Herbert
Dołączył/a: sierpień 2020
7 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
1
Mam wrażenie, że niektórych tutaj w tym samym stopniu wpienia to, że nie został, i to, że jednak odszedł. :P
0
Już się bałem, że któraś gazeta na serio da jako temat okładki rejestrację Araujo. :P
1
No to czas na przeróżne doniesienia pseudopismaków, ile to tak naprawdę Barça na tym zarobi i jakie to jeszcze „odkrycia” na linii klub-agent-piłkarz jeszcze poznamy.
0
Przepraszam, gdzie jest ukryta kamera?
0
Akurat na formację 2-3-5, jak przed wojną. A że zmian wtedy i tak nie dopuszczano, to też by wystarczyło. :P
2
Frekwencja była wczoraj żenująca, mówiąc wprost.
Ale jeśli faktycznie klub dąży do tego, żeby jeszcze bardziej „stłamsić” i tak już nieliczny młyn, który cokolwiek ratuje mecz przed atmosferą totalnego pikniku i temperaturą trybun godną sparingu drużyn Ekstraklasy z zespołami drugiej ligi tureckiej w czasie zimowego zgrupowania na Cyprze, to ręce opadają.
2
@Riol Na treningu to pewnie i Mascherano ustrzelił niejeden hat-trick. :P
8
1) Trener nie chce Neymara
2) Barcelona nie ma pieniędzy
3) Tatuś zaprzecza...
...poza tymi detalami Neymar jedną nogą w Barcelonie. :)
1
Festiwal różnorodności zdjęć na okładkach katalońskich. :P
0
Tak, akurat ta jedna konkretnie drużyna z siedmiu (!) grających corocznie – w różnym układzie – drużyn hiszpańskich ciągnie resztę w dół. Akurat ta, która za ostatnich pięć sezonów i tak jest 9. w Europie z liczbą punktów zdobytych do rankingu UEFA i w dwóch z tych pięciu sezonów była najlepsza z Hiszpanii.
Człowieku, puknij się w czoło.
0
@sevs Każdemu zdarzy się wrzucić z 10% tłumaczeń tekstów o niczym to i jest jak dla mnie typowy tego przykład. Jeśli widzisz jakąkolwiek wartość w tym konkretnym tekście, to gratuluję, ale zdecydowanie nie podzielam – moim zdaniem ten tekst jest o niczym. :)
0
@Wizz777 I szkoda Jego czasu na tłumaczenie tego, a i na wrzucanie też.
3
@aldewir Kiedyś to ledwo na Tiki-takę by się załapało...
0
Laporta był też w Katarze i ta wizyta przyniosła na razie obłędne rezultaty.
1
Takie teksty tylko umacniają w swoim przekonaniu tych, którzy kręcą bekę z odlotów i pewnej „osobliwości” tzw. barcelonismo, że to trochę stan umysłu. I niektórzy rzeczywiście ten stan umysłu ujawniają publicznie, jak powyżej...
0
@MesQueUnClub_87 Na całe szczęście przy znacznej części przerw w grze w szczypiorniaku czas leci dalej przez zatrzymania.
A w takiej Hiszpanii najlepsi sędziowie nie potrafią nawet dopilnować, żeby schodzący na zmianę nie truchtał 80 m do linii środkowej, tylko schodził od razu za najbliższą linię. Gdy wprowadzono taką możliwość, w Polsce od strzału sędziowie zaczęli to egzekwować, a w Hiszpanii to święto lasu, gdy tak się zdarzy. Dyskutowania roju pszczół sędzią przy każdej pierdole też prawie u nas w porównaniu z Hiszpanią nie ma. Nikt też prawie w Polsce nie przeszkadza sędziemu, gdy rozmawia z kanciapą VAR – w Hiszpanii to norma.
Widocznie jesteśmy z innej gliny ulepieni...
0
@Artysta9 Niekoniecznie. Nadal mogliby się ustawiać bez końca do różnych stałych fragmentów gry (które pożerają mnóstwo czasu), bo nie tylko chodzi o kradzież czasu, ale też np. o wybicie przeciwnika z rytmu. „Kontuzjowani” od siedmiu boleści też mogliby nadal leżeć minutami i udawać, byle wybić przeciwnika z rytmu (zwłaszcza gdy mocno ciśnie).
To niestety nie jest takie proste.
1
@kiper09 Ale po prawdzie przy zatrzymywaniu czasu te przerwy między akcjami byłyby paradoksalnie... jeszcze dłuższe, bo przecież nie byłoby presji czasu. Mam wrażenie, że i o tym często zapominamy. Każdy chyba widzi, jak długie przerwy są choćby w koszykówce czy hokeju – tam gry przez większość czasu nie ma... wcale.
0
@pienaar Te celebrację zgodnie z Przepisami Gry nie dają żadnej podstawy do przedłużania meczu choćby o sekundę, o ile to nie są skrajne, wyjątkowe przypadki przedłużania.
Nie będę ukrywał, że mnie akurat dodatkowe minuty nie rajcują. W tym przypadku zupełnie nie widzę powodu. Bramki i radość po nich to naturalna część gry, a w tym czasie i tak drużyna musi wrócić na swoją połowę, a nieraz też są akurat przeprowadzane zmiany.
Nie zdziwię się, jeśli jakiś geniusz z gwizdkiem, żeby doliczać minutę za celebrację i do tego pół minuty za zmianę przeprowadzaną w tym samym czasie. :P
Niech się raczej zajmą pilnowaniem tego, żeby większość rzutów wolnych pośrednich, wrzutów i rzutów od bramki nie trwała tak długo, bo to one zajmują nawet kilkanaście razy więcej czasu niż jakiekolwiek celebracje. Może przyjdzie dzień, że po prostu będą masowo odbierać piłkę drużynie ustawiającej się przez pół minuty do byle autu.
3
@Arczi87 Najgorsze jest to, że ten pajac Tebas nie ma żadnej konkurencji i z palcem w nosie wygra kolejną kadencję. Mimo wszystko duża część klubów jest nim zachwycona za pieniądze spadające z nieba (CVC).
0
Jak można doliczać cokolwiek za bramki, które są tzw. naturalną częścią gry? Tam wszyscy zdrowi?
To może niech strzelają mniej bramek, to mniej doliczą, czapki z głów przed genialnymi pomysłami RFEF.
3
@MateuszDoniec Michał Żuk, Miłosz Żuk, a w tagach... Marcel Żuk. ;)
4
„Klub nalega na konieczność zachowania dyskrecji” – dawno nie czytałem zabawniejszej rzeczy z tego bijącego źródła wszelkich przecieków. :P
2
„Świta Dembélé”. :P
O pochwalony bądź, władco nasz miłościwy!
0
@Arooo Akurat co do tego artykułu zupełnie się nie zgodzę. To nie jest tekst o kotkach, butach, czy cateringu Lewandowskich.
4
Tak wszyscy pismacy wszystko wiedzą, umowy mają prześwietlone na wylot, a tu nagle „odkrycie” jakiejś tajemnej klauzuli. Bądźmy poważni. :)
A jeszcze wczoraj dla niektórych Dembélé był jakimś bohaterem, bo nie odszedł taniej niż mógł, dla „dobra Barcelony”. :P
0
Mam wrażenie, że w tym okienku Gerarda R. trochę „oderwali od koryta”, bo wielką celnością ostatnio nie imponuje...
0
Z tym Pepe to jakaś obowiązkowa formułka wpisana w kontrakcie wszystkim przychodzącym do Porto, czy on tak na serio? :P
0
@luka1995 Kiedy chciało PSG? Zostało zaproszone i odmówiło, zanim w ogóle ogłoszono istnienie Superligi.