1

3 polecenia do tego komentarza wskazują że w okresie wakacyjnym ludzie w ogóle nie interesują się tematem, nawet taką podstawą jak klauzura wykupu Neymara.

0

Też tak myślałem na początku ale biorąc pod uwagę kazus Verattiego uważam że Neymar będzie niewyciagalny z PSG a jego klauzura wynosić będzie zaporową kwotę podobną do tej którą ma Ronaldo. Nie widzę takiej opcji. Jeżeli Neymar odejdzie to będzie tam grał tak długo aż szejk będzie sobie tego życzył.

0

Czy ja wiem :) myślę że ktoś kto się nie interesuje Hiszpanią spokojnie może nie wiedzieć. Myślę że każdy wie jak wygląda i gdyby zobaczył zdjęcie owej katedry to wskazałby na Barcelonę i Hiszpanię, natomiast nazwa nie koniecznie musiała zapaść w pamięć jeśli ktoś nie ma styczności ani z językiem ani też nigdy nie interesował się Hiszpanią bądź też podróżami :)

0

Wow, ostro pojechałeś. Mam nadzieję że Twoją pracę "tylko tłumacza" ludzie będą szanować w podobnym stopniu. Żeby później nie było że Neymar przejdzie do PSG a Ty dowiedziałeś się o tym na długo przed transferem właśnie dzięki tym tłumaczeniom. "Liczyć na clickbaity" - nie można liczyć na clickbaity, tylko na wejścia, zakładam że wiesz czym jest clickbait i wiesz że do tego zdania nie pasuje.
"traktujecie nas jak dojne krowy" - co to za dojne krowy które moga włączyć adblocka i wtedy zupełnie nic Twoja obecność na tym portalu nie przynosi żadnych profitów finansowych. Są wakacje i to oczywiste że informacje transferowe opierają się na MATERIAŁACH ŹRÓDŁOWYCH które to najzwyczajniej w świecie ograniczają się do profesjonalnych gazet i telewizji. Pisząc profesjonalne nie mam na myśli poziomu i treści mediów a to że zajmują się tym profesjonalnie, a więc żyją z tego, z nakładu gazet czy z transmisji telewizyjnej, reklam i uprawiają zawód o nazwie dziennikarsko. Strony takie jak fcbarca.com jest stroną fanowską, stworzoną przez fanów i dla fanów. W trakcie sezonu pojawiają się niekiedy artykuły mające charakter felietonów lecz często dochodzi wtedy do wielkiej gównoburzy w komentarzach gdy pogląd felietonisty nie zgadza się z poglądem użytkownika (jak wtedy gdy mieliśmy aż 2 artykuły bodajże na temat Ter Stegen czy Bravo). Zdecydowanie bardziej jestem zdania że dyskusje samych użytkowników są wystarczającym miejscem na opinie związane z tematem a artykuł powinien mieć charakter obiektywny a więc powoływać się na materiały źródłowe. Powtarzam, fcbarca.com jest stroną fanowską, nie dziennikarską jak np. wspomniany już pożal się Boże onet. Jakie dziennikarstwo uprawia onet każdy wie ale charakter onetu a fcbarcy.com jest zupełnie inny i chyba widać to na kilometr.

Poza tym w ramach fcbarca.com pojawiają się/pojawiały comiesięczne wydania gazetki odnośnie spraw w Barcelonie. Z braku laku przyznaję że nie czytam gdyż po prostu nie mam na to czasu ale jest to forma o której wiele innych funclubów w Polsce mogłoby tylko pomarzyć.

Redakcja robi świetną robotę choćby z tego względu że zbiera informacje z wielu źródeł i umieszcza jest wszystkie w jednym miejscu, abyś Ty, drogi użytkowniku, robić tego już nie musiał. Nie musisz znać języka hiszpańskiego czy angielskiego, przeszukiwać zagraniczne wydania elektronicznych gazet, uruchamiać telewizor i szukać na zagranicznych stacjach informacji związanych ogólnie z piłką nożną a później wyłowić te newsy które są bezpośrednio powiązane z Barceloną. Oszczędzasz godziny czasu, którego większość z nas nawet nie posiada, i możesz czytać wiadomości ze świata jednym kliknięciem myszy: fcbarca.com.

Dodatkowo: "Brazylia: Neymar zaakceptował propozycję PSG" absolutnie nie jest clickbaitem. W taki sposób pisze się newsy które powołują się na źródła z danego kraju. Tytuł nie oznacza zatem "Neymar zaakceptował propozycję PSG" a "Brazylijskie media donoszą że Neymar zaakceptował propozycję PSG". Jest to wyraźne wyróżnienie i już na etapie czytania nagłówka można je odczytać.

Poza tym zgadzam się z challangerem że Twój ton zniechęca do jakiejkolwiek dyskusji na ten temat więc kończę swój przydługi trochę komentarz w tym miejscu.

Pozdrawiam.

0

Gdybym chciał robić zasłonę dymną transferu wielkiego pomocnika to bym raczej wziął na światło dzienne innego wielkiego pomocnika :D Nikogo nie obejdzie że Barcelona daje za Paulinho koło 40 mln, co najwyżej może się ktoś zdrowo uśmiać.

3

Szczerze mówiąc nie chce mi się wierzyć w te doniesienia :) Po prostu nie wierzę że zarząd jest tak głupi, na pewno nie uważają tego transferu za taką "okazję". Po prostu nie wierzę i myślę że nic z tego nie dojdzie do skutku i obym się nie mylił.

