Gaspar
Dołączył/a: luty 2012
Teresin
39 obserwujących
20 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Zrobiliście mi dzień, redakcjo! Dziękuje i pozdrawiam z podłogi :D
2
Takie są "koszta" bezpłatnych serwisów. Coś za coś.
1
A nasz Blady Rycerz, Don Andres, to gdzie? Kompletnie zmienił oblicze tamtego spotkania wchodząc w drugiej połowie. To był jego pierwszy, wielki mecz w barwach Barcelony.
2
Ooo, widzę, że spotkałem smakosza piwa! Pinta...hmm, Pinta nie jest zła, aczkolwiek ja, człek prosty, uwielbiem Pszeniczniaka Ambera. Piwo lekkie, słodkawe, górnej fermentacji i naturalnie mętne. Mniam! Jeśli ktoś nie ma wyparzonego jęzora to polecam... piwo Tesco, ale produkowane przez browar Amber! Pszeniczniak, jakościowo trochę gorszy, bo bez nutki wanilii i banana, ale wciąż przedni pszeniczniak. Cytując, a raczej parafrazując tutejszą klasykę- ręki sobie nie dam uciąć, ale kosztował chyba 2,50 złotego za półtora litra. Interes życia! Mimo plastikowej butelki, gorąco polecam.
Piwo Kormoran jest również zacne, a co więcej ma... spersonalizowaną historyjkę do każdego gatunku piwa. Ja polecam wędzonego, naturalnie mętnego Rauchboka. Piwo o głębokiej, buro-rudej barwie dolnej fermentacji. Mniam!
Dla fanów Pilznera mam Mirosławca z browaru Fortuna. Niestety, klasyka, tj. Pilzner Urquell skomercjalizował się i nie jest tak dobry, jak kiedyś. Mirosławiec zachował duszę dobrego piwa tego gatunku. Osobiście, smak pilznera był zawsze dla mnie smakiem typowego piwa.
Lubisz Pale Ale? Nie ma problemu! Lwówek Belg. Piwo typowe dla tego gatunku, tj.: silnie wyczuwalny słód z wyraźną, chmielową nutką.
Mógłbym o tym napisać trochę więcej, ale czas nagli. Mam nadzieję, że dałem Tobie nowe pozycje do skosztowania!
Pozdrawiam
3
Trudno będzie Barcelonie znaleźć zawodnika, który na ten moment zdołałby wygryźć, któregoś zawodnika z once de gala, a do tego nie obciążałby dodatkowo już i tak mocno nadszarpniętych finansów klubu. Enrique stworzył świetnie działającą maszynę, którą można jedynie usprawnić jakimiś niewielkimi dodatkami, dlatego ta suma wcale nie musi być "za mała" (jak to brzmi dla 60 mln euro :D).
34
Jeśli po ewentualnym zwycięstwie Barcy w finale CdR pojawiłyby się takie nagłówki w Marce czy w ASie to podejrzewam, że odpowiedź byłaby natychmiastowa, a brzmiałaby ona "wygraliśmy puchar waszego króla". Jeśli nie Mundo Deportivo albo Sport to Pique już na pewno pokusiłby się o taki komentarz.
1
Zgodzę się z Tobą, kolego, aczkolwiek od Nike Barcelona powinna wyciągnąć nawet więcej niż ma United od Adidasa, a to dlatego, że topowe kluby uciekają od tego sponsora, także w teorii Nike powinien być w stanie dać zawrotną sumę pieniędzy.
Znawca ze mnie taki jak z żołnierza baletnica, w gabinetach zarządu nie siedzę... Ja tylko tak sobie teoretyzuje na "chłopski rozum".
1
To nie ważne, że Chevrolet zostanie wycofany, bo to GM jest właściwym sponsorem United. Chevrolet to tylko juz nie jest marką, to tylko logo, które ma jakoś wyglądać.
Poza tym kontrakt Czerwonych Diabłów jest skonstruowany tak, że w pierwszych latach będą otrzymywać więcej niż pod koniec kontraktu, także to 70-75 mln to usredniona suma. Przynajmniej tak mi to tłumaczył mój kolega, zapaleniec Manchesteru United.
Ps.: Z adidasa rzeczywiście mają drugie tyle co od GM. Dlatego mogą sobie pozwolić na budżet transferowy wynoszący 200 mln euro.
