0

@ObiwanKenobi Nie trzeba żadnych tytułów naukowych by umieć czytać ze zrozumieniem. Nie znaczy to oczywiście, że jest to powszechna umiejętność, co pięknie nam udowodniłeś.
Zadałem konkretne pytanie i nie mam zamiaru dyskutować na zadany przez ciebie temat.

4

W trakcie studiów, przyszedł mi kiedyś do głowy pomysł napisania pracy naukowej na konkretny, niszowy temat. Postanowiłem, że zanim zaprezentuję go promotorowi najpierw zapoznam się jak najlepiej z tym tematem itd. by mieć już na start jakąś solidną wiedzę. Jako, że temat tylko częściowo zahaczał o mój kierunek to musiałem trochę się douczyć. Odpaliłem angielską wikipedie i zacząłem szukać interesujących mnie zagadnień. Byłem pewien, że zajmie mi to chwilę, a braki w wiedzy nie są aż tak duże.
Niestety okazało się, że żeby zrozumieć pierwszą stronę, musiałem odpalić kilka kolejnych, które wyjaśniały następne zagadnienia. Na każdej z nich było kolejne. I tak po 2 minutach miałem już z 20 stron do przeczytania. Oczywiście stwierdziłem, że trzeba się do tego zabrać inaczej, wyłączyłem wiki i innego razu porządnie przysiadłem do nauki z odpowiednimi książkami i poświęcając na to odpowiedni czas.

Nawiązując do tego, w ostatnim czasie często i gęsto słyszałem jak w rozmowach czy to tu, czy w "realu" przewijały się naukowe pojęcia "... odpowiedź komórkowa...", "...mRNA..." itd. nawet wśród kompletnych laików, co było imponujące.
I tu moje pytanie, do wszystkich którzy wypowiadają się o skuteczności lub szkodliwości szczepień i nie mają wykształcenia medycznego - ilu słów nie rozumiecie i musielibyście doczytać by umieć komuś wytłumaczyć, poprawnie naukowo, to zagadnienie?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Odpowied%C5%BA_odporno%C5%9Bciowa_kom%C3%B3rkowa

0

@Qlewer A widzisz różnice między piłką nożną, a np. kwestią szczepień?
Pierwsza różnica - o piłce nożnej wypowiada się na ogół ktoś, kto żywo interesuję się tym sportem, ktoś kto ogląda mecze, czyta ciekawostki itd.
Po drugie, piłka nożna to nie nauka. Kwestia kto jest lepszym piłkarzem, kto zagrał lepiej czy komu się kibicuje to nie fakty naukowe, których podważyć nie można, a opinie. Opinie każdy ma swoją i dlatego każdy może coś od siebie dołożyć w rozmowie, nie zaniżając poziomu.

Oczywiście w temacie szczepień też można wyrazić swoją opinie i to równie dobrze jak przy piłce, może zrobić każdy. Natomiast fakt skuteczności szczepionek ich działań (pożądanych i tych nie), to już nie opinia. Osoba bez wiedzy medycznej nie zna faktów, nie umie właściwie interpretować statystyk czy danych. Wyrażanie opinii w kwestiach podanych wyżej, przez osoby nieobeznane w tym temacie, jest nie tylko głupie, ale i szkodliwe. Podobnie jak powtarzanie niesprawdzonych opinii innych, tylko dlatego, że powiedział to jakiś autorytet (polityk, celebryta, sąsiadka, rodzina itd.).

Wyżej napisałem o studiach, ale to tylko przykład. Jeśli ktoś nie kończył studiów, a czytał książki uniwersyteckie i uczył się na własną rękę to może mieć równie dużą wiedzę. Po prostu studia są łatwym do podania kryterium i dlatego to zrobiłem, licząc, że taki przykład ci wystarczy.
I teraz wracając do twojego pierwszego pytania - trzeba rozgraniczyć czy mówimy o wypowiadaniu się w swobodnej rozmowie ze znajomymi czy np. taksówkarzem, czy też o wypowiadaniu się tu na forum, bo to (przynajmniej dla mnie) dwie różne rzeczy.
W swobodnej rozmowie, która na ogół służy temu by nie siedzieć w ciszy i czymś się zająć, wypowiadam się o różnych rzeczach i skłamałbym, gdybym powiedział, że zawsze jestem ekspertem od tych rzeczy.
Na forum sprawa ma się inaczej. Tutaj mogę/muszę przemyśleć swoją wypowiedź, mam na to czas, mogę ją poprawić, doprecyzować itd. Mogę dzięki temu upewnić się, że moja wiadomość jest poprawna, ale muszę na to poświęcić więcej czasu niż na zwykłą gadaninę, dlatego wybieram tylko te tematy, w których chcę się wypowiedzieć. A najbardziej chcę rzecz jasna w tych, na których się znam.

Dalej nie rozumiem twojej postawy. Na moje proste pytanie (o które przecież nie prosiłem ciebie, a ogół tego forum) nie odpowiedziałeś ani razu. Zamiast tego widocznie poczułeś się zaatakowany i próbujesz się zrewanżować naciskając pytaniami, by udowodnić mi jaką głupotę palnąłem.
Czyżbyś wiedział, że jesteś jednym z ludzi, których opisałem i świadomość tego tak cię denerwuje?

0

@Qlewer Gdyby kryterium było czytanie ze zrozumieniem to już byś odpadł.
Wyraźnie napisałem, że każdy ma ocenić sam siebie.
A kryteria? Dość oczywiste. Jeśli ktoś skończył studia medyczne to ma dostateczną wiedzę by wypowiadać się na tematy medyczne itd.
Natomiast dostatecznej wiedzy nie ma laik, który obejrzał filmik na jutubie, przeczytał artykuł na wp czy wikipedii, czy też usłyszał pare ciekawostek od lepiej wykształconego znajomego. A tacy ludzie stanowią tutaj ogromną większość.

0

@Qlewer O wszystkim, ale najlepiej by było, gdyby każdy wypowiadał się na temat, na którym się zna - wtedy poziom dyskusji byłby wyższy, prawda?
Zadawałem pytanie, a nie stawiałem tezę. Jeśli uważasz, że masz dostateczną wiedzę, odpowiedz tak.

1

@Rewolucja123 Czyli dalej nie wiemy który.

0

Pytanie wynikające z nudów, nie kieruję go do nikogo konkretnego, choć nie ukrywam, że przyszło mi do głowy po przejrzeniu "gorących".
Ilu z was, po zastanowieniu i z pełnym przekonaniem odpowie, że macie wystarczającą wiedzę by móc merytorycznie wypowiadać się, czy nawet poprawiać i pouczać innych, w kwestiach tak zróżnicowanych jak ekologia, medycyna, ekonomia itd.?

0

@domin682 Szkoda słów. Brawa dla szwagra, skubany leki metabolizuje w 5 minut i działają mu w 10.
Brawo również za chwalenie się przestępstwem - przekazywanie komuś leków na receptę.

A co widać? Gówno widać. Jestem chłystkiem bez wiedzy by mówić dlaczego lekarze tego nie używają lub używają, a twoja anegdotka o szwagrze nic nie znaczy.
Pozdrów żonę.

0

@ściah "Redaktor", dla którego 4 zdania to rozpisanie się. Ładnie się przedstawiłeś.
Spróbuję inaczej, w punktach, by cię nie przeciążać.
1. Dlaczego chcesz podwyżek cen alkoholi i papierosów?
2. Jeśli jest to podyktowane kwestiami zdrowotnymi, czy jesteś za zwiększeniem cen wszystkich produktów i usług, które są, lub mogą być, szkodliwe dla zdrowia (m.in. tych wymienionych w moim poprzednim poście)?

0

@ściah A powodem rudy kolor włosów, polskie obywatelstwo, egoizm, czy może troska o zdrowie Polaków?
Jeśli to ostatnie to proponuję również podnieść ceny: czerwonego mięsa, fast foodów i wielu innych produktów spożywczych. Następnie dowalić podatek za korzystanie z plaży i mandaty za opalanie się w solarium czy wychodzenie z domu bez (nałożonego) kremu z filtrem.
A, byłbym zapomniał. Kolegom z redakcji powiedz, że yerba też pójdzie w górę - 500zł za paczkę. Jak szaleć to szaleć.

0

Komentarz usunięty

1

@socha Więc przeczytaj drugą część mojego posta mądralo. CO w takim razie widzisz?

0

Komentarz usunięty

1

@MSN1998 Fakt, jak ktoś sobą nic nie prezentuje, to musi próbować dokooptować się do jakiejś grupy, by tam zyskać posłuch i szacunek.
Teraz jeszcze na marsz lgbt i bronić tvnu i już będziesz "swój".

2

@socha "ja tobie nie cisnę" napisał błazen, cisnąc po innym użytkowniku.
Czym było: "znikaj pod kołdrę, tylko łapy umyj przed spaniem."? Argumentem w rozmowie?

3

@Irmscher10 Co za wstrętne dzieciaki! Robić sobie żarty z jakże ważnej i poważnej nagrody na forum internetowym!

0

@Mario96w Ale jak ktoś oryginału nie znał to mniej go potem te sceny zmienione bolały.

2

@Mario96w Oglądało się tragicznie, bez względu na napisy lub ich brak. Produkcja, która najbardziej mnie rozczarowała w życiu.

0

@MesQueUnClub_87 Rozszyfrowałem dzieciaczku. Jeżeli 40 letni chłop spędza pół dnia w internecie i zapowietrza się bo ktoś go obraził, to mentalnie taki ktoś jest, uwaga, dzieciaczkiem.
Ale jaki ty męski dzieciaczek! Na jedną lepe mnie masz! I co dalej? Pobiłbyś mnie bo nie podoba mi się niski poziom merytoryczny twoich wypowiedzi? Bo nazwałem cię dzieciaczkiem? Powodzenia w życiu. Z tym podejściem pewnie kiedyś będziesz mógł wypróbować swoją retorykę w sądzie. A później będziesz dzieciaczkiem dla chłopaczków w celi.

0

@MesQueUnClub_87 Ojoj ton nie taki. Myślę, że większym problemem jest fakt, że jak prawie każdy, umiesz tylko klepać głupoty, nie patrząc o co pyta rozmówca, pisać nie myśląc co piszesz i "rozmawiać" powtarzając cały czas te same kwestie, nie martwiąc się tym czy rozmówca w ogóle cię rozumie czy nie.

Powodzenia w życiu dzieciaczku.

7

@VegetaPolska Boże, czy to możliwe, że twoja koleżanka mogła być, broń boże, zajęta swoimi sprawami, przez ostatnie 6 godzin? Tfu, tfu, oby nie. Mam nadzieję, że jutro spędzi cały dzień przed telefonem, bo z tego stresu jeszcze zdrowie sobie popsujesz.

1

@MesQueUnClub_87 Nie jestem zagorzałym fanem. Nie masz tłumaczyć się z tego czemu ci się nie podoba. Miałeś wytłumaczyć gdzie w grze o tron są intrygi, które są oczywiste dla widza (zatem naiwne i kiepsko napisane), których nie umieją rozgryźć pozostałe postacie. I nie odpowiedziałeś - okazało się, że miałeś na myśli co innego i nie lubisz intryg, nawet jeśli są dobrze napisane. To wyczerpuje dla mnie temat.
Nie ciekawiło mnie czy lubisz serial, dlaczego, jak i sratata, jaki masz gust i dlaczego inny od innych. Czemu nikt nie czyta ze zrozumieniem?
A serial jest zaledwie którymś na liście moich ulubionych seriali, książki znajdują się wyżej, ale nie na 1 miejscu, także i tu trafiłeś jak kulą w płot.

"Nie lubię A i B" - "Gdzie w serialu X jest A i B, bo mimo że go oglądałem to nie wiem?" - "Mam się tłumaczyć dlaczego nie lubię serialu :DJDISHDIHjxbch OKII!!!@11"

Bravo!


2

@MesQueUnClub_87 Podaj mi przykład "szyderczego planu", który jest w "Grze o Tron" oczywisty, a którego nikt się nie domyśla. Prędzej jestem w stanie założyć, że jeśli nie oglądałeś serialu ze skupieniem to samemu raczej nie rozgryzłeś tamtejszych intryg.
Realnym problemem w "Grze o Tron" może być nadmiar wątków i postaci. Ciężko oglądać serial, w którym masz kilka głównych rodzin, każda licząca po kilku członków, każdy z nich mający swoją własną historię. Ale jeżeli się skupić, czy spróbować poznać trochę uniwersum z innych źródeł, to serial ma praktycznie wszystko (początkowo) - od fantastyki (choć dość okrojonej w porównaniu do książek), po intrygi i knowania na tle politycznym, emocjonujące i zaskakujące sceny.
I na koniec - nie chcę odpowiedzi w stylu "To moja subiektywna opinia, parapapa." Ja nie próbuję cie przekonać, że to wybitny serial, a jedynie staram się zrozumieć twój punkt widzenia, a jak na razie nie rozumiem go kompletnie, a jestem osobą, która czytała kilkukrotnie całą (dotychczasową) serię i oglądała serial kilkukrotnie (oprócz pożałowania godnego 7 i 8 sezonu).