1

Myślę że w jego przypadku akurat (Rafinii) to kwestia nieszczęsliwych zbiegów okoliczności. Raz go totalnie ściął zawodnik, drugiej kontuzji nie pamiętam nawet w jaki sposób dostał bo akurat tamtego meczu nie oglądałem (a moja pamięć jest głownie wzrokowa ;P) no i wyszło co wyszło. Pre-sezon przetrenuje tylko prawdopodobnie w specyficznych warunkach i może z chwilowym opóźnieniem.

0

Tak bez kontekstu (który jest oczywiście w domyśle :D) to zdanie brzmi bardzo zabawnie :D

1

Dokładnie. Mało tego - jest świetnym bramkarzem, rozwijającym się z roku na rok, gdyby Neuer nie istniał to z pewnością grałby też w najsilniejszej reprezentacji na świecie (choć już teraz zalicza pierwsze występy). Do tego jest młody i kosztował psie pieniądze w kontekście gracza który z roku na rok może kosztować tylko i wyłącznie więcej.

0

Szczerze mówiąc wydaje mi się że chodziło mi o sezon w którym kupiliśmy Suareza, ale na prawdę szczerze mówiąc nie pamiętam :) Albo sezon w którym kupiliśmy właśnie Bravo. Nie pamiętam, mam straszny słaby mózg co do dat, a będąc konkretnym to do przypisywania konkretnych zawodników do konkretnych dat. W każdym razie już kilka razy była taka sytuacja że przed sezonem czytałem jaki to budżet malutki i byłem nieźle zaskoczony a ostatecznie kupowaliśmy jakiś całkiem przyzwoitych i drogich piłkarzy. Tak czy siak nie przywiązywałbym się do kwot bo są głownie dla sfery medialnej oraz innych klubów, żaden inny klub z topu nie ujawnia swojego budżetu transferowego a Barcelona myśli (chyba) że w ten sposób kluby będą wystosowywać w kierunku Barcelony bardziej "racjonalne" oferty kupna/sprzedaży.
Wydaje mi się też, że ta taktyka nie przynosi efektów :) Tak czy siak wierzę, że jeśli będzie trzeba kogoś kupić i będzie to wymagało sporych pieniędzy to Barcelona przekroczy spokojnie ten limit. To że np. nie będą chcieli dać za Verattiego 100 mln wcale nie musi wynikać z limitu budżetowego a może z po prostu uznania, że to zbyt duża kwota na tego zawodnika i można po prostu ściągnąć kogoś tańszego (za powiedzmy 60-70 milionów) i dobrego/perspektywicznego. Choć Verattiego uważam za najważniejszy transfer Barcelony do poczynienia w kontekście powodzenia w najbliższych sezonach (głownie na arenie międzynarodowej, bo w rozgrywkach krajowych możemy walczyć z powodzeniem nawet z obecnym składem) to jeśli jednak zdecydują się na kogoś innego to mam jedynie nadzieje, że będzie to transfer zawodnika z topu. Paulinho nie jest żadnym wybawieniem ani uzdrowieniem sytuacji środka pola (wiem, napisałem chyba właśnie że "woda jest mokra" xd ale czasem wydaje mi się że Barcelona tego nie dostrzega). Nie wydaje mi się też że transfer Paulinho jest zmyłką transferową, myślę że na prawdę się im interesują. Ale na pewno mają świadomośc że nie jest to transfer w kategorii wzmocnienia pierwszego składu. Skoro Paulinho obecnie stoi na 30 mln to co, drugi pomocnik w zakresie 40-50 mln? Nie chce mi się wierzyć :)
Poza tym znając Barcelonę kwoty z tych transferów out z klubu moga ledwo dojść do tych 80 mln... wiadomo że 3/4 tej kwoty stanowi Arda Turan. A obecnie jest średnio z ofertami za niego, niby tam jakiś klub z PL był zainteresowany, jakiś jeszcze inny klub z Azji czy z Turcji (na prawdę nie pamiętam, ostatnio nie mam czasu na śledzenie newsów) ale są to oferty klubów które nie mają zamiaru szajstnąć groszem a liczą w zasadzie na kolejną promocję w Barcelonie w zakresie 30-33 mln (wiem, mało i w życiu byśmy nie chcieli takiego gracza za tyle sprzedać. Choć ze względu na wiek jego wartość systematycznie spada).
Rafinha też pójdzie tanio, bo Barcelona nie uzyska kwoty z definitywnego transferu, którą by oczekiwała (typu np. 15-20 mln). A wiec prawdopodobnie skończy się na wypożyczeniu lub na niskiej kwocie (8-10?) z klauzulą odkupu. (mi się również to nie podoba). Reszta zawodników to raczej kilka milionów. Więc może nawet nie dojść do tych 80 mln.

Cieszę się ze względu na ten transfer Semedo choć zachowuję obecnie chłodną głowę dopóki nie zobaczę solidnego nazwiska do pomocy. Bo Roberto to Roberto i zgadzam się że jest bardzo dobry w linii środkowej, ale to nie jest poziom póki co zawodników klasy światowej (Modric, Iniesta, Veratti, Pogba - wiadomo że nie wart tyle ile był, ale jest dobrym piłkarzem, no i reszta tych wielkich nazwisk).
Potrzebujemy kogoś do środka, to każdy się z tym pewnie zgadza. Trzeba poczekać.

