Hawajczyk
Dołączył/a: październik 2015
9 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@mekston Oczywiście, finalnie jak tam trafi to nie będzie niespodzianki, ale tak tylko gdybam. Po prostu Real to naprawdę szczyt szczytów i na pewno Mbappe ma tego świadomość.
@MESSIah16 Często się przewijają takie informacje, w dodatku jego agent nawet był chyba w Madrycie, a sam Real potrzebuje prawdziwego cracka na klasycznej 9. Oczywiście to znowu tylko gdybologia.
@Adran360 Nie ma szans, że będzie grał z Haalandem w jednym zespole. Oni mają ogromną ambicję na złotą piłkę. Prędzej do Liverpoolu.
0
Jak tak przekminić to saga transferowa może się skończyć w nieoczekiwany sposób. Dlaczego Mbappe miałby przejąć do Realu? Na lewym ataku króluje tam Vinicus i z pewnością by nie chciał zmienić pozycji. W składzie jest Jude - kolejny gwiazdor, kandydat do ZP, a zdaje się, że Haaland chciałby trafić do Realu. W takim układzie w życiu Kylian nie będzie chciał tam grać i odpowiednim kierunkiem potencjalnie może być Anglia i to nawet wówczas, gdy Erling zostanie w City. Ba, wtedy będziemy mieli coś w rodzaju rywalizacji Messi-Ronaldo, co jeszcze bardziej nakręcić Premier League.
0
@Jersi1 Z rzeczy, które były w LO to pochodne i granice wypadałoby kumać na samym początku, jako punkt wyjścia do całek. Oprócz tego polecam po prostu ogarnąć kursy e-trapeza i stamtąd powolutku uczyć się logiki, macierzy oraz właśnie całek - nawet od zera, żeby mieć fajne wejście w semestr. Ogólnie chyba nie będzie statystyki matematycznej jako takiej (a może i będzie, zależy gdzie idziesz), ale jednak warto znać temat prawdopodobieństwa, bo to z kolei przyda się na ekonometrii. Matematyki finansowej się nie bój, bo jest łatwa, są wzory i wszystkiego się człowiek uczy od zera. Na wspomnianą ekonometrię też przyjdzie czas.
0
@Bobo25 No, ale jednak pedofilia jest zakazana i ponosi się odpowiedzialność karną. Naturalnie występują patologie, jak przenoszenie tych księży z parafii do parafii albo pobłażanie im ale wciąż - jest to skandal i trzeba surowo tępić takie zachowania. Powyższe skrajności z filmików niespecjalnie są piętnowane, a - tak jak jestem człowiekiem tolerancyjnym i wykazującym zrozumienie dla innych - zdecydowanie powinny być. Oczywiście projekty pokroju ogólnego zakazu parad albo zakazu trzymania się za ręce przez osoby homo są do wyrzucenia i zapomnienia.
2
@Arden W kwestii czerwonej dla Cubarsiego mam podobne zdanie co @mekston i znowuż chodzi tu głównie o impet, zamiar zagrania. Wydaje mi się, że jednak Yamal przez nogi odebrał tę piłkę i chyba bym gwizdnął faul.
4
@Arden W życiu to nie było czerwo Pedriego, on faktycznie na sam koniec podjechał nogami w tego zawodnika, ale - przede wszystkim - z małym impetem i najpierw czysto wybił piłkę. Tam nie było intencji. Zresztą nie każde zagranie na prostej nodze samo w sobie zasługuje na czerwo, są pewne okoliczności wokół faulu, które decydują.
1
@Emhyr Abstrahując od oceny tej sytuacji, nie sądzę, żeby fakt, że chłop robi UEFA Pro wpływał na słuszność jego tezy. Jest zatrzęsienie różnych trenerów-mongołów bez jakichś wyrafinowanych kompetencji i z mega ekscentrycznym podejściem do gry - od Franza, Hajty, przez Neville'a, Allardyce'a aż po tyrana Magatha (sukcesy miał, ale Pep by się za głowę złapał, widząc metody). To trochę jak z wypowiedziami profesjonalnych sędziów po kartce Roque - nie odwołali tego śmiesznego czerwa no i co nam Pan zrobi? Imho De Jong w tej sytuacji zachowuje się naprawdę baaardzo leniwie i spokojnie powinien, widząc wbiegającego za plecami chłopa, przestać kryć na radar i złapać tę strefę.
2
Sytuacja po rozpoczęciu ze środka przy 3:3 to hańba i powinni zawodnicy dostać lepę na pysk od Xaviego, jak w tym filmiku z jakiejś amatorskiej ligi. Jak tak może się zachować profesjonalna drużyna, jeden z najlepszych klubów w historii futbolu? Brak szacunku do kibiców i samego siebie.
5
De Jong dzisiaj to zagrał taką tragedię, że to naprawdę nie przystoi zawodnikowi Barcelony. Chłop ogólnie nie kryje, a poza tym kręci się w kółko jak gówno w przeręblu, nie zagrywa pół jakiejś kreatywnej piłki, wbiega w 16stkę przeciwnika w losowych momentach i nie potrafi uderzyć na bramkę. Jak Boga kocham, wolałbym w takim spotkaniu Sergiego Roberto na zastrzykach, może by chociaż swoją czutkę wykorzystał przy wejściach z drugiej linii.
0
@marcin62 Im jesteś lepszy, tym bardziej cię będą krytykować, stąd to docinanie Lewemu. Jak to powiedział Green Goblin do Spidermana: "But the one thing people love more than a hero is to see a hero fail, fall, die trying" ;)
1
@marcin62 Nie rozumiem za bardzo, w jaki sposób miałoby to w czymkolwiek umniejszyć Kane'owi. Jak strzeli 30/35/40 goli to będzie to słaby czy przeciętny wynik? Harry nie spełni wówczas oczekiwań czy co? Lewy tyle strzelał latami, a 41 goli jest anomalią i stąd też stanowi to rekord - pobity przez Roberta po kilkudziesięciu latach. Pecha ma Anglik że przyszedł do Bayernu akurat w takim momencie.
1
@Bykunn
1
@tomek8756 Obecnie w Polsce już się raczej nie załącza zdjęć w CV, w szczególności przy aplikowaniu do korpo.
0
@Krzysztof1987 Fizycznie tak, zasadniczo pod względem podejścia psychicznego również, ale zdaje się, że mentalnie momentami coś nie gra albo inaczej - wszystko grało póki Ronaldo był bezsprzecznie fantastyczny, ale jak zszedł z pewnego poziomu (od czasu ławki w Manchesterze) to zaczęły się pojawiać takie zgrzyty, które nieraz miały znamiona paranoi. Bo przecież ileż można, w motywujący, pozytywny sposób, powtarzać sobie, że jest się najlepszym? Jak przychodzi chwila ewidentnego załamania formy to - przez przyzwyczajony do takiego schematu myślowego mózg - zawodnik nie może sobie z tym poradzić.
