- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1626 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
3
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
93 odpowiedzi
FabianekMrozek
3
Dobra wytłumaczcie mi, bo nie znam się na tenisie, jak to możliwe, że ruskich dopuszczono do... » Czytaj dalej
28 odpowiedzi
Raphinha11
1
Słuchacie polskiego rapu? Czy może stronicie od tego? Ja np. jestem fanem Quebo, choć zaraz... » Czytaj dalej
26 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1626 Culés
42
Zadziwia mnie, że religia jako pozostałość po człowieku na wpół zdziczałym jeszcze tak doskonale się miewa w dobie gwałtownego rozwoju technologicznego. Na pewnym etapie wierzenia w wymyślone bóstwo są pożyteczne i oczywiście wyjaśniają świat w prymitywny i niedorzeczny sposób, wobec braków w wiedzy. Ale teraz? w 21 wieku? Nie ma żadnych powodów by trzymać się zabobonów.
Ludzkość jest w swojej masie bardzo rozczarowująca, ale widać niezmiennie tę uległość wobec różnych narzucanych z góry rozwiązań. W pewnym sensie, ludziom można wmówić cokolwiek, jeśli dobrze to zapakować.
2
@Comentateiro duża część labamby wierzy, że Messi jest Bogiem więc no
16
@Comentateiro bo człowiek niezaleznie od rozwoju technologii potrzebuje w coś wierzyć, by to miało sens... Jedni idą w kierunku religii, inni w kierunku danych wartości...
2
@Comentateiro XXI wiek, a nie 21 Panie
22
@Comentateiro Ewidentnie przemawia przez ciebie szatan. Wróć bracie na właściwą drogę, bo błądzisz. Ogień skutecznie powinien oczyścić twoją duszę.
3
@BarcaFC123 Dupa tam. Wmówili Ci, żebyś tak myślał. W nic nie musisz wierzyć, bo po co niby? Jaką przewagę egzystencjonalną posiadasz gdy "wierzysz"?
3
@Comentateiro No w końcu chociaż raz napisałeś coś z sensem. Popieram w 100%.
75
@Comentateiro niech każdy wierzy lub nie wierzy w sobie co chce, ale śmiać mi się chce, jak niektórzy są zapatrzeni w ludzkość i gdzie to my nie dotarliśmy. Przez parę lat ludzkość nie potrafi poradzić sobie z pieprzonym wirusem (ponadto pełno innych chorób, raki itd.), nie wiemy co jest nawet na głębinach oceanów, niedostatecznie rozumiemy fizykę i chemię, gówno wiemy o kosmosie, no mógłbym wymieniać długo.
W jaki sposób rozwój techniki wpłynął na to czy Bóg istnieje? To że możesz sobie napisać komentarz w Internecie i masz komputer w kieszeni, to znaczy że go nie ma? Możesz uważać, że go nie ma, nie mam w tym żadnego problemu. Jednak rozwój techniki nijak nie ma się do obecności lub nieobecności tego co jest po śmierci.
"świat w prymitywny i niedorzeczny sposób, wobec braków w wiedzy"
-> no to odpowiedz lub zaproponuj rozwiązania mi na powyższe pytania. Odpowiedz mi też jak powstał świat. Bo sam Hawking zasugerował, że wielki wybuch coś lub ktoś musiał zainicjować. Najwięksi uczeni są zazwyczaj agnostykami. Każdy mądry człowiek wie jak wiele wciąż jest do odkrycia. C͟z͟y͟m͟ w͟i͟ę͟c͟e͟j͟ w͟i͟e͟m͟y͟, t͟y͟m͟ w͟i͟ę͟c͟e͟j͟ n͟i͟e͟ w͟i͟e͟m͟y͟. Jednak jak widać są ludzie mądrzejsi i już nie mają "braków wiedzy".
4
@Agonus Szatan czyli kto? Rogaty stworek z baśni ucieleśniający zło? Zahaczył o mnie kopytkiem?
3
@HarveySpecter A kim Ty jesteś, żeby oceniać sensowność moich wypowiedzi? Jeśli widzisz moją sensowną wypowiedź po raz pierwszy, to w kiepskim jesteś miejscu pod wieloma względami.
Zgodne z tym co myślisz, nie oznacza sensowne. Jesteś strasznym megalomanem - można by pomyśleć.
1
@cracker Każdy człowiek ma jakiś powód, dla którego chce żyć. Nie chodzi o żadne przewagi.
Ja wierzę, że dobroć względem drugiego człowieka może "oddać" dalej dlatego chcę żyć. A Ty? :)
43
@Comentateiro Uważasz się za czlowieka kompletnego bo zyjesz w XXI wieku a nie np. X? :) Przeciez to jakies bzdury. Wiele rzeczy da się i wielu rzeczy wciąż nie da sie wyjasnic naukowo a ty zachowujesz się jakbyś osiągnął już maxa no i oczywiście, to ze ktos w cos wierzy w co ty nie to wyklucza go z "normalnosci". To dopiero średniowiecze.
4
@Comentateiro No tak, reakcja obronna. Szatan w tym momencie się ujawnia za pomocą twojego gniewu skierowanego w moją osobę. Jest gorzej niż myślałem i nic w tej sytuacji nie pomogę. Jedyną nadzieją jest egzorcyzm...
