2

Dlatego napisałem "Nie, ależ skąd".

Najpierw odniosłem się do tego konkretnego komentarza n00stressa. Potem dopiero zaczął wyjaśniać dlaczego tak napisał. Ten cytat, z mojej wypowiedzi, jest jeszcze zanim n00stress napisał, że "Iniesta gra, jak pachołek".

Nie taka była moja intencja. Nigdzie nie napisałem żeby ludzie wbijali na moją kłótnię z n00stressem. To wolne forum. Możesz czytać, lub nie, co, kto woli.

0

Tak jak Ty na samym początku- piłkarz bezproduktywny.

2

Nie, ależ skąd, koleś, wszystko pasi.

Ja widzę, w komentarzu, do którego się odniosłem, gdzie jest czarno na białym, "Iniesta jest jak pachołek". Widzisz tam słowo "gra". Napisz mi, bo nie wiem, czy przypadkiem nie muszę się udać do specjalisty.

4

Wiesz, równie dobrze mogę stwierdzić, że to Ty masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Sklejając dwie pierwsze wypowiedzi n00stressa doszedłem do wniosku, że słowo "pachołek" było przesadzone i zwróciłem mu uwagę, a że jest jednym z redaktorów tego forum uznałem, że muszę napisać moje zdanie... koleś. To, że nie odczytałem, że był to tzw. "żart", no to wybacz, że nie mogę widzieć teraz Twojej twarzy i nie mogę zauważyć jak bardzo jesteś na mnie nabuzowany.

Zarzuty w moją stronę są niepodparte żadnymi, konkretnymi argumentami. Pierwszy raz ścieram się z redaktorem, może i momentami przesadziłem, ale taka moja porywcza natura. Dla fejmu też nie piszę. Piszę tylko wtedy, gdy mam jakieś zdanie na dany temat... koleś. Dlatego też, gdybyś Ty napisał, że np.: "Iniesta to pachołek" to też zwróciłbym Ci uwagę, tylko że nie napisałbym tego całego wywodu, że jesteś moderatorem itp.

A to, że mi ludzie polecają, no cóż, koleś, nie namawiam ich do tego. Sami to robią.

1

Zwróć uwagę na dwie rzeczy. Pierwsza: każdy ma inne poczucie humoru. Druga: nie widzę mimiki Twojej twarzy, dlatego też trudno mi rozgryźć czy żartujesz, czy nie. Ktoś bardziej obyty mógłby odczytać żart, gdybyś dodał emotikonę, ale takowej nawet nie dodałeś. Jak zatem to mogłem zrozumieć Twój żart?

7

Boki zrywać.



Xavi, Messi, Alves, Valdes to tylko przykłady tego, jak łaska kibica na pstrym koniu jeździ. Po takich doświadczeniach, gdzie użytkownicy fcbarca.com nie zostawiali suchej nitki na wymienionych wyżej piłkarzach, powinieneś powstrzymać się od takiego krótkiego stwierdzenia na temat Iniesty, a bardziej to rozpisać, w taki sposób żeby nie było żadnych wątpliwości. Niestety, wątpliwości i niesmak pozostał, bo nieumyślnie pokazałeś co mogą pisać tutejsi userzy na temat Don Andresa. Jako jedna z osób odpowiedzialnych za to forum powinieneś wziąć tę kwestię pod uwagę. Chyba, że nie dbacie o reputacje strony. To wtedy ok, nie było dyskusji.

16

Trzeba było o takim komentarzu pomyśleć wcześniej. Zauważ, że masz taki fajny, bordowy nick, który mówi wszystkim użytkownikom, że jesteś jedną z osób prowadzących to forum. Pomyśl, co teraz myślą ci wszyscy, którzy to przeczytali. Fani, nie fani Barcelony, dzieci, młodzież i starsi. Pokazałeś, jakim to szacunkiem darzysz żywą legendę klubu. Pokazałeś jak daleko mogą posunąć się userzy (nie koniecznie będący za Blaugraną) w hejtowaniu i szydzeniu z piłkarzy Barcy, którym zwyczajnie nie idzie. Pokazałeś, bo sam tę granicę narysowałeś.

18

Uważasz, że to była konstruktywna krytyka poczynań Iniesty? Że gra jak pachołek? Bo dla mnie nie. Dla mnie to stwierdzenie było hen, hen poniżej pewnego poziomu. Co gorsza, dalej na tym poziomie tkwisz i jest to dla mnie zatrważające. To, że gra słabo, nawet tak, że dyskwalifikuje go z występów w wyjściowej "11" (gdzie się z Tobą zgadzam) nie oznacza, że nagle stoczył się do poziomu pachołka. To dla mnie wyraz ogromnego braku szacunku i pokaz szczeniactwa i gówniarzerii. Wybacz, że pisze Ci to dzieciak 5 lat młodszy od Ciebie, ale sam doskonale wiem co znaczy być szczeniakiem i gówniarzem, w końcu w tym siedzę. Dlatego też tego zwrotu użyłem.

31

Pachołek? Ten pachołek sprawiłby, że nakryłbyś się nogami, a przy tym wciąż byś nie wiedział gdzie jest piłka. Ciekaw jestem jak wtedy by Ciebie nazywali. Trochę szacunku do piłkarza, który nawet w obecnej formie zakrywa czapką wszystkich tutejszych forumowiczów.

Jak możesz nazwać pachołkiem gracza, któremu tyle Barca zawdzięcza... to dla mnie niepojęte żeby jeden z redaktorów największego serwisu poświęconego Blaugranie szydził z żywej legendy Barcelony. Jasne, teraz Don Andres gra bardzo słabo, ale jakim trzeba być niewdzięcznikiem żeby teraz sprowadzać go do poziomu pachołka? Nie wstyd Ci? Nie wstyd Ci, że zachowałeś się jak chorągiewka puszczona na wietrze? Dlaczego tak piszę? Dlatego, że jestem na 99,99% pewien, że jeszcze 2-3 lata temu wychwalałeś Inieste pod niebiosa, tak jak my wszyscy. Teraz, kiedy potrzebuje wsparcia kibiców, jeden z redaktorów fcbarca.com miesza go z błotem. Brawo, brawo i jeszcze raz brawo. To się dopiero nazywa szacunek!

Wstyd mi, że musiałem to czytać.

70

Pirlo, Gerrard, Xavi nie musieli mierzyć się z tym, z czym musiał się zmierzyć Iniesta- żaden z tej trójki nie stracił dziecka. To jest jedyny powód dlaczego ja milczę (i milczeć zamierzam, bo poza tym "wyskokiem" więcej o tym pisać nie zamierzam) na temat formy Don Andresa, jak również moje wyjaśnienie jego słabej dyspozycji. Nie wiem jak to jest stracić dziecko. Nie wiem i za nic w świecie nie chce wiedzieć, jak chyba każdy. Tymczasem Iniesta dostąpił bardzo mocno wątpliwego "zaszczytu" i doświadczył uczucia, jakie się z tym wiążą.

To wychodzi daleko poza sport. Osobiście, jestem pod ogromnym wrażeniem Iniesty, że próbuje dalej robić to, co robi od dawna.



Próbuje żyć dalej. Ale czy da się to robić TAK efektywnie, jak robił to przed wydarzeniem się tej tragedii? Szczerze wątpię.



Zwróćcie uwagę jak Iniesta wysiwiał w tak młodym wieku. To jest dla mnie informacja, że Don Andres już nie wróci. Śmierć nienarodzonego dziecka odcisnęła na nim piętno, które nie pozwala mu grać na luzie, nie pozwala mu błyszczeć, jak błyszczał kiedyś. I niestety wątpię, żeby się z tego piętna uwolnił.

2

Trochę więcej odwagi i mniej sytuacji, w których idzie "na raz", a Barca będzie mieć solidnego zmiennika dla Sergio Busquetsa. Kto wie, może Enrique znalazł dla niego miejsce w Barcelonie?

2

Rafinha potrzebuje czasu, cierpliwości.

2

Powinniśmy, ale PSG wcale tego nie ułatwi. Jestem pewien, że będzie to bardzo trudny dwumecz.

18

Tak tylko przypomnę, że PSG wyeliminowało Chelsea, co prawda przez ich własną głupotę, a raczej głupotę ich genialnego trenera, grając w 10 przez ok. 90 minut i to na wyjeździe. To, że nie będzie Verattiego, Ibry, Luiza, może nie być Motty, to wcale nie oznacza, że Barca ma rozstrzygnąć losy 1/4 finału w pierwszym meczu. A właśnie, bym zapomniał, PSG od bardzo dawna nie przegrało na swoim stadionie w rozgrywkach europejskich. Coś czuję, że nie sprzedadzą tanio swojej skóry na Parc des Princes, a wręcz przeciwnie- zrobią wszystko, żeby wygrać. Pod żadnym pozorem nie można ich lekceważyć.

1

Co do "dogrywania patelni", przeczytaj mój poprzedni komentarz jeszcze raz. Może teraz wyczujesz ironię.

Sport może być indywidualny, a nie osobisty.

Z jednej strony masz rację, że to sport zespołowy i powinno się oceniać zespół, razem wygrywamy, razem przegrywamy, ale z drugiej popatrz nawet na ten portal. Po każdym meczu są wystawiane oceny dla każdego poszczególnego zawodnika. Dzięki temu wiemy w jakiej jest formie, jak się prezentuje itp. Także w ocenianiu należy zachować równowagę. Trzeba wiedzieć, w jakich przypadkach ocenia się drużynę, a w jakich zawodnika.

Uwierz, z gry Grimaldo wynika dużo więcej niż z gry Camary, Gumbau, Patrica czy nawet Sampera, czyli zawodników, którzy grają w pomocy Barcy B. Tylko Halilovic robi więcej wiatru spośród pomocników niż sam Alex, lewy obrońca.

Obrona Barcy B jest tragedią, ale nowoczesny futbol nie polega na tym, że obrona jest od bronienia, a napad od atakowania. Wszyscy się bronię, wszyscy atakują. Tego trochę brakuje w rezerwach, chociaż ostatni mecz z Gijon dawał już jakieś nadzieje na poprawę. Poza tym nie można winić jednego Grimaldo za taki stan rzeczy. Co on sam może zrobić? To grę defensywną całej drużyny należy poprawić, a nie pojedynczego zawodnika. Chociaż Alexowi przydałby się porządny trening gry obronnej, tu się zgodzę.

8

Nie no, jasne, co to za problem wziąć piłkę, przedryblować całe boisko i dograć patelnię koledze, albo strzelić bramkę... no chyba, że mówimy o Segundzie Division, drugiej lidze hiszpańskiej. Wtedy, wydaje mi się, nie jest już tak łatwo to zrobić.
"Patrząc na wyniki i tabelę"... patrzaj na mecze Barcy B, a nie na wyniki i tabelę, bo to, że drużyna gra padakę nie oznacza, że nie ma w tej drużynie pojedynczych jednostek, które wybijają się ponad resztę. Moim zdaniem to niesprawiedliwe oceniać "grupowo", nie uważasz?

13

Grimaldo do pchania karuzeli? Skoro oglądałeś jeden mecz rezerw, to nic dziwnego, że masz takie zdanie. Fakt, wczoraj zagrał słabo, ale ogólnie to motor napędowy rezerw. Także można napisać, że coś pcha, ale tym czymś nie jest karuzela tylko drużyna Barcy B. Robi więcej w rozegraniu niż ten śmieszny środek pola, złożony z prawego obrońcy, skrzydłowego i z reguły jednego środkowego pomocnika (chociaż ostatnio rezerwy się poprawiły, bo zaczynają wystawiać aż dwóch, nominalnych pomocników!!!). Wiedziałbyś to, gdybyś oglądał trochę częściej rezerwy.

Racja, musi się poprawić w defensywie, ale gdyby nie miał już czego poprawiać to Barca miałaby LO od zaraz i to na długie lata. Nic nie przychodzi od razu. Chłopak musi na treningach polepszyć swoją grę w defensywie i wtedy powinien konkurować z Albą. Moim zdaniem Alex ma potencjał by go wygryźć, tym bardziej, że "18" Barcy stanęła w miejscu i się nie rozwija. Brak konkurencji, ot co.

13

I teraz właśnie widać kto ceni wyżej Messiego od Barcy.

5

Prowadził też pamiętne 3-0 na Santiago Bernabeu, które to oklaskiwało największego magika w historii futbolu, tj. Ronaldinho.

5

Tu mnie masz ;).
Jednak staraj się pisać dokładniej. Sam chyba doskonale wiesz, że w Barcelonie grał Keita, dlatego odruchowo pomyślałem (nie tylko ja, zresztą), że masz na myśli o ulubieńcu Pepa Guardioli, czyli Seydou Keite.

6

Keita... ciekawe.

6

Thiago miał uraz za urazem. Gdyby nie one to podejrzewam, że grałby częściej u Tito.
Co do Martino, to ja mu się nie dziwię, że nie stawiał na wychowanków. Tylko pomyśl, facet przejmuje drużynę w połowie okresu przygotowawczego, musi z marszu dopasować się do zawodników i opracować odpowiednie metody treningowe, nie znając przy tym piłkarzy, z którymi będzie pracował. Ja się Tacie nie dziwię i nie zarzucam mu tego, bo to normalne, że nie chciał niczego spieprzyć.
Z Montoyą musi być coś nie tak. Chodzi mi o to, że już trzeci kolejny trener na niego nie stawia. To już nie jest dzieło przypadku, tylko to nam coś pokazuje, a mianowicie to, że jest zwyczajnie za słaby. Trenerzy mogą mieć ku temu pewne powody, o których my nie wiemy.

8

... "rozumiem, ze sam w pilke nie grasz". Hmm, dziwne, bo to samo o Tobie można napisać. Wiesz, my nie mamy wglądu na treningi Barcy. Nie wiemy jak tam się spisuje Montoya, ale patrząc na liczbę minut jaką rozgrywa już kolejny sezon można naprawdę wysnuć wniosek, że jest po prostu za słaby na Barcelonę. Sam bym chciał, żeby to on był naturalnym następcą Alvesa i nawet był taki moment, kiedy można było mieć nadzieje, ale problem jest taki, że on tej szansy zwyczajnie nie wykorzystał. Ś.p. Vilanova sadzał go na ławce, tak jak Martino i teraz Enrique. Dlaczego? Bo po prostu stanął w miejscu. Jasne, mecze są potrzebne, jak woda do życia, dla młodych piłkarzy, ale to treningi są miejscem, gdzie rozwija się swoje umiejętności. Widać Montoya nie robił tego i nie robi w stopniu zadowalającym kolejnego, trzeciego już trenera.

5

5 lat? Ja bym napisał 4, ale to jest nieważne.

Radzi sobie lepiej od Bartry, bo jest lepszym uzupełnieniem dla Pique. Marcowi brakuje tylko szybkości, niczego więcej, bo pod innymi względami Bartra jest już na tyle rozwinięty by wygryźć nie-stopera Mascherano i grać w pierwszym zespole.
To, czego nie ma Bartra ma Mathieu i to on powinien być partnerem Pique na ŚO, zamiast Mascherano. Trzeba jednak zważyć na wiek Francuza i pomyśleć ile zdoła jeszcze grać na takim poziomie. Vermaelena, z kolei, czeka trudny orzech do zgryzienia. Chodzi tu o jego powrót do dobrej dyspozycji. Będzie to bardzo trudne, ze względu na jego wiek i długość kontuzji. Jeśli mam być szczery to nie daje mu dużych szans, a szkoda, bo był to bardzo dobry stoper.

Moim zdaniem dobrze, że Braida obserwuje potencjalnych stoperów i nie popełnia błędu swojego poprzednika, który w konsekwencji dał Barcelonie 3 lata męczenia się z mizerną obroną.

6

*4 zawodników na dwie pozycje. Mascherano nie jest stoperem, nigdy nie był i nigdy nie będzie. Po prostu to wyjście awaryjne, w postaci Masche, zastosowane przez Guardiole lata temu ciągnie się jak smród za wojskiem.

8

Kontuzje? Zawieszenia? Sezon jest długi, dlatego trzeba się zabezpieczyć na takie wypadki. Dlatego też potrzebny jest gracz, który w razie potrzeby zastąpi Suareza i zaprezentuje odpowiednio wysoki poziom, a który, przy okazji, go odciąży i da odpocząć.

"Pokaż mi ławkę rezerwowych, a ja ci powiem jak mocny masz skład" i to jest szczera prawda. Wartościowi zmiennicy są na wagę złota, a takich Barcelonie brakuje w ataku.

9

Tym wartościowym zmiennikiem byłby, wg mnie, ta doświadczona "9", o której wspomniałem.
Może i się by nie zmarnował, ale na pewno nie rozwinąłby się w takim stopniu. Kolejne minuty dają mu doświadczenie, a im bogatsze jest to doświadczenie tym lepszym jest się piłkarzem. Zatem, wg mnie, w grę wchodzi tylko opcja kupna z natychmiastowym wypożyczeniem (zresztą Barcelona tylko tak może kupować zawodników).

13

Vietto zmarnowałby się w Barcelonie. On potrzebuje regularnej gry, a niestety jej w Blaugranie nie dostanie. Chyba nikt się nie łudzi, że młodziutki Argentyńczyk wygryzie ze składu Neymara czy Suareza, o Messim nie wspominając. Wg mnie jedyną opcją jest transfer z natychmiastowym wypożyczeniem. Innej możliwości nie ma, chyba że chłopak chce sobie zmarnować karierę.
Na wypożyczeniu mógłby liczyć na regularną grę, łapałby doświadczenie i po paru latach stałby się jednym z potentatów do zastąpienia Suareza (obok Munira i Sandro). Takie zabezpieczenie na przyszłość to najlepsze, co Barca może teraz zrobić.
Poza tym zwracam uwagę na ławkę rezerwowych, na której, spośród napastników, zasiada tylko Pedro. Moim zdaniem Barcelona powinna pomyśleć nad doświadczonym napastnikiem, klasyczną "9" pogodzoną z rolą rezerwowego. Zdaję sobie sprawę, że to nie takie łatwe znaleźć takiego piłkarza, ale jakoś ławkę trzeba wzmocnić, bo póki co, jest ona licha. Do tego, taki napastnik pozwoliłby odejść Sandro i Munirowi odejść na wypożyczenie, a to by było im na rękę. Zobaczymy.

6

To obronę i pomoc rezerwy muszą niezwłocznie wzmocnić, bo te dwie formacje najbardziej kuleją w Barcelonie B.

5

Moim zdaniem Enrique powinien ustawić go do pionu. Patrz na piłkarza z.największym ego w Barcelonie- Messiego. Wcześniej był czlapajacym piłkarzem, teraz jest dużo barwnej aktywny, np.: w odbiorze. Dlatego myślę, że.dałby sobie.rade i z.Deulofeu.
Co do przypuszczalnego hejtu na niego to podejrzewam, że jego ego pomogloby mu się z tym uporać

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: