0

Podzielam opinię co niektórych, że na PO winien zagrać Mascherano. W ostatnich tygodniach jego forma znacznie zwyżkuje, zagła też już na PO bardzo dobrze. W defensywie jest znacznie lepszy od S.Roberto, który przeciwnie obniżył loty w stosunku do wstepnej fazy sezonu.Mascherano, Pique, Umtiti, Alba to poważna zapora dla Realu.
Jeżeli chodzi o druga linię to zastanawiam sięczy za Rakitica nie wystawić D.Suareza lub Rafinię, a Rakitica wstawić w drugiej połowie na podmęczonych już zawodników Realu.
Nie wiem jak wy odbieracie obecną formę Rakiety, ale moim zdaniem on podobnie jak Busquets zatracił on szybkość, zwrotność i w ogóle wydaje się pozbawiony ikry. Nie przypominam sobie cy miał on w tym sezonie przynajmniej jeden bezpośredni udziłą przy bramce. On ostatni podaje do najbliższego kolegi i w ogóle nie kreuje gry.
Boję się, że obecny sezon w jego wykonaniu będzie na poziomie pierwszego gry w Barcelonie

0

Rzeczywiście mecz z RS pokazał, że nasi piłkarze są w nie najlepszej formie fizycznej (brakuje szybkości, startu do piłki, zwrotności).
Przy takich brakach dochodzi jeszcze dużą niecelność podań co w konsekwencji powoduje nijakość gry drużyny i trudności w uzyskiwaniu dobrych wyników , nawet w meczach z drużynami ze środka tabeli.
Do tego dochodzi brak umiejętności doboru koncepcji gry zespołu z poszczególnymi drużynami, nie umiejętność trenera dokonywania korekt w trakcie meczu i totalny brak odwagi w dokonywaniu zmian.
Co gorsze LE nie ma w ogóle rozpoznania, który z zawodników nadaje się do gry przeciwko poszczególnym zespołom.
Dla przykładu na mecz z RS nasz trener wystawia w linii pomocy Rakitica, który znacznie obniżył formę oraz swoją kreatywność oraz "smołowatego" Gomeza (który w pierwszej połowie zagrał katastroficzne, a w drugiej jedynie przeciętnie i razem z Rakiticem winni moim zdaniem nie wyjść na drugą połowę).
Wprowadzony za Rakitica D.Suarez zaprezentował się znacznie lepiej, zwłaszcza że próbował kreować grę, wszędzie starał się być, w przeciwieństwie do Rakitica, który w zasadzie podawał tylko do najbliższego partnera.
Dziwić się należy, że LE pozostawił do końca meczu Gomesa mając na ławie Rafinię. Wprowadzenie tego drugiego dawało szansę na razem z D.Suarezem przy wsparciu Messiego nasza druga linia będzie zdecydowanie bardziej kreatywna, co może przełożyć się na bramki i zwycięstwo Barcy.
Czy ten trener o masce bezdomnego można jeszcze akceptować???

5

Filozofia "trenera" Barcy niejakiego LE : "Pozbyć się za prawie bezcen Munira, Sandro, Sampera, Halilovica etc. Kupić za grube miliony euro bezpłciowego Alcacera, Gomeza, etc.
Efekty polityku transferowej i filozofii gry LE są aż nadto widoczne. Sukcesy Barcy za jego kadencji to wypadkowa dwóch obszarów : mobilizacji i determinacji drużyny i dużego fartu.
Barca od początku roku gra źle lecz jakoś nikt tego nie chce powiedzieć. Z początkiem roku Barca miała 9 pkt przewagi nad Realem, a na koniec rozgrywek sezonu 2015/2016 o mało co nie straciliśmy pewnego mistrzostwa. Do tego zbyt wczesne odpadnięcie z LM, a obecnie już mamy 6 pkt straty do Realu.
O czym to świadczy? Moim zdaniem, że koniecznym jest podziękowanie LE za pracę. Ten facet nie ma koncepcji na grę drużyny, a do tego po prostu "brak mu jaj" w podejmowaniu decyzji. Stąd nawet w sytuacjach, w których każdy kibić widzi potrzebę zmian "nasz trener" tego nie widzi lub się boi takowych dokonać.
Zobaczcie jakich trenerów ma Atletico, Sevilla, itp. a nawet Malaga czy Real Sociedad, który o mało nas nie wypunktował.
Barca wydała w ostatnich kilku latach gigantyczne pieniądze na nowych zawodników i co? i nic. Nawet pupil LE niejaki Ter Stegen gra kichę. A propo naszego bramkarza. Ostatnie dwa mecz z przeciętnymi skądinąd drużynami (Malaga, Real Sociedad) pokazały jak ten "rzekomy mistrz gry nogami" rzeczywiście tymi nogami gra. Ilość niecelnych podań naszego bramkarza w tych meczach była zatrważająca