23
Ronaldo to fantastyczny piłkarz, genialny zawodnik, profesjonalista, ścisły top historyczny, ale fakt urodzenia się w tym samym czasie co Messi i chora etyka pracy czasem wydobywają z niego naprawdę paskudne cechy charakteru. Dopóki wszystko idzie po jego myśli to ładnie się wypowiada, mówi o wspaniałej rywalizacji, dzieleniu sceny przez 15 lat, boiskowym koleżeństwie albo wspólnym obiedzie. Jednak niech tylko Leo dostanie jakąś nagrodę, niech trener go posadzi na ławce albo ktoś się nieprzychylnie o nim wypowie w ramach pracy dziennikarza, a już Cristiano pokazuje pazurki - wyrzuca mikrofony do jeziora, publicznie nie podaje ręki Nevillowi czy Carrze, praktycznie wydziedzicza Rooneya, jedzie po Rangnicku, Ten Hagu i całym klubie albo wprost wyśmiewa nagrody Lio na instagramach. Zresztą Santosa też nawet słówkiem nie pożegnał, za to siostrunia czy tam żonka pojechała po trenerze - ta pierwsza też ma piękną historię hejtu. Messi święty nie jest, ale jego wybryki mają totalnie inny wymiar, np. zemścił się na Van Gaalu, przy czym Holender wiadomo jak się wypowiadał o Argentynie, a jeszcze wcześniej jak traktował Argentyńczyków (stąd też ta cieszynka jak Riquelme). Potem zresztą Messi przeprosił i powiedział, że żałuje. To wszystko powoduje, że w ogóle nie odczuwam żadnej nostalgii, jak ludzie gadają o jakichś sztucznych last danceach w Arabii Saudyjskiej. Wcale też łzy mi nie płynęły, gdy Portugalczyk schodził zapłakany na mundialu. Ramos - mimo tych boiskowych odpałów w El Classico - wywołuje u mnie nutkę nostalgii, bo przynajmniej był autentyczny.
5
@kynio302 Prawdę mówiąc, po Patyrze w życiu nie spodziewałbym się takiego upartyjnienia. Zawsze wydawał się sympatyczny, a tu takie zaskoczenie.
5
@Bykunn Nie no przyzwłośliwiłeś trochę :D Messi tam fantastycznie grał, wręcz byłem zaskoczony, jak ciągnął ten Inter w pucharach, dzięki czemu jedno trofeum wygrali oraz doszli do finału, w którym Leo nie mógł zagrać ze względu na kontuzję. W samym MLS to Leo ugrał razem ze 3 mecze (raz schodził przez uraz, raz wszedł potem itd.), w tym ostatni w sezonie, gdzie już było wiadome, że Inter o nic nie gra. Drużyna ogólnie jest słaba, ma koszmarną obronę i stawiam nawet tezę, że wystawianie całej 4ki w pierwszym składzie nic dobrego im nie przyniesie, bo chłopaki tam poszli na emeryturę.
0
@JobuTupaki Ja w ogóle nie mam problemu z Piratami i zupełnie mi nie przeszkadza powstanie nowej, inaczej opowiedzianej historii z kobiecej perspektywy, jak będzie dobra to spoko. Po prostu rozumiem mechanizm myślowy fanów, a uprzedzenia istnieją i będą istnieć zawsze. Zasadniczo to szokujące zmiany zostają z czasem zaakceptowane, ale tylko wtedy, gdy aktor/film wypadnie super. Tak było z Nickiem Furym, który oryginalnie był biały, o czym zapewne nikt już nawet nie pamięta. Niemniej, tak jak wspomniałem - generalnie jak się robi marketing i wykorzystuje oficjalnie prawo do danej marki, trzeba się liczyć ze wściekłością oddanych fanów. Co do Rings of Power - prawa to jedno, ale to właśnie showrunnerzy, twórcy, scenarzyści odwalają manianę, popełniając tyle koszmarnych decyzji logicznych i błędów niezgodnych nie tylko z lore, ale zdrowym rozsądkiem, że można się za głowę złapać. Oni zupełnie nie rozumieją tego uniwersum i naprawdę rozczarowali mnie pewnymi zmianami (o czym mógłbym pisać baaardzo długo, ale nie mam czasu, to osobny temat). W dodatku niektórzy aktorzy to jedno wielkie XD (paradoksalnie to Arondir zdecydowanie najlepiej zagrał elfa).
0
@JobuTupaki 1) Każdy go gromi, bo Depp, pomimo słabego występu w ostatniej części, jest absolutną legendą serii i praktycznie to on ją stworzył i wypromował. Jego rola jest jedną z tych najlepiej ocenianych w historii bez podziału na kategorie, tzn. ustawia się go w jednym szeregu z Gandalfem, Vito Corleone, Tonym Montaną, Gandalfem i innymi ikonami. Stąd bronienie Johnego ;)
2) Chyba nie zrozumiałeś tego, co napisałem, a dowodem tego jest fakt, że zgadzam się z pierwszy zdaniem :D O to właśnie chodzi - zachowanie logiki, wytłumaczenie pewnym faktów, ale zgodnie z lore, światem przedstawionym, np. spójrzmy znowu na Forgotten Realms: Dlaczego widzimy jednego czarnego elfa w mieście pełnym białych? Ano dlatego, że jest drowem i uciekł z Podmroku przed pobratymcami do tegoż miasta. To jest spójność świata przedstawionego, wszystko się zgadza. Argument o elfie w prawdziwym życiu jest całkowicie błędny, z powodów które już wspomniałem, CHYBA ŻE artysta stworzy swój własny, autorski świat i wymyśli zasady nim rządzące. Poza tym, skoro tak to może stwórzmy 1,5 metrowe, krwiożercze elfy z rogami, zębiskami i skrzydłami - byłoby to bardzo oryginalne i zgodne z zamysłem twórcy, nie mam z tym problemu. Tylko wobec tego proszę się nie podpinać pod znaną serię, nie wykupować licencji, nie wodzić fanbazy za nos i wreszcie nie oburzać się i nie dziwić, że ci sami fani masowo krytykują finalny produkt, który skrajnie różni się od obiecanego (ostatnie przykłady: serial Wiedźmin i Rings of Power). Jeżeli chodzi o Piratów: tam faktycznie były postacie czarnoskóre i to niejedna (Calypso, Anamaria, ten ziomek z załogi Barbossy czy Jocard) i w tym wypadku wszystko gra, nie kłóci się to w żaden sposób z logiką. Fani się wkurzają z prostego powodu (oprócz tego, że zabraknie Deppa): dzisiejszej mody na robienie remaków/kontynuacji w duchu woke, przy jednoczesnym ignorowaniu, spychaniu na drugi plan samej sztuki filmowej, artystycznej dzieła. Dzisiaj Władca Pierścieni już by nie powstał.
0
@JobuTupaki 1) Nikt nie przywala się do ostatniej części Piratów? Dosłownie wszystkie opinie są zgodne, a najwięcej gromów spada właśnie na samego Deppa - a to, że gra jakby był pijany, od niechcenia, to nie ten sam Jack, widać upływ czasu itd. Także jest dokładnie odwrotnie - powszechnie wiadomo, że POTC 5 jest słabiutką częścią, zresztą poprzedniczka tylko trochę lepsza.
2) "A co do koloru skóry to tak nie ma on znaczenia w przypadku postaci fikcyjnych" - znowuż jest zupełnie na odwrót: ma to ogromne znaczenie i wynika wprost ze spójnego worldbuildingu, który jest - paradoksalnie - szczególnie istotny w światach fantasy. Jeżeli chcesz, żeby twoja książka, twój świat nie był grafomański i dziecinny, musisz się trzymać zasad źródłowych i widać to, np. przy porównaniu luźnego, niespójnego uniwersum Harrego Pottera, gdzie ludzie non stop wytykają logiczne nieścisłości i ultra przemyślanego Śródziemia Tolkiena. Mamy też Forgotten Realms pełne drowów, krasnoludów, niziołków, diabłów i innych bóstw i tam można kombinować - należy jednak zawsze pamiętać o geografii i zasadach przyjętych na początku. Oczywiście tym mniejsze jest tego znaczenie, im bardziej zwyczajny świat, tzn. jak robimy film (na podstawie książki) o nastolatku żyjącym w UK w 2024 r. i ten nastolatek nie ma żadnych istotnych cech, z których wynikają dalsze implikacje to w roli chłopca można obsadzić czarnoskórego/Azjatę/białego i nie będzie to miało znaczenia. Zawsze trzeba jednak zachować logikę. Ten punkt drugi jest ogólny, nie tyczy się tylko POTC.
1
@MESSIah16 Absolutnie nie akceptuję metod, które stosował Pinochet, ale nie nazwałbym go jednak jedną z najczarniejszych kart w historii - spróbuję się policytować na różnicę łajdactwa i zostać adwokatem diabła. Czasy, w których przyszło mu żyć, historia jego kraju, przeciwnicy polityczni, temperatura sporu i charakterystyka południowców sprawiły, że wszystko skończyło się tak, jak się skończyło - ok. 40 tys. ludzi więzionych, porwanych, część z tego poddanych egzekucji. Niemniej podźwignął Chile z kolan (jeszcze raz - w całości odrzucam metody). Chodzi mi po prostu o to, że nie można go zrównywać z Mao, Stalinem, Hitlerem, jakimś Idi Aminem, Kimami czy nawet Che Guevarą - inna półka dyktatorstwa.
1
@Gall Uważam, że wkład czysto sportowy to najwyższa forma liderowania, a co za tym idzie "kapitanowania". Messi zawsze dźwigał na barkach cały zespół, dając na boisku instrukcje i rady kolegom, ale nie był przy tym zbytnio wokalny. Jak trzepaliśmy trofea to było super, jak się drużynie noga powinęła to oczywiście padały zarzuty o słabym kapitanie i CAŁY hejt spadał na Leo (oczywiście cała praca do czasu porażki zostawała zapomniana). Taki Carles jest określany największym kapitanem - ludzie lubią gesty w postaci krzyku, nieustannej walki, wślizgów albo zabrania zapalniczki Pique, przekazania pucharu Abidalowi czy opieprzenia Alvesa i Thiago podczas cieszynki. Tylko jakie to ma znaczenie finalnie? Puyol przez dobre 27 lat nie wygrał pół trofeum, jednocześnie prezentując się nienagannie na boisku. Przyszło pokolenie zwycięzców i zniszczyliśmy futbol. Jeżeli bycie kapitanem ma sprowadzać się do aktywności werbalnej i niewerbalnej na boisku to spoko, ale opaska pełni wtedy funkcję tylko reprezentatywną - ona nie zakazuje ani nie upoważnia do krzyczenia i motywowania, może to robić każdy zawodnik na boisku.
5
@Arden Ja nie piszę tego w kontekście przekrzykiwania tumultu, bo to oczywiste, że jak kibice zagłuszają to trzeba krzyknąć głośno/gestykulacją dać sygnał do pressingu itp., albo z bliska bezpośrednio udzielić rady koledze.
@Forsyth A od kiedy to Ramos j***ł swoich kolegów? W ogóle nie jest z tego znany. Jego wartość kapitańska to postawa na boisku, ale w postaci liderowania czy nawet strzelania arcyważnych goli. Obejrzyj ten fragment wywiadu, żeby wiedzieć, co mam na myśli. Spokojny Leo może być genialnym kapitanem i nie ma to nic wspólnego z darciem pyska.
2
Polecam wszystkim napinaczom, którzy podważali Messiego, obejrzeć ostatni wywiad z Lewym w Foot Trucku i zwrócić uwagę na wypowiedź odnośnie kapitanów - około 11. minuty. Potem zestawić to z opiniami argentyńskich piłkarzy o Leo, dodać do tego zdanie zawodników Barcy na temat rad, jakich udzielał im La Pulga i na koniec wyciągnąć wnioski. Drzeć mordę to można, ale w okręgówce albo ekstraklasie xD
1
@HighestInTheRoom Eliminując czynnik subiektywności, sport jest - średnio rzecz biorąc - tym nudniejszy, im mniej kontaktowy i dynamiczny. Oglądając genialną walkę bokserską z wieloma wymianami, stoję na rzęsach. To samo mam, gdy Barca goni wynik/desperacko się broni. Dobre wymiany tenisowe również są super, a jednak pięterko niżej w kwestii emocji. Z kolei wyścig kolarski, w którym chłopy jadą na rowerach i są w połowie kilkudziesięciometrowej trasy raczej mnie znudzi. Zresztą skoki wcale nie są jakieś mega pasjonujące, gdy skacze pierwszych kilkunastu zawodników, nie będących w czołówce konkursu, bo jednak człowiek czeka na tych najlepszych. Abstrahując od tematu, czysto subiektywnie nie uważam snookera, darta czy szachów za sport. Oczywiście obie dyscypliny wymagają wielkiej wprawy, wiedzy i umiejętności, ale DLA MNIE liczy się ten element atletyki, sprawności fizycznej. Samo konkurowanie sprawia, że sportem moglibyśmy nazwać konkurs matematyczny albo familiadę :D
0
@Volk Oczywiście, jednocześnie absolutnie o niczym to nie świadczy. Zawsze mi się śmiać chce jak słyszę, że Foden/Yamal/zawodnik X jest lepszy od Messiego w wieku Y. Jedyna istotna kwestia to progres - Leo miał 18 i strzelił w sezonie 10 goli, 3 lata później już 40, a w wieku 25 lat przyładował 91 goli w roku i zgarniał swoją 4. złotą piłkę z rzędu ;)
4
Kartka dla Roque to jest coś niewyobrażalnego, dla mnie nawet nie ma pola do dyskusji z dwóch powodów:
1) Najpierw był faul na Pedrim, gdzie cała akcja powinna być cofnięta. Przecież tam nawet nie było żadnej korzyści, straciliśmy piłkę przez ciągnięcie za koszulkę.
2) W ogóle nie było faulu Vitora. Chłop mu jedzie na dwóch wyprostowanych nogach (to on powinien co najmniej żółtko obejrzeć), Roque ucieka w ostatniej chwili nogami i przez to ledwo co zahacza przeciwnika.
Ten bałwan z gwizdkiem chyba nawet nie sprawdził tego na VARze xD Kazał odejść zawodnikom i elo, gramy dalej. Notabene pierwsza kartka to też śmiech na sali, Roque się wkleja i wsadza rękę, walcząc o pozycję, nie dotyka nawet twarzy przeciwnika i znowu sędzia pokazuje od razu kartonik. Tymczasem obrońca Alaves któryś raz zatrzymuje naszych graczy poprzez ciągnięcie za koszulę i nic. SKANDAL!
4
Nie rozumiem w jaki sposób ten mecz ma jakkolwiek przesądzać o poziomie lig. Ostatnia drużyna MLS przyjeżdża z dziadkami na emeryturze na Półwysep Arabski do czołowej drużyny, która potężnymi dudkami ściągnęła sobie fajnych piłkarzy europejskich i która wraz z Al-Hilal dominuje w swojej lidze. Rozumiem, że teraz każde jedno spotkanie ma moc zmiany statusu - Eintracht pyknął Barcę, a więc La Liga zasysa, dzięki Bogu Villareal pokonał Bayern, co momentalnie odwróciło sytuację xD
2
@Kgorecki2500 Abstrahując od tej wypowiedzi, nigdy w życiu nie pojmę, nie przyjmę do wiadomości, jak można być taką fleją na WFie. Sam byłem dobry ze wszystkich przedmiotów, niemniej czaję, że ktoś po prostu mógł się nie przygotować na matematykę, nie nauczyć słówek, konstrukcji gramatycznych na niemiecki czy nie przeczytać lektury na polski. Ale WF? Nie umiesz przebiec 20 metrów? Zaangażować się na moment w krycie kolegi w trakcie meczu w gałę albo chodzenie na nogach, żeby złapać piłkę w czasie gry w ręczną? Przecież to nie wymaga przygotowania, nie wymaga nawet specjalnego myślenia. Dla mnie nieumiejętność wykonania jakichś podstaw, nie wykazanie zaangażowania jest swego rodzaju kalectwem. Poza tym wychowanie fizyczne to ważniejsza kwestia niż pół przedmiotów w szkole.
0
@KamQiX Faktycznie był jeden strzał Yamala gdy zrobił zejście w stylu Leo, ale ten po podaniu Lewego to już było uderzenie na styku, w obawie przed kontaktem z nogą przeciwnika. To naprawdę za mało.