do wzięcia? Simeone, Valverde, Sampaoli. Z zagranicy najlepszy wydawałby się niestety nieosiągalny Conte.
0
A tak w ogóle dziwnie zaślepieni są decydenci, do konujący wyboru. Świetnym potwierdzeniem tego jest np. to, że w oczach "dziennikarzy" Messi po genialnym meczu z Espaniolem nie zasłużył nawet na miano piłkarza kolejki .
A w ogóle warto zauważyć jakże rzadko temu geniuszowi futbolu jakim jest Messi ci pseudo fachowcy przyznawali w lidze hiszpańskiej tytuł piłkarza miesiąca. Jak sobie przypominam Messiemu ten tytuł przyznano bodaj raz lub dwa razy.
No i jak tu nie wierzyć w niewidzialne, brudne łapki ludzi Pereza.
0
Tym facet to "ewidentna pomyła". Jego argumentacja jest pozbawiona logiki, zwłaszcza w kontekście umieszczenia na drugim miejsu Neymara, który w zespole Barcelony nie była nie tylko najlepszym piłkarzem, ale również wypadł słabiej w konfrontacji z Suarezem, który zdobył TYLKO Złotego Buta. Ale co tam jeżeli za trenerów mamy "takie autorytety" jak trener Brazylii TITE to nie dziwi, że głosują na CR7, który w opinii wielu kibiców Realu w 2016 r. grał piach, a jego udział decydujących meczach zarówno LM jak i mistrzostw Europy trudno uznać za decydujący.
1
O ile pozwolicie to dodam od siebie kilka zdań na temat GOMESA.
Po oglądnięciu kilku meczy w których grał byłem wściekły na LE, że chciał takiego "Rasiaka" do drużyny.
LE ustawiał go w drugiej linii na różnych pozycjach, a on moim zdaniem najlepiej wypadał kiedy był ustawiany na pozycji defensywnego pomocnika.
Przykładowo w meczu LM z BM zagrał , moim zdaniem dobrze, wykazując się dużą rozwagą i dobrą techniką.
Ten mecz oglądałem kilkakrotnie i uważam, że ten 22 letni Portugalczyk ma bardzo duży potencjał. Moim zdaniem właśnie z niego i D.Suareza Barca będzie miała w drugiej linii największy pożytek.
Ja osobiście widziałbym w pomocy Halilovica. On ma dopiero skończonych 20 lat i już teraz jest piłkarsko dojrzałym piłkarzem. Myślę, że ta trójka reprezentuje wyższy poziom niż np. Rafinia, który jest bardzo wolny i w zasadzie nie za wiele wnosi do gry drużyny.
Co do innych transferów to oczywiście na duży plus Umtiti, nieco mniejszy plus Dinge,
Jeżeli chodzi o Vidala to nie rozumiem naszego trenera, który jakoś jest w stosunku do niego niechętny. A on może dać nam o dziwo więcej radości niż przereklamowany S.Roberto, który owszem na początku sezonu (wrzesień) grał bardzo dobrze ale na dalszym etapie sezonu ligowego i LM to właśnie z jego strony istnieje większe zagrożenie w defensywie, a w ofensywie też już w zasadzie niewiele daje ( czy ktoś przypomina sobie jakieś sensowne dośrodkowanie chociażby w ciągu ostatnich dwóch miesiącach?!)
Powiem więcej moim zdaniem S.Roberto to zawodnik środka pola i tam mu należy dawać szansę. Na prawej stronie piłkarz ten nie będzie się rozwijał.
Moim zdaniem to piłkarz, który powinien grać na pozycji Rakitica lub środkowego pomocnika.
I na koniec jeszcze podzielę się moimi uwagami dotyczącymi Ter Stegena.
Myślę, że nie jest on niestety bramkarzem predysponowanym do gry w bramce Barcelony jako nr 1.
Ostatnie mecze pokazały jego znaczny spadek formy jeżeli chodzi o grę nogami. Stąd mnożyły się duże ilości niecelnych podań, zwłaszcza przy dłuższych wykopach.
A i współpraca z obrońcami - wymiana z nimi krótkich podań, moim zdaniem też wiąże się z dużym ryzykiem.
3
Drużyna rozegrała naprawdę bardzo dobre spotkanie. Może ktoś "pomarudzić", że owszem ale przeciwnik słaby. No być może, ale to zawsze drużyna z ligi niemieckiej, w której raczej trudno szukać kelnerów, frajerów.
W Barcelonie zagrało 8 piłkarzy, którzy raczej nie wchodzą w podstawowym składzie lub raczej rzadko wchodzą (w polu 6-7-miu- Dinge, Vidal, Gomes, D.Suarez,Alcacer, Turan, Umtiti).
Przecierałem ze zdumienia oczy widząc zaangażowanie naszych zawodników, płynność akcji, determinacje w grze.
Mecz moim zdaniem pokazał, że dokonane zakupy były udane i tylko LE winien dawać poszczególnym piłkarzom więcej okazji do ogrania się, do pokazania co umieją.
Umtiti - po raz kolejny pokazał, że jego zakup to strzał w 10-tkę,
Digne świetnie rozumiał się z Turanem i o dziwo bardziej niż dotychczas włączał się do gry ofensywnej. W tym przypadku można powiedzieć, że być może jego gorsza gra w meczach gdy na lewym skrzydle gra Neymar wynika z faktu, że to właśnie Neymar utrudnia grę innym zawodnikom, poprzez nadmierne kreowaniu swojego stylu gry.
Vidal moim zdaniem w meczu z Niemcami pokazał, że nie jest gorszym graczem od S.Roberto, a do tego jest szybszy i zwrotniejszy (na marginesie o S.Roberto można zaobserwować w ostatnim czasie obniżkę formy oraz brak zdecydowania).
Świetnie wypadła nasza druga linia. Mecz z BM pokazał, że jest alternatywa dla Busqetsa, zwłaszcza dla Sergio w obecnej formie. Mnie osobiści bardzo podobała się gra Gomesa, podobnie jak D.Suareza, który moim zdaniem może być docelowo kluczowym pomocnikiem Barcelony.
Turan?! Powiem tak. W meczu z Niemcami nie pokazał nic nadzwyczajnego. Zwykłą solidność z pierwszej części sezonu. Turan jest jednak zawodnikiem, który nie grzeszy szybkością, startem do piłki ale ma to coś w sobie, zwłaszcza jak jest wystawiany w linii ataku. I co najważniejsze dobrze współpracuje z Messim, a to pozwala na uzyskiwanie sukcesów.
Z ostatnio kupionych piłkarzy nie potrafi się póki co przełamać Alcacer. Ale mam nadzieję, że i na niego przyjdzie czas. Może już w najbliższym meczu w CdR.
On potrzebuje bramki, która doda mu odwagi i poniesie go na wyższy poziom. Przypomnijmy sobie jak krytykowany był Rakitić etc, któremu również nie szło, a teraz jest zawodnikiem pierwszego wyboru.
Moim zdaniem to, że Alcacer nie wykorzystał okazji w pierwszym meczu to wina LE, który nie wystawił... MESSIEGO.
To nasz AS może jednym , dwoma niekonwencjonalnymi podaniami stworzyć szanse dla Alcacera. A ten, chcę wierzyć zrobi to co umie, co nie raz pokazywał w Valencii.
0
Obrona w składzie Mascherano Piquet, Umtiti, Alba jest na taki mecz jak z Realem najlepszym rozwiązaniem, tym bardziej, że podwyzszamy obronę (Umtiti za Mascherano na środku).
Tego nie dostrzeg a tylko ten geniusz LE