0

Filozofia LE: "nie bo nie".
W obecnej sytuacji, w której obniżkę formy i to ewidentną ma S.Roberto pozbycie się Vidala zimą byłoby kolejna pomyłką naszego trenera, który pierwszy nadaje się do wywalenia.
Moim zdaniem Vidal potrzebuje czasu, a okaże się, że nie jest zawodnikiem gorszym od S.Roberto, który nie daje sobie rady w defensywie. To właśnie po jego stronie obrony istnieje większe zagrożenie niż po stronie Alby.
LE zmarnował dla Barcy wielu zawodników tj. Halilovic, Munir, Sandro etc.
Według tego pseudo trenera lepiej było sprowadzić Alcacera za 30 mln niż dawać szansę coraz lepszym wychowankom (zwłaszcza Munir w ostatnim okresie gry dla Barcy pokazywał się z jak najlepszej strony).
Zakup Alcacera to strata wielu milionów,
Zakup Gomesa to tez strata 30 mln gdy mieliśmy Halilovica, wracał Rafinia i pozyskaliśmy D.Suareza.
Mysle, że kolejnym duzym błędem LE był zakup Ter Stegena.
Wczorajszy mecz pokazał jak nogami gra ten geniusz gry ta częścią ciała

5

Dlaczego ten pseudo trener ciągnie tą muchę w smole jakim jest Gomez w sytuacji gdy mecz się nie układa. Ten zawodnik musi być zmiennikiem do czasu kiedy nie wskoczy na wyższy poziom.
Ale "nasz" trener nie widzi, że Rakitić gra ostatnio padakę, Gomez jest wolny i o mało zwrotny.
Ale ich wystawia na tak trudny mecz jak ze Realem S.
A na ławie byli "nasi" D.Suarez i Rafinia.

LE jest albo głupi albo sabotażysta. Innej opcji nie ma.

5

Powiem tak LE nie jest niestety trenerem jakiego potrzebuje Barca.
ktoś powie bzdura, ale czy na pewno?
Moim zdaniem sukcesy Barcy za kadencji LE to nie zasługa trenera lecz piłkarzy, którzy dwa lata temu,"przeprowadzili rozmowę z trenerem" i póki trener nie z mieniał tridente gra się Barcelonie układała gdyż NSM grał cały czas. Obecnie Barcelona rozegrała jedynie kilka meczy, w którym całe tridente grało razem.
W zaistniałej sytuacji ujawniła się podstawowa wada LE, a mianowicie nieumiejętność czytania gry i dokonywanie szybkich korekt, w tym również personalnych.
Wczorajszy mecz pokazał to po raz kolejny.
Po pół godzinie oczywistym było, że dwóch zawodników wymaga zmiany, a mianowicie Rakitic i Gomez. Wejście na boisko D.Suareza pozwoliło stwierdzić, że jest to zawodnik znacznie bardziej kreatywny i wszędobylski niż Rakitić i Gomez w obecnej formie.
Po wejściu na boisko D.Suareza odczuwalna była poprawa gry drugiej linii. Należy zadać pytanie dlaczego LE trzymał cały mecz na boisku Gomeza gdy na ławie siedział Rafinia.
Błędem mającym również wpływ na wynik meczu było trzymanie na boisku Pique, kóry po urazie nie poruszał się na 100%.
Byo to zwłaszcza irytujące zwłaszcza w kontekście el clasico.
Jak się okazało "bojaźliwa strategia" LE za skutkowała samobójem (moim zdaniem wystarczyło by Piquet nie wybijał lecz zasłonił swoim ciałem bramkę, a gola nie byłoby.
Eusebio grał o całą pulę, a o co grał LE? Czy o to by różnica między Barcą a Realem wynosiła nie 7 ale 6 pkt?
W grze Barcelony nie widać jakiejkolwiek koncepcji trenerskiej. "Sukcesy" to wynik indywidualnych szarsz naszego tridente.
Dlatego też udział pozostałych piłkarzy przy strzelonych bramkach jest tak mały.

"Ślepotę" LE potwierdza pokazał również mecz z Malagą, kiedy to nie zdjął z boiska Alcacera, który w zasadzie przeszkadzał drużynie w grze. Myśmy między 20-70 min, kiedy to Alcacer nie miał ani razu piłki przy nodze, w 10 przeciwko 11 Malagi. I co?
LE nie reagował !!!, Czy on nie widzi, że sami piłkarze są wkurzeni . Piquet w tym meczu widząc indolencję Alcacera grał jako typowa 9.
Moim zdaniem LE winien odejść z Barcelony.
Wczorajszy mecz pokazał, że Eusebio umiał poukładać zespół, który o mało nie wygrał z wielką "Barceloną". Niestety za porażki drużyny ponosi odpowiedzialność również zarząd, który będąc blisko drużyny nie interweniuje.

1

Dziwny artykuł, w którym brakuje podstawowej informacji. Co kontrakt z Nesttle da klubowi pod względem finansowym. Na ile pomoże to klubowi i wzmocni go finansowo.
Pozdrawiam

0

Przepraszam, że w tym miejscu pozwolę sobie zadać kibicom Barcy pytanie nie związane w ogóle z tematem artykułu, a mianowicie czy Waszym zdaniem widzielibyście w naszej drużynie gracza Napoli, niejakiego Piotrka ZIELIŃSKIEGO. Obserwowałem jego grę w meczu z Rumunią i powiem tak. Ten chłopak (22 lata) ma niebywały potencjał i b.dobra wizje gry. Moim zdaniem to zawodnik, który docelowo mógłby grac na pozycji Inesty. Ma dobrą technikę. To już w tej chwili zawodnik nie gorszy niż nasi młodzi: Rafinia, Roberto, Suarez. Uważam, że za rok , dwa gdy nabierze siły świetnie wpasowałby się do drużyny. Co mnie zauroczyło w jego grze w meczu z Rumunia to lekkość gry i łatwość w podejmowaniu trafnych rozwiązań.
Kończąc chciałbym dodać jeszcze jedno. Nie bójmy się wiązać naszych piłkarzy z klubami czołówki europejskiej. Mamy coraz większą grupę piłkarzy, którzy grają bez kompleksów i pokazują, że nie ustępują najlepszym.
Wyniki reprezentacji to pokazują: nasi młodzi Milik, Zieliński, Linetty dobrze wprowadzają się do czołowych klubów. Może nie są to jeszcze kluby TOP 10-15 ale grając w najlepszych ligach Europy zwiększają swój potencjał i świetnie się rozwijają.

0

Ktoś napisał, że należałoby sprzedać nie tylko Messiego ale i Neymara. No cóż można z tym polemizować lecz przeanalizujmy wszelkie za i przeciw.
1. MESSI
Bezsprzecznie najlepszy piłkarz świata(moim zdaniem w ogóle najlepszy w historii).
Jego zasługi dla Barcy są niebywałe. Lecz szybko przemija postać tego świata, życie nie zna pustki, zmienia się w zawrotnym tempie.
Leo ma już 29 lat i pomimo, że nadal gra genialnie, a jego wizja gry jest jeszcze lepsza niż dwa-trzy lata temu to już dzisiaj należy zadać sobie pytanie. Jak będzie wyglądała gra Messiego po sezonie 2017/2018, czy nadal będzie tak bajeczna oraz czy zdrowie mu po prostu pozwoli utrzymać tak niebywale wysoki poziom gry?
Boje się, że nie. Wobec tego , że Barca ma swoje problemy finansowe uważam, że zgoda klubu na transfer Messiego do MC za owe 116 mln euro ( a być może większe) byłoby dobrym rozwiązaniem, zwłaszcza, że o ile miałby Messi zostać w Barce to chciałby dostawać "tygodniówkę" na poziomie , co najmniej zbliżonym do tego co dawałby mu MC ( no może niekoniecznie 500 tys funtów lecz np. 500 tyś euro, chociaż kursy tych walut są obecnie porównywalne).
Biznes nie zna sentymentu; a więc najlepszym rozwiązaniem dla klubu byłby transfer Messiego, co pozwoliłoby znacznie ograniczyć wydatki na płace drużyny, a dodatkowo spowodowałby gigantyczny przypływ kasy.
2. NEYMAR
Może to zabrzmi dziwnie, ale również nad jego "sprzedażą" winien pochylić się zarząd Barcy.
Osobiście boję się, że Neymar nie rozwinie się na tyle by być następcą Messiego.
On jak większość Brazylijczyków ma zbyt zakręcone w głowie, a na boisku często jego gra nie za wiele daje drużynie. Owszem jest b.dobrze wyszkolony technicznie, ale jednocześnie niedojrzały psychicznie. Zamiast grac pod publikę winien bardziej skupić się na tym by jego gra dawała więcej drużynie. Na chwilę obecną (podobnie jak to miało miejsce w minionym sezonie) jego wkład w wyniki drużyny jest znacznie mniejszy niż Messiego i Suareza.
Należy zadać sobie pytanie; jaką kasę można uzyskać za Neymara. Patrząc na jego wiek można z dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, że porównywalną jak za Messiego, a jeżeli tak to "sprzedaż" dwóch naszych gwiazd pozwoliłaby klubowi pozyskać środki finansowe w wysokości ok 220-230 mln euro.

