2

Chciałabyś, żeby ktoś znacznie lepszy od Ciebie nie tylko dobijał, ale i ośmieszał Cię na oczach wielu, wielu ludzi? Bo ja bym nie chciał. Uważałbym to za brak szacunku rywala do mnie.
A najpiękniejsze to nie są tricki tylko tiki-taka w czystej postaci ;).

2

No właśnie, liczby minut, a tych minut będą mieli stosunkowo mniej niż mogliby mieć +/- 10 lat temu. Dużo mniej. Dlatego Barca musi nauczyć się wypożyczać swoje perełki.
Osobiście sam nie widzę niczego nadzwyczajnego w Gumbau czy Camarze, ale po pierwsze to Lucho jest trenerem i ma wgląd na treningi i postęp rezerwistów, a po drugie, już to kiedyś pisałem, to może być rodzaj kary za gwiazdorstwo tych najbardziej utalentowanych graczy Barcy B za to, że pozwoli spaść z Segundy. Nie tworzyli drużyny, zatem teraz za to płacą nie tylko kisząc się w rezerwach, ale i grająć w 3 lidze. Chociaż przy tej okazji zawsze będę wspominać Eusebio i Vinyalsa, którzy swoje dołożyli.

2

Weźmy pod lupę sezon 2005/2006. Barca zostaje mistrzem zdobywając "jedynie" 82 punkty, co przy dzisiejszych realiach nie dałoby Jej to tytułu majstra. Drugi wtedy Real zgromadził 70 oczek, a to z kolei nie przebiłoby Sevilli, która w sezonie 14/15 zajęła 5 miejsce, gromadząc 72 punkty. Jest różnica? Ależ oczywiście i to spora! Dalej, do sezonu 09/10 wicelider La Liga nie zdobywał nawet 80 punktów, dlatego też margines błędu automatycznie rósł w górę i był znacznie większy niż obecnie, a to oznacza, że młodzi piłkarze wtedy mogli mieć czas na pokazanie swoich umiejętności, z kolei trener ich wystawiający nie był zmuszany dawać im śladowych ilości minut, tylko mógł stawiać na nich pełną gębą i to nie w meczach z ogórkami, o których Ty wspomniałeś, ale w meczach z lepszymi rywalami, od których zwyczajnie mogli się więcej nauczyć.
Przecież żaden trening nie zastąpi doświadczenia wyniesionego z meczu, a im rywal lepszy tym większa nauka płynie dla młodego gracza.
Obecnie Lucho nie wielkiego pola manewru. Wie, że nie może sobie pozwolić na wiele, bo wie, że nie tylko Real będzie im deptał po piętach, ale również Atletico. Musi grać pewniakami, by nie pozwalać sobie na potknięcia, a taki młody piłkarz pewniakiem nigdy nie będzie, no chyba że mówimy o Messim. La Masia przez to cierpi, bo sama Barca już z niej tak nie korzysta. Cantera i ludzie odpowiedzialni za nią jak i za rezerwy muszą nauczyć się inaczej korzystać z tych perełek. Muszą nauczyć się wypożyczać graczy do klubów z najwyższej klasy rozgrywkowej, klubów pewnych, w których ci młodzi będą mogli zabłysnąć, a przynajmniej będą mieli szanse, bo potencjał to oni mają, tak samo jak potencjał mieli Fabregas, Pique, Iniesta czy Busquets. Tyle że różnica pomiędzy obecną młodzieżą, a wyżej wymienionymi polega na tym, że u wyżej wymienionych graczy ten potencjał został wykorzystany.

2

Szkółka funkcjonuje wciąż w ten sam sposób. Nie wiemy jak duża jest skala talentu obecnej młodzieży Barçy, czy są rzeczywiście w stanie zastąpić w pewnym stopniu tą wielką generację, bo zwyczajnie nie dostają oni minut by się wykazać. Moim zdaniem to nie jest podyktowane tym, że La Masia przestała produkować wielkie talenty tylko tym, że nie ma miejsca ani czasu na eksperymenty. Skoro Mistrzostwo Hiszpanii wymaga zdobycia ok. 90 punktów to pokazuje jak mały jest margines błędu, a niestety, trzeba się liczyć z tym błędem stawiając na młodzież.

2

Nie, Barca ma prawo pierwokupu na pewno do Manquillo (a raczej posiadała) i nie jestem pewien czy również nie posiada takowego do Saula.

EDIT
Czyli pamięć mam, mimo wszystko, dobrą.

6

Ad. 1
Mam tu własną obiekcję, a mianowicie- Real od tej złotej barcelońskiej ery bardzo mocno się zbroi, wywierając przy tym dużą presję na Blaugranie. To już raczej nie te czasy, kiedy to sprowadzali Woodgate'a, Pavona czy Drenthe, teraz kupują Isco, Jamesa, Modrica. To zupełnie inny kaliber piłkarzy, którzy poziomem bardzo mocno wyprzedzają nieopierzoną młodzież La Masii. Żeby Barca nie zaczęła odstawać od Madrytu to i ona niestety musi sięgnąć do kiesy.
Ad.2
To Enrique ma taki pomysł na zespół i póki co ten pomysł dał Barcelonie tryplet. Messi ma już (!) 28 lat. Logiczne jest zatem to, że Lucho woli obudować skład wokół La Pulgi doświadczonymi piłkarzami. Nie wiem czy potencjał Messiego byłby tak wykorzystany, gdyby miał współpracować z młodzieżą, która dopiero zaczyna raczkować w wielkiej piłce.
Ad.3
Socio wybrali Bartomeu, zatem nic się w tej kwestii nie zmieni. Tak jak Barcelona pokornie przyjmowała kolejne razy od UEFY tudzież FIFY, tak przyjmować będzie je dalej, na tzw. drugi policzek. Iście chrześcijańskie podejście Pana Bartomeu i zarządu Barcelony, rzekłbym godny podziwu, acz bezsensowny i krzywdzący Blaugrane.
Ad.4
Rezerwy zagrały katastrofalny poprzedni sezon. Widać Luis Enrique chce te największe gwiazdy Barcy B "ukarać" za ich małe zaangażowanie. Dlaczego tak myślę? Może dlatego, że w hierarchii u Lucho wyżej od Sampera jest Gumbau... tu jednak nie oskarżałbym tylko zawodników. Eusebio i Vinyals dołożyli swoje dwie, spore cegły do tego spadku.
Ad.5
Tu sam sobie odpowiedziałeś. Myślę, że jeśli najdzie ten czas, w którym będzie trzeba odmłodzić kadrę to Barca na podstawie tego swojego scoutingu ją odmłodzi. Za jaką sumę? Zobaczymy. To zbyt daleka przyszłość.

1

Wtedy było 1:3 nie 0:3.

23

Pamiętam komentarz Szpakowskiego przy bramce Iniesty w Superpucharze Hiszpanii w 2011 roku: "Ten, który strzela bramki jakże ważne". To zdanie jak ulał pasuje również do Pedro. Może to nie jest TEN zawodnik, może to nie jest Pedro Guardioli, ale jednak coś pozostaje. On ma dar, który prawdopodobnie przysłużył się Barcelonie po raz ostatni i to w okolicznościach podobnych do tych, w których Barca skorzystała z niego po raz pierwszy, 5 lat wcześniej, w Monaco, w tych samych rozgrywkach. Cóż za piękny i symboliczny koniec przygody Pedro z klubem, który dał mu wszystko i któremu on odpłacił się z nawiązką.

Zatem czy mogliśmy sobie wyobrazić lepsze zakończenie Pedro w Barcelonie? Czy sam Pedrito mógł sobie wyobrazić? Szczerze wątpię.

1

Komentarz usunięty

5

Napiszę tak, każdy ma swoją opinię na temat każdego piłkarza, na temat decyzji trenera, ale traci ona na ważności w momencie, kiedy widzimy kogo sprowadza/wystawia trener, w tym przypadku Luis Enrique. Przypomnę, że to on chciał Chorwata na Camp Nou, zabiegał o ten transfer aż w końcu został dopięty. Przyszedł zawodnik, który nijak może równać się z klasą Xaviego, Iniesty czy nawet Fabregasa, który nigdy nie osiągnie poziomu pierwszej dwójki, a uzyskanie poziomu trzeciego będzie dla niego bardzo trudne... Ale jednak przyszedł, jednak podpisano z nim kontrakt i jednak był regularnie wystawiany. Czy to dlatego, że Lucho nie miał lepszej opcji? Nie. Dla Enrique to właśnie Rakitić był, jest i będzie najlepszą opcją, inaczej by go nie sprowadzał. Poprosiłby o piłkarzy bardziej wyrafinowanych, bardziej dynamicznych, lepszych technicznie i po prostu bystrzejszych, jak chociażby Pogba. Arda Turan jest kolejnym przykładem tego, jaki plan ma Luis Enrique na pomoc Barcelony. Przychodzi kolejny walczak, kolejny zawodnik, który będzie zostawiał serducho na boisku.
Trzeba się pogodzić z tym, że drugiego takiego duetu jak Xavi-Iniesta nie będziemy już mieli. Być może kiedyś jakaś para osiągnie poziom zbliżony do tej wspaniałej dwójki, ale to nie będzie teraz, nie kiedy trenerem jest Luis Enrique. Trener, który nie chce pomocy magicznej tylko chce pomoc w prawdziwym tego słowa znaczeniu. "Pomoc" dla defensywy. "Pomoc" dla ofensywy. Trzeba się do tego przyswoić i zrozumieć, że mózg drużyny nie znajduje się w środku, że nie dzieli się na dwie półkule oznaczone numerami "6" i "8". Ten mózg został zastąpiony mózgiem geniusza, któremu przypisany jest numer "10" i jest on usadowiony na dosyć dziwnej, dla jednostki centralnej, pozycji.

1

Tylko Lucho zna odpowiedź na Twoje drugie i trzecie pytanie. Cóż, my nic zrobić nie możemy.

3

Ja z kolei starałem się śledzić na bieżąco spotkania rezerw i zgodzę się z Dominatorem w większości. Do tego "szczapowatego" wyglądu obrońców Barcy B dołożyłbym irracjonalne zachowanie Eusebio, a potem Vinyalsa. Czy wystawianie w pomocy jednego środkowego pomocnika można jakoś wytłumaczyć? Pomoc była złożona nie dość, że ze słabo prezentującego się Gumbau to jeszcze z prawego obrońcy- Patrica i skrzydłowego Camary, tudzież Halilovica. Tymczasem na ławce siadali tacy środkowi pomocnicy jak Calvet, Babuński i przede wszystkim Samper.
Nie powiem, za każdym razem się dziwiłem.

1

Każdy może się pomylić.

4

Ca to taki nasz Diaby, dlatego rzadko się go widuję. Może chodziło Ci o Ie? To ten, co zagrywał piłki do napastników rywali i dawał preteksty na pokazywanie mu czerwonych kartek.

9

Chciałoby się rzec, że Adriano to lepszy zmiennik od takiego, o którego Barcelona mogłaby prosić. Kiedy wchodzi nie odstaje poziomem, daje odpowiednią jakość i widać, że wnosi sporo radości do szatni Barcy. Niestety jednak Blaugrana nieubłaganie zbliża się do czasu, kiedy to będzie musiała spojrzeć na swoją kadrę i stwierdzić, że jest ona zbyt stara, by mogła swobodnie konkurować na tylu frontach. Moim zdaniem to jeszcze nie ten nadchodzący sezon będzie tym sezonem, w którym powinniśmy się martwić, ale za dwa, trzy temporady może się okazać, że z Barcelony zrobił się drugi Milan. Żeby temu zapobiec trzeba sukcesywnie, a co ważniejsze z głową, odmładzać zespół. Adriano może być tu pierwszą ofiarą. Nie ze względu na jego małą przydatność, ale ze względu na to, że w formacji defensywnej jest istny przesyt piłkarzy, to raz. Vermaelen lub Mathieu mogą grać na lewym boku obrony i nawet wtedy do obstawienia środka obrony Lucho będzie posiadał czterech zawodników. Czterech zawodników na dwie pozycje to wystarczająca ilość. Drugim powodem może być obecność kolejnej perły z La Masii, czyli Grimaldo. Tak jak w przypadku Sampera, Halilovica, Munira i Sandro chyba nie ma większego sensu trzymać go w rezerwach, w trzeciej lidze. To byłby dla niego krok w tył, a on powinien się rozwijać, bo potencjał to ten chłopak ma ogromny i tak jak pisałem w przypadku Sampera, Barca nie powinna go tracić. Powinna dać szansę mu się wykazać, jeśli nie w Barcelonie to na wypożyczeniu. To, że interesuje się Grimaldo taki klub jak Benfica, która lubi zatrudniać młodych i ich promować, to o czymś świadczy. Świadczy o możliwościach lewego obrońcy rezerw, z których Barca może w przyszłości skorzystać.
Wszystko zależy od tego jak potoczą się sprawy z Adriano i czy Enrique w ogóle wiąże jakąś przyszłość z Grimaldo.

13

Samper mówił w wywiadach, że wolałby grać wyżej. Pytanie tylko w jakiej roli i czy w ogóle widzi dla niego jakąś rolę Enrique, bo to on ma decydujący głos. Jedno jest jednak pewne- Samper to prawdziwy diament, któremu należy dać szansę rozwoju, a przy tym ten rozwój monitorować. Sprzedaż nie powinna wchodzić w grę, ale jeśli Samper się zgodzi i Arsenal rzeczywiście pokryje tą klauzulę to dla wychowanka to będzie na pewno bardzo dobry kierunek. Wenger umie pracować z młodzieżą i coś czuję, że u Kanonierów jego talent by eksplodował. Tyle że wtedy to Barcelona byłaby najbardziej pokrzywdzoną stroną. Dlatego, wg mnie, Barca powinna go mieć w swojej garści, nie puszczać, a przy tym dać się wykazać. Drugim Xavim to on nie będzie, ale może w przyszłości sprawić, że aż tak nie będziemy, za naszym kochanym Generałem, tęsknić.

2

Była jeszcze druga część, ale ponieważ pisze na telefonie to nie udało mi się skopiować tekstu. Wspomnę o tym przy innej okazji. Dlatego napisze tylko podsumowanie- nie ufam żadnym słowom Bartomeu. Barcelona pod względem instytucjonalnym będzie dalej słaba, będzie dalej bezkarnie atakowana. Barcelonismo mogło to zmienić i dać klubowi prawdziwą stabilizację, ale tego nie zrobiło.

Kto ma rację? Czy Bartomeu będzie rzeczywiście dobrym prezydentem? O tym się przekonamy. Ja jednak będę nieufny i bardzo niespokojny o przyszłość Barcy.

3

Szanuję Twoje zdanie Majerr, ale w dużej większości się z nim nie zgadzam.

Na samym początku chcę podkreślić jedną rzecz- moim osobistym faworytem był Freixa. Zgadzałem się z jego wizją Barcy co do joty. Laporta nie przekonywał, jego kampania rzeczywiście była słaba, ale mimo tego i tak wolałem jego od Bartomeu. Dlaczego? Bo zwyczajnie mu nie ufam. Nie ufam jego słowom, a powodem tego są te wszystkie decyzje, którymi raczył nas obecny zarząd przez ostatnie 5 lat. Bartomeu jako wiceprezydent za czasów Rosella był jednym z odpowiedzialnych osób za transfer Neymara. Transfer, za który Barcelonie dostaje się już drugi rok.

¿Por qué? Dlaczego się nie bronią? A jeśli już się bronią to dlaczego tak nieudolnie? Chciałbym wiedzieć.

Kolejne kłamstwo, które mnie zraziło do Bartomeu- sprawa z Abidalem.

¿Por qué? Dlaczego nie mogli powiedzieć wprost, że Abi nie da rady trenować i grać w Barcelonie?

Świeża sprawa z trenerem Barcy B. Garcia Pimienta miał obiecane stanowisko trenera rezerw ze względu na prośbę Roury. Co zrobił Bartomeu? Zatrudnił Gerarda Lopeza. Nie byłoby tu nic dziwnego, gdyby nie powiedziano "A". A skóro mówi się "A" to mówi się i "B", czyż nie? Tymczasem stary-nowy prezydent po raz kolejny nie dotrzymał słowa.


1

Mnie się wydawało, że to w Pireusie Abi czyścil aż miło, a w Madrycie zawalił kilka sytuacji.

1

Do tego ratował dupe Olympiakosowi w LM nie raz, nie dwa.

2

Możesz rozwinąć swoją myśl? Bo jakoś nie widzę uzasadnienia dlaczego jestem tym Twoim "gimbem".
A mnie się zawsze wydawało, że to gimby charakteryzuje brak argumentów. Cóż, czasy się zmieniają, Barca się zmienia, ludzie się zmieniają...

5

Napisałeś niżej "gownolaporciarzy". Powiedz mi, mój drogi kolego, gdzie w mojej wypowiedzi widzisz nazwisko "Laporta"?

23

Nie daje Bartomeu 6 lat. Nie daje mu nawet połowy tego okresu. Zanim się obejrzymy, a poleci wotum nieufności. Kłamstwa mają krótkie nogi, a jestem pewien, że jeszcze niejedna bujda wyleci z ust Bartomeu, bujda, która socis wykryją i którą mu wypomną.
Poza tym nadchodzą bardzo trudne czasy dla futbolu młodzieżowego. Oby tylko trwały jak najkrócej, bo gra o La Masie to gra, w której Barcelona może stracić bardzo dużo.

4

A to niecny kłamczuszek z tego Bartomeu. Podobno spłata długu była priorytetem zarządu Rosella, przejętego później przez wyżej wspomnianego, a tu takie kwiatki. Tak kończyć swój mandat? Czy to wypada? Oj nieładnie, nieładnie, Panie Bartomeu.

3

"Jednak nigdy nie można sobie spacerować i spacerować w odosobnieniu, podczas gdy koledzy wylewają z siebie siódme poty."

Z jednej strony Pan Farinella ma rację. To przecież niewybaczalne żeby kapitan reprezentacji, najlepszy piłkarz świata przechodził obok takiego meczu. Tak może pomyśleć każdy, ale nie człowiek, który miał styczność z futbolem. Ile meczy Messi rozegrał w sezonie? Plus/minus 60. Czy podlegał rotacjom? Miał przerwy w grze? Nie. Messi grał ciągle, praktycznie w każdym meczu i to się na nim odbiło.

La Pulga Atomica była już zmęczona podczas finału Ligi Mistrzów, to było widać gołym okiem, nie wspominając o Copa America, w którym Leo oddychał już rękawami. Wracając do finału LM, na szczęście z pomocą przyszli Rakitić, Iniesta i Busquets, dzięki czemu Barca zdołała pokonać Juventus. Czy w finale Copa America ktoś wsparł Messiego? Pastore, Aguero, Lavezzi, El Pipa Higuain? Nikt, a i tak największe żale wylewa się na lidera. W sumie się temu nie dziwię, bo skoro wszyscy gloryfikują Leo do postaci boskiej albo przynajmniej "nie z tego świata" to wymagania co do jego gry rosną niewyobrażalnie wysoko. Szkoda tylko, że w tej całej ekscytacji geniuszem Messiego zapomina się, że jest on jednak tylko człowiekiem, a człowiek, jak to człowiek, potrzebuje wsparcia, bo samemu może mu być ciężko cokolwiek osiągnąć. Przypadek La Pulgi dobitnie o tym mówi. Dopóki Argentyńczycy tego nie zrozumieją dopóty Argentyna nic nie wygra.

27

Utalentowani piłkarze przewijali się przez La Masie i będą się przewijać, wyjątkiem jest ta nasza cudowna generacja z Messim, Xavim, Iniestą, Puyolem, Pique i Busquetsem, która jest absolutnie genialna i stoi ponad wszystkimi. To, czy panuje tzw.: "posucha" w Barcelonie, z młodymi talentami wdrażanymi do pierwszej drużyny, to tylko i wyłącznie kwestia zaufania do tej hulajpartii, czyli trenera Luisa Enrique. Inną sprawą jest to, że stawianie na tych wychowanków to bardzo ryzykowna sprawa, ponieważ Barca posiada bardzo mały margines błędu w La Liga, musi wygrywać co mecz, praktycznie. Tymczasem młodzi zawodnicy jak to młodzi zawodnicy- ich forma jest niestabilna. Nie każdy będzie Messim, który będzie kręcił doświadczonym grajkiem, jakim niegdyś był piłkarz Chelsea, lewy obrońca- Del Horno. Oni są wręcz zobligowani do popełniania błędów, ale tu się rodzi pytanie- czy te błędy, którzy mogą popełnić młodzi canteros, są warte świeczki? Czy mają wystarczający potencjał i czy przede wszystkim są na tyle poukładani by w przyszłości pociągnąć Barcelonę? Wg mnie, na chwilę obecną, w rezerwach znajdują się dwaj piłkarze, na których warto postawić "all in", czyli Samper i Grimaldo. Ciekaw tylko jestem jaki plan ma wobec nich Lucho.

1

Bo widać wg Guardioli byli za słabi na pierwszą drużynę.
Wymieniłeś 3 transfery, w tym dwa do rezerw. Było jeszcze masę innych zakupów na wyraźnie życzenie Guardioli. Alves, Caceres, Hleb, Ibra, Villa no i ten nieszczęsny Czyhryński.

1

Brazylijczycy byli transferami do Barcy B, a nie do pierwszej drużyny.

0

Na przykład kto?

3

Zawsze filozofia była ponad wszystkim u Laporty, także nic nowego nie powiedział.
Poza tym naprawdę uważacie, że trener nie będzie miał u Laporty nic do powiedzenia? Wystarczyło skinienie Guardioli i pojawiali się dowolni piłkarze, których wskazał.
Kim był Cruyff? Honorowym prezydentem klubu, nikim więcej. Nie miał żadnej, zasadniczej władzy. Był człowiekiem, którego od czasu do czasu słuchał Laporta i to tyle w temacie. Podejrzewam, że ta funkcja zostałaby przywrócona, a stanowisko zająłby sam Cruyff, który miałby do powiedzenia tyle, co wcześniej.
Sam nie chciałbym żeby Laporta wrócił do władzy, ale jednak lepszy będzie on od tej bandy krętaczy, która nie potrafi nawet obronić własnego podwórka. Barca dla własnego dobra musi odciąć się od zarządu Rosella.
Freixa lub Benedito- któregoś z tej dwójki chciałbym zobaczyć na stołku prezydenta, ale to raczej niemożliwe.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: