Gaspar
Dołączył/a: luty 2012
Teresin
39 obserwujących
20 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
5
Brachu, to jest muzyka!
1
Nie, jestem śmiertelnie poważny.
2
Jeśli chodzi o fabułę to jasne, są Borderlandsy, The Walking Dead, Wolfenstein czy też starsze jak KOTOR i KOTOR II, Assassin's Creed 2, Morrowind oraz Oblivion, ale jest jedna gra, która pod względem fabuły nie ma sobie równych- Wiedźmin Dziki Gon. Skoro o Messim mówi się, że jest to piłkarz z innej planety to dokładnie to samo można powiedzieć o historii zawartej w Dzikim Gonie. Jest po prostu genialna, niepowtarzalna i naprawdę nie musisz znać poprzednich części, nie musisz znać książki, po prostu odpalasz i dajesz się wciągnąć w nasz słowiański świat. Problemem mogą być wymagania sprzętowe, bo może się zdarzyć, że wyskoczy Ci coś w rodzaju tego, co masz w avatarze :D
1
No i git. Dzięki!
4
Piszesz, że oglądałeś mecz rezerw. Mógłbyś podzielić się tą wiedzą i powiedzieć skąd czerpiesz transmisje?
4
Już większy spalony był przy pierwszym golu Villi w La Manicie :D.
Poza tym w prawym rogu pola karnego został obrońca i moim zdaniem stworzył linię spalonego, której Sandro nie przekroczył, co najwyżej swoim łbem ją naruszył i tyle. Żeby sędzia miał odgwizdać tutaj spalonego to musiałby być je..nym Robocopem. A że nie jest, to dobrze, że nie podniósł chorągiewki w myśl starej, niepisanej zasady "stykowe sytuacje gwiżdżemy na korzyść atakujących".
16
Nie doceniasz naszego Suareza. Trzeba tylko poczekać, aż wróci do lepszej dyspozycji, wtedy pokaże na co go stać.
28
Leo Suarez... imię jak i nazwisko zobowiązuje do strzelania takich bramek :D
0
Ja nie wyszydziłem wachy, w żadnym razie. Po prostu tyle różnych artykułów ile przeczytałem na różnych portalach nauczyły mnie odróżniać źródła rzetelne od tzw. plotkarskich. Wszystkie dzienniki "Daily", aby się dobrze sprzedawały muszą wzbudzać sensacje. Taką sensacją może być ten cały transfer Laporte, o którego zabiegają różne kluby z całej Europy.
0
Sky Sport, a przede wszystkim BBC Sport. ESPN, COPE, Cadena SER też mają rzetelne informacje, ale głównie BBC Sport. Jeśli oni coś piszą tzn., że tak się stanie.
1
Daily Mirror to żadne źródło :D
2
Xavi wątpię, chociaż pewien w 100% nie jestem, bo zwyczajnie nie pamiętam :D. Montoya rozpoczynał w lokalnym klubie, wg. wikipedii była to drużyna CF Gava.
3
Być może dlatego było głośno o Samperze, a cicho o Gumbau, bo Gumbau dopiero w poprzednim sezonie trafił do rezerw, z kolei Samper jest pierwszym wychowankiem w historii, który przeszedł wszystkie szczeble szkolenia w La Masii?
To samo tyczy się Pedro i Bojana. Pedro przyszedł do Barcy w 2007 (?) roku, podczas gdy Bojan już pogrywał w drużynach młodzieżowych i to tak, że jest chyba rekordzistą bramek strzelonych w juniorach Barcy.
2
Też pamiętam początki Messiego i nagonkę na to, jaki to będzie wielki, no ale widzisz, Leo ma charakter jak ze stali i to mu w głównej mierze pomogło w podboju świata. Gdyby robił pod siebie jak Bojan to skończyłby jak on, coś tak czuję. Poza tym talent talentem, ale bez ciężkiej, systematycznej pracy nie osiągnąłby tego wszystkiego. Każdy, kto trenował cokolwiek wie ile potrzeba cierpliwości i samozaparcia, żeby coś poprawić, czegoś się nauczyć, a potem to wykorzystać, np.: podczas meczu. Być może zabrakło tego tym wcześniej wymienionym obiecującym zawodnikom? Czytali i słyszeli kim to mają nie być, przychodziło do treningu i co? Robią coś, robią, ale idzie jak po grudzie. Czy są zachęceni do dalszej pracy? No raczej nie, zatem naprawdę ciężko wtedy znaleźć motywację. Poza tym dochodzi zwątpienie- "nigdy nie będę taki jak on" i wszystko leci na łeb i na szyję. Trzeba mieć prawdziwie twardy charakter, żeby nie dać się zjeść i żeby przezwyciężyć samego siebie, to jest najtrudniejsze w tym wszystkim.
A co jeszcze do Messiego- mówi się, że to, co widzimy w TV, umiejętności danego piłkarza to 95% treningu i 5% talentu. W przypadku La Pulgi wydaje mi się, że to jest 90% treningu, 5% talentu i 5% geniuszu :D
1
To miała być odpowiedz do Grand Mastera Yody "Issuna", ale pisze z telefonu i coś się spierdzielilo.
4
Javito, powiem Ci szczerze, nie pamiętam. Crosas? No cóż, Iniesta i Xavi byli po prostu piłkarsko lepsi, chłopak nie miał zwyczajnie szans. Poza tym wypożyczenie go do mistrza Francji nie było najlepszym ruchem. Nie każdy dopłynie do brzegu jeśli zostanie rzucony na głęboką wodę, jeśli wiesz co mam na myśli. Bojan? Słaby charakter, za słaby jak na jego potencjał. Jeffren? Szklanka jakich mało! Muniesa? Również słaby charakter. Dwie czerwone kartki po dwóch kolejnych wejściach z ławki najdobitniej o tym mówią. Fontas, Assulin, Cuenca? Kolejne słabe charaktery. Tello? Zobaczymy. Deulofeu? Ten to z kolei ma zbyt zadziorny charakterek, jak dla Lucho, a szkoda, bo od czasów Bojana to największy talent La Masii. No i w końcu Montoya. Umiejętności i pewnie też charakter nie ten.
Po co ta wyliczanka, spytacie się? Większości brakowało nie umiejętności, ale CHARAKTERU! Nie dali rady unieść brzemienia bycia drugim Puyolem, Xavim czy Messim. To ich wina? Po części pewnie tak, ale lwia cześć leży po stronie mediów oraz kibiców, którzy uwielbiają pompować balonik i nakładać presję na zawodników, zamiast się zamknąć, być cierpliwym, trzymać za nich kciuki, a przede wszystkim pozwolić im być sobą, a nie kimś, kim nie są i nigdy nie będą.
1
Tego komentarza nie powinno być, bo informacja, o której wspomniałeś powinna znaleźć się w artykule, no ale cóz, biznes musi się kręcić, a biznes internetowy bez hejtu nie istnieje.
14
Napiszę tak, to nie ten Grimaldo sprzed kontuzji kolana, której doznał w 2012 roku. Wtedy był, krótko mówiąc, kozakiem, nie tylko jak na swój wiek, bo jako 16-17 latek nie miał problemów z grą przeciwko starszym kolegom. Wręcz przeciwnie- wyróżniał się na ich tle. W 2012 roku były Mistrzostwa Europy U19. 16 letni wtedy Grimaldo był w 11 turnieju, o ile mnie pamięć nie myli. Nieźle. Potem przyszła kontuzja i rekonwalescencja. Kiedy wrócił spisywał się słabo, ale usprawiedliwiano jego mizerną grę tym, że musi złapać rytm i nabrać odwagi. OK! Przychodzi sezon 14/15 i co? Pozostały już przebłyski dawnego geniuszu. Potrafił zagrać kapitalną piłkę, potrafił fenomenalnie dośrodkować tak, że Alba mógł się przy takim dograniu schować, a Alves z najlepszych lat mógł z podziwem pokiwać głową. Potrafił nawet zapierdaczyć kapitalną bramkę z rzutu wolnego... i to by było na tyle, bo jeśli chodzi o defensywę, to już nie był ten agresywny Grimaldo sprzed kontuzji. Mogło się wydawać, że bał się kontaktu, że bał się wsadzić nogę, już nawet nie piszę o robieniu wślizgu, ale o zwykłym, siedmiomilowym kroku, który mógł powstrzymać akcję rywala. W skrócie- w defensywie była totalna padaka w jego wykonaniu. Zatem z jednej strony nie dziwię się, że Enrique nie dawał mu szans, ale z drugiej to chociaż w tym Pucharze Gampera mógł chłopak wystąpić. Poza tym nie wiemy, czy prawdą jest, że Lucho z nim w ogóle nie rozmawiał, ale jeśli tak było rzeczywiście to ja naprawdę mu się nie dziwię, że w końcu nie wytrzymał. Nie wiem jak wy, ale ja wolę dostać solidny opieprz za to, że coś robię źle. Widać Grimaldo też woli to od ostentacyjnego ignorowania swojej osoby.
Czy przekreślił swoją karierę w Barcelonie? Myślę, że nie mówił by takich słów, gdyby nie był ugadany z jakimś klubem na boku.
0
La Rambla, mój drogi kolego cule. Tam zamieszczaj takie pytania.
4
Hmm, pomyślmy... ile dobrych klubów gra linią obrony ustawioną wysoko, w której boczni obrońcy są na dobrą sprawę wahadłowymi? Jeśli ktoś wymieni 10 takich zespołów, może nie klasowych, ale występujących chociaż w Lidze Europy, to ma u konia z rzędem. Idźmy dalej, ile jest takich klubów, które mogłyby być potencjalnymi dostawcami takiego stopera do Barcelony? Jeszcze mniej, a co więcej, są to klubu z najwyższej półki. Zwracam na to uwagę, bo to pokazuje jak cholernie trudno jest Blaugranie znaleźć odpowiedniego obrońce. Stopera, który będzie umiał pokryć całą połać murawy za swoimi plecami, stopera o odpowiedniej sile i technice. Woow, to zajebiście trudne zadanie, jakby się tak zastanowić, ale nie niemożliwe, trzeba się jednak bardzo mocno napracować no i sypnąć grosiwem.
Tak poza tym, nie dziwię się dlaczego Guardiola polubił to przemianowywanie defensywnych pomocników na stoperów, zamiast sprowadzania nowych obrońców. To właśnie oni są, może nie tyle najodpowiedniejszymi wyborami, ale na pewno łatwiejszymi niż typowi stoperzy do gry na pozycji środkowego obrońcy w Barcelonie ("łatwiejszymi" w sensie łatwiejszymi do znalezienia na rynku transferowym). Ale czy dużo łatwiejszymi? Nie wiele, bo nie każdy defensywny pomocnik będzie dobrym obrońcą.
1
Haha, chłopie, Ty nie widziałeś wywodów Mistrza sojerrrra, którego notabene dawno nie widziałem, a szkoda, bo ciekawie się go czytało.
13
Strasznie kręcicie nosem na tego Nolito. Co takiego zrobił, poza strzeleniem paru goli Barcelonie? Ma 29 lat? No ma, ale to akurat jest wartość dodatnia tego możliwego transferu. Pukniecie się w głowę, uśmiechniecie i spytacie "dlaczego?", "por que?". Ano dlatego, że jaki sens jest sprowadzać rezerwowego, tak, rezerwowego na pozycje lewoskrzydłowego, będącego w wieku 23 lat? Mam tu na myśli Coutinho. Nie jestem w żadnym wypadku do chłopaka uprzedzony, broń cie... ale wystarczy tylko ruszyć chwilę głową i się zastanowić.
Primo- dlaczego Barca ma niszczyć karierę stosunkowo młodemu zawodnikowi kupując go tylko na wypadek urazu Neymarity? Przecież każdy to wie, że gwiazda braziliana nie lubi dzielić się z nikim minutami, chce grać zawsze. Zatem chyba dużo łatwiej posadzić na ławie starszego, doświadczonego piłkarza, od chłopaka, który pali się do gry.
Secundo, który wiąże się w sposób oczywisty z primo- czemu Barca ma wydawać te 30 + mln euro na zawodnika, którego z wielkim prawdopodobieństwem sprzeda go w niedalekiej przyszłości za dużo niższą kwotę. Tak bardzo narzekacie na kwoty, za które kupują piłkarzy Barcelony inne kluby, a pragniecie, żeby kolejny taki przypadek zawitał w progi katalońskiego kolosa. Przecież to oczywiste, że Coutinho nie będzie mógł potwierdzić swojej wartości, nie wspominając o podwyższeniu tejże kwoty, zatem jego wartość zacznie spadać w dół na łeb, na szyje. Do tego dojdzie niezadowolenie piłkarza i chęć jak najszybszego opuszczenia Barcy.
Tak, tak, może grać w pomocy, może być następcą Iniesty, ale pytanie brzmi, czy Barca potrzebuje następcy Don Andresa? Czy może piłkarza bardziej pasującego do koncepcji Enrique, która mówi o tym, że pomocnik ma zapierdzialać od bramki do bramki? Ja myślę, że to drugie, ale jeśli Lucho zdecyduje inaczej, to niech się dzieje Jego wola!
4
Wiesz, znaczna większość woli zbiory opowiadań od właściwej, wiedźmińskiej sagi. Nie dziwie się, bo Ostatnie Życzenie i Miecz Przeznaczenia wciąga się praktycznie za jednym razem. Saga wiedźmińska wymaga już skupienia i, że się tak wyrażę, przetrawienia pewnych faktów. Do tego dochodzi polityka, której jest w sadze od groma, a to nie każdy lubi. Ogólnie zgodzę się, historia opisana w książce jest po prostu fenomenalna. Jeden z trailerów Dzikiego Gonu świetnie podsumowuje różnicę pomiędzy Wiedźminem, a resztą fantasy: "ten świat nie potrzebuje bohatera. Potrzebuje zawodowca". Wiem, gra, a książka to inne światy, ale jednak i w książce, i w grze nie ma walki dobra ze złem, która jest nieodłącznym motywem fantastyki.
Poza tym zwykłem porównywać Wiedźmina do bajek Krasickiego. W tych bajkach masz zwierzaki, które zachowują się jak ludzie, które rozmawiają ze sobą. Istna fantastyka. W Wiedźminie jest dokładnie to samo. Świat jest bujdą, fantazją autora, a nie czymś realnym. Dochodzą jeszcze inne rzeczy związane z fantasy, ale pomimo tego wszystkiego krainy stworzone przez Sapkowskiego, wydarzenia, które mają tam miejsce i ludzie, którzy ten świat wypełniają do bólu przypominają nasz, rzeczywisty świat. To nasz świat, tylko pokazany w krzywym zwierciadle fantasy.
5
Jeśli tłumaczenie i moja zdolność domyślania się nie zawiodły, to wg portugalskiego dziennika sportowego Abola, Alexem Grimaldo poważnie zainteresowane są Benfica i Porto. Wychowankowi Barcy kończy się kontrakt w 2016 roku, zatem od stycznia oba kluby będą mogły rozpocząć rozmowy z piłkarzem. Co więcej, Alex jest już podobno po słowie z Benficą.
Dodając do tego rewelacje Catalunya Radio o tym, że Adriano wstępnie odrzucił ofertę kontraktu i o tym, że ma czas do marca w celu zastanowienia się nad tym, czy podpisywać nową umowę z Barceloną, czy też nie, powstaje niezły bigos. "Jak żyć?" można się spytać. Może się okazać, że Barca zostanie bez jednego i drugiego, a wtedy kupno lewego obrońcy stanie się priorytetem. Zobaczymy, musimy poczekać na rozwój sytuacji.
9
Jakiego Sampera? Gumbau! Halilovic? Melodia przyszłości, do tego nie jestem pewny czy to będzie melodia przyszłości środka pola, a to ze względu na to, że Alen śmiga na prawym skrzydle. No i właśnie- Messi. Messi, który biegnie przeciwnie do ruchu CR7. Z jednego robi się rozgrywający, a z drugiego goleador. Leo-rozgrywający dał nam w poprzednim sezonie tryplet, a to dlatego, że mózg Barcy był umiejscowiony nie, jak Pan Bóg przykazał w środku pola, tylko na prawej flance. Za pomocą tej asymetrii Barcelona robiła prawdziwy rozpierdziel, no bo jak ma grać przeciwnik? Ma skupić się w pobliży Messiego? Proszę bardzo! Gała na pas startowy, tj. na lewe skrzydło i dziękuje, dobranoc. Messi pozostawiony bez opieki? Można i tak! Pan Jerome Boateng się o tym doskonale przekonał.
No ale dobra, my o pomocy. Od czego była pomoc? Od harówy. Ciężkiej, mozolnej i taktycznej harówy. Rakitić wspominał, że musi biegać więcej, bo musi zrównoważyć brak jakiegoś wielkiego zaangażowania się w defensywę Messiego. Teraz pytanie- czy Coutinho pasuje do tego modelu pomocnika? Nie wydaje mi się. Szczerze mi się nie wydaję, bo co nie oglądam Liverpoolu to on ani myśli wracać się za każdą akcją.
Powiesz, że to bardziej skrzydłowy? Możesz tak powiedzieć i tu się z Tobą zgodzę, tyle że problem tej pozycji polega na tym, że ani Neymarita, ani Messi nie lubią dzielić się minutami. Zatem 23-latek ma się kisić na ławce w imię wyższych racji?! No fucking way! Żaden piłkarz, przed którym cała kariera nie zasługuje na rolę rezerwowego. To po prostu nie fair.
3
Hmm, Coutinho...
Primo- zwykła plotka
Secundo- nawet jeśli to nie mamy co do gadania
Tertio- Lucho ma decydujący głos w tej sprawie
...ALE! Czysto teoretycznie, czy aby na pewno jest on potrzebny Barcelonie? Ja myślę, że nie. Dlaczego? Ano dlatego, że forma piłkarza polubiła się z sinusoidą, ewentualnie cosinusoidą, zatem ja Rakietica skreślać nie zamierzam. Również dlatego, że w Sergim Roberto obudziła się prawdziwa bestia, mogąca z powodzeniem grać nie tylko na pozycji defensywnego pomocnika, nie tylko na pozycji prawego obrońcy, ale i na pozycji ofensywnego pomocnika. Dalej, Barca będzie mieć od stycznia Aleixa Vidala. Ze względu na dyktaturę Messiego na prawej flance, podejrzewam, że Vidala będziemy widzieć w roli prawego obrońcy, ewentualnie wahadłowego. Jest jeszcze Alves i Douglas, a to daje łącznie 3 piłkarzy przeznaczonych na 1 pozycję. Zatem w przypadku kontuzji Rafinhi, SR20 wyemigruje zapewne do środka pola. Kto jeszcze w styczniu zawita do Blaugrany? Arda Turan- piłkarz mogący grać zarówno na skrzydle jak i w pomocy. Na kalkulatorze można łatwo wystukać dane i jakby nie patrzeć powinno wszystkim wyjść 4. 4 piłkarzy na 2 pozycje wyjściowe. Czy to źle? Ależ skąd. Dalej, czy nasza poczciwa, brazylijska gwiazdeczka śmigająca po lewej flance lubi być zmieniana? No nie, przecież wielokrotnie były wnoszone skargi. Poza tym przypomnę, będzie Turan, od biedy Sandro. Źle? NIE! Prawdziwy problem Barca ma na lewej obronie, na której niepodzielnie rządzi Alba, a tymczasem ani Adriano, ani Mathieu nie grają na odpowiednim poziomie. Co w razie kontuzji wiewiórkowatego Katalończyka? Podejrzewam, że wszyscy będziemy obgryzać paznokcie ze strachu przed występami dwójki wspomnianych piłkarzy na lewej obronie.
Zatem gdzie i po co Barcelona miałaby sprowadzać Coutinho? Oczywiście, to Enrique ma głos, nie ja, ale przedstawiłem tylko mój tok myślenia. Co o nim sądzicie?
2
Że się tak wtrącę, tylko do Twojej wypowiedzi, Leds, ale!...
"Krasnoludki" wywodzą się od celtyckich braci, krasnoludów. Każdy, kto jest choć trochę zaznajomiony z chociażby tolkienowskim światem fantasy, wie, że są to niscy, krępi i brodaci jegomoście, mający swoje siedziby w górskich terenach. Wypisz wymaluj szkoccy górale! Tak, dla Celtów był to w uproszczeniu "lud gór". Tak samo elfy, to "lud lasu"! Dopiero gnomy to jest wytwór stricte mitologiczny w mitologii celtyckiej, który nie ma ściśle przypisanego miejsca w ówczesnym, celtyckim świecie. Dlatego w tym fragmencie
" Bo idąc tym waszym tropem dojdziemy do sytuacji, gdzie również niewiara w istnienie krasnoludków"
ściślej rzecz biorąc powinny być gnomy, które na pewno były wytworem wyobraźni jakiegoś celtyckiego bajarza, a nie krasnoludy, które dopiero na przestrzeni wielu, wielu lat stały się bajkowymi bohaterami.
Ale to tylko taka moja mała wariacja na ten temat. Wiem, że lubisz smoki, zatem możesz też dać smoki, bo to również częściowo wytwór mitologii celtyckiej :D
27
Może to zabrzmi jakbym był nie wiadomo jak długoletnim kibicem Barcy, ale jednak te 10 sezonów, w których staram się co kolejkę oglądać Blaugrane, minęło i w ciągu tych 10 sezonów z hakiem wyrobiłem sobie jedną rzecz- cierpliwość. Płacz, widzę, niemiłosierny, kogo kupić, kto nie daje tego, owego, kogo sprowadzić itd. itd. Rozumiem, że frustracja może wziąć górę, tym bardziej po takim meczu, w którym Barca klepała słupki jak Najman mate, no ale to nie zmienia faktu, że, uwaga, uwaga- dopiero 7 kolejka za Barceloną! Tak, 7, nie 33! Także cni panie, cni panowie, cierpliwości, bo żyłka pierdząca gotowa pęknąć i nieszczęście wielkie się stanie. Sytuacja kadrowa jest jaka jest, FIFA się w Barcelonie nieszczęśliwie podkochuje, my nic na to poradzić nie możemy (ani na sytuacje kadrową, ani na tą nieszczęśliwą miłość, ani na możliwe transfery) ale to jest Barca, a Barca niezwykła ostatniego słowa mówić po 7 kolejce. To nie Espanyol, moi drodzy! Poprzedni sezon pokazał jaka to Barcelona Pana Enrique jest, a mianowicie to drużyna z jajami jak strusie, a nie przepiórki i każdy piłkarz tam grający zasługuje na miejsce w drużynie. Dlaczego tak uważam? Bo ufam Lucho. Treneiro Dumy Katalonii zaskarbił u mnie ogromem zaufania za poprzedni sezon, dlatego skoro on stawia na Gumbau, Sandro i Munira to tak ma być i ja, jedynie co mogę zrobić, to zaufać człowiekowi, który w poprzednim sezonie mnie i chyba nikogo nie zawiódł. Moja opinia moją opinią, ale trzeba wierzyć w decyzje Enrique, nawet wobec tak kaleczących grę Sandro i Munira, bo ci tak kopiący się po czołach zawodnicy mogą zrobić z pomocą Lucho czary-mary i z brzydkiego gówna, którego nazwy zapomniałem, może z nich wyrosnąć piękny motyl, cieszący fanów na Camp Nou i nie tylko... coś jak nasz poczciwy Sergi Roberto. Wystarczy tylko cierpliwie poczekać ;)
2
Pisało się o takiej możliwości, ale ostatecznie Barca pozyskała prawo pierwokupu tylko do Saula i Manquillo.
3
Nie. Barca ma prawo pierwokupu tylko do Saula. Nie wiem co z Manquillo, bo wobec niego Blaugrana też miała pierwszeństwo, ale chłopak gdzieś zaginął w akcji w Liverpoolu.