Po "sprzedaży" jeszcze kilku innych graczy mogłaby to być kwota nawet 260-280 mln euro (Mascherano, Vidal, Mathieu, Alcacer, Turan itd.)
Po sprzedaży tych zawodników koniecznym byłoby rozpoczęcie nowego projektu, opartego na 2-5 zawodnikach, którzy winni być jego szkieletem: Pique, Busquets, Inesta, Rakitić, Suarez.
Z pozyskanych funduszy należałoby zakupić młodych ale już uznanych 6-7 piłkarzy, którzy stworzyliby trzon drużyny na 5-8 lat. Zawodników na tyle dobrych by po odejściu w/wym czwórki- szóstki graliby pierwsze skrzypce.
Za ćwierć miliarda można kupić naprawdę klasowych piłkarzy. Takich w ligach hiszpańskiej, włoskiej, francuskiej , niemieckiej , a nawet angielskiej jest trochę.
Najważniejszym jest jednak by określić górną kwotę powyżej której nie kupujemy np.60 mln.
Ponadto należny zastanowić się czy nie wartym byłoby sprowadzić z powrotem do Barcy Bartry i Halilovica a nawet Munira i Sandro.
Jak życie pokazuje "wypuszczenie" dwóch ostatnich, a sprowadzenie Alcacera było dużym błędem klubu, a zwłaszcza LE.

1

Ja tylko w sprawie zarobków Neymara. Podzielam pogląd co niektórych, że chłopak zarabia za dużo. Na chwile obecną jego wkład w sukcesy barcy jest zdecydowanie mniejszy niż Messiego, ale również mniejszy niż Suareza. Za Neymarem przemawia jedynie PR - jest tą wartością dodaną z uwagi na szum wobec jego osoby. Naley zastanowić się również czy tym trzecim pod względem zarobków nie powinien być Inesta, później Busquets, a dopiero jako 5-ty Neymar.
Brak Inesty i słabsza forma Busquetsa w sposób jednoznaczny pokazują jakie braki ma Barca. Licząc, że do zdrowia wróci Inesta do formy Busquets oraz powróci Piquet cieszmy się , że mamy Messiego , czarodzieja światowej piłki,

17

I jeszcze jedno dla tych promujących Griezmana kosztem Messiego. W obecnym roku 2016 Messi ma o 100% lepsze statystyki od Griezmanna !!! Messi 80 Griezman ponad 40.
I co tu pisać więcej? MESII >>>> griezmann

32

Panowie Czy wy naprawdę wyżej cenicie Griezmanna od Messiego? Przecież nas Leo zjada go na przysłowiowe śniadanie i to zarówno w drużynowych jak i indywidualnych statystykach. Zacznę od tych drugich. Pomimo, że nie grał przez prawie miesiąc ma zdecydowanie najlepsze statystki (zarówno bramki jak i asysty). Myślę, że również w decydujących podaniach jest najlepszy. Jego wizja gry już obecnie czyni go jednym z TOP 3 ofensywnych kreatorów gry.
Na nieosiąganym, dla innych piłkarzy poziomie jest jego wizja gry.
To tylko w tym roku.
Do tego dochodzą KMŚ, LL, PdR, Super Puchar Hiszpanii finał Copa America.
Jak na tym tle wygląda Griezmann?
Dla odmiany zacznijmy od sukcesów drużynowych - jedynie wicemistrzostwo Europy.
Sukcesy indywidualne: większych brak> Zarówno brak tego zawodnikach w pierwszej piątce najlepszych strzelców ligi czy też w pierwszej piątce najlepiej podających.

To tylko tyle i aż tyle.

Pozdrawiam

0

Jeżeli chodzi o kartki dla Mathieu to pozwolę sobie nie zgodzić z większością stwierdzających, że zasłużył na obie kartki.
O ile drugi faul przy linii bocznej bezsprzecznie zasługiwał na żółtą kartkę to pierwszej kartki moim zdaniem nie powinno być. Mając możliwość kilkukrotnego odtworzenia "rzekomego" faulu naszego obrońcy ewidentnie widać, że Mathieu w ogóle nie dotknął ciała piłkarza MC (ok. 10 cm). A z kolei starcie nie należało do groźnych.
Mając na uwadze powyższą okoliczność, skądinąd co najmniej kontrowersyjną sytuację z "ręką" Dinge oraz co najmniej kilka innych sytuacji, w których sędzia winien moim zdaniem gwizdać faul oraz przyznawać kartki (zwłaszcza piłkarzom MC), a być może również opisana sytuacja z Suarezem ( muszę jej "poszukać) wskazuje, że sędzia popełnił chociaż kilka większych lub mniejszych błędów, chociaż z drugiej strony wyniku nie wypaczył. 4:0 cieszy

0

Ja nie co na inny temat, a mianowicie " nie fer" gry Neymara. Zawodnik ten choć stanowi często wartośc dodana dla Barcelony i Brazylii jest jednocześnie zawodnikiem, który poprosu przez swoją ewidentną głupote i naiwność, a być może i chamstwo boiskowe łapie bardzo dużo kartek. Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś na tyle odważny, że przeprowadzi z nim męska rozmowę, gdyż może się stać tak, że na boiskach pojawi się niepisana zasady polowania na Neymara, a to moźe się skończyć tragicznie dla piłkarza ale również dla klubu, który zainwestował gigantyczne pieniądze w tego piłkarza.
I co gorsza, Neymar pomimo tego, że najprawdopodobniej czyta opinie niejednokrotnie byłych wybitnych lub bardzo dobrych piłkarzy nie zastanawia się nad częstą krytyką tego środowiska, co do jego zachowań.
Pozdrawiam

0

Oceny jak to oceny są obdarzone dużą dozą obiektywizmu, lecz co ciekawe może zastanawiać, nie tylko przy okazji ostatniego meczu, to duża rozbieżność ocen redakcji i kibiców.
Myślę jednak, że w większości kibiców ocenia zawodników jest dokonywana wg stopnia "lubienia danego zawodnika".
Tego kogo bardziej lubimy jesteśmy skłonni oceniać wyżej, jesteśmy wobec niego bardziej tolerancyjni, jesteśmy skłonni mu więcej wybaczyć i na odwrót.
Swoją drogą dobrze byłoby analizować statystyki, które są w jakimś stopniu odbiciem udziału danego zawodnika w grze.
Chociaż z drugiej strony są one nieco mylące.
No bo np. duża ilość strat (jak chociażby w każdym meczu nasze tridente) świadczy o tym, że dany zawodnik grał słabo?
Absolutnie nie.
Ale jeśli kibic oglądał mecz i przeanalizuje statystyki poszczególnych zawodników, a przy tym stara się być obiektywny i wyważony w swych ocenach, wówczas jego ocena dla poszczególnych zawodników powinna być w miarę sprawiedliwa.
A swoją drogą. Zachęcam administratorów by przedstawiając statystyki j.w. w dwóch przedziałach za cały mecz oraz za I połowę ( cały mecz / I połowa). Pozwoli to nam na lepszą analizę gry oraz lepszą ocenę piłkarzy ale również i trenera.
Zwłaszcza w kontekście podejmowanych przez LE zmian.

3

Pique i inni nadal będą starać się pomniejszać winę Ter Stegena. Niestety Niemiec niczego się nie uczy, a zadufany w rzekomą dobra umiejętność gry nogami powoduje, że "kombinuje". On ma coś na wzór Neymara, przekonanie, że jest tak dobry technicznie , że ośmieszy napastnika drużyny przeciwnej. Barcelona takiego bramkarza nie potrzebuje, potrzebuje bramkarza "chłodnego" jak Messi, który znacznie częściej podejmuje właściwie decyzję niż np. Neymar.
Boje się, żę Ter Stegen jest zawodnikiem, który nie wyciąga wniosków z swoich błędów.
Myślę, że włodarze klubu winni, w dużej dyskrecji rozglądać się za nowym bramkarzem.
A tak dla zwolenników Ter Stegena jedna informacja. Bramkarz Chelsea "niejaki" Courtois jest w wieku naszego bramkarza

0

Problemem Mascherano jest totalny brak szybkości. Nie wiem czy wynika to z przemęczenia czy też przetrenowania (ciężkie treningi) bo trudno już na początku sezonu zwalać to na karb zmęczenia.
A swoją drogą Umtiti jest jedyną opcją na mecz z Atletico, chociaż i on w ostatniej kolejce nie zachwycił (brak koncentracji, niepotrzebne dryblingi i straty piłek)

10

W pełni podzielam opinię Laudrupa. W jego opinii nie chodzi o samo "irytowanie" sztuczkami technicznymi w efekcie których może i ośmiesza rywala lecz chodzi o otoczkę tego wszystkiego tj. lekceważące uśmieszki, prowokujące gesty czy utarczki słowne. Warto zauważyć, że Neymar zbytnio gwiazdorzy i daje odczuć swoim boiskowym przeciwnikom, że jest kimś lepszym, bogatszym etc. A więc obserwujemy u niego poniekąd cechy identyczne jak u CR7.
Dla odmiany zupełnie inaczej zachowuje się największa gwiazda piłkarskich boisk Messi. On też wykorzystuje swoje umiejętności by ograć przeciwnika, by zdobyć bramkę. Ale w przeciwieństwie do Neymara nie uśmiesza, nie prowokuje, nie wykłóca się. Dlatego też jest szanowany przez przeciwników.
I jeszcze inna kwestia. Moim zdaniem włodarze klubu winni chyba porozmawiać z Neymarem gdyż konsekwencją jego szczeniackiego zachowania jest zwiększona ilość kartek, co w określonej sytuacji może wykluczyć Neymara do gry w "ważnych" meczach.
Reasumując Neymar to jeszcze "szczeniak" i być może dlatego Messiemu jest bliżej do Suareza, o czym sam powiedział. Może jest to konsekwencją nie tylko , że Messi i Suarez są o tych kilka lat starsi ale przedewszystkim, że mają już uporządkowane życie prywatne, które samo w sobie wymaga większej dojrzałości,

4

Osobiście dziwi mnie wybór przez redakcję Neymara na piłkarza meczu. Miał Neymar co prawda miał tym razem więcej od Messi dryblingów i kluczowych podań, ale za to miał zdecydowanie więcej strat 21, przy tylko 7 Messiego. Ponadto za Messim jako najlepszym piłkarzem meczu przemawia jeden element statystyczny. To właśnie on był najczęściej przy piłce. Przy jego 82 podaniach aż 81% była celnych. Dla porównania Neymar miał tylko 66 podań a procent celnych wyniósł tylko 74%.
Powyższe wskazuje, że to Messi , abstrahując od strzelenia 3 bramek, miał większy wpływ na przebieg meczu niż Neymar, nie ujmując temu drugiemu, że i on miał znaczny wpływ.
Reasumując wybór kibiców bardziej odpowiada prawdzie niż wybór redakcji.
A zatem Panowie Redaktorzy proszę zdjąć okulary i bardziej przyłożyć się do analiz meczu.

0

Facet co Ty bredzisz.
Xavi wyraził pogląd, że Messi jest lepszy od CR7.
Miał do tego prawo. To Ronaldo pokazał jak bardzo zależy mu na ZP.
To, że zdobył ich aż 3 nie oznacza, że jest lepszy od Messiego, zwłaszcza, że nasz crack ma ich 5, co już samo w sobie wskazuje na przewagę Messiego.
A swoją drogą w historii futbolu było wielu piłkarzy, którzy nie mieli żadnej ZP,a byli uznawani za geniuszy futbolu, za piłkarzy wybitnych (Pele, Xavi, Maldinii, Pirllo, Inesta, G. Muller czy inni).
Ponadto myślę, że Ch.Ronaldo zawdzięcza swoje ZP (nie ujmując mu co oczywiste , że jest b.dobrym piłkarzem) w dużej mierze swojej wyjatkowej medialności, najlepszej reklamy, PR oraz "narcyzmowi".
Moim zdaniem Xavi ma rację, że Messi>> CR7.
Crack Realu jak do tej pory nie może stanąć przy Mesim w wizji gry i to powoduje, że większość piłkarzy i trenerów za lepszego piłkarza uważa Messiego.
Po prostu Messi jest piłkarzem bardziej kompletnym, ale to każdy obiektywny kibic wie.
Wystarczy tylko porównać ilość asyst obydwu z nich w przeciągu swych karier, ilość kreatywnych podań (myślę, że w tym zakresie Messi ma największą przewagę)
Bezsprzecznie CR7 jest wybitnym strzelcem, podobnie jak kiedyś był G. Muller, a wcześniej Pelle Ale CR7 podobnie jak dwaj pozostali to jednk nie klasa Messiego..

0

Skończcie durnie już pisać , że Ter Stegen jest młodym bramkarzem. To 25 letni facet, w pełni ukształtowany. Za młodego można uważać bramkarza 21-23 letniego. Nie bez kozery mamy reprezentację seniorów i reprezentację U-23.
Ter Stegen na boisku nie umiał pokazać, że jest lepszy od Bravo, na co wskazuje chociażby autor artykułu. Nie umiał tego pomimo podobno większej siły, sprawności, refleksu i bojek o lepszej grze nogami. Barca nie potrzebuje tak naprawdę supergwiazdy na pozycji bramkarza (chociaż jak miałaby taką to też dobrze). Barca potrzebuje bramkarza pewnego, który nie zawiedzie w momentach których jest potrzebna jego dobra gra. Wynika to z tego, że to zazwyczaj Barca ma więcej z gry. Bravo tę pewność , a zarazem i spokój zapewniał. Czy Ter Stegen to nam zapewni. Jestem pełen obaw. Boję się i jak sądzę boi się tego autor powyższego artykułu, że Ter Stegen swoją nieodpowiedzialnością, zbytnią pewnością w swoje umiejętności gry nogami przyprawi nas kibiców Barcy o palpitacje serca. Obym się jednak mylił. Pozdrawiam wszystkich kibiców Barcy

0

Moim zdaniem Rafinia nie jest piłkarzem na miarę Barcelony. Jego zasadniczym mankamentem jest mała zwrotność, gibkość i umiejętność kreowania gry .
A do tego ta jego tragiczna szybkość dochodzenia do podań.
Jeżeli chodzi o jego przydatność do linii pomocy to osobiście oceniam ją najniżej z wszystkich obecnych pomocników +S.Roberto+ Halilovic.
Boję się, że podobnie jak jego starszy brak w Bayernie tak Rafinia w Barcelonie nie zrobią jakieś oszałamiającej kariery

3

Nie masz racji. Dla kibica ważnym by w jednym artykule uzyskał maksimum wiadomości, w tym przypadku o składach etc.
Idąc Twoim tokiem rozumowania to gdyby np. na jakieś stronie była informacja o rekordzie świata A. Włodarczyk w rzucie młotem bez podania odległości to według Ciebie wszystko byłoby OK, a ty na uwagę że brakuje informacji o wyniku odesłałbyś kolegę do innej strony internetowej.

Twoje stanowisko jest rzeczywiście "budujące"

0

Panowie czy wy umiecie czytać. Podane wyżej to nie kwoty pokazujące wartość rynkową naszych piłkarzy lecz kwoty odstępnego zawarte w kontraktach.
Niezależnie moim zdaniem kwota 100 za Gomesa jest zasadniczo zawyżona, zwłaszcza że kwota odstępnego ma również wtórny wpływ na zarobki piłkarza, który dochodzi do przekonania tak mnie cenią to muszę mieć wyższą gażę. Na tle Gomesa widać jak pilnie trzeba renegocjować kontrakt S.Robert

3

Barca w trybie pilnym jeszcze przed zimowym okienkiem transferowym musi zawrzeć z S.Roberto nową umowę. Jego 30 mln odstępnego jest najniższe w kadrze pierwszej drużyny( 30 mln ). Nawet odstępne Masipa jest wyższe i wynosi 35 mln. Koniecznym nowy kontrakt dla Sergio i odstępne na poziomie 80 mln. Wszak to nasza przyszłość.
I jeszcze jedno S.R. ma o 100% niższe odstępne od Vidala z którym skutecznie konkuruje na prawej obronie.

0

Czy autor artykułu nie zapomniał o kimś? A co z Halilovicem? Czy odszedł na stałe czy może jeszcze wrócić?

0

Regres formy S.Roberto jest wynikiem "zaufania" trenera i szatni. Z chwilą gdy dostał zielone światło na decydowanie nad doborem rozwiązań wszystko pęta ograniczające jego talent pękły.
LE i wcześniejsi trenerzy dostrzegali potencjał Sergio lecz chłopak ten nie umiał na boisku podjąć śmiałej decyzji grając u boku naszych tuzów dlatego najczęściej podawał do najbliższego kolegi, a najczęściej do Mesiego, Rakitica czy Pique.
Z chwilą gdy dostał więcej minut, a być może po rozmowie z LE zawodnik już na boisku pokazuję pełnię swych możliwości

0

Moim zdaniem działacze Barcy są zbyt miecy w negocjacjach, gdyż nie wydaję swoich pieniędzy tylko "kibiców". Kwoty zapłacone za Gomesa i Alcacera wydają się aż nadto wygórowane, Kwota 20-25 mln za zawodników którzy de facto jeszcze niczego nie pokazali byłaby właściwą.
Działacze Barcy słabo bilansują koszty i przychody związane z transferami. Przykładów można by mnożyć. Najbliższym jest transfer Munira. My będziemy musieli zapłacić Valencii najprawdopodobniej zmienne, w związku z transferem Alcacera. Dlaczego takie rozwiązanie nasi działacze nie wynegocjowali w przypadku Munira. I proszę nie pisać, że nie szło bo to tylko wypożyczenie, a nie transfer ostateczny ?
I jeszcze jedno rzecz pokazująca dziwne zachowanie władz Barcy. Otóż o ile w zasadzie możliwym było wypożyczenie, z opcją wykupu 20 letniego Munira za 12 mln euro to dlacxdlaczego Barca pozbyła się bardziej doświadczonego Bartrę za 8 mln, przy jednoczesnym zakupie innych obrońców: Umtiti za 25 mln euro, a Dinge za 16,5 mln.
Dziwne

0

Miły kolego błędy zawodników środka boiska są często konsekwencją zmęczenia i rzeczywiście pewnego braku koncentracji, ale to jest jeszcze do przyjęcia, wszak jest jeszcze obrona i najczęściej jest szansa na naprawę błędu pomocnika. Gorzej jeżeli błędy zdarzają się obrońca, a najgorzej jak zdarzają się bramkarzowi. Jak mawiają najlepsi trenerzy budowanie zespołu zaczyna się od bramkarza. To on ma zapewniać spokój i porządkować grę. Często w zespole takim jak Barca ma on niewiele do roboty, ale jak trzeba to ma zagwarantować najwyższy poziom gry.
Jak wczoraj Ter Stegen niestety takim bramkarzem nie był. Groźnych strzałów w zasadzie nie miał a tym co się zapamięta to jego 2-3 poważne błędy. Zdecydowanie korzystniej w tym meczu lepiej zaprezentował się bramkarz Athletic.
A swoją droga ciekawe co tak naprawdę po wczorajszym meczu myśli na temat naszego bramkarza myśli trener.

0

MarioVeb. Facet czy ty masz pojęcie o piłce? który trener "wymyśliłby" taktykę takiego głębokiego cofania się pod własną bramkę by wyciągnąć przeciwnika. Przecież zabawa pod własną bramką zawsze zawiera w sobie duży element ryzyka. Wiedz, że to Athletic swą grą zmusił Barcę do cofnięcia się tak głęboko pod własną bramkę. Stąd tak wiele goracych sytuacji pod naszą bramką. Wreszcie stąd się wzięły "wielbłądy" Ter Stegena

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?