Ghostface
Dołączył/a: luty 2020
2 obserwujących
0 obserwowanych
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@filipo2002 Jeśli 2002 to rocznik, to rozumiem reakcję. Jesteś młody, wydaje ci się, że lepszy od większości rówieśników i młodszych i stad narzekanie na "młodzież".
3
@Gaucho Dokładnie. Tak jak to miało miejsce w przypadku śmierci każdego z poprzednich pracowników, działaczy, piłkarzy ich rodzin i znajomych.
2
@Pressinho Mi też nie. Nie chcę nikogo obrażać (żeby móc się poczuć "lepszy" od "lepszej" części użytkowników), ale wyglada to na zwykła hipokryzję i sztuczne udawanie empatii.
Zmarł człowiek, którego ogromna część użytkowników w tym ja do dziś nie znała choćby z nazwiska. Jutro pewnie zobaczę analizy o jego pracy itd.
Tragedia - dla bliskich na pewno. Dla mnie - ani trochę. Zwykły dzień. Jego bliscy nie będa płakać gdy ja umrę. Świat się nie zatrzymał.
Kolejna okazja by pokazać wyższość, powyzywać tych drugich. Grunt, żeby zawsze się podzielić, złaczyć w grupkę i mieć wspólnego wroga. Widać tego człowiek potrzebuje na równi z tlenem.
0
@Lola120 Zasmucę cię - dziś zmarło 150 tys. ludzi. Jutro będzie podobnie, wczoraj też.
Każdego dnia ktoś umiera i przy całej mojej empatii, nie umiem smucić się realnie śmiercia człowieka, o którym nie wiedziałem, że istnieje.
Wyśmiewanie sytuacji, czy narzekanie na brak meczu to głupota - jeśli dla mnie nie jest to tragedia, to dla bliskich, w tym piłkarzy na pewno i nie powinni musieć dziś grać. Tyle i aż tyle.
1
@Pressinho Bez przesady. Rozumiem sytuację, rozumiem "identyfikowanie się z klubem". Zmarł człowiek (jeden z ok. 155 tys. którzy dziś zmarli btw.), nie twierdzę, że to powód do żartów i mogę zrozumieć decyzję o nierozgrywaniu meczu (piłkarze, będac blisko tego człowieka na pewno odczuwaja stratę).
ale nie róbmy z tego światowej tragedii, nie zgrywajmy sztucznej "empatii". Jeśli kogoś na prawdę to poruszyło - watpie by obchodziły go komentarze na stronie.
Świat się nie zatrzymał, meczu nie ma. Nie chcę wyjść na mało empatycznego, ale za tydzień nikt tutaj nie będzie pamiętał o tej "tragedii".
0
@BORO_12 Nie mówiac o tym, że dużo większy % goli Kane'a w tym sezonie jest z karnych.
1
@Barcanajlepszyteam Co w tym śmiesznego, chłop raczej nie żartował. Ja czekałem na mecz, mam sporo roboty, więc przynajmniej wykorzystam ten czas na nadrobienie.
Zmarł człowiek, tragedia dla bliskich, adekwatna decyzja o przełożeniu meczu. ale nie róbmy z tego tragedii - w moim życiu nic to nie zmienia.
2
@LOPEZ16 Myślę, że jest to popularne z tego samego powodu co rozmowy na rambli. Ja jestem aktualnie aktywniejszy na rambli niż przez ostatnie lata, bo jestem w obcym kraju, gdzie prawie nikogo nie znam - w skrócie, samotny. Rozmowy tutaj pozwalają mi utrzymać namiastkę kontaktu międzyludzkiego.
W idealnej sytuacji ludzie wyszli by do znajomych i zobaczyli ich reakcje na zagrania piłkarskie, jak w twoim przykładzie, śmieszny filmik itd. Ale to wymaga trochę pracy - posiadania znajomych, możliwości i CHĘCI spotkania się z nimi.
M.in. z tego samego powodu Twitch eksplodował w popularności w trakcie pandemii - kontakty międzyludzkie były ograniczone, więc ludzie zastępowali je za pomocą "parasocial relationships". Dla mnie do teraz jest podstawowa rozrywka - choć nie jest to pewnie zdrowe czy mądre, po długim dniu w pracy, który często kontynuuję w domu, nie mam ochoty spotykać się z kimś ze znajomych, co wiązałoby się z koniecznością wyjścia, poświęcenia czasu, ale też otwartości na drugą osobę, konieczności otwarcia się dla kogoś innego. Twitch jest jednostronny - ktoś gada do mnie, dla mojej rozrywki, nie wymagając odpowiedzi, liczenia się z jego zdaniem itd., co perfekcyjnie wypełnia egoistyczną potrzebę kontaktu międzyludzkiego jak najtańszym kosztem.
I na koniec, myślę że błąd robisz już na starcie, analizując tę czy inną formę rozrywki jako "prymitywną i nic nie wnosząca do życia". Mimo tych kwestii, coś dalej może być przynosić radość, zapełniać czas i dawać rozrywkę, a to już samo w sobie coś wnosi do życia. Ostatnie czego często potrzebujemy po ciężkim dniu to ambitne treści, wymagające myślenia. Wychodzę z założenia, że czas na zajmowanie się czymś ambitnym jest w szkole, na studiach czy w pracy.
I nie oglądam nigdy typowego "react content", który rzeczywiście potrafi być kiepski jak chodzi o wykonanie, ale umiem zrozumieć jego popularność.
1
@JimMorrisonFCB To ja, wstyd przyznać, choć tu się podpisuję jako fan serii, to "W tajnej służbie..." nigdy nie widziałem.
Fassbender, zwłaszcza w tamtej scenie, wydawał mi się skrojony do roli 007. Ogolić mu wasa, mundur podmienić na garnitur (czy chociaż mundur komandora z marynarki), a temat niemieckiej filmografii podmienić na choćby diamenty, czy jaja faberge i mamy 1:1 scenę ze starych filmów. Niestety, ale szansa uciekła, ciut za stary się zrobił.
Oprócz Lazenbyego reszta aktorów na równi, czy dalej ktoś ulubiony? U mnie zdecydowanie Dalton.
0
@July_6_BcN Solidna kandydatura. Domyślam się, że fanów Bonda wielu nie ma i ciężko się dziwić po tym jak ostatnie filmy sprowadziły serię do przeciętnego filmu akcji, a wśród takich choćby John Wick wypada lepiej.
Musieliby ściagnać solidnego aktora, mieć plan na kilka solidnych lat, najlepiej cofnać się do czasów zimnej wojny (dziś postawienie Rosji jako "złola" mogłoby się dobrze sprzedać) i nawiazywać do klasycznych części. Wrócić do humoru, którym seria była przesiaknięta (ale nie przegiać jak w późniejszych latach Moore'a).
1
@comtedurgell Przyznam, że nigdy nie widzialem go w żadnym filmie, ale z wygladu wydaje się pasować. Nie wydaje się typowym "mięśniakiem" więc już z miejsca jest dla mnie lepszym kandydatem wizualnie niż często typowani Hardy czy Cavill. Jest białym (choć nie jestem rasista, a moim ulubionym serialem jest The Wire, gdzie 90% aktorów to murzyni, wielu z nich z genialnymi rolami, to uważam że Bond powinien dalej być biały) Brytyjczykiem co też go wysoko stawia dla mnie.
I pierwsza poważna odpowiedź w watku, więc dzięki.
2
@adamek20151 Dopiero rano docenisz klasę pomysłu. Oby nie w nocy, oby nie przez sen w każdym razie.
3
Macie wymarzonego aktora do roli o Jamesie Bondzie?
Odkad obejrzałem "Bękarty Wojny" lata temu, byłem pewny, że twórcy przespali szansę na aktora skrojonego do tej roli - Michael Fassbender.
Był wtedy w idealnym wieku do rozpoczęcia przygody z rola 007 (byłby najmłodszym po Lazenbym i Connerym) i kontynuowania tej roli przez kilka dobrych filmów. Miał adekwatna prezencję - nie jest przypakowanym modelem jak proponowany często i gęsto Cavill, który pasuje wizualnie do tej roli nie bardziej niż do Geralta, nie jest szorstkim i nudnym Craigiem. Wygladał na przystojnego amanta, który wiarygodnie może uwodzić w kasynach zjawiskowe kobiety, tak jak reszta poprzednicy - Brosnan, Moore, Connery czy Dalton.
Ale jak już wspomniałem kluczem dla mnie był film Tarantino i scena z Churchillem.
Obiekt "moich westchnień" (których nie powstydziłby się @MesQueUnClub96, może też lubi Bonda) z tego posta, zagrał jak dla mnie kropka w kropkę jak Connery w scenach w gabinecie M, przed którym (i często szefem sztabu) 007 musiał prezentować swoja wiedzę o omawianym zagadnieniu (ręce za plecami i monolog omawiajacy każdy szczegół zagadnienia, o którym nasz agent ma "drobne pojęcie"). Fassbender podobnie, stojac przed znacznie wyżej postawionymi osobami, bez zajaknięcia prezentuje nienaganna wiedzę, nie wahajac się z kultura poprawić zwierzchników. Idealny Bond.
0
@reakwon Nie na temat, ale z ciekawości - nick celowo błędnie, czy tak jak i ja, po czasie się kapnałeś, że kolejność liter tam jest inna?
@Majkmajki
Wymieniono różne, solidne tytuły, żeby się nie powtarzać podam inne: "Dwunastu gniewnych ludzi", "Przerwana lekcja muzyki", "Ojciec chrzestny 2" lub polskie: "Ostatni dzwonek", "Prawo i pięść".
0
@Barcafan2020 Szanowny Cule, homofobii piszemy przez dwa "ii" na końcu, i podobnie jak resztę wymienionych pojęć, nie ma potrzeby zaczynać ich od dużej litery. W maszynopisie znaki interpunkcyjne stawiamy bezpośrednio za słowem, bez spacji. Football przez dwa "l", chyba, że chciałeś spolszczyć, wtedy raczej "futbolu".
A osoba czarnoskóra to murzyn, a nie osoba "czarnoskura".
Z poważaniem
Ja
1
@Azazel_Pazuzu Oficjalnie tak. Nieoficjalnie Arsenal jest w ćwierćfinale.
1
@bady48 Dokładnie. To jak udało mu się dogonić napastnika robi wrażenie. Zadecydowały centymetry i mielibyśmy interwencję, która wspominali byśmy jeszcze za rok.
0
@capoN Bot czy człowiek, bez różnicy. Biora pod uwagę statystyki uwzględniajac pozycje i pomijajac subiektywne odczucia i opinie o danym zawodniku.
Nie ma idealnego sposobu na ocenianie zawodników (np. tutaj od dawna na oceny rzucam tylko okiem, średnia po 6-7 w wygranym wysoko meczu to komedia przy wyjściowej 5.0), a te z sofascore daja jakieś rozeznanie. Nie raz po obejrzeniu naszego meczu zerkałem na oceny by się zaskoczyć, że piłkarz który mógł wydawać się niewidoczny ma wysoka ocenę i odkrywałem spora liczbę kluczowych podań, wysoka skuteczność zagrań, bezbłędność (brak strat itd.).
0
@dawid4444 Ciut się obawiam nadmiernych rotacji akurat z Ossasuna.
1
@partymaker Bark w bark jest dozwolone. Barkiem w plecy piłkarza, który go wyprzedził i jest w pełnym biegu (nie trzeba dużo by go wywrócić niezależnie od postury) już być nie powinno. Nie odebrał mu piłki, nawet nie próbował - upewnił się, że przeciwnik piłkę straci.
ale podoba mi się twój sposób rozumowania - rozwiazaniem na Barcę Guardioli powinno być wystawienie 11 dwumetrowych murzynów z NFL i granie siłowe. W ta stronę powinna iść piłka nożna.
0
@korn234 Zdejmowanie rosłego, silnego napastnika, w momencie, gdzie z otwartego meczu robi się przepychanka o każda piłkę, a często bronienie, nie było by zbyt madre. Oczywiste było, że nie zejdzie Lewy po kartce. Co do Yamala - więcej było meczy w ostatnim czasie, go to Lewy schodził, a Lamine rozgrywał po 90 minut, aż do zajechania.
5
Wiem, wiem różnica klas zespołów (zarówno RSSS-My jak i My-Benfica), ale ciekawie się patrzy na 2 kolejne mecze - w jednym graliśmy 70 minut z przewaga zawodnika i zmiażdżyliśmy rywala, nie pozwalajac na słownie NIC, w drugim grajac porównywalnie długo w 10 skromnie, ale wygraliśmy.
0
Nie Lewy, nie Yamal, a obrona życia bramkarza.
4
@pacior95 Polecam cofnąć się do naszego ostatniego meczu z Realem i zobaczyć jaka zmianę dał Olmo po czerwonej Szczęsnego. W momencie gdy zespół musiał być bardziej zdyscyplinowany w obronie i mniej atakować, Olmo sprawdził się świetnie i wykonał sporo pracy defensywnie.
Gavi i Fermin, dwójka moich ulubieńców, to piłkarze którzy wydają się lepiej bronić, bo bardziej rzucają się w oczy. Grają na granicy faulu, nie raz ją przekraczając. Sporo biegają i naciskają gdzie mogą. Taka gra, miła dla oka i widowiskowa, wprowadza sporo zamieszania. Zwłaszcza Fermin, który w zasadzie jest wolnym elektronem i w obronie i w ataku.
Olmo ma większe doświadczenie, duża boiskową inteligencję i bajeczną technikę. Dużo lepszy wybór od początku meczu, gdzie możemy zdominować Benifke i grać swoje, nie myśląc o obronie (jak w ostatnim meczu z RSSS).
1
@Pawlak1992 Na pewno Flick mógł wydawać się pewniejszy z jednego powodu - trenował jeden z największych klubów. W tamtym Bayernie oczekiwania mogły być większe, niż w Barcelonie na poczatku tego sezonu. Taki przeskok to faktycznie co innego niż przeskok z mniejszego klubu, gdzie miejsce w LM jest epokowym sukcesem, do większego, gdzie to samo miejsce w lidze byłoby historyczna porażka.
0
@FcPortoFan1999 a co puszczaja? Radia prawie nigdy w życiu nie słuchałem, a teraz jestem za granica i w pracy gra cały dzień, ichnia "jedynka" (w sumie to nie wiem czy państwowa, czy miastowa). Muzyka pop, idealnie by nie drażnić lecac w tle, a cześć utworów miło posłuchać, mimo że codziennie to samo po pare razy:
Bruno Mars, Gaga, Billie Eilish, co jakiś czas wleci jakiś kultowy staroć - byli Stonesi, The Doors, Blink 182. Ciężko narzekać.
0
@Fake69 ale ich wyczułeś skubańcu.
0
@Pawlak1992 Równie dobrze Motta mógłby tutaj radzić sobie lepiej niż w Juve. Zgadywanie i ocenianie opinii innych już po fakcie.
Jak chcesz mogę ci wytypować kto zgarnie Oscary za 2024 i podać numery totka z zeszłego tygodnia. Odpłatnie.
3
@VegetaPolska Znaczy, że zagrali kiepsko fazę ligowa i było co najmniej 8 zespołów lepszych od "królów".
0
@VegetaPolska Nie do końca. Użyłeś błędnie terminu medycznego, to ci podpowiedziałem prawidłowy. Jesteś madrzejszy o nowa informację.
Powiedziałbyś "tyłek, dupę, rowa" i bym się nie czepiał, bo każdy wie o co chodzi i nic to z żartu nie odbiera. ale jak już używać "profesjonalnych" określeń to prawidłowo.