0

@Azi Nie da się z tej "analizy" wyciągać żadnych wniosków, bo zwyczajnie jest za mało informacji. @Nihas tak na prawdę wyczerpał temat podając prawidłową przyczynę takiej, a nie innej statystyki.
Teraz właśnie zadałeś kluczowe pytanie - nie wiedząc ile % jest zaszczepionych nic nie da się stwierdzić.

0

@TylkoBarca7273 Żubr z kawą, tanie whisky z kubusiem wieloowocowym.

0

@ferdas_rawa W dużym skrócie, napisałeś "uważam że badania kliniczne w przypadku leczenie ludzi na covid z wykorzystaniem amantadyne powinno się rozpocząć już dawno temu." a teraz zastrzegasz, że rozmawiamy tylko o Bodnarze, a nie o twoich opiniach. Zinterpretuj jak chcesz.

0

@michal26 Brak odpowiedzi rozczarowuje, jak na tak "mega interesujący temat", ale lepsze to niż klepać głupoty gdy nie ma się o czymś pojęcia.

0

@maroon Nigdzie nie napisałem, że zaszkodził komuś. Napisałem, że stosuje się leki skuteczne, nawet jeśli mogą szkodzić - sam biorę leki, które za kilka lat będę musiał odstawić ze względu na szkodliwość dla wątroby. Ale nie podaje się leku, który nie pomaga, nawet jeśli nie szkodzi. Tamten lekarz nie miał pewności, że lek pomoże, bo nie było to oficjalnie potwierdzone, a podawanie pacjentom leku "na dziko" to nie żadne badania kliniczne, a głupota.

0

@michal26 Stwierdzenie, że chemia i reguły w niej istniejące to opinia to głupota, czy raczej uproszczenie, ale według mnie wciąż nie można stawiać praw chemicznych i fizycznych na tym samym poziomie.
Wiele stałych w chemii jest tak na prawdę prawami fizycznymi - prawo zachowania energii i masy itd.
Oczywiście faktem, czy zasadą jest też, że związek A w reakcji ze związkiem B (w konkretnych warunkach!) daje związek C. Nie jest to opinia. Można to nazwać regułą - związek A+B = C w 90%. Ale w 10% zachodzi inna reakcja, powstają inne produkty reakcji, często więcej niż jeden (oczywiście % podałem tylko jako przykład). Nie istnieje reakcja, a przynajmniej jeszcze o takiej nie słyszałem, w której powstaje w 100% tylko 1 związek. Oczywiście, tak samo jak wiemy jaki powstanie główny produkt reakcji, tak samo jesteśmy w stanie przewidzieć produkty uboczne, nie jest to absolutnie losowe. Tu pytanie - jeśli uznamy A+B=C za regułę, to jak nazwać powstawanie produktu D lub E? Odstępstwem od reguły? A jeśli uznamy, że A+B=C+D+E jest regułą, a w danych warunkach powstanie tylko C + E?
Przykład z kwasem jest fatalny - dwa związki mogą reagować ze sobą na różne sposoby zależnie od warunków. Wystarczy zmiana temperatury, ciśnienia, stężeń reagentów i ich wzajemnej proporcji, zmiana środowiska reakcji (rozpuszczalnika, katalizatora, umożliwienie lub ograniczenie dostepu powietrza i wilgoci) by reakcja nie zaszła, lub zaszła inna.
A przykład z wrzącą wodą jest jeszcze gorszy - wrzenie to zjawisko fizyczne, nie reakcja chemiczna.


7

@Irmscher10 Wiedzieli, że sam się tym będziesz chwalił gdzie się da, w odróżnieniu od Pedriego.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: