0

@Pstryk To jest jednoznacznie niewykonalne w systemie kołowym ligi. Zresztą... to byłoby na korzyść słabszych, bo lepsi traciliby punkty wyłącznie między sobą. Absurd zupełny.

No chyba że chcesz od pewnego momentu podzielić ligę na grupy jak Ekstraklasę kilka lat temu, ale to też niewykonalne przy 20 drużynach z powodu terminów.

0

@AxelF Ja nie mam pojęcia, na co tak naprawdę UEFA przejada aż tyle kasy. Niby to wszystko jakoś tam raportują, ale zupełnie do mnie nie trafia.

Natomiast to, że chodzi o „próbę wyautowania biednych”, to akurat zasadniczo się zgadza. UEFA oczywiście bawi jako „obrońca biednych”, bo sama płaszczyła się od lat przed możnymi i w zamian za betonowanie pucharów rzuciła maluczkim jakieś ochłapy w piłce reprezentacyjnej (Liga Narodów i łatwiejszy awans do finałów ME czy finały w Tiranie czy innym Belfaście). Ogólnie coś na głowie stoi.

2

@Chunjae To nie ma żadnego znaczenia w rozstawieniu. Osobno rozstawiani są tylko mistrzowie najsilniejszych lig, obrońcy tytułu i zwycięzcy LE.

Dla Barcelony nie ma znaczenia, czy zajmie 2, 3 czy 4 miejsce – wtedy decyduje współczynnik klubu. A ten Barça ma wysoki. Drugi koszyk dla Barcelony jest już pewny, ma 6. współczynnik w Europie.

0

@AxelF Po prawdzie nie widzę też racjonalnych przesłanek za tym, że to nie byłaby nowa mafia. Więcej – obawiałbym się tego, że po jakimś czasie z tego wszystkiego powstałyby kolejne podziały, bo silniejsi uznaliby, że słabsi są dla nich kulą u nogi, a ci słabsi czuliby się wykorzystywani przez silniejszych. Tu też nie musiałyby wchodzić racjonalne przesłanki, tylko ambicje i zwykłe osobiste animozje.

„W ciągu lat nikt ich próśb i negocjacji poważnie nie traktował” – ale tylko, jeśli brać pod uwagę wyłącznie podział pieniędzy. Bo co do tego, że ostatnich 30 lat to cykliczne i niekończące się płaszczenie UEFY przed najsilniejszymi ligami i klubami przy zmianach formatu LM, to chyba nie można mieć wątpliwości. Trochę to na zasadzie „dostali palec, a teraz chcą całą rękę”, bo i przecież bez tego nieustannego zmieniania reguł gry i utrącania większości Europy te kluby nie miałyby takich przychodów. To nie jest zero-jedynkowe.

Problemem Superligi jest też to, że do opinii publicznej i środowiska nie przebił się całkiem zrozumiały postulat zmiany podziału zysków. Wielokrotnie bardziej przebiło się hasło stworzenia kółka wzajemnej adoracji, betonującego samozwańczy zestaw „najsilniejszych” na wieki wieków. To jest kompletna porażka komunikacyjna promotorów Superligi, po prostu niewytłumaczalna i nieakceptowalna dla milionów europejskich kibiców. Zresztą sami się chyba zorientowali, że to ślepa uliczka i zaczęli coś tam przebąkiwać o tym, że jednak aż tak zabetonowane by to nie było.

Ale ogólnie moim zdaniem nie było prawdziwej woli do rozmowy od lat z obu stron. Ścierały się jeszcze przed ogłoszeniem Superligi dwie opcje – bezczelni niekiedy szantażyści z niektórych klubów (do tego grający czasem do obu bramek) i w kółko ustępliwa – ale nie w najważniejszej sprawie, czyli podziale kasy – a jednocześnie przejadająca kupę forsy banda mniej lub bardziej zgniłych i skorumpowanych „działaczy” z Nyonu.

„UEFA jeśli się nie zreformuje, przegra” – a tu zgoda. Tylko jeśli to ma iść w kierunku zaproponowanym przez Superligę, to jest to droga do pogłębianie neokolonialnych stosunków piłkarskich w Europie, gdzie 5/6 klubów czy krajów zostałoby z jakimś skrajnym ochłapem. I to jest dziś prawdziwy ochłap, a nie to, co dostają najgłośniejsze kluby. Tyle że nie mam złudzeń – Superliga w ogóle nie mierzy już w rynek europejski. Nawet taka Polska jest dla nich marketingowo pyrtkiem w porównaniu ze średnim krajem azjatyckim. Ja się z tym nie zgadzam, ale zdaję sobie sprawę, że jestem w mniejszości także tutaj.

2

@prodigy Każdy nosi jak chce. Inny butów nie wiąże, tak że tego. ;)

0

@AxelF Poniekąd z tymi gildiami to dość trafne, tylko te kluby w nich są i jednocześnie chcą robić im konkurencję. To jednak bardziej przypomina mi sytuację, gdy część mafii tworzy nowy gang, bo czuje się „niedoceniony” przez matecznik.

A hipokryzja swoją drogą, tylko ona jest po obu stronach, bo Superliga też nie wykonała cienia kroku, żeby nie iść na noże z UEFĄ. Ani cienia kroku. Do tego ten słoweński pajac jest ewidentnie do bólu dotknięty zdradą Agnellego i zalewa mu to mózg.

Być może jakoś się dogadają za kilka lat, ale skoro wyraźnie zabrakło samym klubom Superligi determinacji już na starcie i kompletnie przestrzelili z przekazem, to mają spory problem. Z drugiej strony mamy nawet w Polsce doświadczenie z cyrkiem, jaki PZPN zrobił przed wojną, gdy część klubów zbuntowała się i powołała własną ligę. Dyskwalifikacje, klątwy i inne cuda na kija, a po kilku miesiącach buntownicy zwyciężyli. Tyle że oni nie chcieli ligi zamkniętej i monopolu w podziale przychodów, tu jest główna różnica.

0

@talizmo Eintracht też może być tylko w pierwszym jak City/Liverpool, więc nie da rady.

3

@ZwyklyKibicBarcy04 Potężny Riqui nie mógłby być pewny pierwszego składu nawet wtedy, gdyby miał rywalizować z Neto i Tenasem. :P

0

Borussia raczej będzie w drugim koszyku, a nie w trzecim.

0

@kejdzi Jest tak, tylko Barça nie będzie w pierwszym. ;)

1

Połowy drużyn nie znamy, a ci pismacy już się wyrywają z takimi artykułami. :P

0

@sebsbastiams.fcb.fan92 Nie no, oczywiście, tylko Superliga to miał być już zupełny odlot w kółko wzajemnej adoracji. Nawet w porównaniu z obecną, a nawet przyszłą LM. Dla mnie samego już ta obecna jest błędnym kołem, niemal betonowym. Superliga zaproponowała za to stuprocentowy beton.

0

@VbamboeB A to swoją drogą.

0

@cyron1 Sezon tak różnorodny, że można mieć wrażenie, że trwa już ze trzy sezony. ;)

Ale też jest sporo szczęścia w tym wszystkim. Od kilkunastu lat nie było w Primera División wicelidera z tak małym dorobkiem punktowym. W zeszłym sezonie nie byłoby też szans na LM. Tylko szczęściu trzeba pomóc – i chwała za to!

0

@AxelF No mogą grać, gdzie chcą. Jeśli opuszczą struktury związane z UEFĄ. Przecież są kluby i federacje niezrzeszone, nawet jakieś tam swoje mistrzostwa rozgrywają, więc tu akurat Čeferin ma po prawdzie rację. Monopolu nie mają. Dlaczego mieliby móc grać naraz w rozgrywkach podległych UEFIE i w rozgrywkach konkurencyjnych? Albo tu, albo tam – od początku o tym mowa. Chyba że się dogadają.

Nie ma obowiązku podlegania FIFIE, UEFIE, RFEF i komu tam jeszcze, temu rzeczywiście nikomu nie zabronią.

1

@Kacper1305 Nawet jeśli ma, to przedstawia ją w sposób niegodny nawet żuli spod budki z piwem. Absolutna i wielokrotna kompromitacja tego całkiem normalnego (zdawało się) kiedyś człowieka.

0

@AxelF Przecież od początku UEFA i federacje krajowe (FA, RFEF itd.) stawiały sprawę jasno – albo gracie w naszych pucharach i ligach, albo nie. A oni by chcieli grać i tu, i tu, a na to UEFA i federacje krajowe sobie nie pozwolą. O ile się nie dogadają. Čeferin i jego banda po prostu chcą zablokować tę schizofrenię.

1

@sebsbastiams.fcb.fan92 No nie, w porównaniu z tym, co proponowała Superliga, to obecna LM jest rozgrywkami wręcz egalitarnymi.

0

„Każdy miał szansę się wypowiedzieć, a my nigdy nie byliśmy agresywni ani aroganccy”.

Za to teraz jesteście agresywni i aroganccy do bólu, aż się na wymioty zbiera. I mówię to jako absolutny przeciwnik Superligi w proponowanej pierwotnie formie. Jad wścieklizny, jaki wylewa się z ust pana Č. i niektórych jego przydupasów, to obrzydliwa wręcz trucizna.

Jak on w ogóle chce współpracować czy choćby rozmawiać z klubami, na które wylewa takie kubły pomyj, że nawet rząd Ukrainy wobec władz Rosji jest w porównaniu z tym uprzejmy? I to jeszcze prawnik. Ręce nie mają gdzie opadać.

0

O, wynurzenia Čeferina to będzie spora gratka!

0

No awans po byku z piątej do trzeciej ligi Andorra zrobiła, taki za jakieś 450 tysięcy euro. Niezły dowcipniś z tego Piqué. :P

2

„Skoro Xavi mówi, że mogę to robić, to w to wierzę”.

Wyobrażacie sobie coś takiego od Koemana?

2

Ten news jest tak konkretny, że mam nadzieję, że chociaż dzień i miejsce wyjazdu się zgadza. :P

1

@VbamboeB Problem jest taki, że trudno to nazwać tradycją, bo szpaler nie jest jakimś wybitnie starym wynalazkiem, a i tak jest robiony zupełnie wybiórczo, bo nie ma konsensusu co do tego, kiedy w ogóle go robić. Niemal co rok jest jakiś z tym cyrk i Atlético co najwyżej dokładka cegiełkę do całej ściany innych takich przypadków.

Cóż to za „tradycja”, skoro nie ma powszechnej zgody co do tego, kiedy i czy w ogóle do niej wracać?

0

Powinni wymyślić w Hiszpanii jakąś nową formę tego typu uhonorowania w miejsce szpaleru, bo szpaler został już trochę ośmieszony.

0

@Evrile „Przynajmniej 45 minut”, nie ponad. Zresztą przecież piłkarz z pierwszego składu też może być zmieniony w przerwie...

0

„(...) jeśli Torre spędzi na boisku przynajmniej 45 minut. W praktyce oznacza to w zasadzie grę w wyjściowym składzie” – oznacza to też, że może wejść w przerwie, ale widocznie tak „niespotykanego” wariantu w „AS-ie” nie przewidzieli...

1

@kuz A chce odejść? Nie znamy jednoznacznego stanowiska Lewandowskiego, chyba że coś przegapiłem.

0

Jeśli to jest prawda, że ktokolwiek mógł/może dostać premię za rozegranie dwóch spotkań w sezonie, to przecież ciężko znaleźć adekwatne słowa, jakimi trzeba byłoby określić tych baranów z poprzedniego zarządu.

Chociaż tak patrząc na logikę, wystarczyłoby takiemu wiecznie kontuzjowanemu gagatkowi rozegranie jednego meczu na jedyny, w którym był dostępny. Bo to przecież też ponad 50%...

1

@Keson Čeferin przez kilka lat na stołku był całkiem ogarnięty, ale akcja z Superligą (i chyba zwłaszcza zdrada Agnelllego) przestawiła mu coś w deklu i chłop odleciał w stratosferę. Aż obrzydzenie bierze.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?