0

@barteq Lepiej już było.

0

@Transu96 Ale bieda.

1

@gorgota Mam większość tych zawodników. W pomocy zmieniłbym Dorscha - jeśli stać cię na Nkunku Tots. Mam Nkunku w wersji za SBC, chyba 92 i jest świetny. Próbowałem Wirtza i Bellinhama Tots i obaj byli gorsi (jak dla mnie) od Mullera. W obronie Hincapie i Klosterman świetni, zmieniłem ich na Blanca i Puyola ale bardziej dla ładnego wyglądu niż z realnej potrzeby.
W skrócie - jeśli chcesz zostać tylko przy Bundeslidze i 2 npstnikch to jedynie mógłbyś kupić Davies na LO, Halanda na N i spróbować Nkunku na ŚPD lub ŚPO zamiast Wirtza lub Dorsch.

Fajnie, że większość wymienna - ja mam tylko Lewego 98 wymiennego, przez co utknąłem z pełnym składem Bundesligi, a że ostatnio wpadli Immobile, Berrardi, Tonali i masa kart z każdego Tots to próbuje coś wymieszać.

0

@Medium Amator. Berek M3, Aura M2, a jak ktoś pyta to mówisz, że 2 KU do G brakuje.

2

@cris2706 Gavi w wieku 35 lat - emeryt grający na konsoli.
Część "typowych nastolatków" w wieku 35 lat - lekarze ze specjalizacją, ratujący wiele ludzkich żyć.

0

@NeKenI Jak cholera, patrząc na to, że wchodzę tu raz na miesiąc pośmiać się z dzieciaczków. Ale grunt żebyś się dobrze bawił.

0

@NeKenI Oj tak dzieciaczku, każdy dzieciaczek tak mówi po fakcie.

0

@NeKenI Literówka, rozumiem. Pisze się "w dupie" nie "we dupie". O litrówce nie wspominając.

0

@gaucho104 Świetny pomysł - dla zdrowego. Moi rodzice (którzy dalej mnie utrzymują) zarabiają kilkukrotność średniej krajowej, płacąc przy tym odpowiednio duże składki na NFZ. Ale NFZ płaci nieporównywalnie więcej za moje leczenie, w rok prawdopodobnie więcej niż wartość składek jakie w życiu zapłacę. Nie było by nas stać na leczenie, nawet gdyby te pieniądze zostawały w kieszeni rodziców. A co dopiero biedniejszych ludzi. A nie choruję wcale na rzadką chorobę.
@blazeq Słaby pomysł. Stypendia dla najbiedniejszych dostali by tylko nieliczni tak jak dziś akademiki. Podobnie ze stypendiami dla najzdolniejszych.
Samemu studiuję na wymagającym kierunku i mimo średnich dobrze ponad 4.0 nie łapie się na stypendia. Mam na tyle bogatych rodziców, że nie dostałbym stypednium "socjalnego", ale nie na tyle bogatych by finansować mi 5-9 lat studiów.

0

@Seledynowy 6k to śmieszna pensja przy dzisiejszych cenach.

0

@siara10 Co za dzieciaczek.

0

@noface Ciekawa logika - taki as jak Lewandowski może się nie sprawdzić (pełna zgoda), ale młody napastnik MUSI się sprawdzić, tak? Czy może dalej żyjesz w przekonaniu, że przeciętnego zawodnika (młodziak za 30-60 milionów w dzisiejszych czasach?) po nieudanym sezonie uda się korzystnie sprzedać?

2

@siara10 Podziwiam cię, że nie umiejąc złożyć dwóch składnych zdań czy nie znając żadnych zasad interpunkcji uważasz, że możesz obcej, dorosłej osobie, mającej masę doradców pisać co jest słuszne, a co gówniarskie.

2

@Rust_Cohle @Colon i potem długo nic.

0

@qchulainn Błędy ortograficzne zaliczają się do błędów gramatycznych? Gdzie cię tak "wyedukowali"?

0

@qchulainn A ty te błędy nazywasz gramatyką, panie poważny i wyedukowany?
@Kamiloza91 Rusz głową: Real świetnie radzi sobie w lidzie mistrzów i jest na 1 miejscu w lidze. Gdyby po meczu z nami się posypali i przegrali kolejne kilka meczy - wtedy nie jest to przypadek, a zniżka formy, kryzys itd, ale nic takiego nie ma miejsca.
Tak, Real przegrał wysoko. Dzięki złej taktyce, braku Benzemy, a może po prostu dzięki świetnej grze naszych. I według mnie Belg nie umniejsza nam, gdy mówi o przypadku, a jedynie ocenia całościowo postawę swojego zespołu.

1

Pomijając pierwszy post @masq to w całym tym wątku nie ma żadnej wypowiedzi, która miałaby jakąkolwiek wartość merytoryczną. Mało kto umie tu sensownie dyskutować, większość przeczytała nick autora i od razu zaczęła krytykować (jego, a nie jego wypowiedź, co jest głupotą).
Podoba mi się argument "wybrałeś sobie jakieś tam rozgrywki, które pasują do twojej tezy" - miało by to sens, gdyby autor powoływał się na puchar króla itp., ale przecież on powołuje się na najważniejsze i najbardziej prestiżowe rozgrywki klubowe jakie są w piłce nożnej.
@marcin62 Świetny argument z Ronaldo czy Zidanem, ładnie pokazuje brak zrozumienia tematu, lub braki w angielskim (GOAT - najlepszy wszechczasów). Obaj wymienieni przez ciebie zawodnicy są jednymi z najlepszych na swoich pozycjach w historii. Zawodnicy, którzy znajdują się w podanych przez masqa statystykach nawet na dalszych miejscach, również zapisali się już w historii. Ale te statystyki nie miały rozstrzygnąć kto jest dobry, tylko kto jest najlepszy (dobrych może być wielu, a najlepszy będzie jeden) w tych konkretnych rozgrywkach.

0

@Emhyr Nieźle doktorze, już go wysłałeś na chemie z nowotworem, który najczęściej leczy się operacyjnie, nie wiedząc nic o stanie pacjenta.

0

@JacekM OP wie wszystko z dostępem do internetu. A bez niego?
Przemyśl to dzieciaczku

7

Jak z paru stron sporadycznie korzystam, tak ta śmieszy najbardziej.
Geniusz jeden z drugim rozprawia o początkach Wszechświata i Bogu, o "FizYcE KwANtowej". A spytaj takiego o szczegóły to cię odeśle na wiki z tekstem "Laikowi nie da się tego wytłumaczyć. Nie zrozumiesz."
Człowiek machnie na to ręką i idzie dalej: jeden z bardziej chyba poważanych użytkowników leczy swoje kompleksy wyzywając wszystkich, którzy się z nim nie zgadzają od zdrajców i szpiegów "wroga", aż się człowiek zastanawia czy on przypadkiem na co dzień w sejmie nie siedzi.
Połowa ludzi już tak zdurniała, że dla zielonych zmienia się w serwisy informacyjne.
I w tym wszystkich paru użytkowników, którzy od lat się nie zmieniają i rzeczywiście umiem sobie wyobrazić, że siadają do rambli przy kawie czy piwie i pogadają sobie z kimś dla zabawy, bez większych emocji, a czasem wnosząc coś dobrego (choć drobnego) w życie innych.

(Jakby ktoś pytał to jestem w tej pierwszej grupie, która jest częścią problemu. Co nie przeszkadza mi narzekać.)

1

@JacekM W skrócie, bo może za daleko odbiegłem w ostatnim akapicie. Bardziej niż o kwestie istnienia/nieistnienia Boga (o którą nie chce mi się spierać, bo nikt nic mądrego tu nie doda co już powiedziane nie było 100 razy) chodziło mi o to, że OP uważa się za mądrego, inteligentnego, rozwiniętego itd. tylko dlatego, że żyje w takich czasach. Ja np. mam solidne wykształcenie, a odpowiem tylko na część postawionych przez siebie pytań. Wiem, że jestem ignorantem. Więc nawet nie próbuję komuś tłumaczyć dlaczego Bóg istnieje czy nie.

A konkrety:
1) Tu trafiłeś w sedno. Łatwo dziś znaleźć informacje w sekundę. I co dzięki temu mamy? Każdy idiota z dostępem do internetu ma się za geniusza. Co innego mieć dobrze ugruntowaną wiedzę, a co innego musieć szukać jej w internecie. I ciężko mi uznać, że ktoś bez żadnej wiedzy jest geniuszem, jeśli nawet świetnie "rozumie informacje i wyciąga wnioski".
2) Nic nie zrozumiałeś, ale na twoją obronę mogłem niezrozumiale napisać. Wprost przeciwnie - jeśli ktoś nie rozumie łatwego (przykładowa budowa białek), to gdzie mu do rozumienia trudnego ("istoty Boga" jak górnolotnie napisałeś).

OP dał się złapać w prostą pułapkę. Wydaje mu się, że skoro MY rozumiemy działanie ludzkiego organizmu, (MY) wprowadzamy nowinki technologiczne rewolucjonizujące świat, (MY) ocieramy się o kolonizację kosmosu i (MY) próbujemy zrozumieć jego początki to (MY) wiemy już wszystko. I prawda, ludzie jako kolektyw (MY!) wiemy i umiemy wiele, a z roku na rok coraz więcej. Ale to nie znaczy, że OP wie i umie więcej niż geniusze sprzed 100, 200 czy nawet 1000 lat.

Ale może i się mylę i @Comentateiro jest geniuszem. Wtedy zastanawia mnie tylko dlaczego nie rozumie tak prostego aspektu wiary jak psychologiczny. Nawet ludzie inteligentni i wykształceni mogą mieć swoje gorsze momenty w życiu. Jedni sięgają wtedy po narkotyki, drudzy po alkohol, trzeci to mieszają. Inni idą do psychologa, a inni, nie do pomyślenia, modlą się.

0

@Comentateiro Świat idzie do przodu, nauka i technologia również. Ale czy ty idziesz z nimi, czy obok nich? Pchasz świat do przodu czy tylko korzystasz z tego rozwoju? Naprawdę uważasz, że rozumiesz świat w takim stopniu by decydować na tej podstawie o istnieniu Boga, czy może jesteś takim ignorantem, żeby sądzić, że dzisiejsza nauka, której w całości nie rozumiesz, już nie pozostawia dla Boga miejsca?

Prosty test - zastanów się czy umiałbyś komuś wytłumaczyć jak działają "nowinki" technologiczne w naszych domach - internet, prąd, telefony komórkowe. Potem zastanów się czy rozumiesz jak działają nasze własne organizmy - umiałbyś komuś wytłumaczyć po co i jak oddychamy? Opisać jakieś przemiany biochemiczne w naszych organizmach? A może chociaż umiałbyś pokazać różnice między ptakami i ssakami, lub opisać budowę białek?

Choćbyś był geniuszem, istnienia Boga nie wykluczysz, bo nikt jeszcze tego nie dokonał i nikt nie jest blisko.
A co do wmawiania czegokolwiek w ładnym opakowaniu - ty dałeś sobie sprzedać ateizm. Wystarczyło zapakować go w "nowoczesność, rozwój, postęp".

0

Złamanie regulaminu serwisu pkt. 9.3.2.

0

@sylweste.r Podziel 11/13 i pomnóż x 100. W 3 klasie się o tym będziesz uczył.

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

@ObiwanKenobi Nic mi nie wytłumaczyłeś. Zacytowałeś dwa moje zdania i dodałeś jedno swoje: "To chyba nie oznacza, że chciałeś doczytać nt kilku pojęć.".
Jeśli na prawdę uważasz, że można tłumaczyć komuś jego własne słowa, to gratuluję. Jeśli napisałbym nie zrozumiale dla innych, to wciąż znał bym znaczenie tych słów, ty byś ich nie znał. Ale w tej sytuacji? Zrozumiałeś mnie, ale wydaje ci się, że wiesz nawet lepiej co tam napisałem?
Wyjaśnij mi zatem co faktycznie tam napisałem? W jaki sposób stwierdzenie "To chyba nie oznacza, że chciałeś doczytać nt kilku pojęć." nie jest tylko nic nie wartą opinią?

2

@kubix05 Winnetou, klasyka.

0

@ObiwanKenobi Czy ty właśnie tłumaczysz mi co miałem na myśli pisząc dane zdanie i na tej podstawie chcesz mi udowodnić, że nie rozumiem własnego tekstu?
Pobawmy się tak dalej. Co według ciebie znaczy pierwsze zacytowane zdanie, a co drugie?
Powiem ci co "z tekstu wynika". Ty wywnioskowałeś, że napisałem pracę naukową korzystając z wikipedii, podczas gdy ja w paru zdaniach rozrysowałem dość konkretną chronologie wydarzeń, mianowicie:
1) Chęć napisania pracy
2) Potrzeba douczenia się przed pójściem do promotora
3) Rozmowa z promotorem
4) Pisanie pracy
Wszystko co opisywałem dotyczyło punktów 1 i 2. Czyli mojego wstępnego przygotowania się, nie pisania pracy.
Jedyny fragment tekstu, który poprawnie zrozumiałeś to ten o korzystaniu z książek zamiast wikipedii, brawo. Rzeczywiście, nie tyle wikipedia mi nie pomogła, co po prostu początkowo zakładałem, że jest to kwestia 5 minut nauki, zatem nie warto mi nawet sięgać po książki. Gdy okazało się, że jednak czeka mnie poważna, parugodzinna, a może i kilkudniowa nauka to zmieniłem zdanie.
Nie wiem natomiast, po co próbowałeś mi ponownie tłumaczyć moje własne zdanie. Załóż, że rozumiem swoje wypowiedzi, to będziesz miał mniej do pisania następnym razem.

Co do nierozmawiania, w którym wytykasz mi brak konsekwencji: nie pisałem nigdzie, że nie mam zamiaru z tobą rozmawiać na różne tematy. Odrzuciłem jedynie możliwość rozmowy na temat decydowania o szczepieniach.

Jak gdzieś jeszcze widzisz niekonsekwencje lub brak zrozumienia tekstu z mojej strony, to śmiało mi je wytknij. Ale wpierw przejrzyj swój wpis, tak ze dwa razy.

1

@Naturopata
Preparat farmaceutyczny - często pojedyncza substancja czynna, dobrze opisana, w odpowiednich dawkach. W przypadku większej ilości substancji brak szkodliwych interakcji między nimi. Brak ryzyka przypadkowego przedawkowania.
Preparaty roślinne - wiele różnych substancji, o różnych mechanizmach działania, w dawkach różniących się osobniczo. Możliwe wzajemne interakcje. Trudność w dawkowaniu.

Oczywiście pijąc mięte czy rumianek nie zaszkodzimy sobie, ale nie można też zakładać, że każdy lek = zło, każde ziółko = dobre, bo to przesadne i szkodliwe uproszczenie.

1

@ObiwanKenobi Znowu błąd, znowu brak umiejętności czytania ze zrozumieniem. Chciałem "doczytać" parę pojęć, których rozumienie było mi potrzebne, a które nie były sednem całej pracy. Gdy okazało się, że jest tego ciut więcej niż przypuszczałem, skorzystałem już z odpowiedniejszych źródeł. Napisałem to w moim pierwszym poście, ale widać był dla ciebie za długi.
Jeśli pisałeś kiedyś pracę naukową, to sam chyba wiesz, że nie da się napisać jej "z wikipedii".
Odpisuję, ponieważ "zaprosiłem" każdego zainteresowanego, w tym ciebie, do rozmowy. Poświęciłeś mi czas by odpisać więc odpłacam się tym samym. Natomiast uczciwie zaznaczyłem, że na jaki temat będę rozmawiał a na jaki nie. Wydaje mi się, że twoje pytanie bardziej pasuje do ciebie - po co odpisujesz, skoro nie chcesz dyskutować na zaproponowany przeze mnie temat, tylko na dzień dobry schodzisz na inny?

A napisanie pracy nie było żadnym osiągnięciem i nigdzie nie twierdziłem, że tak było. Kolejny raz walisz kulą w płot.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: