Ghostface
Dołączył/a: luty 2020
2 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@RoberDzik A ja po porażkach z poprzednich lat mam mniejsze oczekiwania - w ewentualnym finale wynik mi jest obojętny, byleby Barcelona strzeliła więcej goli od przeciwników.
0
@Antimadridista_WR I zmarnowałeś czas na liczenie, kalkulator musiałeś znaleźć, a wystarczyło pomyśleć sobie - "co za głupi przykład, to chyba nie mogła być pomyłka", albo "chłop 5 lat ma tu konto, musi znać legendarne składy Barcy i Realu z ostatnich paru lat".
0
@Kengo @Munio Skorzystam z okazji i zapytam - nie chcecie moze chłopaki kupić domu w Czechach, tuż przy plaży, z widokiem na morze?
Może żart był niezrozumiały - moment na takie mecze był, gdy była szansa zobaczyć CR7 i Messiego w jednym zespole. Te obecne "gwiazdy" w potencjalnym meczu nie byłyby lepszymi zespołami niż my, Real, czy nawet Bayern z Lewym, Riberym czy Robbenem.
Celowo dobrałem tak oczywisty przykład, żeby nie zostawić wątpliwości, że żartuje. Jak widać - za mało.
1
@Munio Nie może być! Musiałem przegapić.
0
@Kengo Albo byłby to mecz towarzyski i poziom byłby niski, albo przychody musiałyby być astronomiczne by zrównoważyć ryzyko kontuzji i umożliwić grę na 100%.
Plus najlepszy moment na coś takiego minął - wyobraź sobie w jednym zespole Neymar, Messi, Suarez, Iniesta w najlepszej formie, w drugim CR7, Benzema, Ramos.
Szkoda, że nigdy nie mieliśmy takiej okazji.
1
@pride1899 3 finałami. Superpuchar jeszcze.
0
@Kibic1999 Olmo dziś na pewno w podstawie ze względu na poprzedni mecz, przedwcześnie dla niego zakończony, a Pedri jest tak na prawdę mózgiem i płucami zespołu na śpd.
1
@fotohobby Do speca mi daleko w tego typu dziedzinach, ale w innych, sprawnie się rozwijających, czasem i z przedwojennych badań się korzysta więc nie wiem czy tak w ciemno można odrzucać.
0
@Hajzenbauer ano, na pewno dla klubu i części kibiców jest to najważniejsze. Dla mnie najważniejsza jest przyjemność z ogladania gry danego klubu, bo robię to dla rozrywki.
Nie umniejszam osiagnięć Realowi, zdominowali ligę mistrzów itd., dobrze dla nich. Po prostu bawi mnie jak jeden z najlepszych (obecnie i w historii) klubów może grać tak fatalnie. Dziwi mnie jak świetni piłkarze, a według wielu najlepsi jak Vinicius moga grać tak kiepsko, chamsko, symulujac, wykłócajac się itd.
Jeśli odpadniemy z LM przed finałem, to jestem pewny, że wygra Real i tym bardziej imponujace, że kolejny raz grajac średnio osiagna najwyższe cele. Natomiast gdybym im kibicował byłbym rozczarowany, a obecnie zadziwiony/rozbawiony ich stylem gry.
1
@fotohobby https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/1744-7941.12395
Najsensowniejsze co udalo mi się znaleźć - solidna przegladówka, dużo większe próby niż 1000 pracowników.
1
@QQL5 Zależy - dla wszystkich zawodów? Nie ma sensu.
Czy dla siebie bym tego chciał - nie. Mam przyjemna pracę, w której jestem od kiedy do kiedy chcę. Czasem chciałbym mieć możliwość choć na chwilę podejść w sobotę czy niedzielę, dorobić coś krótkiego, żeby nie musieć czekać do poniedziałku. Natomiast moja sytuacja jest ciut specyficzna.
Wcześniej - czy jako student lub uczeń chciałbym 4 dniowy tydzień pracy? W szkole, z lenistwa pewnie tak. Dla uczniów ambitnych takie 4 dni byłyby wystarczajace, a dodatkowy wolny dzień mógłby wpływać na poprawę wyników. Na studiach - były semestry gdzie miałem zajęcia 4 dni w tygodniu, a były takie gdzie 1-2 dni w tygodniu. Zbyt duże zróżnicowanie, bym potrzebował narzuconego, 4 dniowego tygodnia, a jednocześnie w momencie gdy zajęć było więcej, powodowałoby to nadmierne przepakowanie pozostałych dni.
5
Patrzac na mecz Realu, już rozumiem czemu ludzie im kibicuja - ta technika, porywajaca, ofensywna gra. Ci wirtuozi w środku pola, najlepsi z najlepszych w ataku.
Jak na to wszystko dołożyć fakt, że graja najczęściej 12/11, a sędzia pozwala na wszelkie chamstwo, faule czy symulki ze strony rywali, to ręce same się składaja do oklasków, a w oku zakręca się łza.
Czy coś takiego.
0
@Kuczek Dla pewności i u nas i w Mozambiku.
0
@filipo2002 Nic. Wielu ludziom się wydaje, że sa dojrzalsi, lepsi, madrzejsi, bardziej empatyczni.
Wyborca konfederacji myśli że jest madrzejszy od tych za PO, ci od PO myśla tak o PISie. Robotnik fizyczny myśli, że pracuje ciężej niż pajac w korpo, a student ma się za madrzejszego od robola z łopata.
Gdy faktycznie będziesz dojrzały i madry, to będziesz mógł na to spojrzeć z boku i stwierdzić, że wielu ludzi, niezależnie od wieku, wykształcenia, pracy, sytuacji życiowej jest od ciebie dojrzalszych czy madrzejszych, a wielu zwyczajnie głupszych czy prymitywniejszych.
Sprowadzanie całej grupy ludzi młodszych od ciebie, do ludzi bez wartości, źle wychowanych to głupota lub brak pokory.
0
@filipo2002 Jeśli 2002 to rocznik, to rozumiem reakcję. Jesteś młody, wydaje ci się, że lepszy od większości rówieśników i młodszych i stad narzekanie na "młodzież".
3
@Gaucho Dokładnie. Tak jak to miało miejsce w przypadku śmierci każdego z poprzednich pracowników, działaczy, piłkarzy ich rodzin i znajomych.
2
@Pressinho Mi też nie. Nie chcę nikogo obrażać (żeby móc się poczuć "lepszy" od "lepszej" części użytkowników), ale wyglada to na zwykła hipokryzję i sztuczne udawanie empatii.
Zmarł człowiek, którego ogromna część użytkowników w tym ja do dziś nie znała choćby z nazwiska. Jutro pewnie zobaczę analizy o jego pracy itd.
Tragedia - dla bliskich na pewno. Dla mnie - ani trochę. Zwykły dzień. Jego bliscy nie będa płakać gdy ja umrę. Świat się nie zatrzymał.
Kolejna okazja by pokazać wyższość, powyzywać tych drugich. Grunt, żeby zawsze się podzielić, złaczyć w grupkę i mieć wspólnego wroga. Widać tego człowiek potrzebuje na równi z tlenem.
0
@Lola120 Zasmucę cię - dziś zmarło 150 tys. ludzi. Jutro będzie podobnie, wczoraj też.
Każdego dnia ktoś umiera i przy całej mojej empatii, nie umiem smucić się realnie śmiercia człowieka, o którym nie wiedziałem, że istnieje.
Wyśmiewanie sytuacji, czy narzekanie na brak meczu to głupota - jeśli dla mnie nie jest to tragedia, to dla bliskich, w tym piłkarzy na pewno i nie powinni musieć dziś grać. Tyle i aż tyle.
1
@Pressinho Bez przesady. Rozumiem sytuację, rozumiem "identyfikowanie się z klubem". Zmarł człowiek (jeden z ok. 155 tys. którzy dziś zmarli btw.), nie twierdzę, że to powód do żartów i mogę zrozumieć decyzję o nierozgrywaniu meczu (piłkarze, będac blisko tego człowieka na pewno odczuwaja stratę).
ale nie róbmy z tego światowej tragedii, nie zgrywajmy sztucznej "empatii". Jeśli kogoś na prawdę to poruszyło - watpie by obchodziły go komentarze na stronie.
Świat się nie zatrzymał, meczu nie ma. Nie chcę wyjść na mało empatycznego, ale za tydzień nikt tutaj nie będzie pamiętał o tej "tragedii".
0
@BORO_12 Nie mówiac o tym, że dużo większy % goli Kane'a w tym sezonie jest z karnych.
1
@Barcanajlepszyteam Co w tym śmiesznego, chłop raczej nie żartował. Ja czekałem na mecz, mam sporo roboty, więc przynajmniej wykorzystam ten czas na nadrobienie.
Zmarł człowiek, tragedia dla bliskich, adekwatna decyzja o przełożeniu meczu. ale nie róbmy z tego tragedii - w moim życiu nic to nie zmienia.
2
@LOPEZ16 Myślę, że jest to popularne z tego samego powodu co rozmowy na rambli. Ja jestem aktualnie aktywniejszy na rambli niż przez ostatnie lata, bo jestem w obcym kraju, gdzie prawie nikogo nie znam - w skrócie, samotny. Rozmowy tutaj pozwalają mi utrzymać namiastkę kontaktu międzyludzkiego.
W idealnej sytuacji ludzie wyszli by do znajomych i zobaczyli ich reakcje na zagrania piłkarskie, jak w twoim przykładzie, śmieszny filmik itd. Ale to wymaga trochę pracy - posiadania znajomych, możliwości i CHĘCI spotkania się z nimi.
M.in. z tego samego powodu Twitch eksplodował w popularności w trakcie pandemii - kontakty międzyludzkie były ograniczone, więc ludzie zastępowali je za pomocą "parasocial relationships". Dla mnie do teraz jest podstawowa rozrywka - choć nie jest to pewnie zdrowe czy mądre, po długim dniu w pracy, który często kontynuuję w domu, nie mam ochoty spotykać się z kimś ze znajomych, co wiązałoby się z koniecznością wyjścia, poświęcenia czasu, ale też otwartości na drugą osobę, konieczności otwarcia się dla kogoś innego. Twitch jest jednostronny - ktoś gada do mnie, dla mojej rozrywki, nie wymagając odpowiedzi, liczenia się z jego zdaniem itd., co perfekcyjnie wypełnia egoistyczną potrzebę kontaktu międzyludzkiego jak najtańszym kosztem.
I na koniec, myślę że błąd robisz już na starcie, analizując tę czy inną formę rozrywki jako "prymitywną i nic nie wnosząca do życia". Mimo tych kwestii, coś dalej może być przynosić radość, zapełniać czas i dawać rozrywkę, a to już samo w sobie coś wnosi do życia. Ostatnie czego często potrzebujemy po ciężkim dniu to ambitne treści, wymagające myślenia. Wychodzę z założenia, że czas na zajmowanie się czymś ambitnym jest w szkole, na studiach czy w pracy.
I nie oglądam nigdy typowego "react content", który rzeczywiście potrafi być kiepski jak chodzi o wykonanie, ale umiem zrozumieć jego popularność.
1
@JimMorrisonFCB To ja, wstyd przyznać, choć tu się podpisuję jako fan serii, to "W tajnej służbie..." nigdy nie widziałem.
Fassbender, zwłaszcza w tamtej scenie, wydawał mi się skrojony do roli 007. Ogolić mu wasa, mundur podmienić na garnitur (czy chociaż mundur komandora z marynarki), a temat niemieckiej filmografii podmienić na choćby diamenty, czy jaja faberge i mamy 1:1 scenę ze starych filmów. Niestety, ale szansa uciekła, ciut za stary się zrobił.
Oprócz Lazenbyego reszta aktorów na równi, czy dalej ktoś ulubiony? U mnie zdecydowanie Dalton.
0
@July_6_BcN Solidna kandydatura. Domyślam się, że fanów Bonda wielu nie ma i ciężko się dziwić po tym jak ostatnie filmy sprowadziły serię do przeciętnego filmu akcji, a wśród takich choćby John Wick wypada lepiej.
Musieliby ściagnać solidnego aktora, mieć plan na kilka solidnych lat, najlepiej cofnać się do czasów zimnej wojny (dziś postawienie Rosji jako "złola" mogłoby się dobrze sprzedać) i nawiazywać do klasycznych części. Wrócić do humoru, którym seria była przesiaknięta (ale nie przegiać jak w późniejszych latach Moore'a).
1
@comtedurgell Przyznam, że nigdy nie widzialem go w żadnym filmie, ale z wygladu wydaje się pasować. Nie wydaje się typowym "mięśniakiem" więc już z miejsca jest dla mnie lepszym kandydatem wizualnie niż często typowani Hardy czy Cavill. Jest białym (choć nie jestem rasista, a moim ulubionym serialem jest The Wire, gdzie 90% aktorów to murzyni, wielu z nich z genialnymi rolami, to uważam że Bond powinien dalej być biały) Brytyjczykiem co też go wysoko stawia dla mnie.
I pierwsza poważna odpowiedź w watku, więc dzięki.
2
@adamek20151 Dopiero rano docenisz klasę pomysłu. Oby nie w nocy, oby nie przez sen w każdym razie.
3
Macie wymarzonego aktora do roli o Jamesie Bondzie?
Odkad obejrzałem "Bękarty Wojny" lata temu, byłem pewny, że twórcy przespali szansę na aktora skrojonego do tej roli - Michael Fassbender.
Był wtedy w idealnym wieku do rozpoczęcia przygody z rola 007 (byłby najmłodszym po Lazenbym i Connerym) i kontynuowania tej roli przez kilka dobrych filmów. Miał adekwatna prezencję - nie jest przypakowanym modelem jak proponowany często i gęsto Cavill, który pasuje wizualnie do tej roli nie bardziej niż do Geralta, nie jest szorstkim i nudnym Craigiem. Wygladał na przystojnego amanta, który wiarygodnie może uwodzić w kasynach zjawiskowe kobiety, tak jak reszta poprzednicy - Brosnan, Moore, Connery czy Dalton.
Ale jak już wspomniałem kluczem dla mnie był film Tarantino i scena z Churchillem.
Obiekt "moich westchnień" (których nie powstydziłby się @MesQueUnClub96, może też lubi Bonda) z tego posta, zagrał jak dla mnie kropka w kropkę jak Connery w scenach w gabinecie M, przed którym (i często szefem sztabu) 007 musiał prezentować swoja wiedzę o omawianym zagadnieniu (ręce za plecami i monolog omawiajacy każdy szczegół zagadnienia, o którym nasz agent ma "drobne pojęcie"). Fassbender podobnie, stojac przed znacznie wyżej postawionymi osobami, bez zajaknięcia prezentuje nienaganna wiedzę, nie wahajac się z kultura poprawić zwierzchników. Idealny Bond.
0
@reakwon Nie na temat, ale z ciekawości - nick celowo błędnie, czy tak jak i ja, po czasie się kapnałeś, że kolejność liter tam jest inna?
@Majkmajki
Wymieniono różne, solidne tytuły, żeby się nie powtarzać podam inne: "Dwunastu gniewnych ludzi", "Przerwana lekcja muzyki", "Ojciec chrzestny 2" lub polskie: "Ostatni dzwonek", "Prawo i pięść".
0
@Barcafan2020 Szanowny Cule, homofobii piszemy przez dwa "ii" na końcu, i podobnie jak resztę wymienionych pojęć, nie ma potrzeby zaczynać ich od dużej litery. W maszynopisie znaki interpunkcyjne stawiamy bezpośrednio za słowem, bez spacji. Football przez dwa "l", chyba, że chciałeś spolszczyć, wtedy raczej "futbolu".
A osoba czarnoskóra to murzyn, a nie osoba "czarnoskura".
Z poważaniem
Ja
1
@Azazel_Pazuzu Oficjalnie tak. Nieoficjalnie Arsenal jest w ćwierćfinale.