0

@waletpl Ale oni nie jeżdżą na wyjazdy. :P

1

Biedny Puć. Wcześniej nie grał, bo trzeba było odrabiać straty w lidze. Teraz nie zagra, bo... trzeba skupić się na lidze, gonić Real i uciekać przed resztą. A jak idzie, to też nie gra, bo szkoda wsypywać piach w tryby dobrze działającej maszyny.

Oj, biedny Puciu, ileż to jeszcze lat ambitnego grzania ławy? Te przepisy o powiększeniu ławek z powodu COVID-u to ci z nieba spadły. Możesz grzać fotel na ławce zamiast krzesełka na trybunie.

0

@Azi A to wiem, zawsze są tacy, co mają pożywkę z gracza X przy jakiejkolwiek okazji (od newsa o urazie po newsa o nowym psie wuja szwagra babki Klotki). Tylko piszesz „dlaczego ludzie nie dadzą zdecydować Xaviemu”, a to przecież z Xavim nie ma nic wspólnego. ;)

2

@Azi No to na tej zasadzie nie powinno być tu żadnych komentarzy o jakichkolwiek ruchach kadrowych. Co ma jedno z drugim wspólnego? Xavi może uważać swoje, a Maniek czy Czesiek swoje. Ale ten Maniek czy Czesiek ma przecież dokładnie zerowy wpływ na Xaviego...

PS. Z reklamami to już tu jest odlot poza Drogę Mleczną. W 10 minut chyba z 15 razy wyłączałem reklamę tego samego pieprzonego odkurzacza, z czego z pięć razy i tak nie trafiłem w ten maluteńki krzyżyk i odesłało mnie gdzieś tam do niego. Do jasnej cholery, ile można?!

9

Protest będzie pewnie tak potężny, że wystarczy palców obu rąk na policzenie demonstrantów. ;)

0

@HarveySpecter No i w Polsce każdy taki jednorazowy widz pokazuje w kasie dowód osobisty czy prawo jazdy i wszystko śmiga. Na Legii, Lechu, Odrze Opole czy Kotwicy Kołobrzeg. Przecież u nas też jest wielu widzów, którzy pojawią się na danym stadionie raz czy dwa razy w życiu i jakoś sobie radzimy bez problemów.

Bilety na finały MŚ czy ME też są imienne, a ogromna większość widzów będzie tam raz w życiu. I jakoś też to działa.

0

@slayer Niemcy czy Anglicy mają w zwyczaju to, że i tak tysiącami jeżdżą do miasta wyjazdowego meczu, choćby wielu z nich miało 1% szans na bilet. Po prostu jadą po przygodę. Ale oni w Hiszpanii tego chyba nie kumają, sami ledwo gdzie jeżdżą na mecze wyjazdowe (najlepiej, żeby w ogóle klub podstawił im wszystko pod nas, to może rozważą), „stadion to teatr” i w ogóle zdają się być oderwani od rzeczywistości w innych krajach.

Ja się nie dziwię, że od lat w Barcelonie nie było nawet próby goszczenia finału LM, a sama Hiszpania ostatni raz gościła jakiekolwiek mistrzostwa piłkarskie 40 lat temu (EURO 2020 nie liczę).

Skądinąd z tym karnetem to i dzisiaj nawet na KSZO byś pewnie nie wszedł. Chyba że sprawdzanie biletów i karnetów na młyn byłoby przez palce, bo tam i tak zrobiliby „selekcję” sami ultrasi.

1

@ramon59 A jęczą? Pewnie kilku graczy poruszyło to w dniu meczu, może następnego dnia, a resztę cyrku dorabiają już i rozdmuchują tylko pismacy. Jakoś wątpię, że dzisiaj przy świątecznym obiadku Busi czy Alba biadolą o inwazji Eintrachtu na Camp Nou albo wydzwaniają z płaczem do pseudodziennikarzy. ;)

0

@SommelierVeB I to jest problemem?

0

Kija zrobią, przynajmniej jeśli chodzi o zamknięcie czegokolwiek poza „sektorem gości”.

0

On chyba dopłaca mediom, żeby w ogóle o nim pisać tak często. Jeszcze brakuje dzisiaj jakiegoś tekstu o Puciu – może tamtejsi wyrobią się przed północą...

0

@AxelF Inna rzecz, że to chyba mogliby podpiąć pod działanie na szkodę spółki, chyba że w Hiszpanii są zupełnie inne przepisy. Bo przecież ci karnetowicze są też... współwłaścicielami klubu, który w zasadzie w ten sposób okradają.

Taki burdel był kwestią czasu przy takim systemie sprzedaży i aż trudno pojąć, że to trwa tyle lat. Masę spraw w klubie po prostu odkładano na później albo dawano im żyć własnym życiem (tak jak też np. z olewaniem doraźnych prac na Camp Nou, aż się okazało, że jest cieniutko). Naprawdę wiele roboty przed Laportą, oby nie zbyt wiele.

0

@AxelF Ale klub nie ma zupełnie jak tego stwierdzić, kto jest kim, bo na jakiej podstawie? Oni nie bardzo nawet wiedzą, kto wszedł, a co dopiero kto konkretnie miał bilet z takiego źródła, a nie z innego. Procent rzucony znikąd.

0

@AxelF Ale pani Gienia nie zna wszystkich, którzy wchodzą na zwykłych biletach, a tych jest zawsze większość, nawet jeśli to tysiąc luda.

A z tym wpuszczaniem sprawnie i tak bywa cyrk, nawet przy tak „liberalnej” obecnej selekcji na bramkach. Dopiero jakoś w tej rundzie był mecz, co to znacząca część widowni weszła pod koniec pierwszej połowy czy nawet w przerwie. Ja jestem ogólnie załamany tym, że prawdopodobnie nic się nie zmieniło od mojej ostatniej tam wizyty parę lat temu.

0

@Kreegen Dzięki. To ja się takim przewałom nie dziwię. Nie do wiary, w polskiej II lidze to by nie przeszło.

12

Nie no, ta instrukcja w kilku akapitach dosłownie masakruje klub i całego jego „procedury”. Dramat.

„Przy pierwszej bramce ostrzega się, żeby się nie zatrzymywać”. Toż trudniej chyba wejść na teren stadionu Puszczy Niepołomice albo Wisły Puławy.

0

@tkankowski Ta kartoniada miałaby chyba solidne wyrwy przy takiej inwazji, chyba że przyjezdni też by się przyłączyli. ;)

0

@talizmo Według klubu WSZYSTKIE bilety z kas trafiły do kibiców Eintrachtu, co jest kompletnie niewiarygodne. Przepraszam, ale nikt mi nie powie, że 100% ze stojących do kas pod stadionem, którzy akurat załapali się na bilety, byli kibicami Eintrachtu. Ktoś tu coś solidnie namieszał. To jest po prostu niemożliwe.

0

@Kreegen Dla uporządkowania – na dany karnet jest wydawany bilet imienny, tak? Czy tylko karnet jest imienny, a wydany na jego podstawie bilet jest już bez danych osobowych?

0

@ninja81 Nie wprowadzisz biletów imiennych jednym ruchem ręki. Do tego trzeba pozmieniać przepisy, przynajmniej wewnętrzne. Tego się nie robi w jeden dzień, a już zwłaszcza w czasie trwania sprzedaży.

1

Barcelona odrobi sześć punktów w jednym zaległym meczu? :P

1

@Magicc89PL Nawet nie na niekorzyść instytucji, którą ponoć chce się wspierać. Na niekorzyść instytucji, której jest się WSPÓŁWŁAŚCICIELEM. Przecież za to teoretycznie mogłaby nawet grozić paka.

Kolejny potężny głaz do ogródka samego funkcjonowania klubu w takiej formie własnościowej.

0

Ja też [@Herbert].

0

@Kreegen Ale bilety z otwartej sprzedaży nie są imienne. Czyli tylko te dla socios są imienne? To dlaczego sam Laporta dopiero co powiedział, że... nie są imienne, bo to byłoby „uciążliwością” dla socios? Nie kumam.

1

@sokot Nie mam zielonego pojęcia, jak Laporta czy ktokolwiek inny mógł to stwierdzić. Przecież nikt w otwartej sprzedaży nie podaje przy kupnie, czyim jest kibicem. Brzmi to zupełnie niewiarygodnie i jestem zdziwiony, że nikt prawie tego nie podnosi.

0

@AxelF Tak, tak, o to mi chodziło, o dobrowolne zgłaszanie klubowi przez karnetowiczów chęci odstąpienia miejsca na dany mecz. Czyli wychodzi z tego, że odsprzedać to na lewo musi być wyjątkowo łatwo.

Cóż, niestety nie jestem zaskoczony... ale naprawdę takie tysiące biletów dostały się Niemcom tak łatwo przez „zdrajców” z karnetami? To jest zgroza w takim razie i za to klub też ponosi pośrednio odpowiedzialność, skoro jest zbyt łatwo to zrobić.

Te różne firemki oferujące bilety, gdy klub ich już nie ma, to też swoją drogą sprawa do głębokiego przeanalizowania przez „odpowiednie organy”.

0

@AxelF „W komunie”, przynajmniej naszej, to akurat z grubsza takie sprawdzane mieli przeważnie w d... ;)

Nie trafiłeś na imienny bilet na tramwaj, serio? Większość biletów okresowych w Europie (jak nie na świecie) jest imiennych. Jak i cała masa innych biletów. Nie wiem, co w tym skomplikowanego.

„Mając bilet zupełnie legalnie na mecz nie wejdziesz”. W Polsce nie możesz wejść na imprezę masową z biletami imiennymi bez dokumentu tożsamości, po prostu jest traktowany jak nieważny. I zwykle jest o tym mowa wprost na samym bilecie, więc nikt się nie wymówi, że nie wiedział, albo że zapomniał. Trudno. Chyba że po prostu nikt Cię nie zapyta o ten dokument, ale to już jego „problem”.

Już pomijam to, że mieć dzisiaj przy sobie dokument tożsamości w jakiejkolwiek formie jest łatwiej niż kiedykolwiek. Dla mnie, chodzącego np. na mecze, to „wiecznie legitymowanie się” to może dwa-trzy razy na miesiąc. Czy to dużo – możesz ocenić, jak uważasz. Dla mnie nie. Wiecznie legitymować to się muszą w KRLD. ;)

0

@AxelF W jaki sposób wydrukowanie na bilecie imienia i nazwiska socio, który ma to imię i nazwisko wydrukowane na swojej karcie socio, miałoby być uciążliwe? Imienne bilety FIFY i UEFY też są uciążliwością? Bilety imienne na tramwaj, prom czy samolot to tylko w „narodzie cwaniaków”?

0

@Scross Trochę słabo, bo Niemcy czy Anglicy są znani z naprawdę masowych wypadów, choćby i wejściówek nie mieli. Ale skoro w Hiszpanii 500 osób to „potężna ekipa wyjazdowa”, to cóż...

0

@mm1986 Na to wychodzi. Przecież dopiero co był mecz z Sevillą i aż byłem w szoku, jak w kilkanaście dni można przejść z takiego kotła do takiej ciszy.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?