Dziś mija 10 dni od momentu kiedy przeszedłem zawał. Rano wypisali mnie z szpitala, ale powiem Wam, że psychika siada. Każde zakłucie w klatce, każdy krótszy oddech od razu paraliżuje mnie i pojawia się myśl czy to niekolejny. Podłe uczucie. Do końca czerwca mam L4 wypisane i dopiero potem ruszam z rehabilitacją. Do końca czerwca mam czas dla siebie na podjęcie decyzji odnośnie dalszej drogi w obecnej pracy oraz ogólnie na poukładanie sobie życia "na nowo". Tak pozawałowo.
Chciałem się podzielić taką historyjką ku przestrodze :) Mam 34 lata i pracę, która jest dość mocno stresująca. Mocno obciąża psychikę, a kwestie 8-godzinnego dnia pracy są mocno umowne. Sam zauważyłem po sobie, że poziom stresu i takiego wypalenia zaczął drastycznie rosnąć i postanowiłem coś z tym zrobić. Nawet w zeszłym tygodniu dyskutowałem z kilkoma użytkownikami LaRambli o medytacji mindfulness jako drodze do redukcji stresu. Niestety nie zdążyłem. W piątek w godzinach wczesnopopołudniowych poczułem mocny ból w klatce piersiowej, oblały mnie poty i osunąłem się na ziemię. Szybka reakcja współpracowników i karetka zabrała mnie do szpitala. Wynik jeden: zawał. Tak, dokładnie zawał, w młodym (tak o sobie myślę :) ) wieku. Nie stosuje używek, czasami gdzieś się napije alkoholu, okazjonalnie bardziej niż często. Nie palę. I nagle dostałem zawału, na tyle dużego, ze o mało się nie przekręciłem. Czeka mnie rehabilitacja i raczej dość drastyczna zmiana stylu życia jak i pracy. Dlatego chciałbym tylko ostrzec młodszych użytkowników, żeby nie zabijali się dla roboty, żeby nie dążyli do celu za wszelka cenę, bo czasami ta cena jest dość wysoka. Przykre jest to, że sam słyszałem od dawna takie rady od rodziców i znajomych, ale myślałem, ze co mnie ruszy. Młody, zdrowy, wysportowany organizm. A jednak ostatni piątek zweryfikował moje postrzeganie siebie i swojej kariery zawodowej.
Także takie małe słowo ostrzeżenia za mną, a teraz życzę wszystkim dużo zdrowia i spokoju :)
Paulinho: "Kiedy stanąłem w tunelu w koszulce Barçy i zobaczyłem Messiego, Iniestę, Piqué, Albę, Mascherano, Suáreza, Ivana, Busiego i Marca-André Ter Stegena, pomyślałem sobie: "Paul, musisz cieszyć się chwilą i pamiętać to przez całe życie." Wtedy spojrzałem na przeciwników. Byli już pokonani."
super pokazuje jego podejscie do futbollu. On wie, ze znalazł się w najlepszym możłiwym klubie na świecie, że nie będzie tu gwiazdą, ze pogra 2-3 lata i będzie to jego koniec, więc po prostu chce czerpać z tego przyjemność. I dzięki temu może tak szybka aklimatyzacja - nie odczuwa presji
Komentarze
1
@Nazio_87 a u mnie 22 st i słoneczko
1
@Nazio_87 taka pogoda to tylko korzystać z wolnego
Jeszcze znajomi wpadną wieczorkiem to idealny plan
1
@misterio dobra, dawaj adres. Na szczawiowa zawsze znajdę czas i miejsce :)
0
@tbas ale tu nie chodzi na kogo zagłosują artyści
Chodzi o to, żeby nieśli przekaz partii.
I za to jest ta ustawa. Żeby piosenkarka, aktorka czy ktoś powiedział:
O PO jest super
Tak jak PiS płacił na kościół, żeby z ambony wierni usłyszeli:
O PiS jest super
1
@tbas powiem dlaczego: bo to zwykłe kupowanie głosów.
Rząd w dupie ma ich emerytur czy szanse na sukces. Sra na nich z samej góry.
Ale, chodzi o piękną agitację wyborczą.
Poprzednia partia rządząca pchała kasę w fundusz kościelny, dzięki czemu mieli agitację z ambony.
Obecna partia pcha kasę w „artystów” i będzie miała agitację z sceny, ekranu czy radia
Tylko tyle i az tyle.
217
Messi spóźnił się tydzień. To te 3 minuty pewnie darują Albie
173
Dziś mija 10 dni od momentu kiedy przeszedłem zawał. Rano wypisali mnie z szpitala, ale powiem Wam, że psychika siada. Każde zakłucie w klatce, każdy krótszy oddech od razu paraliżuje mnie i pojawia się myśl czy to niekolejny. Podłe uczucie. Do końca czerwca mam L4 wypisane i dopiero potem ruszam z rehabilitacją. Do końca czerwca mam czas dla siebie na podjęcie decyzji odnośnie dalszej drogi w obecnej pracy oraz ogólnie na poukładanie sobie życia "na nowo". Tak pozawałowo.
Zdrówka wszystkim :)
129
Chciałem się podzielić taką historyjką ku przestrodze :) Mam 34 lata i pracę, która jest dość mocno stresująca. Mocno obciąża psychikę, a kwestie 8-godzinnego dnia pracy są mocno umowne. Sam zauważyłem po sobie, że poziom stresu i takiego wypalenia zaczął drastycznie rosnąć i postanowiłem coś z tym zrobić. Nawet w zeszłym tygodniu dyskutowałem z kilkoma użytkownikami LaRambli o medytacji mindfulness jako drodze do redukcji stresu. Niestety nie zdążyłem. W piątek w godzinach wczesnopopołudniowych poczułem mocny ból w klatce piersiowej, oblały mnie poty i osunąłem się na ziemię. Szybka reakcja współpracowników i karetka zabrała mnie do szpitala. Wynik jeden: zawał. Tak, dokładnie zawał, w młodym (tak o sobie myślę :) ) wieku. Nie stosuje używek, czasami gdzieś się napije alkoholu, okazjonalnie bardziej niż często. Nie palę. I nagle dostałem zawału, na tyle dużego, ze o mało się nie przekręciłem. Czeka mnie rehabilitacja i raczej dość drastyczna zmiana stylu życia jak i pracy. Dlatego chciałbym tylko ostrzec młodszych użytkowników, żeby nie zabijali się dla roboty, żeby nie dążyli do celu za wszelka cenę, bo czasami ta cena jest dość wysoka. Przykre jest to, że sam słyszałem od dawna takie rady od rodziców i znajomych, ale myślałem, ze co mnie ruszy. Młody, zdrowy, wysportowany organizm. A jednak ostatni piątek zweryfikował moje postrzeganie siebie i swojej kariery zawodowej.
Także takie małe słowo ostrzeżenia za mną, a teraz życzę wszystkim dużo zdrowia i spokoju :)
124
Paulinho: "Kiedy stanąłem w tunelu w koszulce Barçy i zobaczyłem Messiego, Iniestę, Piqué, Albę, Mascherano, Suáreza, Ivana, Busiego i Marca-André Ter Stegena, pomyślałem sobie: "Paul, musisz cieszyć się chwilą i pamiętać to przez całe życie." Wtedy spojrzałem na przeciwników. Byli już pokonani."
super pokazuje jego podejscie do futbollu. On wie, ze znalazł się w najlepszym możłiwym klubie na świecie, że nie będzie tu gwiazdą, ze pogra 2-3 lata i będzie to jego koniec, więc po prostu chce czerpać z tego przyjemność. I dzięki temu może tak szybka aklimatyzacja - nie odczuwa presji
119
Dzięki Luuk! Zamknął wszystkim buźki swoim zaangażowaniem i oddaniem. Pozostaje życzyć zawodnikowi powodzenia