12
@Comentateiro
21 wiek a ludzie nie potrafią zrozumieć, że istnieją 2 płcie ^^
0
@Comentateiro Nawet napisać coś inteligentnie od czasu do czasu potrafisz. Gratuluję.
4
@GeneralXavi Uczeni mówią o bogu jako koncepcie. I ich rozważania dotyczą tego zjawiska jak każdego zjawiska fizycznego.
W żaden sposób to nie usprawiedliwia tworzenia kłamliwych bredni w różnych częściach świata i narzucania ich społeczeństwom. To jest wstecznictwo godne dzikusów i nie ma nic wspólnego z rozważaniami naukowców.
Rozwój naukowy wpłynął w ten sposób na rzeczywistość, że wiemy, że obecne na ziemi religie propagują lokalne kłamstwa.
O kosmosie wiemy bardzo dużo. O powstaniu wszech świata również.
23
@Comentateiro na tle 1000 roku, to wiemy bardzo dużo. Jednak jeśli dotrwa ludzkość do 3000, to tamci będą twierdzili, że nic nie wiedzieliśmy (i będą mieli rację).
0
@Comentateiro serio uważasz, że nauka jest na tak wysokim poziomie, że może udowodnić brak Boga? Przecież jeszcze tyle jest do zbadania i odkrycia. Postaci biblijne zostały udowodnione. Ale co do odkryć. Spójrz jaki wszechświat jest wielki. To co zbadane to nawet nie jest ziarenko w piasku czy kropla w morzu. Ja wierzę, że ktoś nas stworzył lub przyczynił się do rozwoju.
5
@Comentateiro Nie wiem czy akurat dotyczy to Twojego postu, ale czesto w podobnej narracji widzimy uproszczony obraz swiata.
Czlowiek wierzacy - dziki, nieuczony, latwy do sterowania
Czlowiek niewierzacy - cywilizowany, nowoczesny, nie podlegajacy manipulacji.
Nie wiem, czy piszac religia miales tez na mysli wiare?
Agresja Rosji dobitnie pokazuje, ze mimo szybkiego rozwoju technologii, mentalnie wielu z nas nie zmienilo sie od setek, tysiecy lat.
Propadana hula jak chce. Obwinianie za to religii, ale tez pokazywanie religii jako remedium na wiele spraw jest niewlasciwe.
ZSRR bylo z zalozenia tworem ateistycznym - nie szanowali zycia, co widac w liczba, ale przeciez mielismy rowniez w historii barbarzyncow , ktorzy mordowali wlasnie w imie religii.
Nie wszystko jest takie oczywiste.
#DyskujaOReligiiDAwnoNieBylo
3
@GeneralXavi To nie jest tak do końca. Częściowo masz rację, ponieważ wiedza może rosnąć wykładniczo i właśnie czytałem o cywilizacjach typu 1, 2 i 3. Zatem rozwój będący przed nami jest potencjalnie przeogromny. Ale równie dobrze może nastąpić załamanie i jeśli człowiek prześpi połączenie rozwoju technologicznego, materialnego i świetnych warunków klimatycznych, może nastąpić zaprzepaszczenie dorobku ludzkości. Mamy swój moment, ale czy go wykorzystamy?
Jednak jesteśmy w takim miejscu, że nawet powstanie wszech świata nie budzi wątpliwości. Nawet przeciwnicy wielkiego wybuchu chcąc nie chcąc musieli ustąpić. Nawałnica dowodów jest nie do odparcia.
Ciekawą kwestią jest chęć poznania co było przed wielkim wybuchem. I tu wchodzi teoria wszystkiego. Einstein szukał jej przez 30 lat i poległ. Podobnie jak inni naukowcy na razie. Daj eona odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczące wszech świata.
3
@czesctuam Ja po prostu dziwię się takim osobom jak Ty, ale nie zabraniam Ci praktykować żadnej wiary (czyli dla mnie zabobonu)
To, że braku czegoś nie udowodniono, to nie znaczy, że istnieje. A to, że coś potencjalnie nie jest wykluczone, w żaden sposób nie upoważnia do oddawania czci temu czemuś. Toż to nawet nie domniemanie.
4
@czesctuam Nauka nie wyklucza istnienia jakiegoś "stwórcy" , "boga". Natomiast prawdpodobieństwo, że jakaś religia definiuje boga prawidłowo jest bliskie zera. Chrześcijaństwo, islam, buddyzm, mitologie greckie i rzymskie - jak bardzo dla ciebie jest prawdodobne, ze któraś z tych idei prawidlowo definiuje stworzenie świata? To są zwykłe teksty pisane przez wiele osób na przestrzeni wielu lat - w dzisiejszych czasach w dobie internetu i łatwo dostępnej wiedzy, łatwo o plotki i manipulacje, a co dopiero kilka tysięcy lat temu.
4
@Comentateiro "Na pewnym etapie wierzenia w wymyślone bóstwo są pożyteczne i oczywiście wyjaśniają świat w prymitywny i niedorzeczny sposób, wobec braków w wiedzy". Chciałbym być optymistą, ale ludzkość i poziom jej wiedzy nadal jest naprawdę mizerny. Jeśli ktoś twierdzi inaczej, to najdobitniej świadczy właśnie o jego braku wiedzy.
0
@Colon "Człowiek niewierzący - cywilizowany, nowoczesny, nie podlegający manipulacji" - pod tym w życiu bym się nie podpisał. Tu nie ma żadnych automatyzmów. Człowiek technologiczny i jego zdrowy rozsądek zostały podbite smartphonem - narzędziem tresury
Z kolei w zdaniu o wierzących, jest jakaś niewielka część osób, która jest podatna na wierzenia, skłonna do wierzeń, mimo wybitnej wręcz wiedzy i inteligencji. Widocznie "wiara" czasami odbywa się w innych rejestrach niż inteligencja.
Jednak co do zasady, gusła powstały zdecydowanie w czasach "ciemnych",kiedy to łatwo było omamić lud mitami. i raz ugruntowawszy się, religie nie oddają pola.
0
@maroon Jako ogółu - niestety zgoda. Mam wrażenie, że ludzkość przeskakuje do technologicznej Ligi Mistrzów, ale nie masowo. Poza tym skomplikowany świat być może skłania do prostych wyjaśnień i szukania oparcia.
5
@GeneralXavi W jaki sposób rozwój techniki wpłynął na to czy Bóg istnieje?
Może nie techniki, ale nauki juz jak najbardziej. To zabawne jak przykładowo do momentu powstania teorii ewolucji Kościół forsował dosłowne rozumienie Biblii i tego co w niej zawarte, naukowców często paląc na stosie. Wraz z rozwojem nauki Bóg zaczał znikać z coraz szerszych aspektów naszego życia, bądź przykładowo zaczęto przyjmować założenie, iż powstania świata w 7 dni to metafora, a ewolucja to narzędzia Boga, zabawne. Więc na fundamentalne pytanie istnienia nie wpłynął, ale na percepcję ludzkości związaną z kreacjonizmem już tak.
"W jaki sposób rozwój techniki wpłynął na to czy Bóg istnieje? To że możesz sobie napisać komentarz w Internecie i masz komputer w kieszeni, to znaczy że go nie ma? Możesz uważać, że go nie ma, nie mam w tym żadnego problemu".
To dobrze wiedzieć, że nie masz z tym problemu. Absurdem byłoby zakładać, że masz problem z niewierzeniem w coś, czego istnienie nigdy nawet w najmniejszym stopniu nie zostało udowodnione. Gdyby ludzie nie stworzyli Bogów, ateiści nie musieli by zaprzeczać ich istnieniu.
"No to odpowiedz lub zaproponuj rozwiązania mi na powyższe pytania. Odpowiedz mi też jak powstał świat." - Czyli jeśli naukowcy nie mają jeszcze jasnej odpowiedzi na wiele pytań to z automatu bardziej prawdopodobny jest nieobserwowalny kreator? Dla mnie to strasznie infantylne i aroganckie. Naukowcy umieją powiedzieć "nie wiem" i jest to dla mnie ich wielka zaleta, logiczna postawa biorąc pod uwagę ogrom wszechświata i to jak jest on nam obcy. Tylko osoby religijne twierdzą, że mają odpowiedzi na to pytanie.
"Bo sam Hawking zasugerował, że wielki wybuch coś lub ktoś musiał zainicjować" - Hawking nigdy nie sugerował Boga, był zdeklarowanym ateistą.
"Najwięksi uczeni są zazwyczaj agnostykami" - Każdy ateista jest z definicji agnostykiem, bo żaden ateista na 100% nie może być pewien tego jak powstał wszechświat. JA moge powiedzieć, iz jestem pewien na 99%, że nie ma Boga, ale nie na 100, gdyż nie znamy początków istnienia i tego co sprokurowało Wielki wybuch. Ale znowu zauważmy oczywistą różnicę między agnostykami-teistami a agnostykami-ateistami. Wymieniony przez Ciebie Hawking to agnostyk-ateista.
2
@czesctuam Nauka nie musi udowadniać hipotez bez pokrycia, to błąd logiczny. Udowodnij mi, że właśnie nad moją głową nie lewituje latający potwór spagetti, który zadecyduje o mojej przyszłości. To absurd.
0
@BarcaFC123 Taką wiarę to i ja mam. Wierzę, że po śmierci odrodzę się jako wielki niedźwiedź :D Chodziło mi o wiarę w bożka, jakkolwiek sobie go tam nazwiesz.
0
@Comentateiro Ale co ma technologia do religii? Dopiero w ostatnim stuleciu zaczęto tworzyć pewne hipotezy odnoszące się do stworzenia świata, do naszego miejsca we wszechświecie, zajmować się fizyką teoretyczną itd. To rozwikłanie podobnych spraw może sprawić, że religia przestanie dawać odpowiedzi na pytania o sens istnienia. A nie cały ten skok technologiczny.
2
@Comentateiro Lubie slowa metafizyka; inżynieria społeczna.
Co do "ciemnych" okresow, to czesto okazuje, sie ta ciemnosc sluzyla po prostu do skrotowego opisania epoki, ale niekoniecznie jej wlasciwego oddania, co pokazuje szczegolowe zaglebienie sie w danie epoki.
Czlowiek szukal i szuka latwych odpowiedzi na trudne pytania, szukal rowniez sposobow jak maniupolwac innymi i tu na pewno religa rowniez odgrywa role.
Ja tez bym chcial, by zlikwdowanie czegos, np. religii , automatycznie wprowadzalo nas na lepszy/ wyzszy poziom i uzdrowilo swiat. Niestety tak nie jest. Hitlera zlikwidowano, tzn sam sie zlikwidowal, a my gdzie teraz jestesmy?
Tak jak pisalem wyzej, to bardzo wnikliwe, skompilkowane procesy cybernetyczne, ktore nigdy nie beda mialy latwych i jednoznacznych odpowiedzi.
Uwazam, ze religia, wiara, metafizyka i nauka moga spokojnie koegzystowac, a jak ktos jest gnojem to i tak nie ma dla niego ratunku.
1
@maroon Nie do końca, bo rozwój technologiczny, zaprzęgnięty w dyskurs naukowy może dawać lepsze możliwości empirycznej weryfikacji. Nawet jeśli nie to, przecież symulacje komputerowe dały naukowcom zupełnie inne możliwości realizowania nauki. A przecież można jeszcze się pokusić o technologie niewyobrażalnie większej jakości, które pomogą nam w rozważaniach teoretycznych. Fizyka teoretyczna w połączeniu z technologią mogą stanowić niewyobrażalnie efektywny duet.
1
@maroon Nie wiem czy pamiętasz, że kiedyś technologią była luneta. I ona też pomogła na rzeczy spojrzeć inaczej.
1
@maroon Ej miales "Paradyzje" ogladac, a nie tu wdawac sie w polnocne dyskusje ;)
0
@Colon Nie napisałem, że od razu to zrobię. Dopiero wróciłem ze spaceru.
@Comentateiro Owszem - technologia może być bardzo pomocna w wyjaśnianiu tych kwestii, ale póki co to jesteśmy na samym początku tej drogi. Dlatego w mojej opinii na razie religii nie da się wyeliminować za pomocą tych strzępków wiedzy jakie posiadamy.
1
@maroon Nigdy nie da sie jej wyeliminowac czegoś co jest funkcja strachu ludzi przed smiercia i nieznanym i jednocześnie perfekcyjnym narzędziem do kontroli ludzkich umyslow. Ale po co zajmowac sie "eliminowaniem" hipotez bez potwierdzeń? To niech religia/ie wpierw udowodnią, że sa wiarygodne.
0
@Football4ever Jeśli kiedyś w jakiś sposób uda się wyjaśnić to nieznane, to po prostu religia przestanie spełniać swoją rolę. Tyle
0
Panu z awatarem Pele przypominam że gorących już nie ma więc nie ma się co silić.
1
@GeneralXavi “Bo sam Hawking zasugerował, że wielki wybuch coś lub ktoś musiał zainicjować.“
Gdzie?
Stephen Hawking, Krótkie odpowiedzi na wielkie pytania - “Z praw fizyki wynika nie tylko, ze wszechświat mógł zaistnieć sam z siebie, niczym proton, i nie wymagało to włożenia żadnej energii, ale i ze jest w pełni możliwe, iż Wielki Wybuch nie miał w ogóle przyczyny. Żadnej, ale to żadnej. (...) Gdy pytają mnie, czy wszechświat został stworzony przez Boga, mówię im, ze samo to pytanie jest pozbawione sensu. Skoro czas zaczął się w Wielkim Wybuchu, to Bóg nie miałby kiedy uczynić wszechświata. To jest analogiczne pytanie do tego jak dojść na skraj Ziemii - Ziemia jako kula nie ma brzegów, a zatem daremne jest szukanie jej skraju. (...) Dla mnie najprostszym wyjaśnieniem jest, ze Boga nie ma. Nikt nie stworzył wszechświata, nikt tez nie kieruje ludzkimi losami.”
0
@Comentateiro Taki mądry, to wyklucz naukowo istnienie Boga. Nauka nie da rady tego wykluczyć w 100%.
3
@Kubsoleon Nie musi. Nauka nie zajmuje się obalaniem każdego absurdalnego stwierdzenia. Najpierw musi powstać weryfikowalna teza - czyli taka, która ma jakiejkolwiek przesłanki sensowności i da się ją podważyć.
Nauka nie udowodniła też, że we mnie w środku siedzi św. Józef i mną steruje. I nie jest w stanie tego zrobić.
1
@Kubsoleon kolejny....
0
@GeneralXavi bo z wirusem poradzić sobie się nie da xD
0
@Comentateiro Religia monoteistyczna jest głupia, katolicka chyba najgłupsza ale wierzenia starożytnych już nie są. Oni jako najbliżsi początków ludzkości najwięcej zachowali z tamtych czasów. Myślenie że człowiek jest dziełem przypadku to naiwne myślenie. Także to starożytni doszukiwali się stworzenia świata w kosmosie co zostało zatrzymane przez wieki ciemne ciemnogrodu katolickiego.
0
@Comentateiro Widzę znowu wymądrzanie się na La Rambli, niedawno czytałem artykuł odnośnie sztucznej inteligencji i twórcy, naukowcy w tym temacie nie wychodzili z założenia, że są przeciwni wierze, itd.
Jakoś nie widzę, żeby ktoś też wyzywał niewierzących w nic.
1
@Football4ever czyli nauka może się rozwijać, ale sposób potrzegania Boga już nie? Tworzycie narrację jakoby nauka była czymś zupełnie przeciwnym Bogu, a to zupełnie odwrotnie, bo jeśli istnieje, to on ją stworzył.
0
@Comentateiro Świat idzie do przodu, nauka i technologia również. Ale czy ty idziesz z nimi, czy obok nich? Pchasz świat do przodu czy tylko korzystasz z tego rozwoju? Naprawdę uważasz, że rozumiesz świat w takim stopniu by decydować na tej podstawie o istnieniu Boga, czy może jesteś takim ignorantem, żeby sądzić, że dzisiejsza nauka, której w całości nie rozumiesz, już nie pozostawia dla Boga miejsca?
Prosty test - zastanów się czy umiałbyś komuś wytłumaczyć jak działają "nowinki" technologiczne w naszych domach - internet, prąd, telefony komórkowe. Potem zastanów się czy rozumiesz jak działają nasze własne organizmy - umiałbyś komuś wytłumaczyć po co i jak oddychamy? Opisać jakieś przemiany biochemiczne w naszych organizmach? A może chociaż umiałbyś pokazać różnice między ptakami i ssakami, lub opisać budowę białek?
Choćbyś był geniuszem, istnienia Boga nie wykluczysz, bo nikt jeszcze tego nie dokonał i nikt nie jest blisko.
A co do wmawiania czegokolwiek w ładnym opakowaniu - ty dałeś sobie sprzedać ateizm. Wystarczyło zapakować go w "nowoczesność, rozwój, postęp".
4
@Comentateiro Powrót gorących z przytupem, na prosie :D
1
@Comentateiro Wielu ludzi musi z natury w coś wierzyć. Przykład XX wieku pokazał, że jak zabierze się im Boga to oni na wzór wiary praktykują np. kult wodza. Także ludzie zaczęli traktować pewne idee niczym religię, czy to w XX wieku czy nawet teraz w XXI wieku, gdzie np. prawa człowieka uznaje za coś niepodważalnego, podczas gdy to odgórne wymyślone prawa, którym nadano miano "człowieka", bo nie są to obiektywne zasady, chociaż się z nimi zgadzam to nie traktują ich jak religię, ale wielu to robi. Podobnie skrajne feministki traktują swój feminizm niczym religię, gdzie każdą próbę niezgadzania się, a nawet podważania traktują jako mizoginię, przez co niczym się nie różnią od ludzi wierzących. Niby nie wierzą w Boga, ale zachowują się jak wyznawcy religii. Ludzie z natury muszą w coś wierzyć, jeśli odbiera się Boga to zaczną w idee czy w jakichś realnych ludzi. To nasza natura i wiek nie ma z tym nic wspólnego. Są ateiści, sam jestem ateistą, ale w pełni rozumiem rolę religię. Dzisiejsze religie na pewno nie są na wpół zdziczałe, bo one również ewoluowały.
2
@Ghostface Twój wpis jest o tyle słaby, że stawiasz co mnie diagnozę dlaczego zostałem ateistą, nie mając kompletnie zielonego pojęcia, dlaczego zrezygnowałem z indoktrynacji religijnej. A skoro tak robisz, to jak spodziewać się, że dyskusja będzie miała jakikolwiek sens.
Poza tym nie pozwolę by stawiać naukę i boga obok siebie, tworząc niedorzeczne symetrie. Nauka operuje konkretem ale nie można kazać jej udowadniać dowolnej bzdury będącej czyimś wymysłem.
Hipoteza musi mieć znamiona wiarygodności. Nikt nie wykluczył też, że nad Mt.Everestem lata niewidzialny 7-głowy smok, decydujący o losach świata. Bóg jest właśnie konstruktem podobnym do tego smoka. Zastanawianie się nad nim jest niepoważne i bezcelowe. Każdą bzdurę można wypuścić w przestrzeń, a nauka nie musi się z każdą bzdurą rozprawiać
0
@william_wallace Zgadzam się. Widać w człowieku potrzeby natury religijnej i często realizujemy je w innych obszarach niż religia.
1
@AxelF Nieplanowany. Wczoraj nie było gorących, a dzisiaj już mnie ostrzeliwują :)
Może lepiej chodzić bocznymi uliczkami?
1
@Comentateiro W tym miejscu kłania się Popper i klasyfikowalność hipotez.
1
@Comentateiro Jak czytam komentarze zawierające w sobie taką pyche, takie obrzydliwe wręcz stawienie się pod ogromną społecznością samemu będąc nikim.... eh, strasznie się to czyta, jestem ateistą i mam w sumie gdzieś co ty tam piszesz ale zejdź na ziemie bo się tego czytać nie da, traktowanie ludzi z góry w tym komentarzu jest obrzydliwe, współczuje znajomym takie buca w ekipie
3
@Ghostface 1. "A może chociaż umiałbyś pokazać różnice między ptakami i ssakami, lub opisać budowę białek?" Mówisz tylko o informacjach łatwych do odnalezienia w ciągu sekund. Ważne jest co innego - zrozumienie tych informacji i wyciąganie wniosków.
2. Czy dobrze zrozumiałem Twoją tezę - trudno jest zrozumieć budowę białka ale łatwo istotę Boga?
3. Do znudzenia - nie można udowodnić czegoś czego nie ma.
4
@Qlewer To oczywiste, ze Twój wpis wzbudzi zachwyt obrońców zabobonu.
Oczywiście, jeszcze nie jesteśmy ludźmi kompletnymi, jak to nazwałeś, ale wiemy na tyle dużo, by nie dać się wodzić za nos instytucji, która dorabiała doktrynę w taki sposób by uzasadniać istnienie boga. Niezgodności ze zdrowym rozumem są usuwane nadal, bo oczywistym było, że to co stworzono stulecia temu było galopującym kłamstwem.
W każdym innym przypadku mielibyśmy do czynienia z upadkiem instytucji, ale Kościół bazuje na braku ludzkiej racjonalności, którzy nawet pedofilię potrafią poczytać księdzu na plus (to słabość, a słabość czyni księdza wiarygodnym).
Pewnie duży wpływ ma na wiarę strach przez śmiercią. Nie chcemy umrzeć ostatecznie, więc czegoś się trzymamy jako ludzie. Co nie zmienia faktu, że zabobon to zabobon
2
@Kacper1432 Ale gdyby ktoś ci powiedział, że widział ptaka z 6 nogami i kopytami, to odpowiedź "to niemożliwe" uznałbyś za pychę, czy rozsądek?
Moim zdaniem, ludzie dają się łatwo rozpraszać otoczką i wielowiekową tradycją wiary
3
@GeneralXavi https://www.newsweek.pl/stephen-hawking-o-fizyce-i-ateizmie-bog-nie-stworzyl-swiata/nyzf38w
2
@Comentateiro Uważam podobnie do ciebie
4
@Comentateirowielka szkoda, że wiekszość z nas nie jest w stanie pojąć, że religia składa się w dużej mierze ze sztuki, to obraz, dzwięk i słowo, czyli scenografia, pieśni, poezja no i sam performance, to wszystko zapewnia sztuka.
To ona odmienia rzeczywistość sprawia, że zwykły czas zamienia się w sakrum. I to jest jedyna prawdziwa potrzeba, mieć przestrzeń w której, zwykla potoczna rzeczywistość nabiera innego znaczenia, w to można spokojnie wierzyć, jest może dla ludzi zbyt "filozoficzne", choć religia sama w sobie też jest filozofią, która posługuje się władnym kodem i opisem rzeczywistości.
0
@Comentateiro Jedno pytanie mam do Ciebie. Co się dzieje z twoją jaźnia - osobowością (duszą?) po smierci według Ciebie?
3
@sokot Nie ma czegoś takiego jak osobowość, która zostaje po śmierci. Nie wiem skąd religia wzięła ten pomysł - tzn. chyba po to by mamić czymś wyznawców. Umieramy i koniec. Czy dinozaury żyją gdzieś w alternatywnych światach? Nie, wyginęły i po co dorabiać niestworzone teorie?
1
@GeneralXavi "Tworzycie narrację jakoby nauka była czymś zupełnie przeciwnym Bogu, a to zupełnie odwrotnie, bo jeśli istnieje, to on ją stworzył." - To twoja hipoteza bez jakichkolwiek dowodów. Nie bez kozery nazywamy to wiarą, nie nauką. Ale znowu, jak powiedział Carl Sagan - “Extraordinary claims require extraordinary evidence”. Zatem dopóki nie zapewnisz mi tego "nadzwyczajnego dowodu" na istnienie Boga, Ja nie zamierzam akceptować twojej hipotezy o jego istnieniu. To ateizm w pigułce.
0
@Comentateiro Nie dorabiam historii. Zapytałem CIe o twój punkt widzenia. Odpowiedziałeś - dziękuje. Pozdrawiam.
2
@Ghostface Chyba nie rozumiesz czym jest ateizm. Ateizm to odrzucenie hipotez o istnieniu Bogu lub Bogów. Hipotez. Więc jak można komuś sprzedać ateizm? Można jedynie sprzedać Boga/religie. Na przestrzeni dziejów mieliśmy ok. 7000 różnych religii i Bogow, każda/każdy równie prawdziwy wobec swoich twórców. Ateizm tylko odrzuca te twierdzenia i tyle.
1
@sokot To samo co się z nią działa w np. 1915 roku, kiedy żaden z nas nie istniał - po prostu jej nie ma.
0
@Football4ever Są jednak takie tematy jak hipnoza regresyjna. Gdzie ludzie "cofnięci" opisują miejsca sytuacje z czasów przeszłych o których nie mogli mieć pojęcią. To nie są wymysły.
1
@sokot Z tego co mowiła mi kiedyś moja siostra - psychiatra, hipnoza regresyjna to trochę co innego - to stan umożliwiający sobie przypomnienie każdych chwil, myśli, uczuć. Jest wykorzystywana do przykładowo rozwiązywania traum z dziecinstwa, a co za tym idzie czegoś o czym mieliśmy pojęcie, tylko chowamy to głęboko w sobie.
0
@Football4ever Tak do tego to służy tylko ze hipnoterapeuci nerzadako cofają pacjentów (zresztą na ich życzenie) do czasów sprzed narodzin i mówie wlaśnie o tych przypadkach.
https://hipnoza.edu.pl/hipnoza/regresja/
0
@Comentateiro religia była ważna dla człowieka do takiego stopnia, że w mózgu wyewoluowało specjalne miejsce za nią odpowiedzialne. Tam między innymi kiedy człowiek umiera powstaje burza elektryczna, która sprawia, że człowiek podczas śmierci klinicznej ma jakieś religijne widzenia czasem.
0
@Triv44 Tyle tylko, że ani ewolucja, ani mózg tak nie działają.
1
@sokot Jednym sprytnym ruchem obalił Chrześcijaństwo. Papieże o nienawidzą.
1
@Comentateiro
Bo w życiu niektóre wydarzenia powodują ze wierzysz iż Cię coś przez to życie prowadzi kolego :)
Jest to indywidualne i jak kojarzysz wydarzenia itp możesz wierzyć iż coś Cie przez to życie prowadzi.
Ja do piwnego czasu myślałem tak jak Ty to opisujesz. Jednak pewne rzeczy to zmieniły. Nie będę tego opisywał bo to są moje przeżycia.
1
@JacekM W skrócie, bo może za daleko odbiegłem w ostatnim akapicie. Bardziej niż o kwestie istnienia/nieistnienia Boga (o którą nie chce mi się spierać, bo nikt nic mądrego tu nie doda co już powiedziane nie było 100 razy) chodziło mi o to, że OP uważa się za mądrego, inteligentnego, rozwiniętego itd. tylko dlatego, że żyje w takich czasach. Ja np. mam solidne wykształcenie, a odpowiem tylko na część postawionych przez siebie pytań. Wiem, że jestem ignorantem. Więc nawet nie próbuję komuś tłumaczyć dlaczego Bóg istnieje czy nie.
A konkrety:
1) Tu trafiłeś w sedno. Łatwo dziś znaleźć informacje w sekundę. I co dzięki temu mamy? Każdy idiota z dostępem do internetu ma się za geniusza. Co innego mieć dobrze ugruntowaną wiedzę, a co innego musieć szukać jej w internecie. I ciężko mi uznać, że ktoś bez żadnej wiedzy jest geniuszem, jeśli nawet świetnie "rozumie informacje i wyciąga wnioski".
2) Nic nie zrozumiałeś, ale na twoją obronę mogłem niezrozumiale napisać. Wprost przeciwnie - jeśli ktoś nie rozumie łatwego (przykładowa budowa białek), to gdzie mu do rozumienia trudnego ("istoty Boga" jak górnolotnie napisałeś).
OP dał się złapać w prostą pułapkę. Wydaje mu się, że skoro MY rozumiemy działanie ludzkiego organizmu, (MY) wprowadzamy nowinki technologiczne rewolucjonizujące świat, (MY) ocieramy się o kolonizację kosmosu i (MY) próbujemy zrozumieć jego początki to (MY) wiemy już wszystko. I prawda, ludzie jako kolektyw (MY!) wiemy i umiemy wiele, a z roku na rok coraz więcej. Ale to nie znaczy, że OP wie i umie więcej niż geniusze sprzed 100, 200 czy nawet 1000 lat.
Ale może i się mylę i @Comentateiro jest geniuszem. Wtedy zastanawia mnie tylko dlaczego nie rozumie tak prostego aspektu wiary jak psychologiczny. Nawet ludzie inteligentni i wykształceni mogą mieć swoje gorsze momenty w życiu. Jedni sięgają wtedy po narkotyki, drudzy po alkohol, trzeci to mieszają. Inni idą do psychologa, a inni, nie do pomyślenia, modlą się.
0
@Persyfl tak specjaliści tłumaczą te wszystkie 'wizje' podczas śmierci klinicznej, może nie napisałem odpowiednimi terminami, ale generalnie o to chodzi
3
@Ghostface Obawiam się , że masz zbyt wysokie mniemanie o sobie. Nikt nic nie rozumie tylko Ty. Ja naprawdę nie potrzebuję obrony z Twojej strony. Można dużo napisać ale przykładowe Twoje stwierdzenie:
"Ale to nie znaczy, że OP wie i umie więcej niż geniusze sprzed 100, 200 czy nawet 1000 lat."
Na palcach jednej ręki, jeżeli już możliwe, że znajdzie się ludzi którzy 1000 lat temu wiedzieli o świecie więcej niż Op obecnie z dostępem do Internetu.
Nie wspominając o drobiazgu, fakt że ludzie odczuwają potrzebę modlitwy nie jest w najmniejszym nawet stopniu dowodem czegokolwiek. To nie tylko aspekt psychologiczny. Wybacz za bardzo różnimy się w podstawach aby dalej dyskutować. Pozdrawiam
0
@JacekM OP wie wszystko z dostępem do internetu. A bez niego?
Przemyśl to dzieciaczku
1
@Ghostface Tak chłopaczku, jak Op potrzebuje wody to idzie z wiadrem do rzeki a nie odkręca kran, LMAO.
1
@Ghostface "Jedni sięgają wtedy po narkotyki, drudzy po alkohol, trzeci to mieszają. Inni idą do psychologa, a inni, nie do pomyślenia, modlą się." - Ok ale to już osobny temat i osobny rozdział. Nie ma nic złego w osobistym uduchowieniu i modleniu się, jeśli tylko jest to twoja osobista sfera. Ateizm był i jest pewnego rodzaju obroną przed ludźmi, którzy uzurpują sobie prawo do narzucania norm moralnych bazujących na ich religii innym ludziom ( np. Biblia,Koran). Bo niestety religia często wzmacnia poczucie plemienności. Oczywiście to jest jedno z założeń religii - stworzenie wspólnoty, dlatego też mamy taką instytucję jak Kościół. Ale jednocześnie taka plemienność i wierność ideologii często wiąże się z dyskryminacją innych przekonań, bądź też hamowaniem/ próbowaniem hamowania rozwoju nauki( casus Galileo).
Więc to dwie różne rzeczy - żaden rozsądny ateista nie będzie miał problemu z tym, iz niektorzy ludzie maja potrzeby medytacji/modlenia się. Absolutnie aspekt psychologiczny wiary jest kluczowy - dla mnie jest jednym z najlepszych dowodow na to, ze to ludzie stworzyli Boga i religie, nie na odwrót.
2
@Triv44 No nie do końca. To bardziej kwestia neuroprzekaźników i obumierania niedotlenionego mózgu. Ewolucja nie działa tak szybko, a religia jest skutkiem funkcjonowania pewnych części mózgu, a nie przyczyną.
0
@Persyfl możliwe, nie jestem ekspertem. No, ale chodziło mi o sam fakt, że kiedy niektórzy ludzie są blisko śmierci ich mózgi im takie 'wizje' odtwarzają.
0
@Comentateiro Typowe lewackie myślenie.
Szeroko pojęta lewica nawiązuje do komunizmu, gdzie jednym z celów jest walka z Kościołem. Dla ludzi walczących z religią argumentem staje się stwierdzenie, że obecności Boga nie da się udowodnić. Gdzie w takim razie podziała się lewicowa logika?
Jeśli dowodem na nieistnienie Boga jest brak dowodu na jego istnienie, to ja mógłbym użyć analogii stwierdzając, że dowodem na istnienie Boga jest brak dowodu na jego nieistnienie. Nie użyję jednak takiego stwierdzenia, bo wiara nie polega na opieraniu się o dowody.
Problem polega na tym, że nawet dowody nie przekonałyby moich ideologicznych przeciwników. Dlaczego? Bo lewica wierzy w skrajny socjalizm, a przecież są dowody, że socjalizm nie działa.
Przepraszam, działa, tylko źle, ale co za różnica?
Postawmy więc ponownie pytanie - gdzie w takim razie podziała się lewicowa logika?
Myślę, że znam odpowiedź - lewica wierzy w swoją logikę, ale nie mamy dowodów na jej istnienie.
A tak poza tym, to Twój komentarz jest jednym z najbardziej prymitywnych komentarzy, jakie w życiu przeczytałem. Tak dużej liczby błędów logicznych, prowokacji i niezrozumienia świata nie widziałem od dawna. Gratulacje, musisz mieć niezły talent, by tak nie zabłysnąć.
1
@Persyfl swoją drogą jeśli kogoś to interesuje, to ostatni mniej więcej rok był dla mnie czasem zmiany wielu poglądów. Między innymi przestałem być religijny, doprowadziły do tego miesiące czytania, oglądania, myślenia, analizowania. I nie było to przez coś w stylu 'Kościół robi złe rzeczy więc nie będę religijny', miały na to wpływ rzeczy historyczne, filozoficzne,naukowe, logiczne, badania nad Biblią itd. Oczywiście nie twierdzę, że ja mam na pewno we wszystkim rację, a inni się mylą, do tego mi daleko. No ale jeśli miałbym odpowiadać na pytanie o moją religię, to obecnie bym odpowiedział chyba 'agnostycyzm' albo 'nie wiem'.
0
@Existimati ciężko cokolwiek Ci nawet odpisac.... To komentarz Comentateiro jest prymitywny? Klasyczny Dunning-Kruger...
2
@Triv44 Odpowiedz "nie wiem" trochę nie ma sensu, nie sądzisz? Tzn. mowiac nie wiem w zasadzie mowisz, ze jestes agnostykiem - ateista, no bo ja ( ateista) tez nie wiem na 100% jak wyglądał początek. Chyba, ze mowisz, iż wierzysz w jakąś wyższą siłę, niematerialny byt, wtedy juz bardziej podchodzi to pod teistyczny agnostycyzm. Ale być może masz jakieś inne podejście do tego to chętnie się dowiem.
Jeśli w ogóle początek był, bo wszechświat nie ma obligacji bycia dla nas zrozumiałym.
0
@Existimati Już w pierwszym akapicie wrzucasz absurdalny kontekst, nie potrafiąc podejść do tematu szerzej. A dlaczego? Bo nie zastanawiasz się nad problemem tylko uprawiasz propagandę i wciskasz w polityczne buty.
Stąd Twoja wiarygodność w dyskusji spada niemal do zera.
Odnosić się można naukowo do uprawdopodobnionej hipotezy, a nie każdej bzdury. Więc skoro ktoś wymyśla boga albo inny dowolny obiekt nadprzyrodzony, to jest to konstrukt wyobraźni oderwany od weryfikowalnej rzeczywistość. Innymi słowy, naukowiec nie musi zajmować się wykluczaniem bzdury typu " świat stworzył pies Pimpek" ponieważ ktoś tak stwierdził i teraz udowodnij mu, że tak nie jest.
Postać boga jest z kategorii "pies Pimpek". Zarówno jednego ani drugiego nikt nie wykluczył. I możemy stwierdzić, że istnieją biliony takich bytów, które potencjalnie stworzył świat - stąd Twój argument jest niezwykle łatwy do obalenia, jako nierealistyczny.
0
@Football4ever 'nie wiem', bo poprostu byłem gdzieś w połowie drogi między takim liberalnym Chrześcijaństwem (w takiej wersji, której definicji nie znajdziesz w internecie) a ateizmem. Więc nie dlatego, że nie wiem czy istnieje Bóg, bo to wyraża 'agnostycyzm', ale dlatego, że poprostu nie wiedziałem czy w coś wierzę czy nie