1
O to to też. Też ciekawi mnie sytuacja z Alvesem- czy odejdzie, czy nie odejdzie. Jeśli tak to i prawy obrońca by się przydał do konkurencji z Aleixem.
2
Trochę dużo :/
Aczkolwiek, tak na dobrą sprawę Barca będzie miała problem tylko ze znalezieniem nowych stoperów, których niedługo trzeba będzie sprowadzić. Styl gry Barcelony bardzo utrudnia grę środkowym obrońcom, dlatego znalezienie odpowiednich piłkarzy będzie cholernie trudne. Zawodnicy na resztę pozycji raczej się znajdą bez większego kłopotu, jak nie w La Masii to na rynku, także spokojnie. Blaugrana nie powinna skończyć jak Milan.
4
Ona już nie obowiązuje, odkąd gra tu Suarez.
Po prostu każdy następny napastnik po Eto'o, który zakładał koszulkę z numerem "9" nie sprawdzał się w Barcelonie. Tak było z Ibrą, Bojanem i Alexisem.
2
Powiem tak- Polska jest krajem mocno nacjonalistycznym, dlatego wydaje mi się, że jeśli imigranci zaczną robić syf jak na zachodzie to nie pojawi się kilkudziesięciu nacjonalistów jak we Francji tylko kilka-kilkadziesiąt tysięcy, także ja jestem jakoś dziwnie spokojny. Wątpię też, żeby Polacy witali ich banerami "welcome to Poland". Druga sprawa jest taka, że będą pewnie próbowali przedostać się do Niemiec za wszelką cenę za socjalami.
Jeszcze jedno, wielu już próbowało "przejąć" nasze ziemie. Niektórym się to udawało, ale prędzej czy później łamali sobie na Polakach zęby. Dlatego wątpię, żeby tym razem było inaczej i żebyśmy ot tak zgadzali się na wszystko, co będzie im się jawnie podobało.
1
Ewentualnie można by się postarać o czarodzieja Monchiego, ale domysły domysłami i wizjami, ale najważniejsze jest to, co teraz, a teraz mamy prawdopodobnie najmocniejszą drużynę na świecie. Przyszłość klubu zostawmy tym, którzy się nią zajmują, my natomiast krzyczmy "trwaj chwilo, jesteś piękna!!! "
2
Powrót do czystych koszulek będzie oznaczać jedno- istną rewolucję kadrową, a także powrót do korzeni, czyli do La Masii. Ponownie to oni stanowiliby siłę Blaugrany, a raczej coś na pozór siły, bo porównując ten scenariusz do tego, co Barcelona ma obecnie to... nawet nie ma sensu porównywać.
Z drugiej strony to byłaby ta romantyczna Barca, w której się poniekąd zakochałem, no ale coś za coś. Wyjątkowość za trofea i zwycięstwa. To by było jak prysznic w lodowatej wodzie dla wszystkich fanów Barcelony.
24
Nie mamy mniej, po prostu nie możemy oczekiwać, że co 10-15-20 lat La Masia da Barcelonie nowego Puyola, nowego Xaviego, Inieste itd. To była salwa, która zmiotła wszystko co stanęło jej na drodze. Trudno oczekiwać powtórki, bo coś takiego zdarza się niezwykle rzadko.
Nie wierzę, żeby zapomniano o wychowankach z La Masii, ale nie wierzę również, że będą oni stanowili większość jak za czasów Guardioli. Po prostu po tym co osiągnęła Barca w ostatnich latach parcie na wyniki będą/są tak duże, że selekcja będzie bezlitosna i będzie wybierała nie perełki, a prawdziwe diamenty, bo tylko one będą mogły udźwignąć tą potężną presję.
28
Nieprawdopodobne jest to, jaki zespół stworzyła Barcelona i jak to wszystko poukładał Enrique. To potwór stworzony m.in. przez naszego kochanego Zubiego. Taa, Zubi, ileż to ja się nadenerwowałem ile dobrego mięsa przez niego wyrzuciłem, no ale cóż, mawiają, że prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy, a on skończył w sposób iście bombowy. Aczkolwiek uważałem i wciąż uważam, że cena za Suareza była przesadzona, pomimo tego jak ładnie się Urus spłaca. Chociaż, niby to Zubi był odpowiedzialny za transfery to jednak on tej ceny nie negocjował, dlatego zamilknę w tej kwestii, tym bardziej patrząc na grę Rewolwera.
Teraz pozostaje kwestia utrzymania tego, co zbudowano, a to będzie też trochę kabony kosztowało. Może się uda, zobaczymy.
14
Nokaut z Chelsea w 2012 roku? Nokaut to Barcelonie zasunął Bayern rok później. Tamten mecz z Chelsea to było... to było coś, czego się nie zapomina, bo nie da się zapomnieć! To był cud, że Chelsea awansowała, nic więcej. Nigdy nie widziałem "tyle szczęścia" w trakcie całego dwumeczu. Jeden mecz to jeszcze pal sześć, ale zaraza dwa?! Po stokroć wolę jak Barca dostaje w dupsztala 0:7 od Bayernu albo 1:4 od naszych białych przyjaciół... chociaż nie, tamten mecz to też złe wspomnienie. Pardon, zagolopowałem się.
Inter z 2010 to osobny temat. Chrzanie to, że podtrzymuje stereotyp kibica Barcy-płaczka. Tamten mecz to była kradzież i również pech piłkarzy Blaugrany, bo musieli zapipsztalać autobusem do Mediolanu. A niech któryś mi wypomni półfinał z Chelsea z 2009 roku! Od razu odeślę delikwenta do przypomnienia sobie pierwszego meczu na Camp Nou!
5
Żeby potem przeciągnąć go na ciemną stronę mocy, TAK JEST! Podoba mi się ten tok rozumowania!
7
Ten maraton może się podobać nam, kibicom, bo widzimy naszych ulubieńców co 3 dni, ale dla piłkarzy to jest rzeź, dlatego nie możemy się złościć, że nie zamknęli meczu, kiedy Atletico grało w 9. Grają możliwie jak najbardziej ekonomicznie, czyli skutecznie, ale bez fajerwerków, co po prostu musimy im wybaczyć.
Kontuzje zawsze dobrze omijać i oby było ich jak najmniej, ale dochodzi również kwestia rotacji. Są tak naprawdę 4 newralgicznych pozycji, na których solidnych zmienników nie ma. Mowa tu o lewej obronie i praktycznie całej linii ataku. Adriano jest strasznie niepewny na lewej stronie, nie wspominając o Mathieu, także dobrze by było gdyby to Alba grał praktycznie zawsze, bo tylko wtedy można być spokojny o tą stronę boiska. Kontuzja "18" Barcy w najważniejszym momencie sezonu może mieć katastrofalne skutki.
Dalej atak. Jest Sandro i jest Munir, jako alternatywy dla MSN. Niby nasze trio chce grać zawsze, ale to też ludzie, a nie maszyny i im więcej meczów będą mieli w nogach tym trudniej może im przyjść wykrzesać iskrę, kiedy będzie trzeba. Czy wspomniana dwójka wychowanków może dać oddech Messiemu, Neymarowi czy Suarezowi? Jasne, ale są oni tak niepewni, że w większości przypadków któryś z tego tria przypadnie rola ratownika spotkania. Dlatego cała nadzieja w Lucho, że postawi na dwóch młodych wychowanków w odpowiednich momentach. Wtedy to my wszyscy musimy mieć nadzieję, że Sandro czy Munir (albo oboje) podołają.
Enrique ma rację- teraz jest najważniejsza część sezonu. Na razie wychodzimy z tego obronną ręką, ale to może kosztować piłkarzy, a przede wszystkim liderujące MSN, bardzo wiele. Tak wiele, że może im po prostu nie starczyć sił w końcowej fazie sezonu. Jednakże "in Lucho we trust". Musimy wierzyć, bo pokazał nam sezon temu, że warto.
1
Szczerze nie jestem pewien czy zrobił to tylko dlatego. Tzn. to mógł być powód, ale mógł też zwrócić uwagę na to, jak ulgowo traktuje się rywali Barcelony. Jednak, tak czy inaczej, nie podoba mi się takie zachowanie. Nie chodzi mi tu teraz o umieszczanie zdjęć na portalach społecznościowych, ale o sam styl gry, który opisałem już innym kolegom-cules.
1
Nie no, jasna sprawa. Postura jednego jak i drugiego to niebo a ziemia, ale ona nie usprawiedliwia dosyć lekkomyślnego stylu gry Neymara. On po prostu szuka kontaktu, a to, jak napisałem koledze Bartkowi, może prędzej czy później źle się skończyć.
1
Wiem i przyznam sie bez bicia, że nie napisałem całej mojej myśli, bo mój srajfon zaczyna mnie doprowadzać do pasji... a dwa nie miałem już czasu.
Tak, masz rację, kiedyś nie było portali społecznościowych, ale o co się mnie rozchodzi? Ano o to, w jaki sposób zachowuje się Neymar kiedy widać, że rywale nie przejmują się zbytnio zdrowiem przeciwnika. On ciągle holuje piłkę, wręcz wyczekuje ataku ze strony rywala. Mnie osobiście coś takiego nie podoba, ale okej, to jego sprawa, że robi tak, a nie inaczej, ale na litość boską i katowską, niech nie płacze, nie macha rączkami w kierunku sędziego skoro on sam takie sytuacje generuje. Prędzej czy później to się źle skończy.
6
Jak ja tego nie znoszę, brzydzę się takim zachowaniem. Najpierw Abdennour, teraz nasza Gwiazda Braziliana. Może niedługo będą robili sobie zdjęcia pt. "ależ się dzisiaj spociłem". No do c.uja pana, kość śródstopia złamana? Nie? No to czego płaczesz? To męski sport... chyba.
W porządalu, ostatnio widać tendencje, że przeciwnicy "wyczuli", że mogą grać przeciwko Barcelonie ostrzej, ale trąd, cholera i zaraza, to nie powód, żeby skarżyć się tym w sieci. Messi niejednokrotnie dostawał w kość. Można powiedzieć, że przyjmował ciosy z pokorą, ale grając w piłkę zawsze trzeba liczyć się z obiciami. Widać Messi wychodzi z takiego założenia, a Neymarita nie dość, że swoim holowaniem piłki wyczekuje tylko ataku ze strony rywala to jeszcze skarży się na ostrą grę.
Może mieć lepsze statystyki od Ronaldinho, więcej trofeów itp. itd., ale dla mnie nigdy nie osiągnie takiej klasy jak Ronnie.
0
Serena to babochłop, dlatego Isia przegra z nią fizycznie... albo Amerykance nie będzie nic siedziało. Tak czy inaczej nie wróżę sukcesu Radwańskiej.
2
Nie dostają szans, to raz. Montoya po świetnym Klasyku w 2012 roku w jego wykonaniu usiadł z powrotem na ławce. Bojana zgasił Guardiola, który większy pożytek widział w Villi niż w zawodniku, który wygryzł Ibre. Sandro i Bartrze bardzo trudno się przebić, bo na ich pozycjach grają najlepsi. Jest też druga sprawa- trenerzy doskonale widzą kto co może dać zespołowi, podczas gdy my nie mamy jak tego zobaczyć, bo nie mamy wglądu na treningi. Widać ci wszyscy trenerzy zauważali/zauważają jakieś braki w tych zawodnikach. Poza tym nie można oczekiwać, że La Masia da Barcelonie nowego Xaviego, Inieste, czy Puyola. Taka generacja piłkarzy trafia się niezwykle rzadko.
1
No to pronto, ogladaj VII część! Od siebie dam tyle, że to taki odgrzewany kotlet, ale na patelni, a nie w mikrofali, czyli inaczej rzecz biorąc, smaczny.
1
No ludzie, jak to tak?! Sci-fi z 2014/15 roku i nikt Ci nie poleca Star Wars?! Co się dzieje z ludźmi... :D
No chyba, że nie oglądałeś Oryginalnej Trylogii, wtedy trochę lipa.
0
Ale brzmi tak samo :)
3
Gdybym miał taką możliwość aby zabrać jednego piłkarza z Barcelony do swojej drużyny to tym kimś byłby Busquets. Genialny piłkarz, niesamowicie bystry. Na samej analizie jego gry można się bardzo dużo nauczyć. Polecam tym, którzy nie są jakoś szczególnie wybiegani, bo Busi to najlepszy przykład piłkarza, który biega stosunkowo mało, ale za to potrafi się mądrze ustawić.
1
Koniec końców Katalonia wciąż jest w Hiszpanii, więc formalnie rzecz biorąc Barca to hiszpański zespół. To, że znaczna większość cules się z tym nie zgadza (może nawet wszyscy. W końcu Barca to Duma Katalonii) to temat na zupełnie inną rozmowę.