I równie ciekawa uwaga, że przy zmienionym ustawieniu na 3-4-3 czy 4-2-3-1 będzie więcej miejsca w środku. Szczególnie wydaje mi się to dotyczyć formacji 3-4-3 bo jakby nie patrzeć w 4-2-3-1 nadal grałby MSN + ofensywny pomocnik (Gomez? nowy zawodnik? Roberto? Iniesta) + dwóch skrajnie defensywnych (Rakitic i Busi)? Myślę że 4-2-3-1 pod drużyny grające trochę inną piłkę niż Barcelona, natomiast Lucho pokazał że Barcelona potrafi grać ryzykownie w 3-4-3 i myślę że ten wariant może być stosowany. Oczywiście w praktyce wydaje mi się że kontynuowany będzie wariant rotacyjny: 4-3-3 w obronie i 3-4-3 w ataku. (oczywiście w zależności od przeciwnika).

0

Oj jest :) z pewnością

0

już kiedyś Barcelona mówiła o 80 mln na transfery, wówczas kupiliśmy graczy za jakieś 150 mln ;p (żeby nie było, liczby totalnie z dupy, nie pamiętam obecnie)
W każdym razie jeśli trzeba będzie przenieść środki z budżetu z przyszłego roku to to zrobią. Więc spokojnie możemy kupić kogokolwiek (w ramach rozsądku oczywiście).

2

Jest dobrze. Mamy PO, mamy Deulofeu, to teraz posprzedawać przyzwoicie (ha - ha, Barcelona - posprzedawać przyzwoicie) i kupić tego pomocnika z prawdziwego zdarzenia (nie Paulinho)

1

Niech mnie ktoś obudzi z tego koszmaru

0

Najbiedniejsi, gdyby mieli pieniądze, też mogliby zapłacić ;)

Tyle że nie mają :P Więc stanęło na tym co napisał Miroo.

0

Wiesz co jakoś nie mam ochoty brnąc w tą rozmowę dalej po tych zdaniach:
"Ciekawe podejście do sprawy i Ty się śmiejesz z komunizmu, a ciągle go chcesz uprawiać." nie chcę go uprawiać. Uważam że wprowadzenie tego systemu jest nieefektywnie więc nie chcę go wprowadzać. Koniec kropka. Mam nadzieję że w końcu zostanie to zrozumiane.
"To Ty chyba nie znasz podstawowych idei komunizmu, skoro tak uważasz. Poczytaj sobie książki o systemach politycznych. "
"Więc nie wykładaj mi tu komunistycznych idei jako te dobre, bo nigdy w tej akurat kwestii nie przyznam Ci racji. " Po 1. Niczego Ci nie wciskam. Absolutnie nie mam żadnego interesu zmieniać Twój punkt widzenia.

Pamiętaj: kluczem do idealnej dyskusji jest nie narzucanie komuś swojego stanowiska a jedynie wskazanie swojego :) Nie piszmy w ten sposób bo rozmowa wchodzi wtedy na etap przepychanki zamiast swobodnego wyrażania opinii.

Szczególnie nie lubię tekstów w dyskusji "poczytaj sobie książki o...". Jest to chyba najbardziej nadużywany argument w historii internetowych dyskusji. Nigdy się nie pojawił w dyskusji face-2-face, w internetowych dyskusjach pojawia się nagminnie. Oceniać czyjąś wiedzę na dany temat na podstawie nie wiem w sumie czego. Nie zgadzam się z Twoją argumentacją na temat ciekawej rywalizacji w PD (raptem 2 zespoły rywalizują, wow, cóż za emocje ;d) i nie odsyłam Cię do książek historycznych z zakresu hiszpańskiego sportu bo wiadomo że i tak nikt do tej ksiązki nie zajrzy. Takie gadanie trochę "a pokażę moją wielkość bo mam wiedzę z tej materii w jednym palcu". Takie trochę bezsensowne. Nie odbierz tego osobiście, po prostu nie lubię takich tekstów bardzo ale na szczęście to pierwszy raz gdy ktoś osobiście odsyła mnie do jakiejś książki w internecie. "Poczytaj o ustrojach politycznych" nie trzeba czytać o ustrojach politycznych, każdy dorosły człowiek wie czym się charakteryzują poszczególne systemy i proszę abyś mnie traktował jako takiego mimo że się ze mną nie zgadzasz w pewnych kwestiach. Nigdzie nie negowałem że równość jest podstawą systemu komunistycznego. Neguję jedynie, że pewnych zakresach pomoc państwa bądź wyrównanie jest korzystne społecznie.

Uważam np. takie dotacje do pewnych leków dla osób starszych za bardzo dobrą rzecz. To mam na myśli mówiąc że wyrównanie nie jest zawsze złe. Starsi ludzie mogą bez tych leków umrzeć np. I to że mają 70+ lat i nie mogą pracować a dostają marną emeryture za która ledwo co mogą niektórzy popłacić rachunki - tak, jestem człowiekiem z sercem i uważam takie rzeczy za pożyteczne społeczne. A nie "stare, nieprzydatne, pozwólmy zdechnąć". Wymieniłbym kilka innych przykładów gdzie wyrównanie jest korzystne ze społecznego punktu widzenia ale to nawet nie jest temat na tą rozmowę. Uczepiłeś się że chcę coś wprowadzać a wcale niczego nie chcę wprowadzać..

"Pisząc, że coś jest zdrowe, mimo że jest absurdalne, to jest oznaka, że to popierasz." 1) Byłoby zdrowe gdyby kluby tego przestrzegały. Jako że nie będą, mechanizm jest nie efektywny, więc go nie popieram.

"Już nieraz dopisywano Barcie czy Realowi punkty, a po 90 minutach to drużyna przeciwna cieszyła się ze zwycięstwa, patrz na Deportivo Alaves. Liga Hiszpańska jest mega trudna i jak widać po rywalizacji Barcy i Realu to jest cienki margines błędu, który decyduje o tym, która z tych drużyn sięgnie po tytuł...."
tak, szkoda tylko że liga to Barca i Real. Kiedyś było inaczej, i w angielskiej jest inaczej. Pomimo że oglądam głównie hiszpańską bo po prostu lubię techniczną piłkę to jednak marzę o bardziej wyrównanym poziomie. Siedzenie i oglądania meczów z Alaves - wow, no prawdziwe emocje :P Nawet gdy wygrywają w 90. Człowiek zamiast się cieszyć lub smucić (w zależności od wygranej czy przegranej) siedzi poirytowany że gra była na stojąco a przeciwnik słabszy o kilka klas.
Liga hiszpańska jest nierówna, mam na prawdę gdzieś co mówią statystyki które kiedyś w filmie zamieścił Futbolove w swoim filmie "obalamy piłkarskie mity" czy coś takiego. oglądam te ligi i mam subiektywne porównanie. Wyrównaną ligę dobrze sie ogląda. A ocenianie drużyn po tym jak im idzie w pucharach międzynarodowych jest na prawde nie na miejscu. Dowalmy w hiszpańskiej jeszcze 2 puchary, zabierzmy przerwę świąteczną, dorzućmy takich rywali jak City, Liverpool czy Manchester United i już nie ma tyle sił hasać po boisku w europie.
Nie usprawiedliwiam ich, to tylko moje subiektywne odczucia którzy potwierdzają trenerzy którzy pracowali zarówno tu jak i tam (mourniho i Guardiola)

A to że limit płacowy byłby procentowy a nie kwotowy - to raczej oczywiste :) Przeciez mnóstwo piłkarzy zarabiałoby wczesniej ponad te progi - ponadto piłkarze mają zagwarantowane kwoty które mają zarabiać w kontraktach które są umową prawną i nie można wyznaczać limitu kwotowego bo to byłoby sprzeczne z kontraktami. Natomiast oznaczenie limitu procentowego jako procent od przychodów klubu sprawiłby, że nie kolidowałoby to z zapisami kontraktowymi a ciężar decyzji odnośnie nowej struktury płac spadałby na kluby. I dlatego jedynie takie rozwiązanie nie kłóci się z postanowieniami kontraktowymi.

Mimo to dziękuję za ciekawą dyskusję i pozdrawiam :) Jadę w końcu wypocząć na weekend, odciąć się od świata na 3 dni (mazury, jeziora, lasy, 0 internetu ;p). Życzę miłego weekendu!

0

Myślę że Thiago też chętnie ujrzelibyśmy z powrotem :)

0

Jak gościu który w latach 2013/2014 był Królem Strzelców w młodzieżowej edycji ligi mistrzów może być przeciętny? nie trzeba go uważać za świetnego gracza, absolutnie, ale do przeciętnych to chyba nie należy. W końcu nie każdy "przeciętny" gracz zalicza takie rozgrywki.

0

http://www.fcbarca.com/77818-prezes-uefa-chce-ograniczenia-roli-barcy-i-realu,dyskusja-5383842.html#comment-5383842 - link do komentarza w którym wyjaśniam dlaczego limit płacowy jest narzędziem nieefektywnym (a więc nie mogę chcieć jego wprowadzenia skoro uważam że nie przyniósłby porządnych efektów xD)
Ja tylko odpowiadałem użytkownikom "jak mozna ograniczyć komuś ile ma płacić" Wyjaśniłem jak to możliwe w organizacji jaką jest UEFA.

"Dodam tylko jeszcze, że piszesz, że komunizm jest ble, a potem przeczysz sam sobie pisząc o tym, że wyrównanie jest dobre, jak i limit płacowy jest zdrowy, a to przecież czysto komunistyczne ideały (równość poprzez regulacje, głównie płac). Zdecyduj się."

Pragnę zauważyć że komunizm to nie tylko regulacje, jako system miał w sobie dużo więcej złych rzeczy niż tylko to :) I jest milion innych powodów aby mówić że komunizm jest ble.

Napisałbym że limit płacowy byłby zdrowy gdyby był przestrzegany. Nadal większe kluby płaciłby więcej od klubów mniej zamożnych. Jedynie sprawiłoby że różnice w płacach nie byłyby tak stratesferycznie duże co by mogło sprawdzić że dobrzy zawodnicy mogliby wcale nie chcieć uciekać z takiego Atletico aby grać w Barcelonie za dużo większe pieniędze. Jednym słowem chroni się przede wszystkim te średnie kluby przed podkupywaniem największych zawodników a to by sprawiło że mogłyby one rywalizować a nie po jednym dobrym sezonie zawodnik zostaje kupiony, drużyna rozkradziona (taka Borussia np.)

Ale mechanizm jest nieefektywny, ze względów na argumenty podane w linku, a więc nie ma o czym mówić.

0

Łojej, aż nie wiem gdzie zacząć :D Pewnie tak się ludzie czują gdy czytają moje przydługie komentarze i nie wiedzą gdzie zacząć. A więc po kolei:
1) "A owe wskaźniki pokazują Ci tempo wzrostu danej firmy i ma to wielki sens, ponieważ na ich podstawie jesteś wstanie dowiedzieć się czy firma się rozwija, jest w stagnacji czy się zwija. Tzw. tempo wzrostu w PL wyhamowuje (nadchodzi stagnacja), a w La Liga przyśpiesza (no chyba, że raporty za ten rok pokażą teraz inaczej, w co wątpię). " Ale to bezsensowne :P Szczególnie na wskaźnikach takich jak wzrost wartości zagregowanych jak przychód. Zdziwiłbym się na prawdę porządne gdyby wplywy ligi angielskiej rosły szybciej niż hiszpańskiej, jako iż w Anglii są one po prostu większe. Tak samo jak kraje rozwijające rozwijając się szybciej od krajów rozwiniętych. I to naturalna kolej rzeczy, ale wartości naturalne (liczbowe) są w tych krajach już rozwiniętych :) Dynamika jako wskaźnik porównawczy jest wskaźnikiem nieefektywnym. Można go stosować w obrębie jednego podmiotu, np. przedsiębiorstwo z roku 2007-2008 zwiększyło koszty finansowe o 8%, a w latach 2008-2009 zwiększyło o załóżmy 10%. Nie można porównać natomiast 8% organizacji A z 10% organizacji B. Dlatego porównania dynamiki między innymi podmiotami nie ma specjalnie sensu, gdyż dynamika wynika w dużym stopniu z obecnej struktury podmiotu :)

2) "Czy chciałbym taką rywalizację w La Liga jak w polskiej?" Szkoda że tak się rozpisałeś jak pisząc o poziomie takim jak w PL miałem na mysli Premier League a nie Polskę :) Poziom w Polsce jest niski, ale wyrównany. Poziom w PL jest wysoki i wyrównany. Mówmy co chcemy o występach drużyn PL w miedzynarodowych rozgrywkach ale gdy w pewnym okresie zainteresowałem się tą ligą odkryłem że na prawdę nie dziwię się tego stanu rzeczy. Bardziej intensywne mecze, nie ma totalnych słabiaków których można ogrywać na stojąco ze względu na prezentowany przez te drużyny styl gry (siłowy), więcej meczy niż w PD, brak przerwy świątecznej (OGROMNA RÓŻNICA), a więc suma-sumarum zawodnicy jadą na oparach. Łatwiej gra się takiemu Juve które można przed meczem z City przez 1,5 tygodnia wystawiać rezerwy a City musi stawiać na pierwszy skład, bo tu Liverpool, tu Tottenham, a tu jakaś drużyna z 13 miejsca na którą jak nie wyjdzie się pierwszym składem to Cię zabiegają. Ale w sumie to nie temat o PL więc zakończę tutaj.

3) "To, że Ty uważasz ową rywalizację za nudną to nie znaczy, że dla innych taka jest. Najlepszym tego przykładem jest liga hiszpańska..."
No właśnie nie najlepszym tylko najgorszym :P Absolutnie nie mówię o Premiera jakoby była nudna, mówię że mogłaby być bardziej interesująca gdyby takie Atletico czy Valencia na prawdę rywalizowały o 1 lokatę ROK W ROK a nie tylko jak jakimś fartem się uda. Mówię natomiast że walka o mistrza kraju jest nudna w takich krajach jak Francja, Niemcy i Włochy. No sory, jest nudna, nie ma rywalizacji. Póki co istnieje monopol pewnych drużyn. A to że PSG zjebało - cóż, i bez tego są frajerami sezonu po meczu z Barceloną.

4) "Tak samo będzie z najlepszymi, skoro taki Messi więcej już nie zarobi, to po co ma poprawiać swoje umiejętności? " Ależ oczywiście że zarobiłby więcej ponieważ limity płacowe byłyby ukształtowane jako procentowy wskaźnik przychodu, co by znaczyło że klub zwiększając swoje przychody zwiększałby także swoje możliwości płacowe.

5) "Domyślam się, że kibicujesz Barcie, trochę to dziwne, że kibicujesz drużynie, która oparta jest na nierównościach w lidze i chcesz odebrać jej główną broń do pozyskiwania utalentowanych zawodników, którzy w Barcelonie mogą zarobić po prostu więcej... i do tego jeszcze zabraniasz ludziom wzbogacania się, w imię jakieś komunistycznej idei."
Bo nudzi mnie granie z Levante, Getafe itd. przez 3/4 sezonu. Widziałem te mecze pierdyliard razy i najzwyczajniej w świecie nudzi mnie to że moja drużyna jest zdecydowanym (słowo KLUCZ) faworytem w każdym meczu. Faworytem okey, ale nie zdecydowanym. Gdy Barca przegrywa jest wielkie "wow". W PL dostajesz remis z jednym z czołowych zespołów i w kontekście walki o mistrza osiągasz dobry wynik. PL jest ciekawsza jeśli chodzi o rywalizacje i tu nie ma nawet co dyskutować. Od już wielu lat oglądamy biegające po boiskach pieniądze. Barcelona odchodzi od modelu stawiania na swoich a po boisku zaczynają biegać pieniądze. Nie zrozum mnie źle, absolutnie nie uważam że to coś złego. Mówię tylko że mnie nie jara już takie coś gdy 2 zespoły biją się o mistrza i dalej długo nic. Na początku XXI wieku rywalizacja była duuużo bardziej ciekawa bo w grę wchodziły mniejsze pieniędze i więcej zespołów liczyło się w walce. Deportivo, Valencia, Sevilla.
" i do tego jeszcze zabraniasz ludziom wzbogacania się, w imię jakieś komunistycznej idei". Lol :P Na to brakuje mi już słów :D

6) "I nikt nie powiedział, że owe rozwiązanie wyrówna ligi. Jedno co pewne, to owe rozwiązanie osłabi gigantów i tyle.
A więc jesli osłabi gigantów to ktoś musi się wzmocnić kosztem nich :). Jeśli inni się zmocnią kosztem gigantów to liga się wyrównuje, nie trzeba nawet tego rozkładać na czynniki pierwsze bo jest to dosyć oczywiste.

No i dwa słowa ode mnie:
1) Taki limit byłby czymś zdrowym, bo kwoty które się płaci nastolatkom są chore. I sprawia to że przepaść pomiędzy klubami słabszymi a lepszymi się powiększa. Im bardziej będzie się powiększać tym wcześniej dojdziemy do sytuacji w której ostatnia drużyna w lidze będzie grała na poziomie trzecioligowca bo cały kapitał (zarówno ludzki jak i finansowy) skupi się w rękach gigantów piłki nożnej.
Nie mniej nigdzie nie powiedziałem że chce by taka zmiana została wprowadzona, nie wiem gdzie Ty to wyczytałeś xD Uważam że taki mechanizm jest nieefektywny i niemożliwi do wprowadzeniu o czym pisałem w innym swoim komentarzu który podlinkuję w następnej wiadomości.
2) Nie każda idea wyrównywania szans jest komunistyczna :D Gdyby nie wyrównywanie szans osoby najbiedniejsze nie stać byłoby na nic. System wyrównywania nie zawsze jest zły :D A chyba niektórzy z założenia sądzą że tak. Na przykład w futbolu. Pamiętam czasy gdy futbol był bardziej wyrównany, trochę przez mgłę bo mam zaledwie 23 lata ale pamiętam ligę hiszpańską sprzed Ronaldinho. Piłka nożna była wtedy ciekawsza, pomimo tego że może z każdym rokiem gra się lepiej, bardziej taktycznie itd. itp. ale futbol hiszpański był ciekawszy niż obecnie. Obecnie przypisuje się punkty Barcelonie i Realowi przed meczem. To jest tak głupie i tak tego osobiście nie znoszę. Mam zupełnie inne odczucia oglądając PL niż Ligę Hiszpańską. I pomimo że moja ulubiona drużyna gra w PL są to odczucia nie do porównania. Nadal wolę oglądać mecze ligi hiszpańskiej gdyż drużyny prezentują poziom techniczny który bardzo mi odpowiada. Ale jeśli chodzi o rywalizacje to ta angielska ma w sobie duużo dużo więcej z emocji. Pomimo że kibicuję jedynie na zasadzie neutralnego widza (z pewnym lekkim przywiązaniem do Arsenalu z dawnych lat które nadal pozostaje).

0

Rozumiem. To Ty nie rozumiesz co jest na prawdę istotne.
Dla Ciebie nie jest istotne to czy Messi się czegoś dopuścił czy nie tylko to z jakiego miasta gazeta publikuje newsa.
Nie zrozumiałbyś pewnej ironii wypowiedzi nawet gdyby Cię uderzyła w twarz.
Zamiast wypowiadać się na temat ludzie wypowiadają się na bzdury jak "a to Cristiano tez ukradł" albo "a bo to madrycka gazeta, to się nie liczy".
Mam głęboko w poważaniu źródło, Real Madryt, i wszystko co nie związane z Barceloną. Interesuje mnie tylko i wyłącznie Messi w tej kwestii i jego odpowiedzialność prawna. I Ciebie jako kibica FC Barcelony również powinno.

0

Nie mogę zedytować pierwszego zdania więc edytuję poniżej: Zgubiłem sformułowanie "nie mogę wyczytać" jaka to liga jest najbardziej oglądana na całym świecie itd.

0

Absolutnie nic z prawem nie mam wspólnego, raptem uczyłem się prawa handlowego i podatkowego na studiach. Tak jak Hawajczyk powiedział, takie "prawnicze" definicje uczeń poznaje w pierwszej klasie LO.

Co do reszty: może zostałem źle zrozumiany. Więc wyjaśnię o co mi chodziło w zdaniu "znać się na prawie podatkowym w stopniu wystarczającym". Otóż jeśli taki proceder miał miejsce to Messi na pewno był jego świadomy, a nie "winni są jego doradcy", "Messi powinien zwolnić swoich doradców" itp. Takie komentarze czytałem i inne w tym stylu że Messi nie jest niczemu winien bo nie wiedział, bo ma doradców. Jako że jestem po wyjątkowo ciężkim dniu pracy i zbieram się zaraz do łóżka to zacytuję użytkownika pluszek który idealnie oddaje moje myśli:

"Ale ta nieznajomość absolutnie NIE ZWALNIA z odpowiedzialności za podpisane zeznanie podatkowe. Bo to ON je podpisuje.

Jednak 90% tu obecnych tego nie rozumie.

Na dodatek owi doradcy sami z siebie nie będą robić przekrętów, muszą mieć na to pozwolenie podatnika."

Jeśli dokonali pewnych uchybień prawnych to doradcy robili to za zgodą i w pełną akceptacją Messiego. I o to mi chodziło. Messi wie co robił, nie jest osobą ułomną tylko 30-letnim mężczyzną który z pewnością zdaje sobie sprawy z własnych czynów.

Tak jak mówię, nikt tu go nie wciska za klatki prze wyrokiem ale sam fakt unikania komentarze w tej sprawie jest podejrzany. Gdyby dziennik nie miał podstawy bądź te podstawy stawiałyby Messiego w krzywym świetle jakoby łamałby prawo a według interpretacji doradców i samego Messiego tak nie było, to dawno wystosowany byłby pozew do gazety. Czekam na dalszy rozwoj wypadków.

Dziękuję i dobranoc :)

0

Wybacz, ale z artykułu który wkleiłeś (przyznaję że przeczytałem bardzo pobieżnie) "jaka liga jest najbardziej oglądana na całym świecie i jaka przyciąga najwięcej inwestorów i generuje największe zyski z transmisji". Wydaje mi się jednak że nadal jest to liga angielska. Wskaźniki wzorstów są kompletnie niepotrzebne. Zawsze coś co dogania ma większy procentowy wskaźnik wzrostu niż coś co jest liderem w swojej kategorii. Jeśli sklepik osiedlowy sprzedawał artykuły spożywce za 100zł a teraz sprzedaje 200zł to ma wzrost 100%. Natomiast wielka korporacja może mieć wzrost w jednostkach pieniężnych wysokości 10 mln a procentowo może to być 5%. Więc nie wiem za bardzo jaki jest sens tych wskaźników. Szczerze nigdy tego nie rozumiałem.

I liga jest najbardziej wyrównana i nie ma jakby co z tym polemizować. I moim zdaniem przekłada się to na wyniki finansowe i to że Atletico Madryt np. z praw telewizyjnych otrzymuje tyle co bodajże ostatnia drużyna PL? Było takie coś wklejone na stronie Barcy. Oczywiście sytuacja ma swoje źródło w bardzo wielu czynnikach ale równa rywalizacja jest jednym z nich. Chyba każdy przyzna że chciałby taką rywalizacją w la liga jak jest w PL.

"I na koniec. Patrząc na te jej wyrównanie (tak naprawdę zadyszka finansowa), to nie służy jej to w europejskich pucharach. Czołowy klub ligi angielskiej ledwo wygrywa finał z którą drużyną La Liga? Ano właśnie."
I co w związku z tym? Bo nie widzę związku z tematem.

Nie tak dużo ludzi ogląda ligę włoską, francuską czy niemiecką nie z powodu i jednym z czynników jest na pewno to że po prostu każdego z nas interesuje rywalizacja o miano najlepszej drużyny w kraju. A w przypadku tych krajów jest to dosyć hmm... nudna rywalizacja...

1

Życie też jest podłe. To co, kto pierwszy popełnia samobójstwo?
Podatki są, tak jak życie. Kto ich nie płaci ma przesrane :)

W sumie to po części zabawne. Wszyscy płacimy podatki, czy to w sklepie, czy od dochodów, wszystkie te pieniążki wpadają do wspólnej skarbonki zwanej skarbem państwa (tak, z której też żyją urzędnicy, zanim ktoś z tym wyjedzie).
Nie mniej to są nasze wspólne pieniądze. Za które powstają dobra publiczne - "to takie dobra, których użytkowanie przez jedną osobę nie ogranicza możliwosci wykorzystania przez innych". Jednym słowem korzystamy z nich wszyscy. Troszkę jest to zabawne że popieramy te osoby, którzy nie wpłacają do tej skarbonki tego co prawnie jest ustalone. Jednym słowem narzekamy na urzędników, którzy trwonią nasze pieniądze, a osoby unikające płacenia podatków stajemy w ich obronie. Zanim ktoś powie - tak, wpłacają już i tak dużo do tej skarbonki. Ale przepisy są przepisami i każdy powinien wpłacać tyle ile powinien według określonych kryteriów. Ten kto tego nie robi świadomie okrada całą resztę, zabiera ze wspólnej skarbonki z której jakby nie patrzeć wyciągamy wszyscy :)
Warto się nad tym zastanowić. I ja byłem kiedyś die-hard korwinistą ale z czasem ten pogląd zostaje zastąpiony przez bardziej racjonalny.
I tak, podatki w hiszpański są bardzo wysokie. I współczuję. Ale szczerze? To nie, dajcie mi te 50 mln rocznie, ja biedaczyna jakoś to zorganizuję już sobie by dać się oskubać. Będzie mi smutno bo ze 100 mln zostanie mi tylko 50, ale postaram się jakoś powstrzymać od płaczu :)

0

Komentarz usunięty

17

Szczerze mówiąc na stronie Barcelony siedzę już wieeele wiele lat, konto założyłem stosunkowo niedawno ze względu na chęć podjęcia z pewnym użytkownikiem dyskusji. Ale do rzeczy: odkąd tutaj jestem nie spotkałem się z większym załamaniem jeśli chodzi o poziom i argumentacje użytkowników tej strony. Zawsze uważałem że społeczność fcbarcy.com jest na odrobinę wyższym poziomie jesli chodzi o obiektywność a także o argumentacje niż realmadryt.pl. Komentarze pod tym artykułem udowodniły mi jednak że nie ma specjalnie różnicy.

Nikt nie oskarża Messiego przedwcześnie ale pomyślcie przez chwilę ludzie - gdyby ABC nie posiadało żadnych dowodów na rzekome kolejne malwersacje Messiego to czy publikowałoby ten artykuł? W życiu. Plotki transferowe mogą sobie wymyślać bo nikt ich za to po sądach ciągnąć nie będzie. Ale to jest poważna sprawa, gdyby to była nie prawda prawnicy Messiego zainteresowaliby się tym natychmiast i w trybie natychmiastowym złożyliby wniosek sądowy o zniesławienie zawodnika i zarządali by takiej kary finansowej że gazeta mogłaby się z tego nie pozbierać (im osoba bardziej znana, tym wyższe kwoty odszkodowań w takich sprawach).

"Fundacja Messiego dwukrotnie odmówiła dziennikowi ABC komentarza w tej sprawie."

Nic nie dementują, nic nie zaprzeczają, nie wydaję żadnego oficjalnego oświadczenia pomimo iż pierwszy artykuł ukazał się tydzień temu. Nie robią tego, ponieważ najwidoczniej jest to częściowo (a według mnie głównie) niestety rzeczywistość. Brak reakcji ze strony Messiego i fakt poważnych oskarżeń ze strony jakby nie patrzeć BARDZO znanej gazety sugeruje iż te dowody rzeczywiście istnieją.

I jeszcze trzy rzeczy:

1) Madryckie gazety - czy to w jakikolwiek sposób usprawiedliwiałoby Messiego? Proszę nie odpowiadać, bo wiadomo że nie. Skończcie z tym, nawet jesli jest to atak na gwiazdę Barcelony to jeśli nie jest on bezpodstawny to mamy podstawy do obaw.
2) Cristiano Ronaldo - na cholere was intereruje sprawa Cristiano Ronaldo! To nie nasz zawodnik, skupmy się na Messim i tym że jest naszym piłkarskim idolem a może miec spore kłopoty jesli te doniesienia okażą się prawdziwe.
3) Sądzicie że gość nie trafi do więzienia? Też nie chce mi się wierzyć bo jeszcze w życiu nie słyszałem by tak znany piłkarz trafił do więzienia ale sądy nie odpuszczą, Messi został skazany na 21 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu i jeśli pojawi się kolejna sprawa to na prawdę sąd może nie mieć innego wyjścia jak po prostu skazać Messiego.

I na koniec - jak czytam że Messi nie jest księgowym ani ekspertem od prawa podatkowego to mnie krew zalewa. Odpowiedzią na takie głupie gadanie jest jedno zdanie "Nieznajomość prawa nie zwalania z jego przestrzegania" bądź też "nieznajomość prawa szkodzi". I nie myślcie sobie że Messi nie wie co się dzieje, gdyby ktoś z was zarabiał 50 mln + rocznie to jestem PRZEKONANY że zainteresowałby się prawem podatkowym w stopniu WYSTARCZAJĄCYM do tego, aby rozliczać się z podatków na zasadach zgodnych z obowiązującymi przepisami.

Jeśli kręcicie to musicie się liczyć z tym że mogą was czekać przykre konsekwencje. I niestety Messi będzie musiał je ponieść jeśli doniesienia ABC okażą się prawdziwe. Jest to cholerne niepokojące i zamiast skupiać swoją uwagę na to że jest to madrycka gazeta i że "Cristiano Ronaldo uwalił 15 mln" lepiej skupcie się na tym co na prawdę ważne w kontekście Barcelony. W końcu po tej jej kibicujecie i po to przebywacie na jej ogólnopolskiej stronie tu i teraz.

0

Komentarz usunięty

0

Żeby się rozliczać z podatków nie trzeba mieć ukończonej księgowości czy być ekspertem od prawa podatkowego xD Rany boskie :D Nikt kto się na tym nie zna nie zrobi takich wałków. Nie róbcie z Messiego jakiegoś ułomnego, to jest dorosły chłop, 30 lat skończył i każdy swoje pieniążki liczy.
"Nieznajomość prawa nie zwalnia z jego nieprzestrzegania"
"nieznajomość prawa szkodzi".
Że też taki komentarz ma 7 poleceń, toż to zgroza. Ktoś kto inkasuje 50 mln+ rocznie wie na co idą jego pieniądze, ile płaci w podatkach, komu oddaje te pieniądze i dlaczego. Nie róbcie z niego sieroty że jak codziennie po 2h pogra w piłkę na treningu i 2 razy w tygodni zagra mecz to nie ma czasu w życiu by zainteresować się swoimi finansami i ewentualnie skonsultować się na ten temat z osobami odpowiedzialnymi za ich obrót.

A to że Messi odmawia komentarza w tej sprawie świadczy nie mniej o tym że jest w tym prawda. Poza tym gazeta nie nazywa go oszustem tylko przedstawia podobno ścisłe dowody na dane zagadnienie. Nie pracują tam skończeni idioci i gdyby ich nie posiadali to by nie publikowali tego artykułu gdyż Messi wytoczyłby im proces o zniesławienie w trybie natychmiastowym co by się skończyło na ogromnej karze finansowej dla gazety. A że tak się dzieje wskazuje tylko i wyłącznie na to że jest w tym DUŻO prawdy.

4

Żarty sobie stroisz? To Madryt oszukiwał fiskusa wcześniej?

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: